wczoraj wieczorkiem na wisle jedno branie na brombe i jedna ryba kleń 35cm. dosyc wysoka jeszcze woda ale da sie łowic przegoniła mnie silna burza i deszcz pozniej zaczął padac grad <masakra> moze dzisiaj to powtorze
Ja szczerze jeszcze nigdy nic nie zlowilem na wiśle bo mam dopiero 12 lat. Ale mój Tata mieszkał nad wisłą od małego w okolicach Sandomierza. Zaczął łowić jak miał 10 lat a teraz ma 46 więc miał trochę czasu. Jego dwa największe sumy to 26kg złowiony na wahadłówkę i 36 kg na żywca z gruntu. Sandacz 9,80kg. Boleń 6,11. Brzana 6,90. szczupak 6,45kg. to jego największe okazy :D
Powtórzyłem dzisiaj wypadzik i powiem wam ze dzisiaj rybki współpracowały złowiłem 4klenie i jednego bolka co prawda malutkie kleniki bo ok 35cm a bolek tez maluch nawet go nie mierzyłem ale podobny rozmiarowo do tych kleników zdjec nie zrobiłem bo telefonik mi wpadł do wody. Ej mam pytanko co zrobic kupiłem se tydzien temu xperie i dzisiaj mi wpadła do wody dałem za nia 1500zl wpadła i za jakies 5 sekund wyciągnąłem z wody <woda była w ekranie szybko sciagłem obudowe i wytarłem ta wode ale juz nie chodził co zrobic?> Pomocy nie wiem czy naprawa ma jakis sens bo moze ta całą karte zalało i dupa co o tym myslicie
kup sobie telefon odporny na zalanie wodą i nie będziesz narażony na takie przypadki. Ja mam samsunga xcover i jak miałem podobny przypadek do twojego wytarłem telefon i schowałem do kieszenie :)
Ja rok temu dokładnie tak samo zamoczyłem moją starą xperię x8 - wypadła mi z reki i wpadła do wody gdy siedziałem na pomoście.Błyskawicznie wyjąłem i wyciagnałem baterie,wysuszyłem i włączyłem dopiero po 2 dniach.O dziwo wszystko zasuwa do dzis bez zarzutu.Fart.Co do rybek to wczoraj miałem trzy brania (krótko łowiłem).Wyjąłem jednego małego bolka 50 tke.Wszystkie brania na stinga salmo 6cm.Woda jeszcze brudna ale spada i rybka widać robi sie wreszcie aktywna.
Zakładam ten wątek abyście chwalili sie swoimi zdobyczami na wiśle
Fajnie że założyłeś taki wątek. Często przeglądam "Odrzańskie spinningowanie-relacje z wypraw" i myślę sobie że szkoda że nie ma takiego wątku właśnie o Wiśle, ale skoro teraz już jest to i ja będę mógł napisać co się wydarzyło nad wodą ;)Oby popularność tego wątku była taka jak wspomnianego wyżej.
Zakładam ten wątek abyście chwalili sie swoimi zdobyczami na wiśle
Fajnie że założyłeś taki wątek. Często przeglądam "Odrzańskie spinningowanie-relacje z wypraw" i myślę sobie że szkoda że nie ma takiego wątku właśnie o Wiśle, ale skoro teraz już jest to i ja będę mógł napisać co się wydarzyło nad wodą ;)Oby popularność tego wątku była taka jak wspomnianego wyżej. Też się cieszę że wpadłeś na taki pomysł.Przecież my Wislacy chyba nie jesteśmy gorsi od Kolegów znad Odry.Przy okazji mamy mozliwość pokazania swoich łowisk i zdobyczy.Napewno często będe tu zaglądał bo planuje zintensyfikować swoje spinningowe wysiłki na Wiśle z uwagi na poprawiającą się sytuacje hydrologiczną czy jak tam sie to nazywa.Królowa jest tylko jedna:-)
Powtórzyłem dzisiaj wypadzik i powiem wam ze dzisiaj rybki współpracowały złowiłem 4klenie i jednego bolka co prawda malutkie kleniki bo ok 35cm a bolek tez maluch nawet go nie mierzyłem ale podobny rozmiarowo do tych kleników zdjec nie zrobiłem bo telefonik mi wpadł do wody. Ej mam pytanko co zrobic kupiłem se tydzien temu xperie i dzisiaj mi wpadła do wody dałem za nia 1500zl wpadła i za jakies 5 sekund wyciągnąłem z wody Pomocy nie wiem czy naprawa ma jakis sens bo moze ta całą karte zalało i dupa co o tym myslicie.
