Koledzy na pewno zdarza się Wam miewać sny o tematyce wędkarskiej;) w tym temacie możecie podzielić się nimi z pozostałymi użytkownikami. Do założenia tego wątku skłonił mnie dzisiejszy sen, podczas którego z wielkim zdziwieniem będąc na balkonie swojego mieszkania moim oczom ukazało się jeziorko, zamiast parkingu, które oczywiście zaraz sprawdziłem łowiąc w nim.. piranie;)
w tym roku wybrałem się na nocną zasiadke nad jezioro oddalone od miejsca zamieszkania jakieś 60 km. jadac po drodze patrze a tu w środku lasu kobieta mnie zatrzymuje . kilka metrow dalej stal jej zepsuty samochod rocznik jakiś 2010. kobiet pyta czy mogłbym ją podwiezć kawałek bo auto padło a nocuje kilka km dalej w jakims zameczku bo jest na szkoleniu. oczywiście tym bardziej , że to młoda jakieś 29 lat ładna blondynka("spore zderzaki w aucie").zajechaliśmy na miejsce a pani pyta czy wejde na kawe- sekunda namyslu kawa czy ryby i oczywiście kawa. wchodzimy do pokoju patrze a tam pełno whiski i kabanosów. pytam pani po co to -ona mówi, że prowadzi szkolenie a to zostało bo nikt nie byl w stanie wszystkiego wypić. padło pytanie czy wypiję szklanke-oczywiście , że tak. wypilem jedną wiec samochodem nie pojade no to na drugą noge. kobieta na chwile zostawiła mnie i poszłapod prysznic. wraca naga jak bóg ją stworzyl -patrzę i nie wierzę-biust chyba 5 ona do mnie, że nie lubi sama spać i czy położe sie z nią. zastanawiam się jakies pól sekundy i do wyrka. chwyta mnie za przyrodzenie i w tym momencie dobrze ,że sie obudzilem z wedka w ręku bo bym se ..uja urwał.
w tym roku wybrałem się na nocną zasiadke nad jezioro oddalone od miejsca zamieszkania jakieś 60 km. jadac po drodze patrze a tu w środku lasu kobieta mnie zatrzymuje . kilka metrow dalej stal jej zepsuty samochod rocznik jakiś 2010. kobiet pyta czy mogłbym ją podwiezć kawałek bo auto padło a nocuje kilka km dalej w jakims zameczku bo jest na szkoleniu. oczywiście tym bardziej , że to młoda jakieś 29 lat ładna blondynka("spore zderzaki w aucie").zajechaliśmy na miejsce a pani pyta czy wejde na kawe- sekunda namyslu kawa czy ryby i oczywiście kawa. wchodzimy do pokoju patrze a tam pełno whiski i kabanosów. pytam pani po co to -ona mówi, że prowadzi szkolenie a to zostało bo nikt nie byl w stanie wszystkiego wypić. padło pytanie czy wypiję szklanke-oczywiście , że tak. wypilem jedną wiec samochodem nie pojade no to na drugą noge. kobieta na chwile zostawiła mnie i poszłapod prysznic. wraca naga jak bóg ją stworzyl -patrzę i nie wierzę-biust chyba 5 ona do mnie, że nie lubi sama spać i czy położe sie z nią. zastanawiam się jakies pól sekundy i do wyrka. chwyta mnie za przyrodzenie i w tym momencie dobrze ,że sie obudzilem z wedka w ręku bo bym se ..uja urwał.
uważaj na sny
ooooo to grubo :p fajny sen :) szkoda, że to tylko sen ; (
Ja prawie każdej nocy mam sny dotyczące wędkarstwa ;)Ostatnio śniło mi się że pojechałem nad Wisłę.Łowiłem na małe twisterki, złowiłem okonia, właśnie go holowałem, gdy...na okonia skoczył jesiotr i go zjadł, potem holowałem tego jesiotra i coć zaatakowało jego! Niestety nie miałem tyle siły i ryba wciągnęła mnie do wody, kiedy się topiłem do pokoju weszła moja siostra i wszystko zepsuła!Obudziłem się! Czasami chciałbym się nie obudzić i zobaczyć co będzie dalej... :)
Mnie raz się śniło (w czasie powodzi w Polsce w 2010 r.), że zalało całą Polskę a ja siedziałem na dachu mojego domu i łowiłem z niego wszelakie ryby : karpie, leszcze, szczupaki, a nawet rekiny ;)Z kolei innym razem miałem sen, w którym będąc na rybach zaciąłem wielką rybę. Pod koniec holu wyskoczył sum którego miałem na haku i mnie połknął - nie wiem skąd taki sen, ale jak się po nim zerwałem z łóżka to pół nocy spać nie mogłem :D
mi się śniło że łowiąc na stawie ryby (karpie i amury) trzymałem za końcówkę wędki i nie mogłem jej utrzymać .. po jakimś czasie gdy puszczałem tą wędkę ona gdzieś znikała (wiecie jak to w snach.. nie wiadomo co się dzieje) . później chodziłem po jakimś dziwnym starym miasteczku , i gdy ją znalazłem byłem bardzo zadowolony .. Pozdrawiam :)
Koledzy na pewno zdarza się Wam miewać sny o tematyce wędkarskiej;) w tym temacie możecie podzielić się nimi z pozostałymi użytkownikami. Do założenia tego wątku skłonił mnie dzisiejszy sen, podczas którego z wielkim zdziwieniem będąc na balkonie swojego mieszkania moim oczom ukazało się jeziorko, zamiast parkingu, które oczywiście zaraz sprawdziłem łowiąc w nim.. piranie;)
Oby Wam się nie śniły wyprawy "łodzią" Lindnera (mimo napędu): http://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/118638/lindner-jak-pirelli--polski-kalendarz-z-trumnami-szokuje.jpg ;) T.
