Dlaczego Artur to Ty masz wybierać ze znanych sobie łowisk. Idziesz na łatwiznę. Takie zawody powinny się toczyć na neutralnym gruncie a w tym przypadku wodzie, nie pisz że ktoś tu błaznuje bo niestety ale to Ty potkasz się w każdym poście.
Wymiękacie? Przecież tacy świetni łowcy, z takim super sprzętem. A boją się takiego amatora z tele-spinem :-) I mimo że 2 z nich są w mej okolicy, to jeszcze na nich nie łowiłem. Zamierzam je teraz (jesienią) przeczesać, bo już mam z czego ;-)
no nie wiem czy mój wysłużony shimano jest jakimś super sprzętem :)ale z takim telespinem powinien sobie poradzić ,masz z czego????zarybiałeś na własną rękę ????he he he,ja myślę żeby każdy miał taką samą drogę do przebycia to proponuję odrę gdzieś koło wrocławia,mam 750 km to ty Artur nawet bliżej będziesz miał
no nie wiem czy mój wysłużony shimano jest jakimś super sprzętem :)ale z takim telespinem powinien sobie poradzić ,masz z czego????zarybiałeś na własną rękę ????he he he,ja myślę żeby każdy miał taką samą drogę do przebycia to proponuję odrę gdzieś koło wrocławia,mam 750 km to ty Artur nawet bliżej będziesz miał Odpada, dla mnie za daleko. Jak chcesz, to nocleg, jednotę pływającą zapewniam. A potem grilla na za wspólny wypad.
Jasiu mi tam moja miarka starcza, stara co prawda raz by nie stykła bo tylko 2m ale nowsza trójeczka już była rozkładana do ponad dwójki :-) Więc jakoś dam radę ;-)
Z napojami też się dogadamy choć pewnie bym trochę dostąpił komuś...tego piwa hehehe Też dla pewności wezmę ponton jako większe koło ratunkowe albo dla niespodziewanych gości, Krzyś, Piotrek piszecie się? ;-)
No i żadnego losowania patyków, biorę tylko tego różowego tele, załatwisz? :-)))))
Ja urlop na święta w grudniu mam jak cos , następny wolny termin to będzie lipiec przyszłego roku, ale to by Artur potrenować zdazyl Szkoda, ale jak zechcesz kiedy powędkować na mazurach, pisz umówimy się.
Janek, bierz lekcję od Tomka, byś nie poległ z kretesem. Kiedy się spotkamy. ;-) Ja może kiedy wezmę od Ciebie lekcje z karpowania.
Ale na razie intryguje mnie sum europejski. I tu chcę kiedy spróbować sił. Potem przyjdzie pora na brzanę, o ile wędkarze jej nie wyłowią z Łyny.
Ja urlop na święta w grudniu mam jak cos , następny wolny termin to będzie lipiec przyszłego roku, ale to by Artur potrenować zdazyl Szkoda, ale jak zechcesz kiedy powędkować na mazurach, pisz umówimy się.
Janek, bierz lekcję od Tomka, byś nie poległ z kretesem. Kiedy się spotkamy. ;-) Ja może kiedy wezmę od Ciebie lekcje z karpowania.
Ale na razie intryguje mnie sum europejski. I tu chcę kiedy spróbować sił. Potem przyjdzie pora na brzanę, o ile wędkarze jej nie wyłowią z Łyny.
Artur Ty naprawdę myślisz, że ja w życiu nie łowiłem spinem ? Wstawiłem małą próbkę z czasów jak jeszcze łowiłem drapieżniki. JK
Janek na prawdę ma kilka ryb na koncie o których ty Arturze możesz tylko marzyć. No i bardzo dużą wiedzę, wbrew temu co tu wypisuje. Lecz czasem i on lubi porobić sobie jaja ;-)
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Janek na prawdę ma kilka ryb na koncie o których ty Arturze możesz tylko marzyć. No i bardzo dużą wiedzę, wbrew temu co tu wypisuje. Lecz czasem i on lubi porobić sobie jaja ;-)
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Tomek , ale się wychyliłeś... Takiemu fachowcowi nie ma co podpowiadać , wie... :)
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Trzcinki kolega to ma, i wie gdzie. Dzięki nim nie widzi dokładnie, jak i liczyć nie potrafi :-)
Jak już nie rozróżniasz "trzciny" od "trociny" to już na prawdę jest z tobą bardzo źle. Szczerze współczuję bo współczesna medycyna w tak ciężkich przypadkach jest całkowicie bezradna.