Odnosnie telefonu , wystarczy kupic ochraniacz na telefon . W tedy ,moze wpadac do wody ile sie da. Ochraniacze dostepne w sklepach sportowych na dzialach turystycznych. A wyglada to tak jak na zdjeciu. Super sprawa.
Dzisiaj 4 godziny spinningowania, z czego 3 na Wiśle (1 godzina na jeziorze).3 okonki w granicach 20cm i jeden malutki spięty. Szkoda tylko że nie miałem żadnych większych gum przy sobie bo szczupak gonił drobnicę jak głupi.
Jakiś czas temu widziałem jak gość z brzegu na Wiśle (koło mostu, na wysokości Grudziądza) wyjął 2 sandacze i szczupaka. Sandacze na jakąś dziwną gumkę pewnie przerobioną, a szczupaka na phantoma.
ja poszedłem o 10 dzisiaj koło mostu w niepołomicach łowiłem godzinke złowiłem 2 sandacze niewymiarowe takie po 40cm cos nie pokazuja sie te wieksz. Na kopyto relaxa jaskrawe na gówce 15g
ja poszedłem o 10 dzisiaj koło mostu w niepołomicach łowiłem godzinke złowiłem 2 sandacze niewymiarowe takie po 40cm cos nie pokazuja sie te wieksz. Na kopyto relaxa jaskrawe na gówce 15g
Gdzie wzięły sandaczyki? (w klatce? warkoczu? bardziej w głównym nurcie?)
Dziś rewelacji u mnie nie było.Jeden ledwo wymiarowy kleń na salmo stinga.Brat złowił na obrotówkę jedynkę okonia kurdupla i miał wyjście niezłej kluchy.Brak aktywności powierzchniowej bolenia i drapieżnika wogóle.Pewnie dlatego że nad wodą byliśmy dopiero o 10 tej bo się wcześniej wstawać nie chciało:-) Fajnie że woda opadała bo niestety znów rośnie na szczęście niewiele i patrząc po wodwskazach na pogodynce to jakiś mały i krótkotrwały przybór.Na plus jest fakt że woda już kawy z mlekiem nie przypomina i chociaż daleko jej do letniej normy to przezroczystość jest już niemal akceptowalna. Pora wykorzystać wolny czas i zabrać się ostro do roboty.Jutro też chyba wybiore sie nad Wisłę ale tym razem przed świtem i myśle że sukcesy będą.
no to teraz relacja o 23 bylismy nad woda rożłorzylismy sie i byla 23:45 zaecilismy i gitara czekamy czekamy czekamy a tu nic wkoncu branie zacinamy a tu malutki leszczyk, za godzinke branie ale puste robaczki wyssane to pewnie byl lechol puzniej nad ranem o 6 rozlozylem bacika i odlawiałem tam jakies uklejeczki, ploteczke, karasia , a nawet okonia . Kiszka totalna masakra ale moze jeszcze dzisiaj sprubuemy ja sie tak szybko nie poddaje nie jestem dupa jak inni mówią na forum ze musi sobie 2 tyg odpuscic po nie ma ryb, koledzy zawsze satylko trzeba kombinowac widzicie zapomnialem w pospiechu atraktorów , dzisiaj sie dokładnie przygotuje zrobie to wszystko na grubo. to releacje zdam utro. Ale jeszcze nawet moze dzisiaj bo jade do cioci kolo portu to moze skocze na spina wezme se ultralighta zobaczymy kilka wobkow i jazda. nie bede tam długo bo pewnie tylko z godzinke. ok narazie olo
Dzisiaj z samego rana wypad ze spinem nad Wisłę k.Góry Kalwarii w godz.4.45-8.15. Efekt: jeden bolek 40 cm. Ogólnie bolenie chlapały się całkiem intensywnie, ale w ogóle nie reagowały na woblery ani gumki. Ten jeden wziął około 7.30 na obrotówkę nr 2 Dam Effzett.
