Stanowczo popieram. Ja mam rottweilera , mój Bary bo tak się wabi, 17 października będzie kończył 5 lat. Traktuje go jak każdego członka swojej rodziny. Nie prawda że sa to psy " zabójcy " . Nie mogę słuchać takich obelg na ich temat.. Rottweilery to psy z CHARAKTEREM nie nadają się dla każdego, mając takiego psa w swoim domu trzeba się liczyć z tym, że w domu nie może być agresji , ponieważ jest to pies obronny który nie dopuści do jakiego kolwiek spięcia. Rotweilery sa bardzo czujnymi psami, krzyki, podniesiony ton głosu stawia je w gotowości . Tak jak już mówiłem jest to bardzo lojalny pies, lecz nie dla każdego, Pozdrawiam.
Dla mnie nie ma w życiu żadnego takiego powodu, przez który musiałbym ODDAĆ komuś własnego psa. NIGDY W ŻYCIU, chyba, żeby od tego zależało życie moich bliskich. JEDYNY powód.
Stanowczo popieram. Ja mam rottweilera , mój Bary bo tak się wabi, 17 października będzie kończył 5 lat . Traktuje go jak każdego członka swojej rodziny . Nie prawda że sa to psy " zabójcy " . Nie mogę słuchać takich obelg na ich temat.. Rottweilery to psy z CHARAKTEREM nie nadają się dla każdego, mając takiego psa w swoim domu
trzeba się liczyć z tym, że w domu nie może być agresji , ponieważ jest
to pies obronny który nie dopuści do jakiego kolwiek spięcia.
Rotweilery sa bardzo czujnymi psami, krzyki, podniesiony ton głosu
stawia je w gotowości . Tak jak już mówiłem jest to bardzo lojalny pies,
lecz nie dla każdego, Pozdrawiam.
Według mnie ten pies jest brzydki ,no ale o gustach sie nie dyskutuje.Ten drugi ( Cane Corso) jest o wiele ładniejszy. Moim marzeniem jeśli chodzi o psy jest Syberian Husky chociaż zdaje sobie sprawę że jest to pies potrzebujący wiele ruchu więc raczej nie dla mnie (jestem niepełnosprawny) Natomiast miałem kiedyś Owczarka niemieckiego niestety wziął i zdechł . Aktualnie szukam jakiegoś psa ogólnie podobają mi się psy raczej większe (nie znoszę małych ,szczekających "kurduplowatych" bestyjek) podobają mi się oprócz wspomnianego syberiana husky ,alaskan malamute i wilczur saarlosa.Pies ma być na tyle łagodny amy dzieciakom 1-4l nic nie zrobił aaaaa i ma to być raczej pies domowy bo ie uznaje czegoś takiego jak pies w kojcu czy nie daj boże na łańcuchu. Proszę o rady
Miałem dwa Rottweilery, sukę i psa. Pies potężny 54 kilo Guliwer, a suka Vega. Mogę z całą stanowczością potwierdzić słowa @śliwki, że sa to bardzo spokojne psy nie mające nic wspólnego z wrodzoną agresją! Absolutna bzdura! Z Rottweilerami wychowała się moja młodsza córka, która już jako niemowle zasypiała przytulona do psa. Wrodzoną agresję mają psy myśliwskie, które to mają w genach zabijanie wszystkiego co żyje, ale i to można opanować. A agresja wrodzona, którą niestety jest trudno opanować i całkowicie wyeliminować występuje u psów ras małych. Jamnik, York, Cziłała, Pudel, Maltańczyk, Ratlerek, Pinczer, Sznaucer, Foksteriery etc. Psy obronne są obronnymi, tylko dlatego, ze są duże i silne, a agresje wzmaga sztucznie w nich tylko człowiek dla własnych potrzeb. Głupkiem niedoedukowanym jest dla mnie ten, który nazywa wszystkie Rottweilery ZABÓJCAMI.
Moim marzeniem jeśli chodzi o psy jest Syberian Husky chociaż zdaje sobie sprawę że jest to pies potrzebujący wiele ruchu więc raczej nie dla mnie (jestem niepełnosprawny) Natomiast miałem kiedyś Owczarka niemieckiego niestety wziął i zdechł . Aktualnie szukam jakiegoś psa ogólnie podobają mi się psy raczej większe (nie znoszę małych ,szczekających "kurduplowatych" bestyjek) podobają mi się oprócz wspomnianego syberiana husky ,alaskan malamute i wilczur saarlosa.Pies ma być na tyle łagodny amy dzieciakom 1-4l nic nie zrobił aaaaa i ma to być raczej pies domowy bo ie uznaje czegoś takiego jak pies w kojcu czy nie daj boże na łańcuchu. Proszę o rady
Malamuta, Huskiego, wilka (owczarki), odradzam ze względu na dzieci i Twoje kłopoty zdrowotne. Są to psy dość indywidualne i potrzebujące ogromnej dawki ruchu na świeżym powietrzu. Rasy dość wymagające. Dla Ciebie i Twojej rodziny idealne są: Golden, Labrador, Seter, Nowofunland.
dlatego każdy przed wyborem psa dla siebie i swojej rodziny powinien dokładnie zapoznać się z podstawowymi cechami charakteru poszczególnych ras , po tym co się dzieje w schroniskach widać jak nasze społeczeństwo nie dojrzało do ponoszenia odpowiedzialności za swoich pupili . Ludzie dokonują złych wyborów kierując się "modą na psa" co można bardzo łatwo zauważyć jak kiedyś wszyscy mieli alaskany i haskie tak teraz bigle westy itd . Rasę trzeba dopasować pod siebie i swój tryb życia , ktoś kto nigdy nie wychyla nosa na świeże powietrze bierze charta czy psa myśliwskiego a z kolei inny katuje 80 kilogramowego psa na kilkugodzinnych spacerach .
