Romuś ty wstydu ni masz....:) w deprechę większą połowę strugaczy wpędzasz....mnie też jak popatrzę na swoje "wyrwipłoty"....Ten łamaniec u mnie byłby "zagładą".....
Daniel - ten "tajemniczy Roman", to Tomek. Nie będę podawał jego namiarów, bo być może tego sobie nie życzy, ale mam jego kilkanaście wobków w pudle. Są rzeczywiście cudowne. Na zakrzaczonych odcinkach ich nie używam, bo nie wiem, co bym zrobił, gdyby któryś z wobków został gdzieś na korzeniu i nie byłby do odzyskania. Jeśli jesteś na FB, poszukaj stronki "Woblery TG", oszalejesz ;)
pozdrawiam wszystkich strugaczy tych malych i tych duzych.tak dalej.w naszych rekach nasza przyszlosc.wymieniajmy sie poglondami.lubie czytac wasze
wskazowki na niekture sprawy.wyciagam tez z nich tez jakies wnioski.na niekture pytania moge odpowiedziec.
pozdrawiam wszystkich strugaczy tych malych i tych duzych.tak dalej.w naszych rekach nasza przyszlosc.wymieniajmy sie poglondami.lubie czytac wasze
wskazowki na niekture sprawy.wyciagam tez z nich tez jakies wnioski.na niekture pytania moge odpowiedziec.
Moje pytanie: Czy prawdziwą rybkę trzymałeś w lakierze? I ile warstw ma lakier?
Nie mam aż tyle czasu, żeby regularnie strugać. Teraz tylko w weekendy i to nie wszystkie, troszeczkę strugam. Poza tym, tam za dużo wojen ;) Kłócą się, nowe konta zakładają, żeby na siebie głosować. Dziwne to.
Jak niewielkie ilości woblerów robisz, to wystarczą gałęzie lipowe czy topolowe, zebrane np. podczas wyprawy wędkarskiej.
A jeśli większe ilości, to wejdź na allegro i wpisz w wyszukiwarkę "drewno lipowe".
Witam .Chciałem rozpocząc swoją przygodę ze struganiem woblerków. Jestem na etapie kompletowania potrzebnych materiałów. I mam pytanie do koleżanek i kolegów. Czy takie farbki nadadzą się do malowania woblerów?http://allegro.pl/farby-akrylowe-phoenix-zestaw-24-szt-i5822733778.html?reco_id=19b7d1f3-126a-11e7-85da-6c3be5b54a70
To jest akryl dla plastyków, jeśli nie pokryjesz tego lakierem to odmoknie i pięknie zejdzie w postaci cienkiej płachty, farby są cienkie pieniądze wywalone w błoto, nie kryją dobrze, barwy są brudne, wiem bo żyje z malowania obrazów (obrazygaleria{pl}). Jak coś to farby fluo i mazaki olejne czy akrylowe do drobnych szczegółów do tego lakier epoksydowy.
To jest akryl dla plastyków, jeśli nie pokryjesz tego lakierem to odmoknie i pięknie zejdzie w postaci cienkiej płachty, farby są cienkie pieniądze wywalone w błoto, nie kryją dobrze, barwy są brudne, wiem bo żyje z malowania obrazów (obrazygaleria{pl}). Jak coś to farby fluo i mazaki olejne czy akrylowe do drobnych szczegółów do tego lakier epoksydowy.
Jasne że miałem pokryć to później lakierem. Piszesz że farby są cienkie ,a przecież kolega RomanSidlo pisał że uzywa zwykłych akrylówek i jakie arcydzieła wychodzą
Używam dokładnie tych samych farb do malowania woblerów i są rewelacyjne. Z mojego punktu widzenia "niekrycie" to ich atut, ponieważ można malować wielowarstwowo i dzięki temu uzyskać efekt trójwymiaru. A "brudna" barwa sprzyja dekorowaniu modeli pstrągowych i wszelkich naturali. Wiem, bo żyję z produkcji woblerów. :))))
Kolego .Patrząc na Twoje prace można pomysleć że kończyłeś ASP . Jestem pod wielkim wrażeniem efektów Twojej pracy. Dziękuję za odpowiedź w temacie farb . Skoro piszesz że korzystasz z takich farb ,to kupuje je i zaczynam przygodę ze struganiem woblerków. Powiedz proszę jak robisz tak piękna łuskę na woblerkach?
