Witam! Tym razem ze Szczecina (moje ukochane byłe miasto) pogoda słoneczko +5C weekend bez kija w ręku,odwiedziny u dziadków a wody w koło maaasa i to mi spokoju dać nie daje.
witam :)ja nawet wody nie widze ;/ kuzwa Poznań. Nie po to jest wolne żeby oglądać jakieś parady tylko na ryby jechać. No ale czym. Na pieszo idę i wale to :P 17 KM nad Wartę :) do tramwaju się nie pakuje autobusu też bo bym chyba wędkę musiał za oknem trzymać.
Cześć Tak cicho tu :-) Darek pewnie odmraża gnaty po rybach, Mirka reanimuje pielęgniarka, Krzysio poluje na miętusa...Maciek goni smoki...Zbyszek też się podział ...Czesio słucha bluesa w wykonaniu szkolnej pielęgniarki. Ja w pracy. A ciekawe, że Krzyskowi spylił miętus - one przecież tak się zapinają, że haczyk mają tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę. Drogie Panie też wymiotło. Ale pewnie zaraz się pojawicie. Janusz JKarp
Blu ...:) jak to zobaczyłem to mi gały o klawiaturę się odbiły:)))) A gdzie to nasze towarzystwo? Dziewczyny gdzieś się za podziały...! Może coś się stało!?
Witam wszystkich,śpiących i obudzonych.:) Piękny słoneczny poranek, lekki mrozik.Wszystko prognozuje że wieczorem będę grzał zadek przy ognisku nad rzeką.:)
Witam ,wczoraj na rybach siedzi koło mnie kolega i gada : kurcze ale pizga ,kurcze ale pizga (zimno)...
Gadam do niego : to co kończysz już powoli i zwijasz sie do domu?
Kolega :ooo nie.....Jakby moja mi dzisiaj kazała pojechać na ryby, to bym sie z domu nie ruszył,ale kazałe mi siedzieć w chałupie to w takim razie posiedze jeszcze 2 godziny na rybach.
Witam ,wczoraj na rybach siedzi koło mnie kolega i gada : kurcze ale pizga ,kurcze ale pizga (zimno)...
Gadam do niego : to co kończysz już powoli i zwijasz sie do domu?
Kolega :ooo nie.....Jakby moja mi dzisiaj kazała pojechać na ryby, to bym sie z domu nie ruszył,ale kazałe mi siedzieć w chałupie to w takim razie posiedze jeszcze 2 godziny na rybach.
No i w końcu pojechaliśmy po południu......Dodam że chętnie dzisiaj też bym pomarznął,ale musze obrać taktyke na moją kobite --bo jutro tez mam wolne ...
Darek , a na rybach nie zmarzłeś ? A ja wczoraj korzystając z okazji widząc twój wpis i myśląc , że nie pojechałeś pojechałeś na ryby napisałem do ciebie na GG , a że odezwała się twoja Żonka , to trochę z nią pokonwersowałem!!! :)))
Darek , a na rybach nie zmarzłeś ? A ja wczoraj korzystając z okazji widząc twój wpis i myśląc , że nie pojechałeś pojechałeś na ryby napisałem do ciebie na GG , a że odezwała się twoja Żonka , to trochę z nią pokonwersowałem!!! :)))
he he No no chwaliła mi sie Grzesiu,powiedziała że nie może sie doczekać jak zaczne jeźdżić na nocki ha ha ha......Taki żarcik...ogólnie chwali Ciebie że jesteś sympatyczny....Czego o mnie nie może powiedzieć ha ha..nie no ,ogólnie jest git.
Darek , a na rybach nie zmarzłeś ? A ja wczoraj korzystając z okazji widząc twój wpis i myśląc , że nie pojechałeś pojechałeś na ryby napisałem do ciebie na GG , a że odezwała się twoja Żonka , to trochę z nią pokonwersowałem!!! :)))
he he No no chwaliła mi sie Grzesiu,powiedziała że nie może sie doczekać jak zaczne jeźdżić na nocki ha ha ha......Taki żarcik...ogólnie chwali Ciebie że jesteś sympatyczny....Czego o mnie nie może powiedzieć ha ha..nie no ,ogólnie jest git.
ja bym sie bał... Casanova ... :P zarcik oczywiscie
Witajcie! ja po nocy nie mam siły na nic. Masakra na niiby miałem spać
Witam , niespodziewanie dzisiaj
znalazłem sie nad Odrą . Pochodziłem troszkę i to co zobaczyłem
mnie załamało . Wybaczcie , że znowu wałkuje ten temat ale
znalazłem góry śmieci , odpadków i innego badziewia .
