Heh Pany i Panie znalazłem sposób jak się wyrwać z domu na ryby, kiedy małżonek, czy małżonka jest przeciwna ;)))). Tylko trza chcieć ;))). Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty. - Dlaczego nie chodzisz już na ryby? - Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt
wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka,
odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię: - I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram
sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami,
żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej
metody! Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą
przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga
małżonka i mówi: - A do diabła z rybami! ;)))))
A ja polecam Porto Santhiago z Żabki. Właśnie ubyło połowe tego 19% smakołyku.Jest promocja, 2x75 litra za 42 złotki. Jeszcze zdążycie :)))Ps. Albo flaśke za 25 zł.
Dobry wieczór wszystkim i w sumie to już dobranoc :) Dopiero wróciłem z Lublina :) Chyba się tam przeprowadzę, słoneczko, bezwietrznie, +9*C Ale robić trzeba.....chmmm, to się jednak jeszcze zastanowię :))))
Fajnie jest też popracować, ujjj, i mieć za to wynagrodzenie, człowiek czuje się w tedy taki dowartościowany i taki potrzebny, ale daj kurze grzędę ...to i dalej wsiądę ... Janku, znowu dziś mam zły dzień.. najlepiej jak byśmy rodzin i domów nie mieli ino firma, firma, pracowniki mogą się zmieniać, firma musi istnieć.
Życzę Wszystkim dobrej pracy i też poświęcenia więcej dla siebie i rodziny czasu :)))))
Piwo sie otwórz chopie i sie napij po ty ciynszkiej robocie. Witom na noc :)
Witam wszystkich, no...w końcu jak człowiek do dom ja wrócił :)))
Zbynio, w koncu napiję sie jednego browarka, mogę sie nawet nim podzielić z każdym :))
Witam, Witam :) Dzisiaj normalnie powariowali , frank zwariował , współczuję tym co mają kredyty w tej walucie : To ja może otworzę tą listę straceńców:(((( Ale nic to - pozostaną mi zakupy w ............. Biedronce.
Dobry wieczór :). Na Mazurach wielkie nieszczęście się stało. Ano moja zagonila mnie do remontu i nijak nie idzie się z tego wywinąć, a próbowałem wszystkiego.Co do franka to zawsze były wahania. Powinno się brać kredyty w tym w czym się zarabia, albo przewalutowac kredyt jak kurs jest korzystny... Ciężki tydzień przede mną się zapowiada, ale dam radę :)))).
Witam,Ja nie piłem więc nie sprzątam ale dzięki za pamięć i kielonek dla mnie:)) zbynio 33 oby nie było gorzej bo jak to mawiają "nieszczęścia chodzą parami" Co za franca z tego franka nawet go uchlać nie daje rady żeby się trochę ztoczył:)) po głębszej analizie wychodzi na to, że jeden kołowrotek miesięcznie mam w plecy:((
A tak w temacie pogody to jestem aktualnie po spacerze z psem i ....... gdyby nie pozostałości pseudo lodu na jeziorze to bym się mocno zastanowił, czy groszkiem na jazia nie zacząć sypać:)
A tak w temacie pogody to jestem aktualnie po spacerze z psem i ....... gdyby nie pozostałości pseudo lodu na jeziorze to bym się mocno zastanowił, czy groszkiem na jazia nie zacząć sypać:)
Jacku a może Drwęca?? , wczoraj opłaciłem kartę. Zapraszam :)
Jacku a może Drwęca?? , wczoraj opłaciłem kartę. Zapraszam :) Janek, ja już chyba się na "noworoczne" trotki nie wybiorę - no chyba, że ................... bo " dla towarzystwa cygan dał się powiesić" - jakby co co na pewno nie w tym roku ale dzięki za zaproszenie - rozpatrzę, przemyślę, pogadam z małżonką i może na rozpoczęcie sezonu 2016??? - było by miło:)
