Ojej,,,ojej...:)..a powitać Was Wszystkich mogę? he he ,oj,,mnie czasu w te zimową tu porą brakuje:),,praca i praca....:) Grześ..... wszystkiego co sprawi Ci przyjemność:);:),z okazji Twego święta:):) Pozdrawiam Wszystkich,,,................... Już jestem:)
Siemaneczko z wieczorka, właśnie wróciłem, że się tak wyrażę z delegacji (byłem u szwagra z córeczkami). Oj trzy wieczory łokieć trenowałem, nawet nie pytajcie jak się czuję:) Widzę, że fajna imprezka mnie ominęła, a o ile mnie pamięć nie myli, to ubiegłego roku. Urodziny i imieniny Grześka trwały trzy dni :)
Grześku spóźnione, ale bardzo szczere życzenia! Wszystko co piękne i wymarzoneNiech w Twym życiu będzie spełnione.Niech życie słodko płynie,a wszystko, co złe niech szybko minie.
Powitać:),,, hm...może wszyscy jeszcze dogorywają?,po imieninach?,hi hi ,,. Mam pytanko,,no może prośbę,czy ja jeszcze w tym roku RYBĘ zobaczę?:) choć tu na forum może,bardzo proszę:):):) Obszedłem kawałek mnie znajomych miejscówek i nic nie złowiłem,ani okonka co zawsze gdzieś jakiś błystkę pogonił,ani szczupaczka co ino mały się pokazał,,,,kurcze ale lipa. Pozdrawiam wszystkich:)
Witam Zbynia:),,cosik się nam nie szczęści w tym roku,,ale bądźmy nadziei, jeszcze przyjdzie zima:):),okonek na robaczka może w tedy poleci:),ojjjj,,,, będziemy w tedy może mieli się czym pochwalić:),ciekawe czy u Edytki i Niutka jeszcze coś bierze?:):):),tam wielkie u nich jezioro:)
I co z tego ja za każdym wypadem złapie szczupaka czy to spina czy na żywca nie ma znaczenia (w tą niedziele również) jak wszystkim grubo brakuje do 40 cm!!!!! i ta tradycja zaczyna mnie już dołująco/wątpiąco/wnerwiać.
Nie mniej jednak pozdrawiam serdecznie wszystkich optymistów.
Siema Jacku:),,fajnie że se na wędce rybkę potrzymasz,kurcze jakoś przestały akcje u nas być, na rzece Warcie,, myślę że każdy ma takie marzenie na zasiadce na rybaczce:)aby mu cośik wzięło:):),pomimo pięknej przyrody,i wędrówki którą w moim przypadku jest,,,,, to Ja chcę jeszcze złowić rybkę,rybkę poproszę hi hi he he:):):)
Zbyszek, w moim przypadku to nawet trudno powiedzieć o "potrzymaniu rybki na wędce" bo jak mam branie na żywca (wiadomo bombka znika a wyobraźnia wyolbrzymia bo może tym razem wkońcu zażarł ten potwór)) to po stosownym zacięciu na stosownym zestawie szczupaczątko lotem jednostajnie przyśpieszonym samo wylatuje na brzeg tak więc trudno tu mówić o jakimkolwiek holu. W przypadku spina no to fakt czuć branie i troche szamotaniny a raczej nierównej walki.
Witam:) No to i ja trochę ponarzekam, wczorajsza wyprawa sandaczowo-miętusowa zakończyła się??????????? fiaskiem!!. Na początku spininig,gumy takie owakie i co nic, póżniej woblery, drugie nic. A więc czas na federy ( mrożone płotki) z tej samej wody Wisły, i to były jedyne rybki które widziałem na haku:)). Ale warto było,dawno tak nie czułem się wypoczęty. federy i fotel karpiowy to jest to.:))
A tak na poważnie witaj Janku - do końca sezonu jeszcze troche pozostało tak więc wszystko przed nami, szkoda tylko, ze dzień coraz krótszy i w moim przypadku na wędkowanie pozostaje ino niedziela bo w tygodniu po pracy to już coraz ciemniej się robi.
