Na podstawie art. 2 ust. 2 i art. 21 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 2009 r. Nr 189, poz. 1471) zarządza się, co następuje: § 1. W rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138, poz. 1559, z 2003 r. Nr 17, poz. 160 oraz z 2009 r. Nr 94, poz. 780) wprowadza się następujące zmiany: 1) w § 2 po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu: „2a. Amatorski połów ryb wędką uprawia się z zachowaniem dobowego limitu połowu węgorza — do 2 sztuk.”; 2) w § 6 pkt 25 otrzymuje brzmienie: „25) węgorza (Anguilla anguilla L.) 50 cm,”; 3) w § 7: a) w ust. 1 po pkt 15 dodaje się pkt 15a w brzmieniu: „15a) węgorza (Anguilla anguilla L.) – od dnia 15 czerwca do dnia 15 lipca,”, b) ust. 2 otrzymuje brzmienie: „2. Jeżeli pierwszy albo ostatni dzień okresu ochronnego dla określonego gatunku ryb lub raków, z wyjątkiem gatunków, o których mowa w ust. 1 pkt 4a i 15a, przypada w dzień ustawowo wolny od pracy, okres ochronny ulega skróceniu o ten dzień.”; 4) w § 11 w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie: „2) węgorza — nie może być mniejsza niż 20 mm,”. § 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z wyjątkiem § 1 pkt 4, który wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2013 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: w z. K. Plocke 654
Na podstawie art. 2 ust. 2 i art. 21 ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym (Dz. U. z 2009 r. Nr 189, poz. 1471) zarządza się, co następuje: § 1. W rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138, poz. 1559, z 2003 r. Nr 17, poz. 160 oraz z 2009 r. Nr 94, poz. 780) wprowadza się następujące zmiany: 1) w § 2 po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu: „2a. Amatorski połów ryb wędką uprawia się z zachowaniem dobowego limitu połowu węgorza — do 2 sztuk.”; 2) w § 6 pkt 25 otrzymuje brzmienie: „25) węgorza (Anguilla anguilla L.) 50 cm,”; 3) w § 7: a) w ust. 1 po pkt 15 dodaje się pkt 15a w brzmieniu: „15a) węgorza (Anguilla anguilla L.) – od dnia 15 czerwca do dnia 15 lipca,”, b) ust. 2 otrzymuje brzmienie: „2. Jeżeli pierwszy albo ostatni dzień okresu ochronnego dla określonego gatunku ryb lub raków, z wyjątkiem gatunków, o których mowa w ust. 1 pkt 4a i 15a, przypada w dzień ustawowo wolny od pracy, okres ochronny ulega skróceniu o ten dzień.”; 4) w § 11 w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie: „2) węgorza — nie może być mniejsza niż 20 mm,”. § 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z wyjątkiem § 1 pkt 4, który wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2013 r. Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: w z. K. Plocke 654
a to dobre okres ochronny tez zrobili no to ja tu w niemczech je bede lowil limit jest 10 sztuk okresu niema bede sobie dalej wozil mrorzone do domu pozdrowienia dla tego madrego ministra
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć. tak oni bedom odlawiac i sprzedawac niemcom tu kosztuje 6,50 eu 100g ciekawe za jle nasi sprzedawaja mogli by tez troche tym zarybiac u mnie pgrybackie zarybia ale niestety tylko swoje wody pzw tylko karp i karp
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
Cześć...:) tak powinni i to szybko wprowadzić zmiany dla nie których gatunków! za nim będzie za późno...! Pozdrawiam:)
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
Cześć...:) tak powinni i to szybko wprowadzić zmiany dla nie których gatunków! za nim będzie za późno...! Pozdrawiam:)
Jestem zdania że powinni tak zrobić również ze szczupakiem , ale zakaz całkowity zakaz połowu przez conajmniej pięć lat
ja mysle ze powinni zarybiac czesciej kary za polow bez zezwolenia podniesc i to mocno tak ze 2000zl za lowienie bez karty oplacic z tego strarznikow i byly by efekty limit niebyl by potrzebny bo ryby by byly
Nowy regulamin obowiązuje z dniem ogłoszenia, czyli 11 czerwca 2010r. Obecnie węgorz ma okres ochronny od 15 czerwca do 15 lipca, wymiar ochronny 50cm oraz limit połowu na dobę 2 szt. Informacje dotyczące zmian pojawiły się już na stronie Polskiego Związku Wędkarskiego.
To znowu znajdą się tacy co nie wiedzieli ....bo nie chcieli wiedzieć! wszystkie Koła powinny w swoich gablotach wywiesić tą informację...by nie było później!!! Pozdrawiam..:)
Jestem zadowolony, nie wiem jak inni................ o ja tez jeszcze jak bede szmuglowal niemieckie jak chcez ze dwa to podaj adres to 24 -06 ci podrzuce jak bedzie po drodze
Mieszkam w Zabrzu a to chyba nie po drodze............ a kurde chyba nie ja jade zgorzelec wroclaw jarocin dalej wertepami do goliny a wertepy to naprawde wertepy autko sie rozlatuje
Obejdzie sie smakiem ale dzieki za propozycje Piotrek...........może kiedyś złowie ...... wybiez sie kiedys latem do konina tam wegorze jeszcze sa w jeziorach
Kiedys miałem smak na wedzonego wegorza a miałem taką turystyczną wędzarke, pojechałem do MAKRO i kupiłem węgorza żywego , przy kasie szok około 140 zł, drugi szok w domu nie wiedziałem jak go zabić, pełzał mi po mieszkaniu długo az sąsiad zabrał go i po czasie przyniósł martwego i powiedziałem nigdy więcej żywego wegorza..............
