Chcę opowiedzieć pewne zajście które spotkało kolegę.Wędkując sobie spokojnie w nocy z łodzi a tu w pewnym momencie podpływa wielki ponton i takie hasło;mamy cię.Bardzo zdziwiony kolega odpiera ;kogo i za co.Sześciu panów na jednym pontonie postanowili urządzić nocną łapankę.Jestem za takimi kontrolami nocnymi bowiem jest wielu nie uczciwych którzy rzucają ile mają i podczas takiej nocnej eskapady na kłusoli wpadło dwoje mięsiarzy.Jeden miał 11 wędzisk w wodzie a drugi porobione rzutki.W takich przypadkach kary powinny być bardzo wysokie bowiem to nie byli laicy.Dlatego takie nocne kontrole powodują że kłusole boją się zasiadać na nocki.Jezioro Żywieckie słynie z pięknych okazów ryb niektórych gatunków więc ten rodzaj patroli nocnych bardzo dobrze działa na pazernych.Myślę że niektórych mięsiarzy całkowicie zniechęci strach do łowienia niezgodnie z regulaminem.
Czasami bywają takie niejednoznaczne sytuacje, a częstsze kontrole są potrzebne. Może w kosmosie albo innej galaktyce bywa lepiej. U Nas lepiej jednak nie będzie i kontroli częstszych nie należy się spodziewać.
Słyszałem, że na pewnym łowisku PSR używa w nocy noktowizorów do wypatrywania kłusoli na łódkach :o Brakuje jeszcze śmigłowców i komandosów opuszczających się na linach :D "Tu Państwowa Straż Rybacka! Jesteś otoczony! Odłóż wędkę, w przeciwnym razie użyjemy broni palnej!" :D
Nocne patrole mogłyby okazać się efektywne, z tym że... kto miałby je przeprowadzać? Wiadomo jak jest w nocy nad wodą. Jedyne rozwiązanie to PSR i policja.
Koło Żywiec miasto wystąpiło z wnioskiem do burmistrza by oddelegował dwa razy w tygodniu dwóch strażników miejskich do pomocy patrolowania brzegów jeziora.Wniosek został przyjęty pozytywnie i wraz ze strażnikami psr oraz policją patrolują brzegi i nie tylko.Wiadomo że nie da się od razu zlikwidować kłusoli i innych pazernych ale to zawsze krok do przodu.Ja i paru znajomych częściej wędkujemy z łodzi niż z brzegu więc czasem widać co ludzie potrafią wyczyniać na łodziach.Mały przykład to zdjęcie zrobiłem po ostatniej nocy gdy wędkowałem z kolegą.Pozdrawiam.
Burmistrz Żywca oddelegował dwóch strażników miejskich na wniosek koła do pomocy w czasie patroli połączonych z kontrolom wędkarzy nad wodą.A co do kontroli nocnych to psr i policja robią nocne wypady i widzę że takie kontrole powoli wykluczają tych pazernych.Zdjęcie pokazuje niektórych pomysłowych aż do bulu bo mogą na bierząco
konsumować .
Smutną prawdą jest fakt iż nasze wody chronione są przed kłusolami w niedostateczny sposób .Rozgoryczenie i smutek przybiera jednak na sile gdy uzmysłowimy sobie przyczynę takiego stanu rzeczy . Zatem : dlaczego polskie wody ( choć liczne i przyciągające nas niczym magnes ) nadal w zuchwały sposób , trzebione są przez przez te nadwodne hieny o barbarzyńskich kształtach ? Odpowiedź wydaje się być prosta i kwi ona nawet w znanym powiedzonku "kiedy nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi oczywiście o pieniądze . Otóż Państwowa Straż Rybacka ma nadal wciąż zbyt mało środków " na walkę z kłusownictwem - zjawiskiem wybitnie szkodliwym lecz w krajach wysoko rozwiniętych praktycznie wyplenionym . Ponadto należy wziąć pod uwagę fakt iż zawód strażnika rybackiego - to zawód tyleż niewdzięczny i niebezpieczny co niedoceniany . Subtelne dokonania i drobne sukcesy lokalnych strażników - często są zupełnie niewidoczne na tle dziczy jaka odbywa się nad wodą za sprawą kłusowniczej hałastry - a dzieje się tak głównie z powodu braku środków i ludzi wykwalifikowanych w ściganiu przestępców .
Słyszałem, że na pewnym łowisku PSR używa w nocy noktowizorów do wypatrywania kłusoli na łódkach :o Brakuje jeszcze śmigłowców i komandosów opuszczających się na linach :D "Tu Państwowa Straż Rybacka! Jesteś otoczony! Odłóż wędkę, w przeciwnym razie użyjemy broni palnej!" :D
Nocne patrole mogłyby okazać się efektywne, z tym że... kto miałby je przeprowadzać? Wiadomo jak jest w nocy nad wodą.
Jedyne rozwiązanie to PSR i policja.
Niepotrzebnie drwisz i kpisz @pisaq. A zebys wiedział, że brakuje, bo grupy kłusownicze juz sa tak zorganizowanie i wyposażone, że byś sie za łeb złapał czym jeżdżą, pływają, łowią, jak sie komunikują, czego używają do obserwacji i pilnowania swoich sieci itd itd. I nie przesadzaj z tymi obławami na spokojnie siedzacego kogoś z wedką, aczkolwiek tacy zorganizowani kłusownicy wystawiają właśnie taką "niewinną świecę" w postaci takiego niewinnego wędkarza. Absolutnie nie twierdzę, że każdy powinien być podejrzewany i glebowany, ale fakty sa takie, że kłusownicy coraz częściej wkładają maski uczciwych wędkarzy, dla sprawności swych procederów. A nocnych patroli SSR jest multum!!!!!!!!!!
Burmistrz Żywca oddelegował dwóch strażników miejskich na wniosek koła do pomocy w czasie patroli połączonych z kontrolom wędkarzy nad wodą.A co do kontroli nocnych to psr i policja robią nocne wypady i widzę że takie kontrole powoli wykluczają tych pazernych.Zdjęcie pokazuje niektórych pomysłowych aż do bulu bo mogą na bierząco
konsumować .
A mógłbyś kolego "rozebrać" opisowo troszkę ta fotkę, bo niebardzo rozkminiam co ona przedstawia. Kto, co ,po co...?
Nasze państwo krzyczy, że ma dziurę budżetową. Mandaty podwyższa dla kierowców, a dla kłusoli jak by podwyższyli i to sporo to nie było by takie złe w końcu do bólu mamy tych kłusoli, ale p tym nikt w sejmie nie pomyślał.
Nasze państwo krzyczy, że ma dziurę budżetową. Mandaty podwyższa dla kierowców, a dla kłusoli jak by podwyższyli i to sporo to nie było by takie złe w końcu do bólu mamy tych kłusoli, ale p tym nikt w sejmie nie pomyślał.
Państwo wie, że z pustego i Salomon nie naleje. Owszem, jestem jak najbardziej za podwyższeniem kar za kłusownictwo, ale finansowych tylko w przypadku kłusoli, których na to stać. Informacja do z-du pracy, wejście na pensje itp. Bo bidoka i tak nie skasują i tak. Kłusol bidak, powinien za to zapierd....ć za karę na rzecz łowisk. Sprzątać je, pomagać przy zarybieniach, naprawiać pomosty, pielegnować miejscówki i takie tam rzeczy, które są potrzebne, a wędkarzom uczciwym pozwolą wędkować na "wyższym poziomie" w miłym otoczeniu, a robić to wszystko powinni w żarówiastej kamizelce z napisem "KŁUSOWNIK". Gwarantuję wtedy powodzenie takiego systemu kar, co da zamierzony skutek.
