Piotrek kurka ty chyba dzisiaj za mało kawusi chlapnoł i ci na nerwa to weszło :) Nie obrażaj sie ze ktoś ma jakieś tam sugestie -ja też miałem .Jeden lubi blądi drugi czarne ,jeden szczupłe drugi jak np. Jedruś bardzo pulchniutkie he he jeden piwo drugi czystą wode [%] :)a i tak trzymią sie razem :)a dlaczego ? Jak ma być zamkniety to i bedzie bo przecież nikt was nie zmusi i już na pewno za to nikt sie nie obrazi bo niby za co :) No to już i dobranoc :)
a najlepsze jest to że co szkoła to chce inne,a odsprzedać ich juz potem nie idzie:-)Masakra
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10195381,W_Katowicach_szkolne_podreczniki_beda_za_kaucja_.html Takie cuś znalazłem może to i dobry pomysł zawsze to taniej
Pomysł bardzo dobry, ale na tym się kończy;( Cały widz polega na tym, że ja miałem książki po starszym bracie, który jest o siedem lat starszy i po każdym zakończonym roku szkolnym mogłem je odsprzedać dalej. Normą było, że uczniowie starszych klas łazili po młodszych klasach w poszukiwaniu kupców na już im nieprzydatne podręczniki. A teraz książki są drukowane "na dany rok" ( przecież Mickiewicz od nowa co roku pisze Inwokację, a 2+2 co roku ma inny wynik). Mało tego książki dziwnym trafem są zapisywalne ( jakby nie można było pisać w zeszytach, które i tak uczeń musi mieć). Zastanawia mnie tylko jedno; Jak to jest możliwe, że taki proceder ma miejsce, skoro to nauczyciele narzucają wymagane podręczniki ? Zbiorowa korupcja ?
kurde piotr źle mnie zrozumiałeś ,mi chodziło o wątki o śląsku i wilczynie,a nie o tym zamkniętym ten jest oki ,ale pozostałe odchodzą jakby w niepamięć i tylko o to mi chodziło ,ale już więcej nic nie proponuje
No ja osobiście mam nadzieję, że Piter miał zły dzień i zwyczajnie ześwirował. Ufam też, że to co pisał nie było do końca przemyślane i jednak będzie sie do nas odzywał.
Roman - ja wiem że nie miałeś nic złego na myśli, więc nie tłumacz się.
Chyba do k*nędzy ta nasza ferajna się nie rozleci z powodu jakichś kuźwa humorów. Ja już tez powoli świruję, bo tyra mi daje w dupę, lato sie kończy, nie ma kiedy pokilować, a jak się już kiluje to zafajdane rybiszony olewają wszelkie mecyje podawane na haku - słowem, kupa wodorostów i trzy metry szlamu.
Zatem swoje frustracje wylewajmy z moczem, a nasza ferajna niech trwa.
Piter jak się nie odezwiesz to ci motyla gwoździem na furze narysuję!
Dostałem nowego zmiennika - ale ten już nie chce robić na rano i musze sie z nim dzielić po dwa tygodnie tymi nockami. A że miał wypadek, a terazm ma 5 tygodni wolnego, to już kilka miesięcy zapiepszam na rano.
Dokładnie ja po nocce śpię około 6-7 godzin i mam chęć do życia.Jak chodziłem kiedyś na rano to spałem w nocy a jak pszyszłem po robocie to też kimałem po południu.I nigdy wyspany nie byłem
no ale to chyba i tak kwestia przyzwyczajenia,kurde ja śpię jakieś g godzin w nocy i mnie to wystarcza ,no chyba że jakaś drzemka niedzielna po obiadku
No tak przyzwyczaić się trzeba ja podziwiam tych co na rano non stop robią.Oni zaś podziwiają tych co robią na noc.To każdego wybór ale jak mam wolne sobota,niedziela to spanie w nocy to masakra
A czesc Tomcio :) no tak ty po pracy a ja właśnie tam powinien być ale wolne z powodu szkoły oczywiście jako widz :) bo i mała zaczyna też nauke a i chłopcy i w różnych szkołach no i trza było podzielić kto i z kim gdzie :) No to Tomek Tobie i innym nocnym pracusią udanego snu :)
Pocisz się - mnie te fotke MMS-em posłał w taki dzień, że mi się kapsel do dupy przykleił i odpaść nie chciał. Marek se powinien zmienić nicka na SADOMAR.