z tego powodu też dochodzi do tragedii tj. pogryzienia itp z tytułu agresji psa który tak na prawdę jest Bogu ducha winny , on po prostu został źle wychowany i w złym otoczeniu a jego właściciel nie miał pojęcia o podejściu do takiego psa. Dlatego też dużo wspaniałych ras psów maja złą opinie i są uważane za agresywne .... bo ich właściciele nie mieli pojęcia jak takiego psa chować
Mastiff, a ja uważam że każdy ma w sobie "zabójcę" jak to nazwałeś,tylko nie każdy z tej broni skorzysta.Niestety człowiek nie jest w stanie przewidzieć co i kiedy nie będzie pasowało psu (nie tylko rottweilerowi) i kiedy zaatakuje,czy to ze skutkiem śmiertelnym czy też nie. Sam osobiście widziałem u sąsiada jak jego dziecko "ujeżdżało" rottweilera jak kucyka,usypiało na nim na podwórku,skakało po nim bez opieki dorosłych!!!Takie było zaufanie do psa.Pies oczywiście nie reagował,zachowywał się jak maskotka,był traktowany jak członek rodziny.Sąsiedzi to ludzie wysoko wykształceni i na poziomie (piszę o tym aby uzmysłowić że pies nie był w "złych" rękach). Wszystko było ok do czasu aż piesek pogryzł dziecko,nie mocno,ale jednak.Coś mu nie podpasowało,może miał już dość jakiegoś zachowania dziecka,może dziecko chwyciło zabawkę psa...,nie wiem,ale od tamtej pory psa już nie widziałem. Pisząc to chcę uzmysłowić że każdy nawet najbardziej łagodny pies może mieć "gorszy dzień",a do tragedii wystarczy jeden taki.Oczywiście może też być tak że na 1000 przypadków nie zdarzy się nic złego,czego wszystkim życzę,co nie zmienia faktu iż trzeba być cały czas czujnym i za bardzo nie ufać zwierzęciu bo to "mój kochany piesek",który krzywdy nie zrobi. Pozdrawiam Trygław
ps1.są to tylko moje osobiste obserwacje i przemyślenia,nie jestem specjalistą w dziedzinie kynologii
dla niezdecydowanych ;-)
ps2. Związek Kynologiczny w Polsce informuje: przed zakupem psa koniecznie dowiedz się jakie potrzebuje warunki i czy jesteś w stanie je zapewnić i czy twoja psychika jest odpowiednia do danej rasy
Kolego Mastiff ile lat przeżyły Twoje rottweilery ? P.S mój ma TROSZKĘ nadwagi , ok 63 kg wazy Znajomi się śmieją, że małego niedźwiedzia trzymam w domu :)
może nie dokładnie podałem wagę , bo warzyłem go u sąsiada na wadze przeznaczonej do ważenia złomu. ponieważ u weterynarza którego odwiedza, nie ma wagi na duże psy .
Oczywiście @trygław masz sporo racji. Ale właśnie chodzi o to, ażeby właściciel u psa od szczenięcia minimalizował do zera jego instynkty i wpajał psu priorytety w zachowaniu wobec reszty jego "stada". Instynkty pierwotne, te złe, trzeba likwidować "w zarodku". Każdy pies instynktownie będzie chciał bronić swojego żarcia, posłania, zabawki i przywódcy stada, oraz jego członków. Ten ostatni jest instynktem pożądanym, te pierwsze nie. Dlatego odruchy bezwarunkowe i warunkowe u psów muszą być poszufladkowane i odpowiednio im wpajane w danych sytuacjach przez właściciela. Decydując się na jakąkolwiek rasę, trzeba znać jej wzorzec psychologiczny i uwarunkowania do członkostwa w stadzie i według tego dobierać pod siebie i rodzinę rasę psa. Gwarantuję Ci, że np. York szybciej ugryzie dziecko, niż Rottweiler czy Bokser. Tyle, że te ostatnie boleśniej ze względu na siłę, ale te ugryzienia u psów ogólnie uznawanych za groźne można szybciej i skuteczniej wyeliminować z psychiki, u małych nerwusów już nie tak łatwo. Czynnikami potęgującymi groźne dla nas odruchy i zachowania jest trzymanie psów w odosobnieniu, kojcu, budzie etc. Psy groźne, agresywne poddane fachowej resocjalizacji tracą całkowicie te negatywne odruchy. NIE WOLNO kupować psa tylko dlatego, że jest ŁADNY.
