W tym sezonie mam zamiar założyć woblera na boczny trok... Jak myślicie może zdać to egzamin??? Skłoniło mnie do tego miejsce w którym spinninguję głębokość łowiska od 4m do około 10m. Często okonie przebywają na tych 10m i nie wiem jak bym się starał to nie obłowię tradycyjnie woblerem na tej głębokości... Może któryś z forumowiczów maił już z tym kontakt jeżeli tak to jakie efekty??? I jakie wobki najlepiej spełniły by to zadanie???
Śmiało możesz próbować. Stosuję to od kilku lat z niezłymi efektami. Łowię na podobnych głębokościach tzn. do 10 m na pozbawionym roślin dnie. Stosuję małe woblerki, takie do 5 cm, których używam także do połowów kleni i jazi. Jest to selektywne łowienie, maluchy są rzadkością. Bywa, że zaatakuje sandacz lub zębaty. Musisz to brać pod uwagę i ewentualnie dozbrajać jakimś przyponem. Powodzenia.
To bardzo dobrze że można efektywnie łowić w ten sposób :) Dno na którym łowie również jest pozbawione roślinności głównie to piach... Teraz będzie trzeba wyposażyć się w kilka malutkich woblerów i do dzieła...
Co do szczupłego to legenda na tym odcinku (bardzo rzadki gość) Sandacz trafia się często ale o jego ząbki nie muszę się martwić :)
Witam. Mam zamiar korzystać z tej metody, tylko że na zbiorniku do 2m głębokości. Okonie biorą przy dnie na żywe rybki z gruntu. Trochę mi szkoda czasu na ich nałapanie. Na obrotówki, wahadłówki i woblerki oraz gumki prowadzone normalnie nie biorą. Myślę założyć pływającego woblerka i dociążyć go ciężarkiem przelotowym na rurce co by go trzymał przy dnie jak żywca. Delikatne pociągnięcia wędką/żyłką powinny poruszać woblerem tak by przypominał miotającą się przy dnie rybkę na zestawie z gruntu. Okonie koło 30 cm tam siedzą i mam zamiar je wyciągnąć.
Ja stosuję boczny trok do woblerków ale w trochę innej sytuacji.Łowiąc klenie (a właściwie polując na te duże) w płytkiej i przejrzystej wodzie używając małych woblerków-od 1,5 do 2,5 cm-sposób ten sprawdza się czasami rewelacyjnie.Ze względu na załamania nurtu nie zawsze da się spuścić wobka z prądem w domniemane stanowisko kleni a boczny trok bardzo ułatwia prezentację przynęty w wybranym miejscu.
wędkarstwo ma to do siebie że masz nieograniczone pole do popisu to co nie sprawdzone trzeba sprawdzić :) łowie dużo na woblery własnej roboty ale boczny trok na wobka nawet na myśl mi nie przy szedł więc namawiam cię do wypróbowania i czekam na relację odnośnie efektów pozdrawiam
Pływające o raczej małym zanurzeniu ( ster ustawiony pod większym kątem) bo prowadzimy przy dnie a chcemy uniknąć zaczepów i strat w przynętach,co niestety i tak się zdarza.Wielkość i kształt zależne od gatunku jaki stanowi nasz podstawowy cel wyprawy.
Oczywiście że wobler się sprawdza, ale jest jeden warunek - musi być on pływający. Inaczej przynęta będzie "biła w dno" - chyba że taki jest Twój zamiar :)
Z małych wobków lubię Kamatsu - są tanie, większość ma agresywną akcję i nie zdarzyło mi się żebym trafił jakiś wadliwy egzemplarz.
Choć moimi ulubionymi woblerami są Dorado (alaska,inwader,blagier to podstawa mojego arsenału) to mam kilka firmy Kenart i też bardzo dobrze się sprawdzają a kształty i malowanie bardzo mi odpowiadają.
W tym sezonie mam zamiar założyć woblera na boczny trok... Jak myślicie może zdać to egzamin??? Skłoniło mnie do tego miejsce w którym spinninguję głębokość łowiska od 4m do około 10m. Często okonie przebywają na tych 10m i nie wiem jak bym się starał to nie obłowię tradycyjnie woblerem na tej głębokości... Może któryś z forumowiczów maił już z tym kontakt jeżeli tak to jakie efekty??? I jakie wobki najlepiej spełniły by to zadanie???