W tym sezonie nad Wisłą będę rzadko i pewnie tylko czasami się trafi jakaś rybka, ale od przyszłego sezonu ostro się biorę za łowienie właśnie na Wiśle i jeżeli będzie ten wątek jeszcze to będę opisywał wyprawy.
byłem pod portem tak jak wspomniałem jedno branie jedna rybka okoń 22cm jak na 1 godz strasznie słabo. ale byl gosciu kolo mnie na woblera wyciągnął szczupaczka takiego z 60cm najlepsze jest to ze miał zylke 0.18 i nie mial stalki masakra wziął za sama warge ale to byl przyłów on nawet sam był zaskoczony bo wczesniej miał dwa male bolki
Wczoraj dwa branie oczywiscie na salmo stinga.Jeden boleń zaciety i wyjety ale malutki - ok. 50 55 cm.Sprawca tego drugiego brania był sporo wiekszy ale tylko puknął zamknietym pyskiem za to wir zostawił imponujacy.Troszke wczoraj wody przyszło ale juz spada.Nie wpłyneło to barwe wody.Jest tracona ale obleci.Niestety biorą głownie boleniowe dzieci i znudziło mnie targanie tych sledzików więc moze dzis dla odmiany polatam za kleniem.Łatwo nie będzie bo kleń umnie na Wisle to rzadkość jak lew indyjski albo Koń Przewalskiego...
11 lipca.Cel- boleń.Brań zero...Woda spada ale przypomina mi barwą wodę wylaną z wiadra w którym rorabiana była jakaś zaprawa murarska.Straszny syf choc nie kawa z mlekiem.Zobaczymy co tam dzisiaj słychać jak znajdę czas.Dobrze że nad rzekę mam przysłowiowy ""rzut beretem"".
siemka przedwczoraj pojechalismy na krakowska wisle ze spinningiem łowislismy we dwuch nastawismy sie na okona złozilismy dwa wymiarowe okonie sandaczyka i klenia wczoraj na grunt 4 brzanki i 3krąpie
Chryste,co jest z tą wodą do k...y n.....y!U Was też takie brudy płyną?W piątek popołudniu wybrałem się ze spinem i od razu w tył zwrot!Nawet nie rzucałem!Brudna jak woda po płukaniu betoniarki.Nic nie widać na 5-10 cm.W takim syfie nie da sie łowic.Rozumiem jak jest trącona itd. ale to już ludzkie pojęcie przechodzi.Poziom wody O.K.- obleci chociaż wolę o pół metra niższa ale barwa nie do zaakceptowania.Łowiłem trochę poniżej Kozienic.Co może być przyczyną takiej barwy wody?To już tak od conajmniej od początku maja.Troche zaczeła się oczyszczać i znów to samo...
Nie wiem jak jest w okolicach Góry Kalwarii, bo dopadła mnie kontuzja kolana i od kilku dni nie za bardzo mogę chodzić, ale z tego co widzę na pogodynce, to woda non stop co tylko opadnie, to zaraz się podnosi. Teraz od południa idzie kolejna mała falka, taka około 20 cm. Dodatkowo u mnie wczoraj wieczorem mocno popadało, często po takim deszcze woda mętnieje. Fakt jest jednak taki, że poziom wody w tym roku jest dość wysoki, niestabilny, a woda mało przejrzysta. Nie sprzyja to połowom.
Od dwóch lat spining..Wisła Warszawa....od wejścia do Portu Praskiego do Mostu Gdańskiego i efekty średniego tematu tylko okonie..jutro od Mostu Poniatowskiego do grubej Kaśki...zobaczę co tam uderzy
Znowu lekko przybiera w górze...He,he,he nic tylko sobie w leb strzelić :-) Póki co u mnie poziom opada ale wodowskazy w południowej Polsce zapowiadaja znowu niewielką fale.Porąbany rok jakiś...Żeby w lipcu nizówy nie było to dziwne.Tylko deszczyk mały poleci i juz k...a katastrofa!Natura nas nie lubi.