No Artur masz szansę pokazać klasę ;-)))))
Nie wspomnę, że być może kogoś namówisz na zmianę wędek do spinningu.
http://www.pzw13.pl/X-Puchar-Jeziora-Zegrzy%C5%84skiego/Plakat-X-Puchar-Jeziora-Zegrzy%C5%84skiego-2015.html
Holując dużego klenia na rzece z brzegami umocnionymi faszyną, kleń próbuje ukryć się w faszynie, wtedy sztywniejszy trzymetrowy teleskop lepiej się sprawdza, bo można klenia utrzymać z daleka od brzegu do chwili, kiedy się zmęczy. Krótki składany lub jednoczęściowy kij może się przyczynić do utraty ryby. Kilkukilogramowe szczupaki też przy brzegu próbują wejść w zarośla.
Holując dużego klenia na rzece z brzegami umocnionymi faszyną, kleń próbuje ukryć się w faszynie, wtedy sztywniejszy trzymetrowy teleskop lepiej się sprawdza, bo można klenia utrzymać z daleka od brzegu do chwili, kiedy się zmęczy. Krótki składany lub jednoczęściowy kij może się przyczynić do utraty ryby. Kilkukilogramowe szczupaki też przy brzegu próbują wejść w zarośla.
Żaden argument. Można bez problemu kupić dobrej klasy dwuskładowe spinningi o długości nawet ponad 3 m i odpowiedniej mocy. Nawet bym nie spojrzał w stronę teleskopowych kijów gdybym potrzebował wędziska o takich parametrach.
Ale znów wrzucę kamyk do ogródka. Skoro ciągle gadamy o spinie, pokaż mi "miszczu" jak podać kleniowi małego wobka o masie 2-3g na odległość +20m ciężkim teleskopem??? Ni chu, nie da rady. Za to dobrym dwuskładowym patykiem z odpowiednią mocą 6-8lb i długością 8"6"-10" nie ma z tym problemów. Poza tym ja staram się rybę wymęczyć na wodzie a nie dopiero podczas najbardziej newralgicznego momentu jakim jest podbierania. Ale co tam moje ponad ćwierć wiekowe, w tym ponad 20letnie, doświadczenie spinningisty. @ogtw i AS wiedzą wszystko najlepiej...
Pierwszy argument za teleskopem to wygoda. Dwu składowy kij rzuca tylko kilka metrów dalej, ale zawsze można dołożyć kawałek ołowiu.
Ja teleskopami łowię około 40 lat, przedtem kilkanaście lat łowiłem kijami składanymi i jednoczęściowymi. (jednoczęściowe z brzozy, leszczyna się nie nadawała)
Wygoda to żaden argument (zabijają go totalnie właściwości użytkowe i parametry techniczne kijów jedno i dwuskładowych których teleskop nigdy nie osiągnie a nawet powiem więcej nigdy się do nich nie zbliży) może dla dzieci którym rodzice kupują takie wędki na dwie- trzy wizyty nad wodą a późnej wyrzucają do kosza. Kij dwuskładowy nie ma 4 m długości czy nie waży 90 kg żebym miał go uważać za niewygodny.
Całkowicie zgadzam się z kolegami (wyżej), jedyną zaletą telespinu w stosunku do wędzisk dwu-składowych, to łatwość przewożenia i to właściwie tylko dla tych wędkarzy, którzy chcą wędzisko przewozić w teczce lub neseserze (może w samolocie), bo już nie widzę takich trudności w przewożeniu wędziska w środkach komunikacji publicznej a tym bardziej w samochodzie. Nawet na rowerze można pokrowiec długości 130-160cm przewiesić przez plecy. W obecnych czasach telespiny utraciły tę zaletę, a plusy używania wędzisk jedno- dwu- i trzy-składowych w stosunku do telespinów są nie do pominięcia.
Pierwszy argument za teleskopem to wygoda. Dwu składowy kij rzuca tylko kilka metrów dalej, ale zawsze można dołożyć kawałek ołowiu.
Ja teleskopami łowię około 40 lat, przedtem kilkanaście lat łowiłem kijami składanymi i jednoczęściowymi. (jednoczęściowe z brzozy, leszczyna się nie nadawała)
Pół wieku temu łowił hehehe To co ty możesz wiedzieć o obecnych jedno czy dwuskładach??? Laik radzi: dołożyć kawałek ołowiu. Po prostu ręce opadają...
PS. Te parę metrów, choć z tym się nie zgodzę bo to z reguły jest dużo więcej, to bardzo często mieć rybę lub też zejść o kiju.