Nie wiem jak wy, ale ja po dłuższej zasiadce ze spławikówką jak zamykam oczy to widzę jak spławik pod odą się chowa. Kurcze to jest tak realne że aż chcę zacinać.
Najnieśniejszy mój sen o wędkarstwie. To jak w domu w podłodze wyrywam deskę i ryby łapię, a biorą tak że hej. Moja kobita nie raz mi mówiła ze chyba znowu wędkowałem we śnie, bo tyko zacinaj i takie tam.
Mi się ostatnio śniło że jechałem kawał drogi do kolegi na ryby i zapomniałem naszego jedynego pudełka z pinkami.Ale koszmar !!!Oczywiście tak naprawdę to by się znalazło coś innego na haczyk, ale to przecież sen.
Też pozwolę sobie coś napisać z życia wzięte. Parę lat wstecz kiedy miałem dość intensywny poligon od czerwca do sierpnia , śpiąc ( ze swoją żoną ) nadmienię byłem tak nakręcony sandaczami że pewnej nocy stety lub nie zaciąłem dość intensywnie sandacza. Kop był niesamowity , więc ciąłem i to w tempo !!!! Jak się okazało po otwarciu oczu żona zwijała się z bólu. Od tej przycinki sypiam już parę lat sam i jest mi z tym dobrze :-)
Ja dzis z mostu nad małą rzeczką łowiłem jazie na muchę. Bardzo sprawnie mi szło rzucanie zestawem muchowym choć w życiu nigdy tego nie robiłem. Wspaniałe uczucie kiedy mucha znika z powierzchni...
Pojechałem na rybki , szybko rozkładam wędki , zakładam martwe rybki na haczyki , sygnalizatory przykręcone na podpórki i poustawiane , wędki zarzucone , fotel , piwko , to jest to co lubie . Chwila ciszy i bimbimbimbimbimmmmmmm , piekne agresywne branie i nie czekam dalej , co będzie to będzie , przyciecie i siedzi rybka , po chwili ląduje w podbieraku piękny sandacz , rogal na plapie , jeszcze w tak krótkim czasie brania nie miałem . Zakładam ponownie rybke i sru zestaw do wody , kładę wędkę na sygnalizator a tam na drugiej bimbimbibim,,,,,bimbimbimbimbimmmmmm , dobiegam do druugiej wędki , chcę zaciąć a tu nic , co się dzieje ,sygnaliztor napierdziela jak oszalały , i pewnym momęcie otwieram oczy a tu budzik bimbimbim , k,,,,,a mać znowu do pracy . tego snu to chyba nie zapomnę do końca życia
Koledzy na pewno zdarza się Wam miewać sny o tematyce wędkarskiej;) w tym temacie możecie podzielić się nimi z pozostałymi użytkownikami. Do założenia tego wątku skłonił mnie dzisiejszy sen, podczas którego z wielkim zdziwieniem będąc na balkonie swojego mieszkania moim oczom ukazało się jeziorko, zamiast parkingu, które oczywiście zaraz sprawdziłem łowiąc w nim.. piranie;)
To do tematu snów.