Ja się chyba też wybiore ale cudu sie nie spodziewam.Może jakiegoś bolenia gówniarza z 50-60 cm sie uda oszukać.Pewnie strasznie brudna plynie bo znowu rosnie.Zobaczymy.
Dziś jeden okoń 25 cm,bolenik ze 30 cm i hit - szczupaczek na oko z 15 cm :-). Wszystko na mikro woblerki. Boleń nie współpracował.Zero aktywności. Ale za to wieczorem serce rosło jak pod wysoką brzegową burtą waliły się taaakie lochy! Boleniska normalnie piękne bestie.Nie łapały uklejek ale sądząc po tym co skakało tepiły niewielkie klenie i coś płociopodobnego...Niestety uzbrojony w lajtowy sprzęcik i niewielkie woblerki mogłem tylko podziwiać.Coś pieknego i co najważniejsze woda mimo że nieznacznie podskoczyła to już była dużo bardziej przejrzysta niż w piatek.
Zakładam ten wątek abyście chwalili sie swoimi zdobyczami na wiśle
wczoraj wieczorkiem na wisle jedno branie na brombe i jedna ryba kleń 35cm. dosyc wysoka jeszcze woda ale da sie łowic przegoniła mnie silna burza i deszcz pozniej zaczął padac grad <masakra> moze dzisiaj to powtorze
Ja szczerze jeszcze nigdy nic nie zlowilem na wiśle bo mam dopiero 12 lat. Ale mój Tata mieszkał nad wisłą od małego w okolicach Sandomierza. Zaczął łowić jak miał 10 lat a teraz ma 46 więc miał trochę czasu. Jego dwa największe sumy to 26kg złowiony na wahadłówkę i 36 kg na żywca z gruntu. Sandacz 9,80kg. Boleń 6,11. Brzana 6,90. szczupak 6,45kg. to jego największe okazy :D
bardzo ładne patrząc po wadze. Gratki dla Taty
Wszystkie oprócz sandacza wypuszczone. Właśnie obok mam jego łeb.
Wszystkie oprócz sandacza wypuszczone. Właśnie obok mam jego łeb.
Powtórzyłem dzisiaj wypadzik i powiem wam ze dzisiaj rybki współpracowały złowiłem 4klenie i jednego bolka co prawda malutkie kleniki bo ok 35cm a bolek tez maluch nawet go nie mierzyłem ale podobny rozmiarowo do tych kleników zdjec nie zrobiłem bo telefonik mi wpadł do wody. Ej mam pytanko co zrobic kupiłem se tydzien temu xperie i dzisiaj mi wpadła do wody dałem za nia 1500zl wpadła i za jakies 5 sekund wyciągnąłem z wody <woda była w ekranie szybko sciagłem obudowe i wytarłem ta wode ale juz nie chodził co zrobic?> Pomocy nie wiem czy naprawa ma jakis sens bo moze ta całą karte zalało i dupa co o tym myslicie
kup sobie telefon odporny na zalanie wodą i nie będziesz narażony na takie przypadki. Ja mam samsunga xcover i jak miałem podobny przypadek do twojego wytarłem telefon i schowałem do kieszenie :)
Ja rok temu dokładnie tak samo zamoczyłem moją starą xperię x8 - wypadła mi z reki i wpadła do wody gdy siedziałem na pomoście.Błyskawicznie wyjąłem i wyciagnałem baterie,wysuszyłem i włączyłem dopiero po 2 dniach.O dziwo wszystko zasuwa do dzis bez zarzutu.Fart.Co do rybek to wczoraj miałem trzy brania (krótko łowiłem).Wyjąłem jednego małego bolka 50 tke.Wszystkie brania na stinga salmo 6cm.Woda jeszcze brudna ale spada i rybka widać robi sie wreszcie aktywna.
