Witajcie Tak sobie siedzę i zastanawiam się nad nadchodzącą wiosną i całym nowym sezonem 2010 . Wpadł mi do głowy, mam nadzieję że tutaj nowy pomysł dotyczący wspólnych wypraw wędkarskich mających za zadanie poznanie danego łowiska. Chodziło by o to, aby na forum zakładała by się grupa X z przewodnikiem ( osoba zakładająca grupę, i zapraszająca na swoje łowisko) Później zgłoszone osoby stawiały by się tu i tu i przez kilka godzin łowiły ryby, robiły zdjęcia itd a później opis z wyprawy zamieszczony by był na naszym portalu. Co Wy na to ?
Generalnie sam pomysł wspólnych wypraw bardzo mi się podoba. Dzięki Portalowi poznałem wielu ciekawych ludzi, kilku z nich udało mi się spotkać (przypadkiem, a czasami nawet o tym nie wiedząc) nad wodą :)
Choć bardziej opowiadałbym się za takimi bardziej regionalnymi wyprawami. Np umówić się z grupką osób posiadającą możliwości (i chęć) wybrania się na rybki na daną miejscówkę, wiadomo - pogaduchy, rybki, piwko, grill.
Nie wiem tylko po co ta "oficjalna" strona, grupa X, zapraszanie, zgłaszanie się - nie można się zwyczajnie dogadać? :) "Chłopy, kiedy idziemy połowić (miejsce)? Może (dzień)? Co Wy na to?" Wiadomo, że wędkarz, który najlepiej zna łowisko byłby przewodnikiem. Opis spotkania można byłoby umieścić na blogu, a Redakcja na bank wrzuciłaby taki materiał na główną.
Właśnie chodzi o to żeby to było na luzie dlatego można by to załatwiać na forum jako post o takim spotkaniu, a czy regionalnie czy nie, to zależy od możliwości i chęci. Ważne żeby dograć czas, miejsce i kto przynosi tego grilla czy zapałki. Podana by była miejscówka i jak by miał ktoś chęć tam się spotkać, niezależnie czy blisko czy daleko to czemu nie. O grillu i piwku nie pisałem bo to taki zwykły dodatek pozaportalowy :):)
Pomysł bardzo dobry tylko trzeba byłoby to podzielić na sekcje. Tzn żeby było więcej tych spotkań, np "dywizja Warmia i Mazury" spotyka się na Śniardwach, "dywizja Warszawka" na Wiśle w centrum a "dywizja Silesia" na Paprocanach. Ciężko będzie szukać pojedynczego postu. A organizacja jednego, wielkiego, ogólnopolskiego zlotu raczej odpada. Dlatego powinny powstać tematy osobne dla każdego okręgu. Albo nie! Za dużo okręgów - za dużo tematów :D Województwa, regiony, wody "flagowe"/"herbowe" danego regionu itp.
Np temat: Spotkanie na Z. Zegrzyńskim Witam! Kto chętny na wspólną wyprawę? Może termin 21,05,10 odpowiada? Zgłaszajcie propozycje!
A do tego wymiana doświadczeń nad wodą, oglądanie przynęt, sprzętu itd ... chyba to może być całkiem fajne, a do tego poznamy w realu osoby które mieliśmy już czasami okazje poznać na portalu. Masz rację że tu nie chodzi o duże zgrupowania, bo wtedy to już zawody wyjdą, ale spotkania po 2-3 czy kilka osób mogą być całkiem interesujące, szczególnie że nawet wtedy można dla zabawy powalczyć o przysłowiowy guzik z pętelką :) a i będzie komu zdjęcia robić itd :)
No jak się zaczną dyskusje o sprzęcie, technikach, metodach, opowiadania o zerwanych potworach, PZW to nic tylko dłuższa zasiadka :)
Co ciekawe, wielu z nas mieszka niedaleko siebie, a nigdy się nie spotkali. Może uda się znaleźć partnera albo całą ekipę na dłuższe zasiadki czy szybkie wypady ze spinningiem. W kupie siła :D
Szybkie wypady ze spinningiem? Jak szybko dojeżdżasz do Raciborza?:) Mam kajaka, można sobie pięknie spłynąć Odrą w poszukiwaniu wielkich (a i małych) ryb.