Państwo wie, że z pustego i Salomon nie naleje. Owszem, jestem jak najbardziej za podwyższeniem kar za kłusownictwo, ale finansowych tylko w przypadku kłusoli, których na to stać. Informacja do z-du pracy, wejście na pensje itp. Bo bidoka i tak nie skasują i tak. Kłusol bidak, powinien za to zapierd....ć za karę na rzecz łowisk. Sprzątać je, pomagać przy zarybieniach, naprawiać pomosty, pielegnować miejscówki i takie tam rzeczy, które są potrzebne, a wędkarzom uczciwym pozwolą wędkować na "wyższym poziomie" w miłym otoczeniu, a robić to wszystko powinni w żarówiastej kamizelce z napisem "KŁUSOWNIK". Gwarantuję wtedy powodzenie takiego systemu kar, co da zamierzony skutek.
ŚWIĘTA PRAWDA. NIE POWINNO SIĘ mierzyć tą samą miarą jakiegoś dzieciaka z radzieckim teleskopem czy dziadka z bambusem i katuszką i gościa śmigającego ślizgową łodzią. Jeżeli go stać, niech płaci jak za zboże, jeżeli nie - prace społeczne na rzecz okręgu do którego należała kłusowana woda. Chociaż ta kamizelka to trochę przegięcie ;)
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe . Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
Przykro mi że nie jesteś kolego doinformowany bo takie patrole są i będą.Do dyspozycji mają oczywiście noktowizory bo wtedy łatwiej zlokalizować łodzie i z daleka widać kto i ile ma w wodzie wędek.Mam dwóch kolegów którzy pracują w policji wodnej więc telefony do nich też więc jak widzę coś nie tak to dzwonię.Pozdrawiam.
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe . Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
I tak trzymaj..:) a jak ten gostek potrzebuje to go walnij!!! a nie będzie się odgrażał! ale zazwyczaj się tacy odgrażają! tylko miękną jak się spotka sam na sam:)Pozdrówko i lej w gębę!!! takich.
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe . Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
I tak trzymaj..:) a jak ten gostek potrzebuje to go walnij!!! a nie będzie się odgrażał! ale zazwyczaj się tacy odgrażają! tylko miękną jak się spotka sam na sam:)Pozdrówko i lej w gębę!!! takich.
Odnoszę wrażenie że powinien pan już złożyć odznakę, rutyna spowodowała że zachowuje się pan jak bandyta a nie strażnik SSR.
Chyba kolego nie rozumiesz zjawiska kłusownictwa.W brew twoim wyobrażeniom o mnie nie jestem strażnikiem choć patrząc na to z drugiej strony powinienem być.Lubię grać w otwarte karty a nie z doskoku jak hiena.Jeżeli ja mogę przestrzegać regulaminu to dlaczego inni leją na to i to mnie wkurza gdy widzę ofiary losu próbujące nazywać siebie wędkarzami.Jeżeli Ci nie odpowiada to co robię to czytaj bajki o krasnoludkach bez morału.Pozdrawiam.
Odnoszę wrażenie że powinien pan już złożyć odznakę, rutyna spowodowała że zachowuje się pan jak bandyta a nie strażnik SSR.
Widzę że mamy na forum nową wyrocznię hehe :)
Każdy sposób na kłusoli jest dobry . Jeśli będzie taka potrzeba i kłusol będzie mi groził to go nawet utopię na łowisku choćbym miał za to odpowiedzieć . Jeśli pójdę siedzieć to ze świadomością , że jednego chwasta jest mniej . Kłusownictwo urosło ostatnimi czasy do takich rozmiarów że nie podejmując radykalnych środków to kłusownictwa się nie wytępi . Przydały by się kary jakie były za komuny . Za każdy zamach na własność społeczną lub państwową , a kłusownictwo jest takim zamachem , można było dostać czapę !!!
Witaj robcik. Nie tędy droga jak piszesz to nic nie zmieni że jednego utopisz i tak zostaną jeszcze miliony kłusoli a ty sobie zrobisz duże problemy i na wieki kreche w życiorysie . Jedyne co nam może pomóc to wspólna jedność braci wędkarskiej z tą dobrą częścią strażników SSR.
Ja użyłem tego a nie innego argumentu żeby odpowiedzieć naszej wyroczni
jaką niewątpliwie jest kol. @basiasia , która cokolwiek człowiek
by nie napisał to wszystko i tak zaneguje . Widząc gdzieś na łowisku kłusowniczy proceder powiadomię odpowiednie służby i tyle , bo tyle tylko mogę zrobić . No chyba że będzie do mnie startował to w ramach obrony koniecznej go przygaszę :)
Nie w sile tkwi siła robcik ale w jedności więc nasza brać będzie razem i przy pomocy odpowiednich służb pilnować dobroci natury będzie lepiej.Mam nadzieję że nagłaśniając proceder kłusownictwa w naszym kraju to w końcu doczekamy się nowelizacji przepisów związanych co do kłusowników bo nie tylko wędkarstwo kuleje z tego powodu ale myślistwo też z tą różnicą że my piszemy o tym otwarcie.Najchętniej nazwałbym te kontrole nocne polowanie na kłusoli i jak będę mógł to zawsze pomogę taka moja natura i nikt tego nie zmieni po za tym co sądzą o mnie tacy jak basiasia i myślę dlaczego nie ma jego zdjęcia bo pewnie wygląda jak kłus......!!!
Nie rozumiem niektorych osob. Czesc osob pisze ze nie sila a jednoscia, zmianami w przepisach itp. I ja do nich naleze. Ale jak kol. basiasia odniosl sie do silowych rozwiazan piszac ze dla osob ktore je stosuja nie ma miejsca w zadnych sluzbach to od razu zostal napadniety. Nie kapuje. To pochwalacie walenie w ryj czy nie. Bo jesli nie to powinniscie poprzec kol. basiasia. A jak tak to po co to pitolenie o przepisach i innych glupotach. Moze od razu dajmy kalachy straznikom i niech wala do wszystkich podejrzanych. Troche konsekwencji w tym co piszecie. Rozumiem ze trzeba sie bronic, czasami trzeba uzyc sily, ale czytaja niektore posty odnosze wrazenie ze niektorym sprawia to dzika przyjemnosc. Takie odreagowanie na niemoc. Nie mozna udupic zgodnie z prawem to chociaz mozna sprobowac spuscic wpier..... . A mi tacy ludzie nie odpowiadaja i nie powinni pelnic zadnej publicznej funkcji. I sadze ze to o to chodzilo kol basiasia
Nie rozumiem niektorych osob. Czesc osob pisze ze nie sila a jednoscia, zmianami w przepisach itp. I ja do nich naleze. Ale jak kol. basiasia odniosl sie do silowych rozwiazan piszac ze dla osob ktore je stosuja nie ma miejsca w zadnych sluzbach to od razu zostal napadniety. Nie kapuje. To pochwalacie walenie w ryj czy nie. Bo jesli nie to powinniscie poprzec kol. basiasia. A jak tak to po co to pitolenie o przepisach i innych glupotach. Moze od razu dajmy kalachy straznikom i niech wala do wszystkich podejrzanych. Troche konsekwencji w tym co piszecie. Rozumiem ze trzeba sie bronic, czasami trzeba uzyc sily, ale czytaja niektore posty odnosze wrazenie ze niektorym sprawia to dzika przyjemnosc. Takie odreagowanie na niemoc. Nie mozna udupic zgodnie z prawem to chociaz mozna sprobowac spuscic wpier..... . A mi tacy ludzie nie odpowiadaja i nie powinni pelnic zadnej publicznej funkcji. I sadze ze to o to chodzilo kol basiasia
Kontroli powinno być jak najwięcej i najczęściej. Tego nie można zaprzeczyć. Powtórzę się tylko że dużo zależy od mentalności ludzi w Polsce. Więc sami musimy też w jakiś sposób zwracać uwagę na to co się dzieje i robić to zgodnie z prawem. Po to są wyznaczone pewne grupy funkcjonariuszy którzy mogą użyć groni, czy siły abyśmy my nie musieli tego robić i za to odpowiadać nawet jeśli robimy to w słusznym celu.
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe . Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
I tak trzymaj..:) a jak ten gostek potrzebuje to go walnij!!! a nie będzie się odgrażał! ale zazwyczaj się tacy odgrażają! tylko miękną jak się spotka sam na sam:)Pozdrówko i lej w gębę!!! takich.
