Są są wędkarze z Płocka :), ale nie chcą wydawać swoich miejscówek:) na Skrwie Lewej nie łowiłem ale jest to bardzo mała rzeczka lepiej juz połowić na J.Soczewka przez które ta rzeka przepływa
tak skrwę prawą trzeba dodatkowo opłacać,na dobrzykowie może być ok zazwyczaj trafiaja się leszcze krąpie i certy czasem karaś i karp to zależy jak trafisz i na co będziesz łowić
Jest bardzo dużo ciekawych miejsc do wędkowania w okolicach Płocka ale jest własnie jedno ale są koledzy (do których ja się zaliczam)którzy na pewno by się podzielili tymi miejscówkami a nawet zaprosili na wspólne wędkowanie bo przecież o to chodzi lecz jeśli póżniej się czyta na forum,że zlatuje się szarańcza (wędkarze) i tak zwana miejscówka jest zajęta to chyba to ich odstrasza od tego wspólnego łowienia.Jeśli jesteś spinningistą i będzie cie coś interesowało to służę pomocą .Napisz mi na pocztę a ja w miarę możliwości postaram Ci odpisać.Pozdrawiam
darmaczo jak sam sobie nie wypracujesz miejscówek, to co to za przyjemność łowić w tłumie kolegów wędkarzy, którzy zostawiają masę resztek po piwie i nie przeszkadza im to że jutro ponownie tu wrócą. Miejscówki są fajne na bolka w Dobrzykowie,za filarami mostów w Płocku, Troszyn,Czerwonka główka koło kurnika.Na sandacza to trzeba co roku szukać bo to zależy od tego jak Wisła dno uformuje i często zmienia się co sezon. Tylko jak już znajdziesz to nie chwal się szarańczy(wędkarzom) bo raz że, tłoka dwa to w śmieciach będziesz łowił, no chyba że posprzątasz po kolegach.A najlepsza miejscówka to samochód, kilka wyjazdów nad rzeke i jak masz pojecie o wędkowaniu to przeczytasz wodę i będziesz delektował się urokami Wisełki.
Jest bardzo dużo ciekawych miejsc do wędkowania w okolicach Płocka ale jest własnie jedno ale są koledzy (do których ja się zaliczam)którzy na pewno by się podzielili tymi miejscówkami a nawet zaprosili na wspólne wędkowanie bo przecież o to chodzi lecz jeśli póżniej się czyta na forum,że zlatuje się szarańcza (wędkarze) i tak zwana miejscówka jest zajęta to chyba to ich odstrasza od tego wspólnego łowienia.Jeśli jesteś spinningistą i będzie cie coś interesowało to służę pomocą .Napisz mi na pocztę a ja w miarę możliwości postaram Ci odpisać.Pozdrawiam
buuuuhahahahahaha, Jacuś ty mi obiecujesz, że mnie zabierzesz na spining od 2 lat i pokażesz te słynne wiślańskie miśki :Ppzdr.
Marus nie przesadzaj sam wiesz jak jest z tym czasem .obiecuje Ci .ze w tym roku napewno sie spotkamy 2 razy. najblizszy termin to 1 maja.szykuj sprzet.
KOlego ja 2 lata temu latełem z płocka do włocławka drogą nr 62. Z tego co pamiętam w miejscowosci Nowy duninow Poprawej jest taki zajazd i wcięcie w ląd WIsły.Taki port .Łowiło tam mnóstwo wędkarzy i łowili ładne karasie na wiosne. Ale powiem szczerze było ich tylu ,że ciężko by było o miejsce.pozdro
No tak, port w Duninowie, podobnie jak Soczewka-tam jak bierze karaś to się biją o miejsce i wędkarz na wędkarzu siedzi może to to bardziej "mięsiarz" niż wędkarz ;)pzdr.
