Witam. Widzę Jacku, że gustujemy w podobnych "klimatach."
Witam Panowie. Ja wczoraj przyzerowałem niestety,zaliczyłem dwa targnięcia ale bez efektu. Co nie znaczy że szczupaki nie żerowały, żerowały a jakże, moi koledzy połowili. A jakiś czas temu się chwaliłem ( tu na Witajcie) jaki to zemnie specjalista od zimowych szczupaków:)))
Witam wszystkich :))) jak ja słyszę o lodzie i miałbym na nim stanąć to mnie aż ciary przechodzą :))))))))
Co nie lubisz loda;) zzzzzznaczy się lodu, ja już z nogi na nogę przestępuję. Łowienie pod lodowe to dopięto odjazd, u mnie to priorytet, numero UNO !!
Witam wszystkich :))) jak ja słyszę o lodzie i miałbym na nim stanąć to mnie aż ciary przechodzą :))))))))
Co nie lubisz loda;) zzzzzznaczy się lodu, ja już z nogi na nogę przestępuję. Łowienie pod lodowe to dopięto odjazd, u mnie to priorytet, numero UNO !!
Witam Heniu, powiedziałem żonce że nic nie złowiłem, a ona na to, no i fajnie przynajmniej nie muszę oprawiac.:)) Witam Mirku, ja po lodzie dawniej motorkiem popylałem.
Witaj Janku :))) Nigdy jeszcze nie łowiłem pod lodowo i nawet nie wiem jak miałbym się do tego zabrać , trochę wiadomości nabyłem tu na forum i na tym się moja znajomość kończy :)))) ale może w tym roku już mówiłem kumplowi że będę próbował ale szkopuł tkwi w tym że On waży 112 kg a ja 134 ............reszte nie kończę :))))
Mirku waga nie ma tu nic do rzeczy,wystarczy wchodzić na lód o odpowiedniej grubości. Taki 15 cm to już jest naprawdę mocny. Swoją drogą pamiętam jak pisałeś ubiegłego roku,że z pod lodu nie łowisz. Może jeszcze kiedyś się przełamiesz.
Mirku waga nie ma tu nic do rzeczy,wystarczy wchodzić na lód o odpowiedniej grubości. Taki 15 cm to już jest naprawdę mocny. Swoją drogą pamiętam jak pisałeś ubiegłego roku,że z pod lodu nie łowisz. Może jeszcze kiedyś się przełamiesz.
Właśnie chcę w tym roku się przełamać ale jak to będzie nie wiem :))))
Witam Heniu, powiedziałem żonce że nic nie złowiłem, a ona na to, no i fajnie przynajmniej nie muszę oprawiac.:)) Witam Mirku, ja po lodzie dawniej motorkiem popylałem. To ty masz fajnie, u nas to ja zajmuję się oprawianiem, skrobaniem itd. Dlatego sporo ich wypuszczamy, z własnego lenistwa, a i druga sprawa specjalnie za rybami nie przepadamy. Oczywiście zabieramy ,żeby nie było, ale bardziej nam smakuje np. Golonko itd.
Witaj Janku :))) Nigdy jeszcze nie łowiłem pod lodowo i nawet nie wiem jak miałbym się do tego zabrać , trochę wiadomości nabyłem tu na forum i na tym się moja znajomość kończy :)))) ale może w tym roku już mówiłem kumplowi że będę próbował ale szkopuł tkwi w tym że On waży 112 kg a ja 134 ............reszte nie kończę :))))
Ja w swoich wszystkich ciuchach,ocieplaczach itp też przekraczam stówę:)))
Mirku waga nie ma tu nic do rzeczy,wystarczy wchodzić na lód o odpowiedniej grubości. Taki 15 cm to już jest naprawdę mocny. Swoją drogą pamiętam jak pisałeś ubiegłego roku,że z pod lodu nie łowisz. Może jeszcze kiedyś się przełamiesz.
Właśnie chcę w tym roku się przełamać ale jak to będzie nie wiem :))))
Czas pokarze, ja ci tego serdecznie życzę. "Kto raz spróbuję, ten nie pożałuje"
Dobra, przekonaliście mnie, jesteście dorośli bo gdyby to byli jacyś małolaci (choć zapewnie się tak czujecie) nie przekonali by mnie za żadne skarby :)) nabywam sprzęcicho i czekam na lód :)))
Witam Heniu, powiedziałem żonce że nic nie złowiłem, a ona na to, no i fajnie przynajmniej nie muszę oprawiac.:)) Witam Mirku, ja po lodzie dawniej motorkiem popylałem. To ty masz fajnie, u nas to ja zajmuję się oprawianiem, skrobaniem itd. Dlatego sporo ich wypuszczamy, z własnego lenistwa, a i druga sprawa specjalnie za rybami nie przepadamy. Oczywiście zabieramy ,żeby nie było, ale bardziej nam smakuje np. Golonko itd.