Witam Jacku ja niestety też tylko w niedziele, i w następną to łódeczka i mały troling, jestem niemal pewny że nie wrócę bez szczupaczka. Co roku je łowię w tych samych miejscach, jest to sam środek jeziora,jeżeli nie będzie lodu to będę łowił do wigilii.
I o to to chodzi! Ja też będe walczył do pierwszych lodów a potem z pod lodu (w sumie to już nie mogę się doczekać bo klimat wypadów ze świdrem, blaszką, kolegą po kiju i czymś tam jeszcze........ jak dla mnie bezcenny).
I o to to chodzi! Ja też będe walczył do pierwszych lodów a potem z pod lodu (w sumie to już nie mogę się doczekać bo klimat wypadów ze świdrem, blaszką, kolegą po kiju i czymś tam jeszcze........ jak dla mnie bezcenny).
Baaa wypady z kumplami zawsze miło wspominam:) Ja od pierwszego stycznia ruszam za trotką na Drwęce, tam to są klimaty oooooo:)))
Siemaneczko z wieczorka :) O widzę, że rybki nie biorą, to tak jak u nas. Na trzy wypady, jedno branie szczupaka, troszkę go poholowałem iiiiii (Pamelo żegnaj ) tyle go widziałem, właściwie czułem. Szczerze mówiąc,chyba już czas zakończyć sezon letni ;) I poczekamy do lodu i od rybek chwilowy urlop. No może, że jeszcze raz wyskoczę:))
A propos Wigili, kilka lat temu, moja małżonka właśnie w wigilie rano katem oka i ucha zasłyszała w telewizji, że każdy szanujący sie wędkarz powinien na święta złapać karpia własnoręcznie i myślała,że nadepnie na moja ambicje. Więc tłumaczę jej, ze "telewizja kłamie" ponieważ absurdem jest łapanie karpi w zimę. Ale ponieważ wszystko do Wigilii i Świąt było już przygotowane, wykorzystałem sytuację i oznajmiłem znacząco, że na karpia to nie szans ale po szczupaka chętnie się wybiore. Cały wypad zajął mi dosłownie 2 godz. i wróciłem do domu "na tarczy" z głową daleko ponad nieboskłonem i 55cm szczupakiem. Ryba przeciętna ale w takich okolicznościach urosła do miana "cuda świata" a mina małonki - bezcenna.
Na mojej Żonce nie robię wrażenia,wyjeżdżając w wigilie na rybki,bo cyt. ty już musisz. Za to mina moich sąsiadów bezcenna:) gdy wyjeżdżam z łódką właśnie w wigilie
Heniu może to tylko chwilowy zanik brań, szczupaki teraz się przemieszczają za drobnicą. Ja na przykład będe szukał ich w prawie naj głębszych miejscach.
Jasne , że się przemieszczają wiadoma sprawa. Tylko, że ja je szukałem na różnych głębokościach, od 2,5 m do 13-15 m. Totalny brak jakikolwiek brań, z wyjątkiem tego jednego.A szczupaki są, bo nasi rybacy cały czas je w sieci łowią i sprzedają.Wiem to dokładnie i z resztą sam widziałem.
I o to to chodzi! Ja też będe walczył do pierwszych lodów a potem z pod lodu (w sumie to już nie mogę się doczekać bo klimat wypadów ze świdrem, blaszką, kolegą po kiju i czymś tam jeszcze........ jak dla mnie bezcenny).
Baaa wypady z kumplami zawsze miło wspominam:) Ja od pierwszego stycznia ruszam za trotką na Drwęce, tam to są klimaty oooooo:)))
Och ta Drwęca i te trotki, dałem się namówić i w 2006, 2007, i 2008r. zaraz po Sylwestrze na min. 3 dni pod Lubicz gnałem ale niestety po trzech wypadach bez kontaktu z łososiowatymi - zkapitulowałem chociaż wszystko poza rybami wspominam bardzo dobrze.