Witam Moja wiedza na temat aut jest powiem tak bardzo mała.Mam taki mały problem wczoraj zaświeciła mi się taka kontrolka która nie chce zgasnąć a zawsze gasła.Takie cuś żółtego podobno jest to obieg zamknięty czy cuś.Sam chyba nic tu nie poradzę czeka mnie chyba wizyta u mechanika.Tylko czy można dalej pomykac autkiem bo wysoka data a do 10 daleko
Pocisz się - mnie te fotke MMS-em posłał w taki dzień, że mi się kapsel do dupy przykleił i odpaść nie chciał. Marek se powinien zmienić nicka na SADOMAR.
Witam Moja wiedza na temat aut jest powiem tak bardzo mała.Mam taki mały problem wczoraj zaświeciła mi się taka kontrolka która nie chce zgasnąć a zawsze gasła.Takie cuś żółtego podobno jest to obieg zamknięty czy cuś.Sam chyba nic tu nie poradzę czeka mnie chyba wizyta u mechanika.Tylko czy można dalej pomykac autkiem bo wysoka data a do 10 daleko
Tomku, podjedź do diagnosty aby podłączył Ci auto do komputera, możliwe jest, że przepływomierz powietrza lub sonda spalin zarejestrowały jakiś błąd. Może wystarczy zresetowanie komputera i wykasowanie błędów, jednak zacznij od tego, tylko nie jedź do serwisu Fiata a do jakiegoś warsztatu diagnostycznego, u mnie koszt takiego podłączenia i kasowania błędów to koszt około 50 do 100 PLN.
Dzięki Marku ja pojadę tam gdzie zawsze bo w serwisie byłem 1 raz i o 1 raz za dużo.Włączyło mi się to dziadostwo jak przez tory tramwajowe przemykałem.Już kiedyś mi to fiksowało ale i też czujnik temperatury też mi fiksował.Wymienili termostat i było ok.
Dzięki Marku ja pojadę tam gdzie zawsze bo w serwisie byłem 1 raz i o 1 raz za dużo.Włączyło mi się to dziadostwo jak przez tory tramwajowe przemykałem.Już kiedyś mi to fiksowało ale i też czujnik temperatury też mi fiksował.Wymienili termostat i było ok.
Możesz też Tomku spróbować sam zresetować komputer, nie jest to trudne, jednak spowoduje to wyłączenie tej lampki, natomiast błędy pozostaną zapisane w komputerze i z czasem będziesz mógł podjechać do diagnosty na odczytanie co było przyczyną i na wykasowanie błędów z pamięci.
Wystarczy na jakiś czas odłączyć klemę plusową od akumulatora (np. jak przyjedziesz z roboty i zostaw na parę godzin), później podłącz klemę, uruchom silnik, (tylko bez żadnego dodawania gazu) tak jak sam odpali i niech pochodzi sobie ze 20 minut na wolnych obrotach, to pozwoli komputerowi na zapisanie właściwych odczytów. Powinno to pomóc, ja tak resetowałem kopa w Astrze 2000 GSI.
zakumałem aluzję,tera żeś mnie wkur........,już jadę do cię,i wyskoczymy na gołe klaty ,i nie ma to tamto .a browar w temperaturze namiotowej jest oki o
Marku czy ty chcesz żebym sobie klawiaturę śliną zalał.Niestety muszę odmówić bo do pracy trza iść,ale rano nie ma sprawy 1 może być
Przykryj ściereczką :)))))))))
Widzisz Tomku, ja mam takie widoki przez połowę dnia a ostatnie piwo piłem z Wami w Wilczynie. Czasami sam się zastanawiam jak ja daję radę, znaczy jak to robię, że się nie skuszę na takie zimne a dodam jeszcze, że i soków mam duży wybór :))))))))))))))
Dzięki Marku ja pojadę tam gdzie zawsze bo w serwisie byłem 1 raz i o 1 raz za dużo.Włączyło mi się to dziadostwo jak przez tory tramwajowe przemykałem.Już kiedyś mi to fiksowało ale i też czujnik temperatury też mi fiksował.Wymienili termostat i było ok.
Możesz też Tomku spróbować sam zresetować komputer, nie jest to trudne, jednak spowoduje to wyłączenie tej lampki, natomiast błędy pozostaną zapisane w komputerze i z czasem będziesz mógł podjechać do diagnosty na odczytanie co było przyczyną i na wykasowanie błędów z pamięci.