W zeszłym roku na wiosnę przejazdem byłem na Soczewce, zatrzymałem się popatrzeć na wędkarzy i pogadać chwilkę. Dowiedziałem się mianowicie, że kg karasia kosztuje... ale jak kto chce, to jest też patroszony 2zł droższy na kg...Myślałem, że to jaja sobie ze mnie robią i to zwykli mięsiarze mający po 20kg karasia w siatce....a oni chcieli ze mną chyba ubić interes...masakra
Ja na zalewie soczewka byłem tylko raz i więcej nie pojadę. W sezonie kiedy karaś bierze trzeba jechać po ciemaku żeby było gdzie auto zostawić. Ludzie walą całymi gromadami. Ładują w siatki i do domu. I tak codzień. Tylko czemu? Ja złapałem kilka ale zabrałem jednego na spróbowanie. Niestety nie był smaczny. Skoro mój był to chyba inne też. Zatem powstaje pytanie czemu masowo są wyławiane. Sportowo to rozumiem ale żeby od razu na handel? A co na to urząd skarbowy? :) Wracając do tematu widziałem obce rejestracje i po rozmowie z tymi "wędkarzami" dowiedziałem się że przyjechali o 2 w nocy i nie byli pierwsi. A jeśli chodzi o Wisłę to przez kilka ostatnich dni przewinęło się kilkudziesięciu amatorów karpia (z prawej strony mostu na radziwiu). Wszyscy na koszyk lub ołów i kukurydza. Czy deszcz czy wiatr trwali w przekonaniu udanych łowów. Rozmawiałem z jednym i niestety nawet nie puknęło. Pozostali mieli puste siatki. Ale podobno ktoś złapał karpia. I o tym karpiu było ostatnio głośno w całym Płocku :)
podobnie jest na zalewie Sulejowskim od strony Tomaszowa w Borkach , miejscowi wędkarze to typowi handlarze, co złowią idzie na sprzedaż dla wczasowiczów, niejednokrotnie byłem świadkiem , cennik 5 zł szt do kg, powyżej kg 10 zł, Dla mnie to nie są wędkarze, to zwykli kłusole i banda hołoty.
A nie warto by poinformować pewnych służb o takim procederze? Handel złowionymi rybami podczas amatorskiego połowu ryb jest nie tylko zabroniony przez RAPR, ale również przez przepisy Ustawy o RybŚr i jest karalne.
Najpierw odpowiem koledze @brwilno. Osobiście w zeszłym roku na Wiśle w Płocku pod mostem kolejowym złapałem kilkanaście karpi (nie były to jakieś giganty 1-2kg) wszystkie na tycze ale wszystkie poszły do wody. Nie lubię karpi, z ryb słodkowodnych jem: suma, sandacza, okonia, węgorza, miętusa. reszta to ryby sportowe dla mnie nie nadają się do jedzenia choć niektórym smakują. Jedno tylko mam pytanie: ile można zjeść ryby???1-2kg no nie wiem może nawet 5kg razem z rodziną ale 20 to lekka przesada. Notabene na Wiśle w Płocku zaobserwowałem, że miejscowi wędkarze biorą wszystko i w każdej ilości.(nie wszyscy ale większość)
A teraz do Andrzeja: ja tego kompletnie nie rozumiem, a swoją drogą to jest zabronione przez RAPR. Należałoby ich złapać i przykładnie ukarać zabrać sprzęt i każdemu po 5000zł grzywny myślę, że jakby kary były wyższe i większa ich egzekwowalność to by się po prostu nie opłacało i problem byłby marginalny.pzdr.
A nie warto by poinformować pewnych służb o takim procederze? Handel złowionymi rybami podczas amatorskiego połowu ryb jest nie tylko zabroniony przez RAPR, ale również przez przepisy Ustawy o RybŚr i jest karalne.
Jaro masz rację ale 500zł to za mało bo to nadal się opłaca i jak dostaje mandat 500zł to zapier...a 5x więcej bo musi odrobić. Tak jak pisałem 5000zł i przepadek sprzętu....ale jak to zrobić???pzdr.
koledzy od kilku lat jest to przez nas zgłaszane , są telefony , osobiście byłem świadkiem kontroli po interwencji telefonicznej i nic , w siatkach przepisowo papiery też, żeby ukarać trzeba złapać na gorącym uczynku, a na to nie ma nikt czasu, aby się zasadzić i obserwować ten proceder.
Masz rację Andrzeju , my sprawdzamy wędkarzy , lecz trzeba trafić takiego na gorącym uczynku , bo zarówno ryb nie można rozdawać na łowisku , jak i sprzedawać wszędzie .
Drugim problemem jest ilość nieograniczona , wagowo , aż 7 gatunków ryb ( w tym karasia srebrzystego ) , można ich łowić ile się zechce , pozostałych do 5 kg dziennie . Tak przewiduje w przepisach RAPR . Więc jedynie pomoc wędkarzy może coś zdziałać , jakieś zdjęcia , filmiki , dokładne wskazanie miejsca i czasu .