Miałem kij węglowy trzyczęściowy Robinson 4, 2 m i byłem z niego zadowolony dopiero, jak udało mi się do odsprzedać z niewielką stratą. A z tym ołowiem na żyłce przed woblerem, to jest dobre i sprawdzone w praktyce.
Miałem kij węglowy trzyczęściowy Robinson 4, 2 m i byłem z niego zadowolony dopiero, jak udało mi się do odsprzedać z niewielką stratą. A z tym ołowiem na żyłce przed woblerem, to jest dobre i sprawdzone w praktyce.
Tu piszemy przede wszystkim o WĘDCE SPINNINGOWEJ a nie jakiś innych. Lecz posiadanie TYLKO JEDNEGO KIJA SKŁADOWEGO wszystko wyjaśnia. "Miszcz", "góró" jednak lepiej wszystko wie hahaha
ten dalej swoje. Ja mam 2 , koledzy też mają i wędkowałem tez na nie, i jakoś mnie nie przekonuje co ty tu za kity wciskasz. Zwłaszcza ze jak już napisałem, wypowiadasz się na temat wędziska którego nigdy nie miałeś w ręku.
Które akcją i dynamiką dorównuje składom.
Mimo waszej błazenady, dalej podtrzymuję wyzwanie. pozwolę wam nawet wybrać łowisko Siercze, Mazany, Knis.
Dlaczego Artur to Ty masz wybierać ze znanych sobie łowisk. Idziesz na łatwiznę. Takie zawody powinny się toczyć na neutralnym gruncie a w tym przypadku wodzie, nie pisz że ktoś tu błaznuje bo niestety ale to Ty potkasz się w każdym poście.
Mimo waszej błazenady, dalej podtrzymuję wyzwanie. pozwolę wam nawet wybrać łowisko Siercze, Mazany, Knis.
Błazenady ?! Ach , ty masz chłopie ego większe niż Titanic , szkoda , że w parze nie idzie razem z intelektem .
chyba się obrażę :)
Wymiękacie? Przecież tacy świetni łowcy, z takim super sprzętem. A boją się takiego amatora z tele-spinem :-)
I mimo że 2 z nich są w mej okolicy, to jeszcze na nich nie łowiłem.
Zamierzam je teraz (jesienią) przeczesać, bo już mam z czego ;-)
no nie wiem czy mój wysłużony shimano jest jakimś super sprzętem :)ale z takim telespinem powinien sobie poradzić ,masz z czego????zarybiałeś na własną rękę ????he he he,ja myślę żeby każdy miał taką samą drogę do przebycia to proponuję odrę gdzieś koło wrocławia,mam 750 km to ty Artur nawet bliżej będziesz miał
http://www.ebay.de/itm/DAM-Shadow-Tele-mini-spin-2-10m-5-15g-Teleskop-Spinnrute-Reiserute-/331600954293?hash=item4d34f503b5
albo se takiego zakupię:)
http://www.ebay.de/itm/CMW-Velox-Meerforelle-Spinrute-3-15m-WG-15-40g-SIC-Custom-Made-neu-VK-499-/181819337903?hash=item2a5546ecaf
trochę dolnik za długi
no nie wiem czy mój wysłużony shimano jest jakimś super sprzętem :)ale z takim telespinem powinien sobie poradzić ,masz z czego????zarybiałeś na własną rękę ????he he he,ja myślę żeby każdy miał taką samą drogę do przebycia to proponuję odrę gdzieś koło wrocławia,mam 750 km to ty Artur nawet bliżej będziesz miał
Odpada, dla mnie za daleko.
Jak chcesz, to nocleg, jednotę pływającą zapewniam.
A potem grilla na za wspólny wypad.
Jasiu mi tam moja miarka starcza, stara co prawda raz by nie stykła bo tylko 2m ale nowsza trójeczka już była rozkładana do ponad dwójki :-) Więc jakoś dam radę ;-)
Z napojami też się dogadamy choć pewnie bym trochę dostąpił komuś...tego piwa hehehe Też dla pewności wezmę ponton jako większe koło ratunkowe albo dla niespodziewanych gości, Krzyś, Piotrek piszecie się? ;-)
No i żadnego losowania patyków, biorę tylko tego różowego tele, załatwisz? :-)))))
I teraz pytanie zasadnicze: KIEDY???
Ja urlop na święta w grudniu mam jak cos , następny wolny termin to będzie lipiec przyszłego roku, ale to by Artur potrenować zdazyl
Ja urlop na święta w grudniu mam jak cos , następny wolny termin to będzie lipiec przyszłego roku, ale to by Artur potrenować zdazyl
Szkoda, ale jak zechcesz kiedy powędkować na mazurach, pisz umówimy się.