Odnoszę wrażenie że powinien pan już złożyć odznakę, rutyna spowodowała że zachowuje się pan jak bandyta a nie strażnik SSR.
Pani Barbaro!!! :) czy napisałem że podczas kontroli biję po gębie!,,nie !!! tylko odpowiedziałem koledze którego straszy człowiek co myśli że wszytko mu wolno,prywatnie załatwiać też można swoje sprawy! Ciekaw jestem jak panią Barbarę ktoś postraszy co by pani prywatnie zrobiła..podkuliła ogon i do konta się schowała? Pozdrawiam Panią Serdecznie:)
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
hahahaha dobrze że SSR nie ma broni bo pewnie z nerwów nie jeden by jej użył.
Cisz sie kolego że ten co dostał nie poszedł wyżej i nie ważne że to kłusol czy nieetyczny wędkarz.
Tomek, każda osoba, która otrzymuje broń jest wcześniej przeszkolona i musi przejść specjalistyczne badania psychologiczne. Poza tym broń wszystkim funkcjonariuszom ją posiadającym, nie służy do strzelania z byle powodu, ale w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub grabieży czy zniszczenia mienia. Procedury użycia broni są tak obostrzone, że nawet wyjęcie broni z kabury musi mieć swój konkretny powód dokładnie opisany w późniejszym protokole. Nieuzasadnione użycie jest bardzo ostro i bezapelacyjnie karane, z karą więzienia włącznie. Procedury są jednakowe dla każdego posiadacza broni palnej i taki ktoś o tym wie i robi to tylko w ostateczności jeśli nie ma innego wyjścia, a są ku temu jasne przesłanki. Więc nie rób ze wszystkich strażników SSR cymbałów strzelających czymkolwiek na oślep do wszystkiego co się rusza. Widziałeś 65-cio letnich "ochroniarzy" podobnych do Quasimodo, a mających broń? Takich się nie obawiasz? Owszem, emeryci z blachą SSR, niekulturalni, mało kompetentni, wystraszeni, znerwicowani się zdarzają, ale myślę, że na tej podstawie nie należy generalizować i pakować strażników do jednego wora z tymi kompetentnymi, sprawnymi fizycznie i umysłowo, trzeźwo myślącymi i dobrze wykonującymi swoje społeczne zadania. Są normalni także, uwierz mi :)
Wiem co trzeba spełnić by mieć broń :)::)No ale być SSR to trzeba ze spokojem i z kulturą do każdego mi mo że ten drugi to kłusol czy nie etyczny wędkarz.
No właśnie, więc jeśli wiesz, to wiesz również, że wariat gnata nie dostanie :) Oczywiście, że najlepszym doradca jest spokój i rozwaga. Zawsze najlepszym sposobem jest pozwolić, aby podekscytowany krzykacz i furiat "wystrzelał" sie z mięsa, epitetów i wymęczył podskakiwaniem, a strażnik ze stoickim spokojem to znosi i robi swoje. Moja metoda :) i zawsze osiągam swój cel.
Wiem co trzeba spełnić by mieć broń :)::)No ale być SSR to trzeba ze spokojem i z kulturą do każdego mi mo że ten drugi to kłusol czy nie etyczny wędkarz.
No właśnie, więc jeśli wiesz, to wiesz również, że wariat gnata nie dostanie :) Oczywiście, że najlepszym doradca jest spokój i rozwaga. Zawsze najlepszym sposobem jest pozwolić, aby podekscytowany krzykacz i furiat "wystrzelał" sie z mięsa, epitetów i wymęczył podskakiwaniem, a strażnik ze stoickim spokojem to znosi i robi swoje. Moja metoda :) i zawsze osiągam swój cel.
Dokładnie tak jak mówisz mastiff ..:) a za ubliżanie strażnikowi też kara jest :)
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
Witaj..:) sam widzisz jak coś takiego człowieka rozzłości,a strażnik musi to wszystko znieść i wytrzymać nerwowo!a takie widoki to częsta sprawa,Już sobie wyobrażam jak byś się wkurzył na widok całego worka po nawozie pełnego nie wymiarowych linków schowanych w bagażniku tam gdzie powinno być koło zapasowe,,przyciśnięte kluczami czym się da! a na zewnątrz prawie 30stopni...aż soki leciały..!!! z tych ryb...
No tak, właśnie. Nie wszyscy może jeszcze to wiedzą, ale Społeczny Strażnik Rybacki jest funkcjonariuszem publicznym, a za obrazę, lub naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza na służbie są przewidziane wysokie kary w/g Kodeksu Postępowania Karnego, z karą pozbawienia wolności włącznie. Ale mam nadzieję, że takich tu nie ma.....
No tak, właśnie. Nie wszyscy może jeszcze to wiedzą, ale Społeczny Strażnik Rybacki jest funkcjonariuszem publicznym, a za obrazę, lub naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza na służbie są przewidziane wysokie kary w/g Kodeksu Postępowania Karnego, z karą pozbawienia wolności włącznie. Ale mam nadzieję, że takich tu nie ma.....
...:) i no czekaj jak na mierzy nas ,,Barbara""...:-)
witam kolegów mam pytanie jak zostać członkiem ssr-u
Wystarczy złozyć wniosek i oświadczenie o niekaralności za wykroczenia z Ustawy o Rybactwie Śródlądowym. Jeśli masz swoją bryke to jesteś przyjety, decyduje o tym oczywiście Komendant Powiatowy SSR.
Mimo tego zajścia które przytoczyłem to jestem spokojnym facetem prowadzący normalny tryb życia.To zajście było kilkanaście lat temu i nadal pamiętam ten moment gdy siedziął na dupie w wodzie i mnie przepraszał że już nigdy więcej tak nie zrobi.Teraz jesteśmy znajomymi z nad wody więc gdy się spotykamy to z pełną kulturą.Kiedyś spytałem czy nie ma żalu do mnie za tamto zdarzenie,wtedy oznajmił mi że nie bo dopiero wtedy zrozumiał jak ma postępować wędkarz.Takie przypadkowe okoliczności doprowadziły go na dobrą drogę więc nie żałuję mojego występku ale drugi raz rozwiązałbym to zupełnie inaczej.Zastanawiałem się też nad wstąpieniem do ssr ale w tygodniu to naprawdę mam mało czasu a wekendy to chcę powędkować z rodziną i taki mam dylemat ,może jak podrosną dzieci.Pozdrawiam.
Mimo tego zajścia które przytoczyłem to jestem spokojnym facetem prowadzący normalny tryb życia.To zajście było kilkanaście lat temu i nadal pamiętam ten moment gdy siedziął na dupie w wodzie i mnie przepraszał że już nigdy więcej tak nie zrobi.Teraz jesteśmy znajomymi z nad wodywięc gdy się spotykamy to z pełną kulturą.Kiedyś spytałem czy nie ma żalu do mnie za tamto zdarzenie,wtedy oznajmił mi że nie bo dopiero wtedy zrozumiał jak ma postępować wędkarz.Takie przypadkowe okoliczności doprowadziły go na dobrą drogę więc nie żałuję mojego występku ale drugi raz rozwiązałbym to zupełnie inaczej.Zastanawiałem się też nad wstąpieniem do ssr ale w tygodniu to naprawdę mam mało czasu a wekendy to chcę powędkować z rodziną i taki mam dylemat ,może jak podrosną dzieci.Pozdrawiam.
No tak, spokój to podstawa, dziwne i niebezpieczne czasy nastały, lepiej uważać dzisiaj na pajaców z adrenaliną powyżej poziomu. Grunt, że koleś zrozumiał i przysiadł na tyłku w stosunku do Ciebie. A jeśli chodzi o SSR , to naprawdę większość strażników pracuje, ma rodziny, obowiązki i każdy stara sie jakoś to godzić ze służbami w SSR. Poza tym, wedkujesz z rodzinką w pogodne weekendy, a patrole sa nie tylko w ładne dni. Zawsze to jakoś sie godzi, dzisiaj ty, jutro ja itd. Ja nie mogę teraz, trudno, pojadę innym razem, nikt nikogo tak ściśle nie rozlicza, mając na uwadze właśnie życie rodzinne, pracę itp. Spróbuj, to ani nie kosztuje, ani nikt Cie na siłę nie zmusi do zostania w szeregach SSR. A nuż dopasujesz sie do wszystkiego.
