Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
Widzę, że większość karpiarzy łowi te same ryby. Mi się jeszcze nigdy ten sam nie trafił. :( Pewnie dlatego, że krótko łowi karpie.
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
O czyj charakter chodzi łowcy, czy ryby? :))
A jak myślisz :) ?
Oświeć mnie, bo nie mam pojęcia :)?
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Czemu mam nie czytać jak są bardzo ciekawe i pouczające :))), dzięki nim między innymi co roku jest mi łatwiej dobrać się do miśków ... ;) W artykule o miejscu też była mowa ale głównie chodzi o charakter ryb, przez co jedne są łatwe do złowienie inne bardzo trudne......
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Czemu mam nie czytać jak są bardzo ciekawe i pouczające :))), dzięki nim między innymi co roku jest mi łatwiej dobrać się do miśków ... ;) W artykule o miejscu też była mowa ale głównie chodzi o charakter ryb, przez co jedne są łatwe do złowienie inne bardzo trudne......
Aa. Kumam ;)). A to jak rozpoznajesz te łatwiejsze do złowienia? Pewnie w artykule jest opisane jak to zrobić. Kur.a u mnie mają trudne charaktery :))). A ja myślałem, że to brak czasu i to, że nie żerują lub brak szczęścia, a tu masz chodzi o charakter ryb. No masz, kto by pomyślał :))).
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
Dokladnie :) tez mysle, ze to kwestia charakteru. A karpika zlowilem z calkiem innego miejsca. No nic jade niedlugo na pare godzin i zobaczymy czy cos bedzie sie dzialo. Pozdro :)
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Czemu mam nie czytać jak są bardzo ciekawe i pouczające :))), dzięki nim między innymi co roku jest mi łatwiej dobrać się do miśków ... ;) W artykule o miejscu też była mowa ale głównie chodzi o charakter ryb, przez co jedne są łatwe do złowienie inne bardzo trudne......
Aa. Kumam ;)). A to jak rozpoznajesz te łatwiejsze do złowienia? Pewnie w artykule jest opisane jak to zrobić. Kur.a u mnie mają trudne charaktery :))). A ja myślałem, że to brak czasu i to, że nie żerują lub brak szczęścia, a tu masz chodzi o charakter ryb. No masz, kto by pomyślał :))).
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
o to trudna woda jak tak, no i z tego co widziałem bardzo ładna :) Damian a powiedz mi w nocy masz więcej brań jak na większości zbiorników czy może w dzień ?
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
o to trudna woda jak tak, no i z tego co widziałem bardzo ładna :) Damian a powiedz mi w nocy masz więcej brań jak na większości zbiorników czy może w dzień ?
No woda jest trudna, ale warto poczekac :) brania sa praktycznie tylko w dzien, w nocy bardzo rzadko, ja mialem bodajze 1 branie w nocy przez cale 3 sezony lowienia :)
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
o to trudna woda jak tak, no i z tego co widziałem bardzo ładna :) Damian a powiedz mi w nocy masz więcej brań jak na większości zbiorników czy może w dzień ?
No woda jest trudna, ale warto poczekac :) brania sa praktycznie tylko w dzien, w nocy bardzo rzadko, ja mialem bodajze 1 branie w nocy przez cale 3 sezony lowienia :)
o to dziwne :) ale fajnie nie trzeba po nocach siedzieć :))
Myślałem że tamat był usunięty :D W tą sobotę, pierwsza nocka na wodzie PZW, zobaczę co w nocy robią tam ryby :D Ps. gratuluję wszystkim pięknych rybek :)
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
bo dobry jesteś :), ja się dopiero uczę i jeszcze dużo przede mną ;)
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
Zbyniu w artykule była mowa o dużych osobnikach karpia ogólnie rzecz biorąc trudnych w praktyce do złowienia a nie o małych karpiach które biorą jak głupie ......
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
Zbyniu w artykule była mowa o dużych osobnikach karpia ogólnie rzecz biorąc trudnych w praktyce do złowienia a nie o małych karpiach które biorą jak głupie ......
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
bo dobry jesteś :), ja się dopiero uczę i jeszcze dużo przede mną ;)
Z pod Twoich palców na klawiaturze czyta się jak poezję takie pochlebstwa ;))). Kur.a, ale urosłem :).
