Czołem z wieczorka, ha ha Zbyszku widziałem już większe szczupaczki. Ważne,że jakiekolwiek są tylko tych większych cosik mało widać. Te dwie 60-tki (te największe )co złowiłem tej jesieni to troszkę mało. Przecież musza gdzieś być, są małe to i duże muszą być. Fakt, że rybacy u nas sieci co dzienne stawiają i to jest największe zło tego jeziora. Pożyjemy zobaczymy, puki co Zbyszku wytargaj jutro porządnego zębatego. Powodzenia ci życzę :)
Fajny kaczorek ;)Ja dziś dopełniając dnia 13 stego w głównej roli straciłem bolenia na rekord polski takiej walki jeszcze z boleniem nie przeżyłem, miałem już rybę 81 cm ale ten...hmm ;)20 minut holu podpłynął do mnie na płyciznę uciekł na środek znów przymurował i zszedł...Masakra ;)Zmusił mnie do biegu w dodatku przez krzaczory po pachy i kąpiel w strumyku ;)Dodam że wyciągnął mi prawie całą plecionkę 0,18 ze szpulki, kij mam do 42g a pracował jak stary bizon na żniwach w pocie czoła z palącym się paskiem klinowym ;)Pozdro
Oś k****a, To się nazywa pech. Szczęście tak blisko, a jakże daleko. Ja tu o szczupaczkach 60-ach; a ty Tomku takiego bolenia na wyciągnięcie reki miałeś. Życie jest paskudne, kurcze taka ryba, pewnie jeszcze nogi nadal jak z waty i ręce drżą.
Ten hol trwał by jeszcze dobre 10 min, a na chama jak bym go przytrzymał to by mi kij z przelotek obrał na bank ;)Troche nie fart wisiał za skórkę i się przerwała po tak długim czasie...Powiem Ci Niutek po ciemku fajnie się biega po tych krzakach ;))Mimo że go straciłem jestem spełniony bo zrobiłem wszystko ok spadł nie z mojej gapy = tak musiało być widocznie...Uleczyłem się pobiciem sandala w gumę na pusto i jednym wyjściem do woblera tez mętnego ;)13stego nie jest łaskawy ;)
Mimo że go straciłem jestem spełniony bo zrobiłem wszystko ok spadł nie z mojej gapy = tak musiało być widocznie..
Tomku musiało, nie musiało, ale stało się. Fakt zrobiłeś co tylko mogłeś, ale żal i niedosyt na pewno pozostanie. Podejrzewam, że go będziesz wspominał bardzo długo, jeśli nie do końca życia. To chyba była ryba życia, a tak niewiele brakowało.
Ale dziś miałem zabawe z kaczkami 40-46 cm.Na Irkowe koguty :)) Więcej spadło niż wyciągnięte,ale i tak zabawa była a jutro stres,bo jeszcze bata uje#$%^&m najdłuższego ;( Trzeba tykę uruchochochomić na jutro ;/ Szkoda,że u mnie zawodów spiningowych tak często niema jak spławikowych.
Ja tam nie biorę udziału w zawodach , kiedyś kilka razy byłem a tak to tylko zakładowe przy piwku i grillu ...Jestem jakoś bez życia po tej stracie ryby... idę spać Połamania koledzy ;)Pozdro
"Kto wie czy taka ryba trafi mi się jeszcze na kiju..."
Gdybym miał obstawiać u bukmachera, to postawiłbym, że nie. Aczkolwiek rękę i zamiłowanie do wędkarstwa posiadasz, a i rybki cie bardzo lubią. Także wszystko możliwe, ale i tak szkoda. Była tak blisko, nieopodal, ale zawsze nieopodal . Tak teraz mi się przypomniały,te słowa Adasia Mickiewicza " Już był w ogródku, już witał się z gąską;"
Tak teraz mi się przypomniały,te słowa Adasia Mickiewicza " Już był w ogródku, już witał się z gąską;"
Wiesz...cieszę się choć że go zobaczyłem bo na pewno nie zobaczę takiego Bolka od zaraz przypominać będę te rybsko w zamkniętych oczach do końca życia;)...Z drugiej strony, kto wie jestem często nad rzeką może obdarzy mnie czymś za te "sprzątania świata " które często urządzam sprzątając miejscówki a nie jak co niektórzy walają sobie plecionki pod nogi obalając się o to po zmroku...Pozdro ;)
Tak teraz mi się przypomniały,te słowa Adasia Mickiewicza " Już był w ogródku, już witał się z gąską;"
Wiesz...cieszę się choć że go zobaczyłem bo na pewno nie zobaczę takiego Bolka od zaraz przypominać będę te rybsko w zamkniętych oczach do końca życia;)...Z drugiej strony, kto wie jestem często nad rzeką może obdarzy mnie czymś za te "sprzątania świata " które często urządzam sprzątając miejscówki a nie jak co niektórzy walają sobie plecionki pod nogi obalając się o to po zmroku...Pozdro ;)
....mimo że wczoraj Tomku rozmawialiśmy sobie o tym obalaniu...to i tak przypominając to zdarzenie poprawiłeś mi humor:))) po wczorajszej mojej porażce...(: spotkamy się za tydzień to jeden drugiemu będzie podbierał rekordy...:))))
Witam, nie było mnie kilka dni...Przede wszystkim gratulacje dla Edytki, Henia, Tomka - nareszcie - i Szymona za sukcesy wędkarskie. Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ? Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ?
