Wątek którego ostatnio nie było a uważam że warto do niego wrócić., brakuje tu takich lżejszych tematów. Starsi na forum go pamiętają. Młodszym przypomnę że pisaliśmy tu o wszystkim. Krótkie relacje z ryb, zdjęcia znad wody, luźne rozmowy, żarty, sprzęt. Dziś dla wielu wędkarstwo to głównie wspomnienia i przygotowania do nowego sezonu ale jest też spora grupa wędkarzy którym warunki i rybostan ich wód pozwolił już rozpocząć sezon. Niżej link do starszego wątku na ten temat w celach poglądowych.
Zacznę.:) Niżej link do ciekawego filmu poruszającego między innymi aktualne tematy jakie tu są a mianowicie zapora we Włoclawku. Warto zobaczyć w wolnym czasie i czegoś się dowiedzieć. Sporo pięknych zdjęć.
Niestety ja tegorocznymi rybami też się nie pochwalę. Na niebie woda, na ziemi woda, między niebem a ziemią też woda i silny wiatr. Mogę tylko wrzucić zdjęcie z zeszłego roku. Tam nie tylko ryba jest historyczna ale i woda. Ktoś podkupił dzikie bajoro które miałem niedaleko, ogrodził wysoką siatą i drutem kolczastym. Jednak nie jestem płaczka będzie więcej czasu na inne w tym nowe łowiska. Bolenie Irek ! To jest dobry plan. :)
Moje "mistrzowanie " dalej zawieszone na kołku. Spadło troche śniegu, przyszło troche mrozu. Mam nadzieję że nie stracę instynktu drapieżnika jak to się już w historii zdarzało.:)
Dobre...Tak wygląda poprawianie natury. Z formy ewolucyjnie doskonałej człowiek stworzył mutanta niezdolnego do samodzielnej egzystencji. Na wędkarstwo też miałoby to przełożenie. Hodowlana ryba to nie te same geny co dziki osobnik z naturalnego tarła. Wędki do szafy - zęby w ścianę i post....:-( Ale za to jak to z pierwszymi dniami wiosny będzie smakowało...O ,tak - byle do wiosny!:-)
Irku bo to wina tego że ta ewolucja popełniła błąd. Zawsze dążyla do przodu ale ostatnio gdzieś na jakimś skrzyżowaniu postanowiła skręcić. I niestety nie dotyczy to tylko psów.:)
Przemas nie mam pojęcia jaki jest wiek tego okazu na zdjęciu.
Ewolucja ewolucją a za oknem zima, własnie wróciłem z małego rozpoznanie warunków. Są tekie jak wskazuje kciuk na zdjęciu czyli trudno jednoznacznie określić.
No ja od dobrego roku ostro zawracam. ;) Ostatnio niemal codziennie robię kilometry po lesie, a takie wydrapane place spotykam za każdym razem. U nie regułą jest, że drapią tak ściółkę na wzniesieniach lasu.
Człowiek to skomplikoane urządzenie. Więc nie jest dziwne że pojedyńcze egzemplarze się czasem psują. Jednak w wielu tematach obecnie wszystko sunie w tym kierunku że walnie cały system. Reset będzie bolesny.
Niżej ciekawy film o człowieku właśnie. Długi i nie lekki ale ...
Przeprowadziłem dziś małe rozpoznanie warunków nad rzeką po dwóch dniach odwilży. Na podstawie warunków pogodowych tej zimy (?) i tego co widać na wodzie trudno coś wróżyć. Pozostają próby praktyczne a warunki według prognoz sprzyjające mają być. Szczególnie dni piątek- niedziela.
Taki jest plan. Dziś dla odmiany od rana padał śnieg. Aktualnie temperatura znów jest na plusie więc to co napadło topnieje. Wszystko jednak jest przygotowane. Nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi uderzenie. :)
Z całą pewnością napiszę ale nie mam pewności co do daty. Mogło być dziś ale warunki kiepskie jak na tę porę roku. Od dobrych kilku dni jest bardzo ciepło jak na luty. Wszystko sie topi i stan wody podniósł się praktycznie w ciągu doby z 58 cm na 132 cm. W cieplejszych prach roku to złote warunki do łowienia ale czy aktualnie?
