Drodzy koledzy, chciałem się Was poprosić i kilka wskazówek na temat robienia samodzielnie woblerów. Od pewnego czasu jak staciłem kilka ulubionych przynęt to wpadłem na pomysł samodzielnego ich wykonywania. Zrobiłem nawet pierwszy rzut woblerków, ale nie wyglądają one tak ładnie jak u Was, a co do pracy nie mam zastrzeżeń do trzech. Reszta to raczej nie sprawdzi się podczas wędkowania. Chciałem się dowiedzieć jak zrobić takie ładne wzorki i przejścia barw jak teoretycznie na oryginalnych sklepowych. Czym je malujecie? Ja używam lakierów do paznokci i na koniec poprawiam je całe bezbarwnym, aby wyrównywać jakieś nierówności w pokryciu wcześniejszymi kolorami i dodać dodatkową warstwę ochronną. Słyszałem też o foliach, które się nakleja i pokrywa bezbarwnym lakierem. Czy wiecie może gdzie takie coś mogę dostać? Zamieszczę swoje wypociny na zdjęciu, ale one są o tysiąc klas słabsze niż pozostałych z Was.
Takie ładne przejścia to aerografem chłopaki malują:) większy wydatek, ale jaki efekt w najprzyjemniejszym etapie produkcji wobków. Najczęściej to używamy farb modelarskich akrylowych (np. PACTRA).Folia o której wspomniałeś to chyba, folia do pieczenia (sreberko). Na dniach wrzucę swoją armię 40 wobków (3cm) wraz z opisem:)pozdrawiam w drodze nad rzekę
Tak właśnie sądziłem, że to się robi aerografem, ale jako że to moja pierwsza przygoda z własnoręcznym robieniem sobie woblerków to chciałem jak najniższe nakłady na to wnieść, bo nie wiem czy wogóle będą jakieś efekty mojej pracy :) A ta folia jak się dowiadywałem na targach Rybomania 2015 w Poznaniu to producenci woblerów mówili że to jakaś folia florystyczna, czy coś w tym stylu. Poszedłem dowiadywać się co to jest i nikt tego nie wie i nie wiem gdzie takie coś mogę dostać. Jak sama nazwa sugeruje to w kwiaciarniach, ale tam nikt o takim czymś nie wie :D Połamanie kija nad rzeczką :) PS. jak taką folię nawet kuchenną przymocować do drewna, żeby była to płaska powierzchnia?
Ja swoje maluję lakierami do paznokci.Nakładam je gąbką. Wycinam z niej takie słupki o przekroju ok.0,5 cm. Nakładasz lakier na gąbkę odciskasz nadmiar lakieru na gazecie i delikatnie dotykasz korpus woblera. Malowanie zacznij od strony brzuszka.Pamiętaj że lakiery muszą być świeże bo inaczej zaczną powstawać nierówności. Na początek lakiery powinny wystarczyć. Jak się wprawisz poszukasz czegoś innego. Zawsze służę pomocą.
Sezon otwarty, pierwsza 30steczka tego roku + 2 błyskawiczne spinki + kolejne 2 piękne bicia.Druga partia woblerów (40szt) gotowa, na zdjęciu jeden z nich (pierwsze malowania gąbką)
jedno z wczorajszych brań było bardzo leniwe, nie wyglądało to jak branie zwarjowanego pstrąga, który uderzył w przynęte, tylko jak zaczep o powiewającą podwodną roslinność. Było to ok 2 metrów od moich nóg i gdy poczułem zaczep, lekko podciągnąłem, aby zobaczyć o co kotwiczka sie zaczepiła i co zobaczyłem? około 35cm pstrąga który poruszał się jakby był jakiś sparaliżowany. Wypluł przynętę i oddalił się "powolnym krokiem" pod roślinną kryjówke. ZASPANE PSTRĄGUSIE :D
Angulia, ja właśnie też znalazłem taki patent malowania lakierami do paznokci gąbką i próbowałem tym malować, zwłaszcza te delikatne przejścia kolorów, ale wychodziło to tak jak widać na zdjęciu, czyli niezbyt ładnie. Czy Tobie też tak wychodzą czy są one decydowanie ładniejsze? A czy Ty całe woblery malujesz za pomocą gąbki od brzuszka? Czy tylko takie przejścia jak ja. Bo ja z reguły najpierw nakładam kolor na grzbiet i brzuszek i później gąbką staram się jak najlepiej ukryć moment ich których kolory się łączą.