Zakładam ten wątek abyście chwalili sie swoimi zdobyczami na wiśle
Fajnie że założyłeś taki wątek. Często przeglądam "Odrzańskie spinningowanie-relacje z wypraw" i myślę sobie że szkoda że nie ma takiego wątku właśnie o Wiśle, ale skoro teraz już jest to i ja będę mógł napisać co się wydarzyło nad wodą ;)Oby popularność tego wątku była taka jak wspomnianego wyżej.
Zakładam ten wątek abyście chwalili sie swoimi zdobyczami na wiśle
Fajnie że założyłeś taki wątek. Często przeglądam "Odrzańskie spinningowanie-relacje z wypraw" i myślę sobie że szkoda że nie ma takiego wątku właśnie o Wiśle, ale skoro teraz już jest to i ja będę mógł napisać co się wydarzyło nad wodą ;)Oby popularność tego wątku była taka jak wspomnianego wyżej.
Też się cieszę że wpadłeś na taki pomysł.Przecież my Wislacy chyba nie jesteśmy gorsi od Kolegów znad Odry.Przy okazji mamy mozliwość pokazania swoich łowisk i zdobyczy.Napewno często będe tu zaglądał bo planuje zintensyfikować swoje spinningowe wysiłki na Wiśle z uwagi na poprawiającą się sytuacje hydrologiczną czy jak tam sie to nazywa.Królowa jest tylko jedna:-)
Powtórzyłem dzisiaj wypadzik i powiem wam ze dzisiaj rybki współpracowały złowiłem 4klenie i jednego bolka co prawda malutkie kleniki bo ok 35cm a bolek tez maluch nawet go nie mierzyłem ale podobny rozmiarowo do tych kleników zdjec nie zrobiłem bo telefonik mi wpadł do wody. Ej mam pytanko co zrobic kupiłem se tydzien temu xperie i dzisiaj mi wpadła do wody dałem za nia 1500zl wpadła i za jakies 5 sekund wyciągnąłem z wody Pomocy nie wiem czy naprawa ma jakis sens bo moze ta całą karte zalało i dupa co o tym myslicie.
Odnosnie telefonu , wystarczy kupic ochraniacz na telefon . W tedy ,moze wpadac do wody ile sie da. Ochraniacze dostepne w sklepach sportowych na dzialach turystycznych. A wyglada to tak jak na zdjeciu. Super sprawa.
byłem dzisiaj na wisle godzinke od 8-9 jedno branie ale za późno zaciete był to raczej klen bo na smużaka
odd
Dzisiaj 4 godziny spinningowania, z czego 3 na Wiśle (1 godzina na jeziorze).3 okonki w granicach 20cm i jeden malutki spięty. Szkoda tylko że nie miałem żadnych większych gum przy sobie bo szczupak gonił drobnicę jak głupi.
i jak łowicie cos na tej wisle?
Jakiś czas temu widziałem jak gość z brzegu na Wiśle (koło mostu, na wysokości Grudziądza) wyjął 2 sandacze i szczupaka. Sandacze na jakąś dziwną gumkę pewnie przerobioną, a szczupaka na phantoma.
ja poszedłem o 10 dzisiaj koło mostu w niepołomicach łowiłem godzinke złowiłem 2 sandacze niewymiarowe takie po 40cm cos nie pokazuja sie te wieksz. Na kopyto relaxa jaskrawe na gówce 15g
Kolega dzisiaj rano złowił ładnego lechola na wisle koło portu mówił mi ze taki z 55cm na białego twisterka
ja poszedłem o 10 dzisiaj koło mostu w niepołomicach łowiłem godzinke złowiłem 2 sandacze niewymiarowe takie po 40cm cos nie pokazuja sie te wieksz. Na kopyto relaxa jaskrawe na gówce 15g
Gdzie wzięły sandaczyki? (w klatce? warkoczu? bardziej w głównym nurcie?)