I tak czytałem posty na naszym forum o tych śmieciach i trafiłem
na fajny artykuł , poczytajcie . Autor nieznany .
Tomikan1129 wzorowa fotaka , chyba pójdę za ciosem i zrobię coś takiego na naszych miejscach. A wracając do tematu to przypominam sobie jak kilka lat temu siedziałem nad Odrą z feederem , ryba brała wyśmienicie , brały spore leszcze , brzany a do tego walczyłem ze sporym karpiem jednak przypon skapitulował ! Dziwiło mnie bardzo to , że tak dobrze bierze ryba gdyż kilka wypraw wcześniej miałem mizerne wyniki !? Po około godzinie przyszedł na miejsce starszy mężczyzna , miał rower i przytroczone do niego teleskopy z dość ciekawie miękkimi szczytówkami , zrobione ala feeder hehe ciekawy pomysł . Wracając jednak do rzeczy , człowiek ten się dziwnie kręcił za moimi plecami i wreszcie zapytał czy może usiąść obok mnie . Oczywiście skinąłem głową i zaprosiłem go na moje stanowisko ! Rozwinęła się między nami rozmowa , dowiedziałem się , że ma on 90 lat , ryby łapie już od 83 ( hehe niezły wynik prawda ? ) i co najważniejsze karmi w tym miejscu od dwóch tygodni kukurydzą zaprawioną cukrem, waniliowym ! Wtedy do mnie doszło , że to ani szczęście ani moja zanęta tak przyciąga rybki na to stanowisko . Rozmawialiśmy dalej a ryba brała jak szalona , Pan Piotr opowiadał o drugiej wojnie , jak łapał wtedy na leszczynowy kij , korek z wina i haczyk z igły albo szpilki ! Wspominał również czasy komuny , mówił jak w krótkim czasie z Odry zrobiono ściek i jak go to boleśnie dotknęło , mówił , że "" teraz to rzeka jest piękna i czysta nieeeee tak jak kiedyś "" ! Widziałem w oczach tego człowieka wielki szacunek do przyrody , natury i szczególnie ryb bo po zakończeniu wędkowania wypuścił kilka leszczy i karpia , zostawił sobie tylko trzy duże płocie a wrzucając ryby do reklamówki sięgnął jeszcze po jedną mówiąc "" płyń po morzach i oceanach "" i darował jej wolność ! Gdy zbieraliśmy manatki zauważyłem , że Pan Piotr złapał się za serce i usiadł na ziemie , przestraszyłem się ale on mnie uspokoił mówiąc , że w tym wieku tak bywa . Po chwili wstał , napił się wody i zaczął zbierać śmieci . Przyłączyłem się natychmiast i razem w około pół godziny uzbieraliśmy dwie reklamówki odpadków . Zaproponowałem mu , że odwiozę go do domu bo widziałem jak zmęczyła go ta praca jednak odmawiał kilka razy ale ja nalegałem i się zgodził . Śmieci wrzuciliśmy do bagażnika , rower przypiąłem do relingów i zawiozłem go do domu . Jego dom znajdował się około pięciu kilometrów od rzeki na drugim końcu wsi ! Na miejscu powitała nas starsza pani która głośno krzyczała na Pana Piotra coś w stylu "" pieronie stary zaś żeś boł na tych pierońskich rybach , wiysz , że ci nie wolno na kole tela lotać , umrzesz tam kiedy"" . Trochę się zestresowałem , że mi też się oberwie ale pani Maria mi podziękowała , że "" jejch chłopa żech do chałupy przykludził "" i podał rękę na do widzenia . Już zawracałem kiedy Pan Piotr wyleciał z domu z kartka , ołówkiem i poprosił mnie o numer telefonu , twierdził , że jak będę go brał po drodze na ryby to żona mu pozwoli jechać ! Wracając do domu sporo myślałem o tym człowieku , jego historii , o tym jakim jest wspaniałym wędkarzem ! Po kilku dniach będąc w pracy zadzwonił telefon , to był Pan Piotr , zaproponował rybki w sobotę , ucieszyłem się bardzo i obiecałem , że wpadnę po niego około siódmej rano . Na miejscu byłem zgodnie z umową , jednak nikt do mnie nie wychodził . Zapukałem , drzwi otworzyła jakaś kobieta , zapytałem o Pana Piotra a ta zaczęła płakać , w pierwszej chwili nie rozumiałem co się dzieje ale zaraz potem wyszła Pani Maria i powiedziała , że Piotr nie żyje , umarł wczoraj wieczorem , miał raka płuc ! Stałem tam chwilę jak wryty , nie wiedziałem co mam zrobić , wsiadłem do auta i wstyd się przyznać ale płakałem jak dziecko.