Dziś pod starym mostem w Radziwiu , jeden wędkarz złowił karpia ( do 3 kg ) , a drugi leszcza ponad 1 kg , lecz leszcz już miał grudki na głowie i w okolicy głowy , co świadczy , że leszcze niebawem przystąpią na Wiśle do tarła .
no to jak złapali karpia, to pod mostem będą tłumy, ja osobiście byłem tam raz, wole miejscówki gdzie w zaciszu spędzę przyjemnie czas, może ryby mniej ale nie to się liczy, mam nadzieję że w tym roku spotkamy się nad wodą, chodź jeszcze nie zdecydowałem się na wykupienie zezwolenia na Płock.
no to jak złapali karpia, to pod mostem będą tłumy,
Ażebyś wiedział Andrzeju , jak opisałem w portalu tą miejscówkę , to zjeżdżali się wędkarze z odległych Okręgów , tak , że z miejscem jest trudno , na dodatek dużo śmiecili i RZGW zgłosił postawienie znaków zakazu postoju i parkowania z obu stron tej drogi ---------- więc czasami nie warto wyjawiać swej miejscówki
z opowieści wiem że jedni odchodzą, a znajomi w ich miejsce i tak przez całą dobę, im bliżej mostu tym lepiej.Tak jak pisałem byłem tam raz ze dwa lata temu, zobaczyłem tłumy, wsteczny bieg i w swoje ulubione miejscówki po drugiej stronie Gmury, Bielino, Rydzyno, Liszno betonowe główki. POZDRAWIAM
Jeździłem jesienią dość często do Płocka ale tłum to był zawsze pod mostem Solidarności. Jak później przeniosłem się pod stary kolejowy to było spokojnie. Raz tylko jakiś debil by mi przejechał rowerem po tyczce ale w porę się zorientował. Ciekawe co by było gdyby mi połamał element, co wtedy jakie są możliwości prawne??? Chyba założę taki wątek bo tutaj to o Wisełce...pzdr.
Jeździłem jesienią dość często do Płocka ale tłum to był zawsze pod mostem Solidarności. Jak później przeniosłem się pod stary kolejowy to było spokojnie. Raz tylko jakiś debil by mi przejechał rowerem po tyczce ale w porę się zorientował. Ciekawe co by było gdyby mi połamał element, co wtedy jakie są możliwości prawne??? Chyba założę taki wątek bo tutaj to o Wisełce...pzdr. A no widzisz możliwości prawne są takie, że nie kładzie sie tyczki na ścieżce, raczej wyszło by na to że to ty nie uważałeś.
Wracając do tematu, proszę o jakieś informację odnośnie co się dzieje na Wiśle w Płocku jak z rybą i jaka woda (chodzi o stan i czy mocno ciągnie)pzdr.
byłem w niedziele w porcie na czerwonego brała drobnica :płotka, jaż,ogólnie lipa,byłem 14-16. wieczorem na rosóke linek sie trafia. Na wiśle pod starym mostem karpie skubały na 6 łowiących 2 szt.
Witam.
Zaczynam przygodę wędkarską i prosze o podanie dobrych łowisk na Wiśle w pobliżu Płocka.
napewno zdam relację z wyprawy :)
Ewentualnie Skrwa Lewa??
Jezdzi ktos na Skrwę??
Pozdrawiam :)
nikt niechce wydac miejscowek ;p
też z chęcia bym poznał.widocznie na tym forum nie ma wędkarzy z Płocka,albo trzymają dobre łowiska dla siebie.
:)
Są są wędkarze z Płocka :), ale nie chcą wydawać swoich miejscówek:) na Skrwie Lewej nie łowiłem ale jest to bardzo mała rzeczka lepiej juz połowić na J.Soczewka przez które ta rzeka przepływa
Soczewka....ech..stare dobre czasy.Kupe lat tam nie bylem .
lepiej skrwa prawa
ale prawa trzeba dodatkowo oplacic chyba??
moglby ktos podac chociaz przecietna miejscowke... slyszalem ze w dobrzykowie moze byc ok?? czy to prawda??