Aż taka krzywda tej mojej się nie dzieje, w tym roku bardzo mało narzekała.:) Ale żeby nie było, okonie skrobie sam.
Dobra, przekonaliście mnie, jesteście dorośli bo gdyby to byli jacyś małolaci (choć zapewnie się tak czujecie) nie przekonali by mnie za żadne skarby :)) nabywam sprzęcicho i czekam na lód :)))
Tylko żeby tan lód był, Pamiętam, że ja przez cztery zimowe sezony na rybach nie byłem. Po prostu lodu nie było.
Heniu w tym roku stawiałem na sandacza, i dlatego moja druga połówka mało narzekała. Mam w w planach zakup silnika spalinowego, to może będą jakieś efekty, mam na myśli Wisłę. A już wiem widziałeś fotki z nad morza:)))
:)))) Janku ja pytałem, o łowienie z pod lodu. Ja to akurat planuje kupno silnika, ale elektrycznego. Przyznaję się bez bicia, widziałem twoje fotki z nad morza.
:)))) Janku ja pytałem, o łowienie z pod lodu. Ja to akurat planuje kupno silnika, ale elektrycznego. Przyznaję się bez bicia, widziałem twoje fotki z nad morza.
A jak z pod lodu to raczej okonki, ale nie mam się czy chwailc.
E tam nie chodzi o chwalenie się, chodzi by fajnie sobie połowić. Chociaż prawdę mówiąc, z roku na rok to coraz trudniej o sporego okonia. Bynajmniej u mnie, w moich stronach.
Buszuje po piwnicy i sprzęt na ryby na sobote szykuje :)))))
Szykuj, szykuj ale podlodówki - pamiętam jak się ostatnio zadeklarowałeś.
Hahahahaha wiem i też pamiętam, buszuję i szukam w garażu , piwnicy ale coś mi się wydaje że będe musiał kasiurkę z portfela wyjąć i wydać w wędkarskim na jakieś sprzęcicho :))))) oby lód był odpowiedniej grubośći w stosunku do mojej wagi :)))
Dzień dobry wszystkim:),hi hi Kasia koniec świata przyciąga?:):) Kasiu ojej ,ojej pomału aby Mirek zdążył wyskoczyć na lód jeszcze połowić:):), w sumie to i ja bym nad wodę jeszcze zawitał:),choć brań nie widać:) Kolego Tomku:),trumienka mnie zaskoczyła:):):)
Uparłem się i postanowiłem spróbować wędkarstwa podlodowego , ale wybiorę takie miejsce gdzie po załamaniu się lodu nie wpadnę niżej niż 1,50 , i to na początek wystarczy, no chyba że dostanę cynk (znaki dymne) i walne jakieś ziółko, wtedy idę na całość :)))))))))
Miras ja już drugą zimę się zbieram na lód teraz nadchodzi trzecia. Mam blisko lody były że hou hou hou przeręble też, łowili jak ta lala, a jakoś nie dotarłem. Może teraz się uda.:):):)
Miras ja już drugą zimę się zbieram na lód teraz nadchodzi trzecia. Mam blisko lody były że hou hou hou przeręble też, łowili jak ta lala, a jakoś nie dotarłem. Może teraz się uda.:):):)
Witaj Tomek , ja w tym sezonie, o ile lód dopisze nie popuszczę , ot muszę zasmakować i tej słodkości :))))
Miras ja już drugą zimę się zbieram na lód teraz nadchodzi trzecia. Mam blisko lody były że hou hou hou przeręble też, łowili jak ta lala, a jakoś nie dotarłem. Może teraz się uda.:):):)
Witaj Tomek , ja w tym sezonie, o ile lód dopisze nie popuszczę , ot muszę zasmakować i tej słodkości :))))
I ja taki mam zamiar jak dobrze przymrozi. Sprzętu nie kupuję. Kołowrotek mam nadda się, żyłka jest, końcowe zestawy mam, a wędzisko zrobione ze szczytowej części wędziska matchowego yorka. :):):)
Wchodziłem na lód 4 cm. Wyginał się co prawda, ale nie pękał, bo był świeży, czysty i mocny. Pod sobą 10 metrów do dna. Ale ważyłem deko mniej :) Teraz na 10 cm wchodzę na czysty bez obawy. Dodam, że jeździłem wiele razy autami przez te 20-cia parę lat... Więc nie pękajcie "koty"...Wchodźcie, jak zobaczycie kogoś na lodzie. I nie idźcie sami. Strach trzeba przełamać...