Nicponios, piękna rybka, tylko pozazdrościć :) Niestety nigdy nie miałem przyjemności na hol takiej sztuki :)
mały kropasek, taki pod 40 na fajnym delikatnym kijaszku TO JEST DOPIERO ZABAWA:)sposób malowania jaki ja stosuje to mniej więcej tak:1 korpus mam biały (2 razy maczam w białej farbie akrylowej na podkład)2 maluje prawie (pędzlem) cały korpus kolorem który będzie np dominował (w przypadku wobka ze zdjęcia, był to kolor srebrny) jak widać brzucha nie zostawiałem białego (choć w wiekszości wobków, brzuch zostawiam biały)3 gąbka i malujemy grzbiecik, czasami boczki (co wpadnie do łepetyny GOOGLE->GRAFIKA)4 gąbka i malujemy brzuszek postaram się na jutro wrzucić fotki większej ilości wobków, na których została użyta gąbka pozdrawiam
Nie do pobicia jest okonek ze zdjęcia zamieszczonego teraz, przy czasie zrobię jeszcze bardziej realistycznego, ale na dzień dzisiejszy są ważniejsze przynęty do zrobienia. W ostatnich dniach wyszły inne imitacje rybek(dzisiaj też 5 szt), poziom odwzorowania naturalnego wyglądu, jest najwyższy z osiągniętych do tej pory w PL. Nie mam w tej chwili czasu na zabawę w zgrywanie fotek, przy jakiejś okazji zgram i obrobię do forumowego rozmiaru.
Mam małe pytanko co do lakierów jakimi malujecie wobki. Większość pisze że używa lakieru Domalux lub Hertzlack jednak są one dość drogie i ciężko dostać w sklepie mniejsze puszki. Ja mam w domu lakier Widaron jest on tani ale niezbyt twardy. Czy ktoś prubował malować nim swoje woblery?, czy warto zainwestować trochę więcej kasy i kupić lepszy lakier? (dodam, że mam dużo zrobionych spławików i teraz przerzucam się na woblery)
Co do lakieru, też miałem dylemat (przy kompletowaniu materiałów, po raz pierwszy, gdy nie wiedziałem czy cos z tego wyjdzie), więc kupiłem CAPON EXTRA Domalux"a PUSZKA 1L.Wykonałem juz 40 woblerów (ok.4-5cm) + 40 wobków (3cm) i zostało mi jeszcze pół puszki,Gruntowałem każdy korpus min. 4-5 razy + lakierowałem pomalowane wobki też ok. 4-6 razy aż uzyskałem miłą w dotyku równą, grubą powłokę (wszystko używając TYLKO Caponu [1l puszka ok. 40zł]).Co do caponu to jest to dobry zakup, lecz napewno nie ma takiego połysku jak jak Hartzlack połysk, ale ryby się łapią i nie wybrzydzają:) Oto moje wobki
Skąd Ty Irek bierzesz czas na takie rzeczy ? Pozazdrościć talentu tylko mogę Pozdro :)
Akurat przy tej rybce to mniejszą rolę odgrywa talent. Wystarczy mieć formę, aby odlać korpus z odpowieniej masy i pomalować go na płotkę. ....czy się mylę????
Skąd Ty Irek bierzesz czas na takie rzeczy ? Pozazdrościć talentu tylko mogę Pozdro :)
Czas trzeba sobie wygospodarować.. zamiast oglądać odmóżdżającą telewizję można popracować przy przynętach. Uklejka. Z zagospodarowaniem czasu to nie mam problemu tylko jest go stanowczo za mało . A z miłą chęcią zainteresował bym się wykonywaniem Takich cudeniek :) Kto wie może drzemie we mnie jakiś nie odkryty talent :):) Piękna ta ukleja .