Już miałem odjeżdżać gdy podbiegła Pani Maria , dała mi reklamówkę z kukurydzą i powiedziała , że Piotr przed śmiercią prosił żebym zakarmił miejsce za niego ten ostatni raz. Siedziałem na Naszym miejscu kilka godzin , wrzucałem ziarnko po ziarnku ,nie byłem w stanie łowić ! Szkoda , że nie poznaliśmy się wcześniej !!!!!!!!!
Hmmmmm - wzruszyłem się i łzy mi się w oczach zakręciły .............................................. ,
teraz ciężko o takich wędkarzy - sam znałem jednego takiego , który też , mimo podeszłego wieku nie bacząc na gderanie żony kupę czasu spędzał nad wodą - śp. Pan Michał Korta z Miękini .....
A wiecie, ja myślę, że to kwestia wieku tych ludzi, czasów, w jakich się wychowali, ich rodziców, środowiska z którego się wywodzą. Często się zdarzają ludzie tego pokroju w tym wieku.
Cześć Kasia - zgadzam się - czego się mały Jaś nauczył , to duży Jan będzie umiał - ale teraz jest moda na " bezstresowe " wychowywanie ... , efekty niestety widać ...
Zgadza się Grzesiu :) a raczej :( Niby dzieciaki nie są złe, ogólnie, niby kulturalne, inteligentne, wiedzą czego chcą a jednak czegoś im brakuje... to COŚ dostrzegam właśnie w starych ludziach. Oni mają szacunek do wszystkiego co ich otacza.
branoc :)
Jutro wolne wszyscy i nyny już?
gdzie tam. Pozegnalem szanowną Koleżankę :)
Mija ma pewnie lepsze atrakcje niż siedzenie przed kompem....
Też tak siadam z doskoku,pościągałem troche filmików i przy piwku spokojnie oglądamy...
Nie chce mi sie spać ,a za 5 h na rybki..
Mija ma pewnie lepsze atrakcje niż siedzenie przed kompem....
Też tak siadam z doskoku,pościągałem troche filmików i przy piwku spokojnie oglądamy...
Nie chce mi sie spać ,a za 5 h na rybki..
a ja mysle o życiu, miłości, dziewczynie itp.... tez mi sie spac nie chce
UU to ciężki etap w życiu.Dziewczyny i miłość do nich ,zawsze dawały wiele do myślenia...Tak było ,jest i bedzie...
Coś po przejściach,czy nowa znajomość?
Witam wszystkich, u mnie grypa pełna gębą a już wieczorem się cieszyłem że to tylko takie sobie przewianie, a tu masz Ci babo placek...przeżyjemy :))
Cześć wszystkim ,Mirek kuruj się !!! U mnie 5*C i wieje od wschodu , jak jasna cholera !!!
Jakąś pielęgniarkę podesłać ??? :))
Dobry wieczór :) Czesio ognisko napalił :)
Patyczki płomyczki !!!!! :))))))) Czesio lubi OGNICHO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Hahahahaha nie moigę czasami coś nieprzemyślanego pisać bo moja czasami czyta :))
Witam.
Niedobry początek dnia.Mirek chory, pajacyka ktoś uśmiercił.Mam nadzieję że wieczorem na rybach będzie bardziej optymistycznie.
Cześć
Słonko za oknem ale chyba jest przymrozek.
Jak to uśmiercił pajacyka? A przed chwilą głos oddałem :-)
Janusz JKarp
Cześć
Słonko za oknem ale chyba jest przymrozek.
Jak to uśmiercił pajacyka? A przed chwilą głos oddałem :-)
Janusz JKarp
A to ciekawe,u mnie nie ma wątku na forum a gdy chciałem go odnaleźć wyszło "WĄTEK ZOSTAŁ USUNIĘTY".
Krzysiek - popatrz dobrze - na samym prawie dole w hyde - przed chwilą klikałem a Pajacyka -1026 !!!
W bólach niczym przy porodzie,odnalazłem.:) Dałem głos i nawet wątek wrócił teraz na forum.Dzięki za pomoc.