Hej Zbyszku!:)Myślę że można by spróbować na popery albo uklejo podobne wobki i sięgać je z 50-60 m?Ciężko mi powiedzieć co do łowienia w jeziorze tej ryby, nawet nigdy jej nie złowiłem na stojącej zupie ;/Wczorajszy chodził jak " ta lala " szkoda że zszedł ale przynajmniej go widziałem...Bardziej Tarpona przypominał niż bolka a odjazdy robił niczym Łosoś...Pozdrawiam
....mimo że wczoraj Tomku rozmawialiśmy sobie o tym obalaniu...to i tak przypominając to zdarzenie poprawiłeś mi humor:))) po wczorajszej mojej porażce...(: spotkamy się za tydzień to jeden drugiemu będzie podbierał rekordy...:)))) P:)
Fajnie by było chociaż branie zaliczyć sądząc po tym jak sandacze gonią na płyciznach, dziś dwa namierzyłem ale czułem jeszcze tą wczorajszą rybę na kiju...łowiłem jakoś bez wiary i nawet brania nie zaliczyłem a sandały świrowały w najlepsze;)Pozdro
Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
Co się stało więc z tymi sandaczami? zeszły ze zbiornika czy jaki pies?A próbowałeś w nietypowych dla nich miejscach ? może wyniosły się po za rejon rybackich sieci?Pozdrawiam
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty. Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty. Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
To faktycznie nie dobrze :-/Może i dla tego sandacz znikł bo uklei zabrakło w ekosystemie ;)))Są tutaj mistrzowie na portalu w łowieniu bolków w zupie stojącej więc oni powinni głos zabrać ja to jestem laik, łowię je w nocy ...a uganiać się nie uganiam poprostu czasami 3-4 razy w roku najdzie mnie i atakuję bolki ;)Pozdrawiam serdecznie;)
Tomek, zazdroszcze Ci tego spotkania z mega torpedą. Mój z zeszłego roku aż tak monstrualny nie był ale również przyspożył mi troche wrażeń i wewnętrznego rozdygotania zwłaszcza w końcowej fazie cholu (zostałem cały zmoczony a podebranie z łódki bez podbieraka graniczyło z cudem).
P.S. Jeżeli chodzi o moje ostatnie "wyniki" i śmieci w postaci żyłek/plecionek walających się po brzegu to wczoraj oprócz 2 mikro szczupaczków zaplątałem sie właśnie w takowe i wściekły zacząłem zwijać to dziadostwo i......... na końcu nawet nie w wodzie tylko gdzieś w trawie był zestaw z bocznym trokiem z adekwatnym ciężarkiem i Mepssem Black Fury 2 zapiętym na mega morskiej agrafce z krętlikiem. Do tej pory się zastanawiam czym kierował autor takowego zestawu ale Mepssik bardzo mnie ucieszył zwłaszcza, że takowych używam (ten na pewnonie był mój).
Witam, nie było mnie kilka dni...Przede wszystkim gratulacje dla Edytki, Henia, Tomka - nareszcie - i Szymona za sukcesy wędkarskie. Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ? Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
.........a nie mówiłam ?) ;) ...........nuuuuudy, do tego zimno.... błeeeee Trzeba być twardzielem, żeby to wytrzymać i zdrowiem nie przypłacić. Gratuluję wszystkim udanych połowów, Edytka też jest taki twardziej, bo nawet na lód chodzi łowić .........brrrrrrrr.........