tak skrwę prawą trzeba dodatkowo opłacać,na dobrzykowie może być ok zazwyczaj trafiaja się leszcze krąpie i certy czasem karaś i karp to zależy jak trafisz i na co będziesz łowić
Jest bardzo dużo ciekawych miejsc do wędkowania w okolicach Płocka ale jest własnie jedno ale są koledzy (do których ja się zaliczam)którzy na pewno by się podzielili tymi miejscówkami a nawet zaprosili na wspólne wędkowanie bo przecież o to chodzi lecz jeśli póżniej się czyta na forum,że zlatuje się szarańcza (wędkarze) i tak zwana miejscówka jest zajęta to chyba to ich odstrasza od tego wspólnego łowienia.Jeśli jesteś spinningistą i będzie cie coś interesowało to służę pomocą .Napisz mi na pocztę a ja w miarę możliwości postaram Ci odpisać.Pozdrawiam
darmaczo jak sam sobie nie wypracujesz miejscówek, to co to za przyjemność łowić w tłumie kolegów wędkarzy, którzy zostawiają masę resztek po piwie i nie przeszkadza im to że jutro ponownie tu wrócą. Miejscówki są fajne na bolka w Dobrzykowie,za filarami mostów w Płocku, Troszyn,Czerwonka główka koło kurnika.Na sandacza to trzeba co roku szukać bo to zależy od tego jak Wisła dno uformuje i często zmienia się co sezon. Tylko jak już znajdziesz to nie chwal się szarańczy(wędkarzom) bo raz że, tłoka dwa to w śmieciach będziesz łowił, no chyba że posprzątasz po kolegach.A najlepsza miejscówka to samochód, kilka wyjazdów nad rzeke i jak masz pojecie o wędkowaniu to przeczytasz wodę i będziesz delektował się urokami Wisełki.
:) dzieki wobek :)
juz niemoge sie doczekac wiosny :)albo chociaz tak z 10 stopni w nocy zeby namiot rozbic :)
Witam,ostatnio widziałem dużo samochodów przy stoczni w Płocku,czyżby ryba sie ruszyła? Był może ktoś?
witam,Koledzy z Płocka czy na Wiśle w Płocku coś się dzieje? Interesują mnie okolice mostów Solidarności i starego kolejowego.
wiosna i kazdy liczy na brania ;] a slyszalem ze w porcie ladne karpie ;]
A jak jest z zakazem jest na stoczni czy nie ma?
Jest bardzo dużo ciekawych miejsc do wędkowania w okolicach Płocka ale jest własnie jedno ale są koledzy (do których ja się zaliczam)którzy na pewno by się podzielili tymi miejscówkami a nawet zaprosili na wspólne wędkowanie bo przecież o to chodzi lecz jeśli póżniej się czyta na forum,że zlatuje się szarańcza (wędkarze) i tak zwana miejscówka jest zajęta to chyba to ich odstrasza od tego wspólnego łowienia.Jeśli jesteś spinningistą i będzie cie coś interesowało to służę pomocą .Napisz mi na pocztę a ja w miarę możliwości postaram Ci odpisać.Pozdrawiam
buuuuhahahahahaha, Jacuś ty mi obiecujesz, że mnie zabierzesz na spining od 2 lat i pokażesz te słynne wiślańskie miśki :Ppzdr.
Marus nie przesadzaj sam wiesz jak jest z tym czasem .obiecuje Ci .ze w tym roku napewno sie spotkamy 2 razy. najblizszy termin to 1 maja.szykuj sprzet.
W Stoczni można łowić tylko na karte wędkarską -czyli bez opłat , ale zgodnie z przepisami -chyba ze cos sie zmienilo
Był ktoś z kolegów na rybkach na Wiśle w Płocku w weekend? Proszę o jakieś informacje.pzdr.
Też by mnie interesowały te informacje, bo może w najbliższy weekend bym się wybrał. Jak nie Płock to chociaż okolice Płocka.
Dzisiaj spining od portu w dół rzeki, niestety bez żadnego kontaktu z rybą.
Spiningowałem niecałe 2h.
KOlego ja 2 lata temu latełem z płocka do włocławka drogą nr 62. Z tego co pamiętam w miejscowosci Nowy duninow Poprawej jest taki zajazd i wcięcie w ląd WIsły.Taki port .Łowiło tam mnóstwo wędkarzy i łowili ładne karasie na wiosne. Ale powiem szczerze było ich tylu ,że ciężko by było o miejsce.pozdro
No tak, port w Duninowie, podobnie jak Soczewka-tam jak bierze karaś to się biją o miejsce i wędkarz na wędkarzu siedzi może to to bardziej "mięsiarz" niż wędkarz ;)pzdr.
maras74
a potem na rynku w sprzedażny pełno karasi.
endzi63 maras74
a potem na rynku w sprzedażny pełno karasi.
Masz racje Andrzeju , właśnie tak się dzieje , żeby się zwróciło !