Dla mnie nie ma w życiu żadnego takiego powodu, przez który musiałbym ODDAĆ komuś własnego psa. NIGDY W ŻYCIU, chyba, żeby od tego zależało życie moich bliskich. JEDYNY powód.
popieram i mam takie samo zdanie , i cięzko mi zrozumieć że ktoś przywiazuje do drzewa czy wywala z auta w trasie czy wywozi gdziekolwiek i porzuca .....przecież w całkowitej ostateczności można oddać do schroniska czy skontaktować się z jakimkolwiek wolontariatem który postara się przejąć psa
Z wywalaniem z auta ,porzucaniem w lesie czy przywiązywaniem do drzewa to sie zgadzam,trzeba byc niezłym bydlakiem żeby coś takiego zrobić. Ale są różne sytuacje w życiu że nie da sie zapewnić odpowiedniej opieki zwierzęciu właśnie po to są hotele dla psów do których można oddać pod opiekę pupilka (odpłatnie) na czas remontu ,pilnego wyjazdu dzięki temu pies ma zapewnioną opiekę. Według mnie niewłaściwa jest postawa niektórych "wielbicieli" którzy patrzą tylko na siebie ,na to że oni mogą pogłaskać psa,pobawić sie ,uważają że skoro są "wielbicielami" to muszą mieć psa nawet gdy nie mają odpowiednich warunków .Dla nich ważny jest sam fakt posiadania psa zupełnie nie przejmują sie tym że pies ma swoje wymagania, że np pies z kudłami na kilkanaście cm mączy sie w bloku czy na poddaszu. Według mnie powinny być jakieś kursy dla przyszłych właścicieli psów i dopiero po ukończeniu takiego kursu można by było mieć psa ,bo to co sie gdzieniegdzie obserwuje to "nóż sie w kieszeni otwiera"Wielkie psy w blokach z którymi właściciele sobie chyba nie radzą ,psy w autach na parkingu itd.
@sliwka, właśnie u Rottweilerów dużym problemem jest ich żarłoczność. Dasz mu wiadro żarcia, to zje, dasz mu wannę żarcia, też zje ale padnie, nie mają hamulców, tak jak Labradory czy Goldeny, albo Jamniki. Moje Rottweilery dożyły pies 9 a suka 11 lat. Oba "zmarły" na dysplazję. A np. u Doga Niemieckiego 10 lat to już baaardzo dobrze. Jeden dok mi padł na raka kości, a drugi na skręt kiszek. Choroby typowe dla dużych i ciężkich ras. Musisz jak najszybciej odchudzić swojego psa, bo stawy tego nie uniosą. Zrób mu profilaktycznie badanie stawów póki nie jest za późno. I ODCHUDŹ GO!
Ale właśnie chodzi o to, ażeby właściciel u psa od szczenięcia minimalizował do zera jego instynkty i wpajał psu priorytety w zachowaniu wobec reszty jego "stada". Instynkty pierwotne, te złe, trzeba likwidować "w zarodku".
Czyli uważasz Mastiff że można np z psa "pociągowego" zrobić "kanapowca" ??
9, i 11 lat to ładnie .No właśnie od 2 tygodni dostaje tylko 2 ,3 miski karmy suchej , od czasu do czasu ma zapalenie kości w lewej łapie i muszę z nim chodzić do weterynarza na zastrzyki . Prawdopodobnie spowodowane jest to nadwagą.
Właśnie ładuje baterie do aparatu i zaraz strzele mu fotkę i wrzucę :)
Czyli uważasz Mastiff że można np z psa "pociągowego" zrobić "kanapowca" ??
Oczywiście! Zobacz zdjęcie powyżej Bernardyna. Mój Bernardyn również "kochał" kanapy, pieszczochy, zabawę z dziećmi i NIGDY, ale to NIGDY nawet nie warknął na członka "stada". Dzieci mogły wyciągać im żarcie z pyska, wkładać rączki do misek, zabierać itp. Identycznie wychowałem wszystkie pozostałe swoje psy, a były i są to obronne z "wyższej półki" . Obcy DOROŚLI nie mieli żadnych praw, członkowie stada i różne dzieci- WSZYSTKIE. Pies dorosły i dobrze ułożony nie ma prawa tknąć dziecka, tak jak w stadzie dzikich zwierząt szczenięta nie będą nigdy pogryzione przez dorosłych członków stada. Hierarchię stada w rodzinie musi znać również i przede wszystkim pies.
9, i 11 lat to ładnie .No właśnie od 2 tygodni dostaje tylko 2 ,3 miski karmy suchej , od czasu do czasu ma zapalenie kości w lewej łapie i muszę z nim chodzić do weterynarza na zastrzyki . Prawdopodobnie spowodowane jest to nadwagą.
Właśnie ładuje baterie do aparatu i zaraz strzele mu fotkę i wrzucę :)
Stanowczo za często mu dajesz żarcie. Zmniejsz teraz ilość karmy w misce do połowy na te 2-3 razy, potem tylko 2 razy, a w konsekwencji karm go tylko raz dziennie, a zobaczysz pozytywny efekt. Nie prawdopodobnie, ale na pewno waga wpłynęła na ból łapy w stawie.
Czyli uważasz Mastiff że można np z psa "pociągowego" zrobić "kanapowca" ??
Oczywiście! Zobacz zdjęcie powyżej Bernardyna. Mój Bernardyn również "kochał" kanapy, pieszczochy, zabawę z dziećmi i NIGDY, ale to NIGDY nawet nie warknął na członka "stada". Dzieci mogły wyciągać im żarcie z pyska, wkładać rączki do misek, zabierać itp. Identycznie wychowałem wszystkie pozostałe swoje psy, a były i są to obronne z "wyższej półki" . Obcy DOROŚLI nie mieli żadnych praw, członkowie stada i różne dzieci- WSZYSTKIE. Pies dorosły i dobrze ułożony nie ma prawa tknąć dziecka, tak jak w stadzie dzikich zwierząt szczenięta nie będą nigdy pogryzione przez dorosłych członków stada. Hierarchię stada w rodzinie musi znać również i przede wszystkim pies.