Witam Wszystkich z wietrznej i chłodnej Dąbrowy G. +2*C ,wiatr wschodni 6m/sek brrrrrrrr...:)
Żyje "Pajacyk" :))).... a już się przestraszyłem , że te Jokery wykończyły go ;)
Witam! Tym razem ze Szczecina (moje ukochane byłe miasto) pogoda słoneczko +5C weekend bez kija w ręku,odwiedziny u dziadków a wody w koło maaasa i to mi spokoju dać nie daje.
Pozdrawiam serdecznie.
witam :)ja nawet wody nie widze ;/ kuzwa Poznań. Nie po to jest wolne żeby oglądać jakieś parady tylko na ryby jechać. No ale czym. Na pieszo idę i wale to :P 17 KM nad Wartę :) do tramwaju się nie pakuje autobusu też bo bym chyba wędkę musiał za oknem trzymać.
Cześć
Tak cicho tu :-)
Darek pewnie odmraża gnaty po rybach, Mirka reanimuje pielęgniarka, Krzysio poluje na miętusa...Maciek goni smoki...Zbyszek też się podział ...Czesio słucha bluesa w wykonaniu szkolnej pielęgniarki.
Ja w pracy.
A ciekawe, że Krzyskowi spylił miętus - one przecież tak się zapinają, że haczyk mają tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
Drogie Panie też wymiotło.
Ale pewnie zaraz się pojawicie.
Janusz JKarp
Witajcie..........
Witaj Janusz, ja z łóżka do kompa i od kompa do łóżka a prywatna piguła od kilkudzieśięciu lat z napojami i tabletkami skacze koło mnie .............
Nie wyobrażam sobie gdyby człowiek był sam bez tej piguły :))
Cześć
Co prawda to prawda - bez naszych ślicznych Żon ciężko byłoby nawet jak byśmy zdrowi byli.
Janusz JKatp
Święto, to chyba większość z flagami paraduje.......... hehehehe
Taka tu cisza............a Święto Niepodległości to nie Święto Milczenia :)
Święto, to chyba większość z flagami paraduje.......... hehehehe
Taka tu cisza............a Święto Niepodległości to nie Święto Milczenia :)
No,no widzieliście lub pewnie słyszeliście jak pięknie w naszej Stolicy za paradowali... i znowu nas nawet Niemcy zaatakowali...Witam Wszystkich E:)))
Witam cię , ech - skrócilem ten regulamin ograniczając się do podania namiaru !!! :)))
Blu ...:) jak to zobaczyłem to mi gały o klawiaturę się odbiły:)))) A gdzie to nasze towarzystwo? Dziewczyny gdzieś się za podziały...! Może coś się stało!?
Zapodziały się ? WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
Reszta też gdzieś skrobie ryby chyba po dzisiejszym kilowaniu:)
Już nas jest trzech.............
Cześć
Wielki Brat czuwa - czterech.
Janusz JKarp
Grzesiu gdzieś na Seszelach pozuje....hehe
Grzesiu gdzieś na Seszelach pozuje....hehe
Dobrze mu ,bo ja bidok w polarach i kurtkach wróciłem z ryb,przymroziło.:)
To Seszele w wersji województwa podkarpackiego.:)
Niewątpliwie to też piękne widoki...
Niewątpliwie.Wiem że tacy maniacy jak my nie zamieniliby takiej jesiennej rzeki na najcieplejsze wyspy świata. :) Pozdrawiam.
Grzesiu gdzieś na Seszelach pozuje....hehe
W taka pogodę , jak u nas to czemu nie ?
Zgadzam się z Tobą Krzysztof w 100% spadam nyny wbić się w ciepłe nóżki żoneczki...
Pozdrawiam.
Witam,ale pewnie wszyscy w objęciach Morfeusza .....
Witajcie śpiochy w ten .......no ....ładny poranek :))
Witam wszystkich,śpiących i obudzonych.:)
Piękny słoneczny poranek, lekki mrozik.Wszystko prognozuje że wieczorem będę grzał zadek przy ognisku nad rzeką.:)
Witam ,wczoraj na rybach siedzi koło mnie kolega i gada : kurcze ale pizga ,kurcze ale pizga (zimno)...
Gadam do niego : to co kończysz już powoli i zwijasz sie do domu?
Kolega :ooo nie.....Jakby moja mi dzisiaj kazała pojechać na ryby, to bym sie z domu nie ruszył,ale kazałe mi siedzieć w chałupie to w takim razie posiedze jeszcze 2 godziny na rybach.
