Pozdrawiam Was bardzo mocno z Poznania !!! Sorki, że nie pisałam ....ale targi trwają od rana do wieczora i później trzeba iść zjeść, wyskoczyć na tańce... dlatego piszę dopiero teraz. Miałam przyjemność poznać Redakcję wedkuje.pl i porozmawiać w super atmosferze - ze śmiechem i żartami. Widziałam Foczki, które na żywo są równie ładne jak na zdjęciu ...ogólnie targi są zarąbiste !...mimo tego, że jest dużo pracy. Z Januszem spotykamy się kilka razy dziennie i na zmianę się odwiedzamy, kosztujemy przy tym różne "dipy" ;)
Dzień Dobry tym co rankiem wstają i tym co się jeszcze pod kołderką przewracają:) Również tym co dipa Jasia Wędrowniczka zimnym Lechem zalewają, jeszcze śledzik na przegryzkę i każdy po takim dipie zdrowiem tryśnie. Wiosna tuż,tuż i będzie się działo:))
Dzień dobry z samego rana ;)) D.G. + ...mgła opada i pokazuje się piękny słoneczny dzionek ;)
Poczytaj i przemyśl swoje postępowanie:)))))))
Z poradnika młodej lekarki:
- Słyszałem, że ćwiczenia przyspieszające pracę serca przedłużają życie,czy to prawda?
-
Twoje serce będzie bić tylko określoną ilość razy... tyle ile masz
zapisane w genach i ani raz więcej... Nie marnuj więc tych uderzeń na
ćwiczenia. W końcu wszystko się kiedyś zużywa. Przyśpieszanie pracy
serca nie przedłuży ci życia. To tak jakby mówić, że przedłużysz życie
samochodu żyłując silnik do upadłego. Chcesz żyć dłużej? Zdrzemnij się!
* * *
- Czy powinienem jeść mniej mięsa, a więcej warzyw i owoców?
-
Przyjrzyj się temu z logicznego punktu widzenia... Co je krowa? W paszy
ma zboże, kukurydzę i mnóstwo innych rzeczy. Czym jest ta zielenina? To
warzywa! W takim razie stek z wołowiny jest niczym innym jak doskonałym
mechanizmem do dostarczania do twego organizmu warzyw! Potrzebujesz zboża? Wpierniczaj kurczaka. Natomiast wieprzowina zapewni ci 100% twojego dziennego zapotrzebowania na zieleninę.
* * *
- Czy powinienem ograniczyć spożycie alkoholu?
-
A niby czemu? Wino jest robione z owoców. Brandy to destylowane wino,
co oznacza tylko, że zabierają wodę z owocowej masy i w ten sposób masz jeszcze więcej zdrowych pyszności. Piwo? Halo! Przecież to chmiel! Wódka? Żyto to zboże! Eeeeeeee.... nawet bimberek powstaje z ziemniaków.
* * *
- Czy smażone żarcie jest szkodliwe dla zdrowia?
-
CZY TY W OGÓLE MNIE NIE SŁUCHASZ??? W dzisiejszych czasach jedzenie
jest smażone na oleju roślinnym. Tak po prawdzie to żarcie w nim sobie
pływa. Jakim cudem więc większa ilość warzyw może ci zaszkodzić?
* * *
- Czy robienie przysiadów pomoże mi stracić "oponkę" na brzuchu?
- Absolutnie nie!!! Kiedy ćwiczysz mięśnie to one się powiększają.
Dlatego przysiady powinieneś robić tylko wtedy gdy chcesz aby twój brzuch był większy.
* * *
- Czy czekolada mi szkodzi?
- Zwariowałeś??? Hej!!! Nasiona kakao! Kolejne warzywo! To najlepsze żarcie na świecie!
* * *
- Czy pływanie jest dobre dla mojej figury?
- Czy pływanie jest dobre dla twojej figury? Zapytaj wielorybów!
* * *
- Czy utrzymanie naszego ciała w formie jest istotne dla mojego życia?
- Hej! Istnieją przecież okrągłe formy.
--------------------
Mam nadzieję, że udało się wyjaśnić wszystkie wątpliwości jakie mogliście mieć na temat jedzenia i diety.
I pamiętajcie...