W zeszłym roku na wiosnę przejazdem byłem na Soczewce, zatrzymałem się popatrzeć na wędkarzy i pogadać chwilkę. Dowiedziałem się mianowicie, że kg karasia kosztuje... ale jak kto chce, to jest też patroszony 2zł droższy na kg...Myślałem, że to jaja sobie ze mnie robią i to zwykli mięsiarze mający po 20kg karasia w siatce....a oni chcieli ze mną chyba ubić interes...masakra
Ja na zalewie soczewka byłem tylko raz i więcej nie pojadę. W sezonie kiedy karaś bierze trzeba jechać po ciemaku żeby było gdzie auto zostawić. Ludzie walą całymi gromadami. Ładują w siatki i do domu. I tak codzień. Tylko czemu? Ja złapałem kilka ale zabrałem jednego na spróbowanie. Niestety nie był smaczny. Skoro mój był to chyba inne też. Zatem powstaje pytanie czemu masowo są wyławiane. Sportowo to rozumiem ale żeby od razu na handel? A co na to urząd skarbowy? :) Wracając do tematu widziałem obce rejestracje i po rozmowie z tymi "wędkarzami" dowiedziałem się że przyjechali o 2 w nocy i nie byli pierwsi. A jeśli chodzi o Wisłę to przez kilka ostatnich dni przewinęło się kilkudziesięciu amatorów karpia (z prawej strony mostu na radziwiu). Wszyscy na koszyk lub ołów i kukurydza. Czy deszcz czy wiatr trwali w przekonaniu udanych łowów. Rozmawiałem z jednym i niestety nawet nie puknęło. Pozostali mieli puste siatki. Ale podobno ktoś złapał karpia. I o tym karpiu było ostatnio głośno w całym Płocku :)
podobnie jest na zalewie Sulejowskim od strony Tomaszowa w Borkach , miejscowi wędkarze to typowi handlarze, co złowią idzie na sprzedaż dla wczasowiczów, niejednokrotnie byłem świadkiem , cennik 5 zł szt do kg, powyżej kg 10 zł,
Dla mnie to nie są wędkarze, to zwykli kłusole i banda hołoty.
A nie warto by poinformować pewnych służb o takim procederze? Handel złowionymi rybami podczas amatorskiego połowu ryb jest nie tylko zabroniony przez RAPR, ale również przez przepisy Ustawy o RybŚr i jest karalne.
Wprowadzanie ryb do obrotu pochodzących z amatorskiego połowu ryb 200 - 500zł
Najpierw odpowiem koledze @brwilno. Osobiście w zeszłym roku na Wiśle w Płocku pod mostem kolejowym złapałem kilkanaście karpi (nie były to jakieś giganty 1-2kg) wszystkie na tycze ale wszystkie poszły do wody. Nie lubię karpi, z ryb słodkowodnych jem: suma, sandacza, okonia, węgorza, miętusa. reszta to ryby sportowe dla mnie nie nadają się do jedzenia choć niektórym smakują. Jedno tylko mam pytanie: ile można zjeść ryby???1-2kg no nie wiem może nawet 5kg razem z rodziną ale 20 to lekka przesada. Notabene na Wiśle w Płocku zaobserwowałem, że miejscowi wędkarze biorą wszystko i w każdej ilości.(nie wszyscy ale większość)
A teraz do Andrzeja: ja tego kompletnie nie rozumiem, a swoją drogą to jest zabronione przez RAPR. Należałoby ich złapać i przykładnie ukarać zabrać sprzęt i każdemu po 5000zł grzywny myślę, że jakby kary były wyższe i większa ich egzekwowalność to by się po prostu nie opłacało i problem byłby marginalny.pzdr.
A nie warto by poinformować pewnych służb o takim procederze? Handel złowionymi rybami podczas amatorskiego połowu ryb jest nie tylko zabroniony przez RAPR, ale również przez przepisy Ustawy o RybŚr i jest karalne.
Jaro masz rację ale 500zł to za mało bo to nadal się opłaca i jak dostaje mandat 500zł to zapier...a 5x więcej bo musi odrobić. Tak jak pisałem 5000zł i przepadek sprzętu....ale jak to zrobić???pzdr.
koledzy od kilku lat jest to przez nas zgłaszane , są telefony , osobiście byłem świadkiem kontroli po interwencji telefonicznej i nic , w siatkach przepisowo papiery też, żeby ukarać trzeba złapać na gorącym uczynku, a na to nie ma nikt czasu, aby się zasadzić i obserwować ten proceder.
Masz rację Andrzeju , my sprawdzamy wędkarzy , lecz trzeba trafić takiego na gorącym uczynku , bo zarówno ryb nie można rozdawać na łowisku , jak i sprzedawać wszędzie .