Pogoda jak marzenie. Woda jeszcze lekko trącona ale można zaczynać coś działać. Zimorodki, dzięcioły, mały klucz wracających krzykaczy i jeden kormoran. To przez niego wyniki takie a nie inne. :)
Zdjęcie na dziś. Myśl techniczna polskiego wędkarza. Długość pnia 5-6 m, średnica w miejscu cięcia zapewne ponad metr. Od strony osi rzeki przymocowany jakąś opaską do pnia pod wodą. Solidnie skoro przetrawło to wyższe stany wody. Dzieło godne podziwu. Kosztowało nie mało i nie lekkiej pracy.
Zdjęcie na dziś. Myśl techniczna polskiego wędkarza. Długość pnia 5-6 m, średnica w miejscu cięcia zapewne ponad metr. Od strony osi rzeki przymocowany jakąś opaską do pnia pod wodą. Solidnie skoro przetrawło to wyższe stany wody. Dzieło godne podziwu. Kosztowało nie mało i nie lekkiej pracy.
"Ujażdżka" jak siępatrzy :)
Takie jak się patrzy to się mi szykują dokładnie w tym miejscu ale za plecami. Muszę zrobić zdjęcia. Jest tam kilka naprawdę dużych topoli które osunęły się z brzegiem i wiszą tylko na korzeniach. Wcześniej czy później wpadłyby do wody. Nie wpadną bo ktoś tu gospodarzy na tej rzece i je wytną. Jest to za mała rzeka żeby pozwolić na zwalenie się w nią sześciu czy ośmiu dużych drzew. Drożność musi być utrzymana. Ja zyskam kawałek brzegu na dobrym odcinku rzeki bo teraz strach tam siadać i nie bardzo jest jak łowić pod tymi wiszącymi drzewami.
U mnie też się lekko ochłodziło ale od poniedziałku ma wrócić ocieplenie. Na dzień dzisiejszy słucham od rana tej piosenki niżej ale moja cierpliwość się kończy zaraz mu zasadzę aż węch straci i nie będzie myślał o sukach w okolicy. Też jak wszyscy będzie czekał wiosny. :)
Zdrowy okoń na początek.Też wczoraj coś rozpocząłem. Na sam ołów poszła stówka to muszą być zadowolone. Jako że dziś już nic się nie łowi na normalne przynęty tylko kule, pellety i inne takie to ja w tym roku karmię ołowiem.:)
Siemka wszystkim widzę ożywiony temat dobrze mi znany z początku mojego użytkowania na stronie wedkuje :) Łowita coś panucki ? Ja złapałem na rzece w lutym jednego klenia 51 na wobka . póki co wróciłem z nl i zamierzam troche pobyć na naszej ziemi botroche tu się dzieje nie koniecznie jak bym chciał .
Siemka wszystkim widzę ożywiony temat dobrze mi znany z początku mojego użytkowania na stronie wedkuje :) Łowita coś panucki ? Ja złapałem na rzece w lutym jednego klenia 51 na wobka . póki co wróciłem z nl i zamierzam troche pobyć na naszej ziemi botroche tu się dzieje nie koniecznie jak bym chciał .
U mnie z braku czasu wypady raczej takie na rozprostowanie kości i przewietrzenie się. Dzisiaj akurat był dzień z wędką, ale mizernie z wynikami. Jeden okonek i dwa szczupaki pistolety na kiju.