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek
do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej
ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc... "ALE TO BYŁA JAZDA!"
Witajcie. W STHLM ? +8 świeci słonko. Czyżby wiosna ?? Pogoda mogla by się zdecydować , albo lodu przybędzie ,aby moc wędkować. Słonko niech grzeje tak, by roztopić lód. Jedno z dwoch rozwiązać Pogoda ma do wyboru. Pzdr.
Czesiu ja chyba za bardzo nie odbiegam od powyższej ... recepty na życie:)
Człowiek
do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w
jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy,
krzycząc... CZAKURRRRR:)
Witam Wszystkich:):) W dniu dzisiejszym z racji obowiązków małżeńskich, nie mogłem sobie pozwolic na kolejny wypad z wędką nad wodę:) Cóż pozostało zatem innego niż zabrac ładniejszą połówkę i psa na poobiedni spacer...oczywiście na jeziorko:) Pogoda zachęca do takich eskapad a wiosny nie trzeba już szukac z "lupą w ręce". Pozdrawiam Wszystkich spragnionych wiosennych połowów:)
Witam. Się narobiło - totalny abstynent poucza mnie co to jest "Jaś Wędrowniczek" CZzesio obalił zalecenia moich lekarzy Zostało tylko CZAKUUUUUUUUUUUUUUUUUUR !
Już jestem, zerkam , patrze , czytam i.....Witam wszystkich tu absolwentów...- yyy, chciałem powiedzieć abstynentów, bardziej wygląda na to, że smakoszy owoców i wspaniałych przy tym relaksujących się morskim kąpielą :) :) Nie wytrzymałem napięcia targów Rybomani w Poznaniu, gdzie mnie okoliczności nie pozwoliły być na nich, zadowoliłem wzrok w innym jednak miejscu :) ..ha, a co tam, jak Czakurrrrr, to Czakurrrrr....:)
Zbychu - Kowalu, widzę, że coraz bliżej pilkerów się kręcisz, mniemam, że nad Bałtyk będziesz się wybierał:)Ja 29.03.2014 z Darłowa będę dorsze atakował (jeżeli Neptun będzie łaskawy)
Witam ...już po powrocie z Poznania ! Wreszcie odespałam, ale nie miałam siły tak jak Sebastian napisać w nocy po przyjeździe- byłam godzinkę później i dosłownie padłam.Jak już pisałam, miałam okazję poznać całą ekipę redakcyjną naszego portalu, co było naprawdę wspaniałe, spotkałam się również z Jackiem, czyli naszym jacenty75, kolejny raz z Januszem Karpiem ...i poznałam naprawdę wielu, wielu ludzi, których do tej pory znałam jedynie z filmów i czasopism wędkarskich. Atmosfera była naprawdę bardzo fajna ...od śmiechów po poważne tematy ;) ...a pogoda ...mmmm wiosna idzie ! Byłam pomocnikiem na stoisku Jet Fish, bo moja wiedza w temacie karpiowania jest skromna, a ekspertów mamy doskonałych. Za dwa tygodnie będę w Zabrzu
Hejka, hejka, pozazdrościć wrażeń i atmosfery Targów Rybomani :) Widać, mam jeszcze jedną szanse zajechać ale tym razem,ale już do Zabrza:) Jacku, jesteś bardzo spostrzegawczy :), jak już rozmawialiśmy, małymi kroczkami szykuje się do wyjazdu, - ( wypływu ). Zbynio, ja już na dłużej, bardziej wokoło komina,,,, po delegacji :) Czesio, ze wzajemnością :) :) :) :) :)
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i
tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi
dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym
łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem
i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała
kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że
ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka
odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi
dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym
przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem
sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!! :):):):):):) hi hi :)
Jacku, datę sobie spamietałem,,,,,w razie jak bys miał ochote na pokład majtka zabrać, to pilker wybrany, żyłka gruba jak do wieszania prania, ino jeszcze nad wędziskiem się zastanawiam :)
Zbyszku, kupiłeś cosik, czyś se ino pomacoł i pomarzył heheheheh !