w klatce
Dziś rewelacji u mnie nie było.Jeden ledwo wymiarowy kleń na salmo stinga.Brat złowił na obrotówkę jedynkę okonia kurdupla i miał wyjście niezłej kluchy.Brak aktywności powierzchniowej bolenia i drapieżnika wogóle.Pewnie dlatego że nad wodą byliśmy dopiero o 10 tej bo się wcześniej wstawać nie chciało:-) Fajnie że woda opadała bo niestety znów rośnie na szczęście niewiele i patrząc po wodwskazach na pogodynce to jakiś mały i krótkotrwały przybór.Na plus jest fakt że woda już kawy z mlekiem nie przypomina i chociaż daleko jej do letniej normy to przezroczystość jest już niemal akceptowalna. Pora wykorzystać wolny czas i zabrać się ostro do roboty.Jutro też chyba wybiore sie nad Wisłę ale tym razem przed świtem i myśle że sukcesy będą.
ojojoj kolega zadzwonił ze ejdzie na wisle na nocke z nastawieniem na lechole jade z nim namówił mnie rano zdam relacje xdd
no to teraz relacja o 23 bylismy nad woda rożłorzylismy sie i byla 23:45 zaecilismy i gitara czekamy czekamy czekamy a tu nic wkoncu branie zacinamy a tu malutki leszczyk, za godzinke branie ale puste robaczki wyssane to pewnie byl lechol puzniej nad ranem o 6 rozlozylem bacika i odlawiałem tam jakies uklejeczki, ploteczke, karasia , a nawet okonia . Kiszka totalna masakra ale moze jeszcze dzisiaj sprubuemy ja sie tak szybko nie poddaje nie jestem dupa jak inni mówią na forum ze musi sobie 2 tyg odpuscic po nie ma ryb, koledzy zawsze satylko trzeba kombinowac widzicie zapomnialem w pospiechu atraktorów , dzisiaj sie dokładnie przygotuje zrobie to wszystko na grubo. to releacje zdam utro. Ale jeszcze nawet moze dzisiaj bo jade do cioci kolo portu to moze skocze na spina wezme se ultralighta zobaczymy kilka wobkow i jazda. nie bede tam długo bo pewnie tylko z godzinke. ok narazie olo
Dzisiaj z samego rana wypad ze spinem nad Wisłę k.Góry Kalwarii w godz.4.45-8.15. Efekt: jeden bolek 40 cm. Ogólnie bolenie chlapały się całkiem intensywnie, ale w ogóle nie reagowały na woblery ani gumki. Ten jeden wziął około 7.30 na obrotówkę nr 2 Dam Effzett.
W tym sezonie nad Wisłą będę rzadko i pewnie tylko czasami się trafi jakaś rybka, ale od przyszłego sezonu ostro się biorę za łowienie właśnie na Wiśle i jeżeli będzie ten wątek jeszcze to będę opisywał wyprawy.
byłem pod portem tak jak wspomniałem jedno branie jedna rybka okoń 22cm jak na 1 godz strasznie słabo. ale byl gosciu kolo mnie na woblera wyciągnął szczupaczka takiego z 60cm najlepsze jest to ze miał zylke 0.18 i nie mial stalki masakra wziął za sama warge ale to byl przyłów on nawet sam był zaskoczony bo wczesniej miał dwa male bolki
Wczoraj dwa branie oczywiscie na salmo stinga.Jeden boleń zaciety i wyjety ale malutki - ok. 50 55 cm.Sprawca tego drugiego brania był sporo wiekszy ale tylko puknął zamknietym pyskiem za to wir zostawił imponujacy.Troszke wczoraj wody przyszło ale juz spada.Nie wpłyneło to barwe wody.Jest tracona ale obleci.Niestety biorą głownie boleniowe dzieci i znudziło mnie targanie tych sledzików więc moze dzis dla odmiany polatam za kleniem.Łatwo nie będzie bo kleń umnie na Wisle to rzadkość jak lew indyjski albo Koń Przewalskiego...
prozba do kolegów piszcie z jakich okolic jesteście ?
