Niejako na koniec i w podsumowaniu informacja, na stronie: - http://www.glospowiatusredzkiego.pl/numer/gps11-2011.pdf konkretnie w pdf na stronie 12, można przeczytać oficjalną relację z zawodów, produkcji miejscowej prasy czyli "Głosu Powiatu Średzkiego".
U mnie link wchodzi, ale z wielkimi oporami. Prościej jest wpisac w "Google" - "Głos Powiatu Średzkiego", a następnie kliknąc w "PDF" numer aktualny. Coraz mniej z tego wszystkiego rozumiem. Gazeta twierdzi, że uroczyste otwarcie zawodów odbyło się 2 czerwca, zakończenie 5 czerwca. Zbiornik został zamknięty dla wędkarzy od 29 maja do 6 czerwca.
osobiscie nie lubie dziennikarzy,mam przykre doświadczenie z pewnym bezczelnym typem z tygodnka pilskiego.Pewnie na tym jeziorkiem było jednorazowy incydent.
Jak sobie zagrodzili stanowiska to niech tam sobie łowią.
Poza obrębem tzw taśm mozna łowić,mało ważne ze okręg wyłączył cały akwen
Nie miałem wcale zamiaru drążyc tego tematu, bo to się robi nudne. Ale odnośnie powyższego wpisu... Nie było jednorazowe. W ubiegłem roku działo się tak samo. Mój starszy kolega chciał wędkowac 5 czerwca, ale miejscowy prezes mu kategorycznie zabronił. Przynajmniej tak mój kolega opowiada.
Zgadza się od 29 maja do 6 czerwca...Z kolegą lądujemy nad zalewem w Środzie 1-wszego z zamiarem popełnienia nocki,pogoda wydaje się sprzyjająca,popaduje deszczyk,patrzymy-nasza ulubiona miejscówka jest wolna...-pełne zadowolenie...Aż tu nagle na drzewie tablica:"zbiornik...od do...jest zamknięty dla wędkarzy..."OOO!!!Aż mną zatrzęsło ale trudno...No i dylemat:gdzie jedziemy?Było kilka opcji,wachaliśmy się między Wierzbiczanami a Nekielką...,padło na to drugie...No i nie pożałowaliśmy,kolega złowił 2 piękne liny,a ja całkiem przyzwoite karpie w podobnej liczbie,że nie wspomnę o mnogiej ilości płoci(bo płotkami ich nie można było nazwać ;) ).Było mnóstwo zabawy i co najlepsze:karpie wyciągnąłem na czerwonego zaś większość płoci na kulkę proteinową...
Witam wszystkich zainteresowanych tematem zarejestrowałem się tutaj żeby wyjaśnić kilka podstawowych spraw po pierwsze ekip wystartowało ostatecznie 29 co daje 58 namiotów a nie 10 były to mistrzostwa okręgu KARPIOWE tu nie da się posadzić jednego obok drugiego więc ekipy byłe rostawione po całym jeziorze zostało tylko wolne paredziesięt metrów na Moącznikach od baru. Dlaczego zostało zamknięte jezioro otóż w poniedziałek 1 czerwca miał zostać zarybiony akwen karpiem niestety faktem jest że ryby przyjechały dopiero we wtorek ale mimo to zbiornik musiał zostać zamknięty a żeby ta ryba w spokoju się rozeszła i nie została wyłapana w dwa dni po drugi żeby przygotować łowiska na tyle ekip potrzeba trochę pracy trzeba było powykaszać stanowiska powyrywać trzcinę w niektórych miejscach i jak wy sobie to wyobrażaci wędkujecie a tu ktoś przychodzi i mówi wam że zaraz w tym miejscu będzie poszerzał wnęke to do piero były by zgrzyty co do terminu zamknięcia jeziora to było one zamknięte do 5 anie do 6 wystąpił tam błąd dlaczego PZW tego nie poprawiło nie wiem zapewniam tylko że karzdy kto był zainteresowany i potrafił się skontaktować lub przyjść i zapytać to wiedział że można łapać już poi zawodach.Troszkę późno dowiedziałem się o tej dyskusji więc na wszystko od razu nie odpowiem jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to z miłą chęcią na nie odpowiem
