Jest akwen który należy do danego koła wędkarskiego "X" i jeżeli Ja należę do innego koła "Y" to czy Panowie z koła "X" mają prawo wyprosić Mnie z tego akwenu? Zaznaczam iż nie ma tam żadnych oznaczeń zakazu wędkowania tylko informacja że ten akwen jest pod zarządem koła "X". Czekam na odpowiedz. Proszę o sprawdzoną i rzetelną odpowiedz gdyż miała miejsce dzisiaj taka sytuacja i powiem szczerze że nie wiedziałem czy Panowie mieli rację tym bardziej że moije koło także zarządza innymi akwenami i nigdy nie było tam sytuacji aby wypraszać wędkarzy z innego koła wędkarskiego.
To, że dane koło zarządza wodą X, to jeszcze żadna informacja. Może trafiłeś na wodę tzw. sekcyjną? Dlaczego nie podasz nazwy i położenia tej wody? Może ma numer porządkowy PZW? Jak powiedział pan JKarp, trzeba wiedzieć co to za woda, by określić co i jak.
w naszym okregu Kaliskim tez mamy kilka takich kol gdzie by lowic na ich zbiornikach trzeba uiscic doplate,w naszym kole natomiast tyby maja zawyzone wymiary ochronne lin-30,karp do35 i od 65cm,jest nawet amur do 50 i od 80cm
Staw przy ul.kunickiego- którą zarządza koło ze smolca,i żeby na nim łowić trzeba być ich członkiem.
A co chodzi, a więc dane koło nie dzierżawie wodą od urządeu miasta tylko od osoby prywatnej i w tedy może sobie wtdy takiego zarządzenie wydać a także własne przepisy na w/w akwanie.
Założyłem takie forum -na tema staw przy maślickiej,czy kotś wie czy można tam łowić?
Jest tablica,ze wodą zarządza koło Atlntis.
Czekam na info,co i jak czy znowu to woda prywatna?
Jadąc na rybki należy sprawdzić, kto jest uprawnionym do rybactwa na danej wodzie. Polecam artykuł "Czyja to woda?"
Wszystko fajnie, ale pojawiają się pytania ?
1. Kto to jest "uprawniony do rybactwa" ? - rybactwo to zawód (zarobkowe pozyskiwanie ryb z wód)
2. Czy każda woda ma uprawnionego do rybactwa ? - chyba nie (własność wody nie wiąże się z nabyciem "uprawnień do rybactwa"!
3. Chyba ważniejszą sprawą jest informacja czy woda jest wodą publiczną i czy leży w obwodzie rybackim ?
Zgodnie z Artykułem 7. ustawy o rybactwie śródlądowym jeśli jest wodą publiczną poza obwodem rybackim możemy łowić bez zezwolenia, bo tylko w obwodach rybackim zezwolenia są potrzebne.
Oczywiście Polska to dziwny kraj i to prawo jest chyba nagminnie łamane.
Jeżeli już tworzymy domysły, co do stanu faktycznego zbiornika X i tego czy wolno, czy nie,to moje zdanie jest takie (a właściwie tylko przypuszczenie)Członkowie Koła X utworzyli coś w rodzaju gangu i nie chcą widzieć członków innych Kółna "swoim" zbiorniku, bo uważają, że wyjedzą im "ich" ryby. Zwykła patologia i tyle... takie jest moje wyobrażenie tej sytuacji. Jeżeli tak jest, to jest to bezprawne, ponieważ dzierżawcą zbiorników jest Okręg nie Koło,a Ty należysz do tego samego Okręgu. Co robić ? Moim zdaniem powiadomić właśnie Okręg.
Sznowni koledzy wędkarze . Najpierw trzeba zapoznać sę z ustawami prawo wodne i ustawa o robactwie śródladowym . Ja nie spotkałem terminu w ustawie zarządzający wodą .CHyba,że chodzi o wojewodę bo on ustala okręgi rybackie i dysponuje wodami państwowymi.Jeżeli nie ma uprawnionego do rybactwa na tym akwenie to woda jest ogólnodostępna i wystarczy tylko karta wędkarska a jeżeli jest uprawniony do rybactwa to karta wędkarska i zezwolenie uprawnionego do rybactwa.Dokładnie te kwestie są wytłumaczone na rybanaga blogspot.com Może tak być ,że się zmówili i gonią nie naszych.W ustawie jest opisane,że woda musi być opisana i co powinno byc podane no tablicy.