Witam, nie było mnie kilka dni...Przede wszystkim gratulacje dla Edytki, Henia, Tomka - nareszcie - i Szymona za sukcesy wędkarskie. Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ? Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
Sandaczy może nie ma za wiele w tym zbiorniku,ale z pewnością są.Zawodnicy poszli na łatwiznę która przynosi punkty,czyli dłubanie tego czego jest najwięcej.Jak by wprowadzono wymiar okonia 25cm+ to wielu zawodników obrała by inną taktykę,szukając innych ryb.Większośc zawodników którzy przeszli eliminacje pomyślnie by dostac się na takie mistrzostwa,to nie elita spinningowa,tylko dłubacze okonków i wzdrążek którymi najczęściej wygrywa się zawody okręgowe i z cyklu Grand Prix,więc takie zawody nie są w stanie określic co tak naprawdę "w trawie piszczy"
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty. Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
To faktycznie nie dobrze :-/Może i dla tego sandacz znikł bo uklei zabrakło w ekosystemie ;)))Są tutaj mistrzowie na portalu w łowieniu bolków w zupie stojącej więc oni powinni głos zabrać ja to jestem laik, łowię je w nocy ...a uganiać się nie uganiam poprostu czasami 3-4 razy w roku najdzie mnie i atakuję bolki ;)Pozdrawiam serdecznie;)
Tomku,na grube rapy z "zupy" najlepszy jest trolling w toni.;-)
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty. Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
To faktycznie nie dobrze :-/Może i dla tego sandacz znikł bo uklei zabrakło w ekosystemie ;)))Są tutaj mistrzowie na portalu w łowieniu bolków w zupie stojącej więc oni powinni głos zabrać ja to jestem laik, łowię je w nocy ...a uganiać się nie uganiam poprostu czasami 3-4 razy w roku najdzie mnie i atakuję bolki ;)Pozdrawiam serdecznie;)
Tomku,na grube rapy z "zupy" najlepszy jest trolling w toni.;-)
Jak wspomniałem co do tych rap jestem kompletny laik ;)Dziś 20 pstryków na warcie i jeden na kiju mały...dziurawiły ogonki i przygniatały do dna , nic konkretnego zmiana pogody wisi w powietrzu ;)
Radku przyjedź i rozwiej moje wątpliwości - zapraszam.
Twoim zdaniem sandacze wyginęły w tym zbiorniku?Bodajże tak niedawno wklejałeś fotki z sandaczami z tego zbiornika,jak się nie mylę.Jeśli wyginęły,to czy domyślasz się co może byc tego przyczyną?
Dobry wieczór wszystkim:) Wyskoczyliśmy na 1,5 godziny na rybki i ja przede wszystkim aby wypróbować nowego sliderka którego niedawno kupiłam.Tym razem mi szczęście dopisało i jeden szczupaczek pokusie się nie oparł:)
Radku - taki wpis umieściłem na stronie mojego koła:
W dniach 11 - 14.10.2012 odbyły się XXV Mistrzostwa Polski w
spinningu w kategorii seniorów i juniorów. Miejscem rywalizacji
(sektorami) były zbiorniki Przeczyce, Dziećkowice i Poraj, startowało
ponad 170 wędkarzy z całego kraju. Nasze koło reprezentował kolega
Marcin Dziwiński, a Włodzimierz Weber, Florian Pluta i Zbigniew
Sobierajski sędziowali przez trzy dni wędkarzom rywalizującym na naszym
akwenie. Mała fotorelacja w galerii. Kolega Marcin w pierwszej godzinie
tury nie dał złudzeń w rywalizacji na swoim zbiorniku i wyjął (po drugim
braniu) szczupaka 60 cm, później dołożył jeszcze trzy okonie. Ponieważ
jedną z tur wyzerował, więc nie mógł się liczyć w klasyfikacji końcowej.
Mała retrospekcja w temacie rybostanu zbiornika Poraj. W ciągu
trzydniowej rywalizacji najlepszych spinningistów Polski nie został
złowiony ani jeden sandacz, zgłoszono 10 szczupaków 50 - 62 cm i dość
dużo (myślę, że ponad 100 ) okoni, ale ich rozmiary nie były powalające -
głównie w okolicach miary. Boczny trok był najczęściej stosowaną metodą
połowu z tym, że technika prowadzenia u każdego zawodnika inna. Główka
5-6 gram ozdobiona gumką do Drop- Shota też była często używana. Kolory
tradycyjne - zieleń + brokat, fiolet w różnych odcieniach i mleczne
(niektórzy nazywają je "majtkowe").
Były
używane wirówki różnego kalibru i kolorów i gumy 5-10 cm na sandacze.