Drugim problemem jest ilość nieograniczona , wagowo , aż 7 gatunków ryb ( w tym karasia srebrzystego ) , można ich łowić ile się zechce , pozostałych do 5 kg dziennie . Tak przewiduje w przepisach RAPR . Więc jedynie pomoc wędkarzy może coś zdziałać , jakieś zdjęcia , filmiki , dokładne wskazanie miejsca i czasu .
Dziś pod starym mostem w Radziwiu , jeden wędkarz złowił karpia ( do 3 kg ) , a drugi leszcza ponad 1 kg , lecz leszcz już miał grudki na głowie i w okolicy głowy , co świadczy , że leszcze niebawem przystąpią na Wiśle do tarła .
Jurek
no to jak złapali karpia, to pod mostem będą tłumy, ja osobiście byłem tam raz, wole miejscówki gdzie w zaciszu spędzę przyjemnie czas, może ryby mniej ale nie to się liczy, mam nadzieję że w tym roku spotkamy się nad wodą, chodź jeszcze nie zdecydowałem się na wykupienie zezwolenia na Płock.
Ja tam lubię łowić na Wisełce a okręg Płocko-Włocławski obfituje też i w inne ciekawe łowiska.
endzi63 Jurek
no to jak złapali karpia, to pod mostem będą tłumy,
Ażebyś wiedział Andrzeju , jak opisałem w portalu tą miejscówkę , to zjeżdżali się wędkarze z odległych Okręgów , tak , że z miejscem jest trudno , na dodatek dużo śmiecili i RZGW zgłosił postawienie znaków zakazu postoju i parkowania z obu stron tej drogi ---------- więc czasami nie warto wyjawiać swej miejscówki
Rekordowy karp.
Jurek
z opowieści wiem że jedni odchodzą, a znajomi w ich miejsce i tak przez całą dobę, im bliżej mostu tym lepiej.Tak jak pisałem byłem tam raz ze dwa lata temu, zobaczyłem tłumy, wsteczny bieg i w swoje ulubione miejscówki po drugiej stronie Gmury, Bielino, Rydzyno, Liszno betonowe główki.
POZDRAWIAM
Jurek
mam pytanko do Ciebie, czy jest już przejezdna ul. Grabówka.
Jeździłem jesienią dość często do Płocka ale tłum to był zawsze pod mostem Solidarności. Jak później przeniosłem się pod stary kolejowy to było spokojnie. Raz tylko jakiś debil by mi przejechał rowerem po tyczce ale w porę się zorientował. Ciekawe co by było gdyby mi połamał element, co wtedy jakie są możliwości prawne??? Chyba założę taki wątek bo tutaj to o Wisełce...pzdr.
Panowie, czy ktoś łowił na feederka w okolicach Płocka w ostatnim tygodniu?
Jurek
mam pytanko do Ciebie, czy jest już przejezdna ul. Grabówka.
grabówka jest już przejezdna.
Jeździłem jesienią dość często do Płocka ale tłum to był zawsze pod mostem Solidarności. Jak później przeniosłem się pod stary kolejowy to było spokojnie. Raz tylko jakiś debil by mi przejechał rowerem po tyczce ale w porę się zorientował. Ciekawe co by było gdyby mi połamał element, co wtedy jakie są możliwości prawne??? Chyba założę taki wątek bo tutaj to o Wisełce...pzdr.
A no widzisz możliwości prawne są takie, że nie kładzie sie tyczki na ścieżce, raczej wyszło by na to że to ty nie uważałeś.
Wracając do tematu, proszę o jakieś informację odnośnie co się dzieje na Wiśle w Płocku jak z rybą i jaka woda (chodzi o stan i czy mocno ciągnie)pzdr.
byłem w niedziele w porcie na czerwonego brała drobnica :płotka, jaż,ogólnie lipa,byłem 14-16. wieczorem na rosóke linek sie trafia. Na wiśle pod starym mostem karpie skubały na 6 łowiących 2 szt.
panowie jak tam brania ,podzielcie sie, jak tam na wisełce bierze coś jak tak to gdzie?
Byłem ostatnio pod nowym mostem na feeder ale tylko kilka małych krąpi. Inni też sama drobnica.
W niedzielę na Jordanowie nic, paru złapało po 2-3 sztuki leszczyków i tyle :(
Witam,jak na Wisełce po majówce pochwalcie się co połapaliście(okolice Płocka)pzdr.