W internecie namierzyłem firmę, która wykonuje identyczne pod względem
kolorystyki i kształtu ukleje i płotki. Posiadają one takie same linie
boczne, łuski, układ płetw i takie same anatomiczne szczegóły pokryw
skrzelowych, jak powyżej prezentowane "piękności". Jedyna różnica polega
na tym, że modele płotek mają na grzbiecie dwa uszka do zaczepu
agrafki, a model uklejki ma ster i uszko do agrafki w pyszczku. Reszta
jest anatomicznie identyczna! Autor tych woblerków sprzedaje je w cenie około 47 złotych. Kto szuka, ten znajdzie... :-)
Moje robaczki 23mm 1,8g Stary przegenialne te stonki.A sposób na nóżki z żyłki jest pro.Ciekawie mnie jednak jak mocujesz te nóżki ???Wkladasz pod stelaż ???Jeśli możesz powiedzieć oczywiście :)????? Ps. Irek porzadziles.Plotka nr 2 Ukleja nr 1 Mega pro wobki.Strasznie detalistyczne.
W internecie namierzyłem firmę, która wykonuje identyczne pod względem
kolorystyki i kształtu ukleje i płotki. Posiadają one takie same linie
boczne, łuski, układ płetw i takie same anatomiczne szczegóły pokryw
skrzelowych, jak powyżej prezentowane "piękności". Jedyna różnica polega
na tym, że modele płotek mają na grzbiecie dwa uszka do zaczepu
agrafki, a model uklejki ma ster i uszko do agrafki w pyszczku. Reszta
jest anatomicznie identyczna! Autor tych woblerków sprzedaje je w cenie około 47 złotych. Kto szuka, ten znajdzie... :-)
Bzdura. :) Nie ma identycznych, są podobne. Jest tylko taki sam sposób wykonania korpusu, ale każdy robi na własnoręcznie wykonanych formach. Nie wie Pan, to proszę się nie udzielać. Słowem "identyczne", obraża Pan wyroby jednego z wytwórców, jego korpusy są najlepszymi odbitkami.. o kim mowa, wiedzą wtajemniczeni w temat. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Pan sobie coś takiego kupił.
Coś nowego w wolnej chwili.
Coś nowego w wolnej chwili.
3,5cm
Drodzy koledzy, chciałem się Was poprosić i kilka wskazówek na temat robienia samodzielnie woblerów. Od pewnego czasu jak staciłem kilka ulubionych przynęt to wpadłem na pomysł samodzielnego ich wykonywania. Zrobiłem nawet pierwszy rzut woblerków, ale nie wyglądają one tak ładnie jak u Was, a co do pracy nie mam zastrzeżeń do trzech. Reszta to raczej nie sprawdzi się podczas wędkowania. Chciałem się dowiedzieć jak zrobić takie ładne wzorki i przejścia barw jak teoretycznie na oryginalnych sklepowych. Czym je malujecie? Ja używam lakierów do paznokci i na koniec poprawiam je całe bezbarwnym, aby wyrównywać jakieś nierówności w pokryciu wcześniejszymi kolorami i dodać dodatkową warstwę ochronną. Słyszałem też o foliach, które się nakleja i pokrywa bezbarwnym lakierem. Czy wiecie może gdzie takie coś mogę dostać? Zamieszczę swoje wypociny na zdjęciu, ale one są o tysiąc klas słabsze niż pozostałych z Was.
Takie ładne przejścia to aerografem chłopaki malują:) większy wydatek, ale jaki efekt w najprzyjemniejszym etapie produkcji wobków. Najczęściej to używamy farb modelarskich akrylowych (np. PACTRA).Folia o której wspomniałeś to chyba, folia do pieczenia (sreberko).
Na dniach wrzucę swoją armię 40 wobków (3cm) wraz z opisem:)pozdrawiam w drodze nad rzekę
Tak właśnie sądziłem, że to się robi aerografem, ale jako że to moja pierwsza przygoda z własnoręcznym robieniem sobie woblerków to chciałem jak najniższe nakłady na to wnieść, bo nie wiem czy wogóle będą jakieś efekty mojej pracy :) A ta folia jak się dowiadywałem na targach Rybomania 2015 w Poznaniu to producenci woblerów mówili że to jakaś folia florystyczna, czy coś w tym stylu. Poszedłem dowiadywać się co to jest i nikt tego nie wie i nie wiem gdzie takie coś mogę dostać. Jak sama nazwa sugeruje to w kwiaciarniach, ale tam nikt o takim czymś nie wie :D
Połamanie kija nad rzeczką :)
PS. jak taką folię nawet kuchenną przymocować do drewna, żeby była to płaska powierzchnia?