Witam wszystkich ,ja ino na róg wyskoczyłem:):):) Janek,na pierwszego stycznia to petardą rzucaj:), witając nowy rok:)a nie tam na Drwęcę:):):) Niutek:),,czekam też na lody:):):)biało, pięknie, i branka będą.... się policzy te okazy:):)które tam pływają:) Jacku:),,, wigilia jeszcze za pasem,,, rybkę się złowi:):):),,,,,,,karpika?:),a co z sylwestrem?
Mimo że do Drwęcy nie mam daleko to nie mam jakiś spektakularnych sukcesów, ot kilka Troci. Na otwarciu sezonu jestem zawsze, ale jak to bywa po sylwestrze, raczej jadę z kolegami uczcic nowy rok. Pierwsze dni stycznia ludzi dużo, jak patrzę na rejestracje to właśnie z okolic Warszawy jest trochę wiary. Atmosfera jest super, przechodzący wędkarze pozdrawiają się wzajemnie życząc takieeej ryby w nowym roku. Ale ogólnie z trocią jest coraz gorzej. W tym roku w styczniu na zawodach złowiono jedną troc, na chyba 35 zawodników. Ja poza otwarciem, łowię w drugiej połowie stycznia jak się trochę uspokoi nad wodą.
Miejsca znajome i miłe oku:)) Zapraszam na otwarcie sezonu Jacku:)))
To choć mnie tam nie będzie Janeczku ,,,to tez Ci życzę Taaaaaaaakiej ryby:):):),. Fajnie że atmosfera ciepła w tym dniu i życzyć ino mogę sukcesu:):):), pozdrowię ras jeszcze w tym dniu:):):)
Witam wszystkich ,ja ino na róg wyskoczyłem:):):) Janek,na pierwszego stycznia to petardą rzucaj:), witając nowy rok:)a nie tam na Drwęcę:):):) Niutek:),,czekam też na lody:):):)biało, pięknie, i branka będą.... się policzy te okazy:):)które tam pływają:) Jacku:),,, wigilia jeszcze za pasem,,, rybkę się złowi:):):),,,,,,,karpika?:),a co z sylwestrem?
Witam Zbyszku:) o trzeciej nad ranem opuszczam towarzystwo sylwestrowe i witam towarzystwo wędkarskie, nad wodą też strzelają ... korki od szampana:)
W takim razie Janku,,,mnie ta tradycja Twoja ...a fajna wnioskuje,, nie obejmuje:):):), ale ciesze się że z nami jednak wszystkimi świętujesz:):),,i z cywilami i WĘDKARZAMI,,he he krótko mówiąc:),Janku,a na miętusa się szykujesz?,jak cosik to na priv:):):), proszę::)
W takim razie Janku,,,mnie ta tradycja Twoja ...a fajna wnioskuje,, nie obejmuje:):):), ale ciesze się że z nami jednak wszystkimi świętujesz:):),,i z cywilami i WĘDKARZAMI,,he he krótko mówiąc:),Janku,a na miętusa się szykujesz?,jak cosik to na priv:):):), proszę::)
Zbyszku zapraszam wszystkich z Witajcie, mam nad garażami wolny pokój ponad 30 metry to jak by co to i kimnąc będzie gdzie tylko nie ogrzewany, chwilowo nikt tam nie mieszka
He he ,,,miętusisko jak marzenie ,,,jak te Twoje Zaproszenie,,,do zrealizowania ino chęci i czas,,,,kurcze ,daleko tam do Ciebie:),dziękuje,ja Janku,, możliwe że się kiedyś naprawdę zbierzemy,fantastycznie by było:):),poczytam se tu jeszcze i umykam:):)dobrej nocki życzę:):):)
Cześć koledzy. Trochę jesteśmy rozrzuceni po kraju a i zimowe spotkania bez kominka i ciepłego dachu nad głową nie zachęcają do spotkań. Ale skoro warszawiacy do nas przyjechali na kilka dni w grudniu, to chyba można...