"Zarządzający wodą" to skrót myślowy, pod którym rozumiemy właśnie między innymi uprawnionego do rybactwa. Jeśli czytałeś pierwszy wpis, to pewnie zauważyłeś, ze mowa tam o kole "X" i ze taka informacja widnieje gdzieś na tablicy. Nie czepiaj się skrótów myślowych i nie gdybaj oraz nie oskarżaj do czasu, aż kolega autor określi co to za koło, gdzie ta woda, czy ma numer PZW, czy ma jakąś geograficzną nazwę. Skoro nie wiemy o co chodzi, a pytający nie ma zamiaru rozwinąć swej jakże mętnej myśli, nie mamy możliwości odpowiedzenia na tak postawione pytanie. Więc nic nam nie dają dzienniki ustaw i kodeksy. Chyba, że zaczniemy tu wszyscy gdybać tak jak ty kolego Zenfr.
Kol kedzio Ja nie gdybam tylko wiem, że obowiązkiem uprawnionego do rybactwa jest prawidłowe oznaczenie wody(jest to wymóg ustawowy} a bardzo rzadko stosowany.Ja nie jestem prawnikiem,ale czytać ze zrozumieniem potrafię .Woda nieoznakowana jest wodą . ogólnodostępną i do wędkowania wystarczy karta wedkarska bez dodatkowych opłat ,par 7 ustawy o rybactwie. Jak nie wierzysz to znajdż nad Odrą jakąś tablicę ,a uprawnionym do rybactwa jest PZW .Jak przeczytasz całe prawo wodne i ustawę to wiele Ci wyjaśni.Pozdrawian i polecam blog Rybanaga blogspot .com.Miłej lektury i spokojnych snów.
Panowie szybkie pytanie:
Jest akwen który należy do danego koła wędkarskiego "X" i jeżeli Ja należę do innego koła "Y" to czy Panowie z koła "X" mają prawo wyprosić Mnie z tego akwenu? Zaznaczam iż nie ma tam żadnych oznaczeń zakazu wędkowania tylko informacja że ten akwen jest pod zarządem koła "X". Czekam na odpowiedz. Proszę o sprawdzoną i rzetelną odpowiedz gdyż miała miejsce dzisiaj taka sytuacja i powiem szczerze że nie wiedziałem czy Panowie mieli rację tym bardziej że moije koło także zarządza innymi akwenami i nigdy nie było tam sytuacji aby wypraszać wędkarzy z innego koła wędkarskiego.
CześćPodaj nam nazwę, status tej wody i przepisy na nie obowiązujące. Tak łatwiej cokolwiek napisać.JK
To, że dane koło zarządza wodą X, to jeszcze żadna informacja. Może trafiłeś na wodę tzw. sekcyjną? Dlaczego nie podasz nazwy i położenia tej wody? Może ma numer porządkowy PZW? Jak powiedział pan JKarp, trzeba wiedzieć co to za woda, by określić co i jak.
Jadąc na rybki należy sprawdzić, kto jest uprawnionym do rybactwa na danej wodzie. Polecam artykuł "Czyja to woda?"
w naszym okregu Kaliskim tez mamy kilka takich kol gdzie by lowic na ich zbiornikach trzeba uiscic doplate,w naszym kole natomiast tyby maja zawyzone wymiary ochronne lin-30,karp do35 i od 65cm,jest nawet amur do 50 i od 80cm
Znam taką wodą we wrocławiu.
Staw przy ul.kunickiego- którą zarządza koło ze smolca,i żeby na nim łowić trzeba być ich członkiem.
A co chodzi, a więc dane koło nie dzierżawie wodą od urządeu miasta tylko od osoby prywatnej i w tedy może sobie wtdy takiego zarządzenie wydać a także własne przepisy na w/w akwanie.
Założyłem takie forum -na tema staw przy maślickiej,czy kotś wie czy można tam łowić?
Jest tablica,ze wodą zarządza koło Atlntis.
Czekam na info,co i jak czy znowu to woda prywatna?