Wędzony jest pyszny, zwłaszcza taki jeszcze ciepły, ale SMAŻONY podbił moje podniebienie. Poczęstował mnie takim świeżo smażonym kiedyś rybak zawodowy nad morzem w Dziwnowie. NIEBO W GĘBIE. Podobnie jak smażony śledź. A w zeszłym roku "odkryłem", nad morzem właśnie, w sklepie u rybaka, wędzonego "Trewala". Innej ryby już nie kupowałem. Moja bratanica 3-letnia, która wcześniej wymiotowała na sam zapach ryby, Trewala jadła pełnymi łapkami, bez widelca.
Tak tylko z ciekawości limit jak najbardziej, wymiar ok ale na jaką cholere okres ochronny węgorza w Polsce?????? przecież to nie rozmnaża sie u nas i nie będzie chyba że klimat się zmieni. No i troszeczkę śmieszny ten okres 1 miesiąc gdyby się chociaż wycierał, ale tak troche dziwne, lecz owszem do przyjęcia, ale śmiech jest.:):):):)
Nikt nie wie co prawodawca miał na myśli wprowadzając okres ochronny dla ryby, która się trze kilka tys. km od naszego kraju. Może to, że w tym okresie węgorz jest najbardziej aktywny i najwięcej go pada łupem wędkarzy - może to jest plon i pokłosie naszych znienawidzonych przez większość rejestrów? Nie wiem - tak sobie gdybam.
Kol. @sapek ma rację. Prawdopodobnie tu właśnie chodzi o to, że węgorz w tym okresie lekko "głupieje", traci czujność, intensywniej żeruje i jest łatwiejszym łupem do zdobycia przez wedkarza. No bo nie chodzi napewno o składanie ikry w sadzawce :)
Okres ochronny w okresie najlepszych połowów dla wędkarzy, a Panowie rybacy mogą go łupić od wiosny w przestawy latem na pęczki, sznury, żaki itp. i wszystko jest ok.
Okres ochronny w okresie najlepszych połowów dla wędkarzy, a Panowie rybacy mogą go łupić od wiosny w przestawy latem na pęczki, sznury, żaki itp. i wszystko jest ok.
Właśnie, tarła nie ma w naszym kraju, ale kosztuje jak kolega wcześniej napisał około 140 zł sztuka. To już nie rozsądek tylko polityka, pazera na kase a może nawet łapówkarstwo. Nazywajmy rzeczy po imieniu, może trzeba by było wprowadzić nową opłatę w PZW - Składka na przekupienie ministra, żeby wprowadził zakazy dla rybaków. Tak swoją drogą, ciekawe ile wziął od spółek rybackich. Ehhh. A tak na marginesie, to z biografii pana ministra umieszczonej na jego stronie internetowej wynika, że jedyne co miał wspólnego z rybami to to, że pochodzi z woj. pomorskiego, czyli niewiele. No ale cóż, może się nie sprawdził w innym resorcie, a jak się tu nie sprawdzi to może kiedyś w innym. Tak mnie męczy trochę jedna rzecz. Jak rozumiem rybactwo i hodowla ryb podlega pod resort rolnictwa i rozwoju wsi, bo hodowla tak jak bydła, bo rybactwo jako forma zbierania plonów... denerwuje mnie to ale jeszcze łyknę z bólem takie przynależności. Ale jak sie owa "władza" wpiernicza w wędkarstwo to ja przepraszam. Wydaje mi się, iż wędkarstwo z rolnictwem nie ma wiele wspólnego, no chyba że ryba drażni nozdrza nawozami spływającymi z pól do rzek. Czy wędkarstwem nie powinien zająć się minister sportu i rekreacji wraz z ministrem ochrony środowiska? Chyba z tym więcej ma nasze hobby wspólnego. I może w końcu ktoś w tym kraju na odpowiednio wysokim stołku zrozumie, że tu nie chodzi o zdobywanie pożywienia tylko o relaks, odpoczynek, sport, kontakt z naturą i jej ochronę. O edukację młodych pokoleń jak wybrać się nad wodę czy do lasu nie zostawiając za sobą pasma zniszczeń. Przecież nam blizej do myśliwych niż do traktorzystów a jednak myślistwo podlega ministrowi ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Przede wszystkim zbiorniki wodne i ryby w nich żyjące to przecież nic innego jak zasoby naturalne. Może tam ktoś mądrzejszy się znajdzie i przestanie dysponować naszym wspólnym dobrem w zależności od wysokości przyjętych korzyści majątkowych.
Co racja to racja, ale nie chodzi tylko o tą rybę, ale też o inne gatunki na przykład szczupak łowiony siecią z pod lodu czy lin, karaś, leszcz itp. Chwytane czasie tarła prądem widziałem to na własne oczy moim zdaniem to nie jest żadna hodowla, bo nie na tym to polega a tłumaczenia ze te odłowy to dla pozyskania ikry to farsa?
Mieliśmy przykład parę lat temu chodziło o odłowy tarlaków troci wędrownej i gdzie ona trafiała była afera, ale co ktoś to szybko u ciszył szkoda gadać
Czy limit 2 węgorzy i wymiar 50 cm dotyczy wszystkich , czy tylko samych wędkarzy .
Bo coś mi się wydaje że tylko wprowadza się głównie ograniczenie dla wędkarzy . Następna sprawa to czy okres ochronny obejmuje też rybaków bo jakoś tego nie mogę zrozumieć . Czyli od 15 czerwca do 15 lipca w smażalniach i wędzarniach nie powinno być tej ryby , bo jak zakaz łowienia to obowiązuje wszystkich , a tam przeważnie sprzedaje się świeże ryby .
A teraz każdy przyłapany z wegorzem bedzie udawał głupa, potem chowanie trzeciego, 40-to centymetrowego wegorza w kalosza, a że zapomniał, a rybacy, że "ich to nie dotyczy".... I nic sie nie zmieni. Oby sie moje słowa w gó***o obróciły.
A teraz każdy przyłapany z wegorzem bedzie udawał głupa, potem chowanie trzeciego, 40-to centymetrowego wegorza w kalosza, a że zapomniał, a rybacy, że "ich to nie dotyczy".... I nic sie nie zmieni. Oby sie moje słowa w gó***o obróciły.