W 1988 roku jak zaczynałem łowić, to mi kazali se kupić wędki. Na targowisku kupiłem od Czechów dwa kije 2.40cm firmy Tokoz i całkiem sporo za nie zapłaciłem. Potem okazało sie że przez kilka lat łowiłem sobie na wędki morskie hahaha !!! Ale młody byłem i siłe w łapach miałem więc nie wiedziałem że może być coś lżejszego. Do dziś mam je w pogotowiu, może na suma będą dobre:)
Wtedy interneta nie było i frycowe trza było płacić :))
He,he, Zbynio, ino ja je pomacał, przymierzył wzrok jak do szczelania i ,,,żadna do moich rąk,:) Ja tam raczej teleskopik, do spiningowania. 2.40 6 segmentów, CW. 30-60 Tak, ja jeszcze mam bambusa 3.20 i trzy składniową wędeczkę z włókna szklanego,,z pastucha, 3.25. ale to zabytek, a jaki lekki !? hi hi hi:), se wyobraź jak ja tym na migane wówczas łowiłem ( przepływanke ) :)
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i
tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi
dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym
łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem
i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała
kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że
ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka
odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi
dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym
przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem
sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!! :):):):):):) hi hi :)
Witam wszystkich wczesnym rankiem:)) A już myślałem że będzie zrzutka na kwiatki:))) Szkoda tylko tego ciula - to dopiero trza mieć pecha:)
Jacku, datę sobie spamietałem,,,,,w razie jak bys miał ochote na pokład majtka zabrać, to pilker wybrany, żyłka gruba jak do wieszania prania, ino jeszcze nad wędziskiem się zastanawiam :) Witam,Zbychu, nie gniewaj się ale ja sam jadę na tzw. "doczepkę" z zaprzyjaźnioną stałą ekipą tak więc raczej Ciebie nie przygarnę ale to nie znaczy, że masz sobie odpuścić te dorszowanie bo ciekaw jestem Twoich wrażeń z debiutu na kutrze. P.S. Naszą Olę też "okrutnie" namawiałem na debiut co prawda zimowy i udało się czego jestem pewien bo osobiście miałem przyjemność porozmawiać z naszą koleżanką o jej pierwszych podlodowych doświadczeniach. Ola pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za miła rozmowę a z Januszem to będę musiał się lokalnie umówić na jakieś spotkanko może nad ZZ, żeby pogadać na spokojnie:)
Witam :) hi, hi :), Piotrze,,, wczesnym rankiem ?, ja o tej godzinie to dopiero na drugi bok w łóżku się rzucam :), aleś Ty poranny ptaszek, godzinka ta jak na rybaczkę :) Jacku, nie ma sprawy :), podładuje magnesik, to tam kiedyś - się może podczepić do Ciebie dam radę:), mój termin w takim razie na maja się szykuje :) Janusz, pozdrowionka ślę z oddali, i cobyśmy się w końcu spotkali :), achhhh, na te targi nie dojechałem, jeszcze jedyna szansa jechać teraz do Zabrza :) :) :) Proponuje wszystkim po maluszku, tak dla zdrowotności, coby nas nie bolały brzuszki ani kości :)
Jak już zjecie, to zobaczcie z jakimi przystojniakami pstryknęłam sobie fotkę...oczywiście zdjęć było chyba z pięć, bo za każdym razem albo coś gadałam, albo się śmiałamChłopaki wykazali się ogromną cierpliwością, ale wiedzieli przecież że z Roxolą nie jest łatwo :)
Ola, z tym Panem po lewej Twojej stronie rozmawiałem ale o tym po prawej totalnie zapomniałem niestety - Sebastian "ziomalu" wybacz następnym razem się poprawię:) - Kurde za dużo tego wszystkiego tam było:)P.S. Ty Ola byłaś w tej bardziej komfortowej czasowo - przestrzennej sytuacji:)
Po mojej lewej stronie jest Sebastian, natomiast po prawej Rafał i prawdopodobnie właśnie z Rafałem rozmawiałeś. Czas jak czas, bo przymiarki były każdego dnia do fotki, chodzi o to że Ekipa wedkuje.pl była ciągle rozchwytywana i jedynie wieczory były spokojniejsze.A to znowu ja rozczochrana po ciężkim dniu byłam ...i tak ciągle coś :)...ale dzięki temu nie jeden raz mogliśmy razem usiąść przy stoliku :)
Dokładnie... ale wiemy o co chodzi :) Fajnie było Ciebie spotkać Jacku i cieszy mnie bardzo, że podszedłeś do stoiska w którym byłam,bo w tłumie to ja bym miała problem z wypatrzeniem znajomych ...naprawdę były to super dni.