Wystarczy na jakiś czas odłączyć klemę plusową od akumulatora (np. jak przyjedziesz z roboty i zostaw na parę godzin), później podłącz klemę, uruchom silnik, (tylko bez żadnego dodawania gazu) tak jak sam odpali i niech pochodzi sobie ze 20 minut na wolnych obrotach, to pozwoli komputerowi na zapisanie właściwych odczytów. Powinno to pomóc, ja tak resetowałem kopa w Astrze 2000 GSI.
Ok w sobotę podjadę nie zdzierają tam aż tak bardzo bo zawsze tam jadę to zobaczą co i jak dzięki wielkie
zakumałem aluzję,tera żeś mnie wkur........,już jadę do cię,i wyskoczymy na gołe klaty ,i nie ma to tamto .a browar w temperaturze namiotowej jest oki o
Romku, jak najbardziej się z Tobą zgadzam, picie piwa w temperaturze namiotowej - znaczy się siedząc pod namiotem a piwo jest z lodówki, jest oki oooooooooo :))))))
Marku czy ty chcesz żebym sobie klawiaturę śliną zalał.Niestety muszę odmówić bo do pracy trza iść,ale rano nie ma sprawy 1 może być
Przykryj ściereczką :)))))))))
Widzisz Tomku, ja mam takie widoki przez połowę dnia a ostatnie piwo piłem z Wami w Wilczynie. Czasami sam się zastanawiam jak ja daję radę, znaczy jak to robię, że się nie skuszę na takie zimne a dodam jeszcze, że i soków mam duży wybór :))))))))))))))
Ja to mówię tak kiedy idzie to idzie a kiedy nie to nie.Wiadomo praca a w pracy się nie pije choć wyjątki są.Kiedyś słyszałem coś takiego.Jeśli picie pracy szkodzi rzuć pan pracę o co chodzi hehe.
Piotrek kurka ty chyba dzisiaj za mało kawusi chlapnoł i ci na nerwa to weszło :)
Nie obrażaj sie ze ktoś ma jakieś tam sugestie -ja też miałem .Jeden lubi blądi drugi czarne ,jeden szczupłe drugi jak np. Jedruś bardzo pulchniutkie he he jeden piwo drugi czystą wode [%] :)a i tak trzymią sie razem :)a dlaczego ?
Jak ma być zamkniety to i bedzie bo przecież nikt was nie zmusi i już na pewno za to nikt sie nie obrazi bo niby za co :)
No to już i dobranoc :)
a najlepsze jest to że co szkoła to chce inne,a odsprzedać ich juz potem nie idzie:-)Masakra
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,10195381,W_Katowicach_szkolne_podreczniki_beda_za_kaucja_.html Takie cuś znalazłem może to i dobry pomysł zawsze to taniej
Pomysł bardzo dobry, ale na tym się kończy;( Cały widz polega na tym, że ja miałem książki po starszym bracie, który jest o siedem lat starszy i po każdym zakończonym roku szkolnym mogłem je odsprzedać dalej. Normą było, że uczniowie starszych klas łazili po młodszych klasach w poszukiwaniu kupców na już im nieprzydatne podręczniki. A teraz książki są drukowane "na dany rok" ( przecież Mickiewicz od nowa co roku pisze Inwokację, a 2+2 co roku ma inny wynik). Mało tego książki dziwnym trafem są zapisywalne ( jakby nie można było pisać w zeszytach, które i tak uczeń musi mieć). Zastanawia mnie tylko jedno; Jak to jest możliwe, że taki proceder ma miejsce, skoro to nauczyciele narzucają wymagane podręczniki ? Zbiorowa korupcja ?
kurde piotr źle mnie zrozumiałeś ,mi chodziło o wątki o śląsku i wilczynie,a nie o tym zamkniętym ten jest oki ,ale pozostałe odchodzą jakby w niepamięć i tylko o to mi chodziło ,ale już więcej nic nie proponuje
A swoją drogą - Piter - wciepnij luz. Ty się ostatnio jakiś nerwowy zrobiłeś. Normalnie nie poznaję kolegi.
I żebyś mi się na następnym zlocie zamweldowoł, bo pojada do Goebbelslandii, znejda cie i zabija.
Czuwaj.
Dobranoc.
hehe dobre powiedział co wiedział ;) hehe Witam serdecznie !!! :)
No ja osobiście mam nadzieję, że Piter miał zły dzień i zwyczajnie ześwirował. Ufam też, że to co pisał nie było do końca przemyślane i jednak będzie sie do nas odzywał.