A teraz każdy przyłapany z wegorzem bedzie udawał głupa, potem chowanie trzeciego, 40-to centymetrowego wegorza w kalosza, a że zapomniał, a rybacy, że "ich to nie dotyczy".... I nic sie nie zmieni. Oby sie moje słowa w gó***o obróciły.
Powyższa sytuacja jest niestety całkowicie prawdziwa. Ale tak naprawdę chodzi o dwa aspekty. Pierwszy z nich to tak jak kolega Kazik wyżej napisał. Jak okres ochronny to okres ochronny a nie dla rybaków, polityków i pana w zielonym kasku nie obowiązuje. Tak samo tyczy się limitów dobowych i wymiaru. Ciekawe czy rybak by wypłynął z siecią jakby mógł dwa największe z niej wziąć ale o to właśnie chodzi. Chodzi o ochronę ryby a nie o przywileje uzależnione od łapówy jaka się przekaże w odpowiednie ręce. A drugi aspekt niestety dotyczy nas samych, wędkarzy. Kolega napisał "A teraz każdy przyłapany z węgorzem...". Niestety wychodzi nasza natura, natura społeczeństwa przez kilka pokoleń uzależnionego od "wielkiego brata" dojącego z naszego kraju ile tylko się dało, społeczeństwa bijącego (kombinującego) się o wszystko oprócz octu, bo tego było zawsze pełne półki. I ta natura nadal jest w nas. mam nadzieje, że moje dzieci już będą pokoleniem wolnym ot tej dewiacji społecznej. Robię co mogę, aby tak się stało. Dla mnie jak coś jest zakazane to jest zakazane a nie dozwolone do pierwszego przyłapania. Niewymiarowy, to niewymiarowy. Powinien wrócić do wody a nie trafić do kalosza wędkarza liczącego, że nikt go nie złapie. Jak złapałem dwa to albo je wypuszczam i dalej ciesze się przyjemnością łowienia albo zwijam się do domu jak tak bardzo oba chcę wziąć ze sobą. Ale nie, przecież najlepiej zacząć kombinować, jak tu więcej przemycić. I jak z wędkarzami - sklerotykami (z mojego innego komentarza dotyczącego podpórek z gałęzi) worami ryby do domu ale później kupa narzekania, ze ryb mało, że do dupy i w ogóle się nie opłaca opłacać składek i wszystkiemu jest winien rejestr połowów, PZW i wszyscy na litere M. Mam wielką nadzieję, w sumie to coraz częściej potwierdzaną nad wodą, że takich "wędkarzy" jak napisałem powyżej jest coraz mniej, że wędkarze sami z nimi się poniekąd rozprawiają (albo wymuszając wypuszczenie albo dzwoniąc do straży czy policji) a i świadomość braci wędkarskiej jest na wyższym poziomie. Jeszcze jakby władza zadbała o nas to w ogóle są widoki na wędkarski raj w naszym kraju. Ale władza przyjęła pozycję "kątownik": na nas się wypięła a ręce wyciągnęła po kasę od spółek rybackich. I jak się jej porządnie nie kopnie w zad to się nie wyprostuje i nic się nie zmieni.
Czegoś tutaj nie rozumiem. Jeszcze nie tak dawno na forum aż kipiało od wpisów na temat ochrony ryb, wymiarów ochronnych czy zmian w RAPRyb. Teraz czytam a tu większość jest oburzona zmianami. Moim zdaniem prawidłowo, że takie zmiany wprowadzono. Co do okresu ochronnego to myślę, że jest taki a nie inny bo rzeczywiście w tym okresie jest najbardziej aktywny węgorz i najwięcej się go pozyskuje i nie chodzi tu bynajmniej o tarło. Co do nieświadomości czy nieznajomości zapisu w rozporządzeniu przez niektórych wędkarzy to jest takie powiedzenie, że nieznajomość przepisów nie zwalnia nas od ich przestrzegania. Czas teraz na panów w ZG aby ostro wzięli się do pracy i ujednolicili zapisy w RAPRyb i podpierali się przy tej pracy wskazówkami wędkarzy.
Witam.
Koledzy ja też uważam z jednej strony że to jest dobry przepis ale z drugiej strony bzdurny z tego względu że
wędkarz przy dużym szczęściu łowi jednego dwa węgorze na trzy cztery
albo i więcej wyjazdów!! sam w tamtym roku na około piętnaście zasiadek
nie złowiłem żadnego węgorza i wiecie co wcale jakoś mnie to nie zraziło
do nocnego wędkowania dlatego że wieczór spędzony nad wodą te wszystkie
rybki pokazujące się na powierzchni przy zachodzie słońca całe to
obcowanie z przyrodą do tego dobre towarzystwo i naprawdę jest to coś
wspaniałego!! ostatnio
wybraliśmy się z trzema kolegami na odrę na
nockę wiało niesamowicie zimno i wogóle pogoda mało przyjemna a my
siedzieliśmy do 4 czy 5 rano zero brań i było naprawdę zaje.... wracając do sprawy
jeżeli tak przepis ma istnieć to przede wszystkim trzeba zacząć od
rybaków którzy nagminnie łamią prawo i przeławiają łowiska!! sum ma
okres ochronny do 30 czerwca a tydzień temu byłem z kumplem w dąbiu u
rybaków i myślicie że nie mieli sumów??? takich między 5 -10 kg
naliczyłem 8 sztuk !!! i
powiedzcie po co wprowadzać zakazy i nakazy jak nawet jeżeli wszyscy
wędkarze będą się do tego dostosowywać i nawet jeżeli wszyscy wędkarze
będą no killowcami to i tak w większości naszych wód nie będzie ryby z
powodu rybaków którzy mają się chyba za bogów naszych wód i że im
wszystko się należy. druga sprawa to często spotykani w naszym kraju
wędkarze mięsiarze którzy i tak nie będą się stosowali do zakazu!! taki
mięsiarz jedzie na nockę z 5 wędkami i 10 hakami i bierze wszystko co
zahaczy się na wędce jak nie dla kotka to dla kaczuszki swinki itp itd. a
tak naprawdę to wszystko na patele albo w ocet!!! a wiecie czemu to tak
u nas wygląda? BRAK KONTROLI!!! Ja
wędkuję od jakiś 8-10 lat i nie byłem jeszcze kontrolowany!!! chcąc
wstąpić do SSR w naszym kole okoń odesłali mnie z kwitkiem twierdząc że
jest nadmiar SSR-ów i nie potrzebują więcej!! to gdzie są te kontrole??