Ja dziś pasuje z rybkami ;) po wczorajszym wypadzie mam dość heh
Zabieram się za warsztacik woblerasowy :)
Krzyśku gdzie można dostać taką fajną czapę??? :)
Witam ,wczoraj na rybach siedzi koło mnie kolega i gada : kurcze ale pizga ,kurcze ale pizga (zimno)...
Gadam do niego : to co kończysz już powoli i zwijasz sie do domu?
Kolega :ooo nie.....Jakby moja mi dzisiaj kazała pojechać na ryby, to bym sie z domu nie ruszył,ale kazałe mi siedzieć w chałupie to w takim razie posiedze jeszcze 2 godziny na rybach.
No i w końcu pojechaliśmy po południu......Dodam że chętnie dzisiaj też bym pomarznął,ale musze obrać taktyke na moją kobite --bo jutro tez mam wolne ...
Darek , a na rybach nie zmarzłeś ? A ja wczoraj korzystając z okazji widząc twój wpis i myśląc , że nie pojechałeś pojechałeś na ryby napisałem do ciebie na GG , a że odezwała się twoja Żonka , to trochę z nią pokonwersowałem!!! :)))
Darek , a na rybach nie zmarzłeś ? A ja wczoraj korzystając z okazji widząc twój wpis i myśląc , że nie pojechałeś pojechałeś na ryby napisałem do ciebie na GG , a że odezwała się twoja Żonka , to trochę z nią pokonwersowałem!!! :)))
he he No no chwaliła mi sie Grzesiu,powiedziała że nie może sie doczekać jak zaczne jeźdżić na nocki ha ha ha......Taki żarcik...ogólnie chwali Ciebie że jesteś sympatyczny....Czego o mnie nie może powiedzieć ha ha..nie no ,ogólnie jest git.
Darek , a na rybach nie zmarzłeś ? A ja wczoraj korzystając z okazji widząc twój wpis i myśląc , że nie pojechałeś pojechałeś na ryby napisałem do ciebie na GG , a że odezwała się twoja Żonka , to trochę z nią pokonwersowałem!!! :)))
he he No no chwaliła mi sie Grzesiu,powiedziała że nie może sie doczekać jak zaczne jeźdżić na nocki ha ha ha......Taki żarcik...ogólnie chwali Ciebie że jesteś sympatyczny....Czego o mnie nie może powiedzieć ha ha..nie no ,ogólnie jest git.
ja bym sie bał... Casanova ... :P zarcik oczywiscie
Witajcie! ja po nocy nie mam siły na nic. Masakra na niiby miałem spać
Witam , niespodziewanie dzisiaj znalazłem sie nad Odrą . Pochodziłem troszkę i to co zobaczyłem mnie załamało . Wybaczcie , że znowu wałkuje ten temat ale znalazłem góry śmieci , odpadków i innego badziewia . I tak czytałem posty na naszym forum o tych śmieciach i trafiłem na fajny artykuł , poczytajcie . Autor nieznany .
Tomikan1129 wzorowa fotaka , chyba pójdę za ciosem i zrobię coś takiego na naszych miejscach. A wracając do tematu to przypominam sobie jak kilka lat temu siedziałem nad Odrą z feederem , ryba brała wyśmienicie , brały spore leszcze , brzany a do tego walczyłem ze sporym karpiem jednak przypon skapitulował ! Dziwiło mnie bardzo to , że tak dobrze bierze ryba gdyż kilka wypraw wcześniej miałem mizerne wyniki !? Po około godzinie przyszedł na miejsce starszy mężczyzna , miał rower i przytroczone do niego teleskopy z dość ciekawie miękkimi szczytówkami , zrobione ala feeder hehe ciekawy pomysł . Wracając jednak do rzeczy , człowiek ten się dziwnie kręcił za moimi plecami i wreszcie zapytał czy może usiąść obok mnie . Oczywiście skinąłem głową i zaprosiłem go na moje stanowisko ! Rozwinęła się między nami rozmowa , dowiedziałem się , że ma on 90 lat , ryby łapie już od 83 ( hehe niezły wynik prawda ? ) i co najważniejsze karmi w tym miejscu od dwóch tygodni kukurydzą zaprawioną cukrem, waniliowym ! Wtedy do mnie doszło , że to ani szczęście ani moja zanęta tak przyciąga rybki na to stanowisko . Rozmawialiśmy dalej a ryba brała jak szalona , Pan Piotr opowiadał o drugiej wojnie , jak łapał wtedy na leszczynowy kij , korek z wina i haczyk z igły albo szpilki ! Wspominał również czasy komuny , mówił