Mimo tego zajścia które przytoczyłem to jestem spokojnym facetem prowadzący normalny tryb życia.To zajście było kilkanaście lat temu i nadal pamiętam ten moment gdy siedziął na dupie w wodzie i mnie przepraszał że już nigdy więcej tak nie zrobi.Teraz jesteśmy znajomymi z nad wodywięc gdy się spotykamy to z pełną kulturą.Kiedyś spytałem czy nie ma żalu do mnie za tamto zdarzenie,wtedy oznajmił mi że nie bo dopiero wtedy zrozumiał jak ma postępować wędkarz.Takie przypadkowe okoliczności doprowadziły go na dobrą drogę więc nie żałuję mojego występku ale drugi raz rozwiązałbym to zupełnie inaczej.Zastanawiałem się też nad wstąpieniem do ssr ale w tygodniu to naprawdę mam mało czasu a wekendy to chcę powędkować z rodziną i taki mam dylemat ,może jak podrosną dzieci.Pozdrawiam.
No tak, spokój to podstawa, dziwne i niebezpieczne czasy nastały, lepiej uważać dzisiaj na pajaców z adrenaliną powyżej poziomu. Grunt, że koleś zrozumiał i przysiadł na tyłku w stosunku do Ciebie. A jeśli chodzi o SSR , to naprawdę większość strażników pracuje, ma rodziny, obowiązki i każdy stara sie jakoś to godzić ze służbami w SSR. Poza tym, wedkujesz z rodzinką w pogodne weekendy, a patrole sa nie tylko w ładne dni. Zawsze to jakoś sie godzi, dzisiaj ty, jutro ja itd. Ja nie mogę teraz, trudno, pojadę innym razem, nikt nikogo tak ściśle nie rozlicza, mając na uwadze właśnie życie rodzinne, pracę itp. Spróbuj, to ani nie kosztuje, ani nikt Cie na siłę nie zmusi do zostania w szeregach SSR. A nuż dopasujesz sie do wszystkiego.
Dzięki za radę a jednak w tym roku dam sobie czas dla rodziny bowiem najmniejszy syn ma dopiero roczek a przed nim jeszcze 4-rka w różnym wieku i to pochłania mi dużo czasu plus praca po 10 godzin.Więc z nowym sezonem będę starał się dołączyć do grona SSR.Pozdrawiam.
Fajnie by było. A rodzina jest oczywiście najważniejsza. Napewno wszystko sie jakoś poukłada i znajdziesz czas na wszystkie obowiązki i hobby zarazem, wliczając w to nawet SSR. :)
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
Widzisz , miales duzo szczescia. Gdyby gosc mial jakiegos swiadka zdarzenia, mialbys duze nieprzyjemnosci. I nie ma to znaczenia czy byl klusolem czy nie. Poza tym czytajac Twoja wypowiedz, agresja byla po Twojej stronie. Uderzyles go na pewno nie w obronie koniecznej. Pomysl co by sie dzialo nad woda gdyby wszyscy zachowywali sie tak jak Ty. Klusoli by nie ubylo. Co najwyzej zaczeliby klusowac w kilku. A wtedy krew by sie lala. Dla normalnych wedkarzy nie byloby juz miejsca. PS. Zastanawia mnie jedna rzecz. Czesc osob pisze jak to pobila ewentualnie zrobilaby to przy nadazajacej sie okazji. Czy wy naprawde macie takie wysokie mniemanie o swojej sile fizycznej czy jestescie po jakichs kursach samoobrony. ?. Bo smiesza mnie teksty tupu "trzeba bylo wpier.... klusolowi". A co jakby stalo sie odwrotnie. Co jakby gosc wyciagnal noz i umial sie nim poslugiwac. To ze ktos ma 190 wzrostu i wazy 100 kg nic nie znaczy. Zawsze mozna sie natknac na silniejszego. Tak ze troche wiecej pokory mistrzowie mordobicia. No chyba ze wybieracie dzieciakow lub dziatkow po 70.
Wnioskuję z tego, że Ty nigdy nikomu w papuchę nie strzeliłeś, bo "rozsądek" zawsze brał górę. Mierz siły na zamiary, znasz tą zasadę i stosujesz w życiu? Bo ja tak. Nie wypowiadam sie dalej, bo ...... A, zresztą.....
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
Widzisz , miales duzo szczescia. Gdyby gosc mial jakiegos swiadka zdarzenia, mialbys duze nieprzyjemnosci. I nie ma to znaczenia czy byl klusolem czy nie. Poza tym czytajac Twoja wypowiedz, agresja byla po Twojej stronie. Uderzyles go na pewno nie w obronie koniecznej. Pomysl co by sie dzialo nad woda gdyby wszyscy zachowywali sie tak jak Ty. Klusoli by nie ubylo. Co najwyzej zaczeliby klusowac w kilku. A wtedy krew by sie lala. Dla normalnych wedkarzy nie byloby juz miejsca. PS. Zastanawia mnie jedna rzecz. Czesc osob pisze jak to pobila ewentualnie zrobilaby to przy nadazajacej sie okazji. Czy wy naprawde macie takie wysokie mniemanie o swojej sile fizycznej czy jestescie po jakichs kursach samoobrony. ?. Bo smiesza mnie teksty tupu "trzeba bylo wpier.... klusolowi". A co jakby stalo sie odwrotnie. Co jakby gosc wyciagnal noz i umial sie nim poslugiwac. To ze ktos ma 190 wzrostu i wazy 100 kg nic nie znaczy. Zawsze mozna sie natknac na silniejszego. Tak ze troche wiecej pokory mistrzowie mordobicia. No chyba ze wybieracie dzieciakow lub dziatkow po 70. Oczywiście nie pięścią zarobił solidnego liścia a co do obrony ,trenowało się to i tamto.Nie chcę oficjalnie pisać co bo niektórzy mogą nie zrozumieć ale trochę umiem.
Wnioskuję z tego, że Ty nigdy nikomu w papuchę nie strzeliłeś, bo "rozsądek" zawsze brał górę. Mierz siły na zamiary, znasz tą zasadę i stosujesz w życiu? Bo ja tak. Nie wypowiadam sie dalej, bo ...... A, zresztą..... Nie pięścią tylko liścia, solidnego.
Chcę opowiedzieć pewne zajście które spotkało kolegę.Wędkując sobie spokojnie w nocy z łodzi a tu w pewnym momencie podpływa wielki ponton i takie hasło;mamy cię.Bardzo zdziwiony kolega odpiera ;kogo i za co.Sześciu panów na jednym pontonie postanowili urządzić nocną łapankę.Jestem za takimi kontrolami nocnymi bowiem jest wielu nie uczciwych którzy rzucają ile mają i podczas takiej nocnej eskapady na kłusoli wpadło dwoje mięsiarzy.Jeden miał 11 wędzisk w wodzie a drugi porobione rzutki.W takich przypadkach kary powinny być bardzo wysokie bowiem to nie byli laicy.Dlatego takie nocne kontrole powodują że kłusole boją się zasiadać na nocki.Jezioro Żywieckie słynie z pięknych okazów ryb niektórych gatunków więc ten rodzaj patroli nocnych bardzo dobrze działa na pazernych.Myślę że niektórych mięsiarzy całkowicie zniechęci strach do łowienia niezgodnie z regulaminem.
Czasami bywają takie niejednoznaczne sytuacje, a częstsze kontrole są potrzebne. Może w kosmosie albo innej galaktyce bywa lepiej. U Nas lepiej jednak nie będzie i kontroli częstszych nie należy się spodziewać.