nie wspomnę o PSR bo wszyscy chyba wiedzą że to wogóle jakaś paranoja i
martwa instytucja!!!
podsumowując jeżeli TE ŚMIESZNE PZW chce działać w kierunku ochrony i
rybności naszych rzek i jezior to po pierwsze musi zmienić swoje
podejście do kontroli a po drugie zabrać się i za PSR i za rybaków
którzy są panami naszych wód!! tak więc limit i okres jak najbardziej tak ale dla wszystkich!!!
Mam wrażenie, ze w ministerstwie uważa się, ze to my wędkarze pozyskujemy najwięcej węgorza, mimo, że płacimy nieproporcjonalnie dużo do odłowionych ryb (PZW Suwałki 270 zł). My łowimy na dwie wędki, a rybacy na setki haków na sznurach, kilometry sieci i innych urządzeń do połowu ryb. Ile płaci rybak etatowy PZW o ile coś płaci i ile z tego co złowi sprzeda na lewo?
Jedno mnie dziwi , dla czego i od kiedy wprowadza sie nowe przepisy w środku sezonu ?
Wczoraj byłem na rybach i pytałem się innych wędkarzy czy coś wiedzą na ten temat okazało sie że nikt nic nie wie . Teraz jestem ciekaw jak minister ogłosi te zmiany aby wszyscy o tym wiedzieli . Pozdrawiam.
Jak nie wiadomo o co chodzi , to w grę wchodzi duża kasiorka dla spółek rybackich , którym to Okręgi pomagają . A co się tyczy tego wolnego dnia , kiedy kończy się termin zakazu połowu wszystkich ryb ( sandacz , szczupak , sum i węgorz ) , to jeżeli ostatni dzień przypada w niedzielę , to i tak w sobotę nie możemy skorzystać z połowów , gdyż w PZW ----- , SOBOTA PRZYJĘTA JEST JAKO DZIEŃ PRACUJĄCY-------czego 90 % wędkarzy nie wie .
Jak nie wiadomo o co chodzi , to w grę wchodzi duża kasiorka dla spółek rybackich , którym to Okręgi pomagają . A co się tyczy tego wolnego dnia , kiedy kończy się termin zakazu połowu wszystkich ryb ( sandacz , szczupak , sum i węgorz ) , to jeżeli ostatni dzień przypada w niedzielę , to i tak w sobotę nie możemy skorzystać z połowów , gdyż w PZW ----- , SOBOTA PRZYJĘTA JEST JAKO DZIEŃ PRACUJĄCY-------czego 90 % wędkarzy nie wie .
Witam Kolego ten wymiar i limit jest ok ale okres to już trochę przesada może trzeba się gdzieś odwołać od takiej decyzji
Coś mi się wydaje że o podjęciu takiej decyzji wiedziały władze ZG PZW i może bez sprzeciwu wyraziły zgodę , albo po prostu przespały ten temat . Samo ograniczenie może i ma sens , zwłaszcza przy braku węgorza w naszych wodach , ale niech to będzie równe dla wszystkich i wszystkich jednakowo traktuje . Drugą sprawą jest to , że od kiedy w środku sezonu wprowadza się zmiany , gdzie przy braku odpowiedniej informacji wielu po prostu nie będzie o tym wiedziało . W końcu kiedy nas wędkarzy będą traktowali poważnie i nie będą ograniczać za degradację tego co robią rybacy , bo to oni głównie te ryby odławiają . Mamy następny dowód o złym reprezentowaniu PZW przez zarząd główny (czyli nasze władze) i widać że dla tych ludzi są ważne prywatne interesy niż społeczność którą reprezentują , czyli nas wędkarzy . Jest to kolejny gwóźdź do trumny dla ZG PZW , jak i tych co nas reprezentują .
Nowe ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI z dnia 11 czerwca 2010 r.
link do strony:
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/42/wiadomosci/33277/pliki/wegorz.pdf
Ciekawe kiedy oficjalnie się o tym dowiemy.....
Ciekawe kiedy oficjalnie się o tym dowiemy.....
Nie potrafię otworzyć linka , może jakis konkret...........
Na podstawie art. 2 ust. 2 i art. 21 ustawy z dnia
18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym
(Dz. U. z 2009 r. Nr 189, poz. 1471) zarządza się, co
następuje:
§ 1. W rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju
Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu
ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych
organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138,
poz. 1559, z 2003 r. Nr 17, poz. 160 oraz z 2009 r. Nr 94,
poz. 780) wprowadza się następujące zmiany:
1) w § 2 po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu:
„2a. Amatorski połów ryb wędką uprawia się z zachowaniem
dobowego limitu połowu węgorza
— do 2 sztuk.”;
2) w § 6 pkt 25 otrzymuje brzmienie:
„25) węgorza (Anguilla anguilla L.) 50 cm,”;
3) w § 7:
a) w ust. 1 po pkt 15 dodaje się pkt 15a w brzmieniu:
„15a) węgorza (Anguilla anguilla L.) – od dnia
15 czerwca do dnia 15 lipca,”,
b) ust. 2 otrzymuje brzmienie:
„2. Jeżeli pierwszy albo ostatni dzień okresu
ochronnego dla określonego gatunku ryb
lub raków, z wyjątkiem gatunków, o których
mowa w ust. 1 pkt 4a i 15a, przypada w dzień
ustawowo wolny od pracy, okres ochronny
ulega skróceniu o ten dzień.”;
4) w § 11 w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie:
„2) węgorza — nie może być mniejsza niż
20 mm,”.