Chwileczkę Napisałeś mi że np pies syberian husky , alaskan malamute czy wilczur saarlosa odradzasz bo są to psy dość indywidualne a teraz piszesz że każdego psa można "zrobić po swojemu" więc nie rozumiem... Jaka to jest różnica jakiego psa kupie skoro każdą rase mnożna "ułożyć" po swojemu np z psa obronnego "zrobić" potulnego baranka??.
ChwileczkęNapisałeś mi że np pies syberian husky , alaskan malamute czy wilczur saarlosa odradzasz bo są to psy dość indywidualne a teraz piszesz że każdego psa można "zrobić po swojemu" więc nie rozumiem... Jaka to jest różnica jakiego psa kupie skoro każdą rase mnożna "ułożyć" po swojemu np z psa obronnego "zrobić" potulnego baranka??.
Nie nie. Źle odczytujesz. Kanapowca można zrobić z każdego psa, czy jest on mały, czy wielki, ale z psa o pewnym charakterze i zachowaniu, a nie z psa, który MUSI biegać, toleruje mróz -30 i ma zakorzenione w genach zachowania WILKA, a takie geny posiadają i Malamut i Husky i Saarlosa. Huski w zimie oszaleje jak go nie wypuścisz na śnieg na conajmniej dwie godziny dziennie, a Spaniel zwariuje jak nie pozwolisz mu wejść do wody. Nie wybijesz z głowy norowcom kopania w ziemi, myśliwym łapania wszystkiego co ucieka, a wodołazom wchodzenia do każdej kałuży w zasięgu łap. Tu o to chodzi. O tego typu zachowania mi chodzi, że u wielu psów kanapa nie będzie jego żywiołem choćbyś na rzęsach stanął, ale nauczysz go, że będzie się tylko na niej wylegiwał. Są rasy, które nie mają genowych priorytetów.
Bary dostawał różne witaminy , wapno i inne cuda :) Ale teraz jakoś przestałem faszerować go witaminkami i na samej suchej karmnie , od czasu do czasu jakaś kiełbaska psia, ozorki gotowane i tego typu mięsne przysmaki :)
Bary dostawał różne witaminy , wapno i inne cuda :) Ale teraz jakoś przestałem faszerować go witaminkami i na samej suchej karmnie , od czasu do czasu jakaś kiełbaska psia, ozorki gotowane i tego typu mięsne przysmaki :)
No i jestem w domu. Stąd nadwaga tego bidoka :) Jedź na samej suchej, najlepiej Chappi z drobiem, nie wołowiną, lub Purina.
Nic nie układaj, po prostu ogranicz ilość, a zwiększ mu ruch. Np. Ty na rower i on na smyczy obok, ale stopniowo, bo zamęczysz go. Urośnie w kłębie, wzmocni łapy i zrzuci wagę.
Jak przyjde z roboty pokaże wam najgroźniejszego psa na tym portalu ...Pies myśliwsko-obronny...Na sam widok strach sie będzie bać ....Prawdziwa bestia..
Jak przyjde z roboty pokaże wam najgroźniejszego psa na tym portalu ...Pies myśliwsko-obronny...Na sam widok strach sie będzie bać ....Prawdziwa bestia..
widzę że niezły agent. Kamufluje się w tłumie idealnie. Aż strach się bać. tak btw widziałem fajna tabliczkę na płocie. "Uwaga zły pies""Nawet ja sie go boje właściciel"
Jak kogoś wystraszyłem to przepraszam....sory koledzy...wiem że teraz zasnąc będziecie mieli ciężko.......nie przemyślałem tego....
nie spuszczaj go ze smyczy! Tzn łańcucha od kotwicy. A i do tego jeszcze zamknij go w klatce i ubierz mu obroże z elektrodą. Myślę że kopnięcie prądu z agregatem go tylko połaskocze jednak nie chce żeby wpadł do mnie po MAC-u....
Czy wyprowadzając na zewnątrz pieczary tego dinozaura powiadamiasz wcześniej MON i MSW? Bo wiesz, ze powinieneś? Takie są procedury. Obrona Cywilna musi mieć czas na przygotowania obywateli i miast na kataklizmy.
Czy wyprowadzając na zewnątrz pieczary tego dinozaura powiadamiasz wcześniej MON i MSW? Bo wiesz, ze powinieneś? Takie są procedury. Obrona Cywilna musi mieć czas na przygotowania obywateli i miast na kataklizmy.
Stanowczo popieram.
Ja mam rottweilera , mój Bary bo tak się wabi, 17 października będzie kończył 5 lat. Traktuje go jak każdego członka swojej rodziny. Nie prawda że sa to psy " zabójcy " . Nie mogę słuchać takich obelg na ich temat..
Rottweilery to psy z CHARAKTEREM nie nadają się dla każdego, mając takiego psa w swoim domu trzeba się liczyć z tym, że w domu nie może być agresji , ponieważ jest to pies obronny który nie dopuści do jakiego kolwiek spięcia. Rotweilery sa bardzo czujnymi psami, krzyki, podniesiony ton głosu stawia je w gotowości . Tak jak już mówiłem jest to bardzo lojalny pies, lecz nie dla każdego, Pozdrawiam.
Dla mnie nie ma w życiu żadnego takiego powodu, przez który musiałbym ODDAĆ komuś własnego psa. NIGDY W ŻYCIU, chyba, żeby od tego zależało życie moich bliskich. JEDYNY powód.
Stanowczo popieram.
Ja mam rottweilera , mój Bary bo tak się wabi, 17 października będzie kończył 5 lat . Traktuje go jak każdego członka swojej rodziny . Nie prawda że sa to psy " zabójcy " . Nie mogę słuchać takich obelg na ich temat..