Dzień dobry z samego rana ;) D.G. temperatura ostro idzie w górę .... chyba że wybuchł pożar u sąsiada na poddaszu .Dach przed chwilą "biały" już jest "czarny" ...a zielony samochód nadal "biały" ;)))
Kurde, wczorajszą datę trzeba chyba zapisać w jakiejś księdze "AA" ... NIE BYŁO CHĘTNYCH NA IMPREZKĘ ....świat się kończy ;(
Jacku a może Drwęca?? , wczoraj opłaciłem kartę. Zapraszam :) Janek, ja już chyba się na "noworoczne" trotki nie wybiorę - no chyba, że ................... bo " dla towarzystwa cygan dał się powiesić" - jakby co co na pewno nie w tym roku ale dzięki za zaproszenie - rozpatrzę, przemyślę, pogadam z małżonką i może na rozpoczęcie sezonu 2016??? - było by miło:)
OK, jakby co, to ja mam do Drwęcy 4 kilometry, wiesz co mam na myśli:))
Czesio kurcze ja dopiero teraz zobaczyłem, że Robban polał na boku. To tak się polewa po kryjomu? ;)))) U was też tak widać? Ernest coś zapodał, ale nie wiadomo jak do tego się zabrać i jak pić :))))). Wczoraj skończyłem nierówną walkę z podłogą, a od nowego tygodnia biorę się za łazienkę :). Nie będę opisywał szczegółów, bo powiecie, ze gamoń jestem, ale nieszczęść ciąg dalszy ;)))). Dziś jeszcze pomaluje i jedno z baśki :). Na Mazurach wcale nie jest za ciepło, ale na plusie. Po chmurach widać, że na słońce nie ma co liczyć.
Witam . O! Taki różowy fartuszek ...
Jędrek taki tam dowcip ;). Nie raz i ja muszę.... ;))).
Witam . O! Taki różowy fartuszek ...
Jędrek taki tam dowcip ;). Nie raz i ja muszę.... ;))).
Już za późno , zamówiłem ten fartuch na allegro :)
Heh Pany i Panie znalazłem sposób jak się wyrwać z domu na ryby, kiedy małżonek, czy małżonka jest przeciwna ;)))). Tylko trza chcieć ;))).
Spotyka się dwóch przyjaciół. Jeden z nich jest od niedawna żonaty.
- Dlaczego nie chodzisz już na ryby?
- Żona mi nie pozwala.
- Spróbuj zrobić tak jak ja. W piątek przygotowuję sobie sprzęt wędkarski i chowam go w piwnicy. W sobotę rano kiedy wstaję z łóżka, odkrywam kołdrę i patrzę na cielsko mojej żony, i mówię:
- I to ma być moja żona? Taki hipopotam?
Wtedy zaczyna się awantura, ona wygania mnie z domu, a ja zabieram sprzęt z piwnicy i idę nad rzekę. Wieczorem wracam do domu z rybami, żona jest zadowolona i godzimy się do następnej soboty... Spróbuj tej metody!
Świeżo upieczony małżonek przygotował wszystko za radą przyjaciela. Wstaje rano w sobotę, odkrywa kołdrę pod którą śpi naga małżonka i mówi:
- A do diabła z rybami! ;)))))
:))))
15 stopni pszczoły sie uaktywniły ! anomalie !
Witam wszystkich po sporej przerwie , pogoda jakby trochę wiosenna , ale ten wiatr brrrr...
Dobry wieczór Marysiu Nad naszą( Wielką Kałużą) było jeszcze gorzej!!
Dobry wieczór :). Hurra Mariola wróciła:)).
Trza ją tradycyjnie powitać..... ;))).
Witam Was i wszystkich powracających do ojczyzny :))Zbynio, po czeskiej wódzie przyjażń może sie krótką okazać po ostatnich doniesieniach hehe.
Witam szefa :). Zbynio to powiedzmy, że to nasza wódka jest;).
Zdrówka :).
Witam z wieczorka , właśnie próbuję miód pitny z biedronki , całkiem fajny trunek .
Witam :) Mam malutkie pytanko do Kolegi Jędrula, może być na priv.... proszę o przepis....z biedronki:)))
A ja polecam Porto Santhiago z Żabki. Właśnie ubyło połowe tego 19% smakołyku.Jest promocja, 2x75 litra za 42 złotki. Jeszcze zdążycie :)))Ps. Albo flaśke za 25 zł.