Słyszałem, że na pewnym łowisku PSR używa w nocy noktowizorów do wypatrywania kłusoli na łódkach :o
Brakuje jeszcze śmigłowców i komandosów opuszczających się na linach :D
"Tu Państwowa Straż Rybacka! Jesteś otoczony! Odłóż wędkę, w przeciwnym razie użyjemy broni palnej!" :D
Nocne patrole mogłyby okazać się efektywne, z tym że... kto miałby je przeprowadzać?
Wiadomo jak jest w nocy nad wodą.
Jedyne rozwiązanie to PSR i policja.
Koło Żywiec miasto wystąpiło z wnioskiem do burmistrza by oddelegował dwa razy w tygodniu dwóch strażników miejskich do pomocy patrolowania brzegów jeziora.Wniosek został przyjęty pozytywnie i wraz ze strażnikami psr oraz policją patrolują brzegi i nie tylko.Wiadomo że nie da się od razu zlikwidować kłusoli i innych pazernych ale to zawsze krok do przodu.Ja i paru znajomych częściej wędkujemy z łodzi niż z brzegu więc czasem widać co ludzie potrafią wyczyniać na łodziach.Mały przykład to zdjęcie zrobiłem po ostatniej nocy gdy wędkowałem z kolegą.Pozdrawiam.
Jakie zdjęcie? ;>
Burmistrz Żywca oddelegował dwóch strażników miejskich na wniosek koła do pomocy w czasie patroli połączonych z kontrolom wędkarzy nad wodą.A co do kontroli nocnych to psr i policja robią nocne wypady i widzę że takie kontrole powoli wykluczają tych pazernych.Zdjęcie pokazuje niektórych pomysłowych aż do bulu bo mogą na bierząco konsumować .
Smutną prawdą jest fakt iż nasze wody chronione są przed kłusolami w niedostateczny sposób .Rozgoryczenie i smutek przybiera jednak na sile gdy uzmysłowimy sobie przyczynę takiego stanu rzeczy . Zatem : dlaczego polskie wody ( choć liczne i przyciągające nas niczym magnes ) nadal w zuchwały sposób , trzebione są przez przez te nadwodne hieny o barbarzyńskich kształtach ? Odpowiedź wydaje się być prosta i kwi ona nawet w znanym powiedzonku "kiedy nie wiadomo o co chodzi to wiadomo że chodzi oczywiście o pieniądze . Otóż Państwowa Straż Rybacka ma nadal wciąż zbyt mało środków " na walkę z kłusownictwem - zjawiskiem wybitnie szkodliwym lecz w krajach wysoko rozwiniętych praktycznie wyplenionym . Ponadto należy wziąć pod uwagę fakt iż zawód strażnika rybackiego - to zawód tyleż niewdzięczny i niebezpieczny co niedoceniany . Subtelne dokonania i drobne sukcesy lokalnych strażników - często są zupełnie niewidoczne na tle dziczy jaka odbywa się nad wodą za sprawą kłusowniczej hałastry - a dzieje się tak głównie z powodu braku środków i ludzi wykwalifikowanych w ściganiu przestępców .
Musiałem zrobić poprawkę bo było za duże.Mam wiele podobnych fotografii gdyż ją uwielbiam jak wędkarstwo.
Słyszałem, że na pewnym łowisku PSR używa w nocy noktowizorów do wypatrywania kłusoli na łódkach :o
Brakuje jeszcze śmigłowców i komandosów opuszczających się na linach :D
"Tu Państwowa Straż Rybacka! Jesteś otoczony! Odłóż wędkę, w przeciwnym razie użyjemy broni palnej!" :D
Nocne patrole mogłyby okazać się efektywne, z tym że... kto miałby je przeprowadzać?
Wiadomo jak jest w nocy nad wodą.
Jedyne rozwiązanie to PSR i policja.
Niepotrzebnie drwisz i kpisz @pisaq. A zebys wiedział, że brakuje, bo grupy kłusownicze juz sa tak zorganizowanie i wyposażone, że byś sie za łeb złapał czym jeżdżą, pływają, łowią, jak sie komunikują, czego używają do obserwacji i pilnowania swoich sieci itd itd. I nie przesadzaj z tymi obławami na spokojnie siedzacego kogoś z wedką, aczkolwiek tacy zorganizowani kłusownicy wystawiają właśnie taką "niewinną świecę" w postaci takiego niewinnego wędkarza. Absolutnie nie twierdzę, że każdy powinien być podejrzewany i glebowany, ale fakty sa takie, że kłusownicy coraz częściej wkładają maski uczciwych wędkarzy, dla sprawności swych procederów. A nocnych patroli SSR jest multum!!!!!!!!!!
Burmistrz Żywca oddelegował dwóch strażników miejskich na wniosek koła do pomocy w czasie patroli połączonych z kontrolom wędkarzy nad wodą.A co do kontroli nocnych to psr i policja robią nocne wypady i widzę że takie kontrole powoli wykluczają tych pazernych.Zdjęcie pokazuje niektórych pomysłowych aż do bulu bo mogą na bierząco konsumować .
A mógłbyś kolego "rozebrać" opisowo troszkę ta fotkę, bo niebardzo rozkminiam co ona przedstawia. Kto, co ,po co...?
Nasze państwo krzyczy, że ma dziurę budżetową. Mandaty podwyższa dla kierowców, a dla kłusoli jak by podwyższyli i to sporo to nie było by takie złe w końcu do bólu mamy tych kłusoli, ale p tym nikt w sejmie nie pomyślał.
Nasze państwo krzyczy, że ma dziurę budżetową. Mandaty podwyższa dla kierowców, a dla kłusoli jak by podwyższyli i to sporo to nie było by takie złe w końcu do bólu mamy tych kłusoli, ale p tym nikt w sejmie nie pomyślał.
Państwo wie, że z pustego i Salomon nie naleje. Owszem, jestem jak najbardziej za podwyższeniem kar za kłusownictwo, ale finansowych tylko w przypadku kłusoli, których na to stać. Informacja do z-du pracy, wejście na pensje itp. Bo bidoka i tak nie skasują i tak. Kłusol bidak, powinien za to zapierd....ć za karę na rzecz łowisk. Sprzątać je, pomagać przy zarybieniach, naprawiać pomosty, pielegnować miejscówki i takie tam rzeczy, które są potrzebne, a wędkarzom uczciwym pozwolą wędkować na "wyższym poziomie" w miłym otoczeniu, a robić to wszystko powinni w żarówiastej kamizelce z napisem "KŁUSOWNIK". Gwarantuję wtedy powodzenie takiego systemu kar, co da zamierzony skutek.
Państwo wie, że z pustego i Salomon nie naleje. Owszem, jestem jak najbardziej za podwyższeniem kar za kłusownictwo, ale finansowych tylko w przypadku kłusoli, których na to stać. Informacja do z-du pracy, wejście na pensje itp. Bo bidoka i tak nie skasują i tak. Kłusol bidak, powinien za to zapierd....ć za karę na rzecz łowisk. Sprzątać je, pomagać przy zarybieniach, naprawiać pomosty, pielegnować miejscówki i takie tam rzeczy, które są potrzebne, a wędkarzom uczciwym pozwolą wędkować na "wyższym poziomie" w miłym otoczeniu, a robić to wszystko powinni w żarówiastej kamizelce z napisem "KŁUSOWNIK". Gwarantuję wtedy powodzenie takiego systemu kar, co da zamierzony skutek.
ŚWIĘTA PRAWDA. NIE POWINNO SIĘ mierzyć tą samą miarą jakiegoś dzieciaka z radzieckim teleskopem czy dziadka z bambusem i katuszką i gościa śmigającego ślizgową łodzią. Jeżeli go stać, niech płaci jak za zboże, jeżeli nie - prace społeczne na rzecz okręgu do którego należała kłusowana woda. Chociaż ta kamizelka to trochę przegięcie ;)
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe .
Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
Przykro mi że nie jesteś kolego doinformowany bo takie patrole są i będą.Do dyspozycji mają oczywiście noktowizory bo wtedy łatwiej zlokalizować łodzie i z daleka widać kto i ile ma w wodzie wędek.Mam dwóch kolegów którzy pracują w policji wodnej więc telefony do nich też więc jak widzę coś nie tak to dzwonię.Pozdrawiam.