Janek, bierz lekcję od Tomka, byś nie poległ z kretesem. Kiedy się spotkamy. ;-)
Ja może kiedy wezmę od Ciebie lekcje z karpowania.
Ale na razie intryguje mnie sum europejski. I tu chcę kiedy spróbować sił. Potem przyjdzie pora na brzanę, o ile wędkarze jej nie wyłowią z Łyny.
Ja urlop na święta w grudniu mam jak cos , następny wolny termin to będzie lipiec przyszłego roku, ale to by Artur potrenować zdazyl
Szkoda, ale jak zechcesz kiedy powędkować na mazurach, pisz umówimy się.
Janek, bierz lekcję od Tomka, byś nie poległ z kretesem. Kiedy się spotkamy. ;-)
Ja może kiedy wezmę od Ciebie lekcje z karpowania.
Ale na razie intryguje mnie sum europejski. I tu chcę kiedy spróbować sił. Potem przyjdzie pora na brzanę, o ile wędkarze jej nie wyłowią z Łyny.
Artur Ty naprawdę myślisz, że ja w życiu nie łowiłem spinem ? Wstawiłem małą próbkę z czasów jak jeszcze łowiłem drapieżniki. JK
Janek na prawdę ma kilka ryb na koncie o których ty Arturze możesz tylko marzyć. No i bardzo dużą wiedzę, wbrew temu co tu wypisuje. Lecz czasem i on lubi porobić sobie jaja ;-)
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Janek na prawdę ma kilka ryb na koncie o których ty Arturze możesz tylko marzyć. No i bardzo dużą wiedzę, wbrew temu co tu wypisuje. Lecz czasem i on lubi porobić sobie jaja ;-)
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Tomek , ale się wychyliłeś... Takiemu fachowcowi nie ma co podpowiadać , wie... :)
Dyskusja nadal trwa:))
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Trzcinki kolega to ma, i wie gdzie. Dzięki nim nie widzi dokładnie, jak i liczyć nie potrafi :-)
trzcinki??????????:):):)
trzcinki??????????:):):)
trocinki, miał być. słowniczek poprawił...
A na sumy to wędkę zmień bo te teleskopiki zostaną przerobione na trociny :-)))
Trzcinki kolega to ma, i wie gdzie. Dzięki nim nie widzi dokładnie, jak i liczyć nie potrafi :-)
Jak już nie rozróżniasz "trzciny" od "trociny" to już na prawdę jest z tobą bardzo źle. Szczerze współczuję bo współczesna medycyna w tak ciężkich przypadkach jest całkowicie bezradna.
Dyskusja nadal trwa:))
To już nie dyskusja, to pyskówka,,, ;-(
Takie jest życie
No Artur masz szansę pokazać klasę ;-)))))
Nie wspomnę, że być może kogoś namówisz na zmianę wędek do spinningu.
http://www.pzw13.pl/X-Puchar-Jeziora-Zegrzy%C5%84skiego/Plakat-X-Puchar-Jeziora-Zegrzy%C5%84skiego-2015.html
;-)
JK
Holując dużego klenia na rzece z brzegami umocnionymi faszyną, kleń próbuje ukryć się w faszynie, wtedy sztywniejszy trzymetrowy teleskop lepiej się sprawdza, bo można klenia utrzymać z daleka od brzegu do chwili, kiedy się zmęczy. Krótki składany lub jednoczęściowy kij może się przyczynić do utraty ryby. Kilkukilogramowe szczupaki też przy brzegu próbują wejść w zarośla.
he he he ,wolę stracić klenia i szczupaka niż patrzeć na to co mi zostało z tego teleskopu w ręce po próbie holu suma:)
Holując dużego klenia na rzece z brzegami umocnionymi faszyną, kleń próbuje ukryć się w faszynie, wtedy sztywniejszy trzymetrowy teleskop lepiej się sprawdza, bo można klenia utrzymać z daleka od brzegu do chwili, kiedy się zmęczy. Krótki składany lub jednoczęściowy kij może się przyczynić do utraty ryby. Kilkukilogramowe szczupaki też przy brzegu próbują wejść w zarośla.
Żaden argument. Można bez problemu kupić dobrej klasy dwuskładowe spinningi o długości nawet ponad 3 m i odpowiedniej mocy. Nawet bym nie spojrzał w stronę teleskopowych kijów gdybym potrzebował wędziska o takich parametrach.
http://allegro.pl/wedka-dragon-viper-hd-seatrout-42-3-05-m-14-42g-i5352980952.html
W sumie to już Krzyś mnie uprzedził wyżej.