Pozdrawiam:)
czemu wystarczy zastosować wobler tonący i wolno go prowadzić...
co do tematu to nie pomoge bo nie łowie woblerem na boczniku
czemu wystarczy zastosować wobler tonący i wolno go prowadzić...
Może i tak ale ciekaw jestem ile by trwał opad woblera na te 10m??? To dobrze że woblery Kenart mają dobrą opinie :) Już nie mogę się doczekać kiedy wyruszę za pasiastym :D
Często łowię na boczny trok z woblerkiem, okonie biorą nawet na fatso 10cm, a kiedy założę trochę mniejszą przynętę to działa naprawdę nieźle. Jeśli masz łódź to spróbuj tego w trollingu. Myślę że metoda jest dobra, szczegulnie na szczupaki latem kiedy kryją się w głębszej wodzie, a jeśli chodzi o okonie to mimo że mam wyniki na boczny trok z woblerkiem to myślę że gumy są jednak nie do pobicia, spróbuj ciężką główkę nawet 15-20gr powinno zadziałać.
W tym sezonie mam zamiar założyć woblera na boczny trok... Jak myślicie może zdać to egzamin??? Skłoniło mnie do tego miejsce w którym spinninguję głębokość łowiska od 4m do około 10m. Często okonie przebywają na tych 10m i nie wiem jak bym się starał to nie obłowię tradycyjnie woblerem na tej głębokości... Może któryś z forumowiczów maił już z tym kontakt jeżeli tak to jakie efekty??? I jakie wobki najlepiej spełniły by to zadanie???
Często łowię na boczny trok z woblerkiem, okonie biorą nawet na fatso 10cm, a kiedy założę trochę mniejszą przynętę to działa naprawdę nieźle. Jeśli masz łódź to spróbuj tego w trollingu. Myślę że metoda jest dobra, szczegulnie na szczupaki latem kiedy kryją się w głębszej wodzie, a jeśli chodzi o okonie to mimo że mam wyniki na boczny trok z woblerkiem to myślę że gumy są jednak nie do pobicia, spróbuj ciężką główkę nawet 15-20gr powinno zadziałać.
Same dobre informację :) Łodzi nie mam a szkoda :( Zgodzę się z Tobą że kopyto na główce 15-20gr jest dobre bo właśnie w taki sposób łowię sandacze i trafi się czasem większy okoń ale to naprawdę rzadko... Myślę że woblerki skuszą je do ataku...
Jeżeli będą jakieś efekty to odkopię ten wątek i zdam relacje może komuś się przyda :)
Sandacze? Coś tu nie tak... to w końcu chodzi Ci o łowienie z opadu czy na boczny trok? To dwie różne metody... a skoro mowa o główce z obciążeniem, to raczej chodzi o opad. Przy bocznym troku nie stosuje się główki z obciążeniem - dajemy sam haczyk z oczkiem, a ciężarek w kształcie oliwki lub wałka dajemy na osobnym troku niż przynęta.
Osobiście uważam, że jeśli sandacze to żadne boczne troki, tylko zwykłe łowienie z opadu na gumy. Jeśli okonie, to wtedy boczny trok w połączeniu z gumkami lub właśnie woblerkami. Łowienie na trolling z bocznym trokiem daje fajne efekty i może oszczędzić nam sporo przynęt :)
W niedziele łowiłem na boczny trok z małym (2.5cm) twisterkiem (herbata z brokatem), ciężarek pałeczka 7g. Co rzut to branie. Okonie szalały. Założyłem woblerka (imitacja okonia, żółtawy brzuszek, boki i góra zielony-seledyn, czarne paseczki-typowy tygrysek) 3 cm. Brań mniej ale sztuki 20 cm. Jak na pierwszy raz z woblerem na troku potwierdzam efekt selekcji "okazów". Pozdrawiam.
Sandacze? Coś tu nie tak... to w końcu chodzi Ci o łowienie z opadu czy na boczny trok? To dwie różne metody... a skoro mowa o główce z obciążeniem, to raczej chodzi o opad. Przy bocznym troku nie stosuje się główki z obciążeniem - dajemy sam haczyk z oczkiem, a ciężarek w kształcie oliwki lub wałka dajemy na osobnym troku niż przynęta.
Oczywiście że chodzi o boczny trok...
Po prostu napisałem że kopyto na główce również jest dobre na okonie ale wtedy trafiają się większe sztuki i to bardzo rzadko...