Witam. Widzę Jacku, że gustujemy w podobnych "klimatach."
Cześć Zbyszek,
Klimat bezcenny, za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard ............:)
Witam. Widzę Jacku, że gustujemy w podobnych "klimatach."
Witam Panowie. Ja wczoraj przyzerowałem niestety,zaliczyłem dwa targnięcia ale bez efektu.
Co nie znaczy że szczupaki nie żerowały, żerowały a jakże, moi koledzy połowili.
A jakiś czas temu się chwaliłem ( tu na Witajcie) jaki to zemnie specjalista od zimowych szczupaków:)))
Cześć Janku , nie połowiłeś wczoraj, połowisz innym razem. Ja już jestem na wędkarskim urlopie, teraz czekam za lodem.
Witam wszystkich :))) jak ja słyszę o lodzie i miałbym na nim stanąć to mnie aż ciary przechodzą :))))))))
Witam wszystkich :))) jak ja słyszę o lodzie i miałbym na nim stanąć to mnie aż ciary przechodzą :))))))))
Co nie lubisz loda;) zzzzzznaczy się lodu, ja już z nogi na nogę przestępuję. Łowienie pod lodowe to dopięto odjazd, u mnie to priorytet, numero UNO !!
Witam wszystkich :))) jak ja słyszę o lodzie i miałbym na nim stanąć to mnie aż ciary przechodzą :))))))))
Co nie lubisz loda;) zzzzzznaczy się lodu, ja już z nogi na nogę przestępuję. Łowienie pod lodowe to dopięto odjazd, u mnie to priorytet, numero UNO !!
Niutek, twoja waga a moja :))))
Witam Heniu, powiedziałem żonce że nic nie złowiłem, a ona na to, no i fajnie przynajmniej
nie muszę oprawiac.:))
Witam Mirku, ja po lodzie dawniej motorkiem popylałem.
Witaj Janku :))) Nigdy jeszcze nie łowiłem pod lodowo i nawet nie wiem jak miałbym się do tego zabrać , trochę wiadomości nabyłem tu na forum i na tym się moja znajomość kończy :)))) ale może w tym roku już mówiłem kumplowi że będę próbował ale szkopuł tkwi w tym że On waży 112 kg a ja 134 ............reszte nie kończę :))))
Mirku waga nie ma tu nic do rzeczy,wystarczy wchodzić na lód o odpowiedniej grubości. Taki 15 cm to już jest naprawdę mocny. Swoją drogą pamiętam jak pisałeś ubiegłego roku,że z pod lodu nie łowisz. Może jeszcze kiedyś się przełamiesz.
Mirku waga nie ma tu nic do rzeczy,wystarczy wchodzić na lód o odpowiedniej grubości. Taki 15 cm to już jest naprawdę mocny. Swoją drogą pamiętam jak pisałeś ubiegłego roku,że z pod lodu nie łowisz. Może jeszcze kiedyś się przełamiesz.
Właśnie chcę w tym roku się przełamać ale jak to będzie nie wiem :))))
Witam Heniu, powiedziałem żonce że nic nie złowiłem, a ona na to, no i fajnie przynajmniej
nie muszę oprawiac.:))
Witam Mirku, ja po lodzie dawniej motorkiem popylałem.
To ty masz fajnie, u nas to ja zajmuję się oprawianiem, skrobaniem itd. Dlatego sporo ich wypuszczamy, z własnego lenistwa, a i druga sprawa specjalnie za rybami nie przepadamy. Oczywiście zabieramy ,żeby nie było, ale bardziej nam smakuje np. Golonko itd.