Pozdrawiam Was bardzo mocno z Poznania !!!
Sorki, że nie pisałam ....ale targi trwają od rana do wieczora i później trzeba iść zjeść, wyskoczyć na tańce... dlatego piszę dopiero teraz.
Miałam przyjemność poznać Redakcję wedkuje.pl i porozmawiać w super atmosferze - ze śmiechem i żartami. Widziałam Foczki, które na żywo są równie ładne jak na zdjęciu ...ogólnie targi są zarąbiste !...mimo tego, że jest dużo pracy.
Z Januszem spotykamy się kilka razy dziennie i na zmianę się odwiedzamy, kosztujemy przy tym różne "dipy" ;)
Witajcie. W STHLM na razie przestalo padac. Zobaczymy co dalej ???
Witam.
Ola żyje ! Nie zapomniała o nas !
Robert, dalej ?... ten deszcz idzie do nas.
Pozdrawiam z Poznania. Mogę tylko potwierdzić słowa Oli. Też byłem u Wędkuje.pl. Super się gadało przy odrobinie dipu .
JK
Musi to dobry był "dip", skoro smakował J...Karp !
Zbyszek wędrowny Janek to naprawdę dobry dip
JK
O Metaxie słyszałem, ale Jaś ???
No nie - Zibi, TY nie znasz tych dipów ???!!!
Po polskiemu Jasiu Wędrowniczek..
W pewnym kultowym polskim filmie mówili na to cyt. " To taka ruda wóda na myszach ... "
No nie - Zibi, TY nie znasz tych dipów ???!!!
Po polskiemu Jasiu Wędrowniczek..
W pewnym kultowym polskim filmie mówili na to cyt. " To taka ruda wóda na myszach ... "
Czołem. Widzę że znajomość jako taką masz:)))
Dzień Dobry tym co rankiem wstają i tym co się jeszcze pod kołderką przewracają:) Również tym co dipa Jasia Wędrowniczka zimnym Lechem zalewają, jeszcze śledzik na przegryzkę i każdy po takim dipie zdrowiem tryśnie. Wiosna tuż,tuż i będzie się działo:))
Dzień dobry z samego rana ;)) D.G. + ...mgła opada i pokazuje się piękny słoneczny dzionek ;)
Poczytaj i przemyśl swoje postępowanie:)))))))
Z poradnika młodej lekarki:
- Słyszałem, że ćwiczenia przyspieszające pracę serca przedłużają życie,czy to prawda?
- Twoje serce będzie bić tylko określoną ilość razy... tyle ile masz zapisane w genach i ani raz więcej... Nie marnuj więc tych uderzeń na ćwiczenia.
W końcu wszystko się kiedyś zużywa. Przyśpieszanie pracy serca nie przedłuży ci życia. To tak jakby mówić, że przedłużysz życie samochodu żyłując silnik do upadłego. Chcesz żyć dłużej? Zdrzemnij się!
* * *
- Czy powinienem jeść mniej mięsa, a więcej warzyw i owoców?
- Przyjrzyj się temu z logicznego punktu widzenia... Co je krowa? W paszy ma zboże, kukurydzę i mnóstwo innych rzeczy. Czym jest ta zielenina?
To warzywa! W takim razie stek z wołowiny jest niczym innym jak doskonałym mechanizmem do dostarczania do twego organizmu warzyw! Potrzebujesz zboża? Wpierniczaj kurczaka. Natomiast wieprzowina zapewni ci 100% twojego dziennego zapotrzebowania na zieleninę.
* * *
- Czy powinienem ograniczyć spożycie alkoholu?
- A niby czemu? Wino jest robione z owoców. Brandy to destylowane wino, co oznacza tylko, że zabierają wodę z owocowej masy i w ten sposób masz jeszcze więcej zdrowych pyszności. Piwo? Halo! Przecież to chmiel! Wódka? Żyto to zboże! Eeeeeeee.... nawet bimberek powstaje z ziemniaków.