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe .
Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
I tak trzymaj..:) a jak ten gostek potrzebuje to go walnij!!! a nie będzie się odgrażał! ale zazwyczaj się tacy odgrażają! tylko miękną jak się spotka sam na sam:)Pozdrówko i lej w gębę!!! takich.
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe .
Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
I tak trzymaj..:) a jak ten gostek potrzebuje to go walnij!!! a nie będzie się odgrażał! ale zazwyczaj się tacy odgrażają! tylko miękną jak się spotka sam na sam:)Pozdrówko i lej w gębę!!! takich.
Odnoszę wrażenie że powinien pan już złożyć odznakę, rutyna spowodowała że zachowuje się pan jak bandyta a nie strażnik SSR.
Cel uświęca środki ;)
Zero tolerancji dla kłusoli!
Chyba kolego nie rozumiesz zjawiska kłusownictwa.W brew twoim wyobrażeniom o mnie nie jestem strażnikiem choć patrząc na to z drugiej strony powinienem być.Lubię grać w otwarte karty a nie z doskoku jak hiena.Jeżeli ja mogę przestrzegać regulaminu to dlaczego inni leją na to i to mnie wkurza gdy widzę ofiary losu próbujące nazywać siebie wędkarzami.Jeżeli Ci nie odpowiada to co robię to czytaj bajki o krasnoludkach bez morału.Pozdrawiam.
Odnoszę wrażenie że powinien pan już złożyć odznakę, rutyna spowodowała że zachowuje się pan jak bandyta a nie strażnik SSR.
Widzę że mamy na forum nową wyrocznię hehe :)
Każdy sposób na kłusoli jest dobry . Jeśli będzie taka potrzeba i kłusol będzie mi groził to go nawet utopię na łowisku choćbym miał za to odpowiedzieć . Jeśli pójdę siedzieć to ze świadomością , że jednego chwasta jest mniej . Kłusownictwo urosło ostatnimi czasy do takich rozmiarów że nie podejmując radykalnych środków to kłusownictwa się nie wytępi . Przydały by się kary jakie były za komuny . Za każdy zamach na własność społeczną lub państwową , a kłusownictwo jest takim zamachem , można było dostać czapę !!!
Witaj robcik. Nie tędy droga jak piszesz to nic nie zmieni że jednego utopisz i tak zostaną jeszcze miliony kłusoli a ty sobie zrobisz duże problemy i na wieki kreche w życiorysie . Jedyne co nam może pomóc to wspólna jedność braci wędkarskiej z tą dobrą częścią strażników SSR.
Pozdrawiam
Do kol. @karlik
Ja użyłem tego a nie innego argumentu żeby odpowiedzieć naszej wyroczni jaką niewątpliwie jest kol. @basiasia , która cokolwiek człowiek by nie napisał to wszystko i tak zaneguje . Widząc gdzieś na łowisku kłusowniczy proceder powiadomię odpowiednie służby i tyle , bo tyle tylko mogę zrobić . No chyba że będzie do mnie startował to w ramach obrony koniecznej go przygaszę :)
Nie w sile tkwi siła robcik ale w jedności więc nasza brać będzie razem i przy pomocy odpowiednich służb pilnować dobroci natury będzie lepiej.Mam nadzieję że nagłaśniając proceder kłusownictwa w naszym kraju to w końcu doczekamy się nowelizacji przepisów związanych co do kłusowników bo nie tylko wędkarstwo kuleje z tego powodu ale myślistwo też z tą różnicą że my piszemy o tym otwarcie.Najchętniej nazwałbym te kontrole nocne polowanie na kłusoli i jak będę mógł to zawsze pomogę taka moja natura i nikt tego nie zmieni po za tym co sądzą o mnie tacy jak basiasia i myślę dlaczego nie ma jego zdjęcia bo pewnie wygląda jak kłus......!!!
Nie rozumiem niektorych osob.
Czesc osob pisze ze nie sila a jednoscia, zmianami w przepisach itp. I ja do nich naleze.
Ale jak kol. basiasia odniosl sie do silowych rozwiazan piszac ze dla osob ktore je stosuja nie ma miejsca w zadnych sluzbach to od razu zostal napadniety. Nie kapuje. To pochwalacie walenie w ryj czy nie. Bo jesli nie to powinniscie poprzec kol. basiasia. A jak tak to po co to pitolenie o przepisach i innych glupotach. Moze od razu dajmy kalachy straznikom i niech wala do wszystkich podejrzanych.
Troche konsekwencji w tym co piszecie. Rozumiem ze trzeba sie bronic, czasami trzeba uzyc sily, ale czytaja niektore posty odnosze wrazenie ze niektorym sprawia to dzika przyjemnosc. Takie odreagowanie na niemoc. Nie mozna udupic zgodnie z prawem to chociaz mozna sprobowac spuscic wpier..... . A mi tacy ludzie nie odpowiadaja i nie powinni pelnic zadnej publicznej funkcji. I sadze ze to o to chodzilo kol basiasia
Nie rozumiem niektorych osob.
Czesc osob pisze ze nie sila a jednoscia, zmianami w przepisach itp. I ja do nich naleze.
Ale jak kol. basiasia odniosl sie do silowych rozwiazan piszac ze dla osob ktore je stosuja nie ma miejsca w zadnych sluzbach to od razu zostal napadniety. Nie kapuje. To pochwalacie walenie w ryj czy nie. Bo jesli nie to powinniscie poprzec kol. basiasia. A jak tak to po co to pitolenie o przepisach i innych glupotach. Moze od razu dajmy kalachy straznikom i niech wala do wszystkich podejrzanych.
Troche konsekwencji w tym co piszecie. Rozumiem ze trzeba sie bronic, czasami trzeba uzyc sily, ale czytaja niektore posty odnosze wrazenie ze niektorym sprawia to dzika przyjemnosc. Takie odreagowanie na niemoc. Nie mozna udupic zgodnie z prawem to chociaz mozna sprobowac spuscic wpier..... . A mi tacy ludzie nie odpowiadaja i nie powinni pelnic zadnej publicznej funkcji. I sadze ze to o to chodzilo kol basiasia
Tia :| .
Kontroli powinno być jak najwięcej i najczęściej. Tego nie można zaprzeczyć. Powtórzę się tylko że dużo zależy od mentalności ludzi w Polsce. Więc sami musimy też w jakiś sposób zwracać uwagę na to co się dzieje i robić to zgodnie z prawem. Po to są wyznaczone pewne grupy funkcjonariuszy którzy mogą użyć groni, czy siły abyśmy my nie musieli tego robić i za to odpowiadać nawet jeśli robimy to w słusznym celu.
Cześć...:) ,,basiasia"" - to nie pan tylko Prześliczna Pani Barbara..:-) ,,
Siedziałem z kolegą nockę za sandaczem oczywiście na łodzi po czym około drugiej przypłynęły obok nas dwie łodzie na których było czterech gostków i co wyszarpali z wody miarowe ryby to do wora a niemiarowe prosto na piec.Więc niech mi nikt nie mówi że takie nocne patrole to złe .
Nie złe tylko za mało ,a według mnie każdy sposób na kłusola jest dobry.Często pływam na nocki to wiem jak często są kontrole bo nie raz ani dwa zgłaszałem miejsca w których siedzą takie zmory naszych wód.W tym roku kupiłem specjalnie na takie okazje aparat fotograficzny z potężnym zumem więc zrobienie fotki to bajka dla mnie.Kiedyś jeden koleś zagroził mi się że jak będzie na tej fotce to moja krypa pójdzie na dno a że nie jestem osobą bojącą się byle debili to mam w swojej kolekcji kilka fotek które z pewnością trafią do koła.Pozdrawiam.
I tak trzymaj..:) a jak ten gostek potrzebuje to go walnij!!! a nie będzie się odgrażał! ale zazwyczaj się tacy odgrażają! tylko miękną jak się spotka sam na sam:)Pozdrówko i lej w gębę!!! takich.