Roman - ja wiem że nie miałeś nic złego na myśli, więc nie tłumacz się.
Chyba do k*nędzy ta nasza ferajna się nie rozleci z powodu jakichś kuźwa humorów. Ja już tez powoli świruję, bo tyra mi daje w dupę, lato sie kończy, nie ma kiedy pokilować, a jak się już kiluje to zafajdane rybiszony olewają wszelkie mecyje podawane na haku - słowem, kupa wodorostów i trzy metry szlamu.
Zatem swoje frustracje wylewajmy z moczem, a nasza ferajna niech trwa.
Piter jak się nie odezwiesz to ci motyla gwoździem na furze narysuję!
a ja se jutro jadę pokilować o,no chyba że będzie gradobicie,w końcu mam do wtorku urlop jaaaaa pitole urlop mam
Dobrze ci tak. A ja sie będę wkurzał bo mój zmiennik ma 5 tygodni urlopu i teraz sam muszę tego woza ciągnąć.
5 TYGODNI wstawać o 4.30 ! Ło matko i córko! Ja.... nocne stworzenie przystosowane do roboty w nocy mam 5 tygodni katorgi! Jezuuuuuu!
e tam dasz radę,trochę też się pobyczyłeś więc będziecie kwita
Dobrze ci tak. A ja sie będę wkurzał bo mój zmiennik ma 5 tygodni urlopu i teraz sam muszę tego woza ciągnąć.
5 TYGODNI wstawać o 4.30 ! Ło matko i córko! Ja.... nocne stworzenie przystosowane do roboty w nocy mam 5 tygodni katorgi! Jezuuuuuu!
Witam Boże kto robotę na rano wymyślił.Jak by mnie po 5 latach nocek na rano sciągnął to by musiał za mną łazić i mnie budzić hehe
eee tam gadasz,po miesiącu byś się przyzwyczaił ,to tak jakby mi ktoś teraz kazał robić miesiąc same nocki,no nie udygałbym
A wiesz nawet bym nie chciał bo na noc spokój.A na rano jak się zaczną złazić mądre głowy a każdy ma dużo do powiedzenia to cię chce szlak trafić
Roman, Tomasz - ja pracowałem na nocnej zmianie przez 15 lat non stop. Zawsze byłem wyspany, wypoczęty, a robiłem to samo co teraz.
Mój zmiennik odszedł na emeryturę i musiałem przejść na pierwszą zmianę.
Od marca robię na rano -nie da się przywyknąć. Po 15 latach nocek pierwsza zmiana to normalny ściek!
Dostałem nowego zmiennika - ale ten już nie chce robić na rano i musze sie z nim dzielić po dwa tygodnie tymi nockami. A że miał wypadek, a terazm ma 5 tygodni wolnego, to już kilka miesięcy zapiepszam na rano.
Dla mnie to masakra.
Dokładnie ja po nocce śpię około 6-7 godzin i mam chęć do życia.Jak chodziłem kiedyś na rano to spałem w nocy a jak pszyszłem po robocie to też kimałem po południu.I nigdy wyspany nie byłem
no ale to chyba i tak kwestia przyzwyczajenia,kurde ja śpię jakieś g godzin w nocy i mnie to wystarcza ,no chyba że jakaś drzemka niedzielna po obiadku
No tak przyzwyczaić się trzeba ja podziwiam tych co na rano non stop robią.Oni zaś podziwiają tych co robią na noc.To każdego wybór ale jak mam wolne sobota,niedziela to spanie w nocy to masakra
Naciskam F-14 i spadam .
Narazicho. Rano trza wstać, a ja mam manko w spaniu.
