Reklama
  • witiakwicol1 2010-07-09 12:59:38

    Fajnie by było. A rodzina jest oczywiście najważniejsza. Napewno wszystko sie jakoś poukłada i znajdziesz czas na wszystkie obowiązki i hobby zarazem, wliczając w to nawet SSR. :)
    Mam bardzo wyrozumiałą żonkę i myślę że też porze mnie w tej decyzji bo ona też kiedyś miała kartę.Pozdrawiam.

  • witiakwicol1 2010-07-09 13:02:36

       Witek będziesz mile widziany w naszych szeregach bo jak sam obserwujesz pracy co nie miara
     tylko oczywiście w ramach swoich uprawnień

        POZDRAWIAM

    Myślę że w następny sezon też będę SSR.Pozdrawiam.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-09 14:15:02

    Ale napewno masz też świadomość wrogiego nastawienia w stosunku do "społecznych". Jednym słowem blaski i cienie.... Więcej cienia niż blasku :), jak widac po niektórych wypowiedziach tu na forum chociażby o SSR. Ale jeszcze sie taki nie narodził, co by wszystkim dogodził..... :) Nie robimy tego dla kasy, medali i honorów, ale dla nas samych i wędkarzy, którzy potrafią docenić i zrozumieć tą pracę i jej plusy w postaci uratowanych ryb. A reszta to konsekwencje starań, raz lepsze, raz gorsze :) Powodzonka więc.

  • Reklama
  • DeWu 2010-07-09 15:37:08

    Szacunek dla tych co poświęcają czas dla ogólnego dobra i porządku ;)

  • Sniper64 2010-07-09 20:19:00

    Szacunek dla tych co poświęcają czas dla ogólnego dobra i porządku ;)

    Serdecznie Dziękuję...za docenienie naszych chęci i pracy !!! przynajmniej się staramy coś robić w tym kierunku a nie ubliżamy innym...jeszcze raz Dziękuję! Pozdrawiam...

  • Sniper64 2010-07-09 20:21:06

       Witek będziesz mile widziany w naszych szeregach bo jak sam obserwujesz pracy co nie miara
     tylko oczywiście w ramach swoich uprawnień

        POZDRAWIAM

    Myślę że w następny sezon też będę SSR.Pozdrawiam.

    Witaj..:) Wiesz na co się decydujesz,,,jak Barbara cię na mierzy to  suchej nitki nie zostawi!!!:-) Pozdrawiam:)

  • witiakwicol1 2010-07-10 13:13:41

       Witek będziesz mile widziany w naszych szeregach bo jak sam obserwujesz pracy co nie miara
     tylko oczywiście w ramach swoich uprawnień

        POZDRAWIAM

    Myślę że w następny sezon też będę SSR.Pozdrawiam.

    Witaj..:) Wiesz na co się decydujesz,,,jak Barbara cię na mierzy to  suchej nitki nie zostawi!!!:-) Pozdrawiam:)

    Jak najbardziej to że za darmo można usłyszeć nieraz dużo obelg i różnych epitetów to normalne bowiem przez kilka lat chodziłem na kontrole ze znajomym SSR więc doznałem tego nie raz i wiem jak czują się strażnicy lecz niestety on zmarł a do mojej osoby już łatkę przypięto ;uważaj to ta świnia co chodził z tamtym.W najbliższym czasie odwiedzę komendanta ssr w moim kole i dowiem się wszystkiego.Pozdrawiam.

  • Reklama
  • haszcz 2010-07-10 14:11:18

    Drodzy koledzy.

    powiedzciemi co mozna zrobic jezeli dzierzawca jeziora jest klusolem ma nieoznakowane sieci i wogole nie zarybia jeziora.. czy jest to zgodne z prawem??

     

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-10 15:02:59

    Jeśli jest dzierżawcą i opiekunem jeziora, czyli chyba właścicielem, płaci podatki za nie, to wszystko co w wodzie jest jego własnością, ryby tez. Facet poprostu prowadzi gospodarkę rabunkową i nie zależy mu na tym akwenie i rybach w nim. Trochę za mało napisałeś o tej wodzie. Czy udostępnia ją wędkarzom, czy jest oznakowana, jak jest oznakowana, jakie opłaty pobiera itd. Dzierżawa, to troszkę za mało żeby coś odpowiedzieć. 