* * *
- Czy smażone żarcie jest szkodliwe dla zdrowia?
- CZY TY W OGÓLE MNIE NIE SŁUCHASZ??? W dzisiejszych czasach jedzenie jest smażone na oleju roślinnym. Tak po prawdzie to żarcie w nim sobie pływa. Jakim cudem więc większa ilość warzyw może ci zaszkodzić?
* * *
- Czy robienie przysiadów pomoże mi stracić "oponkę" na brzuchu?
- Absolutnie nie!!! Kiedy ćwiczysz mięśnie to one się powiększają.
Dlatego przysiady powinieneś robić tylko wtedy gdy chcesz aby twój brzuch był większy.
* * *
- Czy czekolada mi szkodzi?
- Zwariowałeś??? Hej!!! Nasiona kakao! Kolejne warzywo! To najlepsze żarcie na świecie!
* * *
- Czy pływanie jest dobre dla mojej figury?
- Czy pływanie jest dobre dla twojej figury? Zapytaj wielorybów!
* * *
- Czy utrzymanie naszego ciała w formie jest istotne dla mojego życia?
- Hej! Istnieją przecież okrągłe formy.
--------------------
Mam nadzieję, że udało się wyjaśnić wszystkie wątpliwości jakie mogliście mieć na temat jedzenia i diety.
I pamiętajcie...
Życie nie powinno być podróżą do grobu, której celem jest dowiezienie do końca atrakcyjnych i dobrze zachowanych zwłok.
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc...
"ALE TO BYŁA JAZDA!"
Milutkiego dzionka ;))Witajcie. W STHLM ? +8 świeci słonko. Czyżby wiosna ?? Pogoda mogla by się zdecydować , albo lodu przybędzie ,aby moc wędkować. Słonko niech grzeje tak, by roztopić lód. Jedno z dwoch rozwiązać Pogoda ma do wyboru. Pzdr.
Czesiu ja chyba za bardzo nie odbiegam od powyższej ... recepty na życie:)
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce, tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy dupy, krzycząc... CZAKURRRRR:)
Witam Wszystkich:):)
W dniu dzisiejszym z racji obowiązków małżeńskich, nie mogłem sobie pozwolic na kolejny wypad z wędką nad wodę:) Cóż pozostało zatem innego niż zabrac ładniejszą połówkę i psa na poobiedni spacer...oczywiście na jeziorko:) Pogoda zachęca do takich eskapad a wiosny nie trzeba już szukac z "lupą w ręce". Pozdrawiam Wszystkich spragnionych wiosennych połowów:)
Witam.
Się narobiło -
totalny abstynent poucza mnie co to jest "Jaś Wędrowniczek"
CZzesio obalił zalecenia moich lekarzy
Zostało tylko CZAKUUUUUUUUUUUUUUUUUUR !
Już jestem, zerkam , patrze , czytam i.....Witam wszystkich tu absolwentów...- yyy, chciałem powiedzieć abstynentów, bardziej wygląda na to, że smakoszy owoców i wspaniałych przy tym relaksujących się morskim kąpielą :) :)
Nie wytrzymałem napięcia targów Rybomani w Poznaniu, gdzie mnie okoliczności nie pozwoliły być na nich, zadowoliłem wzrok w innym jednak miejscu :) ..ha, a co tam, jak Czakurrrrr, to Czakurrrrr....:)
No wreszcie w domu, lekko na targach nie było ale za to baaardzo wesoło. :D
Witam,Ja również szczęśliwie dotarłem z Poznania do domu chociaż droga powrotna "lekka" nie była:)
Zbychu - Kowalu, widzę, że coraz bliżej pilkerów się kręcisz, mniemam, że nad Bałtyk będziesz się wybierał:)Ja 29.03.2014 z Darłowa będę dorsze atakował (jeżeli Neptun będzie łaskawy)
Dzień dobry z samego poniedziałkowego rana ;) D.G. + ale bez słonka :(
Witam Wszystkich Rybomaniaków w "domu" ...Witam oczywiście chlebem i solą ;)
Witam. Klimacik podobnie jak u Czesia. Do roboty trza iść, dzisiaj Andrychów dlatego tylko ogóreczka przekąsze :))
Witam ...już po powrocie z Poznania !