Co do samego tytułu SZLACHTA SIĘ BAWI wędkuje odkąd pamiętam karpiarzem jestem od paru lat i nie uważam się za szlachtę tylko za normalnego wędkarza który kocha łowić ryby i stosuje zasadę NO-KILL takie stwierdzenia są chyba używane z zazdrości tylko nie rozumiem jakiej zazdrości i czego
Witam wszystkich zainteresowanych tematem zarejestrowałem się tutaj żeby wyjaśnić kilka podstawowych spraw po pierwsze ekip wystartowało ostatecznie 29 co daje 58 namiotów a nie 10 były to mistrzostwa okręgu KARPIOWE tu nie da się posadzić jednego obok drugiego więc ekipy byłe rostawione po całym jeziorze zostało tylko wolne paredziesięt metrów na Moącznikach od baru. Dlaczego zostało zamknięte jezioro otóż w poniedziałek 1 czerwca miał zostać zarybiony akwen karpiem niestety faktem jest że ryby przyjechały dopiero we wtorek ale mimo to zbiornik musiał zostać zamknięty a żeby ta ryba w spokoju się rozeszła i nie została wyłapana w dwa dni po drugi żeby przygotować łowiska na tyle ekip potrzeba trochę pracy trzeba było powykaszać stanowiska powyrywać trzcinę w niektórych miejscach i jak wy sobie to wyobrażaci wędkujecie a tu ktoś przychodzi i mówi wam że zaraz w tym miejscu będzie poszerzał wnęke to do piero były by zgrzyty co do terminu zamknięcia jeziora to było one zamknięte do 5 anie do 6 wystąpił tam błąd dlaczego PZW tego nie poprawiło nie wiem zapewniam tylko że karzdy kto był zainteresowany i potrafił się skontaktować lub przyjść i zapytać to wiedział że można łapać już poi zawodach.Troszkę późno dowiedziałem się o tej dyskusji więc na wszystko od razu nie odpowiem jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to z miłą chęcią na nie odpowiem
Rozumiem że zawody odbyły się na karpiu który został wpuszczony do łowiska?!I jeszcze jedna sprawa - dewastacja bo tak to trzeba nazwać - kto zezwolił na wycinanie czegokolwiek ?i gdzie była wtedy PSR ?jak nad wodą Strażnik by zobaczył że ktoś cokolwiek wycina, to na pewno by bez skrupułów wlepił mandat...Nie rozumiem... dla mnie to dewastacja niszczenie wandalizm... już sobie wyobrażam jak akwen wyglądał po tych tzw "zawodach"...... temat "szlachta się bawi" jest w tym wypadku jak najbardziej uzasadnione moim zdaniem...
jak chcesz zobaczyć jak wygląda zbiornik po zawodach to serdecznie zapraszam ty masz w wyobrażeniu że my tam pół zbiornika wykosiliśmy z trzcin to jesteś w błędzie sami mieli byśmy niszczyć miejsca gdzie żeruje karp i amur proszę cie poprawiliśmy tylko już istniejące stanowiska które zaczeły zarastać jeżeli uważasz że określanie nas karpiarzy szlachtą jest na miejscu no to moje gratulacje właśnie dla tego coraz więcej karpiarzy tworzy spółki kluby i wynajmują sobie wody bo gdziekolwiek się nie pojawimy jesteśmy tak właśnie traktowani nawet PZW nas nie uznaje niema czegoś takiego jak karpiarstow jest łowienie metodą gruntową wniosek może jednak nie jesteśmy jednak tak szlachetni jak inni.
Ale straż karze za złamanie gałęzi a przynajmniej powinna, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji że przyjeżdżam na łowisko i koszę trawę bo mi przeszkadza, żeby sobie poszerzyć!dla mnie to będzie i jest wandalizm, bo albo jesteśmy wędkarzami i dbamy o naturę albo ruinujemy ją...Ja pozostanę przy swoim i uważam, że na ryby jeździ się po to żeby odpocząć a nie kosić trawę wycinać zielska bo przeszkadzają i wsypywać tony zanęty do wody!!!Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... i dla Ciebie nie ma nic złego w tym żeby wyciąć "parę" źdźbeł trawy... Bo zawody są najważniejsze... wszyscy wiedzą jak takie zawody wyglądają - jedno wielkie picie ...I nie mów że tak nie było....