Ahh, już rozumiem :) Generalnie łowiąc z opadu bardzo częstym przyłowem jest okoń i to właśnie większy, tak jak piszesz. Gorzej jak się szczupły trafi - taka plecionka jak na sandacza raczej nie ma szans w starciu z ostrymi zębami Esoxa.. chyba, że się ma szczęście i się trafi delikwenta w uśmiech :)
Wobler do bocznego troka nadaje się idealnie, i w takim przypadku możemy liczyć nie tylko na okonia ja łowiłem i szczupaki na żwirowni i sandacze na Wiśle, są jednak pewne warunki przy takim zestawie, po pierwsze wobler musi być pływający (możemy wtedy naprawdę leniwie ściągać zestaw bez obawy że opadnie na dno i się zaczepi) wielkość woblera maks 5cm, po drugie należy odjąć jedną kotwicę z przodu woblera, a tą tylną zamienić na dwa numery większą no i oczywiście do troka montujemy razem z przyponem wolframowym tak aby ochronić wobka przed zębami szczupłego. Ja do tej metody na wodę stojącą używam ciężarka podłużnego o wadze 7g kij to Mikado Sensei do 14g, natomiast na rzekę ciężarek też podłużny 15g a wędka to Jaxon XT PRO 10-35g. Polecam wypróbować. Wracając do okoni to taka metoda działa wybiórczo na duże sztuki. U mnie na żwirowni trafiając na dobre miejsce co rzut miałem okonia i to takiego min. 20cm. Połamania życzę.
Witam Panowie...
W tym sezonie mam zamiar założyć woblera na boczny trok...
Jak myślicie może zdać to egzamin???
Skłoniło mnie do tego miejsce w którym spinninguję głębokość łowiska od 4m do około 10m.
Często okonie przebywają na tych 10m i nie wiem jak bym się starał to nie obłowię tradycyjnie woblerem na tej głębokości...
Może któryś z forumowiczów maił już z tym kontakt jeżeli tak to jakie efekty???
I jakie wobki najlepiej spełniły by to zadanie???
Pozdrawiam:)
Śmiało możesz próbować. Stosuję to od kilku lat z niezłymi efektami. Łowię na podobnych głębokościach tzn. do 10 m na pozbawionym roślin dnie. Stosuję małe woblerki, takie do 5 cm, których używam także do połowów kleni i jazi. Jest to selektywne łowienie, maluchy są rzadkością. Bywa, że zaatakuje sandacz lub zębaty. Musisz to brać pod uwagę i ewentualnie dozbrajać jakimś przyponem. Powodzenia.
To bardzo dobrze że można efektywnie łowić w ten sposób :)
Dno na którym łowie również jest pozbawione roślinności głównie to piach...
Teraz będzie trzeba wyposażyć się w kilka malutkich woblerów i do dzieła...
Co do szczupłego to legenda na tym odcinku (bardzo rzadki gość)
Sandacz trafia się często ale o jego ząbki nie muszę się martwić :)
Witam. Mam zamiar korzystać z tej metody, tylko że na zbiorniku do 2m głębokości. Okonie biorą przy dnie na żywe rybki z gruntu. Trochę mi szkoda czasu na ich nałapanie. Na obrotówki, wahadłówki i woblerki oraz gumki prowadzone normalnie nie biorą. Myślę założyć pływającego woblerka i dociążyć go ciężarkiem przelotowym na rurce co by go trzymał przy dnie jak żywca. Delikatne pociągnięcia wędką/żyłką powinny poruszać woblerem tak by przypominał miotającą się przy dnie rybkę na zestawie z gruntu. Okonie koło 30 cm tam siedzą i mam zamiar je wyciągnąć.
Co sądzą panowie na ten temat?
Połamania kija.
Ja stosuję boczny trok do woblerków ale w trochę innej sytuacji.Łowiąc klenie (a właściwie polując na te duże) w płytkiej i przejrzystej wodzie używając małych woblerków-od 1,5 do 2,5 cm-sposób ten sprawdza się czasami rewelacyjnie.Ze względu na załamania nurtu nie zawsze da się spuścić wobka z prądem w domniemane stanowisko kleni a boczny trok bardzo ułatwia prezentację przynęty w wybranym miejscu.
wędkarstwo ma to do siebie że masz nieograniczone pole do popisu to co nie sprawdzone trzeba sprawdzić :)
łowie dużo na woblery własnej roboty ale boczny trok na wobka nawet na myśl mi nie przy szedł więc namawiam cię do wypróbowania i czekam na relację odnośnie efektów pozdrawiam
To dobrze że same pozytywy co do tego pomysłu :)
Jak tylko przyjdzie pora na łowienie okoni to na pewno wypróbuję ten sposób i zdam relacje :)
Jak myślicie jakie wobki do tego celu byłyby najlepsze???