Niektórzy stawali w nietypowych - jak dla mnie - miejscach i łowili
cudacznymi wynalazkami. Na większości łodzi było po 10 wędzisk w
przeróżnych zestawieniach. Ciekawe było to iż miejsca w których było
dużo brań w piątek w sobotę i niedzielę świeciły pustkami - czyli
pokłute rybki odpływały (lub nie żerowały), a na ich miejsce nowe nie
przybyły. Wnioski: trzeba wnioskować o odłowy kontrolne (nadzorowane i
kontrolowane przez przedstawicieli kół) które by dały obraz rybostanu
naszego akwenu, szczególnie jego ryb drapieżnych. Jeśli można
stwierdzić, że populacja okonia powoli się odradza, to już to
stwierdzenie przy szczupaku i sandaczu nie ma miejsca, a wręcz
przeciwnie - GATUNKI TE ZANIKAJĄ. O takie stwierdzenie mogę się pokusić
po kilkudziesięciu latach wędkowania na Poraju, upewniły mnie w tym
przekonaniu wyniki w XXV MP a potwierdzenia szukam w odłowach
kontrolnych. Proszę o poważną dyskusję na ten temat, a Wasze postulaty
zgłoszę - jako delegat - na Walnym Zebraniu Delegatów Okręgu.
Radku przyjedź i rozwiej moje wątpliwości - zapraszam.
Twoim zdaniem sandacze wyginęły w tym zbiorniku?Bodajże tak niedawno wklejałeś fotki z sandaczami z tego zbiornika,jak się nie mylę.Jeśli wyginęły,to czy domyślasz się co może byc tego przyczyną?
Radku, przecież Zbyszek (Zibi) cały rok nam pisał, że nie może złowić sandacza na Poraju. ........już nawet coś o zbieraniu znaczków czytałam ;) ....dobrze, że się grzybki wtedy pojawiły.
Gratulacje Edytko ! Ja troszkę chorowałam, ale postanowiłam się nie dać chorobie do końca i wracam do sił i humoru ;) A podobno im gorsze w smaku, tym skuteczniejsze ........błeeeeeee
Witaj Zbyszku:) Dziękuję bardzo,ale trafił się po tygodniu, a w rzeczy samej prawie codziennie chodziłam na rybki oprócz niedzieli i Niutek łowił, a ja niestety nie. Witaj Olu:)Dziękuję, a co to grypka cię dopadła?Ale najważniejsze, że do zdrowia dochodzisz i jesteś już z nami:)
Dobry wieczór wszystkim:),,,.Witam Edytkę z pięknym szczupakiem,,no i pięknie wabiącym slide rem:):) Powitać Ole....., i w końcu już jesteś Zbyszku:):),,oj widzę że se nie powędkowałeś? Byłem w niedziele i nic nie złowiłem:(, liczę na następną:):):),pozdrawiam:)
Witaj Zbyszku:) A owszem Slider to ponętna przynęta zwabi nawet najbardziej leniwego szczupaka:) No cóż nie ta niedziela to następna i na pewno go złowisz:)
Powitać Czesia:):),jasny gwint..taka impreza się szykuje a mnie komp coś szwankuje ,czekam na nową stronę ze 4min,,kurcze wszyscy będą już po......dużo małym a ja nawet nie zdążę do stołu podejść:):):),dziś se pewno odpuszczę:):)
Czołem z wieczorka, ha ha Zbyszku widziałem już większe szczupaczki. Ważne,że jakiekolwiek są tylko tych większych cosik mało widać. Te dwie 60-tki (te największe )co złowiłem tej jesieni to troszkę mało. Przecież musza gdzieś być, są małe to i duże muszą być. Fakt, że rybacy u nas sieci co dzienne stawiają i to jest największe zło tego jeziora. Pożyjemy zobaczymy, puki co Zbyszku wytargaj jutro porządnego zębatego. Powodzenia ci życzę :)
Miłej i pogodnej soboty życzę.
Fajny kaczorek ;)Ja dziś dopełniając dnia 13 stego w głównej roli straciłem bolenia na rekord polski takiej walki jeszcze z boleniem nie przeżyłem, miałem już rybę 81 cm ale ten...hmm ;)20 minut holu podpłynął do mnie na płyciznę uciekł na środek znów przymurował i zszedł...Masakra ;)Zmusił mnie do biegu w dodatku przez krzaczory po pachy i kąpiel w strumyku ;)Dodam że wyciągnął mi prawie całą plecionkę 0,18 ze szpulki, kij mam do 42g a pracował jak stary bizon na żniwach w pocie czoła z palącym się paskiem klinowym ;)Pozdro
Oś k****a, To się nazywa pech. Szczęście tak blisko, a jakże daleko. Ja tu o szczupaczkach 60-ach; a ty Tomku takiego bolenia na wyciągnięcie reki miałeś. Życie jest paskudne, kurcze taka ryba, pewnie jeszcze nogi nadal jak z waty i ręce drżą.