Odnoszę wrażenie że powinien pan już złożyć odznakę, rutyna spowodowała że zachowuje się pan jak bandyta a nie strażnik SSR.
Pani Barbaro!!! :) czy napisałem że podczas kontroli biję po gębie!,,nie !!! tylko odpowiedziałem koledze którego straszy człowiek co myśli że wszytko mu wolno,prywatnie załatwiać też można swoje sprawy! Ciekaw jestem jak panią Barbarę ktoś postraszy co by pani prywatnie zrobiła..podkuliła ogon i do konta się schowała? Pozdrawiam Panią Serdecznie:)
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
hahahaha dobrze że SSR nie ma broni bo pewnie z nerwów nie jeden by jej użył.
Cisz sie kolego że ten co dostał nie poszedł wyżej i nie ważne że to kłusol czy nieetyczny wędkarz.
hahahaha dobrze że SSR nie ma broni bo pewnie z nerwów nie jeden by jej użył.
Cisz sie kolego że ten co dostał nie poszedł wyżej i nie ważne że to kłusol czy nieetyczny wędkarz.
Tomek, każda osoba, która otrzymuje broń jest wcześniej przeszkolona i musi przejść specjalistyczne badania psychologiczne. Poza tym broń wszystkim funkcjonariuszom ją posiadającym, nie służy do strzelania z byle powodu, ale w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub grabieży czy zniszczenia mienia. Procedury użycia broni są tak obostrzone, że nawet wyjęcie broni z kabury musi mieć swój konkretny powód dokładnie opisany w późniejszym protokole. Nieuzasadnione użycie jest bardzo ostro i bezapelacyjnie karane, z karą więzienia włącznie. Procedury są jednakowe dla każdego posiadacza broni palnej i taki ktoś o tym wie i robi to tylko w ostateczności jeśli nie ma innego wyjścia, a są ku temu jasne przesłanki. Więc nie rób ze wszystkich strażników SSR cymbałów strzelających czymkolwiek na oślep do wszystkiego co się rusza. Widziałeś 65-cio letnich "ochroniarzy" podobnych do Quasimodo, a mających broń? Takich się nie obawiasz? Owszem, emeryci z blachą SSR, niekulturalni, mało kompetentni, wystraszeni, znerwicowani się zdarzają, ale myślę, że na tej podstawie nie należy generalizować i pakować strażników do jednego wora z tymi kompetentnymi, sprawnymi fizycznie i umysłowo, trzeźwo myślącymi i dobrze wykonującymi swoje społeczne zadania. Są normalni także, uwierz mi :)
Wiem co trzeba spełnić by mieć broń :)::)
No ale być SSR to trzeba ze spokojem i z kulturą do każdego mi mo że ten drugi to kłusol czy nie etyczny wędkarz.
Wiem co trzeba spełnić by mieć broń :)::)No ale być SSR to trzeba ze spokojem i z kulturą do każdego mi mo że ten drugi to kłusol czy nie etyczny wędkarz.
No właśnie, więc jeśli wiesz, to wiesz również, że wariat gnata nie dostanie :) Oczywiście, że najlepszym doradca jest spokój i rozwaga. Zawsze najlepszym sposobem jest pozwolić, aby podekscytowany krzykacz i furiat "wystrzelał" sie z mięsa, epitetów i wymęczył podskakiwaniem, a strażnik ze stoickim spokojem to znosi i robi swoje. Moja metoda :) i zawsze osiągam swój cel.
Wiem co trzeba spełnić by mieć broń :)::)No ale być SSR to trzeba ze spokojem i z kulturą do każdego mi mo że ten drugi to kłusol czy nie etyczny wędkarz.
No właśnie, więc jeśli wiesz, to wiesz również, że wariat gnata nie dostanie :) Oczywiście, że najlepszym doradca jest spokój i rozwaga. Zawsze najlepszym sposobem jest pozwolić, aby podekscytowany krzykacz i furiat "wystrzelał" sie z mięsa, epitetów i wymęczył podskakiwaniem, a strażnik ze stoickim spokojem to znosi i robi swoje. Moja metoda :) i zawsze osiągam swój cel.
Dokładnie tak jak mówisz mastiff ..:) a za ubliżanie strażnikowi też kara jest :)
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
Witaj..:) sam widzisz jak coś takiego człowieka rozzłości,a strażnik musi to wszystko znieść i wytrzymać nerwowo!a takie widoki to częsta sprawa,Już sobie wyobrażam jak byś się wkurzył na widok całego worka po nawozie pełnego nie wymiarowych linków schowanych w bagażniku tam gdzie powinno być koło zapasowe,,przyciśnięte kluczami czym się da! a na zewnątrz prawie 30stopni...aż soki leciały..!!! z tych ryb...
No tak, właśnie. Nie wszyscy może jeszcze to wiedzą, ale Społeczny Strażnik Rybacki jest funkcjonariuszem publicznym, a za obrazę, lub naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza na służbie są przewidziane wysokie kary w/g Kodeksu Postępowania Karnego, z karą pozbawienia wolności włącznie. Ale mam nadzieję, że takich tu nie ma.....
No tak, właśnie. Nie wszyscy może jeszcze to wiedzą, ale Społeczny Strażnik Rybacki jest funkcjonariuszem publicznym, a za obrazę, lub naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza na służbie są przewidziane wysokie kary w/g Kodeksu Postępowania Karnego, z karą pozbawienia wolności włącznie. Ale mam nadzieję, że takich tu nie ma.....
...:) i no czekaj jak na mierzy nas ,,Barbara""...:-)
witam kolegów
mam pytanie jak zostać członkiem ssr-u
Witam kolegę być członkiem to nie znaczy być strażnikiem chyba że kolega ma ochotę być czynnym strażnikiem SSR to zmienia kolej rzeczy .
To tak niekaralność minimum staż w PZW 3 lata i znajomość Przepisów Ustawy o rybactwie Śródlądowym. Itp.
...:) i no czekaj jak na mierzy nas ,,Barbara""...:-)
Szukasz zaczepki dziadku?
witam kolegów
mam pytanie jak zostać członkiem ssr-u
Wystarczy złozyć wniosek i oświadczenie o niekaralności za wykroczenia z Ustawy o Rybactwie Śródlądowym. Jeśli masz swoją bryke to jesteś przyjety, decyduje o tym oczywiście Komendant Powiatowy SSR.
Mimo tego zajścia które przytoczyłem to jestem spokojnym facetem prowadzący normalny tryb życia.To zajście było kilkanaście lat temu i nadal pamiętam ten moment gdy siedziął na dupie w wodzie i mnie przepraszał że już nigdy więcej tak nie zrobi.Teraz jesteśmy znajomymi z nad wody
więc gdy się spotykamy to z pełną kulturą.Kiedyś spytałem czy nie ma żalu do mnie za tamto zdarzenie,wtedy oznajmił mi że nie bo dopiero wtedy zrozumiał jak ma postępować wędkarz.Takie przypadkowe okoliczności doprowadziły go na dobrą drogę więc nie żałuję mojego występku ale drugi raz rozwiązałbym to zupełnie inaczej.Zastanawiałem się też nad wstąpieniem do ssr ale w tygodniu to naprawdę mam mało czasu a wekendy to chcę powędkować z rodziną i taki mam dylemat ,może jak podrosną dzieci.Pozdrawiam.
Mimo tego zajścia które przytoczyłem to jestem spokojnym facetem prowadzący normalny tryb życia.To zajście było kilkanaście lat temu i nadal pamiętam ten moment gdy siedziął na dupie w wodzie i mnie przepraszał że już nigdy więcej tak nie zrobi.Teraz jesteśmy znajomymi z nad wodywięc gdy się spotykamy to z pełną kulturą.Kiedyś spytałem czy nie ma żalu do mnie za tamto zdarzenie,wtedy oznajmił mi że nie bo dopiero wtedy zrozumiał jak ma postępować wędkarz.Takie przypadkowe okoliczności doprowadziły go na dobrą drogę więc nie żałuję mojego występku ale drugi raz rozwiązałbym to zupełnie inaczej.Zastanawiałem się też nad wstąpieniem do ssr ale w tygodniu to naprawdę mam mało czasu a wekendy to chcę powędkować z rodziną i taki mam dylemat ,może jak podrosną dzieci.Pozdrawiam.
