do tego przychodzi jeszcze pół trzonka od szpadla , dołączona skórzana pętla na rękę by w razie ślizgnięcia się dziobaka - nie wpadł mi pod lód ! nóż ze stali narzędziowej,kawałek rurki pręta..działa jak trza...:) bez problemu robi się tym dziury!
odpowiedni kąt to 27 stopni na każde ostrze mierzoneod podłoża.
1z2z3 .... ale masz ten nick :) Więc z moim swidrem można powiedzieć stanalem w martwym punkcie:)
Mam go w całości wizulanie jest ok tylko nie moge poradzić sobie ustawieniem tych cholernych kątów, świder gryzie lód ale nie tak jak te firmowe, dziure w 20 cm lodzie wierciłem prawie 2 minuty - taki czas mnie nie satysfakconuje bo szybciej piką dziurke wydłubie:)
Poza tym nie mam juz gdzie testować świdra bo oczko tak rozwierciłem ze wszystko się zapadło :)
Myśle że po świetach wezme sie za to ponownie , jeśli nie zmieniam koncepcje na inną (łatwiejszą do wykonania.
Cześć...:) No ...i jest ! jest..! lododźurkacz..jaki by nie był robi dziurę,a to jest najważniejsze...:) i kasa jest w kieszeni! tera trochę wypicować i jak nowuśki będzie..:)Gratulację..!
Wycinasz koła z blachy, 2 pierwsze przy ostrzach dajesz mocniejsze ze 2 mm grubosci blachy, reszte mozesz dac troche skromniejszych ale nie do przesady, blacha nie ocynk bo sie źle spawa.
nakładasz naciagasz i spawasz albo na małe śruby łączysz, np zamkowe 5.
Jest z tym troche zabawy , ale mnie się jakoś udało prawie caly dzień nad tym spędziłem.
Sorry że się wtrącę kolega napisał otwór średnicy 25cm, z tego co mi wiadomo w polsce przeręble z których poławia się ryby mogą mieć średnicę nie większą niż 20cm więc coś tu jest nie tak :D
Witam wszystkich. mam mały problem - mój świder ma kąty ok 20stopni firmowo i niestety nie gryzie lodu. Wiercenie to męka. Pytanie do budowniczych - u Was ten kat ma 27 stopni czy troche na oko ?
Witam wszystkich. mam mały problem - mój świder ma kąty ok 20stopni firmowo i niestety nie gryzie lodu. Wiercenie to męka. Pytanie do budowniczych - u Was ten kat ma 27 stopni czy troche na oko ? Jeśli dobrze Cię zrozumiałem to masz kupny świder a w takim wystarczy tylko podostrzyć ostrza.
Temat już trochę zakurzony to odświeżam.
Mam już pieżchnię własnej produkcji, tnie dobrze ale ręce na drugi dzień bolą a jak się zrobi kilka otworów w lodzie grubości 20 cm to kiwoczek sam sie buja (tak ręce latają).
Pomyślałem, że w tym roku czas na świder.
W wątku któryś z kolegów pisał, że testował wiertło bez ślimaka i też wierciło.
Chciałbym zapytać, czy teń slimak jest w ogóle niezbędny?
Wiadomo, że ułatwienie bo odprowadza ułomki lodu z otworu ale czy można spokojnie wiercić bez niego a lód wybrać później (lub w trakcie wiercenia) łyżką?
Czy może te ułomki wpływają negatywnie na wiertło i lepiej skonstruować ten ślimak?
Ten "ślimak" odprowadza pokruszony lód i z grubsza utrzymuje pion w czasie wiercenia. A tym samym ulatwia wiercenie. Bez "slimaka" ... siłownia latem wskazana ;-)
do tego przychodzi jeszcze pół trzonka od szpadla , dołączona skórzana pętla na rękę by w razie ślizgnięcia się dziobaka - nie wpadł mi pod lód ! nóż ze stali narzędziowej,kawałek rurki pręta..działa jak trza...:) bez problemu robi się tym dziury!
tylko kolegom pogratulować
dzięki za fotki mam wzur będe sam cos kleił
Łukaszu a jak Twoje dzieło
?
jak go skończe to dodam fodke mam problem z odpowiednim kontem noży
Witam w ten Świąteczny dzień:)
Jarek jak masz możliwość to podejdź do sklepu wędkarskiego albo zerknij od kolegi na wiertło jakie to mają być kąty! Będzie łatwiej ustawić !!!
odpowiedni kąt to 27 stopni na każde ostrze mierzoneod podłoża.