  • jorg69 2010-07-11 13:19:08

    dzięki za odp. mam nadzieje że uda mi się dostać w szeregi ssr jako społecznik
    muszę podejść dokoła i się dowiedzieć więcej
    pozdrawiam

  • haszcz 2010-07-11 15:45:39

    jest to jezioro okolo 140ha udostepnia ja wedkarzom i pobiera dosyc wysokie oplatypodobno slyszalem ze w umowie ma napisane ze co roku ma zarybiac a nie zarybie tylko daje w lape panu (x).z tego co slyszalem to trzeba miec licencje czy tam oplaty za sieci i trzeba miec je oznakowane a on ma zwykle nieoznakowane sieci i na dodatek ukrywa to ze zaklada sieci...

     

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-11 18:34:59

    jest to jezioro okolo 140ha udostepnia ja wedkarzom i pobiera dosyc wysokie oplatypodobno slyszalem ze w umowie ma napisane ze co roku ma zarybiac a nie zarybie tylko daje w lape panu (x).z tego co slyszalem to trzeba miec licencje czy tam oplaty za sieci i trzeba miec je oznakowane a on ma zwykle nieoznakowane sieci i na dodatek ukrywa to ze zaklada sieci...


    No wiesz, na podstawie domniemań, bo rozumiem, że pewności nie masz, to wiele się nie zdziała. Ale takie podejrzenia należałoby sprawdzić wspólnie z Zarządem Okregowym PZW i ewentualnie z PSR. 

     



  • krapiotr69 2010-07-20 12:46:32

    Słusznie. Z tą dobrą częścią SSR. W dniu 13 lipca b.r. kolega, który pławił się w jeziorze koło Kwidzyna zauważył dobrego znajomego, który jak mu wiadomo jest SSR. Koleś ten miał rozbity namiot na polu biwakowym, łódeczkę na brzegu i przy setce ludzi paradował z drygawicą i co wy na to koledzy strażnicy. Zawsze powtarzałem i będę powtarzał, to co społeczne to do d...py. Od tego jest Policja, PSR, Straż Leśna. Wszystkie te formacje, a szczególnie te dwie ostatnie są pod tym względem niedoinwestowane. Ludzie ci posiadają odpowiednią wiedzę prawną, poruszają się w granicach prawa. O zgrozo, ile to razy kłusownikowi społecznicy zabierali wędki i inny sprzęt, pozostaje pytanie, gdzie pokwitowanie. Potem przed kolegium i po reformie Sądem Grodzkim okazywało się, że delikwent miał sprzęt i to dobry a tu dowodu jego działalności nie ma......, wsiąkł pomiędzy zatrzymaniem a rozprawą. Kontroli powinno być zatrzęsienie. Powinien być też sprzęt. Wyobraźcie sobie koledzy zgłoszenie o kłusownictwie Policji, która nie dysponuje łodzią i co ma zrobić. Najczęściej patrzy z brzegu jak kłusole spokojnie sobie pływają. Nasze przepisy o rybactwie śródlądowym w części karnej są niedoskonałe. Każda sieć powinna być rejestrowana, tak jak łodzie, teraz jak ktoś ma kawałek wody to wolno mu w domostwie posiadać sieci i żaki do prowadzenia osobistej gospodarki rybackiej na jego własności, a niech sobie prowadzi z powodzeniem, ale bez przemieszczania tych przyrządów poza obręb gospodarstwa, chyba, że do naprawy, ale to łatwo sprawdzić. Znam setki osób, które maja własne stawy i stawki a nie kupowały narybku lina, szczupaka, płoci, okonia. Znajdźcie mi na wsi osobę, która nie ma stawu, stawku lub rozlewiska. Kary powinny być tak wysokie jak w ustawie łowieckiej, stosowne nawiązki odstraszyłyby potencjalnych kłusoli. Do tego dochodzi handel rybami. W powiecie na terenie, którego mieszkam są tylko dwa miejsca, gdzie można handlować rybami ( zezwolenie wydaje PIS), ale oczywiście handel odbywa się na całego i obwoźny i w wielu innych miejscach. Pytam gdzie SANEPID, Policja, Straż Miejska. Problem nie tkwi tylko w kłusownikach, dlatego, że oni są, tkwi też w tym, że według wielu jest to czyn o znikomym stopniu szkodliwości społecznej i nie warto sobie tym zawracać głowy. Rękę daję sobie uciąć, że wielu urzędników powołanych do ścigania takich osób po okazyjnej cenie kupi rybę od niego nawet nie pytając z jakiego ona źródła pochodzi. Pozdrawiam