No tak, spokój to podstawa, dziwne i niebezpieczne czasy nastały, lepiej uważać dzisiaj na pajaców z adrenaliną powyżej poziomu. Grunt, że koleś zrozumiał i przysiadł na tyłku w stosunku do Ciebie. A jeśli chodzi o SSR , to naprawdę większość strażników pracuje, ma rodziny, obowiązki i każdy stara sie jakoś to godzić ze służbami w SSR. Poza tym, wedkujesz z rodzinką w pogodne weekendy, a patrole sa nie tylko w ładne dni. Zawsze to jakoś sie godzi, dzisiaj ty, jutro ja itd. Ja nie mogę teraz, trudno, pojadę innym razem, nikt nikogo tak ściśle nie rozlicza, mając na uwadze właśnie życie rodzinne, pracę itp. Spróbuj, to ani nie kosztuje, ani nikt Cie na siłę nie zmusi do zostania w szeregach SSR. A nuż dopasujesz sie do wszystkiego.
Mimo tego zajścia które przytoczyłem to jestem spokojnym facetem prowadzący normalny tryb życia.To zajście było kilkanaście lat temu i nadal pamiętam ten moment gdy siedziął na dupie w wodzie i mnie przepraszał że już nigdy więcej tak nie zrobi.Teraz jesteśmy znajomymi z nad wodywięc gdy się spotykamy to z pełną kulturą.Kiedyś spytałem czy nie ma żalu do mnie za tamto zdarzenie,wtedy oznajmił mi że nie bo dopiero wtedy zrozumiał jak ma postępować wędkarz.Takie przypadkowe okoliczności doprowadziły go na dobrą drogę więc nie żałuję mojego występku ale drugi raz rozwiązałbym to zupełnie inaczej.Zastanawiałem się też nad wstąpieniem do ssr ale w tygodniu to naprawdę mam mało czasu a wekendy to chcę powędkować z rodziną i taki mam dylemat ,może jak podrosną dzieci.Pozdrawiam.
No tak, spokój to podstawa, dziwne i niebezpieczne czasy nastały, lepiej uważać dzisiaj na pajaców z adrenaliną powyżej poziomu. Grunt, że koleś zrozumiał i przysiadł na tyłku w stosunku do Ciebie. A jeśli chodzi o SSR , to naprawdę większość strażników pracuje, ma rodziny, obowiązki i każdy stara sie jakoś to godzić ze służbami w SSR. Poza tym, wedkujesz z rodzinką w pogodne weekendy, a patrole sa nie tylko w ładne dni. Zawsze to jakoś sie godzi, dzisiaj ty, jutro ja itd. Ja nie mogę teraz, trudno, pojadę innym razem, nikt nikogo tak ściśle nie rozlicza, mając na uwadze właśnie życie rodzinne, pracę itp. Spróbuj, to ani nie kosztuje, ani nikt Cie na siłę nie zmusi do zostania w szeregach SSR. A nuż dopasujesz sie do wszystkiego.
Dzięki za radę a jednak w tym roku dam sobie czas dla rodziny bowiem najmniejszy syn ma dopiero roczek a przed nim jeszcze 4-rka w różnym wieku i to pochłania mi dużo czasu plus praca po 10 godzin.Więc z nowym sezonem będę starał się dołączyć do grona SSR.Pozdrawiam.
Fajnie by było. A rodzina jest oczywiście najważniejsza. Napewno wszystko sie jakoś poukłada i znajdziesz czas na wszystkie obowiązki i hobby zarazem, wliczając w to nawet SSR. :)
Witek będziesz mile widziany w naszych szeregach bo jak sam obserwujesz pracy co nie miara
tylko oczywiście w ramach swoich uprawnień
POZDRAWIAM
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
Widzisz , miales duzo szczescia. Gdyby gosc mial jakiegos swiadka zdarzenia, mialbys duze nieprzyjemnosci. I nie ma to znaczenia czy byl klusolem czy nie.
Poza tym czytajac Twoja wypowiedz, agresja byla po Twojej stronie. Uderzyles go na pewno nie w obronie koniecznej. Pomysl co by sie dzialo nad woda gdyby wszyscy zachowywali sie tak jak Ty. Klusoli by nie ubylo. Co najwyzej zaczeliby klusowac w kilku. A wtedy krew by sie lala. Dla normalnych wedkarzy nie byloby juz miejsca.
PS. Zastanawia mnie jedna rzecz. Czesc osob pisze jak to pobila ewentualnie zrobilaby to przy nadazajacej sie okazji. Czy wy naprawde macie takie wysokie mniemanie o swojej sile fizycznej czy jestescie po jakichs kursach samoobrony. ?. Bo smiesza mnie teksty tupu "trzeba bylo wpier.... klusolowi". A co jakby stalo sie odwrotnie. Co jakby gosc wyciagnal noz i umial sie nim poslugiwac. To ze ktos ma 190 wzrostu i wazy 100 kg nic nie znaczy. Zawsze mozna sie natknac na silniejszego. Tak ze troche wiecej pokory mistrzowie mordobicia. No chyba ze wybieracie dzieciakow lub dziatkow po 70.
Wnioskuję z tego, że Ty nigdy nikomu w papuchę nie strzeliłeś, bo "rozsądek" zawsze brał górę. Mierz siły na zamiary, znasz tą zasadę i stosujesz w życiu? Bo ja tak. Nie wypowiadam sie dalej, bo ...... A, zresztą.....
Kolego pawelz nie bronię się od użycia siły bo po to ma człowiek mięśnie ale nie od razu trzeba bić po ryju choć miałem zdarzenie że kolesia zobaczyłem jak pakuje pstrążki niemiarowe to jak zobaczyłem ile ma w torbie to dostał w papugę że siad na dupie,nie wytrzymałem.Więc potrzeba takiego momentu i złości by walnąć.
Widzisz , miales duzo szczescia. Gdyby gosc mial jakiegos swiadka zdarzenia, mialbys duze nieprzyjemnosci. I nie ma to znaczenia czy byl klusolem czy nie.
Poza tym czytajac Twoja wypowiedz, agresja byla po Twojej stronie. Uderzyles go na pewno nie w obronie koniecznej. Pomysl co by sie dzialo nad woda gdyby wszyscy zachowywali sie tak jak Ty. Klusoli by nie ubylo. Co najwyzej zaczeliby klusowac w kilku. A wtedy krew by sie lala. Dla normalnych wedkarzy nie byloby juz miejsca.
PS. Zastanawia mnie jedna rzecz. Czesc osob pisze jak to pobila ewentualnie zrobilaby to przy nadazajacej sie okazji. Czy wy naprawde macie takie wysokie mniemanie o swojej sile fizycznej czy jestescie po jakichs kursach samoobrony. ?. Bo smiesza mnie teksty tupu "trzeba bylo wpier.... klusolowi". A co jakby stalo sie odwrotnie. Co jakby gosc wyciagnal noz i umial sie nim poslugiwac. To ze ktos ma 190 wzrostu i wazy 100 kg nic nie znaczy. Zawsze mozna sie natknac na silniejszego. Tak ze troche wiecej pokory mistrzowie mordobicia. No chyba ze wybieracie dzieciakow lub dziatkow po 70.
Oczywiście nie pięścią zarobił solidnego liścia a co do obrony ,trenowało się to i tamto.Nie chcę oficjalnie pisać co bo niektórzy mogą nie zrozumieć ale trochę umiem.
Wnioskuję z tego, że Ty nigdy nikomu w papuchę nie strzeliłeś, bo "rozsądek" zawsze brał górę. Mierz siły na zamiary, znasz tą zasadę i stosujesz w życiu? Bo ja tak. Nie wypowiadam sie dalej, bo ...... A, zresztą.....
Nie pięścią tylko liścia, solidnego.