Ja swoje maluję lakierami do paznokci.Nakładam je gąbką. Wycinam z niej takie słupki o przekroju ok.0,5 cm. Nakładasz lakier na gąbkę odciskasz nadmiar lakieru na gazecie i delikatnie dotykasz korpus woblera. Malowanie zacznij od strony brzuszka.Pamiętaj że lakiery muszą być świeże bo inaczej zaczną powstawać nierówności. Na początek lakiery powinny wystarczyć. Jak się wprawisz poszukasz czegoś innego. Zawsze służę pomocą.
Sezon otwarty, pierwsza 30steczka tego roku + 2 błyskawiczne spinki + kolejne 2 piękne bicia.Druga partia woblerów (40szt) gotowa, na zdjęciu jeden z nich (pierwsze malowania gąbką)
jedno z wczorajszych brań było bardzo leniwe, nie wyglądało to jak branie zwarjowanego pstrąga, który uderzył w przynęte, tylko jak zaczep o powiewającą podwodną roslinność. Było to ok 2 metrów od moich nóg i gdy poczułem zaczep, lekko podciągnąłem, aby zobaczyć o co kotwiczka sie zaczepiła i co zobaczyłem? około 35cm pstrąga który poruszał się jakby był jakiś sparaliżowany. Wypluł przynętę i oddalił się "powolnym krokiem" pod roślinną kryjówke. ZASPANE PSTRĄGUSIE :D
Angulia, ja właśnie też znalazłem taki patent malowania lakierami do paznokci gąbką i próbowałem tym malować, zwłaszcza te delikatne przejścia kolorów, ale wychodziło to tak jak widać na zdjęciu, czyli niezbyt ładnie. Czy Tobie też tak wychodzą czy są one decydowanie ładniejsze? A czy Ty całe woblery malujesz za pomocą gąbki od brzuszka? Czy tylko takie przejścia jak ja. Bo ja z reguły najpierw nakładam kolor na grzbiet i brzuszek i później gąbką staram się jak najlepiej ukryć moment ich których kolory się łączą.
Nicponios, piękna rybka, tylko pozazdrościć :) Niestety nigdy nie miałem przyjemności na hol takiej sztuki :)
mały kropasek, taki pod 40 na fajnym delikatnym kijaszku TO JEST DOPIERO ZABAWA:)sposób malowania jaki ja stosuje to mniej więcej tak:1 korpus mam biały (2 razy maczam w białej farbie akrylowej na podkład)2 maluje prawie (pędzlem) cały korpus kolorem który będzie np dominował (w przypadku wobka ze zdjęcia, był to kolor srebrny) jak widać brzucha nie zostawiałem białego (choć w wiekszości wobków, brzuch zostawiam biały)3 gąbka i malujemy grzbiecik, czasami boczki (co wpadnie do łepetyny GOOGLE->GRAFIKA)4 gąbka i malujemy brzuszek
postaram się na jutro wrzucić fotki większej ilości wobków, na których została użyta gąbka
pozdrawiam
Nie do pobicia jest okonek ze zdjęcia zamieszczonego teraz, przy czasie zrobię jeszcze bardziej realistycznego, ale na dzień dzisiejszy są ważniejsze przynęty do zrobienia. W ostatnich dniach wyszły inne imitacje rybek(dzisiaj też 5 szt), poziom odwzorowania naturalnego wyglądu, jest najwyższy z osiągniętych do tej pory w PL. Nie mam w tej chwili czasu na zabawę w zgrywanie fotek, przy jakiejś okazji zgram i obrobię do forumowego rozmiaru.
To jeszcze mało widziałes .
Mam małe pytanko co do lakierów jakimi malujecie wobki. Większość pisze że używa lakieru Domalux lub Hertzlack jednak są one dość drogie i ciężko dostać w sklepie mniejsze puszki. Ja mam w domu lakier Widaron jest on tani ale niezbyt twardy. Czy ktoś prubował malować nim swoje woblery?, czy warto zainwestować trochę więcej kasy i kupić lepszy lakier? (dodam, że mam dużo zrobionych spławików i teraz przerzucam się na woblery)
warto zainwestować trochę więcej kasy i kupić lepszy lakier
Co do lakieru, też miałem dylemat (przy kompletowaniu materiałów, po raz pierwszy, gdy nie wiedziałem czy cos z tego wyjdzie), więc kupiłem CAPON EXTRA Domalux"a PUSZKA 1L.Wykonałem juz 40 woblerów (ok.4-5cm) + 40 wobków (3cm) i zostało mi jeszcze pół puszki,Gruntowałem każdy korpus min. 4-5 razy + lakierowałem pomalowane wobki też ok. 4-6 razy aż uzyskałem miłą w dotyku równą, grubą powłokę (wszystko używając TYLKO Caponu [1l puszka ok. 40zł]).Co do caponu to jest to dobry zakup, lecz napewno nie ma takiego połysku jak jak Hartzlack połysk, ale ryby się łapią i nie wybrzydzają:)
Oto moje wobki
Chyba jednak wydam parę złotych więcej i jak mi coś wyjdzie to wrzucę parę fotek
Moje robaczki 23mm 1,8g
fajne fajne te robale:)
Prawdziwa armia stonki.Super.