Wszystkiego naj naj naj dla Naszego Solenizanta , taaaaaaaaaaaaaaaakiego karpia i żeby pół metra wody w zbiorniku ubyło jak go na brzeg wyciągnie , duuuuuuuuuuuużo zdrówka i STO LAT :))
Witajcie,No i znowu jest okazja ......... Wszystkiego najlepszego Janusz. P.S. A ktoś Go wogóle dzisiaj gdzieś widział? Może solenizant wziął urlop przy imieninach?
Cześć Imprezowicze :) Janusz już dawno tu nie zagląda i nie wiadomo czy odczyta Wasze życzenia. Ale okazja zawsze może być więc Na Zdrowie Wszystkim hehe.
A tak to co słychać u Was dobrego ? Ja sie szykuje na impre Andrzejkową w sobote u Czesia na wsi :)) Bywajcie !
...bry wieczór - dziękuję .... poprawiny , bo dzisiaj mam imieniny ... czakurrrrr ....
No to Grześ - "Za rosyjskie okręty podwodne" - do dna!
Grzesiu Czakuuuuuuuuuur
Ojej,,,ojej...:)..a powitać Was Wszystkich mogę? he he ,oj,,mnie czasu w te zimową tu porą brakuje:),,praca i praca....:) Grześ..... wszystkiego co sprawi Ci przyjemność:);:),z okazji Twego święta:):) Pozdrawiam Wszystkich,,,................... Już jestem:)
Siemaneczko z wieczorka, właśnie wróciłem, że się tak wyrażę z delegacji (byłem u szwagra z córeczkami). Oj trzy wieczory łokieć trenowałem, nawet nie pytajcie jak się czuję:) Widzę, że fajna imprezka mnie ominęła, a o ile mnie pamięć nie myli, to ubiegłego roku. Urodziny i imieniny Grześka trwały trzy dni :)
Grześku spóźnione, ale bardzo szczere życzenia!
Wszystko co piękne i wymarzoneNiech w Twym życiu będzie spełnione.Niech życie słodko płynie,a wszystko, co złe niech szybko minie.
No i dzisiaj jest właśnie trzeci dzień :))
Jednak jest jeszcze tradycja w narodzie ;) Czyli wszystko po staremu, nic się nie zmieniło tylko! Uczestnicy w większości inni:)
Na to nie mamy wpływu ...
Powitać:),,, hm...może wszyscy jeszcze dogorywają?,po imieninach?,hi hi ,,. Mam pytanko,,no może prośbę,czy ja jeszcze w tym roku RYBĘ zobaczę?:) choć tu na forum może,bardzo proszę:):):) Obszedłem kawałek mnie znajomych miejscówek i nic nie złowiłem,ani okonka co zawsze gdzieś jakiś błystkę pogonił,ani szczupaczka co ino mały się pokazał,,,,kurcze ale lipa. Pozdrawiam wszystkich:)
Witam. Chyba wszystkie Zbyszki zostały tak pokarane.
Witam Zbynia:),,cosik się nam nie szczęści w tym roku,,ale bądźmy nadziei, jeszcze przyjdzie zima:):),okonek na robaczka może w tedy poleci:),ojjjj,,,, będziemy w tedy może mieli się czym pochwalić:),ciekawe czy u Edytki i Niutka jeszcze coś bierze?:):):),tam wielkie u nich jezioro:)
Cześć Zbyszki,
I co z tego ja za każdym wypadem złapie szczupaka czy to spina czy na żywca nie ma znaczenia (w tą niedziele również) jak wszystkim grubo brakuje do 40 cm!!!!! i ta tradycja zaczyna mnie już dołująco/wątpiąco/wnerwiać.
Nie mniej jednak pozdrawiam serdecznie wszystkich optymistów.