Pływające o raczej małym zanurzeniu ( ster ustawiony pod większym kątem) bo prowadzimy przy dnie a chcemy uniknąć zaczepów i strat w przynętach,co niestety i tak się zdarza.Wielkość i kształt zależne od gatunku jaki stanowi nasz podstawowy cel wyprawy.
Dzięki za odp:)
Też tak myślałem teraz tylko trzeba się uzbroić w jakieś woblerki i poczekać aż okoń skończy tarło i do dzieła :)
A co sądzicie o woblerach Kenarta???
Cena bardzo kusząca a jak z ich pracą???
Oczywiście że wobler się sprawdza, ale jest jeden warunek - musi być on pływający. Inaczej przynęta będzie "biła w dno" - chyba że taki jest Twój zamiar :)
Z małych wobków lubię Kamatsu - są tanie, większość ma agresywną akcję i nie zdarzyło mi się żebym trafił jakiś wadliwy egzemplarz.
Choć moimi ulubionymi woblerami są Dorado (alaska,inwader,blagier to podstawa mojego arsenału) to mam kilka firmy Kenart i też bardzo dobrze się sprawdzają a kształty i malowanie bardzo mi odpowiadają.
Witam Panowie...
W tym sezonie mam zamiar założyć woblera na boczny trok...
Jak myślicie może zdać to egzamin???
Skłoniło mnie do tego miejsce w którym spinninguję głębokość łowiska od 4m do około 10m.
Często okonie przebywają na tych 10m i nie wiem jak bym się starał to nie obłowię tradycyjnie woblerem na tej głębokości...
Może któryś z forumowiczów maił już z tym kontakt jeżeli tak to jakie efekty???
I jakie wobki najlepiej spełniły by to zadanie???
Pozdrawiam:)
czemu wystarczy zastosować wobler tonący i wolno go prowadzić...
co do tematu to nie pomoge bo nie łowie woblerem na boczniku
pozdr.
czemu wystarczy zastosować wobler tonący i wolno go prowadzić...
Może i tak ale ciekaw jestem ile by trwał opad woblera na te 10m???
To dobrze że woblery Kenart mają dobrą opinie :)
Już nie mogę się doczekać kiedy wyruszę za pasiastym :D
Często łowię na boczny trok z woblerkiem, okonie biorą nawet na fatso 10cm, a kiedy założę trochę mniejszą przynętę to działa naprawdę nieźle. Jeśli masz łódź to spróbuj tego w trollingu. Myślę że metoda jest dobra, szczegulnie na szczupaki latem kiedy kryją się w głębszej wodzie, a jeśli chodzi o okonie to mimo że mam wyniki na boczny trok z woblerkiem to myślę że gumy są jednak nie do pobicia, spróbuj ciężką główkę nawet 15-20gr powinno zadziałać.
Witam Panowie...
W tym sezonie mam zamiar założyć woblera na boczny trok...
Jak myślicie może zdać to egzamin???
Skłoniło mnie do tego miejsce w którym spinninguję głębokość łowiska od 4m do około 10m.
Często okonie przebywają na tych 10m i nie wiem jak bym się starał to nie obłowię tradycyjnie woblerem na tej głębokości...
Może któryś z forumowiczów maił już z tym kontakt jeżeli tak to jakie efekty???
I jakie wobki najlepiej spełniły by to zadanie???
Pozdrawiam:)
najmniejsze wobki bedą super wałkowane 100 razy
Często łowię na boczny trok z woblerkiem, okonie biorą nawet na fatso 10cm, a kiedy założę trochę mniejszą przynętę to działa naprawdę nieźle. Jeśli masz łódź to spróbuj tego w trollingu. Myślę że metoda jest dobra, szczegulnie na szczupaki latem kiedy kryją się w głębszej wodzie, a jeśli chodzi o okonie to mimo że mam wyniki na boczny trok z woblerkiem to myślę że gumy są jednak nie do pobicia, spróbuj ciężką główkę nawet 15-20gr powinno zadziałać.