§ 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia,
z wyjątkiem § 1 pkt 4, który wchodzi w życie
z dniem 1 stycznia 2013 r.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: w z. K. Plocke
654
Trzeba by sie odnieść do ustawy z poprawkami.
Na podstawie art. 2 ust. 2 i art. 21 ustawy z dnia
18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym
(Dz. U. z 2009 r. Nr 189, poz. 1471) zarządza się, co
następuje:
§ 1. W rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju
Wsi z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu
ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych
organizmów żyjących w wodzie (Dz. U. Nr 138,
poz. 1559, z 2003 r. Nr 17, poz. 160 oraz z 2009 r. Nr 94,
poz. 780) wprowadza się następujące zmiany:
1) w § 2 po ust. 2 dodaje się ust. 2a w brzmieniu:
„2a. Amatorski połów ryb wędką uprawia się z zachowaniem
dobowego limitu połowu węgorza
— do 2 sztuk.”;
2) w § 6 pkt 25 otrzymuje brzmienie:
„25) węgorza (Anguilla anguilla L.) 50 cm,”;
3) w § 7:
a) w ust. 1 po pkt 15 dodaje się pkt 15a w brzmieniu:
„15a) węgorza (Anguilla anguilla L.) – od dnia
15 czerwca do dnia 15 lipca,”,
b) ust. 2 otrzymuje brzmienie:
„2. Jeżeli pierwszy albo ostatni dzień okresu
ochronnego dla określonego gatunku ryb
lub raków, z wyjątkiem gatunków, o których
mowa w ust. 1 pkt 4a i 15a, przypada w dzień
ustawowo wolny od pracy, okres ochronny
ulega skróceniu o ten dzień.”;
4) w § 11 w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie:
„2) węgorza — nie może być mniejsza niż
20 mm,”.
§ 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia,
z wyjątkiem § 1 pkt 4, który wchodzi w życie
z dniem 1 stycznia 2013 r.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi: w z. K. Plocke
654
a to dobre okres ochronny tez zrobili no to ja tu w niemczech je bede lowil limit jest 10 sztuk okresu niema bede sobie dalej wozil mrorzone do domu pozdrowienia dla tego madrego ministra
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
tak oni bedom odlawiac i sprzedawac niemcom tu kosztuje 6,50 eu 100g ciekawe za jle nasi sprzedawaja mogli by tez troche tym zarybiac u mnie pgrybackie zarybia ale niestety tylko swoje wody pzw tylko karp i karp
Ciekawe kiedy oficjalnie się o tym dowiemy.....
Nie potrafię otworzyć linka , może jakis konkret...........
nie martw się ja te żnie mogę....:)
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
Cześć...:) tak powinni i to szybko wprowadzić zmiany dla nie których gatunków! za nim będzie za późno...! Pozdrawiam:)
Tak Piotrek, żebyś wiedział, że brawa dla ministra! Przecież węgorz zaczyna byc już od dłuższego czasu w naszym kraju rybą deficytową! Brawo! Więcej gatunków ryb powinien tak limitami zaostrzonymi objąć.
Cześć...:) tak powinni i to szybko wprowadzić zmiany dla nie których gatunków! za nim będzie za późno...! Pozdrawiam:)
Jestem zdania że powinni tak zrobić również ze szczupakiem , ale zakaz całkowity zakaz połowu przez conajmniej pięć lat
ja mysle ze powinni zarybiac czesciej kary za polow bez zezwolenia podniesc i to mocno tak ze 2000zl za lowienie bez karty oplacic z tego strarznikow i byly by efekty limit niebyl by potrzebny bo ryby by byly
Nowy regulamin obowiązuje z dniem ogłoszenia, czyli 11 czerwca 2010r.
Obecnie węgorz ma okres ochronny od 15 czerwca do 15 lipca, wymiar ochronny 50cm oraz limit połowu na dobę 2 szt.
Informacje dotyczące zmian pojawiły się już na stronie Polskiego Związku Wędkarskiego.
Czyli od zeszłego wtorku węgorze wracają do wody.
Tak dokładnie.
Jestem zadowolony, nie wiem jak inni................
To znowu znajdą się tacy co nie wiedzieli ....bo nie chcieli wiedzieć! wszystkie Koła powinny w swoich gablotach wywiesić tą informację...by nie było później!!! Pozdrawiam..:)
Jestem zadowolony, nie wiem jak inni................
o ja tez jeszcze jak bede szmuglowal niemieckie jak chcez ze dwa to podaj adres to 24 -06 ci podrzuce jak bedzie po drodze
Mieszkam w Zabrzu a to chyba nie po drodze............
Kurde, trzeba powiedzieć tym wszystkim chłopakom, co na Morzu Sargassowym łowią wegorze od wtorku, bo mogą wdepnąć.... :D
Mieszkam w Zabrzu a to chyba nie po drodze............
a kurde chyba nie ja jade zgorzelec wroclaw jarocin dalej wertepami do goliny a wertepy to naprawde wertepy autko sie rozlatuje
Obejdzie sie smakiem ale dzieki za propozycje Piotrek...........może kiedyś złowie ......
Obejdzie sie smakiem ale dzieki za propozycje Piotrek...........może kiedyś złowie ......
wybiez sie kiedys latem do konina tam wegorze jeszcze sa w jeziorach
Kiedys miałem smak na wedzonego wegorza a miałem taką turystyczną wędzarke, pojechałem do MAKRO i kupiłem węgorza żywego , przy kasie szok około 140 zł, drugi szok w domu nie wiedziałem jak go zabić, pełzał mi po mieszkaniu długo az sąsiad zabrał go i po czasie przyniósł martwego i powiedziałem nigdy więcej żywego wegorza..............
