Klepa żartowałem, co nie znaczy że nie chciałem jechać na początku, mam teraz zbyt dużo innych planów, między innymi wypad trzy dniowy z kumplami na Odre lub RZeczyce.
A za zaproszenie serdecznie dziękuje, ale nie raz będzie jeszcze okazja do spotkania w realu. Pozdrawiam i przyjemnej podróży zakończonej połowami życzę wszystkim. Pozdrówcie BALCERA..
kurde wy sobie będziecie spokojnie wędkować a ja na jakieś śmieszne wesele i będę tam żarł jakieś ryby z galarety ło matko amargedon. pozdrawiam Koledzy
kurde wy sobie będziecie spokojnie wędkować a ja na jakieś śmieszne wesele i będę tam żarł jakieś ryby z galarety ło matko amargedon. pozdrawiam Koledzy
Tylko tam się nie wychylaj że tyle wegorków masz w zamrażalce, bo jeszcze z ciebie zrobią galarete..........hehe
Ale tak jak Ci mówiłem w przyszłym tygodniu mam urlop więc wal jak w dym .
A tak a"propos, to rybka w galarecie jest dobra :)
Pozdrawiam
e ja nie jestem sponsor przywiozłem żeby koledzy spróbowali a w przyszłym tygodniu na pewno połowimy Miru jutro węgorki będę piókł żonka już doprawiła leżakują w lodówce no a ja teraz lecę żonce podziękować za to że je doprawiła, pozdrawiam narazie do jutra
Koledzy i Koleżanki tak jak wcześniej zaplanowano spotkanie odbędzie się jutro nad jeziorem Lgińsko, na terenie Stannicy Harcerskiej Wschowskiego Hufca ZHP, jest tam przygotowane miejsce pod ognisko, plaża, pomost, domki i pole namiotowe, toalety i oczywiście dużo wody,
Moja łódź jest do dyspozycji,
miejsce na polu namiotowym to koszt 5 zł do osoby za dobę, natomiast domek kosztuje 50 zł z dobę,
od godziny 7:00 mamy otwartą bramę, oczywiście wesoły śląski bus oczekiwany jest we wczesnych godzinach rannych jak na prawdziwych wędkarzy przystało. :)
Telefony do mnie znajdziecie na moim blogu w ogłoszeniu o kradzieży łódki.
Dziękuję Norbertowi Norbiko1 za zapoczątkowanie tego spotkania jego wspaniałą akcją Pomoc dla Pawła bez Ciebie brachu nigdy by nie doszło do realizacji tak wspaniałej akcji.
No, trochę dobrego zrobił. Ja mu tam kadził nie będę, bo obojętnie co bym powiedział to Norbi zawsze moje słowa rozumie inaczej . Tylko mi jakoś głupio z ta jego całą gadką o tym, że gdyby przyjechał na spotkanie, to mogła by to już nie być impreza integracyjna. W tym momencie Drogi Norbercie to ja Twoje słowa wziąłem do siebie i idiotycznie się poczułem, bo może się bałeś konfrontacji bądź co bądź z kontrowersyjna postacią jaką niechybnie jestem.
Nie wnikam więc w szczegóły, ale szkoda ze Cię nie poznam osobiście.
Widać tak już musi być, że bieguny o tym samym ładunku się odpychają, a jeśli pomiędzy dwoma punktami nie występuje różnica potencjałów wtedy prąd nie płynie.
Tak więc pozdrawiam Kol. Norbiko1 i życzę wszelkiej pomyślności.
Opiszcie jak tam było , no i dużo fotografii (lubię oglądać obrazki i lepiej mi to idzie niż czytanie) Mam nadzieję że tym co nie będą będzie szkoda . Może i nam się uda jakieś spotkanie , bo do waszego trochę daleko i żal że nie można pojechać . Mam nadzieje że kiedyś połączymy te wszystkie spotkania razem .
no tak powiem szczerze sredniawo nie było ryby ponad kg niestety pełno tego chwastu uklei a złapała moja dziewczyna dwa piekne leszczyki i koledzy w nocy również z dużą płotką !
gdyby tylko łowienie ryb było celem naszej wizyty u Pawła to było by cieniutko :)uklei i płoteczek można było połowić,ale generalnie ryba nie brała.ale było fajnie i cieszę się ,że pojechałem.gdyby się udało to żona Spokojnego miała by pięknego szczupaka.ale nawet pomoc Klepy nie zdała się na nic bo zanurkował w trzciny i uciął żyłkę.jezioro piękne ,ale trudne-trzciny szczelnie zarastają brzegi.tyle na szybko.