Wreszcie odespałam, ale nie miałam siły tak jak Sebastian napisać w nocy po przyjeździe- byłam godzinkę później i dosłownie padłam.Jak już pisałam, miałam okazję poznać całą ekipę redakcyjną naszego portalu, co było naprawdę wspaniałe, spotkałam się również z Jackiem, czyli naszym jacenty75, kolejny raz z Januszem Karpiem ...i poznałam naprawdę wielu, wielu ludzi, których do tej pory znałam jedynie z filmów i czasopism wędkarskich. Atmosfera była naprawdę bardzo fajna ...od śmiechów po poważne tematy ;) ...a pogoda ...mmmm wiosna idzie !
Byłam pomocnikiem na stoisku Jet Fish, bo moja wiedza w temacie karpiowania jest skromna, a ekspertów mamy doskonałych. Za dwa tygodnie będę w Zabrzu
Hejka, hejka, pozazdrościć wrażeń i atmosfery Targów Rybomani :) Widać, mam jeszcze jedną szanse zajechać ale tym razem,ale już do Zabrza:)
Jacku, jesteś bardzo spostrzegawczy :), jak już rozmawialiśmy, małymi kroczkami szykuje się do wyjazdu, - ( wypływu ). Zbynio, ja już na dłużej, bardziej wokoło komina,,,, po delegacji :) Czesio, ze wzajemnością :) :) :) :) :)
Witajcie koledzy i koleżanki. W STHLM +8. Wczoraj bylem nad jeziorem , od brzegu odmarza . Ale jeszcze wędki nie wsadzę. :((
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!! :):):):):):) hi hi :)
Jacku, datę sobie spamietałem,,,,,w razie jak bys miał ochote na pokład majtka zabrać, to pilker wybrany, żyłka gruba jak do wieszania prania, ino jeszcze nad wędziskiem się zastanawiam :)
Zbyszku, kupiłeś cosik, czyś se ino pomacoł i pomarzył heheheheh !
W 1988 roku jak zaczynałem łowić, to mi kazali se kupić wędki. Na targowisku kupiłem od Czechów dwa kije 2.40cm firmy Tokoz i całkiem sporo za nie zapłaciłem. Potem okazało sie że przez kilka lat łowiłem sobie na wędki morskie hahaha !!! Ale młody byłem i siłe w łapach miałem więc nie wiedziałem że może być coś lżejszego. Do dziś mam je w pogotowiu, może na suma będą dobre:)
Wtedy interneta nie było i frycowe trza było płacić :))
He,he, Zbynio, ino ja je pomacał, przymierzył wzrok jak do szczelania i ,,,żadna do moich rąk,:) Ja tam raczej teleskopik, do spiningowania. 2.40 6 segmentów, CW. 30-60 Tak, ja jeszcze mam bambusa 3.20 i trzy składniową wędeczkę z włókna szklanego,,z pastucha, 3.25. ale to zabytek, a jaki lekki !? hi hi hi:), se wyobraź jak ja tym na migane wówczas łowiłem ( przepływanke ) :)
Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i tylko w nią patrzy. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie.
Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.
- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz.
- Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.
- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z najlepszym przyjacielem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi ciul, który mi ją wypija!! :):):):):):) hi hi :)
Witam wszystkich wczesnym rankiem:)) A już myślałem że będzie zrzutka na kwiatki:))) Szkoda tylko tego ciula - to dopiero trza mieć pecha:)
Jacku, datę sobie spamietałem,,,,,w razie jak bys miał ochote na pokład majtka zabrać, to pilker wybrany, żyłka gruba jak do wieszania prania, ino jeszcze nad wędziskiem się zastanawiam :)
Witam,Zbychu, nie gniewaj się ale ja sam jadę na tzw. "doczepkę" z zaprzyjaźnioną stałą ekipą tak więc raczej Ciebie nie przygarnę ale to nie znaczy, że masz sobie odpuścić te dorszowanie bo ciekaw jestem Twoich wrażeń z debiutu na kutrze.