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
bo dobry jesteś :), ja się dopiero uczę i jeszcze dużo przede mną ;)
Z pod Twoich palców na klawiaturze czyta się jak poezję takie pochlebstwa ;))). Kur.a, ale urosłem :).
No co taka prawda ;), się urodziłeś prawie nad wodą to co się dziwić :))), jadę Zbyniu chyba dla odmiany we wtorek na prywatna wode, chce się pobawić a nie tylko czekanie po 24 h na branie :)
No co taka prawda ;), się urodziłeś prawie nad wodą to co się dziwić :))), jadę Zbyniu chyba dla odmiany we wtorek na prywatna wode, chce się pobawić a nie tylko czekanie po 24 h na branie :) Szybciej trza było gadać, to bym z Tobą pojechał. Następną razem zrobimy sobie mini zlot wedkuje :)). P.S. Wiem gdzie są łosie ;))))))
Myślałem że tamat był usunięty :D W tą sobotę, pierwsza nocka na wodzie PZW, zobaczę co w nocy robią tam ryby :D Ps. gratuluję wszystkim pięknych rybek :)
Jak trafisz na "Śpiocha Leniwca", to lipa będzie. "Nocnych Marków Łakomczuchów" życzę. Połamania :).
No co taka prawda ;), się urodziłeś prawie nad wodą to co się dziwić :))), jadę Zbyniu chyba dla odmiany we wtorek na prywatna wode, chce się pobawić a nie tylko czekanie po 24 h na branie :) Szybciej trza było gadać, to bym z Tobą pojechał. Następną razem zrobimy sobie mini zlot wedkuje :)). P.S. Wiem gdzie są łosie ;))))))
Nie wiedziałem Zbyniu że w tygodniu masz czas ....
Gratuluję pięknych rybek, u mnie znów zameldował się maluszek 5kg i jak zwykle czepiały się leszcze, ale nie poddaje się może w kolejną nockę, tzn w kolejny piatek :(, weźmie porządny karp. Od dwóch tygodni nęcimy tylko kulkami a i tak leszcze się pokazują.Co do złowienia tego samego karpia przynajmniej dwukrotnie to mi się to udało w tym roku, po niespełna dwóch miesiącach przybrał na masie 0,85kg.
Gratuluję pięknych rybek, u mnie znów zameldował się maluszek 5kg i jak zwykle czepiały się leszcze, ale nie poddaje się może w kolejną nockę, tzn w kolejny piatek :(, weźmie porządny karp. Od dwóch tygodni nęcimy tylko kulkami a i tak leszcze się pokazują.Co do złowienia tego samego karpia przynajmniej dwukrotnie to mi się to udało w tym roku, po niespełna dwóch miesiącach przybrał na masie 0,85kg. Piotrek zmień przypony, po co się męczyć z dziadami :) i denerwować ...
Witam ja po trzech dobach na Łowisku Gajdowe jak na takie upały wynik przyzwoity 7 karpi i Amur :) A u kolegów 8 karpi i też amurek zabawa fajna :)
@frotto ale połowiłeś piękne miśki :). Gratki ryb ;).
Piotrek Śliwa dziś złowił i dalej łowi :))).
Witam. U mnie w poniedzialek nowy PB 18.100kg :)
Witam. U mnie w poniedzialek nowy PB 18.100kg :)
Gratki wielkie :). 18,100 kg to już ładna bestia :). pozdrole :).
Witam. U mnie w poniedzialek nowy PB 18.100kg :)
Gratki wielkie :). 18,100 kg to już ładna bestia :). pozdrole :).
Dzieki :) pozdro :)
Witam. U mnie w poniedzialek nowy PB 18.100kg :)
Gratki nowego rekordu, widzisz a tak narzekałeś :), cierpliwość została wynagrodzona ;), o ile pobiłeś stary rekord ?
Ładnie ładnie gratulacje!
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
A tu mój amur 5kg 66 cm .
A tu mój amur 5kg 66 cm .
Piękny gratki :).
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
Widzę, że większość karpiarzy łowi te same ryby. Mi się jeszcze nigdy ten sam nie trafił. :( Pewnie dlatego, że krótko łowi karpie.
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
O czyj charakter chodzi łowcy, czy ryby? :))
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
O czyj charakter chodzi łowcy, czy ryby? :))
A jak myślisz :) ?