Ten hol trwał by jeszcze dobre 10 min, a na chama jak bym go przytrzymał to by mi kij z przelotek obrał na bank ;)Troche nie fart wisiał za skórkę i się przerwała po tak długim czasie...Powiem Ci Niutek po ciemku fajnie się biega po tych krzakach ;))Mimo że go straciłem jestem spełniony bo zrobiłem wszystko ok spadł nie z mojej gapy = tak musiało być widocznie...Uleczyłem się pobiciem sandala w gumę na pusto i jednym wyjściem do woblera tez mętnego ;)13stego nie jest łaskawy ;)
Mimo że go straciłem jestem spełniony bo zrobiłem wszystko ok spadł nie z mojej gapy = tak musiało być widocznie..
Tomku musiało, nie musiało, ale stało się. Fakt zrobiłeś co tylko mogłeś, ale żal i niedosyt na pewno pozostanie. Podejrzewam, że go będziesz wspominał bardzo długo, jeśli nie do końca życia. To chyba była ryba życia, a tak niewiele brakowało.
Z pewnością ...Widok w świetle ledowej lampy około metrowej torpedy masakra;);)Kto wie czy taka ryba trafi mi się jeszcze na kiju...
Jutro zawody spławikowe,tydzień temu 1 msc.Zobaczymy teraz.
Trzymcie kciuczki za mnie ;))
pozdrawiam.
Powodzenia ;)
hehe dzięki,Tomeczek no -life wieczorem ?
Ale dziś miałem zabawe z kaczkami 40-46 cm.Na Irkowe koguty :)) Więcej spadło niż wyciągnięte,ale i tak zabawa była a jutro stres,bo jeszcze bata uje#$%^&m najdłuższego ;( Trzeba tykę uruchochochomić na jutro ;/ Szkoda,że u mnie zawodów spiningowych tak często niema jak spławikowych.
Ja tam nie biorę udziału w zawodach , kiedyś kilka razy byłem a tak to tylko zakładowe przy piwku i grillu ...Jestem jakoś bez życia po tej stracie ryby... idę spać Połamania koledzy ;)Pozdro
"Kto wie czy taka ryba trafi mi się jeszcze na kiju..."
Gdybym miał obstawiać u bukmachera, to postawiłbym, że nie. Aczkolwiek rękę i zamiłowanie do wędkarstwa posiadasz, a i rybki cie bardzo lubią. Także wszystko możliwe, ale i tak szkoda. Była tak blisko, nieopodal, ale zawsze nieopodal . Tak teraz mi się przypomniały,te słowa Adasia Mickiewicza " Już był w ogródku, już witał się z gąską;"
Ja jeszcze 5 razy sprawdzę czy wszycho mam na jutro i ... :))
muzyczkę jakąś na jutro trzeba ogarnąć na szybkie tempo z uklejką w tango ;)
Szymonie powodzenia jutro na zawodach ci życzę, niech ci uklejki kija połamią ;)
Tak teraz mi się przypomniały,te słowa Adasia Mickiewicza " Już był w ogródku, już witał się z gąską;"
Wiesz...cieszę się choć że go zobaczyłem bo na pewno nie zobaczę takiego Bolka od zaraz przypominać będę te rybsko w zamkniętych oczach do końca życia;)...Z drugiej strony, kto wie jestem często nad rzeką może obdarzy mnie czymś za te "sprzątania świata " które często urządzam sprzątając miejscówki a nie jak co niektórzy walają sobie plecionki pod nogi obalając się o to po zmroku...Pozdro ;)
Tak teraz mi się przypomniały,te słowa Adasia Mickiewicza " Już był w ogródku, już witał się z gąską;"
Wiesz...cieszę się choć że go zobaczyłem bo na pewno nie zobaczę takiego Bolka od zaraz przypominać będę te rybsko w zamkniętych oczach do końca życia;)...Z drugiej strony, kto wie jestem często nad rzeką może obdarzy mnie czymś za te "sprzątania świata " które często urządzam sprzątając miejscówki a nie jak co niektórzy walają sobie plecionki pod nogi obalając się o to po zmroku...Pozdro ;)
....mimo że wczoraj Tomku rozmawialiśmy sobie o tym obalaniu...to i tak przypominając to zdarzenie poprawiłeś mi humor:))) po wczorajszej mojej porażce...(: spotkamy się za tydzień to jeden drugiemu będzie podbierał rekordy...:))))
P:)
Witam koledzy zmachany po zawodach,ale szczęśliwie wróciłem z 2 miejscem o Puchar Jesieni.
3.959 kg.