Niejako na koniec i w podsumowaniu informacja, na stronie: - http://www.glospowiatusredzkiego.pl/numer/gps11-2011.pdf
konkretnie w pdf na stronie 12, można przeczytać oficjalną relację z zawodów, produkcji miejscowej prasy czyli "Głosu Powiatu Średzkiego".
No coś z tym linkiem koledze nie wyszło.
U mnie link wchodzi, ale z wielkimi oporami. Prościej jest wpisac w "Google" - "Głos Powiatu Średzkiego", a następnie kliknąc w "PDF" numer aktualny.
Coraz mniej z tego wszystkiego rozumiem. Gazeta twierdzi, że uroczyste otwarcie zawodów odbyło się 2 czerwca, zakończenie 5 czerwca. Zbiornik został zamknięty dla wędkarzy od 29 maja do 6 czerwca.
osobiscie nie lubie dziennikarzy,mam przykre doświadczenie z pewnym bezczelnym typem z tygodnka pilskiego.Pewnie na tym jeziorkiem było jednorazowy incydent.
Jak sobie zagrodzili stanowiska to niech tam sobie łowią.
Poza obrębem tzw taśm mozna łowić,mało ważne ze okręg wyłączył cały akwen
Nie miałem wcale zamiaru drążyc tego tematu, bo to się robi nudne. Ale odnośnie powyższego wpisu...
Nie było jednorazowe. W ubiegłem roku działo się tak samo.
Mój starszy kolega chciał wędkowac 5 czerwca, ale miejscowy prezes mu kategorycznie zabronił. Przynajmniej tak mój kolega opowiada.
Zgadza się od 29 maja do 6 czerwca...Z kolegą lądujemy nad zalewem w Środzie 1-wszego z zamiarem popełnienia nocki,pogoda wydaje się sprzyjająca,popaduje deszczyk,patrzymy-nasza ulubiona miejscówka jest wolna...-pełne zadowolenie...Aż tu nagle na drzewie tablica:"zbiornik...od do...jest zamknięty dla wędkarzy..."OOO!!!Aż mną zatrzęsło ale trudno...No i dylemat:gdzie jedziemy?Było kilka opcji,wachaliśmy się między Wierzbiczanami a Nekielką...,padło na to drugie...No i nie pożałowaliśmy,kolega złowił 2 piękne liny,a ja całkiem przyzwoite karpie w podobnej liczbie,że nie wspomnę o mnogiej ilości płoci(bo płotkami ich nie można było nazwać ;) ).Było mnóstwo zabawy i co najlepsze:karpie wyciągnąłem na czerwonego zaś większość płoci na kulkę proteinową...
Witam wszystkich zainteresowanych tematem zarejestrowałem się tutaj żeby wyjaśnić kilka podstawowych spraw po pierwsze ekip wystartowało ostatecznie 29 co daje 58 namiotów a nie 10 były to mistrzostwa okręgu KARPIOWE tu nie da się posadzić jednego obok drugiego więc ekipy byłe rostawione po całym jeziorze zostało tylko wolne paredziesięt metrów na Moącznikach od baru. Dlaczego zostało zamknięte jezioro otóż w poniedziałek 1 czerwca miał zostać zarybiony akwen karpiem niestety faktem jest że ryby przyjechały dopiero we wtorek ale mimo to zbiornik musiał zostać zamknięty a żeby ta ryba w spokoju się rozeszła i nie została wyłapana w dwa dni po drugi żeby przygotować łowiska na tyle ekip potrzeba trochę pracy trzeba było powykaszać stanowiska powyrywać trzcinę w niektórych miejscach i jak wy sobie to wyobrażaci wędkujecie a tu ktoś przychodzi i mówi wam że zaraz w tym miejscu będzie poszerzał wnęke to do piero były by zgrzyty co do terminu zamknięcia jeziora to było one zamknięte do 5 anie do 6 wystąpił tam błąd dlaczego PZW tego nie poprawiło nie wiem zapewniam tylko że karzdy kto był zainteresowany i potrafił się skontaktować lub przyjść i zapytać to wiedział że można łapać już poi zawodach.Troszkę późno dowiedziałem się o tej dyskusji więc na wszystko od razu nie odpowiem jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to z miłą chęcią na nie odpowiem