Witaj Janku :))) Nigdy jeszcze nie łowiłem pod lodowo i nawet nie wiem jak miałbym się do tego zabrać , trochę wiadomości nabyłem tu na forum i na tym się moja znajomość kończy :)))) ale może w tym roku już mówiłem kumplowi że będę próbował ale szkopuł tkwi w tym że On waży 112 kg a ja 134 ............reszte nie kończę :))))
Ja w swoich wszystkich ciuchach,ocieplaczach itp też przekraczam stówę:)))
Mirku waga nie ma tu nic do rzeczy,wystarczy wchodzić na lód o odpowiedniej grubości. Taki 15 cm to już jest naprawdę mocny. Swoją drogą pamiętam jak pisałeś ubiegłego roku,że z pod lodu nie łowisz. Może jeszcze kiedyś się przełamiesz.
Właśnie chcę w tym roku się przełamać ale jak to będzie nie wiem :))))
Czas pokarze, ja ci tego serdecznie życzę. "Kto raz spróbuję, ten nie pożałuje"
Dobra, przekonaliście mnie, jesteście dorośli bo gdyby to byli jacyś małolaci (choć zapewnie się tak czujecie) nie przekonali by mnie za żadne skarby :)) nabywam sprzęcicho i czekam na lód :)))
Witam Heniu, powiedziałem żonce że nic nie złowiłem, a ona na to, no i fajnie przynajmniej
nie muszę oprawiac.:))
Witam Mirku, ja po lodzie dawniej motorkiem popylałem.
To ty masz fajnie, u nas to ja zajmuję się oprawianiem, skrobaniem itd. Dlatego sporo ich wypuszczamy, z własnego lenistwa, a i druga sprawa specjalnie za rybami nie przepadamy. Oczywiście zabieramy ,żeby nie było, ale bardziej nam smakuje np. Golonko itd.
Aż taka krzywda tej mojej się nie dzieje, w tym roku bardzo mało narzekała.:)
Ale żeby nie było, okonie skrobie sam.
Janku, a ty to na ploteczki czy bardziej na okonka się nastawiasz? Przepraszam na okonia:))
Dobra, przekonaliście mnie, jesteście dorośli bo gdyby to byli jacyś małolaci (choć zapewnie się tak czujecie) nie przekonali by mnie za żadne skarby :)) nabywam sprzęcicho i czekam na lód :)))
Tylko żeby tan lód był, Pamiętam, że ja przez cztery zimowe sezony na rybach nie byłem. Po prostu lodu nie było.
Heniu w tym roku stawiałem na sandacza, i dlatego moja druga połówka mało narzekała.
Mam w w planach zakup silnika spalinowego, to może będą jakieś efekty, mam na myśli Wisłę.
A już wiem widziałeś fotki z nad morza:)))
:)))) Janku ja pytałem, o łowienie z pod lodu. Ja to akurat planuje kupno silnika, ale elektrycznego. Przyznaję się bez bicia, widziałem twoje fotki z nad morza.
:)))) Janku ja pytałem, o łowienie z pod lodu. Ja to akurat planuje kupno silnika, ale elektrycznego. Przyznaję się bez bicia, widziałem twoje fotki z nad morza.
A jak z pod lodu to raczej okonki, ale nie mam się czy chwailc.
E tam nie chodzi o chwalenie się, chodzi by fajnie sobie połowić. Chociaż prawdę mówiąc, z roku na rok to coraz trudniej o sporego okonia. Bynajmniej u mnie, w moich stronach.
Myślę sobie, zajrzę zgasić światło, a tu ekipa podlodowa dyskutuje, dopuście jeszcze jednego maniaka.
Dla mnie, podobnie jak dla Henia - to największa radocha !
I żeby nie było ..... zagrycha też się znalazła.
WĘDZISKA SĄ I TO DS HAHAHAHA
Pamiętacie windę i dziewczynkę. Jak zapomnieliście to trudno winda rozkwita producenci też w swoich pomysłach:):):)
Cześć :) Noooooooooo........ tego nie potrafię skomentować w kulturalnych słowach .
Ale, żeby było coś więcej napisane to dodam : Dobre ,dobre ;)
Milusiooo.... jak w trumience ;)))
Witajcie śpiochy :)))))))
Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie ......?
Koniec świata wg. Majów już za 17 dni ;)
Cześć - Mirek , co spać nie możesz ?
Cześć - Mirek , co spać nie możesz ?
Buszuje po piwnicy i sprzęt na ryby na sobote szykuje :)))))
Cześć - Mirek , co spać nie możesz ?