w tym roku wybrałem się na nocną zasiadke nad jezioro oddalone od miejsca zamieszkania jakieś 60 km. jadac po drodze patrze a tu w środku lasu kobieta mnie zatrzymuje . kilka metrow dalej stal jej zepsuty samochod rocznik jakiś 2010. kobiet pyta czy mogłbym ją podwiezć kawałek bo auto padło a nocuje kilka km dalej w jakims zameczku bo jest na szkoleniu. oczywiście tym bardziej , że to młoda jakieś 29 lat ładna blondynka("spore zderzaki w aucie").zajechaliśmy na miejsce a pani pyta czy wejde na kawe- sekunda namyslu kawa czy ryby i oczywiście kawa. wchodzimy do pokoju patrze a tam pełno whiski i kabanosów. pytam pani po co to -ona mówi, że prowadzi szkolenie a to zostało bo nikt nie byl w stanie wszystkiego wypić. padło pytanie czy wypiję szklanke-oczywiście , że tak. wypilem jedną wiec samochodem nie pojade no to na drugą noge. kobieta na chwile zostawiła mnie i poszłapod prysznic. wraca naga jak bóg ją stworzyl -patrzę i nie wierzę-biust chyba 5 ona do mnie, że nie lubi sama spać i czy położe sie z nią. zastanawiam się jakies pól sekundy i do wyrka. chwyta mnie za przyrodzenie i w tym momencie dobrze ,że sie obudzilem z wedka w ręku bo bym se ..uja urwał.
uważaj na sny
A ja dzisiejszej nocy złowiłem troćkę była ledwo wymiarowa lecz gruba, bardzo żywa i pięknie ubarwiona :)))
To do tematu snów.
w tym roku wybrałem się na nocną zasiadke nad jezioro oddalone od miejsca zamieszkania jakieś 60 km. jadac po drodze patrze a tu w środku lasu kobieta mnie zatrzymuje . kilka metrow dalej stal jej zepsuty samochod rocznik jakiś 2010. kobiet pyta czy mogłbym ją podwiezć kawałek bo auto padło a nocuje kilka km dalej w jakims zameczku bo jest na szkoleniu. oczywiście tym bardziej , że to młoda jakieś 29 lat ładna blondynka("spore zderzaki w aucie").zajechaliśmy na miejsce a pani pyta czy wejde na kawe- sekunda namyslu kawa czy ryby i oczywiście kawa. wchodzimy do pokoju patrze a tam pełno whiski i kabanosów. pytam pani po co to -ona mówi, że prowadzi szkolenie a to zostało bo nikt nie byl w stanie wszystkiego wypić. padło pytanie czy wypiję szklanke-oczywiście , że tak. wypilem jedną wiec samochodem nie pojade no to na drugą noge. kobieta na chwile zostawiła mnie i poszłapod prysznic. wraca naga jak bóg ją stworzyl -patrzę i nie wierzę-biust chyba 5 ona do mnie, że nie lubi sama spać i czy położe sie z nią. zastanawiam się jakies pól sekundy i do wyrka. chwyta mnie za przyrodzenie i w tym momencie dobrze ,że sie obudzilem z wedka w ręku bo bym se ..uja urwał.
uważaj na sny
ooooo to grubo :p fajny sen :) szkoda, że to tylko sen ; (
Ja prawie każdej nocy mam sny dotyczące wędkarstwa ;)Ostatnio śniło mi się że pojechałem nad Wisłę.Łowiłem na małe twisterki, złowiłem okonia, właśnie go holowałem, gdy...na okonia skoczył jesiotr i go zjadł, potem holowałem tego jesiotra i coć zaatakowało jego! Niestety nie miałem tyle siły i ryba wciągnęła mnie do wody, kiedy się topiłem do pokoju weszła moja siostra i wszystko zepsuła!Obudziłem się! Czasami chciałbym się nie obudzić i zobaczyć co będzie dalej... :)
Mnie raz się śniło (w czasie powodzi w Polsce w 2010 r.), że zalało całą Polskę a ja siedziałem na dachu mojego domu i łowiłem z niego wszelakie ryby : karpie, leszcze, szczupaki, a nawet rekiny ;)Z kolei innym razem miałem sen, w którym będąc na rybach zaciąłem wielką rybę. Pod koniec holu wyskoczył sum którego miałem na haku i mnie połknął - nie wiem skąd taki sen, ale jak się po nim zerwałem z łóżka to pół nocy spać nie mogłem :D
przeważnie w śnie mam spławik pływający na lustrze wody a po chwili znikajacy ;P hehe
mi się śniło że łowiąc na stawie ryby (karpie i amury) trzymałem za końcówkę wędki i nie mogłem jej utrzymać .. po jakimś czasie gdy puszczałem tą wędkę ona gdzieś znikała (wiecie jak to w snach.. nie wiadomo co się dzieje) . później chodziłem po jakimś dziwnym starym miasteczku , i gdy ją znalazłem byłem bardzo zadowolony .. Pozdrawiam :)
Śnią mi się kilowe okonie.