Jadąc na rybki należy sprawdzić, kto jest uprawnionym do rybactwa na danej wodzie. Polecam artykuł "Czyja to woda?"
Wszystko fajnie, ale pojawiają się pytania ?
1. Kto to jest "uprawniony do rybactwa" ? - rybactwo to zawód (zarobkowe pozyskiwanie ryb z wód)
2. Czy każda woda ma uprawnionego do rybactwa ? - chyba nie (własność wody nie wiąże się z nabyciem "uprawnień do rybactwa"!
3. Chyba ważniejszą sprawą jest informacja czy woda jest wodą publiczną i czy leży w obwodzie rybackim ?
Zgodnie z Artykułem 7. ustawy o rybactwie śródlądowym jeśli jest wodą publiczną poza obwodem rybackim możemy łowić bez zezwolenia, bo tylko w obwodach rybackim zezwolenia są potrzebne.
Oczywiście Polska to dziwny kraj i to prawo jest chyba nagminnie łamane.
Jeżeli już tworzymy domysły, co do stanu faktycznego zbiornika X i tego czy wolno, czy nie,to moje zdanie jest takie (a właściwie tylko przypuszczenie)Członkowie Koła X utworzyli coś w rodzaju gangu i nie chcą widzieć członków innych Kółna "swoim" zbiorniku, bo uważają, że wyjedzą im "ich" ryby. Zwykła patologia i tyle... takie jest moje wyobrażenie tej sytuacji.
Jeżeli tak jest, to jest to bezprawne, ponieważ dzierżawcą zbiorników jest Okręg nie Koło,a Ty należysz do tego samego Okręgu. Co robić ? Moim zdaniem powiadomić właśnie Okręg.
Póki nie wiem co to za woda, nie rzucam oskarżeń.
I się raczej nie dowiem?!
Sznowni koledzy wędkarze . Najpierw trzeba zapoznać sę z ustawami prawo wodne i ustawa o robactwie śródladowym . Ja nie spotkałem terminu w ustawie zarządzający wodą .CHyba,że chodzi o wojewodę bo on ustala okręgi rybackie i dysponuje wodami państwowymi.Jeżeli nie ma uprawnionego do rybactwa na tym akwenie to woda jest ogólnodostępna i wystarczy tylko karta wędkarska a jeżeli jest uprawniony do rybactwa to karta wędkarska i zezwolenie uprawnionego do rybactwa.Dokładnie te kwestie są wytłumaczone na rybanaga blogspot.com Może tak być ,że się zmówili i gonią nie naszych.W ustawie jest opisane,że woda musi być opisana i co powinno byc podane no tablicy.
"Zarządzający wodą" to skrót myślowy, pod którym rozumiemy właśnie między innymi uprawnionego do rybactwa. Jeśli czytałeś pierwszy wpis, to pewnie zauważyłeś, ze mowa tam o kole "X" i ze taka informacja widnieje gdzieś na tablicy. Nie czepiaj się skrótów myślowych i nie gdybaj oraz nie oskarżaj do czasu, aż kolega autor określi co to za koło, gdzie ta woda, czy ma numer PZW, czy ma jakąś geograficzną nazwę. Skoro nie wiemy o co chodzi, a pytający nie ma zamiaru rozwinąć swej jakże mętnej myśli, nie mamy możliwości odpowiedzenia na tak postawione pytanie. Więc nic nam nie dają dzienniki ustaw i kodeksy. Chyba, że zaczniemy tu wszyscy gdybać tak jak ty kolego Zenfr.
Kol kedzio Ja nie gdybam tylko wiem, że obowiązkiem uprawnionego do rybactwa jest prawidłowe oznaczenie wody(jest to wymóg ustawowy} a bardzo rzadko stosowany.Ja nie jestem prawnikiem,ale czytać ze zrozumieniem potrafię .Woda nieoznakowana jest wodą . ogólnodostępną i do wędkowania wystarczy karta wedkarska bez dodatkowych opłat ,par 7 ustawy o rybactwie. Jak nie wierzysz to znajdż nad Odrą jakąś tablicę ,a uprawnionym do rybactwa jest PZW .Jak przeczytasz całe prawo wodne i ustawę to wiele Ci wyjaśni.Pozdrawian i polecam blog Rybanaga blogspot .com.Miłej lektury i spokojnych snów.