Wędzony jest pyszny, zwłaszcza taki jeszcze ciepły, ale SMAŻONY podbił moje podniebienie. Poczęstował mnie takim świeżo smażonym kiedyś rybak zawodowy nad morzem w Dziwnowie. NIEBO W GĘBIE. Podobnie jak smażony śledź. A w zeszłym roku "odkryłem", nad morzem właśnie, w sklepie u rybaka, wędzonego "Trewala". Innej ryby już nie kupowałem. Moja bratanica 3-letnia, która wcześniej wymiotowała na sam zapach ryby, Trewala jadła pełnymi łapkami, bez widelca.
Witam.
Nom ja to dopiero tu się dowiedziałem.
Tak tylko z ciekawości limit jak najbardziej, wymiar ok ale na jaką cholere okres ochronny węgorza w Polsce?????? przecież to nie rozmnaża sie u nas i nie będzie chyba że klimat się zmieni. No i troszeczkę śmieszny ten okres 1 miesiąc gdyby się chociaż wycierał, ale tak troche dziwne, lecz owszem do przyjęcia, ale śmiech jest.:):):):)
Nikt nie wie co prawodawca miał na myśli wprowadzając okres ochronny dla ryby, która się trze kilka tys. km od naszego kraju. Może to, że w tym okresie węgorz jest najbardziej aktywny i najwięcej go pada łupem wędkarzy - może to jest plon i pokłosie naszych znienawidzonych przez większość rejestrów? Nie wiem - tak sobie gdybam.
Bartek
Chociaż nie, bzdury piszę :) Przecież w zbiorczym rejestrze zdawanym co roku nie notujemy dat.
Kol. @sapek ma rację. Prawdopodobnie tu właśnie chodzi o to, że węgorz w tym okresie lekko "głupieje", traci czujność, intensywniej żeruje i jest łatwiejszym łupem do zdobycia przez wedkarza. No bo nie chodzi napewno o składanie ikry w sadzawce :)
To może inaczej ja powiem. Rybacy wtedy mają zarobek ooooo.
A do czego odnosi sie ten punkt?
"4) w § 11 w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie:
„2) węgorza — nie może być mniejsza niż
20 mm,”.
te 20 mm to odnosi się do wielkości oczek w sieciach rybackich.
A do czego odnosi sie ten punkt?
"4) w § 11 w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie:
„2) węgorza — nie może być mniejsza niż
20 mm,”.
To jest odniesienie/poprawka do artykułu w par. 11 już istniejącego w ustawie. Ale ja osobiście nie zagłębiałem sie jeszcze w treść ogólną.
te 20 mm to odnosi się do wielkości oczek w sieciach rybackich.
To chociaż te sznurówki przestaną odławiać.
Okres ochronny w okresie najlepszych połowów dla wędkarzy, a Panowie rybacy mogą go łupić od wiosny w przestawy latem na pęczki, sznury, żaki itp. i wszystko jest ok.
Okres ochronny w okresie najlepszych połowów dla wędkarzy, a Panowie rybacy mogą go łupić od wiosny w przestawy latem na pęczki, sznury, żaki itp. i wszystko jest ok.
Właśnie, tarła nie ma w naszym kraju, ale kosztuje jak kolega wcześniej napisał około 140 zł sztuka. To już nie rozsądek tylko polityka, pazera na kase a może nawet łapówkarstwo. Nazywajmy rzeczy po imieniu, może trzeba by było wprowadzić nową opłatę w PZW - Składka na przekupienie ministra, żeby wprowadził zakazy dla rybaków. Tak swoją drogą, ciekawe ile wziął od spółek rybackich. Ehhh.
A tak na marginesie, to z biografii pana ministra umieszczonej na jego stronie internetowej wynika, że jedyne co miał wspólnego z rybami to to, że pochodzi z woj. pomorskiego, czyli niewiele. No ale cóż, może się nie sprawdził w innym resorcie, a jak się tu nie sprawdzi to może kiedyś w innym. Tak mnie męczy trochę jedna rzecz. Jak rozumiem rybactwo i hodowla ryb podlega pod resort rolnictwa i rozwoju wsi, bo hodowla tak jak bydła, bo rybactwo jako forma zbierania plonów... denerwuje mnie to ale jeszcze łyknę z bólem takie przynależności. Ale jak sie owa "władza" wpiernicza w wędkarstwo to ja przepraszam. Wydaje mi się, iż wędkarstwo z rolnictwem nie ma wiele wspólnego, no chyba że ryba drażni nozdrza nawozami spływającymi z pól do rzek. Czy wędkarstwem nie powinien zająć się minister sportu i rekreacji wraz z ministrem ochrony środowiska? Chyba z tym więcej ma nasze hobby wspólnego. I może w końcu ktoś w tym kraju na odpowiednio wysokim stołku zrozumie, że tu nie chodzi o zdobywanie pożywienia tylko o relaks, odpoczynek, sport, kontakt z naturą i jej ochronę. O edukację młodych pokoleń jak wybrać się nad wodę czy do lasu nie zostawiając za sobą pasma zniszczeń. Przecież nam blizej do myśliwych niż do traktorzystów a jednak myślistwo podlega ministrowi ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa. Przede wszystkim zbiorniki wodne i ryby w nich żyjące to przecież nic innego jak zasoby naturalne. Może tam ktoś mądrzejszy się znajdzie i przestanie dysponować naszym wspólnym dobrem w zależności od wysokości przyjętych korzyści majątkowych.
Ehh pomarzyć każdemu wolno.
Pozdrawiam
Warun
Co racja to racja, ale nie chodzi tylko o tą rybę, ale też o inne gatunki na przykład szczupak łowiony siecią z pod lodu czy lin, karaś, leszcz itp. Chwytane czasie tarła prądem widziałem to na własne oczy moim zdaniem to nie jest żadna hodowla, bo nie na tym to polega a tłumaczenia ze te odłowy to dla pozyskania ikry to farsa?