Siema Jacku:),,fajnie że se na wędce rybkę potrzymasz,kurcze jakoś przestały akcje u nas być, na rzece Warcie,, myślę że każdy ma takie marzenie na zasiadce na rybaczce:)aby mu cośik wzięło:):),pomimo pięknej przyrody,i wędrówki którą w moim przypadku jest,,,,, to Ja chcę jeszcze złowić rybkę,rybkę poproszę hi hi he he:):):)
Zbyszek, w moim przypadku to nawet trudno powiedzieć o "potrzymaniu rybki na wędce" bo jak mam branie na żywca (wiadomo bombka znika a wyobraźnia wyolbrzymia bo może tym razem wkońcu zażarł ten potwór)) to po stosownym zacięciu na stosownym zestawie szczupaczątko lotem jednostajnie przyśpieszonym samo wylatuje na brzeg tak więc trudno tu mówić o jakimkolwiek holu. W przypadku spina no to fakt czuć branie i troche szamotaniny a raczej nierównej walki.
Witam:)
No to i ja trochę ponarzekam, wczorajsza wyprawa sandaczowo-miętusowa
zakończyła się??????????? fiaskiem!!. Na początku spininig,gumy takie owakie i co nic, póżniej
woblery, drugie nic. A więc czas na federy ( mrożone płotki) z tej samej wody Wisły,
i to były jedyne rybki które widziałem na haku:)). Ale warto było,dawno tak nie czułem się
wypoczęty. federy i fotel karpiowy to jest to.:))
Tak więc Panie Janie "witamy w klubie"
A tak na poważnie witaj Janku - do końca sezonu jeszcze troche pozostało tak więc wszystko przed nami, szkoda tylko, ze dzień coraz krótszy i w moim przypadku na wędkowanie pozostaje ino niedziela bo w tygodniu po pracy to już coraz ciemniej się robi.
Witam Jacku ja niestety też tylko w niedziele, i w następną to łódeczka i mały troling,
jestem niemal pewny że nie wrócę bez szczupaczka.
Co roku je łowię w tych samych miejscach, jest to sam środek jeziora,jeżeli nie będzie lodu
to będę łowił do wigilii.
I o to to chodzi! Ja też będe walczył do pierwszych lodów a potem z pod lodu (w sumie to już nie mogę się doczekać bo klimat wypadów ze świdrem, blaszką, kolegą po kiju i czymś tam jeszcze........ jak dla mnie bezcenny).
I o to to chodzi! Ja też będe walczył do pierwszych lodów a potem z pod lodu (w sumie to już nie mogę się doczekać bo klimat wypadów ze świdrem, blaszką, kolegą po kiju i czymś tam jeszcze........ jak dla mnie bezcenny).
Baaa wypady z kumplami zawsze miło wspominam:)
Ja od pierwszego stycznia ruszam za trotką na Drwęce, tam to są klimaty oooooo:)))
Siemaneczko z wieczorka :) O widzę, że rybki nie biorą, to tak jak u nas. Na trzy wypady, jedno branie szczupaka, troszkę go poholowałem iiiiii (Pamelo żegnaj ) tyle go widziałem, właściwie czułem. Szczerze mówiąc,chyba już czas zakończyć sezon letni ;) I poczekamy do lodu i od rybek chwilowy urlop. No może, że jeszcze raz wyskoczę:))
A propos Wigili, kilka lat temu, moja małżonka właśnie w wigilie rano katem oka i ucha zasłyszała w telewizji, że każdy szanujący sie wędkarz powinien na święta złapać karpia własnoręcznie i myślała,że nadepnie na moja ambicje. Więc tłumaczę jej, ze "telewizja kłamie" ponieważ absurdem jest łapanie karpi w zimę. Ale ponieważ wszystko do Wigilii i Świąt było już przygotowane, wykorzystałem sytuację i oznajmiłem znacząco, że na karpia to nie szans ale po szczupaka chętnie się wybiore. Cały wypad zajął mi dosłownie 2 godz. i wróciłem do domu "na tarczy" z głową daleko ponad nieboskłonem i 55cm szczupakiem. Ryba przeciętna ale w takich okolicznościach urosła do miana "cuda świata" a mina małonki - bezcenna.