Dzięki! Do woblerków te farby w zupełności wystarczą. Do tego kup jeszcze tubkę złotej farby i ewentualnie srebrnej. Wtedy możesz "podrasować" mieszaninę barw odrobiną złotego koloru. Ja przy malowaniu naturali zawsze mieszam przynajmniej trzy kolory, czasem więcej i mocno je rozcieńczam. Maluję warstwowo, czasem tych warstw wychodzi sporo.
A łuskę rzeźbię skalpelem i dłutkami. :)
Z obciążeniem różnie. Pierwsze idzie pomiędzy oczkiem przednim, a środkowym. Drugie zaraz za oczkiem środkowym. Czasem daję tylko w okolicy oczka środkowego, a czasem tylko z przodu, ale w wersjach pływających. Każdy jerk pracuje inaczej. Nie doszedłem jeszcze do takiej wprawy, żeby tak dobrze je dociążać, aby przy szarpnięciu odjeżdżały daleko w bok. Jedna rzecz, nad którą dobrze zapanowałem, to piękne lusterkowanie podczas opdadu, a to bardzo ważne, by rybka dawała duże refleksów, bo właśnie w opadzie są częste brania. Ważne, żeby obciążenie było możliwie jak najniżej, żeby jerk trzymał się pionu.
Projekt płoćka 8 cm. Drewno lipowe, łuska i skrzela rzeźbione, potem nakładana szpachla, w celu urozmaicenia faktury. Płetwy też uformowane ze szpachlówki.
I efekt końcowy- odmalowana, odlakierowana, uzbrojona w czarne VMC, sprawdzona w boju. Wziąłem ją dzisiaj na belony i kosiła najlepiej ze wszystkiego. Piękny opad z lusterkiem, dość szeroki wężyk przy jednostajnym ściąganiu. Eleganckie odskoki przy podszarpywaniu.
I efekt końcowy- odmalowana, odlakierowana, uzbrojona w czarne VMC, sprawdzona w boju. Wziąłem ją dzisiaj na belony i kosiła najlepiej ze wszystkiego. Piękny opad z lusterkiem, dość szeroki wężyk przy jednostajnym ściąganiu. Eleganckie odskoki przy podszarpywaniu.
Tomek - z całym szacunkiem. Nie cierpię realistycznych jerkbaitów. Domyślam się, ile pracy w niego włożyłeś, szablon 3D, forma, struganie każdej łuski, żeby zrobić idealne odbicie w żywicy. Cały proces trwa długo i na efekt z pewnością sam nie mogłeś się doczekać. Finisz piękny, bez dwóch zdań, jednak to nie mój gust. Dla mnie jerkbait wygląda zupełnie inaczej. Tu cały prym zostawiam Salmo, czy Strike Pro. Ja preferuję śliskie jerki, proste. Co innego wobki tradycyjne. Twoje są z pewniością, pod względem wykonania, a zwłaszcza malowania - jednymi z najlepszych, jakie kiedykolwiek widziałem. A widziałem i łowiłem na dziesiątki, jak nie setki woblerów hand made.
I efekt końcowy- odmalowana, odlakierowana, uzbrojona w czarne VMC, sprawdzona w boju. Wziąłem ją dzisiaj na belony i kosiła najlepiej ze wszystkiego. Piękny opad z lusterkiem, dość szeroki wężyk przy jednostajnym ściąganiu. Eleganckie odskoki przy podszarpywaniu.
Priv.
Romuś ty wstydu ni masz....:) w deprechę większą połowę strugaczy wpędzasz....mnie też jak popatrzę na swoje "wyrwipłoty"....Ten łamaniec u mnie byłby "zagładą".....
Daniel - ten "tajemniczy Roman", to Tomek. Nie będę podawał jego namiarów, bo być może tego sobie nie życzy, ale mam jego kilkanaście wobków w pudle. Są rzeczywiście cudowne. Na zakrzaczonych odcinkach ich nie używam, bo nie wiem, co bym zrobił, gdyby któryś z wobków został gdzieś na korzeniu i nie byłby do odzyskania. Jeśli jesteś na FB, poszukaj stronki "Woblery TG", oszalejesz ;)
pozdrawiam wszystkich strugaczy tych malych i tych duzych.tak dalej.w naszych rekach nasza przyszlosc.wymieniajmy sie poglondami.lubie czytac wasze
wskazowki na niekture sprawy.wyciagam tez z nich tez jakies wnioski.na niekture pytania moge odpowiedziec.
pozdrawiam wszystkich strugaczy tych malych i tych duzych.tak dalej.w naszych rekach nasza przyszlosc.wymieniajmy sie poglondami.lubie czytac wasze
wskazowki na niekture sprawy.wyciagam tez z nich tez jakies wnioski.na niekture pytania moge odpowiedziec.