Narka
powitac zes wieczmera.....zajechany żem jak koń
Witam z wieczora, może małe co nie co na osłodę :))))
Marek podeślij mi może byc ciepłe byle było bo pic się chce jak w żniwa:)))
Witam z wieczora, może małe co nie co na osłodę :))))
Kurka no i Marek podesłał co nieco i wszyscy zajeli sie degustacją :)a teraz główka boli :) he he
Witam z ranka spiochów i pracusiów :)
A siemka Robcio to ja teraz do tych śpiochów się będę zaliczał bo wruciłem właśnie i idę się uwalić hehe
A czesc Tomcio :) no tak ty po pracy a ja właśnie tam powinien być ale wolne z powodu szkoły oczywiście jako widz :) bo i mała zaczyna też nauke a i chłopcy i w różnych szkołach no i trza było podzielić kto i z kim gdzie :)
No to Tomek Tobie i innym nocnym pracusią udanego snu :)
Witam z wieczora, może małe co nie co na osłodę :))))
no teraz żeś mnie rozwalił ,tyyyyyyle browca ja pitole
Witam z wieczora, może małe co nie co na osłodę :))))
no teraz żeś mnie rozwalił ,tyyyyyyle browca ja pitole
Eeeee...tam, nie przesadzaj, to tylko kawałek z tego co mam :))))))))))))))
aaa to to już miłe nie było,hehe
aaa to to już miłe nie było,hehe
Oj tam......oj tam......
Może piwo o temperaturze namiotowej było lepsze, co... :)))
no i żeś przegiął wale focha na maxa o
Pocisz się - mnie te fotke MMS-em posłał w taki dzień, że mi się kapsel do dupy przykleił i odpaść nie chciał. Marek se powinien zmienić nicka na SADOMAR.
Witam Moja wiedza na temat aut jest powiem tak bardzo mała.Mam taki mały problem wczoraj zaświeciła mi się taka kontrolka która nie chce zgasnąć a zawsze gasła.Takie cuś żółtego podobno jest to obieg zamknięty czy cuś.Sam chyba nic tu nie poradzę czeka mnie chyba wizyta u mechanika.Tylko czy można dalej pomykac autkiem bo wysoka data a do 10 daleko
Tomek zaklej kontrolke taśmą albo wyjmij bezpiecznik od niej i śmigaj dalej :) ha ha ha
Pocisz się - mnie te fotke MMS-em posłał w taki dzień, że mi się kapsel do dupy przykleił i odpaść nie chciał. Marek se powinien zmienić nicka na SADOMAR.
To musiało boleć -ten kapsel oczywiście :)
Tomek zaklej kontrolke taśmą albo wyjmij bezpiecznik od niej i śmigaj dalej :) ha ha ha
A wiesz że o taśmie to sam pomyślałem nie będzie mi świecić hehe.A że mam całą rolkę to se wszystkie zakleję
Witam Moja wiedza na temat aut jest powiem tak bardzo mała.Mam taki mały problem wczoraj zaświeciła mi się taka kontrolka która nie chce zgasnąć a zawsze gasła.Takie cuś żółtego podobno jest to obieg zamknięty czy cuś.Sam chyba nic tu nie poradzę czeka mnie chyba wizyta u mechanika.Tylko czy można dalej pomykac autkiem bo wysoka data a do 10 daleko
Tomku, podjedź do diagnosty aby podłączył Ci auto do komputera, możliwe jest, że przepływomierz powietrza lub sonda spalin zarejestrowały jakiś błąd. Może wystarczy zresetowanie komputera i wykasowanie błędów, jednak zacznij od tego, tylko nie jedź do serwisu Fiata a do jakiegoś warsztatu diagnostycznego, u mnie koszt takiego podłączenia i kasowania błędów to koszt około 50 do 100 PLN.
Dzięki Marku ja pojadę tam gdzie zawsze bo w serwisie byłem 1 raz i o 1 raz za dużo.Włączyło mi się to dziadostwo jak przez tory tramwajowe przemykałem.Już kiedyś mi to fiksowało ale i też czujnik temperatury też mi fiksował.Wymienili termostat i było ok.
Koledzy, może z wieczorka po chłodnym piwku, takim z lodóweczki, nie z pod namiotu :))))))
Marku czy ty chcesz żebym sobie klawiaturę śliną zalał.Niestety muszę odmówić bo do pracy trza iść,ale rano nie ma sprawy 1 może być
Dzięki Marku ja pojadę tam gdzie zawsze bo w serwisie byłem 1 raz i o 1 raz za dużo.Włączyło mi się to dziadostwo jak przez tory tramwajowe przemykałem.Już kiedyś mi to fiksowało ale i też czujnik temperatury też mi fiksował.Wymienili termostat i było ok.
Możesz też Tomku spróbować sam zresetować komputer, nie jest to trudne, jednak spowoduje to wyłączenie tej lampki, natomiast błędy pozostaną zapisane w komputerze i z czasem będziesz mógł podjechać do diagnosty na odczytanie co było przyczyną i na wykasowanie błędów z pamięci.