Na mojej Żonce nie robię wrażenia,wyjeżdżając w wigilie na rybki,bo cyt. ty już musisz.
Za to mina moich sąsiadów bezcenna:) gdy wyjeżdżam z łódką właśnie w wigilie
Heniu może to tylko chwilowy zanik brań, szczupaki teraz się przemieszczają za drobnicą.
Ja na przykład będe szukał ich w prawie naj głębszych miejscach.
Jasne , że się przemieszczają wiadoma sprawa. Tylko, że ja je szukałem na różnych głębokościach, od 2,5 m do 13-15 m. Totalny brak jakikolwiek brań, z wyjątkiem tego jednego.A szczupaki są, bo nasi rybacy cały czas je w sieci łowią i sprzedają.Wiem to dokładnie i z resztą sam widziałem.
I o to to chodzi! Ja też będe walczył do pierwszych lodów a potem z pod lodu (w sumie to już nie mogę się doczekać bo klimat wypadów ze świdrem, blaszką, kolegą po kiju i czymś tam jeszcze........ jak dla mnie bezcenny).
Baaa wypady z kumplami zawsze miło wspominam:)
Ja od pierwszego stycznia ruszam za trotką na Drwęce, tam to są klimaty oooooo:)))
Och ta Drwęca i te trotki, dałem się namówić i w 2006, 2007, i 2008r. zaraz po Sylwestrze na min. 3 dni pod Lubicz gnałem ale niestety po trzech wypadach bez kontaktu z łososiowatymi - zkapitulowałem chociaż wszystko poza rybami wspominam bardzo dobrze.
Na tym zakręcie "herbatka" smakowała wybornie.
Ja się delektuje a kompan od herbatki robi zdjęcie - może jescze kiedyś się skusze na taki wypad?
Witam wszystkich ,ja ino na róg wyskoczyłem:):):) Janek,na pierwszego stycznia to petardą rzucaj:), witając nowy rok:)a nie tam na Drwęcę:):):) Niutek:),,czekam też na lody:):):)biało, pięknie, i branka będą.... się policzy te okazy:):)które tam pływają:) Jacku:),,, wigilia jeszcze za pasem,,, rybkę się złowi:):):),,,,,,,karpika?:),a co z sylwestrem?
Mimo że do Drwęcy nie mam daleko to nie mam jakiś spektakularnych sukcesów,
ot kilka Troci.
Na otwarciu sezonu jestem zawsze, ale jak to bywa po sylwestrze, raczej jadę z kolegami
uczcic nowy rok. Pierwsze dni stycznia ludzi dużo, jak patrzę na rejestracje to właśnie z okolic
Warszawy jest trochę wiary. Atmosfera jest super, przechodzący wędkarze pozdrawiają się
wzajemnie życząc takieeej ryby w nowym roku. Ale ogólnie z trocią jest coraz gorzej.
W tym roku w styczniu na zawodach złowiono jedną troc, na chyba 35 zawodników.
Ja poza otwarciem, łowię w drugiej połowie stycznia jak się trochę uspokoi nad wodą.
Miejsca znajome i miłe oku:))
Zapraszam na otwarcie sezonu Jacku:)))
Do troci mam ciut za daleko, ale lodu nie mogę się doczekać. Myślę, że na lodzie sobie odbiję niepowodzenia w całym sezonie.
To choć mnie tam nie będzie Janeczku ,,,to tez Ci życzę Taaaaaaaakiej ryby:):):),. Fajnie że atmosfera ciepła w tym dniu i życzyć ino mogę sukcesu:):):), pozdrowię ras jeszcze w tym dniu:):):)
Witam wszystkich ,ja ino na róg wyskoczyłem:):):) Janek,na pierwszego stycznia to petardą rzucaj:), witając nowy rok:)a nie tam na Drwęcę:):):) Niutek:),,czekam też na lody:):):)biało, pięknie, i branka będą.... się policzy te okazy:):)które tam pływają:) Jacku:),,, wigilia jeszcze za pasem,,, rybkę się złowi:):):),,,,,,,karpika?:),a co z sylwestrem?