Mieliśmy przykład parę lat temu chodziło o odłowy tarlaków troci wędrownej i gdzie ona trafiała była afera, ale co ktoś to szybko u ciszył szkoda gadać
Czy limit 2 węgorzy i wymiar 50 cm dotyczy wszystkich , czy tylko samych wędkarzy .
Bo coś mi się wydaje że tylko wprowadza się głównie ograniczenie dla wędkarzy . Następna sprawa to czy okres ochronny obejmuje też rybaków bo jakoś tego nie mogę zrozumieć . Czyli od 15 czerwca do 15 lipca w smażalniach i wędzarniach nie powinno być tej ryby , bo jak zakaz łowienia to obowiązuje wszystkich , a tam przeważnie sprzedaje się świeże ryby .
mi się wydaje ze będzie to następny martwy przepis
A teraz każdy przyłapany z wegorzem bedzie udawał głupa, potem chowanie trzeciego, 40-to centymetrowego wegorza w kalosza, a że zapomniał, a rybacy, że "ich to nie dotyczy".... I nic sie nie zmieni. Oby sie moje słowa w gó***o obróciły.
A teraz każdy przyłapany z wegorzem bedzie udawał głupa, potem chowanie trzeciego, 40-to centymetrowego wegorza w kalosza, a że zapomniał, a rybacy, że "ich to nie dotyczy".... I nic sie nie zmieni. Oby sie moje słowa w gó***o obróciły.
niech się stanie :D
A teraz każdy przyłapany z wegorzem bedzie udawał głupa, potem chowanie trzeciego, 40-to centymetrowego wegorza w kalosza, a że zapomniał, a rybacy, że "ich to nie dotyczy".... I nic sie nie zmieni. Oby sie moje słowa w gó***o obróciły.
Powyższa sytuacja jest niestety całkowicie prawdziwa. Ale tak naprawdę chodzi o dwa aspekty.
Pierwszy z nich to tak jak kolega Kazik wyżej napisał. Jak okres ochronny to okres ochronny a nie dla rybaków, polityków i pana w zielonym kasku nie obowiązuje. Tak samo tyczy się limitów dobowych i wymiaru. Ciekawe czy rybak by wypłynął z siecią jakby mógł dwa największe z niej wziąć ale o to właśnie chodzi. Chodzi o ochronę ryby a nie o przywileje uzależnione od łapówy jaka się przekaże w odpowiednie ręce.
A drugi aspekt niestety dotyczy nas samych, wędkarzy. Kolega napisał "A teraz każdy przyłapany z węgorzem...". Niestety wychodzi nasza natura, natura społeczeństwa przez kilka pokoleń uzależnionego od "wielkiego brata" dojącego z naszego kraju ile tylko się dało, społeczeństwa bijącego (kombinującego) się o wszystko oprócz octu, bo tego było zawsze pełne półki. I ta natura nadal jest w nas. mam nadzieje, że moje dzieci już będą pokoleniem wolnym ot tej dewiacji społecznej. Robię co mogę, aby tak się stało. Dla mnie jak coś jest zakazane to jest zakazane a nie dozwolone do pierwszego przyłapania. Niewymiarowy, to niewymiarowy. Powinien wrócić do wody a nie trafić do kalosza wędkarza liczącego, że nikt go nie złapie. Jak złapałem dwa to albo je wypuszczam i dalej ciesze się przyjemnością łowienia albo zwijam się do domu jak tak bardzo oba chcę wziąć ze sobą. Ale nie, przecież najlepiej zacząć kombinować, jak tu więcej przemycić. I jak z wędkarzami - sklerotykami (z mojego innego komentarza dotyczącego podpórek z gałęzi) worami ryby do domu ale później kupa narzekania, ze ryb mało, że do dupy i w ogóle się nie opłaca opłacać składek i wszystkiemu jest winien rejestr połowów, PZW i wszyscy na litere M. Mam wielką nadzieję, w sumie to coraz częściej potwierdzaną nad wodą, że takich "wędkarzy" jak napisałem powyżej jest coraz mniej, że wędkarze sami z nimi się poniekąd rozprawiają (albo wymuszając wypuszczenie albo dzwoniąc do straży czy policji) a i świadomość braci wędkarskiej jest na wyższym poziomie. Jeszcze jakby władza zadbała o nas to w ogóle są widoki na wędkarski raj w naszym kraju. Ale władza przyjęła pozycję "kątownik": na nas się wypięła a ręce wyciągnęła po kasę od spółek rybackich. I jak się jej porządnie nie kopnie w zad to się nie wyprostuje i nic się nie zmieni.
Pozdrawiam
Warun
Czegoś tutaj nie rozumiem. Jeszcze nie tak dawno na forum aż kipiało od wpisów na temat ochrony ryb, wymiarów ochronnych czy zmian w RAPRyb. Teraz czytam a tu większość jest oburzona zmianami. Moim zdaniem prawidłowo, że takie zmiany wprowadzono. Co do okresu ochronnego to myślę, że jest taki a nie inny bo rzeczywiście w tym okresie jest najbardziej aktywny węgorz i najwięcej się go pozyskuje i nie chodzi tu bynajmniej o tarło. Co do nieświadomości czy nieznajomości zapisu w rozporządzeniu przez niektórych wędkarzy to jest takie powiedzenie, że nieznajomość przepisów nie zwalnia nas od ich przestrzegania.
Czas teraz na panów w ZG aby ostro wzięli się do pracy i ujednolicili zapisy w RAPRyb i podpierali się przy tej pracy wskazówkami wędkarzy.
Witam.