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
O czyj charakter chodzi łowcy, czy ryby? :))
A jak myślisz :) ?
Oświeć mnie, bo nie mam pojęcia :)?
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
O czyj charakter chodzi łowcy, czy ryby? :))
A jak myślisz :) ?
Oświeć mnie, bo nie mam pojęcia :)?
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Czemu mam nie czytać jak są bardzo ciekawe i pouczające :))), dzięki nim między innymi co roku jest mi łatwiej dobrać się do miśków ... ;) W artykule o miejscu też była mowa ale głównie chodzi o charakter ryb, przez co jedne są łatwe do złowienie inne bardzo trudne......
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Czemu mam nie czytać jak są bardzo ciekawe i pouczające :))), dzięki nim między innymi co roku jest mi łatwiej dobrać się do miśków ... ;) W artykule o miejscu też była mowa ale głównie chodzi o charakter ryb, przez co jedne są łatwe do złowienie inne bardzo trudne......
Aa. Kumam ;)). A to jak rozpoznajesz te łatwiejsze do złowienia? Pewnie w artykule jest opisane jak to zrobić. Kur.a u mnie mają trudne charaktery :))). A ja myślałem, że to brak czasu i to, że nie żerują lub brak szczęścia, a tu masz chodzi o charakter ryb. No masz, kto by pomyślał :))).
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
fajna sprawa spotkać się ze starym znajomym :)))) , mi juz się też tak trafiło na dwóch zbiornikach że brały mi te same ryby ale znam dużo więcej takich przypadków, ciekawa sprawa, karpi w danym zbiorniku jest dosyć dużo a mimo tego trafiają się te same, czytałem że to kwestia charakteru .....
Dokladnie :) tez mysle, ze to kwestia charakteru. A karpika zlowilem z calkiem innego miejsca. No nic jade niedlugo na pare godzin i zobaczymy czy cos bedzie sie dzialo. Pozdro :)
Wyszczególnione były 4 rodzaje ryb
Lękliwiec:
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Oświadczam że w tym wspaniałym i ciekawym artykule było napisane że powodem brania tych samym ryb w danym zbiorniku jest ich charakter :)))))) czasem miejsce lub sposób łowienia przez danego wędkarza ....
Piotrek, to może nie czytaj takich artykułów :)))). Pewnie bardziej chodzi o miejsce, ale ja nie mam doświadczenia :). Może ktoś bardziej doświadczony się wypowie na temat? W sumie gadamy w temacie, bo to ciekawostki.....
Czemu mam nie czytać jak są bardzo ciekawe i pouczające :))), dzięki nim między innymi co roku jest mi łatwiej dobrać się do miśków ... ;) W artykule o miejscu też była mowa ale głównie chodzi o charakter ryb, przez co jedne są łatwe do złowienie inne bardzo trudne......
Aa. Kumam ;)). A to jak rozpoznajesz te łatwiejsze do złowienia? Pewnie w artykule jest opisane jak to zrobić. Kur.a u mnie mają trudne charaktery :))). A ja myślałem, że to brak czasu i to, że nie żerują lub brak szczęścia, a tu masz chodzi o charakter ryb. No masz, kto by pomyślał :))).
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
o to trudna woda jak tak, no i z tego co widziałem bardzo ładna :) Damian a powiedz mi w nocy masz więcej brań jak na większości zbiorników czy może w dzień ?
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
o to trudna woda jak tak, no i z tego co widziałem bardzo ładna :) Damian a powiedz mi w nocy masz więcej brań jak na większości zbiorników czy może w dzień ?
No woda jest trudna, ale warto poczekac :) brania sa praktycznie tylko w dzien, w nocy bardzo rzadko, ja mialem bodajze 1 branie w nocy przez cale 3 sezony lowienia :)
Dzieki panowie :) rekord pobilem zaledwie o 100g a najlepsze jest to, ze to ten sam karp, ktorego zlowilem w zeszlym roku:) a w tym sezonie nie mam zbyt duzo czasu na ryby z powodu pracy i w tym roku nie poszaleje zbytnio z rybami, ale i tak jest dobrze bo na 4 osoby co siedza tam za karpiem mi sie udalo pierwszego zlowic w tym sezonie :)
o to trudna woda jak tak, no i z tego co widziałem bardzo ładna :) Damian a powiedz mi w nocy masz więcej brań jak na większości zbiorników czy może w dzień ?