Nie nie Jacku łowienie ryb nie było głównym celem naszej wypracy , głównym celem tej że wyprawy było wydaje mi się a przynajmniej tak czuje poprostu spotkanie sie w gornie wspaniałej ekipy wspaniałych przyjaciół dla których mam naprawde wielki szacunek jak i również dla tych którzy mieli ochotę przyjechac lecz nie mogli (byc może bedzie nastepna okazja a napewno bedzie) :) a ryby to poprostu były takim nazwałbym to dodatkiem wspólnego spotkania i spędzenia czasu razem. Pozdrawiam serdecznie ! :)
Witam wszystkich ja jedynie dodam że spotkanie u Pawła było super ryby nie brały ale przecież nie onie tu chodziło fajnie było poznać paru wspaniałych ludzi i wędkarzy dla których nie tylko ryby są ważne pozdrawiam Pawła i resztę wesołej ekipy no i czekam na następną wizytę u Pawła wierze że na pewno kiedyś się odbędzie
Ja się to postaram jakoś opisać, tylko mi musicie foty przesłać na e-mail.
ghostmir@op.pl
Natomiast jedno jest pewne, to moje kolano mnie tak napiernicza , że ledwo do gaci nie popuszczę.
A gdyby nie to, że miałem świadomość jak radzi sobie nasz Paweł to bym z wyjazdu zrezygnował. A jak o Pawle pomyślałem, to postanowiłem nie robić z siebie ofiary i zagryzłem zęby.
No i kurcze przeżyłem!
A teraz umieram z bólu i się skupić na pisaniu nie mogę.
Ty młody masz u mnie normalnie plus jak krzyż na Giewoncie. Ile energii jest w Tobie - to nawet ja nie mam tyle. Naprawdę, wiara jest Twoją mocną stroną i tego się trzymaj. Myślę, że jeszcze będziemy holowali pokaźne okazy - byle by Spokojny Grzesiek znów nie jechał w nocy na inne jezioro.
No ja myślę, że Klepa wie jak to załatwić. Balcer, ja mam taki sam honor zaliczać Klepackiego do swoich Kolegów jak Ty. I mam nadzieję, ze zrobimy coś, by te rybska wreszcie złowić.
Ale z taką ekipą jak Naczelny Karpiarz Spines, Klepa, Spokojny, Robert, Ty, nie będzie problemu żeby obmyślić plan.
Jakoś się zgramy na przyszły rok. Już my tam z Klepą będziemy w kontakcie.......
Balcer a swoja mamę pozdrów serdecznie, bo mi kobita z tym swoim rosołem w serce trafiła! A następnym razem z zaproszenia skorzystam - tak jej powiedz. Tylko musi tego rosołu tak ze dwa wiadra ugotować!
Oczywiście Klepa że Cię zabierzemy ja bez Ciebie nigdzie bym nie wyjechał tak jak z reszta bez reszty ekipy bym się nie wyruszył jak na WIELKIE ryby to tylko z Wami ! :) ;) Mama bardzo się cieszy bardzo serdecznie pozdrawia i strasznie żałuje że nie zostałeś Mirku się z nią opalać! a rosołu to ugotuje Ci kocioł :P
gdzie po ciebie podjechać miru
gdzie po ciebie podjechać miru
Klepa żartowałem, co nie znaczy że nie chciałem jechać na początku, mam teraz zbyt dużo innych planów, między innymi wypad trzy dniowy z kumplami na Odre lub RZeczyce.
A za zaproszenie serdecznie dziękuje, ale nie raz będzie jeszcze okazja do spotkania w realu. Pozdrawiam i przyjemnej podróży zakończonej połowami życzę wszystkim. Pozdrówcie BALCERA..
kurde wy sobie będziecie spokojnie wędkować a ja na jakieś śmieszne wesele i będę tam żarł jakieś ryby z galarety ło matko amargedon. pozdrawiam Koledzy
kurde wy sobie będziecie spokojnie wędkować a ja na jakieś śmieszne wesele i będę tam żarł jakieś ryby z galarety ło matko amargedon. pozdrawiam Koledzy
Tylko tam się nie wychylaj że tyle wegorków masz w zamrażalce, bo jeszcze z ciebie zrobią galarete..........hehe
Szanowny nasz kolego sponsorze !
Musisz się teraz powięcić dla rodziny :)
Ale tak jak Ci mówiłem w przyszłym tygodniu mam urlop więc wal jak w dym .
A tak a"propos, to rybka w galarecie jest dobra :)
Pozdrawiam
Szanowny nasz kolego sponsorze !
Musisz się teraz powięcić dla rodziny :)
Ale tak jak Ci mówiłem w przyszłym tygodniu mam urlop więc wal jak w dym .