Same dobre informację :)
Łodzi nie mam a szkoda :(
Zgodzę się z Tobą że kopyto na główce 15-20gr jest dobre bo właśnie w taki sposób łowię sandacze i trafi się czasem większy okoń ale to naprawdę rzadko...
Myślę że woblerki skuszą je do ataku...
Jeżeli będą jakieś efekty to odkopię ten wątek i zdam relacje może komuś się przyda :)
Sandacze? Coś tu nie tak... to w końcu chodzi Ci o łowienie z opadu czy na boczny trok? To dwie różne metody... a skoro mowa o główce z obciążeniem, to raczej chodzi o opad. Przy bocznym troku nie stosuje się główki z obciążeniem - dajemy sam haczyk z oczkiem, a ciężarek w kształcie oliwki lub wałka dajemy na osobnym troku niż przynęta.
Osobiście uważam, że jeśli sandacze to żadne boczne troki, tylko zwykłe łowienie z opadu na gumy. Jeśli okonie, to wtedy boczny trok w połączeniu z gumkami lub właśnie woblerkami. Łowienie na trolling z bocznym trokiem daje fajne efekty i może oszczędzić nam sporo przynęt :)
ja od dawna łapię na woblery na boczny trok i dają ładne efekty ,pozdrawiam
W niedziele łowiłem na boczny trok z małym (2.5cm) twisterkiem (herbata z brokatem), ciężarek pałeczka 7g. Co rzut to branie. Okonie szalały. Założyłem woblerka (imitacja okonia, żółtawy brzuszek, boki i góra zielony-seledyn, czarne paseczki-typowy tygrysek) 3 cm. Brań mniej ale sztuki 20 cm. Jak na pierwszy raz z woblerem na troku potwierdzam efekt selekcji "okazów". Pozdrawiam.
Sandacze? Coś tu nie tak... to w końcu chodzi Ci o łowienie z opadu czy na boczny trok? To dwie różne metody... a skoro mowa o główce z obciążeniem, to raczej chodzi o opad. Przy bocznym troku nie stosuje się główki z obciążeniem - dajemy sam haczyk z oczkiem, a ciężarek w kształcie oliwki lub wałka dajemy na osobnym troku niż przynęta.
Oczywiście że chodzi o boczny trok...
Po prostu napisałem że kopyto na główce również jest dobre na okonie ale wtedy trafiają się większe sztuki i to bardzo rzadko...
Ahh, już rozumiem :) Generalnie łowiąc z opadu bardzo częstym przyłowem jest okoń i to właśnie większy, tak jak piszesz. Gorzej jak się szczupły trafi - taka plecionka jak na sandacza raczej nie ma szans w starciu z ostrymi zębami Esoxa.. chyba, że się ma szczęście i się trafi delikwenta w uśmiech :)
W tamtym sezonie miałem duże szczęście bo wyjąłem szczupaczka na żyłce 0,16 bez żadnego przyponu :)
Szczupak na tym odcinku trafia się bardzo rzadko, a szkoda :(
Był zapięty za sam początek ""dzioba""
Wobler do bocznego troka nadaje się idealnie, i w takim przypadku możemy liczyć nie tylko na okonia ja łowiłem i szczupaki na żwirowni i sandacze na Wiśle, są jednak pewne warunki przy takim zestawie, po pierwsze wobler musi być pływający (możemy wtedy naprawdę leniwie ściągać zestaw bez obawy że opadnie na dno i się zaczepi) wielkość woblera maks 5cm, po drugie należy odjąć jedną kotwicę z przodu woblera, a tą tylną zamienić na dwa numery większą no i oczywiście do troka montujemy razem z przyponem wolframowym tak aby ochronić wobka przed zębami szczupłego. Ja do tej metody na wodę stojącą używam ciężarka podłużnego o wadze 7g kij to Mikado Sensei do 14g, natomiast na rzekę ciężarek też podłużny 15g a wędka to Jaxon XT PRO 10-35g. Polecam wypróbować. Wracając do okoni to taka metoda działa wybiórczo na duże sztuki. U mnie na żwirowni trafiając na dobre miejsce co rzut miałem okonia i to takiego min. 20cm. Połamania życzę.