Witam.Do Kazimierza wybieram się od dwóch lat.Jeśli znajdzie się kawałek Wisełki to z miłą chęcią dołączę.A i Kazimierz bym chętnie zobaczył.
Pozdrawiam.
Salto, ja nie jestem "gospodarzem" tego odcinka Wisły ale myślę, że miło będzie jak wieczorem urządzimy sobie małe ognisko nad Wisłą w takim zacnym gronie :-) a Kazimierz piękny i okolice też! :-))))
cholera :( ale ja mam pecha że niemam prawka :( tak to zaraz bym się u was zameldował :) wy nie wiecie jak bym też chciał tam z wami połapać :) ale cóż można na to poradzić :( chyba nic :( a nad wisłą zawsze chciałem połapać :) narazie pozostała mi tylko noteć :(
Goryl25 - ja tam raczej nie pojadę, ale wydaje mi się, że jeśli któryś z Kolegów będzie naginał furą obok Twojej miejscowości, to pewnie zabierze Cię po trasie - tylko w odpowiednim czasie porusz sprawę na forum. Myślę, że transport się znajdzie sam.
GHOSTMIR raczej się nie znajdzie bo moja miejscowość nie jest po drodze chyba nikomu z portalu :( mieszkam w lubuskim 38 km od Gorzowa Wielkopolskiego :( ale itak mi rodzice nie pozwalają samemu jechać chociaż mam 16 lat i małe dziecko nie jestem :D prawie 2 metry wzrostu :D ale cóż mam nadzieję że któryś z was opisze ten zlot i będe mógł sobie zdjęcia pooglądać :) i fajnie by było jakby ktoś filmiki ponagrywał jak holujecie jakieś fajne rybki :)
Hmmmmm. Czy nie znajdzie się tu nikt z zachodniej Polski? Raczej niemożliwe! No jeśli chodzi o wiek, to istotnie masz problem. Myślę, ze można by ze staruszkami pogadać i zaoferować pełną opiekę nad Twoja osobą, ale to czy rodzice się na coś podobnego zgodzą, to już inny temat.
A gdybyś tak Kolego namówił na ten wyjazd kogoś..... wędkarza.... którego rodzice znają.... może z rodziny.... Może masz jakieś grosiki które dorzucił byś na paliwo....
Nie wiem - pomyśl. Niekiedy rozwiązanie są tak proste, ze ich nie dostrzegamy.
Życzę Ci byś takie rozwiązanie znalazł Kolego Goryl25.
Ja jeżdze co roku na wakacje do Wojszyna to po drugiej stronie wisły od Kazimierza. W tym roku lanuje wypad na rybki wlasnie gdzies w okolice Nasiłowa bądz Janowca. W Puławach wykupie pozwolenie Lubelskie i bedzie wszystko na Legalu. Mam tam Rodzinke więc pewnie dopytam o dobre miejscówki i przynęty.
Nie ma sprawy kolege jednak nie predzej jak w czerwcu pojade na wakacje wiec musisz sie uzbroic w cierpliwośc. Dołanczam ci fotke z Nasiłowa gdzie wlaśnie wisła obiżyła swój stan i pojawiły sie piękne piaszczyste plaże. Obok niewidoczna droga betonowa i prom kursujacy Nasiłów - Kazimierz.
Widze, że kolega zna te rejony. Kiedyś jeździłem jeszcze do Janowca podjeżdzalem autem pod wał i tam na takim rozlewisku łowiłem płoteczki na kukurydze. Szkoda że dzieli mnie aż 320 km od tych rejonów bo chętnie bym sie już znalazł w tej pieknej malowniczej krainie powiśla.
No a ja mam 558 km :) na motor o pojemności 50 cm3 to troche zadużo chyba nie ?? bo narazie posiadam tylko motor :) i niestety nie będe mógł się z wami spotkać na zlocie :( mam nadzieję że ktoś opisze zlocik na blogu swoim ??
W takim razie może do zobaczenia w wakacje. Liczę na lipiec w Wojszynie. Może jakieś dwa tygodnie. Ale to się jeszcze zobaczy. U mnie plany wakacyjne to też pewnego rodzaju spontan.
Witam.Wstępnie planuję wyjazd do Kazimierza na czerwiec-raczej od 15,w lipcu ostatnimi laty na południu Polski pada deszcz i jest ryzyko że Wisełka będzie podwyższona.