No woda jest trudna, ale warto poczekac :) brania sa praktycznie tylko w dzien, w nocy bardzo rzadko, ja mialem bodajze 1 branie w nocy przez cale 3 sezony lowienia :)
o to dziwne :) ale fajnie nie trzeba po nocach siedzieć :))
Myślałem że tamat był usunięty :D W tą sobotę, pierwsza nocka na wodzie PZW, zobaczę co w nocy robią tam ryby :D Ps. gratuluję wszystkim pięknych rybek :)
Wyszczególnione były 4 rodzaje ryb
Lękliwiec:
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
Wyszczególnione były 4 rodzaje ryb
Lękliwiec:
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
bo dobry jesteś :), ja się dopiero uczę i jeszcze dużo przede mną ;)
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
to dobrze bo ja wiecznie żył nie będę :))))))
Wyszczególnione były 4 rodzaje ryb
Lękliwiec:
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Łakomiec:
Ta ryba jest ciekawska, je praktycznie wszystko, niczym się nie przejmuje i można ją złowić wiele razy w zanęconym miejscu. Wydaje się że nigdy się niczego nie nauczy. Brak skłonności do nauki nadrabia dużymi przyrostami. Nie jest to ryba, która przebywa w określonym miejscu. Łowi się ją praktycznie wszędzie, a ze względu na wiele holi często przypłacato wieloma ranami.
Dominator:
To jest prawdziwy przywódca, który oznacza swój teren. Nawet jeśli nie jest do końca prawdziwym przywódcą, to bez wątpienia ma spore rozmiary. Gdy pod wpływem zarybień lub zmniejsza się w wodzie ilość pożywienia, zwiększa się konkurencja pokarmowa, dominator rozpycha się i pierwszy dopada do jedzenia.Wszystko to, by poprawić swoją masę. Teoretycznie jest łatwy do złowienia.
Domator:
Dla tej ryby nie ma znaczenia jak wiele pokarmu znajduje się w innych miejscach zbiornika. Ona się nigdzie nie rusza. Jeśli chcesz ją złowić, musisz znaleźć jej miejsce przebywania. Poszukuje tego wszystkiego, co potrzebne do przetrwania: ciszy, bezpieczeństwa i oczywiście pokarmu. Jedyną rzeczą , która zmusza ją do ruchu jest tarło lub nadmiar wędkarzy na brzegu.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
Zbyniu w artykule była mowa o dużych osobnikach karpia ogólnie rzecz biorąc trudnych w praktyce do złowienia a nie o małych karpiach które biorą jak głupie ......
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
to dobrze bo ja wiecznie żył nie będę :))))))
To mój tekst ;)))))
Rozpoznaje je właśnie po tym że można je złowić częściej :)) a inne nie dają się tak łatwo złowić lub nie można ich złowić wcale, Zbyniu możesz mieć czas, szczęście, łowić w różnych miejscach, ryba może żerować i tak będzie że jedną rybę złowisz kilka razy a innej nigdy ;) lub nic nie będziesz łowił , nie tylko człowiek czy pies ma różny charakter, karp również. To co obserwuje nad wodą i przeczytałem w tym i kilku innych artykułach się pokrywa i nie sposób myśleć że to nie prawda.
Wiem, Wiem, już teraz wiem, tu chodzi o charakter. Dzięki Piotrek wielkie, już teraz wiem co i jak. :)
to dobrze bo ja wiecznie żył nie będę :))))))
To mój tekst ;)))))
a to przepraszam :))))))))
Wyszczególnione były 4 rodzaje ryb
Lękliwiec:
Zawsze kryje się za innymi i gdy tylko zobaczy coś podejrzanego, ucieka do swojej bezpiecznej kryjówki. Jego sposób pobierania pokarmu nie jest zwyczajny.Najbardziej lubi naturalny pokarm, który w żaden sposób nie łączy ze złymi doświadczeniami.Od urodzenia jest na naturalnej diecie. Zjada krewetki, ślimaki, larwy i inne drobne żyjątka. Jest bardzo trudny do złowienia na sztuczne przynęty w rodzaju kulek. Z tego też względu nigdy nie osiąga tak dużych przyrostów jak jego rówieśnicy.