I Piękny Ja ;D
No no no :)).... moje gratulacje :))) Ciężki ten puchar ...3.959 kg.
Witam, nie było mnie kilka dni...Przede wszystkim gratulacje dla Edytki, Henia, Tomka - nareszcie - i Szymona za sukcesy wędkarskie. Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ?
Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ?
Hej Zbyszku!:)Myślę że można by spróbować na popery albo uklejo podobne wobki i sięgać je z 50-60 m?Ciężko mi powiedzieć co do łowienia w jeziorze tej ryby, nawet nigdy jej nie złowiłem na stojącej zupie ;/Wczorajszy chodził jak " ta lala " szkoda że zszedł ale przynajmniej go widziałem...Bardziej Tarpona przypominał niż bolka a odjazdy robił niczym Łosoś...Pozdrawiam
....mimo że wczoraj Tomku rozmawialiśmy sobie o tym obalaniu...to i tak przypominając to zdarzenie poprawiłeś mi humor:))) po wczorajszej mojej porażce...(: spotkamy się za tydzień to jeden drugiemu będzie podbierał rekordy...:))))
P:)
Fajnie by było chociaż branie zaliczyć sądząc po tym jak sandacze gonią na płyciznach, dziś dwa namierzyłem ale czułem jeszcze tą wczorajszą rybę na kiju...łowiłem jakoś bez wiary i nawet brania nie zaliczyłem a sandały świrowały w najlepsze;)Pozdro
Witam koledzy zmachany po zawodach,ale szczęśliwie wróciłem z 2 miejscem o Puchar Jesieni.
3.959 kg.
I Piękny Ja ;D
Gratki Szymonie!:)
Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
Co się stało więc z tymi sandaczami? zeszły ze zbiornika czy jaki pies?A próbowałeś w nietypowych dla nich miejscach ? może wyniosły się po za rejon rybackich sieci?Pozdrawiam
Witam koledzy zmachany po zawodach,ale szczęśliwie wróciłem z 2 miejscem o Puchar Jesieni.
3.959 kg.
I Piękny Ja ;D
Gratki Szymonie!:)Dziękuję ;)
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty.
Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty.
Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
To faktycznie nie dobrze :-/Może i dla tego sandacz znikł bo uklei zabrakło w ekosystemie ;)))Są tutaj mistrzowie na portalu w łowieniu bolków w zupie stojącej więc oni powinni głos zabrać ja to jestem laik, łowię je w nocy ...a uganiać się nie uganiam poprostu czasami 3-4 razy w roku najdzie mnie i atakuję bolki ;)Pozdrawiam serdecznie;)
Cześć Wszystkim,
Tomek, zazdroszcze Ci tego spotkania z mega torpedą. Mój z zeszłego roku aż tak monstrualny nie był ale również przyspożył mi troche wrażeń i wewnętrznego rozdygotania zwłaszcza w końcowej fazie cholu (zostałem cały zmoczony a podebranie z łódki bez podbieraka graniczyło z cudem).
P.S. Jeżeli chodzi o moje ostatnie "wyniki" i śmieci w postaci żyłek/plecionek walających się po brzegu to wczoraj oprócz 2 mikro szczupaczków zaplątałem sie właśnie w takowe i wściekły zacząłem zwijać to dziadostwo i......... na końcu nawet nie w wodzie tylko gdzieś w trawie był zestaw z bocznym trokiem z adekwatnym ciężarkiem i Mepssem Black Fury 2 zapiętym na mega morskiej agrafce z krętlikiem. Do tej pory się zastanawiam czym kierował autor takowego zestawu ale Mepssik bardzo mnie ucieszył zwłaszcza, że takowych używam (ten na pewnonie był mój).
Witam, nie było mnie kilka dni...Przede wszystkim gratulacje dla Edytki, Henia, Tomka - nareszcie - i Szymona za sukcesy wędkarskie. Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ?
Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
.........a nie mówiłam ?) ;) ...........nuuuuudy, do tego zimno.... błeeeee
Trzeba być twardzielem, żeby to wytrzymać i zdrowiem nie przypłacić.
Gratuluję wszystkim udanych połowów, Edytka też jest taki twardziej, bo nawet na lód chodzi łowić .........brrrrrrrr.........
Olu jestem zahartowany ponieważ uwielbiam łowy podlodowe. Nie wolno być mientki, trzeba twardy być - jak by powiedział nasz idol Ferdynand K.
Witam, nie było mnie kilka dni...Przede wszystkim gratulacje dla Edytki, Henia, Tomka - nareszcie - i Szymona za sukcesy wędkarskie. Tomku na Poraju są bolenie 80 + tylko jak się do nich dobrać ?