1z2z3 .... ale masz ten nick :) Więc z moim swidrem można powiedzieć stanalem w martwym punkcie:)
Mam go w całości wizulanie jest ok tylko nie moge poradzić sobie ustawieniem tych cholernych kątów, świder gryzie lód ale nie tak jak te firmowe, dziure w 20 cm lodzie wierciłem prawie 2 minuty - taki czas mnie nie satysfakconuje bo szybciej piką dziurke wydłubie:)
Poza tym nie mam juz gdzie testować świdra bo oczko tak rozwierciłem ze wszystko się zapadło :)
Myśle że po świetach wezme sie za to ponownie , jeśli nie zmieniam koncepcje na inną (łatwiejszą do wykonania.
jak go skończe to dodam fodke mam problem z odpowiednim kontem noży
otwór grubości 25 cm wierce 40 sekund
Wreszcie udało mi się dojsc do ładu z moim świdrem, zaczął wreszcie wiercic:)
Jeszcze nie jest doprowadzony do ładu , niema ślimaka ale całe szczęscie gryzie lód jak porabany :D
Cześć...:)
No ...i jest ! jest..! lododźurkacz..jaki by nie był robi dziurę,a to jest najważniejsze...:) i kasa jest w kieszeni! tera trochę wypicować i jak nowuśki będzie..:)Gratulację..!
Marek masz jakiś prosty i sprawdzony sposob na wykonanie ślimaka ?
dołaczam sie do pytania:)......jak zrobić tego ślimaka:(
Wycinasz koła z blachy, 2 pierwsze przy ostrzach dajesz mocniejsze ze 2 mm grubosci blachy, reszte mozesz dac troche skromniejszych ale nie do przesady, blacha nie ocynk bo sie źle spawa.
nakładasz naciagasz i spawasz albo na małe śruby łączysz, np zamkowe 5.
Jest z tym troche zabawy , ale mnie się jakoś udało prawie caly dzień nad tym spędziłem.
to mam nadzieje zobaczymy to dzieło :)
dzieki za opis zrobienia ślimaka:)))
otwór grubości 25 cm wierce 40 sekund
Sorry że się wtrącę kolega napisał otwór średnicy 25cm, z tego co mi wiadomo w polsce przeręble z których poławia się ryby mogą mieć średnicę nie większą niż 20cm więc coś tu jest nie tak :D
25 cm to grubość lodu, którą pokonuje w 40 sekund, źle chyba zrozumiałeś kolego:)
jak już wstawiacie zdjęcia samoróbek to i ja idę do piwnicy i zrobię parę zdjęć bo tak się składa że też mam swojej roboty sprzęt.
Cześć..:)
Wiertło i dziobak do lodu jest naprawdę super zrobione..Prawda że cieszy coś takiego zrobione własnymi rękoma:) Pozdrawiam..!
Witam wszystkich. mam mały problem - mój świder ma kąty ok 20stopni firmowo i niestety nie gryzie lodu. Wiercenie to męka. Pytanie do budowniczych - u Was ten kat ma 27 stopni czy troche na oko ?
Witam wszystkich. mam mały problem - mój świder ma kąty ok 20stopni firmowo i niestety nie gryzie lodu. Wiercenie to męka. Pytanie do budowniczych - u Was ten kat ma 27 stopni czy troche na oko ?
Jeśli dobrze Cię zrozumiałem to masz kupny świder a w takim wystarczy tylko podostrzyć ostrza.
Witam, czy ktoś dysponuje zdjęciami świdra, który wycina taki stożek ??
Temat już trochę zakurzony to odświeżam.
Mam już pieżchnię własnej produkcji, tnie dobrze ale ręce na drugi dzień bolą a jak się zrobi kilka otworów w lodzie grubości 20 cm to kiwoczek sam sie buja (tak ręce latają).
Pomyślałem, że w tym roku czas na świder.
W wątku któryś z kolegów pisał, że testował wiertło bez ślimaka i też wierciło.
Chciałbym zapytać, czy teń slimak jest w ogóle niezbędny?
Wiadomo, że ułatwienie bo odprowadza ułomki lodu z otworu ale czy można spokojnie wiercić bez niego a lód wybrać później (lub w trakcie wiercenia) łyżką?
Czy może te ułomki wpływają negatywnie na wiertło i lepiej skonstruować ten ślimak?
Ten "ślimak" odprowadza pokruszony lód i z grubsza utrzymuje pion w czasie wiercenia. A tym samym ulatwia wiercenie. Bez "slimaka" ... siłownia latem wskazana ;-)