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
Zbyniu w artykule była mowa o dużych osobnikach karpia ogólnie rzecz biorąc trudnych w praktyce do złowienia a nie o małych karpiach które biorą jak głupie ......
No, No dlatego napisałem o "lękliwcach" :)
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
bo dobry jesteś :), ja się dopiero uczę i jeszcze dużo przede mną ;)
Z pod Twoich palców na klawiaturze czyta się jak poezję takie pochlebstwa ;))). Kur.a, ale urosłem :).
Z tego można wyciągnąć następujące wnioski, że ten kto łowi małe karpie "lękliwce" jest mistrzem, a ten kto duże nie, bo to prosta ryba... Czyli wychodzi na to, że nie ma co się chwalić dużymi karpiami tylko "lękliwcami". U mnie same "lękliwce" i jeszcze mam najtrudniejsze łowiska w Polsce. Masakra, ale daję radę jakoś... :)))
bo dobry jesteś :), ja się dopiero uczę i jeszcze dużo przede mną ;)
Z pod Twoich palców na klawiaturze czyta się jak poezję takie pochlebstwa ;))). Kur.a, ale urosłem :).
No co taka prawda ;), się urodziłeś prawie nad wodą to co się dziwić :))), jadę Zbyniu chyba dla odmiany we wtorek na prywatna wode, chce się pobawić a nie tylko czekanie po 24 h na branie :)
No co taka prawda ;), się urodziłeś prawie nad wodą to co się dziwić :))), jadę Zbyniu chyba dla odmiany we wtorek na prywatna wode, chce się pobawić a nie tylko czekanie po 24 h na branie :)
Szybciej trza było gadać, to bym z Tobą pojechał. Następną razem zrobimy sobie mini zlot wedkuje :)).
P.S.
Wiem gdzie są łosie ;))))))
Myślałem że tamat był usunięty :D W tą sobotę, pierwsza nocka na wodzie PZW, zobaczę co w nocy robią tam ryby :D Ps. gratuluję wszystkim pięknych rybek :)
Jak trafisz na "Śpiocha Leniwca", to lipa będzie. "Nocnych Marków Łakomczuchów" życzę. Połamania :).
No co taka prawda ;), się urodziłeś prawie nad wodą to co się dziwić :))), jadę Zbyniu chyba dla odmiany we wtorek na prywatna wode, chce się pobawić a nie tylko czekanie po 24 h na branie :)
Szybciej trza było gadać, to bym z Tobą pojechał. Następną razem zrobimy sobie mini zlot wedkuje :)).
P.S.
Wiem gdzie są łosie ;))))))
Nie wiedziałem Zbyniu że w tygodniu masz czas ....
Nie wiedziałem Zbyniu że w tygodniu masz czas ....
Ogólnie nie mam Piotruś, ale kiedyś musimy się wybrać...;)
Nie wiedziałem Zbyniu że w tygodniu masz czas ....
Ogólnie nie mam Piotruś, ale kiedyś musimy się wybrać...;)
spoko
Gratuluję pięknych rybek, u mnie znów zameldował się maluszek 5kg i jak zwykle czepiały się leszcze, ale nie poddaje się może w kolejną nockę, tzn w kolejny piatek :(, weźmie porządny karp. Od dwóch tygodni nęcimy tylko kulkami a i tak leszcze się pokazują.Co do złowienia tego samego karpia przynajmniej dwukrotnie to mi się to udało w tym roku, po niespełna dwóch miesiącach przybrał na masie 0,85kg.
Gratuluję pięknych rybek, u mnie znów zameldował się maluszek 5kg i jak zwykle czepiały się leszcze, ale nie poddaje się może w kolejną nockę, tzn w kolejny piatek :(, weźmie porządny karp. Od dwóch tygodni nęcimy tylko kulkami a i tak leszcze się pokazują.Co do złowienia tego samego karpia przynajmniej dwukrotnie to mi się to udało w tym roku, po niespełna dwóch miesiącach przybrał na masie 0,85kg.
Piotrek zmień przypony, po co się męczyć z dziadami :) i denerwować ...
Z braku czasu wyskoczyłem na prywatne łowisko na 10 godzinek i udało się wypracować 5 brań i 3 rybki na macie kolejno 3,8:9,9:10kg