Mój zbiornik potwierdził prawdę o sandaczach, ponad 120 najlepszych wędkarzy w Polsce nie złowiło tej rybki przez trzy dni. Padło 10 szczupaków i dość dużo okoni - ale drobnych. Trzy dni sędziowałem, po 7 godzin na wodzie bez wędek - męczarnia.
Sandaczy może nie ma za wiele w tym zbiorniku,ale z pewnością są.Zawodnicy poszli na łatwiznę która przynosi punkty,czyli dłubanie tego czego jest najwięcej.Jak by wprowadzono wymiar okonia 25cm+ to wielu zawodników obrała by inną taktykę,szukając innych ryb.Większośc zawodników którzy przeszli eliminacje pomyślnie by dostac się na takie mistrzostwa,to nie elita spinningowa,tylko dłubacze okonków i wzdrążek którymi najczęściej wygrywa się zawody okręgowe i z cyklu Grand Prix,więc takie zawody nie są w stanie określic co tak naprawdę "w trawie piszczy"
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty.
Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
To faktycznie nie dobrze :-/Może i dla tego sandacz znikł bo uklei zabrakło w ekosystemie ;)))Są tutaj mistrzowie na portalu w łowieniu bolków w zupie stojącej więc oni powinni głos zabrać ja to jestem laik, łowię je w nocy ...a uganiać się nie uganiam poprostu czasami 3-4 razy w roku najdzie mnie i atakuję bolki ;)Pozdrawiam serdecznie;)
Tomku,na grube rapy z "zupy" najlepszy jest trolling w toni.;-)
Taka prawda kol. JOPEK i dlatego nie lubie jeździć na zawody.
Radku przyjedź i rozwiej moje wątpliwości - zapraszam.
Tomku, moje próby od czerwca są... jakie są, ale przyjechali najlepsi spinningiści i wędkowali nietypowo i na nietypowe przynęty.
Co do boleni to na Poraju nie występuje ukleja, więc wszelkie uklejopodobne nie mają racji bytu.
To faktycznie nie dobrze :-/Może i dla tego sandacz znikł bo uklei zabrakło w ekosystemie ;)))Są tutaj mistrzowie na portalu w łowieniu bolków w zupie stojącej więc oni powinni głos zabrać ja to jestem laik, łowię je w nocy ...a uganiać się nie uganiam poprostu czasami 3-4 razy w roku najdzie mnie i atakuję bolki ;)Pozdrawiam serdecznie;)
Tomku,na grube rapy z "zupy" najlepszy jest trolling w toni.;-)
Jak wspomniałem co do tych rap jestem kompletny laik ;)Dziś 20 pstryków na warcie i jeden na kiju mały...dziurawiły ogonki i przygniatały do dna , nic konkretnego zmiana pogody wisi w powietrzu ;)
Radku przyjedź i rozwiej moje wątpliwości - zapraszam.
Twoim zdaniem sandacze wyginęły w tym zbiorniku?Bodajże tak niedawno wklejałeś fotki z sandaczami z tego zbiornika,jak się nie mylę.Jeśli wyginęły,to czy domyślasz się co może byc tego przyczyną?
Dobry wieczór wszystkim:) Wyskoczyliśmy na 1,5 godziny na rybki i ja przede wszystkim aby wypróbować nowego sliderka którego niedawno kupiłam.Tym razem mi szczęście dopisało i jeden szczupaczek pokusie się nie oparł:)
Radku - taki wpis umieściłem na stronie mojego koła:
W dniach 11 - 14.10.2012 odbyły się XXV Mistrzostwa Polski w spinningu w kategorii seniorów i juniorów. Miejscem rywalizacji (sektorami) były zbiorniki Przeczyce, Dziećkowice i Poraj, startowało ponad 170 wędkarzy z całego kraju. Nasze koło reprezentował kolega Marcin Dziwiński, a Włodzimierz Weber, Florian Pluta i Zbigniew Sobierajski sędziowali przez trzy dni wędkarzom rywalizującym na naszym akwenie. Mała fotorelacja w galerii. Kolega Marcin w pierwszej godzinie tury nie dał złudzeń w rywalizacji na swoim zbiorniku i wyjął (po drugim braniu) szczupaka 60 cm, później dołożył jeszcze trzy okonie. Ponieważ jedną z tur wyzerował, więc nie mógł się liczyć w klasyfikacji końcowej. Mała retrospekcja w temacie rybostanu zbiornika Poraj. W ciągu trzydniowej rywalizacji najlepszych spinningistów Polski nie został złowiony ani jeden sandacz, zgłoszono 10 szczupaków 50 - 62 cm i dość dużo (myślę, że ponad 100 ) okoni, ale ich rozmiary nie były powalające - głównie w okolicach miary. Boczny trok był najczęściej stosowaną metodą połowu z tym, że technika prowadzenia u każdego zawodnika inna. Główka 5-6 gram ozdobiona gumką do Drop- Shota też była często używana. Kolory tradycyjne - zieleń + brokat, fiolet w różnych odcieniach i mleczne (niektórzy nazywają je "majtkowe").