Dlatego pisałem o grupach regionalnych. Szybka mobilizacja Kolegów z rejonu Siewierz-Dąbrowa Górnicza-Sosnowiec-Katowice-Bytom-Tarnowskie Góry, zbiórka 05:00 tu i tu i do zobaczenia :)
Witam, mi też się podoba pomysł na wspólne wędkowanie.
Szukam ludzi z okolic Wałbrzych na wyprawy
wędkarskie na jakiś grunt na np. Topole albo inne łowiska w okolicach Wałbrzycha. Łowię na spining na
rzekach górskich. Gdy kuzyn z którym zwykle jeżdżę na ryby nie może, to
sam jadę na 1dzień ale nie mam np. do kogo gęby otworzyć:) a poza tym z
kimś to zawsze bezpieczniej:) Ja kieruje się zasadą "NO KILL" ale jak
ktoś zabiera oczywiście wymiarowe ryby to niema problemu. Jakby ktoś
miał jakieś pytania to proszę się kontaktować GG:4202485 lub tel:
667551047 albo po prostu na na pocztę. Pozdrawiam
I właśnie o to chodzi żeby się pokazać, bo z kimś zawsze milej jest spędzić czas nad wodą, pogadać itp. Sądzę że troszkę więcej chętnych będzie jak się ociepli. Tak czy inaczej ja nie pozostawię tematu samego sobie i postaram się żeby pomysł ten zaczął żyć w pełni. Ja jak tylko poczuję troszkę ciepła ( zmarźluch jestem, a pstrągami się jeszcze nie zaraziłem a szkoda) chętnie się spotkam nad wodą w poszukiwaniu klenia czy jazia. Fajne jeszcze z tego może być to, że wyprawa z kimś daje dużo więcej atrakcji wizualnych i szczerze chętnie bym poczytał o takich wypadach w dwóch czy kilka osób, ze zdjęciami i z opisem co tam się działo i dlaczego ten się skąpał a tamten go ratował :) oczywiście tego nie życzę. A tak na marginesie przydal by się jakiś konkurs z aparatem jako nagrodą :) zawsze było by czym robić zdjęcia nad wodą :) bo dźwigać lustrzankę to tak średnio, chociaż zdjęcia pewnie by ładne wyszły :):)
"(...)że wyprawa z kimś daje dużo więcej atrakcji wizualnych" hmmm, pod warunkiem, że tym kimś jest długo-noga blondi :) ale o takie trudno nad wodą...:/
W sprawie atrakcji wizualnych: kiedyś łowiłem w największej zapiźdźiałej dziurze koło Raciborza. Kilkanaście minut się tam przedzierałem. Jakież było moje zdziwienie gdy w pewnym momencie za moimi plecami ukazały się dwie piękniutkie blondyny. Uszczypnąłem się, bo nie dowierzałem a one zrobiły mi... kilka zdjęć:)
Kurcze chyba zmienię kierunek wypraw wędkarskich na zbiorniki Śląskie,bo jak widzę, to nie tylko można połowić, ale i coś złowić.
A tak na poważnie to pomysł jest ok,ja tak daleko znowu nie mam żeby nie przyjechać.
Pozdrawiam
Ja planuję długi weekend majowy nad Soliną, gdyby któryś z portalowiczów akurat tam był to można się spotkać i powędkować razem. Można napisać gdzie będziemy wędkować bo obok nas może siedzieć portalowy kolega a my o tym nie wiemy.
Przyznaję- przez moment miałem lubieżne myśli i w myślach sugerowałem aby "zdjęcia" były "zdjęciem" (w domyśle - garderoby)...Panie były naprawdę urocze, a scena niczym zwiastun dobrego filmu XXX...
A tak na marginesie to jak to dobrze zawsze mieć ze sobą jakiś aparat nad wodą, bo człowiek nigdy nie wie czy go jakaś urocza panna nie zaskoczy, nie mówiąc że nawet mogą dwie albo całe stado :)
Witajcie
Tak sobie siedzę i zastanawiam się nad nadchodzącą wiosną i całym nowym sezonem 2010 . Wpadł mi do głowy, mam nadzieję że tutaj nowy pomysł dotyczący wspólnych wypraw wędkarskich mających za zadanie poznanie danego łowiska. Chodziło by o to, aby na forum zakładała by się grupa X z przewodnikiem ( osoba zakładająca grupę, i zapraszająca na swoje łowisko) Później zgłoszone osoby stawiały by się tu i tu i przez kilka godzin łowiły ryby, robiły zdjęcia itd a później opis z wyprawy zamieszczony by był na naszym portalu. Co Wy na to ?