Koledzy ja też uważam z jednej strony że to jest dobry przepis ale z drugiej strony bzdurny z tego względu że wędkarz przy dużym szczęściu łowi jednego dwa węgorze na trzy cztery albo i więcej wyjazdów!! sam w tamtym roku na około piętnaście zasiadek nie złowiłem żadnego węgorza i wiecie co wcale jakoś mnie to nie zraziło do nocnego wędkowania dlatego że wieczór spędzony nad wodą te wszystkie rybki pokazujące się na powierzchni przy zachodzie słońca całe to obcowanie z przyrodą do tego dobre towarzystwo i naprawdę jest to coś wspaniałego!! ostatnio wybraliśmy się z trzema kolegami na odrę na nockę wiało niesamowicie zimno i wogóle pogoda mało przyjemna a my siedzieliśmy do 4 czy 5 rano zero brań i było naprawdę zaje.... wracając do sprawy jeżeli tak przepis ma istnieć to przede wszystkim trzeba zacząć od rybaków którzy nagminnie łamią prawo i przeławiają łowiska!! sum ma okres ochronny do 30 czerwca a tydzień temu byłem z kumplem w dąbiu u rybaków i myślicie że nie mieli sumów??? takich między 5 -10 kg naliczyłem 8 sztuk !!! i powiedzcie po co wprowadzać zakazy i nakazy jak nawet jeżeli wszyscy wędkarze będą się do tego dostosowywać i nawet jeżeli wszyscy wędkarze będą no killowcami to i tak w większości naszych wód nie będzie ryby z powodu rybaków którzy mają się chyba za bogów naszych wód i że im wszystko się należy. druga sprawa to często spotykani w naszym kraju wędkarze mięsiarze którzy i tak nie będą się stosowali do zakazu!! taki mięsiarz jedzie na nockę z 5 wędkami i 10 hakami i bierze wszystko co zahaczy się na wędce jak nie dla kotka to dla kaczuszki swinki itp itd. a tak naprawdę to wszystko na patele albo w ocet!!! a wiecie czemu to tak u nas wygląda? BRAK KONTROLI!!! Ja wędkuję od jakiś 8-10 lat i nie byłem jeszcze kontrolowany!!! chcąc wstąpić do SSR w naszym kole okoń odesłali mnie z kwitkiem twierdząc że jest nadmiar SSR-ów i nie potrzebują więcej!! to gdzie są te kontrole?? nie wspomnę o PSR bo wszyscy chyba wiedzą że to wogóle jakaś paranoja i martwa instytucja!!!
podsumowując jeżeli TE ŚMIESZNE PZW chce działać w kierunku ochrony i rybności naszych rzek i jezior to po pierwsze musi zmienić swoje podejście do kontroli a po drugie zabrać się i za PSR i za rybaków którzy są panami naszych wód!!
tak więc limit i okres jak najbardziej tak ale dla wszystkich!!!
Mam wrażenie, ze w ministerstwie uważa się, ze to my wędkarze pozyskujemy najwięcej węgorza, mimo, że płacimy nieproporcjonalnie dużo do odłowionych ryb (PZW Suwałki 270 zł). My łowimy na dwie wędki, a rybacy na setki haków na sznurach, kilometry sieci i innych urządzeń do połowu ryb. Ile płaci rybak etatowy PZW o ile coś płaci i ile z tego co złowi sprzeda na lewo?
Jedno mnie dziwi , dla czego i od kiedy wprowadza sie nowe przepisy w środku sezonu ?
Wczoraj byłem na rybach i pytałem się innych wędkarzy czy coś wiedzą na ten temat okazało sie że nikt nic nie wie . Teraz jestem ciekaw jak minister ogłosi te zmiany aby wszyscy o tym wiedzieli . Pozdrawiam.
Interesuje mnie co na te zmiany Zarząd Główny PZW, czy ci Panowie już nic nie robią oprócz samouwielbienia?
Jak nie wiadomo o co chodzi , to w grę wchodzi duża kasiorka dla spółek rybackich , którym to Okręgi pomagają . A co się tyczy tego wolnego dnia , kiedy kończy się termin zakazu połowu wszystkich ryb ( sandacz , szczupak , sum i węgorz ) , to jeżeli ostatni dzień przypada w niedzielę , to i tak w sobotę nie możemy skorzystać z połowów , gdyż w PZW ----- , SOBOTA PRZYJĘTA JEST JAKO DZIEŃ PRACUJĄCY-------czego 90 % wędkarzy nie wie .
Jak nie wiadomo o co chodzi , to w grę wchodzi duża kasiorka dla spółek rybackich , którym to Okręgi pomagają . A co się tyczy tego wolnego dnia , kiedy kończy się termin zakazu połowu wszystkich ryb ( sandacz , szczupak , sum i węgorz ) , to jeżeli ostatni dzień przypada w niedzielę , to i tak w sobotę nie możemy skorzystać z połowów , gdyż w PZW ----- , SOBOTA PRZYJĘTA JEST JAKO DZIEŃ PRACUJĄCY-------czego 90 % wędkarzy nie wie .
Witam Kolego ten wymiar i limit jest ok ale okres to już trochę przesada może trzeba się gdzieś odwołać od takiej decyzji
Coś mi się wydaje że o podjęciu takiej decyzji wiedziały władze ZG PZW i może bez sprzeciwu wyraziły zgodę , albo po prostu przespały ten temat . Samo ograniczenie może i ma sens , zwłaszcza przy braku węgorza w naszych wodach , ale niech to będzie równe dla wszystkich i wszystkich jednakowo traktuje . Drugą sprawą jest to , że od kiedy w środku sezonu wprowadza się zmiany , gdzie przy braku odpowiedniej informacji wielu po prostu nie będzie o tym wiedziało . W końcu kiedy nas wędkarzy będą traktowali poważnie i nie będą ograniczać za degradację tego co robią rybacy , bo to oni głównie te ryby odławiają . Mamy następny dowód o złym reprezentowaniu PZW przez zarząd główny (czyli nasze władze) i widać że dla tych ludzi są ważne prywatne interesy niż społeczność którą reprezentują , czyli nas wędkarzy . Jest to kolejny gwóźdź do trumny dla ZG PZW , jak i tych co nas reprezentują .
tylko jak to zmienić ???????