Podczas ostatniego rekonesansu nad jeiorem, w strefie bagiennej położonej niedaleko brzegu i skraju olszynowego łęgu rośnie sobie ciekawa, zielona nawet pod lodem roślinka przypominakjąca koniczynkę. Przejrzałem już chyba wszystkie dostępne strony z roślinnością wodną i niestety nie udało mi się roślinki zidentyfikować. Może ktoś z Kolegów coś podpowie w przedmiotowej sprawie?
Kolego Diablo! Marsylia raczej odpada, dgyż ma cztery zaokręglone łuczki rozłożone symetrycznie. Z ponownego poorównania materiału przeddłożonego przez Ciebie skłonny jestem do pierwszej wersji czyli, jaskier wodny (włosiennicznik wodny). Świadczą o tym trzy postrzępione łuczki w gałązce.
Mięsiste, połyskujące; dolne dłoniasto 5-dzielne; o odcinkach odwrotnie jajowatych,głęboko wycinanych, brzegiem karbowanych; górne 3-dzielne, o odcinkach równowąskoklinowatych.
Jaskier ostry:
Odziomkowe na długich ogonkach, pocięte na długie, ząbkowane łatki. Liście łodygowe o mniejszej ilości łatek i mniejsze.
Jaskier wodny:
Liście zróżnicowane są na pływające i podwodne. Pływające mają długie ogonki i blaszkę w kształcie nerki, zwykle od 3 do 5 klapkach. Liście podwodne z krótkimi ogonkami i blaszką pociętą na długie nitkowe odcinki. Ich zwiększona powierzchnia ułatwia wymianę gazową i pobieranie składników pokarmowych.
Kolego troc. Grzyby trujące raczej wszyscy znamy, gorzej z roślinkami, które mają piękne kwiatki, a paskudne działanie. Lepiej więc może coś wiedzieć o niepozornej roślince!
„Jest to najbardziej trujący ze wszystkich gatunków jaskrów krajowych – kilka kropel soku jaskra jadowitego powoduje lokalne zaczerwienienie skóry, wysypkę i pęcherze. Stosowany był w celu umyślnego spowodowania trudno gojących się ran i pęcherzy. Na błony śluzowe jamy ustnej żołądka i jelit działanie soku z jaskra jadowitego jest znacznie silniejsze.” http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaskier_jadowity
Nie daj Boże skorzystać z tej roślinki w ustronnym miejscu, to tylko przejaskrawiony przykład wykorzystania Jaskra Jadowitego. Ciekawy temat poruszyłeś Marku, ja w ubiegłym roku miałem problem ze znalezieniem zdjęć Osoki Aloesowatej.
Podczas ostatniego rekonesansu nad jeiorem, w strefie bagiennej położonej niedaleko brzegu i skraju olszynowego łęgu rośnie sobie ciekawa, zielona nawet pod lodem roślinka przypominakjąca koniczynkę. Przejrzałem już chyba wszystkie dostępne strony z roślinnością wodną i niestety nie udało mi się roślinki zidentyfikować. Może ktoś z Kolegów coś podpowie w przedmiotowej sprawie?
Większe zdjęcie roślinki znajduje się pod artykułem "Zaranie wiosny nad jeziorem" Zaranie wiosny nad jeziorem
masz moze lepsze zdjecie? na tym kiepsko widać.
Rzeczywiście kiepsko widać
Moim zdaniem to jaskier wodny...
http://staw.bieleccy.com.pl/str6_jaskier_wodny.html
A jeśli miałeś bardzo dużo szczęście to
http://kwiatypolski.pl/strony/marsylia_czterolistna.html
Kolego Diablo! Marsylia raczej odpada, dgyż ma cztery zaokręglone łuczki rozłożone symetrycznie. Z ponownego poorównania materiału przeddłożonego przez Ciebie skłonny jestem do pierwszej wersji czyli, jaskier wodny (włosiennicznik wodny). Świadczą o tym trzy postrzępione łuczki w gałązce.
załączone zdjęcie pochodzi z materiału http://staw.bieleccy.com.pl/str6_jaskier_wodny.html.
Będzie okazja potwierdzić jak roślinka zakwitnie. Dzięki za podpowiedż.
Jaskier jadowity.
Liście
Jaskier jadowity:
Mięsiste, połyskujące; dolne dłoniasto 5-dzielne; o odcinkach odwrotnie jajowatych,głęboko wycinanych, brzegiem karbowanych; górne 3-dzielne, o odcinkach równowąskoklinowatych.
Jaskier ostry:
Odziomkowe na długich ogonkach, pocięte na długie, ząbkowane łatki. Liście łodygowe o mniejszej ilości łatek i mniejsze.
Jaskier wodny:
Liście zróżnicowane są na pływające i podwodne. Pływające mają długie ogonki i blaszkę w kształcie nerki, zwykle od 3 do 5 klapkach. Liście podwodne z krótkimi ogonkami i blaszką pociętą na długie nitkowe odcinki. Ich zwiększona powierzchnia ułatwia wymianę gazową i pobieranie składników pokarmowych.
Też jestem zdania, że to jaskier- jadowity czy nie, jakie to ma znaczenie?
Część...:)
Tak to jest Jaskier wodny..( włośniczek) u mnie na bagnach też jest ślicznie kwitnie..całe lustro jest jak śniegiem zasypane kwiatkami...
Kolego troc.
Grzyby trujące raczej wszyscy znamy, gorzej z roślinkami, które mają piękne kwiatki, a paskudne działanie. Lepiej więc może coś wiedzieć o niepozornej roślince!
„Jest to najbardziej trujący ze wszystkich gatunków jaskrów krajowych – kilka kropel soku jaskra jadowitego powoduje lokalne zaczerwienienie skóry, wysypkę i pęcherze. Stosowany był w celu umyślnego spowodowania trudno gojących się ran i pęcherzy. Na błony śluzowe jamy ustnej żołądka i jelit działanie soku z jaskra jadowitego jest znacznie silniejsze.” http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaskier_jadowity
Nie daj Boże skorzystać z tej roślinki w ustronnym miejscu, to tylko przejaskrawiony przykład wykorzystania Jaskra Jadowitego.
Ciekawy temat poruszyłeś Marku, ja w ubiegłym roku miałem problem ze znalezieniem zdjęć Osoki Aloesowatej.
Kąpiel w takim otoczeniu jest nie przyjemna..a czasami się wychodzi z wody i coś piecze..:))
Ładne te jaskierki.