Cala ta dyskusja powinna sie zaczac nie od udostepniania innym niz wspolmazlonek wedki, a od zniesienia koniecznosci posiadania karty wedkarskiej przez kazdego (wspolmalzonka rowniez) kto chce lowic ryby w naszym kraju na wodach skarbu Panstwa a ma obywatelstwo polskie
Cala ta dyskusja powinna sie zaczac nie od udostepniania innym niz wspolmazlonek wedki, a od zniesienia koniecznosci posiadania karty wedkarskiej przez kazdego (wspolmalzonka rowniez) kto chce lowic ryby w naszym kraju na wodach skarbu Panstwa a ma obywatelstwo polskie
" osoba uprawiająca amatorski połów ryb samodzielnie, winna posiadać Kartę Wędkarską"
Ale to juz pretensje nie do PZW a do ustawodawcy. A 99% postow w tym watku pisze tylko o PZW.
ustawodawca, pracując nad ustawą, często posiłkuje się jeśli to możliwe opinią środowisk, których bezpośrednio dotyczy zapis. Nie do końca jest tak, że ZG PZW niema żadnego wpływu na treść ustawy, chodź nic narzucić nie może.
Czy małżonka chcąc łowic ze mną, powinna posiadac swoją kartę wędkarską czy wystarczą moje dokumenty. pytam ponieważ spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, wspomne jeszcze że wczoraj pytałem się u nas w kole wykupując składki i odpowiedziano mi że nie musi posiadac karty wędkarskiej jeżeli wędkuje ze mną.
8. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałŜonkowi, posiadającemu kartę wędkarską, jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałŜonka składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. PowyŜsze ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie wędki. Czy małżonka chcąc łowic ze mną, powinna posiadac swoją kartę wędkarską czy wystarczą moje dokumenty. pytam ponieważ spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, wspomne jeszcze że wczoraj pytałem się u nas w kole wykupując składki i odpowiedziano mi że nie musi posiadac karty wędkarskiej jeżeli wędkuje ze mną. Grzesiek masz odpowiedź na swoje pytanie - punkt z RAPR 2011 - w twoim Kole widocznie są na bakier z Regulaminem !!!
...Nie widzę nic niebezpiecznego w tym, żeby mężczyzna próbował zaszczepić swoją pasję swojej partnerce, partnerowi ( choć to drugie mnie odrzuca) Jednak jeśli wychodzi się na przeciw ludziom żyjącym w konkubinacie i innych związkach partnerskich, to dlaczego zawsze to nasze PZW musi pozostawać tak twardym betonem? Bo co? Bo siedzą tam same stare komuchy?...
Wydaje mi się, że kolega się troszkę rozpędził w swoich teoriach.
Wiele mi się nie podoba w działaniach PZW, ale nie możemy też przesadzać. To co piszesz raczej powinieneś wysłać do Kancelarii Premiera, o ustanowienie możliwości rejestrowania konkubinatów (lecz i tak większość tego typu związków by tego nie zrobiła) bo to ustawodawca ustanawia prawo nadrzędne a dopiero potem tworzy się podrzędne takie jak np. RAPR
Wnioskuję zatem, że za grosz nie masz pojęcia o zapisach ustawy o rybactwie śródlądowym i regulaminie amatorskiego połowu ryb a szkoda... Jedno co zauważyłem w swoim krótkim 40 letnim życiu to to, że chcąc o czymś pisać czy mówić powinno się coś na ten temat wiedzieć. Zasiądź zatem kolego przed tymi w/w dokumentami i trochę poczytaj. Powinieneś wiedzieć, że nasze wypowiedzi czytają inni i takie demagogie jak przeze mnie zacytowane mogą wprowadzić ich w błąd.
Podoba mi się zatem jasno i zrozumiale zamieszczony zapis odnośnie użyczania jednej ze swoich wędzisk współmałżonkowi niż to miało miejsce do tej pory. Pamiętam jednego zatwardziałego użytkownika który jeszcze w zeszłym roku, na przekór wszelkiej logice interpretował ten poprzedni zapis po swojemu, robiąc ludziom wodę z mózgu.
Cala ta dyskusja powinna sie zaczac nie od udostepniania innym niz wspolmazlonek wedki, a od zniesienia koniecznosci posiadania karty wedkarskiej przez kazdego (wspolmalzonka rowniez) kto chce lowic ryby w naszym kraju na wodach skarbu Panstwa a ma obywatelstwo polskie
Cala ta dyskusja powinna sie zaczac nie od udostepniania innym niz wspolmazlonek wedki, a od zniesienia koniecznosci posiadania karty wedkarskiej przez kazdego (wspolmalzonka rowniez) kto chce lowic ryby w naszym kraju na wodach skarbu Panstwa a ma obywatelstwo polskie
" osoba uprawiająca amatorski połów ryb samodzielnie, winna posiadać Kartę Wędkarską"
Ale to juz pretensje nie do PZW a do ustawodawcy.