Ja wyjazd do Mateusza na ryby planuje już rok. W poprzednim sezonie popadłem w pewne kłopoty i niestety nie wyszło. Teraz może też nie wyjść, bo nie będę chłopakowi wesela zakminiał ;-)
W maju nie da rady, a w czerwcu .... no może. Lipiec będzie do d... więc odpada.
Ghostmir nie bój nic. Wesele rzecz istotna ale ja mam na Krowią kilka kilometrów więc czas się znajdzie. Podaj tylko terminy które Ci odpowiadają a ja już postaram się dopasować. Myślę że czerwiec bądź druga polowa lipca wchodzą w grę.
Boje Mateuszku, ponieważ w moim przypadku decyzje o podobnych wyjazdach rodzą się spontanicznie. Nie mogę zaplanować czegoś podobnego z wielkim wyprzedzeniem, a wiem, że np. Longin musi wiedzieć o terminie dużo wcześniej.
Mówicie koledzy że w Lipcu . To mogę dołączyć , mam jakieś 120 km do Kazimierza i Często tam przyjeżdżam turystycznie , a porozumienia mamy podpisane więc łowię na rzece legalnie.
a główeczki? na kawalerskie mogę dostarczyć bukłak własnoręcznie zrobionej ""okowity"" z jabłuszek(70%),plus rybka z wisły na grilu- palce lizać
Przychodzę z pracy i co widzę. Szykuje się Wielki Zjazd. Mam nadzieję, że dojdzie do skutku, oby tylko stan Wisły i pogoda dopisały.
Ja chłopki jestem u Was na 100% - a jeśli chodzi o poziom Wisły to zostawiam na Waszej głowie :-)
A okowita... brzmi zacnie :-)
No to mi sie podoba wracam do domu a tu taka wyprawa sie szykuje też z chęcia sie podłącze
pozdro
Witam.Do Kazimierza wybieram się od dwóch lat.Jeśli znajdzie się kawałek Wisełki to z miłą chęcią dołączę.A i Kazimierz bym chętnie zobaczył. Pozdrawiam.
Salto, ja nie jestem "gospodarzem" tego odcinka Wisły ale myślę, że miło będzie jak wieczorem urządzimy sobie małe ognisko nad Wisłą w takim zacnym gronie :-) a Kazimierz piękny i okolice też! :-))))
Widok na Mięćmierz i Wisłę z 1 stycznia 2009
cholera :( ale ja mam pecha że niemam prawka :( tak to zaraz bym się u was zameldował :) wy nie wiecie jak bym też chciał tam z wami połapać :) ale cóż można na to poradzić :( chyba nic :( a nad wisłą zawsze chciałem połapać :) narazie pozostała mi tylko noteć :(
Jak narazie to wędkarsko zaliczyłem Sandomierz,Zawichost i Annopol,następny przystanek to Kazimierz.
to widzę salto, że zapuszczasz się coraz niżej:). Ja wędkuję na Wiśle pomiędzy Kazimierzem a Zawichostem, czyli całkiem blisko jak się okazuje.
Najniżej gdzie łowiłem na Wiśle to Góra Kalwaria.
Goryl25 - ja tam raczej nie pojadę, ale wydaje mi się, że jeśli któryś z Kolegów będzie naginał furą obok Twojej miejscowości, to pewnie zabierze Cię po trasie - tylko w odpowiednim czasie porusz sprawę na forum. Myślę, że transport się znajdzie sam.
GHOSTMIR raczej się nie znajdzie bo moja miejscowość nie jest po drodze chyba nikomu z portalu :( mieszkam w lubuskim 38 km od Gorzowa Wielkopolskiego :( ale itak mi rodzice nie pozwalają samemu jechać chociaż mam 16 lat i małe dziecko nie jestem :D prawie 2 metry wzrostu :D ale cóż mam nadzieję że któryś z was opisze ten zlot i będe mógł sobie zdjęcia pooglądać :) i fajnie by było jakby ktoś filmiki ponagrywał jak holujecie jakieś fajne rybki :)
Hmmmmm. Czy nie znajdzie się tu nikt z zachodniej Polski? Raczej niemożliwe! No jeśli chodzi o wiek, to istotnie masz problem. Myślę, ze można by ze staruszkami pogadać i zaoferować pełną opiekę nad Twoja osobą, ale to czy rodzice się na coś podobnego zgodzą, to już inny temat.