Wystarczy na jakiś czas odłączyć klemę plusową od akumulatora (np. jak przyjedziesz z roboty i zostaw na parę godzin), później podłącz klemę, uruchom silnik, (tylko bez żadnego dodawania gazu) tak jak sam odpali i niech pochodzi sobie ze 20 minut na wolnych obrotach, to pozwoli komputerowi na zapisanie właściwych odczytów. Powinno to pomóc, ja tak resetowałem kopa w Astrze 2000 GSI.
zakumałem aluzję,tera żeś mnie wkur........,już jadę do cię,i wyskoczymy na gołe klaty ,i nie ma to tamto .a browar w temperaturze namiotowej jest oki o
Marku czy ty chcesz żebym sobie klawiaturę śliną zalał.Niestety muszę odmówić bo do pracy trza iść,ale rano nie ma sprawy 1 może być
Przykryj ściereczką :)))))))))
Widzisz Tomku, ja mam takie widoki przez połowę dnia a ostatnie piwo piłem z Wami w Wilczynie.
Czasami sam się zastanawiam jak ja daję radę, znaczy jak to robię, że się nie skuszę na takie zimne a dodam jeszcze, że i soków mam duży wybór :))))))))))))))
Dzięki Marku ja pojadę tam gdzie zawsze bo w serwisie byłem 1 raz i o 1 raz za dużo.Włączyło mi się to dziadostwo jak przez tory tramwajowe przemykałem.Już kiedyś mi to fiksowało ale i też czujnik temperatury też mi fiksował.Wymienili termostat i było ok.
Możesz też Tomku spróbować sam zresetować komputer, nie jest to trudne, jednak spowoduje to wyłączenie tej lampki, natomiast błędy pozostaną zapisane w komputerze i z czasem będziesz mógł podjechać do diagnosty na odczytanie co było przyczyną i na wykasowanie błędów z pamięci.
Wystarczy na jakiś czas odłączyć klemę plusową od akumulatora (np. jak przyjedziesz z roboty i zostaw na parę godzin), później podłącz klemę, uruchom silnik, (tylko bez żadnego dodawania gazu) tak jak sam odpali i niech pochodzi sobie ze 20 minut na wolnych obrotach, to pozwoli komputerowi na zapisanie właściwych odczytów. Powinno to pomóc, ja tak resetowałem kopa w Astrze 2000 GSI.
Ok w sobotę podjadę nie zdzierają tam aż tak bardzo bo zawsze tam jadę to zobaczą co i jak dzięki wielkie
zakumałem aluzję,tera żeś mnie wkur........,już jadę do cię,i wyskoczymy na gołe klaty ,i nie ma to tamto .a browar w temperaturze namiotowej jest oki o
Romku, jak najbardziej się z Tobą zgadzam, picie piwa w temperaturze namiotowej - znaczy się siedząc pod namiotem a piwo jest z lodówki, jest oki oooooooooo :))))))
a mnie się coś przypomniało, koledzy co się śpiewa teściowej na urodziny jak kończy 101lat?kto zgadnie ma browara
Marku czy ty chcesz żebym sobie klawiaturę śliną zalał.Niestety muszę odmówić bo do pracy trza iść,ale rano nie ma sprawy 1 może być
Przykryj ściereczką :)))))))))
Widzisz Tomku, ja mam takie widoki przez połowę dnia a ostatnie piwo piłem z Wami w Wilczynie.
Czasami sam się zastanawiam jak ja daję radę, znaczy jak to robię, że się nie skuszę na takie zimne a dodam jeszcze, że i soków mam duży wybór :))))))))))))))
Ja to mówię tak kiedy idzie to idzie a kiedy nie to nie.Wiadomo praca a w pracy się nie pije choć wyjątki są.Kiedyś słyszałem coś takiego.Jeśli picie pracy szkodzi rzuć pan pracę o co chodzi hehe.
pewnie i tak nie zgadniecie to odpowiadam-nic nie może przecież wiecznie trwać
Ale babol z Romanem się nie przywitałem i może foha strzelić.Witaj Romanie a teściowej się śpiewa w tym przypadku 102 lata i czemu tak długo hehehe
ano powitać,a co do focha to jakoś tam mam że mnie się nie chcę strzelać
To i ja ci zagadkę zapodam.Co śpiewa bankomat jak kartę wkładasz i pin wybierasz
To teraz wam zadam zagadkę :
Należy do ciebie, masz to od urodzenia a wszyscy korzystają z tego częściej niż ty ?