A 99% postow w tym watku pisze tylko o PZW.
ustawodawca, pracując nad ustawą, często posiłkuje się jeśli to możliwe opinią środowisk, których bezpośrednio dotyczy zapis. Nie do końca jest tak, że ZG PZW niema żadnego wpływu na treść ustawy, chodź nic narzucić nie może.
Czy małżonka chcąc łowic ze mną, powinna posiadac swoją kartę wędkarską czy wystarczą moje dokumenty. pytam ponieważ spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, wspomne jeszcze że wczoraj pytałem się u nas w kole wykupując składki i odpowiedziano mi że nie musi posiadac karty wędkarskiej jeżeli wędkuje ze mną.
Musi mieć swój dokument wedkarski, ale nie musi opłacać corocznych składek jak nie chce łowić na swoim odrębnym stanowisku i na swoich limitach.
8. Członek PZW ma prawo udostępnić współmałŜonkowi, posiadającemu kartę
wędkarską, jedną ze swoich wędek do wędkowania, w granicach przysługującego
mu stanowiska i limitu połowu, bez konieczności uiszczania przez współmałŜonka
składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód. PowyŜsze
ma wyłącznie zastosowanie przy wędkowaniu dopuszczającym łowienie na dwie
wędki.
Czy małżonka chcąc łowic ze mną, powinna posiadac swoją kartę wędkarską czy wystarczą moje dokumenty. pytam ponieważ spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, wspomne jeszcze że wczoraj pytałem się u nas w kole wykupując składki i odpowiedziano mi że nie musi posiadac karty wędkarskiej jeżeli wędkuje ze mną.
Grzesiek masz odpowiedź na swoje pytanie - punkt z RAPR 2011 - w twoim Kole widocznie są na bakier z Regulaminem !!!
Dięki za odpowiedzi
Dięki za odpowiedzi
moje rozczarowanie było nie mniejsze ..;(
...Nie widzę nic niebezpiecznego w tym, żeby mężczyzna próbował zaszczepić swoją pasję swojej partnerce, partnerowi ( choć to drugie mnie odrzuca) Jednak jeśli wychodzi się na przeciw ludziom żyjącym w konkubinacie i innych związkach partnerskich, to dlaczego zawsze to nasze PZW musi pozostawać tak twardym betonem? Bo co? Bo siedzą tam same stare komuchy?...
Wydaje mi się, że kolega się troszkę rozpędził w swoich teoriach.
Wiele mi się nie podoba w działaniach PZW, ale nie możemy też przesadzać. To co piszesz raczej powinieneś wysłać do Kancelarii Premiera, o ustanowienie możliwości rejestrowania konkubinatów (lecz i tak większość tego typu związków by tego nie zrobiła) bo to ustawodawca ustanawia prawo nadrzędne a dopiero potem tworzy się podrzędne takie jak np. RAPR
Wnioskuję zatem, że za grosz nie masz pojęcia o zapisach ustawy o rybactwie śródlądowym i regulaminie amatorskiego połowu ryb a szkoda... Jedno co zauważyłem w swoim krótkim 40 letnim życiu to to, że chcąc o czymś pisać czy mówić powinno się coś na ten temat wiedzieć. Zasiądź zatem kolego przed tymi w/w dokumentami i trochę poczytaj. Powinieneś wiedzieć, że nasze wypowiedzi czytają inni i takie demagogie jak przeze mnie zacytowane mogą wprowadzić ich w błąd.
Podoba mi się zatem jasno i zrozumiale zamieszczony zapis odnośnie użyczania jednej ze swoich wędzisk współmałżonkowi niż to miało miejsce do tej pory. Pamiętam jednego zatwardziałego użytkownika który jeszcze w zeszłym roku, na przekór wszelkiej logice interpretował ten poprzedni zapis po swojemu, robiąc ludziom wodę z mózgu.
Taaaaaaaaaaaak a może by tak jedną karte na rodzinę co ? I każda rodzinka by uzupełniała braki w rybostanie na swoim odcinku...........hehehehehe
No teraz praktycznie tak jest, z tą różnicą, że współmałżonek ma swój papierek, a dzieci jadą na Twojej karcie póki są małolatami.
Tak.....hehehe ale większość wyżera te ryby a wołają o więcej, a tu echooooooooooooooo......hehe
pojechałeś .. mam nadzieję że przynajmniej sam wiesz o co Tobie chodziło w tym poście.
No tak ? uderzasz w stół, a nożyce same się oddzywają.........:)
Tylko znów nie bierz tego tak na poważnie , bo się posikam ze śmiechu............hehehehehe
Pozdrawiam...........:)