Rottweilery to psy z CHARAKTEREM nie nadają się dla każdego, mając takiego psa w swoim domu trzeba się liczyć z tym, że w domu nie może być agresji , ponieważ jest to pies obronny który nie dopuści do jakiego kolwiek spięcia. Rotweilery sa bardzo czujnymi psami, krzyki, podniesiony ton głosu stawia je w gotowości . Tak jak już mówiłem jest to bardzo lojalny pies, lecz nie dla każdego, Pozdrawiam.
Moje marzenie:
Według mnie ten pies jest brzydki ,no ale o gustach sie nie dyskutuje.Ten drugi ( Cane Corso) jest o wiele ładniejszy. Moim marzeniem jeśli chodzi o psy jest Syberian Husky chociaż zdaje sobie sprawę że jest to pies potrzebujący wiele ruchu więc raczej nie dla mnie (jestem niepełnosprawny) Natomiast miałem kiedyś Owczarka niemieckiego niestety wziął i zdechł . Aktualnie szukam jakiegoś psa ogólnie podobają mi się psy raczej większe (nie znoszę małych ,szczekających "kurduplowatych" bestyjek) podobają mi się oprócz wspomnianego syberiana husky ,alaskan malamute i wilczur saarlosa.Pies ma być na tyle łagodny amy dzieciakom 1-4l nic nie zrobił aaaaa i ma to być raczej pies domowy bo ie uznaje czegoś takiego jak pies w kojcu czy nie daj boże na łańcuchu. Proszę o rady
Miałem dwa Rottweilery, sukę i psa. Pies potężny 54 kilo Guliwer, a suka Vega. Mogę z całą stanowczością potwierdzić słowa @śliwki, że sa to bardzo spokojne psy nie mające nic wspólnego z wrodzoną agresją! Absolutna bzdura! Z Rottweilerami wychowała się moja młodsza córka, która już jako niemowle zasypiała przytulona do psa. Wrodzoną agresję mają psy myśliwskie, które to mają w genach zabijanie wszystkiego co żyje, ale i to można opanować. A agresja wrodzona, którą niestety jest trudno opanować i całkowicie wyeliminować występuje u psów ras małych. Jamnik, York, Cziłała, Pudel, Maltańczyk, Ratlerek, Pinczer, Sznaucer, Foksteriery etc. Psy obronne są obronnymi, tylko dlatego, ze są duże i silne, a agresje wzmaga sztucznie w nich tylko człowiek dla własnych potrzeb. Głupkiem niedoedukowanym jest dla mnie ten, który nazywa wszystkie Rottweilery ZABÓJCAMI.
Moim marzeniem jeśli chodzi o psy jest Syberian Husky chociaż zdaje sobie sprawę że jest to pies potrzebujący wiele ruchu więc raczej nie dla mnie (jestem niepełnosprawny) Natomiast miałem kiedyś Owczarka niemieckiego niestety wziął i zdechł . Aktualnie szukam jakiegoś psa ogólnie podobają mi się psy raczej większe (nie znoszę małych ,szczekających "kurduplowatych" bestyjek) podobają mi się oprócz wspomnianego syberiana husky ,alaskan malamute i wilczur saarlosa.Pies ma być na tyle łagodny amy dzieciakom 1-4l nic nie zrobił aaaaa i ma to być raczej pies domowy bo ie uznaje czegoś takiego jak pies w kojcu czy nie daj boże na łańcuchu. Proszę o rady
Malamuta, Huskiego, wilka (owczarki), odradzam ze względu na dzieci i Twoje kłopoty zdrowotne. Są to psy dość indywidualne i potrzebujące ogromnej dawki ruchu na świeżym powietrzu. Rasy dość wymagające. Dla Ciebie i Twojej rodziny idealne są: Golden, Labrador, Seter, Nowofunland.
dlatego każdy przed wyborem psa dla siebie i swojej rodziny powinien dokładnie zapoznać się z podstawowymi cechami charakteru poszczególnych ras , po tym co się dzieje w schroniskach widać jak nasze społeczeństwo nie dojrzało do ponoszenia odpowiedzialności za swoich pupili .
Ludzie dokonują złych wyborów kierując się "modą na psa" co można bardzo łatwo zauważyć jak kiedyś wszyscy mieli alaskany i haskie tak teraz bigle westy itd . Rasę trzeba dopasować pod siebie i swój tryb życia , ktoś kto nigdy nie wychyla nosa na świeże powietrze bierze charta czy psa myśliwskiego a z kolei inny katuje 80 kilogramowego psa na kilkugodzinnych spacerach .
z tego powodu też dochodzi do tragedii tj. pogryzienia itp z tytułu agresji psa który tak na prawdę jest Bogu ducha winny , on po prostu został źle wychowany i w złym otoczeniu a jego właściciel nie miał pojęcia o podejściu do takiego psa. Dlatego też dużo wspaniałych ras psów maja złą opinie i są uważane za agresywne .... bo ich właściciele nie mieli pojęcia jak takiego psa chować
Mastiff, a ja uważam że każdy ma w sobie "zabójcę" jak to nazwałeś,tylko nie każdy z tej broni skorzysta.Niestety człowiek nie jest w stanie przewidzieć co i kiedy nie będzie pasowało psu (nie tylko rottweilerowi) i kiedy zaatakuje,czy to ze skutkiem śmiertelnym czy też nie.