Witam Zbyszku:) o trzeciej nad ranem opuszczam towarzystwo sylwestrowe i witam
towarzystwo wędkarskie, nad wodą też strzelają ... korki od szampana:)
W takim razie Janku,,,mnie ta tradycja Twoja ...a fajna wnioskuje,, nie obejmuje:):):), ale ciesze się że z nami jednak wszystkimi świętujesz:):),,i z cywilami i WĘDKARZAMI,,he he krótko mówiąc:),Janku,a na miętusa się szykujesz?,jak cosik to na priv:):):), proszę::)
W takim razie Janku,,,mnie ta tradycja Twoja ...a fajna wnioskuje,, nie obejmuje:):):), ale ciesze się że z nami jednak wszystkimi świętujesz:):),,i z cywilami i WĘDKARZAMI,,he he krótko mówiąc:),Janku,a na miętusa się szykujesz?,jak cosik to na priv:):):), proszę::)
Zbyszku zapraszam wszystkich z Witajcie, mam nad garażami wolny pokój ponad 30 metry to jak
by co to i kimnąc będzie gdzie tylko nie ogrzewany, chwilowo nikt tam nie mieszka
ps. co to za miętusisko twoje?
He he ,,,miętusisko jak marzenie ,,,jak te Twoje Zaproszenie,,,do zrealizowania ino chęci i czas,,,,kurcze ,daleko tam do Ciebie:),dziękuje,ja Janku,, możliwe że się kiedyś naprawdę zbierzemy,fantastycznie by było:):),poczytam se tu jeszcze i umykam:):)dobrej nocki życzę:):):)
Witam,witam::),cosik tu cichutko:):):),a może by tak........
Cześć koledzy. Trochę jesteśmy rozrzuceni po kraju a i zimowe spotkania bez kominka i ciepłego dachu nad głową nie zachęcają do spotkań. Ale skoro warszawiacy do nas przyjechali na kilka dni w grudniu, to chyba można...
Witam Mirku:),w takim razie proponuje na te dni pochmurne przy kominku:):) ,piwko grzane:)
Na takie coś piszę się Zbychu. Nawet i w realu... :)
Ja tam piwa w dobrym towarzystwie też nigdy nie odmówie, jakby co .........
Jacku,,::),dla wbijających tu gości i stałych w sumie bywalców to ,,,,.Piwko już polane:):)
zdrówka Wszystkim życzę:)
Witam.
Dziś 21.11.- więc imieniny Janusza - Wszelkiej pomyślności dla naszego portalowego kolegi @JKarp z dedykacją:
Janusz Sto Lat Ci życzę,z okazji Twego święta:):):):)
Dzień dobry z samego rana :)))
Wszystkiego naj naj naj dla Naszego Solenizanta , taaaaaaaaaaaaaaaakiego karpia i żeby pół metra wody w zbiorniku ubyło jak go na brzeg wyciągnie , duuuuuuuuuuuużo zdrówka i STO LAT :))
No to ....CZAKURRRR...
Wszystkiego najlepszego Janusz !
Dzisiaj stawiasz :)
"Dawaj, naliwaj, pogawarim !..."
Witajcie,No i znowu jest okazja ......... Wszystkiego najlepszego Janusz. P.S. A ktoś Go wogóle dzisiaj gdzieś widział? Może solenizant wziął urlop przy imieninach?
Janusz ,STO LAT i ta...................kiego karpia
Cześć Imprezowicze :) Janusz już dawno tu nie zagląda i nie wiadomo czy odczyta Wasze życzenia. Ale okazja zawsze może być więc Na Zdrowie Wszystkim hehe.
A tak to co słychać u Was dobrego ? Ja sie szykuje na impre Andrzejkową w sobote u Czesia na wsi :)) Bywajcie !