Moje pytanie: Czy prawdziwą rybkę trzymałeś w lakierze? I ile warstw ma lakier?
przygotowany korpus z drewna lipowego z obciazenien i z drutem przez calosc plus wyczyszczona skora ,na woblerze 5 warstw lakieru
30 cm
Agresor !
Jerkujemy...
Te czekają jeszcze na 5 warstw Domaluxa.
A czegóż to Grześ przestałeś startować w konkursie na portalu "Na klenie" ? :)))
Nie mam aż tyle czasu, żeby regularnie strugać. Teraz tylko w weekendy i to nie wszystkie, troszeczkę strugam. Poza tym, tam za dużo wojen ;) Kłócą się, nowe konta zakładają, żeby na siebie głosować. Dziwne to.
Cóż... to małe arcydzieło :)))
Mahoń jest świetny na struganie.
Próbowałem też w mahoniu dziergać, ale ten mój strasznie twardy i kruchy jest. Mam dechy z jakiejś starej szafy, może są za stare.
Okoń 10 cm.
Roman wymiata ... w twoje wobki to chyba nawet wydra i perkoz przypierd.....ą:) I bądż tu rybą jak ci żarcie tak podrabiają,przej....ne.
panowie a skad bierzecie drewno na wobki? bo mam problem z tym
Jak niewielkie ilości woblerów robisz, to wystarczą gałęzie lipowe czy topolowe, zebrane np. podczas wyprawy wędkarskiej.
A jeśli większe ilości, to wejdź na allegro i wpisz w wyszukiwarkę "drewno lipowe".
Jerk.
Mahoń. Przed lakierowaniem.
Nie jest to wobler, ale pudełko na wobler, więc wrzucę tu. :D
Witam .Chciałem rozpocząc swoją przygodę ze struganiem woblerków. Jestem na etapie kompletowania potrzebnych materiałów. I mam pytanie do koleżanek i kolegów. Czy takie farbki nadadzą się do malowania woblerów?http://allegro.pl/farby-akrylowe-phoenix-zestaw-24-szt-i5822733778.html?reco_id=19b7d1f3-126a-11e7-85da-6c3be5b54a70
To jest akryl dla plastyków, jeśli nie pokryjesz tego lakierem to odmoknie i pięknie zejdzie w postaci cienkiej płachty, farby są cienkie pieniądze wywalone w błoto, nie kryją dobrze, barwy są brudne, wiem bo żyje z malowania obrazów (obrazygaleria{pl}). Jak coś to farby fluo i mazaki olejne czy akrylowe do drobnych szczegółów do tego lakier epoksydowy.
To jest akryl dla plastyków, jeśli nie pokryjesz tego lakierem to odmoknie i pięknie zejdzie w postaci cienkiej płachty, farby są cienkie pieniądze wywalone w błoto, nie kryją dobrze, barwy są brudne, wiem bo żyje z malowania obrazów (obrazygaleria{pl}). Jak coś to farby fluo i mazaki olejne czy akrylowe do drobnych szczegółów do tego lakier epoksydowy.
Jasne że miałem pokryć to później lakierem. Piszesz że farby są cienkie ,a przecież kolega RomanSidlo pisał że uzywa zwykłych akrylówek i jakie arcydzieła wychodzą
Używam dokładnie tych samych farb do malowania woblerów i są rewelacyjne. Z mojego punktu widzenia "niekrycie" to ich atut, ponieważ można malować wielowarstwowo i dzięki temu uzyskać efekt trójwymiaru. A "brudna" barwa sprzyja dekorowaniu modeli pstrągowych i wszelkich naturali. Wiem, bo żyję z produkcji woblerów. :))))
Jerk malowany tymi farbami plus na koniec niebieska opalizacja.
A tutaj te farbki w akcji.
I efekt końcowy.