Były używane wirówki różnego kalibru i kolorów i gumy 5-10 cm na sandacze. Niektórzy stawali w nietypowych - jak dla mnie - miejscach i łowili cudacznymi wynalazkami. Na większości łodzi było po 10 wędzisk w przeróżnych zestawieniach. Ciekawe było to iż miejsca w których było dużo brań w piątek w sobotę i niedzielę świeciły pustkami - czyli pokłute rybki odpływały (lub nie żerowały), a na ich miejsce nowe nie przybyły. Wnioski: trzeba wnioskować o odłowy kontrolne (nadzorowane i kontrolowane przez przedstawicieli kół) które by dały obraz rybostanu naszego akwenu, szczególnie jego ryb drapieżnych. Jeśli można stwierdzić, że populacja okonia powoli się odradza, to już to stwierdzenie przy szczupaku i sandaczu nie ma miejsca, a wręcz przeciwnie - GATUNKI TE ZANIKAJĄ. O takie stwierdzenie mogę się pokusić po kilkudziesięciu latach wędkowania na Poraju, upewniły mnie w tym przekonaniu wyniki w XXV MP a potwierdzenia szukam w odłowach kontrolnych. Proszę o poważną dyskusję na ten temat, a Wasze postulaty zgłoszę - jako delegat - na Walnym Zebraniu Delegatów Okręgu.
Radku przyjedź i rozwiej moje wątpliwości - zapraszam.
Twoim zdaniem sandacze wyginęły w tym zbiorniku?Bodajże tak niedawno wklejałeś fotki z sandaczami z tego zbiornika,jak się nie mylę.Jeśli wyginęły,to czy domyślasz się co może byc tego przyczyną?
Radku, przecież Zbyszek (Zibi) cały rok nam pisał, że nie może złowić sandacza na Poraju.
........już nawet coś o zbieraniu znaczków czytałam ;) ....dobrze, że się grzybki wtedy pojawiły.
Edytka normalnie powala - kolejne gratulacje !
Ola nam zdrowieje, będą ciekawe dyskusje na wszelkie tematy, przecież to jest "WITAJCIE"
Gratulacje Edytko !
Ja troszkę chorowałam, ale postanowiłam się nie dać chorobie do końca i wracam do sił i humoru ;)
A podobno im gorsze w smaku, tym skuteczniejsze ........błeeeeeee
Witaj Zbyszku:) Dziękuję bardzo,ale trafił się po tygodniu, a w rzeczy samej prawie codziennie chodziłam na rybki oprócz niedzieli i Niutek łowił, a ja niestety nie.
Witaj Olu:)Dziękuję, a co to grypka cię dopadła?Ale najważniejsze, że do zdrowia dochodzisz i jesteś już z nami:)
Dobry wieczór wszystkim:),,,.Witam Edytkę z pięknym szczupakiem,,no i pięknie wabiącym slide rem:):) Powitać Ole....., i w końcu już jesteś Zbyszku:):),,oj widzę że se nie powędkowałeś? Byłem w niedziele i nic nie złowiłem:(, liczę na następną:):):),pozdrawiam:)
Witaj Zbyszku:) A owszem Slider to ponętna przynęta zwabi nawet najbardziej leniwego szczupaka:) No cóż nie ta niedziela to następna i na pewno go złowisz:)
Dobry wieczór Wszystkim :))))
Eeeeeeeee łowicie .....:( a ja myślałem że PIJEMY ;)
Witaj Czesiulku:) Owszem łowimy, ale jedno drugiemu nie przeczy bo rybka lubi pływać, więc trzeba ją zalać:)
Witaj CZesio, czy aby nazbyt dosłownie tego nie zrobiłeś, znam o wile przyjemniejsze metody.
Moje gratulacje Wszystkim łowcom . A Resztę witam w klubie , którego jestem prezesem od dzisiaj na pewno ....
Powitać Czesia:):),jasny gwint..taka impreza się szykuje a mnie komp coś szwankuje ,czekam na nową stronę ze 4min,,kurcze wszyscy będą już po......dużo małym a ja nawet nie zdążę do stołu podejść:):):),dziś se pewno odpuszczę:):)