Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-) Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop. A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle... De gustibus...... :-)
Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-) Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop. A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle... De gustibus...... :-)
dokładnie albo się łowi albo CHLA jedno z dwóch jak chleje się % to wędki trza zwinąć i zająć sie chlaniem a ja spędziłem wiele godzin siedząc nad rzeką przy feederze ze świetlikiem na szczytówce i brania leszczy sa niezapomniane
A to rozumiem że kolega Jarek zapija mięsko z grilla rybim mleczem ????? kto mówi o chlaniu?????? patrząc na świetlik jak napisał kolega Notaki męczy jak cholera niestety i raczej nie jesteś Kaszpirowskim patrzącym w jeden punkt jak przez cała noc więc Swoje dobry doradztwo zachowaj dla dzieci jeśli masz. A jak łapiesz na trupka fedeerem to też na drgającą? bo napisałeś że fedeer to tylko i wyłącznie drgająca szczytówka ... Fachowcu oglądałem kilkanaście Twoich wpisów i włos się jeży od TWOJEJ WIEDZY TEORETYCZNEJ
Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-) Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop. A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle... De gustibus...... :-)
dokładnie albo się łowi albo CHLA jedno z dwóch jak chleje się % to wędki trza zwinąć i zająć sie chlaniem a ja spędziłem wiele godzin siedząc nad rzeką przy feederze ze świetlikiem na szczytówce i brania leszczy sa niezapomniane
Jak napisał kolega Notaki De gustibus non est disputandum
ChuckMOd jakiegoś czasu przyglądam się wypowiedzią na forach jak nęcić czym itp. Ale każdy praktycznie mówi co innego i podaje jakieś magiczne sposoby na wieloryba. Nie jestem wędkarzem z dużym bagażem doświadczeń i w tym problem że nie do końca wiem czy odpowiednio postępuje dobór haczyka żyłki itd. Największy problem to nęcenie czym nęcić w jakich proporcjach i w jaki sposób najlepiej podawać zanętę. Proszę tylko aby wątek nie traktować do kłótni miedzy sobą a zastanowieniu się nad napisaniem prawdy. Pozdrawiam
Kolego, na temat nęcenia napisano w tym temacie sporo. NIE MA uniwersalnej recepty na skuteczną zanentę, jak nie ma uniwersalnych recept w żadnej metodzie wędkowania. Tak szcerze mowiąc praktycznie każda zanęta przeznaczona do określonego rodzaju wód się nadaje, pod warunkiem dodanie do niej trchę grubszych frakcji ( najlepiej z przynenty ) i nawilżenia jej tak, by rozpuszcała się w wodzie, w granicach 15 minut. A czy ma być jasna , czy ciemna, jak ma pachnieć i jakie supertajne składniki zawierać.... To już dyskusja z gatunku dywagacji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy . I ilu wedkarzy, tylu ma swoją ulubioną zanętę i kazdy z nas da sobie uciąć rękę, ze jego jest "najlepsiejsza" z najlepszych ;-). A i tak, jesli źle ją podasz, źle zmontujesz wedkę i źle ją ustawisz ( o czym tu się nie pisze, a to bardzo istotny elenet przy "pickerowaniu" ) to nie połowisz :-)
Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-)
Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop.
A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle...
De gustibus...... :-)
Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-)
Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop.
A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle...
De gustibus...... :-)
dokładnie albo się łowi albo CHLA jedno z dwóch jak chleje się % to wędki trza zwinąć i zająć sie chlaniem a ja spędziłem wiele godzin siedząc nad rzeką przy feederze ze świetlikiem na szczytówce i brania leszczy sa niezapomniane
A to rozumiem że kolega Jarek zapija mięsko z grilla rybim mleczem ????? kto mówi o chlaniu?????? patrząc na świetlik jak napisał kolega Notaki męczy jak cholera niestety i raczej nie jesteś Kaszpirowskim patrzącym w jeden punkt jak przez cała noc więc Swoje dobry doradztwo zachowaj dla dzieci jeśli masz. A jak łapiesz na trupka fedeerem to też na drgającą? bo napisałeś że fedeer to tylko i wyłącznie drgająca szczytówka ... Fachowcu oglądałem kilkanaście Twoich wpisów i włos się jeży od TWOJEJ WIEDZY TEORETYCZNEJ
Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-)
Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop.
A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle...
De gustibus...... :-)
dokładnie albo się łowi albo CHLA jedno z dwóch jak chleje się % to wędki trza zwinąć i zająć sie chlaniem a ja spędziłem wiele godzin siedząc nad rzeką przy feederze ze świetlikiem na szczytówce i brania leszczy sa niezapomniane
Jak napisał kolega Notaki De gustibus non est disputandum
utworzono: 2013/05/30 12:10
Feeder - cała prawda
Wędkarstwo» Forum » Techniki łowienia na forum » Grupy
Wędkarstwo gruntowe »
ChuckMOd jakiegoś czasu przyglądam się wypowiedzią na forach jak nęcić czym itp. Ale każdy praktycznie mówi co innego i podaje jakieś magiczne sposoby na wieloryba. Nie jestem wędkarzem z dużym bagażem doświadczeń i w tym problem że nie do końca wiem czy odpowiednio postępuje dobór haczyka żyłki itd. Największy problem to nęcenie czym nęcić w jakich proporcjach i w jaki sposób najlepiej podawać zanętę. Proszę tylko aby wątek nie traktować do kłótni miedzy sobą a zastanowieniu się nad napisaniem prawdy. Pozdrawiam
Kolego, na temat nęcenia napisano w tym temacie sporo.
NIE MA uniwersalnej recepty na skuteczną zanentę, jak nie ma uniwersalnych recept w żadnej metodzie wędkowania.
Tak szcerze mowiąc praktycznie każda zanęta przeznaczona do określonego rodzaju wód się nadaje, pod warunkiem dodanie do niej trchę grubszych frakcji ( najlepiej z przynenty ) i nawilżenia jej tak, by rozpuszcała się w wodzie, w granicach 15 minut. A czy ma być jasna , czy ciemna, jak ma pachnieć i jakie supertajne składniki zawierać....
To już dyskusja z gatunku dywagacji o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy .
I ilu wedkarzy, tylu ma swoją ulubioną zanętę i kazdy z nas da sobie uciąć rękę, ze jego jest "najlepsiejsza" z najlepszych ;-).
A i tak, jesli źle ją podasz, źle zmontujesz wedkę i źle ją ustawisz ( o czym tu się nie pisze, a to bardzo istotny elenet przy "pickerowaniu" ) to nie połowisz :-)