Kolego .Patrząc na Twoje prace można pomysleć że kończyłeś ASP . Jestem pod wielkim wrażeniem efektów Twojej pracy. Dziękuję za odpowiedź w temacie farb . Skoro piszesz że korzystasz z takich farb ,to kupuje je i zaczynam przygodę ze struganiem woblerków. Powiedz proszę jak robisz tak piękna łuskę na woblerkach?
Dzięki! Do woblerków te farby w zupełności wystarczą. Do tego kup jeszcze tubkę złotej farby i ewentualnie srebrnej. Wtedy możesz "podrasować" mieszaninę barw odrobiną złotego koloru. Ja przy malowaniu naturali zawsze mieszam przynajmniej trzy kolory, czasem więcej i mocno je rozcieńczam. Maluję warstwowo, czasem tych warstw wychodzi sporo.
A łuskę rzeźbię skalpelem i dłutkami. :)
Wobki Romansidła to dzieła sztuki,wizualnie -pachną rybą...Ciekawe jak widzą je rybiszony.
To prawda. Tomek robi małe dzieła sztuki. Mam kilkanaście pstrągowych strzebli, w barwach naturalnych, jak i godowych. Są śliczne.
Kolego Grisza twoje też wygladają super. możesz powiedzieć jak w których miejscach dajesz obciążenie? Chodzi mi o te bezsterowce
Z obciążeniem różnie. Pierwsze idzie pomiędzy oczkiem przednim, a środkowym. Drugie zaraz za oczkiem środkowym. Czasem daję tylko w okolicy oczka środkowego, a czasem tylko z przodu, ale w wersjach pływających. Każdy jerk pracuje inaczej. Nie doszedłem jeszcze do takiej wprawy, żeby tak dobrze je dociążać, aby przy szarpnięciu odjeżdżały daleko w bok. Jedna rzecz, nad którą dobrze zapanowałem, to piękne lusterkowanie podczas opdadu, a to bardzo ważne, by rybka dawała duże refleksów, bo właśnie w opadzie są częste brania. Ważne, żeby obciążenie było możliwie jak najniżej, żeby jerk trzymał się pionu.
Projekt płoćka 8 cm. Drewno lipowe, łuska i skrzela rzeźbione, potem nakładana szpachla, w celu urozmaicenia faktury. Płetwy też uformowane ze szpachlówki.
Kolejny etap- odlew z żywicy.
I efekt końcowy- odmalowana, odlakierowana, uzbrojona w czarne VMC, sprawdzona w boju. Wziąłem ją dzisiaj na belony i kosiła najlepiej ze wszystkiego. Piękny opad z lusterkiem, dość szeroki wężyk przy jednostajnym ściąganiu. Eleganckie odskoki przy podszarpywaniu.
Czeklają na utwardzenie i do wody....
I efekt końcowy- odmalowana, odlakierowana, uzbrojona w czarne VMC, sprawdzona w boju. Wziąłem ją dzisiaj na belony i kosiła najlepiej ze wszystkiego. Piękny opad z lusterkiem, dość szeroki wężyk przy jednostajnym ściąganiu. Eleganckie odskoki przy podszarpywaniu.
Tomek - z całym szacunkiem. Nie cierpię realistycznych jerkbaitów. Domyślam się, ile pracy w niego włożyłeś, szablon 3D, forma, struganie każdej łuski, żeby zrobić idealne odbicie w żywicy. Cały proces trwa długo i na efekt z pewnością sam nie mogłeś się doczekać. Finisz piękny, bez dwóch zdań, jednak to nie mój gust. Dla mnie jerkbait wygląda zupełnie inaczej. Tu cały prym zostawiam Salmo, czy Strike Pro. Ja preferuję śliskie jerki, proste. Co innego wobki tradycyjne. Twoje są z pewniością, pod względem wykonania, a zwłaszcza malowania - jednymi z najlepszych, jakie kiedykolwiek widziałem. A widziałem i łowiłem na dziesiątki, jak nie setki woblerów hand made.
I efekt końcowy- odmalowana, odlakierowana, uzbrojona w czarne VMC, sprawdzona w boju. Wziąłem ją dzisiaj na belony i kosiła najlepiej ze wszystkiego. Piękny opad z lusterkiem, dość szeroki wężyk przy jednostajnym ściąganiu. Eleganckie odskoki przy podszarpywaniu.
Priv.