Generalnie sam pomysł wspólnych wypraw bardzo mi się podoba.
Dzięki Portalowi poznałem wielu ciekawych ludzi, kilku z nich udało mi się spotkać (przypadkiem, a czasami nawet o tym nie wiedząc) nad wodą :)
Choć bardziej opowiadałbym się za takimi bardziej regionalnymi wyprawami.
Np umówić się z grupką osób posiadającą możliwości (i chęć) wybrania się na rybki na daną miejscówkę, wiadomo - pogaduchy, rybki, piwko, grill.
Nie wiem tylko po co ta "oficjalna" strona, grupa X, zapraszanie, zgłaszanie się - nie można się zwyczajnie dogadać? :)
"Chłopy, kiedy idziemy połowić (miejsce)? Może (dzień)? Co Wy na to?"
Wiadomo, że wędkarz, który najlepiej zna łowisko byłby przewodnikiem.
Opis spotkania można byłoby umieścić na blogu, a Redakcja na bank wrzuciłaby taki materiał na główną.
Fajna sprawa ;)
Właśnie chodzi o to żeby to było na luzie dlatego można by to załatwiać na forum jako post o takim spotkaniu, a czy regionalnie czy nie, to zależy od możliwości i chęci. Ważne żeby dograć czas, miejsce i kto przynosi tego grilla czy zapałki. Podana by była miejscówka i jak by miał ktoś chęć tam się spotkać, niezależnie czy blisko czy daleko to czemu nie. O grillu i piwku nie pisałem bo to taki zwykły dodatek pozaportalowy :):)
Pomysł bardzo dobry tylko trzeba byłoby to podzielić na sekcje.
Tzn żeby było więcej tych spotkań, np "dywizja Warmia i Mazury" spotyka się na Śniardwach, "dywizja Warszawka" na Wiśle w centrum a "dywizja Silesia" na Paprocanach.
Ciężko będzie szukać pojedynczego postu. A organizacja jednego, wielkiego, ogólnopolskiego zlotu raczej odpada.
Dlatego powinny powstać tematy osobne dla każdego okręgu.
Albo nie! Za dużo okręgów - za dużo tematów :D Województwa, regiony, wody "flagowe"/"herbowe" danego regionu itp.
Np temat:
Spotkanie na Z. Zegrzyńskim
Witam! Kto chętny na wspólną wyprawę?
Może termin 21,05,10 odpowiada? Zgłaszajcie propozycje!
A do tego wymiana doświadczeń nad wodą, oglądanie przynęt, sprzętu itd ... chyba to może być całkiem fajne, a do tego poznamy w realu osoby które mieliśmy już czasami okazje poznać na portalu.
Masz rację że tu nie chodzi o duże zgrupowania, bo wtedy to już zawody wyjdą, ale spotkania po 2-3 czy kilka osób mogą być całkiem interesujące, szczególnie że nawet wtedy można dla zabawy powalczyć o przysłowiowy guzik z pętelką :) a i będzie komu zdjęcia robić itd :)
Śledzę uważnie rozwijający się temat... Pomysł bardo dobry kol. Glapka.
No jak się zaczną dyskusje o sprzęcie, technikach, metodach, opowiadania o zerwanych potworach, PZW to nic tylko dłuższa zasiadka :)
Co ciekawe, wielu z nas mieszka niedaleko siebie, a nigdy się nie spotkali.
Może uda się znaleźć partnera albo całą ekipę na dłuższe zasiadki czy szybkie wypady ze spinningiem. W kupie siła :D
Szybkie wypady ze spinningiem? Jak szybko dojeżdżasz do Raciborza?:) Mam kajaka, można sobie pięknie spłynąć Odrą w poszukiwaniu wielkich (a i małych) ryb.
Dlatego pisałem o grupach regionalnych.
Szybka mobilizacja Kolegów z rejonu Siewierz-Dąbrowa Górnicza-Sosnowiec-Katowice-Bytom-Tarnowskie Góry, zbiórka 05:00 tu i tu i do zobaczenia :)
Witam, mi też się podoba pomysł na wspólne wędkowanie.