jak w krótkim czasie z Odry zrobiono ściek i jak go to boleśnie dotknęło , mówił , że "" teraz to rzeka jest piękna i czysta nieeeee tak jak kiedyś "" ! Widziałem w oczach tego człowieka wielki szacunek do przyrody , natury i szczególnie ryb bo po zakończeniu wędkowania wypuścił kilka leszczy i karpia , zostawił sobie tylko trzy duże płocie a wrzucając ryby do reklamówki sięgnął jeszcze po jedną mówiąc "" płyń po morzach i oceanach "" i darował jej wolność ! Gdy zbieraliśmy manatki zauważyłem , że Pan Piotr złapał się za serce i usiadł na ziemie , przestraszyłem się ale on mnie uspokoił mówiąc , że w tym wieku tak bywa . Po chwili wstał , napił się wody i zaczął zbierać śmieci . Przyłączyłem się natychmiast i razem w około pół godziny uzbieraliśmy dwie reklamówki odpadków . Zaproponowałem mu , że odwiozę go do domu bo widziałem jak zmęczyła go ta praca jednak odmawiał kilka razy ale ja nalegałem i się zgodził . Śmieci wrzuciliśmy do bagażnika , rower przypiąłem do relingów i zawiozłem go do domu . Jego dom znajdował się około pięciu kilometrów od rzeki na drugim końcu wsi ! Na miejscu powitała nas starsza pani która głośno krzyczała na Pana Piotra coś w stylu "" pieronie stary zaś żeś boł na tych pierońskich rybach , wiysz , że ci nie wolno na kole tela lotać , umrzesz tam kiedy"" . Trochę się zestresowałem , że mi też się oberwie ale pani Maria mi podziękowała , że "" jejch chłopa żech do chałupy przykludził "" i podał rękę na do widzenia . Już zawracałem kiedy Pan Piotr wyleciał z domu z kartka , ołówkiem i poprosił mnie o numer telefonu , twierdził , że jak będę go brał po drodze na ryby to żona mu pozwoli jechać ! Wracając do domu sporo myślałem o tym człowieku , jego historii , o tym jakim jest wspaniałym wędkarzem ! Po kilku dniach będąc w pracy zadzwonił telefon , to był Pan Piotr , zaproponował rybki w sobotę , ucieszyłem się bardzo i obiecałem , że wpadnę po niego około siódmej rano . Na miejscu byłem zgodnie z umową , jednak nikt do mnie nie wychodził . Zapukałem , drzwi otworzyła jakaś kobieta , zapytałem o Pana Piotra a ta zaczęła płakać , w pierwszej chwili nie rozumiałem co się dzieje ale zaraz potem wyszła Pani Maria i powiedziała , że Piotr nie żyje , umarł wczoraj wieczorem , miał raka płuc ! Stałem tam chwilę jak wryty , nie wiedziałem co mam zrobić , wsiadłem do auta i wstyd się przyznać ale płakałem jak dziecko.
Już miałem odjeżdżać gdy podbiegła Pani Maria , dała mi reklamówkę z kukurydzą i powiedziała , że Piotr przed śmiercią prosił żebym zakarmił miejsce za niego ten ostatni raz. Siedziałem na Naszym miejscu kilka godzin , wrzucałem ziarnko po ziarnku ,nie byłem w stanie łowić ! Szkoda , że nie poznaliśmy się wcześniej !!!!!!!!!
Hmmmmm - wzruszyłem się i łzy mi się w oczach zakręciły .............................................. ,
teraz ciężko o takich wędkarzy - sam znałem jednego takiego , który też , mimo podeszłego wieku nie bacząc na gderanie żony kupę czasu spędzał nad wodą - śp. Pan Michał Korta z Miękini .....
Witam wszystkich..
A wiecie, ja myślę, że to kwestia wieku tych ludzi, czasów, w jakich się wychowali, ich rodziców, środowiska z którego się wywodzą. Często się zdarzają ludzie tego pokroju w tym wieku.
Cześć Kasia - zgadzam się - czego się mały Jaś nauczył , to duży Jan będzie umiał - ale teraz jest moda na " bezstresowe " wychowywanie ... , efekty niestety widać ...
Zgadza się Grzesiu :) a raczej :( Niby dzieciaki nie są złe, ogólnie, niby kulturalne, inteligentne, wiedzą czego chcą a jednak czegoś im brakuje... to COŚ dostrzegam właśnie w starych ludziach. Oni mają szacunek do wszystkiego co ich otacza.