Ale znów wrzucę kamyk do ogródka. Skoro ciągle gadamy o spinie, pokaż mi "miszczu" jak podać kleniowi małego wobka o masie 2-3g na odległość +20m ciężkim teleskopem??? Ni chu, nie da rady. Za to dobrym dwuskładowym patykiem z odpowiednią mocą 6-8lb i długością 8"6"-10" nie ma z tym problemów. Poza tym ja staram się rybę wymęczyć na wodzie a nie dopiero podczas najbardziej newralgicznego momentu jakim jest podbierania. Ale co tam moje ponad ćwierć wiekowe, w tym ponad 20letnie, doświadczenie spinningisty. @ogtw i AS wiedzą wszystko najlepiej...
Pierwszy argument za teleskopem to wygoda. Dwu składowy kij rzuca tylko kilka metrów dalej, ale zawsze można dołożyć kawałek ołowiu. Ja teleskopami łowię około 40 lat, przedtem kilkanaście lat łowiłem kijami składanymi i jednoczęściowymi. (jednoczęściowe z brzozy, leszczyna się nie nadawała)
:)a nie jesteś spokrewniony z Arturem??????bo mi tu na rodzinny trend to wygląda:)
Wygoda to żaden argument (zabijają go totalnie właściwości użytkowe i parametry techniczne kijów jedno i dwuskładowych których teleskop nigdy nie osiągnie a nawet powiem więcej nigdy się do nich nie zbliży) może dla dzieci którym rodzice kupują takie wędki na dwie- trzy wizyty nad wodą a późnej wyrzucają do kosza. Kij dwuskładowy nie ma 4 m długości czy nie waży 90 kg żebym miał go uważać za niewygodny.
Całkowicie zgadzam się z kolegami (wyżej), jedyną zaletą telespinu w stosunku do wędzisk dwu-składowych, to łatwość przewożenia i to właściwie tylko dla tych wędkarzy, którzy chcą wędzisko przewozić w teczce lub neseserze (może w samolocie), bo już nie widzę takich trudności w przewożeniu wędziska w środkach komunikacji publicznej a tym bardziej w samochodzie. Nawet na rowerze można pokrowiec długości 130-160cm przewiesić przez plecy. W obecnych czasach telespiny utraciły tę zaletę, a plusy używania wędzisk jedno- dwu- i trzy-składowych w stosunku do telespinów są nie do pominięcia.
Pierwszy argument za teleskopem to wygoda. Dwu składowy kij rzuca tylko kilka metrów dalej, ale zawsze można dołożyć kawałek ołowiu.
Ja teleskopami łowię około 40 lat, przedtem kilkanaście lat łowiłem kijami składanymi i jednoczęściowymi. (jednoczęściowe z brzozy, leszczyna się nie nadawała)
Pół wieku temu łowił hehehe To co ty możesz wiedzieć o obecnych jedno czy dwuskładach??? Laik radzi: dołożyć kawałek ołowiu. Po prostu ręce opadają...
PS. Te parę metrów, choć z tym się nie zgodzę bo to z reguły jest dużo więcej, to bardzo często mieć rybę lub też zejść o kiju.
Miałem kij węglowy trzyczęściowy Robinson 4, 2 m i byłem z niego zadowolony dopiero, jak udało mi się do odsprzedać z niewielką stratą. A z tym ołowiem na żyłce przed woblerem, to jest dobre i sprawdzone w praktyce.
Miałem kij węglowy trzyczęściowy Robinson 4, 2 m i byłem z niego zadowolony dopiero, jak udało mi się do odsprzedać z niewielką stratą. A z tym ołowiem na żyłce przed woblerem, to jest dobre i sprawdzone w praktyce.
Tu piszemy przede wszystkim o WĘDCE SPINNINGOWEJ a nie jakiś innych. Lecz posiadanie TYLKO JEDNEGO KIJA SKŁADOWEGO wszystko wyjaśnia. "Miszcz", "góró" jednak lepiej wszystko wie hahaha
ten dalej swoje. Ja mam 2 , koledzy też mają i wędkowałem tez na nie, i jakoś mnie nie przekonuje co ty tu za kity wciskasz. Zwłaszcza ze jak już napisałem, wypowiadasz się na temat wędziska którego nigdy nie miałeś w ręku.
Które akcją i dynamiką dorównuje składom.