Sam osobiście widziałem u sąsiada jak jego dziecko "ujeżdżało" rottweilera jak kucyka,usypiało na nim na podwórku,skakało po nim bez opieki dorosłych!!!Takie było zaufanie do psa.Pies oczywiście nie reagował,zachowywał się jak maskotka,był traktowany jak członek rodziny.Sąsiedzi to ludzie wysoko wykształceni i na poziomie (piszę o tym aby uzmysłowić że pies nie był w "złych" rękach). Wszystko było ok do czasu aż piesek pogryzł dziecko,nie mocno,ale jednak.Coś mu nie podpasowało,może miał już dość jakiegoś zachowania dziecka,może dziecko chwyciło zabawkę psa...,nie wiem,ale od tamtej pory psa już nie widziałem.
Pisząc to chcę uzmysłowić że każdy nawet najbardziej łagodny pies może mieć "gorszy dzień",a do tragedii wystarczy jeden taki.Oczywiście może też być tak że na 1000 przypadków nie zdarzy się nic złego,czego wszystkim życzę,co nie zmienia faktu iż trzeba być cały czas czujnym i za bardzo nie ufać zwierzęciu bo to "mój kochany piesek",który krzywdy nie zrobi.
Pozdrawiam
Trygław
ps1.są to tylko moje osobiste obserwacje i przemyślenia,nie jestem specjalistą w dziedzinie kynologii
dla niezdecydowanych ;-)
ps2. Związek Kynologiczny w Polsce informuje:
przed zakupem psa koniecznie dowiedz się jakie potrzebuje warunki i czy jesteś w stanie je zapewnić i czy twoja psychika jest odpowiednia do danej rasy
Kolego Mastiff ile lat przeżyły Twoje rottweilery ?
P.S mój ma TROSZKĘ nadwagi , ok 63 kg wazy
Znajomi się śmieją, że małego niedźwiedzia trzymam w domu :)
może nie dokładnie podałem wagę , bo warzyłem go u sąsiada na wadze przeznaczonej do ważenia złomu. ponieważ u weterynarza którego odwiedza, nie ma wagi na duże psy .
Tu jest dość ciekawy artykuł:
http://www.dobrypies.eu/index.php?doc=17
Oczywiście @trygław masz sporo racji. Ale właśnie chodzi o to, ażeby właściciel u psa od szczenięcia minimalizował do zera jego instynkty i wpajał psu priorytety w zachowaniu wobec reszty jego "stada". Instynkty pierwotne, te złe, trzeba likwidować "w zarodku". Każdy pies instynktownie będzie chciał bronić swojego żarcia, posłania, zabawki i przywódcy stada, oraz jego członków. Ten ostatni jest instynktem pożądanym, te pierwsze nie. Dlatego odruchy bezwarunkowe i warunkowe u psów muszą być poszufladkowane i odpowiednio im wpajane w danych sytuacjach przez właściciela. Decydując się na jakąkolwiek rasę, trzeba znać jej wzorzec psychologiczny i uwarunkowania do członkostwa w stadzie i według tego dobierać pod siebie i rodzinę rasę psa. Gwarantuję Ci, że np. York szybciej ugryzie dziecko, niż Rottweiler czy Bokser. Tyle, że te ostatnie boleśniej ze względu na siłę, ale te ugryzienia u psów ogólnie uznawanych za groźne można szybciej i skuteczniej wyeliminować z psychiki, u małych nerwusów już nie tak łatwo. Czynnikami potęgującymi groźne dla nas odruchy i zachowania jest trzymanie psów w odosobnieniu, kojcu, budzie etc. Psy groźne, agresywne poddane fachowej resocjalizacji tracą całkowicie te negatywne odruchy. NIE WOLNO kupować psa tylko dlatego, że jest ŁADNY.
Dla mnie nie ma w życiu żadnego takiego powodu, przez który musiałbym ODDAĆ komuś własnego psa. NIGDY W ŻYCIU, chyba, żeby od tego zależało życie moich bliskich. JEDYNY powód.
popieram i mam takie samo zdanie , i cięzko mi zrozumieć że ktoś przywiazuje do drzewa czy wywala z auta w trasie czy wywozi gdziekolwiek i porzuca .....przecież w całkowitej ostateczności można oddać do schroniska czy skontaktować się z jakimkolwiek wolontariatem który postara się przejąć psa
Z wywalaniem z auta ,porzucaniem w lesie czy przywiązywaniem do drzewa to sie zgadzam,trzeba byc niezłym bydlakiem żeby coś takiego zrobić.
Ale są różne sytuacje w życiu że nie da sie zapewnić odpowiedniej opieki zwierzęciu właśnie po to są hotele dla psów do których można oddać pod opiekę pupilka (odpłatnie) na czas remontu ,pilnego wyjazdu dzięki temu pies ma zapewnioną opiekę.
Według mnie niewłaściwa jest postawa niektórych "wielbicieli" którzy patrzą tylko na siebie ,na to że oni mogą pogłaskać psa,pobawić sie ,uważają że skoro są "wielbicielami" to muszą mieć psa nawet gdy nie mają odpowiednich warunków .Dla nich ważny jest sam fakt posiadania psa zupełnie nie przejmują sie tym że pies ma swoje wymagania, że np pies z kudłami na kilkanaście cm mączy sie w bloku czy na poddaszu.
Według mnie powinny być jakieś kursy dla przyszłych właścicieli psów i dopiero po ukończeniu takiego kursu można by było mieć psa ,bo to co sie gdzieniegdzie obserwuje to "nóż sie w kieszeni otwiera"Wielkie psy w blokach z którymi właściciele sobie chyba nie radzą ,psy w autach na parkingu itd.