  • jurek 2010-08-03 09:57:38

    Bezczelność kłusowników nie ma już granic , niczego , ani nikogo się nie boją . Tym bardziej że było ich 5-ciu , w wieku do 17 lat , no może jeden był starszy , gdyż prowadził samochód osobowy . Dzięki szybkiej informacji telefonicznej od etycznego wędkarza , który widział i powiadomił nas , to bardzo szybko przyjechaliśmy udaremniając kradzież ( tak to powinno być interpretowane przez wymiar sprawiedliwości ---często nazywane zwykłym kłusownictwem , lecz w/g. Ustawy o Rybactwie Śródlądowym zgodnie z Art. 27a punkt od 1-4 ---jest przestępstwem , za co grozi, podlega grzywnie , karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 ).

                                                

    W środku tygodnia kłusownicy za pomocą pontonu rozstawili 40 metrową sieć na wodach                                                                                                                                                                                                                                             jeziora   Soczewki . Choć sieć stała w akwenie przez około godzinę , to było w niej około 10 kg żywych ryb , w tym około 2 kg boleń   , lecz po uwolnieniu z żyłek sieci , szybko odzyskał wigor i oddalił się w toń jeziora . Tym razem to my społeczni strażnicy wygraliśmy bitwę , a przypomnę , że trwa wojna od kilku lat z kłusownikami i nieetycznymi wędkarzami . Tego dnia nad jeziorem nie było prawie wcale wędkarzy i była paskudna , deszczowa pogoda , lecz dla kłusoli to najlepszy czas . Na tyle są bezczelni , że zaczęli kradzież od godziny 15 . Przypomnę wszystkim , że centralna Polska , to raj dla kłusowników . Jezioro Soczewka tak samo , jak i miejscowość oddalona jest od Płocka około 12 km , trasą na Włocławek wzdłuż Wisły i Zalewu w Soczewce ( na którym jest zakaz połowów rybackich na odcinku 4 km , ale tam jest najwięcej ryb , gdyż ten odcinek jest odgrodzony przez półwysep i wiele ryb wpływa tam na tarło i zimowisko ) . Dodatkowo za miejscowością   „ Soczewka”   stacjonuje kilku rybaków . Jest tam kilka łowisk , stawów komercyjnych , ale sroga zima zrobiła swoje . Od wędkarzy i innych osób wiem , że padły w nich na wskutek przyduchy   80 % ryb . Więc wedle mych informatorów ...ryby żywe z okolicznych wód pewnie są mile widziane ( tego nie wiem , ale wystarczy logicznie pomyśleć ?).

    Moje Koło Wędkarskie posiada nad jeziorem „ Soczewka ” stanicę wędkarską , więc postanowiłem sobie za punkt honoru --- bronić tej wody szczególnie .

    Gdy tylko mój prywatny samochód wjeżdża do tej miejscowości , to nagle rozdzwaniają się telefony informujące o mym przybyciu i to nawet do wielu dalszych miejscowości położonych nad Wisłą i jeziorami . Kłusownicy się za pomocą telefonów komórkowych ostrzegają , ale i na to znalazłem sposób .

    Lecz jedno jest najważniejsze , że dopóki będą odbiorcy taniej ryby , to będzie na nią popyt .

    Kłusownictwo było jest i będzie , ale możemy ten nikczemny proceder ograniczyć w dużym stopniu ---- między innymi dzięki Wam , czyli wędkarzom którzy logicznie patrzą w przyszłość , powiadamiając nas i inne służby odpowiedzialne za ochronę wód .