Koledzy na pewno zdarza się Wam miewać sny o tematyce wędkarskiej;) w tym temacie możecie podzielić się nimi z pozostałymi użytkownikami. Do założenia tego wątku skłonił mnie dzisiejszy sen, podczas którego z wielkim zdziwieniem będąc na balkonie swojego mieszkania moim oczom ukazało się jeziorko, zamiast parkingu, które oczywiście zaraz sprawdziłem łowiąc w nim.. piranie;)
Chyba kolega dawno ma rybach nie był :)
w połowie listopada........nie wędkuję na lodzie i muszę czekać niestety na wiosnę....dłuży się nieziemsko, ale o tym każdy dobrze wie;)
Tak myślałem jak się człowiekowi zamiast parkingu przed mieszkaniem jezioro śni to znaczy że dawno na rybach nie był i za wodą tęskni.
wędkarski sen to podstawa szczególnie teraz gdy człowiek stęskniony za wędkarska przygodą:)
a mi ostatnio śniło się że robiłem zakupy w wędkarskim...tak realistyczne wszystko było że muszę teraz spełnić mój sen:)
Oby Wam się nie śniły wyprawy "łodzią" Lindnera (mimo napędu):
http://www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/118638/lindner-jak-pirelli--polski-kalendarz-z-trumnami-szokuje.jpg
;)
T.
Nie wiem jak wy, ale ja po dłuższej zasiadce ze spławikówką jak zamykam oczy to widzę jak spławik pod odą się chowa. Kurcze to jest tak realne że aż chcę zacinać.
Najnieśniejszy mój sen o wędkarstwie. To jak w domu w podłodze wyrywam deskę i ryby łapię, a biorą tak że hej.
Moja kobita nie raz mi mówiła ze chyba znowu wędkowałem we śnie, bo tyko zacinaj i takie tam.
Branie, tne, siedzi chwila walki i ........... fajna brunetka.A tak poważnie to tak braly że rano aż mnie ręce bolały hihi
Czy śnią się Wam,również takie sny? Wprawdzie bardziej z rybactwem związane,niż wędkarstwem ale...
http://www.wiocha.pl/325222
musiałam :)))
Ola ! to nie ten wątek !;)T.
Jesli chodzi o sny to jak najbardziej aktualny>ryby beda czy nie beda trzeba chodzi a nie spac
z weda
Mi się ostatnio śniło że jechałem kawał drogi do kolegi na ryby i zapomniałem naszego jedynego pudełka z pinkami.Ale koszmar !!!Oczywiście tak naprawdę to by się znalazło coś innego na haczyk, ale to przecież sen.
Też pozwolę sobie coś napisać z życia wzięte. Parę lat wstecz kiedy miałem dość intensywny poligon od czerwca do sierpnia , śpiąc ( ze swoją żoną ) nadmienię byłem tak nakręcony sandaczami że pewnej nocy stety lub nie zaciąłem dość intensywnie sandacza. Kop był niesamowity , więc ciąłem i to w tempo !!!! Jak się okazało po otwarciu oczu żona zwijała się z bólu. Od tej przycinki sypiam już parę lat sam i jest mi z tym dobrze :-)
Polecam ;-)
No ze "swoją" to może kumam.Ale łamiesz Kolego XI przykazanie !!!!!T.
https://wedkuje.pl/n/ryba-jak-ze-snu/93488
Póki co to śni mi się, że ogólnie jestem nad wodą i łowię ... .:)))
Ja dzis z mostu nad małą rzeczką łowiłem jazie na muchę. Bardzo sprawnie mi szło rzucanie zestawem muchowym choć w życiu nigdy tego nie robiłem. Wspaniałe uczucie kiedy mucha znika z powierzchni...
Może Kuba czas spróbować bo i nad Wisłą w lecie połowisz może lepiej niż spinningiem:)
Pojechałem na rybki , szybko rozkładam wędki , zakładam martwe rybki na haczyki , sygnalizatory przykręcone na podpórki i poustawiane , wędki zarzucone , fotel , piwko , to jest to co lubie . Chwila ciszy i bimbimbimbimbimmmmmmm , piekne agresywne branie i nie czekam dalej , co będzie to będzie , przyciecie i siedzi rybka , po chwili ląduje w podbieraku piękny sandacz , rogal na plapie , jeszcze w tak krótkim czasie brania nie miałem . Zakładam ponownie rybke i sru zestaw do wody , kładę wędkę na sygnalizator a tam na drugiej bimbimbibim,,,,,bimbimbimbimbimmmmmm , dobiegam do druugiej wędki , chcę zaciąć a tu nic , co się dzieje ,sygnaliztor napierdziela jak oszalały , i pewnym momęcie otwieram oczy a tu budzik bimbimbim , k,,,,,a mać znowu do pracy . tego snu to chyba nie zapomnę do końca życia