@sliwka, właśnie u Rottweilerów dużym problemem jest ich żarłoczność. Dasz mu wiadro żarcia, to zje, dasz mu wannę żarcia, też zje ale padnie, nie mają hamulców, tak jak Labradory czy Goldeny, albo Jamniki. Moje Rottweilery dożyły pies 9 a suka 11 lat. Oba "zmarły" na dysplazję. A np. u Doga Niemieckiego 10 lat to już baaardzo dobrze. Jeden dok mi padł na raka kości, a drugi na skręt kiszek. Choroby typowe dla dużych i ciężkich ras. Musisz jak najszybciej odchudzić swojego psa, bo stawy tego nie uniosą. Zrób mu profilaktycznie badanie stawów póki nie jest za późno. I ODCHUDŹ GO!
Ale właśnie chodzi o to, ażeby właściciel u psa od szczenięcia minimalizował do zera jego instynkty i wpajał psu priorytety w zachowaniu wobec reszty jego "stada". Instynkty pierwotne, te złe, trzeba likwidować "w zarodku".
Czyli uważasz Mastiff że można np z psa "pociągowego" zrobić "kanapowca" ??
9, i 11 lat to ładnie .No właśnie od 2 tygodni dostaje tylko 2 ,3 miski karmy suchej , od czasu do czasu ma zapalenie kości w lewej łapie i muszę z nim chodzić do weterynarza na zastrzyki . Prawdopodobnie spowodowane jest to nadwagą.
Właśnie ładuje baterie do aparatu i zaraz strzele mu fotkę i wrzucę :)
Czyli uważasz Mastiff że można np z psa "pociągowego" zrobić "kanapowca" ??
Oczywiście! Zobacz zdjęcie powyżej Bernardyna. Mój Bernardyn również "kochał" kanapy, pieszczochy, zabawę z dziećmi i NIGDY, ale to NIGDY nawet nie warknął na członka "stada". Dzieci mogły wyciągać im żarcie z pyska, wkładać rączki do misek, zabierać itp. Identycznie wychowałem wszystkie pozostałe swoje psy, a były i są to obronne z "wyższej półki" . Obcy DOROŚLI nie mieli żadnych praw, członkowie stada i różne dzieci- WSZYSTKIE. Pies dorosły i dobrze ułożony nie ma prawa tknąć dziecka, tak jak w stadzie dzikich zwierząt szczenięta nie będą nigdy pogryzione przez dorosłych członków stada. Hierarchię stada w rodzinie musi znać również i przede wszystkim pies.
9, i 11 lat to ładnie .No właśnie od 2 tygodni dostaje tylko 2 ,3 miski karmy suchej , od czasu do czasu ma zapalenie kości w lewej łapie i muszę z nim chodzić do weterynarza na zastrzyki . Prawdopodobnie spowodowane jest to nadwagą.
Właśnie ładuje baterie do aparatu i zaraz strzele mu fotkę i wrzucę :)
Stanowczo za często mu dajesz żarcie. Zmniejsz teraz ilość karmy w misce do połowy na te 2-3 razy, potem tylko 2 razy, a w konsekwencji karm go tylko raz dziennie, a zobaczysz pozytywny efekt. Nie prawdopodobnie, ale na pewno waga wpłynęła na ból łapy w stawie.
1 miska dziennie ? To nie będzie za mało ?
Nie. Dorosłe psy powinny dostawać jeść raz dziennie.
Czyli uważasz Mastiff że można np z psa "pociągowego" zrobić "kanapowca" ??
Oczywiście! Zobacz zdjęcie powyżej Bernardyna. Mój Bernardyn również "kochał" kanapy, pieszczochy, zabawę z dziećmi i NIGDY, ale to NIGDY nawet nie warknął na członka "stada". Dzieci mogły wyciągać im żarcie z pyska, wkładać rączki do misek, zabierać itp. Identycznie wychowałem wszystkie pozostałe swoje psy, a były i są to obronne z "wyższej półki" . Obcy DOROŚLI nie mieli żadnych praw, członkowie stada i różne dzieci- WSZYSTKIE. Pies dorosły i dobrze ułożony nie ma prawa tknąć dziecka, tak jak w stadzie dzikich zwierząt szczenięta nie będą nigdy pogryzione przez dorosłych członków stada. Hierarchię stada w rodzinie musi znać również i przede wszystkim pies.
Chwileczkę
Napisałeś mi że np pies syberian husky , alaskan malamute czy wilczur saarlosa odradzasz bo są to psy dość indywidualne a teraz piszesz że każdego psa można "zrobić po swojemu" więc nie rozumiem... Jaka to jest różnica jakiego psa kupie skoro każdą rase mnożna "ułożyć" po swojemu np z psa obronnego "zrobić" potulnego baranka??.
Mój Bary :)
ChwileczkęNapisałeś mi że np pies syberian husky , alaskan malamute czy wilczur saarlosa odradzasz bo są to psy dość indywidualne a teraz piszesz że każdego psa można "zrobić po swojemu" więc nie rozumiem... Jaka to jest różnica jakiego psa kupie skoro każdą rase mnożna "ułożyć" po swojemu np z psa obronnego "zrobić" potulnego baranka??.