P.S. Naszą Olę też "okrutnie" namawiałem na debiut co prawda zimowy i udało się czego jestem pewien bo osobiście miałem przyjemność porozmawiać z naszą koleżanką o jej pierwszych podlodowych doświadczeniach. Ola pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za miła rozmowę a z Januszem to będę musiał się lokalnie umówić na jakieś spotkanko może nad ZZ, żeby pogadać na spokojnie:)
Jacku oczywiście, że się spotkamy :-)JK
Witam :)
hi, hi :), Piotrze,,, wczesnym rankiem ?, ja o tej godzinie to dopiero na drugi bok w łóżku się rzucam :), aleś Ty poranny ptaszek, godzinka ta jak na rybaczkę :)
Jacku, nie ma sprawy :), podładuje magnesik, to tam kiedyś - się może podczepić do Ciebie dam radę:), mój termin w takim razie na maja się szykuje :)
Janusz, pozdrowionka ślę z oddali, i cobyśmy się w końcu spotkali :), achhhh, na te targi nie dojechałem, jeszcze jedyna szansa jechać teraz do Zabrza :) :) :)
Proponuje wszystkim po maluszku, tak dla zdrowotności, coby nas nie bolały brzuszki ani kości :)
Hejka :) Ach... pić sie chce jak sie widzi toto.
Powitać wszystkich :)
A powitać - dzisiaj uzbroiłem w amortyzatory trzy topy tyczki Maver 331 Roubasienne - uffffff
Jako że jutro tłusty czwartek proponuje pączek nadziewany paprykarzem. A jakie Wy macie propozycje na jutrzejsze pączki ?
Witam,Czy jest tutaj dzisiaj jakiś Bartek??Gdzie są pączki:)
Witam,Czy jest tutaj dzisiaj jakiś Bartek??Gdzie są pączki:)
Witam z samego rana :) Cześć Jacku :) Mówisz i masz ;))
Na dzień dobry pączki dla wszystkich :)
Jak już zjecie, to zobaczcie z jakimi przystojniakami pstryknęłam sobie fotkę...oczywiście zdjęć było chyba z pięć, bo za każdym razem albo coś gadałam, albo się śmiałamChłopaki wykazali się ogromną cierpliwością, ale wiedzieli przecież że z Roxolą nie jest łatwo :)
Ola, z tym Panem po lewej Twojej stronie rozmawiałem ale o tym po prawej totalnie zapomniałem niestety - Sebastian "ziomalu" wybacz następnym razem się poprawię:) - Kurde za dużo tego wszystkiego tam było:)P.S. Ty Ola byłaś w tej bardziej komfortowej czasowo - przestrzennej sytuacji:)
Po mojej lewej stronie jest Sebastian, natomiast po prawej Rafał i prawdopodobnie właśnie z Rafałem rozmawiałeś. Czas jak czas, bo przymiarki były każdego dnia do fotki, chodzi o to że Ekipa wedkuje.pl była ciągle rozchwytywana i jedynie wieczory były spokojniejsze.A to znowu ja rozczochrana po ciężkim dniu byłam ...i tak ciągle coś :)...ale dzięki temu nie jeden raz mogliśmy razem usiąść przy stoliku :)
O.K. Ola, ja wymieniałem Kolegów patrząc na zdjęcie od strony "fotografa" a ty zapewne od strony "fotografowanej":)
Dokładnie... ale wiemy o co chodzi :) Fajnie było Ciebie spotkać Jacku i cieszy mnie bardzo, że podszedłeś do stoiska w którym byłam,bo w tłumie to ja bym miała problem z wypatrzeniem znajomych ...naprawdę były to super dni.
:))))))).........see you next time:)))) Ola i reszta znajomych z wedkuje.pl:))
Witajcie ,wszyscy obecni. :))
Pączki jadą, jadą pączki, pączki słodziutkie :) :) :)
Wspaniały dzień na obżarstwo, i przy tym nikt nie zwróci na to uwagi hi hi :)
Spoko luzik ,"tłustoczwartkowe" pączki idą w cycki ;)
Spoko luzik!!!!!
Witam Wodnika wieczorową porą :)))) A ja myślałem ,że coś innego zobaczył ;)
Tylko ,że po takich "ponczkach" to się ma dziwnego kaca ;) (nie wiem co to znaczy "dziwny kac" , ale spotkałem się z takim określeniem drugiego dnia)
Witam Czesiu:))
Chyba nie masz na myśli tego .... kaca:))