11 lipca.Cel- boleń.Brań zero...Woda spada ale przypomina mi barwą wodę wylaną z wiadra w którym rorabiana była jakaś zaprawa murarska.Straszny syf choc nie kawa z mlekiem.Zobaczymy co tam dzisiaj słychać jak znajdę czas.Dobrze że nad rzekę mam przysłowiowy ""rzut beretem"".
siemka przedwczoraj pojechalismy na krakowska wisle ze spinningiem łowislismy we dwuch nastawismy sie na okona złozilismy dwa wymiarowe okonie sandaczyka i klenia wczoraj na grunt 4 brzanki i 3krąpie
a jak tam wy polowiliscie?
dzisiaj 6 kleników z granicach 30cm wszystko na biedroneczke
A w jakich miejscach je złowiłeś?
od mostu w niepołomicach w dół
kolega na bacika wyciągnął wegorza 65cm na wisle koło portu
1 bolek na salmo o 8.00
Chryste,co jest z tą wodą do k...y n.....y!U Was też takie brudy płyną?W piątek popołudniu wybrałem się ze spinem i od razu w tył zwrot!Nawet nie rzucałem!Brudna jak woda po płukaniu betoniarki.Nic nie widać na 5-10 cm.W takim syfie nie da sie łowic.Rozumiem jak jest trącona itd. ale to już ludzkie pojęcie przechodzi.Poziom wody O.K.- obleci chociaż wolę o pół metra niższa ale barwa nie do zaakceptowania.Łowiłem trochę poniżej Kozienic.Co może być przyczyną takiej barwy wody?To już tak od conajmniej od początku maja.Troche zaczeła się oczyszczać i znów to samo...
U mnie (na wysokości Grudziądza) woda jest ok. Mocno opadła, ale kolor wody do zniesienia.
u mnie jest git
Nie wiem jak jest w okolicach Góry Kalwarii, bo dopadła mnie kontuzja kolana i od kilku dni nie za bardzo mogę chodzić, ale z tego co widzę na pogodynce, to woda non stop co tylko opadnie, to zaraz się podnosi. Teraz od południa idzie kolejna mała falka, taka około 20 cm. Dodatkowo u mnie wczoraj wieczorem mocno popadało, często po takim deszcze woda mętnieje. Fakt jest jednak taki, że poziom wody w tym roku jest dość wysoki, niestabilny, a woda mało przejrzysta. Nie sprzyja to połowom.
a u mnie własnie jest juz niska i w miare przejzysta.
WITAM
Od dwóch lat spining..Wisła Warszawa....od wejścia do Portu Praskiego do Mostu Gdańskiego i efekty średniego tematu tylko okonie..jutro od Mostu Poniatowskiego do grubej Kaśki...zobaczę co tam uderzy
POZDRAWIAM
Znowu lekko przybiera w górze...He,he,he nic tylko sobie w leb strzelić :-) Póki co u mnie poziom opada ale wodowskazy w południowej Polsce zapowiadaja znowu niewielką fale.Porąbany rok jakiś...Żeby w lipcu nizówy nie było to dziwne.Tylko deszczyk mały poleci i juz k...a katastrofa!Natura nas nie lubi.
dzisiaj spacerek z parasolem po wisle woda metnieje i rosnie :(
kolega 1 bolek 55cm
jade o 10 na wisłe zdam relacje potem
Ja się chyba też wybiore ale cudu sie nie spodziewam.Może jakiegoś bolenia gówniarza z 50-60 cm sie uda oszukać.Pewnie strasznie brudna plynie bo znowu rosnie.Zobaczymy.
na pół godziny byłem woda strasznie metna nie dało sie łowic to sie szybko zebrałem ale udało sie złowic okonka 20cm na paproszka seledyn
Dziś jeden okoń 25 cm,bolenik ze 30 cm i hit - szczupaczek na oko z 15 cm :-). Wszystko na mikro woblerki. Boleń nie współpracował.Zero aktywności. Ale za to wieczorem serce rosło jak pod wysoką brzegową burtą waliły się taaakie lochy! Boleniska normalnie piękne bestie.Nie łapały uklejek ale sądząc po tym co skakało tepiły niewielkie klenie i coś płociopodobnego...Niestety uzbrojony w lajtowy sprzęcik i niewielkie woblerki mogłem tylko podziwiać.Coś pieknego i co najważniejsze woda mimo że nieznacznie podskoczyła to już była dużo bardziej przejrzysta niż w piatek.
dziś jedno branie na Wiśle. Niestety hak nie wytrzymał i się rozgiął po 5-6 sekundach... Potężny sum się musiał skusić....