A tak a"propos, to rybka w galarecie jest dobra :)
Pozdrawiam
e ja nie jestem sponsor przywiozłem żeby koledzy spróbowali a w przyszłym tygodniu na pewno połowimy Miru jutro węgorki będę piókł żonka już doprawiła leżakują w lodówce no a ja teraz lecę żonce podziękować za to że je doprawiła, pozdrawiam narazie do jutra
Koledzy i Koleżanki tak jak wcześniej zaplanowano spotkanie odbędzie się jutro nad jeziorem Lgińsko, na terenie Stannicy Harcerskiej Wschowskiego Hufca ZHP, jest tam przygotowane miejsce pod ognisko, plaża, pomost, domki i pole namiotowe, toalety i oczywiście dużo wody,
Moja łódź jest do dyspozycji,
miejsce na polu namiotowym to koszt 5 zł do osoby za dobę, natomiast domek kosztuje 50 zł z dobę,
od godziny 7:00 mamy otwartą bramę, oczywiście wesoły śląski bus oczekiwany jest we wczesnych godzinach rannych jak na prawdziwych wędkarzy przystało. :)
Telefony do mnie znajdziecie na moim blogu w ogłoszeniu o kradzieży łódki.
Dziękuję Norbertowi Norbiko1 za zapoczątkowanie tego spotkania jego wspaniałą akcją Pomoc dla Pawła bez Ciebie brachu nigdy by nie doszło do realizacji tak wspaniałej akcji.
Mój szacunek
popieram norbert wielki jest i baste szacun kolo klepa683
No, trochę dobrego zrobił. Ja mu tam kadził nie będę, bo obojętnie co bym powiedział to Norbi zawsze moje słowa rozumie inaczej . Tylko mi jakoś głupio z ta jego całą gadką o tym, że gdyby przyjechał na spotkanie, to mogła by to już nie być impreza integracyjna. W tym momencie Drogi Norbercie to ja Twoje słowa wziąłem do siebie i idiotycznie się poczułem, bo może się bałeś konfrontacji bądź co bądź z kontrowersyjna postacią jaką niechybnie jestem.
Nie wnikam więc w szczegóły, ale szkoda ze Cię nie poznam osobiście.
Widać tak już musi być, że bieguny o tym samym ładunku się odpychają, a jeśli pomiędzy dwoma punktami nie występuje różnica potencjałów wtedy prąd nie płynie.
Tak więc pozdrawiam Kol. Norbiko1 i życzę wszelkiej pomyślności.
Opiszcie jak tam było , no i dużo fotografii (lubię oglądać obrazki i lepiej mi to idzie niż czytanie) Mam nadzieję że tym co nie będą będzie szkoda . Może i nam się uda jakieś spotkanie , bo do waszego trochę daleko i żal że nie można pojechać . Mam nadzieje że kiedyś połączymy te wszystkie spotkania razem .
kaziu myślę że natym jednym się nie skoczy więc jest nadzieja że się kiedyś spotkamy nad wodą pozdrawiam
mirku a ty już spakowany bo ja tak w pół drogi
Tiaaaaa. Spakowany. Aż za dużo spakowany. Teraz niecierpliwie czekam.
cierpliwośći
Artur , w razie czego weź przyczepę żeby Mirek i Jacek mogli sprzęt spakować :)
wezna laweta bo muj terz się musi gdzieś zmieśćić
no to wkońcu się zmieścicie
kurna jak ja wam zazdroszczę szkoda gadać idę do żony niech mnie teraz pociesza
No i się skończyło :( czekac na relacje ! :) pozdrawiam.
brania dopisały ?
no tak powiem szczerze sredniawo nie było ryby ponad kg niestety pełno tego chwastu uklei a złapała moja dziewczyna dwa piekne leszczyki i koledzy w nocy również z dużą płotką !
gdyby tylko łowienie ryb było celem naszej wizyty u Pawła to było by cieniutko :)uklei i płoteczek można było połowić,ale generalnie ryba nie brała.ale było fajnie i cieszę się ,że pojechałem.gdyby się udało to żona Spokojnego miała by pięknego szczupaka.ale nawet pomoc Klepy nie zdała się na nic bo zanurkował w trzciny i uciął żyłkę.jezioro piękne ,ale trudne-trzciny szczelnie zarastają brzegi.tyle na szybko.