Dobry wieczór wszystkim i w sumie to już dobranoc :)
Dopiero wróciłem z Lublina :) Chyba się tam przeprowadzę, słoneczko, bezwietrznie, +9*C
Ale robić trzeba.....chmmm, to się jednak jeszcze zastanowię :))))
Witam:) Zbychu robić trzeba, może jest czasami ciężko, ale jestem czwarty miesiąc na wolnym i powiem Ci kurw*cy można dostać bez roboty!!!
Witam Was wszystkich serdecznie i z radością..:)
Fajnie jest też popracować, ujjj, i mieć za to wynagrodzenie, człowiek czuje się w tedy taki dowartościowany i taki potrzebny, ale daj kurze grzędę ...to i dalej wsiądę ...
Janku, znowu dziś mam zły dzień.. najlepiej jak byśmy rodzin i domów nie mieli ino firma, firma, pracowniki mogą się zmieniać, firma musi istnieć.
Życzę Wszystkim dobrej pracy i też poświęcenia więcej dla siebie i rodziny czasu :)))))
Witam :) Mam malutkie pytanko do Kolegi Jędrula, może być na priv.... proszę o przepis....z biedronki:)))
Trzeba złapać biedronkę za nyple i wydoić miodku :)
Witam z wieczorka .
Piwo sie otwórz chopie i sie napij po ty ciynszkiej robocie. Witom na noc :)
Dobry wieczór :). Jędrek jakieś napoje z biedronki lubi, Zbynio siki (tak mówię na piwo), a ja wolę whisky z lodem;))))).
Witam :)) Kilka Biedronek udało mi się upolować, ale gdzie są te.... nyple... i gdzie ten miodek:))
Witam :)) Kilka Biedronek udało mi się upolować, ale gdzie są te.... nyple... i gdzie ten miodek:))
Pod biedronka są nyple heheh .
Witam :) Dzisiaj normalnie powariowali , frank zwariował , współczuję tym co mają kredyty w tej walucie :(
Piwo sie otwórz chopie i sie napij po ty ciynszkiej robocie. Witom na noc :)
Witam wszystkich, no...w końcu jak człowiek do dom ja wrócił :))) Zbynio, w koncu napiję sie jednego browarka, mogę sie nawet nim podzielić z każdym :))
A co Wy z tymi biedronkami ?.. he? :)))) Mam tu taką też jedne :)))
Witam,
Witam :) Dzisiaj normalnie powariowali , frank zwariował , współczuję tym co mają kredyty w tej walucie :
To ja może otworzę tą listę straceńców:((((
Ale nic to - pozostaną mi zakupy w ............. Biedronce.
Witam szanowne grono. Dziś nikt nie polewa ?
Witaj Robcio..., nikt nie polewa bo dopiero Bulbuni :))) coś czuje, że wieczorkiem już zapełnią się te nasze szkiełka :))
Witaj Zbynio , wiedziałem ze wpadniesz na imprezkę !!! Za mną łazi , a niema się z kim napić. Poczekam do wieczorka .
No.. wybiła dwudziesta..dzieci spać kłaść bo dorośli maja teraz czas usiąść do stołu :))
Czakurrrrrr dla wszystkich :)) Oby nam się jak najlepiej :))
A taką se, ze sklepa wyrwałem :)))))
Dobry wieczór :). Na Mazurach wielkie nieszczęście się stało. Ano moja zagonila mnie do remontu i nijak nie idzie się z tego wywinąć, a próbowałem wszystkiego.Co do franka to zawsze były wahania. Powinno się brać kredyty w tym w czym się zarabia, albo przewalutowac kredyt jak kurs jest korzystny... Ciężki tydzień przede mną się zapowiada, ale dam radę :)))).
Hejka Zbyszko, Robcio ma dziś ochotę sobie przechylić kieliszeczka, zaczyna się niewinnie, to może coś poleję na te Twoje przyjście :)))
Zbyszku z wami zawsze :)).
No to Zbyszku:).
Gdzie Jacenty?
Jacek nie pije, bo ktoś mu zajumał kieliszek :)))))
Jaca, Twoje zdrówko, kieliszeczki do wyboru :))) A Czesio to jak ? ...też już nie pije ?:))))))
Czesio nie lubi hahaha;)))). Robban chyba odpadł;))).