super woblery
Płoteczka.
Skąd Ty Irek bierzesz czas na takie rzeczy ? Pozazdrościć talentu tylko mogę Pozdro :)
Fajne te wasze przynęty , zazdroszczę umiejętności .
Skąd Ty Irek bierzesz czas na takie rzeczy ? Pozazdrościć talentu tylko mogę Pozdro :)
Akurat przy tej rybce to mniejszą rolę odgrywa talent. Wystarczy mieć formę, aby odlać korpus z odpowieniej masy i pomalować go na płotkę. ....czy się mylę????
Skąd Ty Irek bierzesz czas na takie rzeczy ? Pozazdrościć talentu tylko mogę Pozdro :)
Czas trzeba sobie wygospodarować.. zamiast oglądać odmóżdżającą telewizję można popracować przy przynętach.
Uklejka.
moje kleniowe pestki
Skąd Ty Irek bierzesz czas na takie rzeczy ? Pozazdrościć talentu tylko mogę Pozdro :)
Czas trzeba sobie wygospodarować.. zamiast oglądać odmóżdżającą telewizję można popracować przy przynętach.
Uklejka.
Z zagospodarowaniem czasu to nie mam problemu tylko jest go stanowczo za mało . A z miłą chęcią zainteresował bym się wykonywaniem Takich cudeniek :) Kto wie może drzemie we mnie jakiś nie odkryty talent :):)
Piękna ta ukleja .
W internecie namierzyłem firmę, która wykonuje identyczne pod względem kolorystyki i kształtu ukleje i płotki. Posiadają one takie same linie boczne, łuski, układ płetw i takie same anatomiczne szczegóły pokryw skrzelowych, jak powyżej prezentowane "piękności". Jedyna różnica polega na tym, że modele płotek mają na grzbiecie dwa uszka do zaczepu agrafki, a model uklejki ma ster i uszko do agrafki w pyszczku. Reszta jest anatomicznie identyczna!
Autor tych woblerków sprzedaje je w cenie około 47 złotych.
Kto szuka, ten znajdzie... :-)
Moje robaczki 23mm 1,8g
Stary przegenialne te stonki.A sposób na nóżki z żyłki jest pro.Ciekawie mnie jednak jak mocujesz te nóżki ???Wkladasz pod stelaż ???Jeśli możesz powiedzieć oczywiście :)?????
Ps. Irek porzadziles.Plotka nr 2 Ukleja nr 1 Mega pro wobki.Strasznie detalistyczne.
W internecie namierzyłem firmę, która wykonuje identyczne pod względem kolorystyki i kształtu ukleje i płotki. Posiadają one takie same linie boczne, łuski, układ płetw i takie same anatomiczne szczegóły pokryw skrzelowych, jak powyżej prezentowane "piękności". Jedyna różnica polega na tym, że modele płotek mają na grzbiecie dwa uszka do zaczepu agrafki, a model uklejki ma ster i uszko do agrafki w pyszczku. Reszta jest anatomicznie identyczna!
Autor tych woblerków sprzedaje je w cenie około 47 złotych.
Kto szuka, ten znajdzie... :-)
Bzdura. :)
Nie ma identycznych, są podobne. Jest tylko taki sam sposób wykonania korpusu, ale każdy robi na własnoręcznie wykonanych formach. Nie wie Pan, to proszę się nie udzielać. Słowem "identyczne", obraża Pan wyroby jednego z wytwórców, jego korpusy są najlepszymi odbitkami.. o kim mowa, wiedzą wtajemniczeni w temat.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Pan sobie coś takiego kupił.