    Nawet nie wiecie , jak ciężko jest złapać kłusownika-złodzieja na gorącym uczynku , bo tylko wtedy można go ukarać . Oni doskonale wiedzą o lukach w prawie i małą szkodliwością czynów za popełnione przestępstwa . Większość z nich zna przepisy wędkarskie lepiej niż niejeden wędkarz . My strażnicy społeczni robimy i chronimy wody za darmo , kosztem naszych rodzin , naszych wolnych godzin , a i tak robimy dużo, zarywamy noce i często jesteśmy obrażani przez normalnych wędkarzy ( ja w tym roku byłem tylko 3 razy na zawodach wędkarskich , a już na moją ukochaną Wisłę zabrakło czasu --- no może późną jesienią ) . W tym roku zabraliśmy kłusownikom około 1 km sieci ze względu na długą zimę i powódź , która praktycznie na długo wyłączyła rzekę Wisłę z połowów ------- i na tym nie zaprzestaniemy .

    Od dłuższego czasu w portalu można było czytać pytania typu , gdzie te kontrole , za mało kontroli i sporo na temat społecznych strażników PZW . Wychodząc jakby na przeciw komentarzom i pytaniom   chciałbym przedstawić aktywność jednego Koła Wędkarskiego w ubiegłym roku . Tym Kołem jest moje macierzyste Koło Miejskie PZW Nr 1 w Płocku .

    Zabraliśmy z rzek i jezior prawie 4 kilometry sieci kłusowniczych ( według nieoficjalnych danych , to więcej niż PSR ---- posterunek w Płocku ) .Pouczyliśmy 76 wędkarzy , skontrolowaliśmy prawie 1000 wędkarzy ---pracując społecznie prawie 600 godzin , nie licząc częstych zarybień ,   czynów społecznych i innych prac związanych z wędkarstwem.

    Wędkarze skarżą się na Naszym Portalu wedkuje.pl , że nie znają numerów telefonów do odpowiednich służb chroniących wody PZW   ( i nie mogą w porę poinformować o kłusownictwie ) .

    Podaję więc numery telefonów do PSR w Płocku .

    Komendant posterunku zamiejscowego w Płocku------ Wojciech Tyburski –502 076 172.

    Z-ca Komendanta w Płocku ------------------------------------Krzysztof Biłek –502 076 173.

                           Telefony czynne cała dobę . Telefon stacjonarny—24 262-66-53 od 7-15 h.

    Roszak Andrzej --- strażnik PSR z Włocławka   na powiat płocki --- 600 908 248 .

    Z-ca Komendanta posterunku w Warszawie ----- Pan Kazimierz Mazurek ---502 076 199.

                                                Telefon stacjonarny –22 773-94-61

    Policja 997 lub 112 .

    Wodny Posterunek Policji w Płocku ---- Komendant Pan Artur ------ 600 596 450 .

    Posterunek Policji w Gąbinie ---24 277-10-07

    Posterunek Policji w Duninowie ----24 261-102-40 .

    Straż Miejska w Płocku ----- 986 .

    Komendant Prewencji Straży Miejskiej w Płocku ---Piotr Umiński   ---24 364-70-42 .

                                                                     Komórkowy --- 509 684 516 .

    Z-ca ---Dariusz Lisowski ----- 24 364-70-30 .

    Straż Leśna w Łącku   ----- 600 899 213 i   600 899 257 .

    Komendant Społecznej Straży Rybackiej --- Mirosław Girek   --- 512 324 911 .

    PZW --- Koło Miejskie Nr 1 w Płocku ---- we wtorki i piątki od 16-18 h --–24 262 74 45 .

    Stanica Wędkarska w Soczewce ------- 24 261 01 12 .

    Adres   e-mail   Koła Miejskiego   Nr 1 -----   www.pzwplock.pl

    Bardzo bym prosił wędkarzy o informowanie wszystkich nieprawidłowości w Naszej Wspólnej Pasji , jakim jest wędkarstwo .

    Wodom cześć ------------- społeczny strażnik   Jurek Suchodolski .

               P.S---------PSR  posiada broń na ostrą amunicję , kajdanki , noktowizory ( my tez mamy noktowizory i dzięki pomocy wędkarzom możemy więcej ujawnić procederów kłusowniczych , też jako to , że doskonale znamy teren , jako wędkarze i wiemy lepiej od PSR  o kłusownikach , ale zarówno Im , jak i Nam jest ciężko udowodnić przestępstwo ....................... PDK .



Reklama
Reklama