Szukam ludzi z okolic Wałbrzych na wyprawy wędkarskie na jakiś grunt na np. Topole albo inne łowiska w okolicach Wałbrzycha. Łowię na spining na rzekach górskich. Gdy kuzyn z którym zwykle jeżdżę na ryby nie może, to sam jadę na 1dzień ale nie mam np. do kogo gęby otworzyć:) a poza tym z kimś to zawsze bezpieczniej:) Ja kieruje się zasadą "NO KILL" ale jak ktoś zabiera oczywiście wymiarowe ryby to niema problemu. Jakby ktoś miał jakieś pytania to proszę się kontaktować GG:4202485 lub tel: 667551047 albo po prostu na na pocztę. Pozdrawiam
I właśnie o to chodzi żeby się pokazać, bo z kimś zawsze milej jest spędzić czas nad wodą, pogadać itp. Sądzę że troszkę więcej chętnych będzie jak się ociepli. Tak czy inaczej ja nie pozostawię tematu samego sobie i postaram się żeby pomysł ten zaczął żyć w pełni. Ja jak tylko poczuję troszkę ciepła ( zmarźluch jestem, a pstrągami się jeszcze nie zaraziłem a szkoda) chętnie się spotkam nad wodą w poszukiwaniu klenia czy jazia.
Fajne jeszcze z tego może być to, że wyprawa z kimś daje dużo więcej atrakcji wizualnych i szczerze chętnie bym poczytał o takich wypadach w dwóch czy kilka osób, ze zdjęciami i z opisem co tam się działo i dlaczego ten się skąpał a tamten go ratował :) oczywiście tego nie życzę. A tak na marginesie przydal by się jakiś konkurs z aparatem jako nagrodą :) zawsze było by czym robić zdjęcia nad wodą :) bo dźwigać lustrzankę to tak średnio, chociaż zdjęcia pewnie by ładne wyszły :):)
"(...)że wyprawa z kimś daje dużo więcej atrakcji wizualnych" hmmm, pod warunkiem, że tym kimś jest długo-noga blondi :) ale o takie trudno nad wodą...:/
Trzeba sobie złowić :) Albo zabrać z domu :p Ale chyba nie o to chodzi w wędkowaniu, wręcz przeciwnie :P
W sprawie atrakcji wizualnych:
kiedyś łowiłem w największej zapiźdźiałej dziurze koło Raciborza. Kilkanaście minut się tam przedzierałem. Jakież było moje zdziwienie gdy w pewnym momencie za moimi plecami ukazały się dwie piękniutkie blondyny. Uszczypnąłem się, bo nie dowierzałem a one zrobiły mi... kilka zdjęć:)
Piszesz, że zrobiły Ci kilka "zdjęć". Co zdjęły najpierw? A może te "zdjęcia" były robione dla Ciebie a nie Tobie?:):)
Trzeba było im zaproponowac wspólne wedkowanie.
To dopiero było "branie" i to prawie w krzakach :)
Kurcze chyba zmienię kierunek wypraw wędkarskich na zbiorniki Śląskie,bo jak widzę, to nie tylko można połowić, ale i coś złowić. A tak na poważnie to pomysł jest ok,ja tak daleko znowu nie mam żeby nie przyjechać. Pozdrawiam
Ja planuję długi weekend majowy nad Soliną, gdyby któryś z portalowiczów akurat tam był to można się spotkać i powędkować razem. Można napisać gdzie będziemy wędkować bo obok nas może siedzieć portalowy kolega a my o tym nie wiemy.
Przyznaję- przez moment miałem lubieżne myśli i w myślach sugerowałem aby "zdjęcia" były "zdjęciem" (w domyśle - garderoby)...Panie były naprawdę urocze, a scena niczym zwiastun dobrego filmu XXX...
Tak czy siak, nawiązałem kontakt meilowy i kilka zdjęć otrzymałem. Wreszcie rozpoczęcie sezonu
(P.S. Próbowałem również nawiązać kontakt telefoniczny, ale nie oszukujmy się - spotkały mnie na rybach. Żadnego romansu by z tego nie było)
A z dugiej strony aparatu zdjęć nie było ? :)
A tak na marginesie to jak to dobrze zawsze mieć ze sobą jakiś aparat nad wodą, bo człowiek nigdy nie wie czy go jakaś urocza panna nie zaskoczy, nie mówiąc że nawet mogą dwie albo całe stado :)