A gdybyś tak Kolego namówił na ten wyjazd kogoś..... wędkarza.... którego rodzice znają.... może z rodziny.... Może masz jakieś grosiki które dorzucił byś na paliwo....
Nie wiem - pomyśl. Niekiedy rozwiązanie są tak proste, ze ich nie dostrzegamy.
Życzę Ci byś takie rozwiązanie znalazł Kolego Goryl25.
Ja jestem z zachodniej Polski (Poznań) i nie ma problemu, żebym zabrał kolegę, natomiast tu chyba wiek jest problemem... jeszcze trochę
Ja jeżdze co roku na wakacje do Wojszyna to po drugiej stronie wisły od Kazimierza. W tym roku lanuje wypad na rybki wlasnie gdzies w okolice Nasiłowa bądz Janowca. W Puławach wykupie pozwolenie Lubelskie i bedzie wszystko na Legalu. Mam tam Rodzinke więc pewnie dopytam o dobre miejscówki i przynęty.
Pytaj Kolego pytaj a najlepiej opisz tak byśmy MY przyjezdni mnieli jakieś rozeznanie i dobrych "przewodników".Pozdrawiam i czekam na wiadomości.
Nie ma sprawy kolege jednak nie predzej jak w czerwcu pojade na wakacje wiec musisz sie uzbroic w cierpliwośc. Dołanczam ci fotke z Nasiłowa gdzie wlaśnie wisła obiżyła swój stan i pojawiły sie piękne piaszczyste plaże. Obok niewidoczna droga betonowa i prom kursujacy Nasiłów - Kazimierz.
Bochotnica - Nasiłów :)
Widze, że kolega zna te rejony. Kiedyś jeździłem jeszcze do Janowca podjeżdzalem autem pod wał i tam na takim rozlewisku łowiłem płoteczki na kukurydze. Szkoda że dzieli mnie aż 320 km od tych rejonów bo chętnie bym sie już znalazł w tej pieknej malowniczej krainie powiśla.
To witaj w klubie. Ja tez mam koło trzystu kilosów do tych miejsc.
No nie licytujmy się bo ja mam ponad 400 :-( ale warto tam sie pojawić!
No a ja mam 558 km :) na motor o pojemności 50 cm3 to troche zadużo chyba nie ?? bo narazie posiadam tylko motor :) i niestety nie będe mógł się z wami spotkać na zlocie :( mam nadzieję że ktoś opisze zlocik na blogu swoim ??
Jestem przekonany, że tak i myślę, że powinien to zrobić Mateusz bo to jest też jego kawalerskie spotkanie :-)
Cóż na pewno Gorylu następnym razem :-)
Znam kolego Driver bo stamtąd pochodzę:)
W takim razie może do zobaczenia w wakacje. Liczę na lipiec w Wojszynie. Może jakieś dwa tygodnie. Ale to się jeszcze zobaczy. U mnie plany wakacyjne to też pewnego rodzaju spontan.
Witam.Wstępnie planuję wyjazd do Kazimierza na czerwiec-raczej od 15,w lipcu ostatnimi laty na południu Polski pada deszcz i jest ryzyko że Wisełka będzie podwyższona.
Ja wyjazd do Mateusza na ryby planuje już rok. W poprzednim sezonie popadłem w pewne kłopoty i niestety nie wyszło. Teraz może też nie wyjść, bo nie będę chłopakowi wesela zakminiał ;-)
W maju nie da rady, a w czerwcu .... no może. Lipiec będzie do d... więc odpada.
Ghostmir nie bój nic. Wesele rzecz istotna ale ja mam na Krowią kilka kilometrów więc czas się znajdzie. Podaj tylko terminy które Ci odpowiadają a ja już postaram się dopasować. Myślę że czerwiec bądź druga polowa lipca wchodzą w grę.
Boje Mateuszku, ponieważ w moim przypadku decyzje o podobnych wyjazdach rodzą się spontanicznie. Nie mogę zaplanować czegoś podobnego z wielkim wyprzedzeniem, a wiem, że np. Longin musi wiedzieć o terminie dużo wcześniej.
Mówicie koledzy że w Lipcu . To mogę dołączyć , mam jakieś 120 km do Kazimierza i Często tam przyjeżdżam turystycznie , a porozumienia mamy podpisane więc łowię na rzece legalnie.