Nie nie. Źle odczytujesz. Kanapowca można zrobić z każdego psa, czy jest on mały, czy wielki, ale z psa o pewnym charakterze i zachowaniu, a nie z psa, który MUSI biegać, toleruje mróz -30 i ma zakorzenione w genach zachowania WILKA, a takie geny posiadają i Malamut i Husky i Saarlosa. Huski w zimie oszaleje jak go nie wypuścisz na śnieg na conajmniej dwie godziny dziennie, a Spaniel zwariuje jak nie pozwolisz mu wejść do wody. Nie wybijesz z głowy norowcom kopania w ziemi, myśliwym łapania wszystkiego co ucieka, a wodołazom wchodzenia do każdej kałuży w zasięgu łap. Tu o to chodzi. O tego typu zachowania mi chodzi, że u wielu psów kanapa nie będzie jego żywiołem choćbyś na rzęsach stanął, ale nauczysz go, że będzie się tylko na niej wylegiwał. Są rasy, które nie mają genowych priorytetów.
Bary jest pięknym psem. Duża, kształtna głowa, pięknie ukształtowana kufa, szeroki kark, czysta maść i zadbana wzorcowa sierść.
@sliwka, NATYCHMIAST GO ODCHUDŹ! :)
Dzięki w jego imieniu :)
Od dzisiaj, zapewniam Cię , że od dzisiaj bierzemy się za siebie :)
Jak wyjdziemy na spacer to zrobie kilka lepszy zdjęć na łonie natury :)
To moja sonia foksterier ,za mną do wody by wskoczyła.
Dawałeś mu wapno do żarcia jak był szczeniakiem?
Bary dostawał różne witaminy , wapno i inne cuda :)
Ale teraz jakoś przestałem faszerować go witaminkami i na samej suchej karmnie , od czasu do czasu jakaś kiełbaska psia, ozorki gotowane i tego typu mięsne przysmaki :)
Bary dostawał różne witaminy , wapno i inne cuda :)
Ale teraz jakoś przestałem faszerować go witaminkami i na samej suchej karmnie , od czasu do czasu jakaś kiełbaska psia, ozorki gotowane i tego typu mięsne przysmaki :)
No i jestem w domu. Stąd nadwaga tego bidoka :) Jedź na samej suchej, najlepiej Chappi z drobiem, nie wołowiną, lub Purina.
haha, cale zycie jest karmiony Royal Canin lub Purina Wołowina z Jagnięciną :)
Będę musiał ułożyć jakaś dietę dla niego :)
Nic nie układaj, po prostu ogranicz ilość, a zwiększ mu ruch. Np. Ty na rower i on na smyczy obok, ale stopniowo, bo zamęczysz go. Urośnie w kłębie, wzmocni łapy i zrzuci wagę.
haha, cale zycie jest karmiony Royal Canin lub Purina Wołowina z Jagnięciną :)
Dlatego poradziłem z drobiem.
Oki, dzięki za porady. TAK zrobimy :)
Za jakiś czas jak będą widoczne rezultaty to wrzucę fotki.
słowak, fajne zdjęcie
Jak przyjde z roboty pokaże wam najgroźniejszego psa na tym portalu ...Pies myśliwsko-obronny...Na sam widok strach sie będzie bać ....Prawdziwa bestia..
Jak przyjde z roboty pokaże wam najgroźniejszego psa na tym portalu ...Pies myśliwsko-obronny...Na sam widok strach sie będzie bać ....Prawdziwa bestia..
Dobre.:) Już się boję.
Tak jak obiecałem najgroźniejszy pies na forum---postrach much i komarów---właśnie broni teściową w przebraniu.
Śliczny i zgodnie z obietnicą straszny.:)
widzę że niezły agent. Kamufluje się w tłumie idealnie. Aż strach się bać.
tak btw widziałem fajna tabliczkę na płocie.
"Uwaga zły pies""Nawet ja sie go boje właściciel"
Darek. Przegiąłeś. Po kapturku widać, że jest to rasa psów z listy najbardziej agresywnych. Przeproś nas za to teraz. Tak się nie robi.
Jak kogoś wystraszyłem to przepraszam....sory koledzy...wiem że teraz zasnąc będziecie mieli ciężko.......nie przemyślałem tego....
Jak kogoś wystraszyłem to przepraszam....sory koledzy...wiem że teraz zasnąc będziecie mieli ciężko.......nie przemyślałem tego....
nie spuszczaj go ze smyczy! Tzn łańcucha od kotwicy. A i do tego jeszcze zamknij go w klatce i ubierz mu obroże z elektrodą. Myślę że kopnięcie prądu z agregatem go tylko połaskocze jednak nie chce żeby wpadł do mnie po MAC-u....
Czy wyprowadzając na zewnątrz pieczary tego dinozaura powiadamiasz wcześniej MON i MSW? Bo wiesz, ze powinieneś? Takie są procedury. Obrona Cywilna musi mieć czas na przygotowania obywateli i miast na kataklizmy.
sorry miało być z agregatu :)
Ta łapaaaa! Ten krwiożerczy łeb ! Boziuuuuuu! Widać, że paszcza świeżo obmyta z krwi jałówki...
Czy wyprowadzając na zewnątrz pieczary tego dinozaura powiadamiasz wcześniej MON i MSW? Bo wiesz, ze powinieneś? Takie są procedury. Obrona Cywilna musi mieć czas na przygotowania obywateli i miast na kataklizmy.
ewakuują pół województwa.
Jak kogoś wystraszyłem to przepraszam....sory koledzy...wiem że teraz zasnąc będziecie mieli ciężko.......nie przemyślałem tego....
No nie wiem, nie wiem..... Jednak zagrożenie życia jest, jakby nie patrzył.