Co do samego tytułu SZLACHTA SIĘ BAWI wędkuje odkąd pamiętam karpiarzem jestem od paru lat i nie uważam się za szlachtę tylko za normalnego wędkarza który kocha łowić ryby i stosuje zasadę NO-KILL takie stwierdzenia są chyba używane z zazdrości tylko nie rozumiem jakiej zazdrości i czego
Witam wszystkich zainteresowanych tematem zarejestrowałem się tutaj żeby wyjaśnić kilka podstawowych spraw po pierwsze ekip wystartowało ostatecznie 29 co daje 58 namiotów a nie 10 były to mistrzostwa okręgu KARPIOWE tu nie da się posadzić jednego obok drugiego więc ekipy byłe rostawione po całym jeziorze zostało tylko wolne paredziesięt metrów na Moącznikach od baru. Dlaczego zostało zamknięte jezioro otóż w poniedziałek 1 czerwca miał zostać zarybiony akwen karpiem niestety faktem jest że ryby przyjechały dopiero we wtorek ale mimo to zbiornik musiał zostać zamknięty a żeby ta ryba w spokoju się rozeszła i nie została wyłapana w dwa dni po drugi żeby przygotować łowiska na tyle ekip potrzeba trochę pracy trzeba było powykaszać stanowiska powyrywać trzcinę w niektórych miejscach i jak wy sobie to wyobrażaci wędkujecie a tu ktoś przychodzi i mówi wam że zaraz w tym miejscu będzie poszerzał wnęke to do piero były by zgrzyty co do terminu zamknięcia jeziora to było one zamknięte do 5 anie do 6 wystąpił tam błąd dlaczego PZW tego nie poprawiło nie wiem zapewniam tylko że karzdy kto był zainteresowany i potrafił się skontaktować lub przyjść i zapytać to wiedział że można łapać już poi zawodach.Troszkę późno dowiedziałem się o tej dyskusji więc na wszystko od razu nie odpowiem jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pytania to z miłą chęcią na nie odpowiem
Rozumiem że zawody odbyły się na karpiu który został wpuszczony do łowiska?!I jeszcze jedna sprawa - dewastacja bo tak to trzeba nazwać - kto zezwolił na wycinanie czegokolwiek ?i gdzie była wtedy PSR ?jak nad wodą Strażnik by zobaczył że ktoś cokolwiek wycina, to na pewno by bez skrupułów wlepił mandat...Nie rozumiem... dla mnie to dewastacja niszczenie wandalizm... już sobie wyobrażam jak akwen wyglądał po tych tzw "zawodach"...... temat "szlachta się bawi" jest w tym wypadku jak najbardziej uzasadnione moim zdaniem...
jak chcesz zobaczyć jak wygląda zbiornik po zawodach to serdecznie zapraszam ty masz w wyobrażeniu że my tam pół zbiornika wykosiliśmy z trzcin to jesteś w błędzie sami mieli byśmy niszczyć miejsca gdzie żeruje karp i amur proszę cie poprawiliśmy tylko już istniejące stanowiska które zaczeły zarastać jeżeli uważasz że określanie nas karpiarzy szlachtą jest na miejscu no to moje gratulacje właśnie dla tego coraz więcej karpiarzy tworzy spółki kluby i wynajmują sobie wody bo gdziekolwiek się nie pojawimy jesteśmy tak właśnie traktowani nawet PZW nas nie uznaje niema czegoś takiego jak karpiarstow jest łowienie metodą gruntową wniosek może jednak nie jesteśmy jednak tak szlachetni jak inni.
Ale straż karze za złamanie gałęzi a przynajmniej powinna, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji że przyjeżdżam na łowisko i koszę trawę bo mi przeszkadza, żeby sobie poszerzyć!dla mnie to będzie i jest wandalizm, bo albo jesteśmy wędkarzami i dbamy o naturę albo ruinujemy ją...Ja pozostanę przy swoim i uważam, że na ryby jeździ się po to żeby odpocząć a nie kosić trawę wycinać zielska bo przeszkadzają i wsypywać tony zanęty do wody!!!Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... i dla Ciebie nie ma nic złego w tym żeby wyciąć "parę" źdźbeł trawy... Bo zawody są najważniejsze... wszyscy wiedzą jak takie zawody wyglądają - jedno wielkie picie ...I nie mów że tak nie było....