Dobry wieczorek :)
Kuźwa jak by Czesio czekał aż wybije 20:00 to by usechł na wiór ....
Ucichło ......to ja posprzątam.
Dzień dobry :). Na Mazurach nieszczęścia ciąg dalszy....., poza tym słonecznie i ciepło :))).
Jancio dobrze, że jesteś :)).
To ja może pomoc podeślę :)).
Witam,Ja nie piłem więc nie sprzątam ale dzięki za pamięć i kielonek dla mnie:))
zbynio 33 oby nie było gorzej bo jak to mawiają "nieszczęścia chodzą parami"
Co za franca z tego franka nawet go uchlać nie daje rady żeby się trochę ztoczył:)) po głębszej analizie wychodzi na to, że jeden kołowrotek miesięcznie mam w plecy:((
A tak w temacie pogody to jestem aktualnie po spacerze z psem i ....... gdyby nie pozostałości pseudo lodu na jeziorze to bym się mocno zastanowił, czy groszkiem na jazia nie zacząć sypać:)
Witajcie w piateczek :)))
A tak w temacie pogody to jestem aktualnie po spacerze z psem i ....... gdyby nie pozostałości pseudo lodu na jeziorze to bym się mocno zastanowił, czy groszkiem na jazia nie zacząć sypać:)
Jacku a może Drwęca?? , wczoraj opłaciłem kartę. Zapraszam :)
Uwaga! Robert znowu podpuszcza, ..... a sprzątać nie ma komu :)))
No dobra jestem dziś dyżurny:))
Jacku a może Drwęca?? , wczoraj opłaciłem kartę. Zapraszam :)
Janek, ja już chyba się na "noworoczne" trotki nie wybiorę - no chyba, że ................... bo " dla towarzystwa cygan dał się powiesić" - jakby co co na pewno nie w tym roku ale dzięki za zaproszenie - rozpatrzę, przemyślę, pogadam z małżonką i może na rozpoczęcie sezonu 2016??? - było by miło:)
Panowie ,gdzie jesteście. Sobie polałem i czekam na Was.
To jeszcze zagrychę na stół stawiam.
Resztę musi ktoś mi pomoc grillować
Dobry z samego rana :). Ernest, a co to za trunek wspaniały spozywasz? :))
Dzień dobry z samego rana ;) D.G. temperatura ostro idzie w górę .... chyba że wybuchł pożar u sąsiada na poddaszu .Dach przed chwilą "biały" już jest "czarny" ...a zielony samochód nadal "biały" ;)))
Kurde, wczorajszą datę trzeba chyba zapisać w jakiejś księdze "AA" ... NIE BYŁO CHĘTNYCH NA IMPREZKĘ ....świat się kończy ;(
Dzień dobry:) Nie, nie świat się nie kończy, przynajmniej u mnie:))
Wczoraj wyrwał mnie z domu pilny telefon, po co ja kuźwa pojechałem......
Jacku a może Drwęca?? , wczoraj opłaciłem kartę. Zapraszam :)
Janek, ja już chyba się na "noworoczne" trotki nie wybiorę - no chyba, że ................... bo " dla towarzystwa cygan dał się powiesić" - jakby co co na pewno nie w tym roku ale dzięki za zaproszenie - rozpatrzę, przemyślę, pogadam z małżonką i może na rozpoczęcie sezonu 2016??? - było by miło:)
OK, jakby co, to ja mam do Drwęcy 4 kilometry, wiesz co mam na myśli:))
Czesio kurcze ja dopiero teraz zobaczyłem, że Robban polał na boku. To tak się polewa po kryjomu? ;)))) U was też tak widać? Ernest coś zapodał, ale nie wiadomo jak do tego się zabrać i jak pić :))))).
Wczoraj skończyłem nierówną walkę z podłogą, a od nowego tygodnia biorę się za łazienkę :). Nie będę opisywał szczegółów, bo powiecie, ze gamoń jestem, ale nieszczęść ciąg dalszy ;)))). Dziś jeszcze pomaluje i jedno z baśki :). Na Mazurach wcale nie jest za ciepło, ale na plusie. Po chmurach widać, że na słońce nie ma co liczyć.