Buszuje po piwnicy i sprzęt na ryby na sobote szykuje :)))))
Szykuj, szykuj ale podlodówki - pamiętam jak się ostatnio zadeklarowałeś.
Cześć - Mirek , co spać nie możesz ?
Buszuje po piwnicy i sprzęt na ryby na sobote szykuje :)))))
Szykuj, szykuj ale podlodówki - pamiętam jak się ostatnio zadeklarowałeś.
Hahahahaha wiem i też pamiętam, buszuję i szukam w garażu , piwnicy ale coś mi się wydaje że będe musiał kasiurkę z portfela wyjąć i wydać w wędkarskim na jakieś sprzęcicho :))))) oby lód był odpowiedniej grubośći w stosunku do mojej wagi :)))
Nie ma innego wyjścia - musisz trochę " schuść " ...:))
Nie ma innego wyjścia - musisz trochę " schuść " ...:))
Chudemu łatwo sie mówi :(((
Dzień dobry, no ja musze właśnie trochę przytyć bo do hibernacji się szykuję:):).
To dlaczemu tyle papu pochłaniasz ? :))
Nie ma innego wyjścia - musisz trochę " schuść " ...:))
Hahahaha jak ja mam " schuść " jak łowię i jadam tłuste ryby :))))))))
Dzień dobry wszystkim:),hi hi Kasia koniec świata przyciąga?:):) Kasiu ojej ,ojej pomału aby Mirek zdążył wyskoczyć na lód jeszcze połowić:):), w sumie to i ja bym nad wodę jeszcze zawitał:),choć brań nie widać:) Kolego Tomku:),trumienka mnie zaskoczyła:):):)
Uparłem się i postanowiłem spróbować wędkarstwa podlodowego , ale wybiorę takie miejsce gdzie po załamaniu się lodu nie wpadnę niżej niż 1,50 , i to na początek wystarczy, no chyba że dostanę cynk (znaki dymne) i walne jakieś ziółko, wtedy idę na całość :)))))))))
Mirek - WSTRZEMIĘŹLIWOŚĆ do wiosny nie bądź taki nachalny, pls.:) A na lodzie kieruj się intuicją i zdrowym rozsądkiem.
Mirek - WSTRZEMIĘŹLIWOŚĆ do wiosny nie bądź taki nachalny, pls.:) A na lodzie kieruj się intuicją i zdrowym rozsądkiem.
Witam :)))) jakoś wytrzymam :))))
Miras ja już drugą zimę się zbieram na lód teraz nadchodzi trzecia. Mam blisko lody były że hou hou hou przeręble też, łowili jak ta lala, a jakoś nie dotarłem. Może teraz się uda.:):):)
Miras ja już drugą zimę się zbieram na lód teraz nadchodzi trzecia. Mam blisko lody były że hou hou hou przeręble też, łowili jak ta lala, a jakoś nie dotarłem. Może teraz się uda.:):):)
Witaj Tomek , ja w tym sezonie, o ile lód dopisze nie popuszczę , ot muszę zasmakować i tej słodkości :))))
Miras ja już drugą zimę się zbieram na lód teraz nadchodzi trzecia. Mam blisko lody były że hou hou hou przeręble też, łowili jak ta lala, a jakoś nie dotarłem. Może teraz się uda.:):):)
Witaj Tomek , ja w tym sezonie, o ile lód dopisze nie popuszczę , ot muszę zasmakować i tej słodkości :))))
I ja taki mam zamiar jak dobrze przymrozi. Sprzętu nie kupuję. Kołowrotek mam nadda się, żyłka jest, końcowe zestawy mam, a wędzisko zrobione ze szczytowej części wędziska matchowego yorka. :):):)
Wchodziłem na lód 4 cm. Wyginał się co prawda, ale nie pękał, bo był świeży, czysty i mocny. Pod sobą 10 metrów do dna. Ale ważyłem deko mniej :) Teraz na 10 cm wchodzę na czysty bez obawy. Dodam, że jeździłem wiele razy autami przez te 20-cia parę lat... Więc nie pękajcie "koty"...Wchodźcie, jak zobaczycie kogoś na lodzie. I nie idźcie sami. Strach trzeba przełamać...
Miru - mam dietę cud dla " cię :
A na deser
Mniaaaaammm :)))
No, dieta lux, tylko Mirek pamiętaj, że trzeba ją zastosować odpowiednio wcześniej, broń boże nie zabieraj ze sobą tej "wałówki" na lód.
Ja już robię zapasy :))))))