Nie nie Jacku łowienie ryb nie było głównym celem naszej wypracy , głównym celem tej że wyprawy było wydaje mi się a przynajmniej tak czuje poprostu spotkanie sie w gornie wspaniałej ekipy wspaniałych przyjaciół dla których mam naprawde wielki szacunek jak i również dla tych którzy mieli ochotę przyjechac lecz nie mogli (byc może bedzie nastepna okazja a napewno bedzie) :) a ryby to poprostu były takim nazwałbym to dodatkiem wspólnego spotkania i spędzenia czasu razem. Pozdrawiam serdecznie ! :)
Witam wszystkich ja jedynie dodam że spotkanie u Pawła było super ryby nie brały ale przecież nie onie tu chodziło fajnie było poznać paru wspaniałych ludzi i wędkarzy dla których nie tylko ryby są ważne pozdrawiam Pawła i resztę wesołej ekipy no i czekam na następną wizytę u Pawła wierze że na pewno kiedyś się odbędzie
Oj napewno już myślę o następnym spotkaniu wielke dzieki panowie szacun
wesoła ekipa
oj wesoła wesoła :)
oj wesoła wesoła :)
Paweł następnym razem będzie jeszcze weselej tylko miejscówkę trzeba inną znaleść żeby wszyscy łowili bliżej siebie pozdrawiam
Wszyscy się jakoś pozbierali po tej imprezie, a ja jeszcze teraz jestem skonany jak kawka. Hmmmm. Starość?
to na pewno nie jest starość tylko dopadł Cię przyjacielu niedosyt spędzenia czasu z nami :) :D haha
Toś poszedł teraz Mirku, po bandzie :))
Kurcze szkoda, że nie udało mi się podjechać może następnym razem.
następny raz napewno będzie
oj napewno będe wręcz licze na to ! :) a na zdjęciu moja dama ze swoim pierwszym takim okazem gratulacje ! :)
It"s me
It"s me
Ja się to postaram jakoś opisać, tylko mi musicie foty przesłać na e-mail.
ghostmir@op.pl
Natomiast jedno jest pewne, to moje kolano mnie tak napiernicza , że ledwo do gaci nie popuszczę.
A gdyby nie to, że miałem świadomość jak radzi sobie nasz Paweł to bym z wyjazdu zrezygnował. A jak o Pawle pomyślałem, to postanowiłem nie robić z siebie ofiary i zagryzłem zęby.
No i kurcze przeżyłem!
A teraz umieram z bólu i się skupić na pisaniu nie mogę.
Ave Pawełek!
Mirek wysłałem Ci kilka zdjęc na meila tak jak chciałes :)
Ty młody masz u mnie normalnie plus jak krzyż na Giewoncie. Ile energii jest w Tobie - to nawet ja nie mam tyle. Naprawdę, wiara jest Twoją mocną stroną i tego się trzymaj. Myślę, że jeszcze będziemy holowali pokaźne okazy - byle by Spokojny Grzesiek znów nie jechał w nocy na inne jezioro.
oj napewno będziemy łowic jeszcze nie takie ryby !!!!!!!!! :)
a kiedy jedziecie na te wielkie ryby wezcie mie ze sobą
No ja myślę, że Klepa wie jak to załatwić. Balcer, ja mam taki sam honor zaliczać Klepackiego do swoich Kolegów jak Ty. I mam nadzieję, ze zrobimy coś, by te rybska wreszcie złowić.
Ale z taką ekipą jak Naczelny Karpiarz Spines, Klepa, Spokojny, Robert, Ty, nie będzie problemu żeby obmyślić plan.
Jakoś się zgramy na przyszły rok. Już my tam z Klepą będziemy w kontakcie.......
No i musowo musi być Piotr, bo fajny facet jest i go kurka polubiłem!
no i piotrek + dwie kisty piwa
Jestem za!
Balcer a swoja mamę pozdrów serdecznie, bo mi kobita z tym swoim rosołem w serce trafiła! A następnym razem z zaproszenia skorzystam - tak jej powiedz. Tylko musi tego rosołu tak ze dwa wiadra ugotować!
Oczywiście Klepa że Cię zabierzemy ja bez Ciebie nigdzie bym nie wyjechał tak jak z reszta bez reszty ekipy bym się nie wyruszył jak na WIELKIE ryby to tylko z Wami ! :) ;) Mama bardzo się cieszy bardzo serdecznie pozdrawia i strasznie żałuje że nie zostałeś Mirku się z nią opalać! a rosołu to ugotuje Ci kocioł :P
No jak tak, to się i poopalam chętnie.
zostawiwszy mnie na samego pośrodku trzcin odpłynęli koledzy:)spokojny nie pozwolił się nikomu zastąpić przy wiosłach-idzie jak motorówka:)
Chłopaki , jak to czytam to jakbym był z Wami .
Teraz serce mi krwawi że nie mogłem być z Wami ,
trudno życie płata nam różne figle . Mnie taki że w tym dla Was wspaniałym czasie mnie
znalazła się PRACA , ROBOTA i z tego powodu jestem hepi , a z drugiej wiadomej nam sprawie
mam niedosyt . Ale co się wlecze to nie uciecze ! Prawda ! ?
Pozdrawiam Was serdecznie i Mirku przezwycięż ból , nie , lepiej idź do konowała bo giździe cosik nakusisz , a obiecołeś nom to łopowiedzieć , pra .