Wątek którego ostatnio nie było a uważam że warto do niego wrócić., brakuje tu takich lżejszych tematów. Starsi na forum go pamiętają. Młodszym przypomnę że pisaliśmy tu o wszystkim. Krótkie relacje z ryb, zdjęcia znad wody, luźne rozmowy, żarty, sprzęt. Dziś dla wielu wędkarstwo to głównie wspomnienia i przygotowania do nowego sezonu ale jest też spora grupa wędkarzy którym warunki i rybostan ich wód pozwolił już rozpocząć sezon. Niżej link do starszego wątku na ten temat w celach poglądowych.
https://forum.wedkuje.pl/f/wybory-mistrza/415490/24
Zacznę.:) Niżej link do ciekawego filmu poruszającego między innymi aktualne tematy jakie tu są a mianowicie zapora we Włoclawku. Warto zobaczyć w wolnym czasie i czegoś się dowiedzieć. Sporo pięknych zdjęć.
https://www.cda.pl/video/1996110b5
Można też obejrzeć na YouTube.
Melduję się :)
W tym roku jeszcze bez ryby, więc wrzucę coś z listopada zeszłego roku.
Jeziorowa lokomotywa, największy w 2018 :)
W takim razie moje postanowienie noworoczne : złowić na spinning ukleję której okoń Irasa nie zmieści do paszczy :)))
W takim razie moje postanowienie noworoczne : złowić na spinning ukleję której okoń Irasa nie zmieści do paszczy :)))
Bolenia chyba ;)
Niestety ja tegorocznymi rybami też się nie pochwalę. Na niebie woda, na ziemi woda, między niebem a ziemią też woda i silny wiatr. Mogę tylko wrzucić zdjęcie z zeszłego roku. Tam nie tylko ryba jest historyczna ale i woda. Ktoś podkupił dzikie bajoro które miałem niedaleko, ogrodził wysoką siatą i drutem kolczastym. Jednak nie jestem płaczka będzie więcej czasu na inne w tym nowe łowiska. Bolenie Irek ! To jest dobry plan. :)
Moje "mistrzowanie " dalej zawieszone na kołku. Spadło troche śniegu, przyszło troche mrozu. Mam nadzieję że nie stracę instynktu drapieżnika jak to się już w historii zdarzało.:)
Dobre :-D dawno mnie tak nic nie rozśmieszyło Krzysztof hehe ten wilkopodobny ma 3 lata?
Dobre...Tak wygląda poprawianie natury. Z formy ewolucyjnie doskonałej człowiek stworzył mutanta niezdolnego do samodzielnej egzystencji. Na wędkarstwo też miałoby to przełożenie. Hodowlana ryba to nie te same geny co dziki osobnik z naturalnego tarła. Wędki do szafy - zęby w ścianę i post....:-( Ale za to jak to z pierwszymi dniami wiosny będzie smakowało...O ,tak - byle do wiosny!:-)
To tzw ewolucja :) jakie czasy, takie psy ;)
Irku bo to wina tego że ta ewolucja popełniła błąd. Zawsze dążyla do przodu ale ostatnio gdzieś na jakimś skrzyżowaniu postanowiła skręcić. I niestety nie dotyczy to tylko psów.:)
Przemas nie mam pojęcia jaki jest wiek tego okazu na zdjęciu.
Ewolucja ewolucją a za oknem zima, własnie wróciłem z małego rozpoznanie warunków. Są tekie jak wskazuje kciuk na zdjęciu czyli trudno jednoznacznie określić.
Sarny się zatrzymały w ewolucji. Żadnego piecyka w sypialni czy choćby kawałka koca.
No ja od dobrego roku ostro zawracam. ;) Ostatnio niemal codziennie robię kilometry po lesie, a takie wydrapane place spotykam za każdym razem. U nie regułą jest, że drapią tak ściółkę na wzniesieniach lasu.
Człowiek to skomplikoane urządzenie. Więc nie jest dziwne że pojedyńcze egzemplarze się czasem psują. Jednak w wielu tematach obecnie wszystko sunie w tym kierunku że walnie cały system. Reset będzie bolesny.
Niżej ciekawy film o człowieku właśnie. Długi i nie lekki ale ...
https://zalukaj.com/zalukaj-film/29193/czlowiek-human-2015.html
Przeprowadziłem dziś małe rozpoznanie warunków nad rzeką po dwóch dniach odwilży. Na podstawie warunków pogodowych tej zimy (?) i tego co widać na wodzie trudno coś wróżyć. Pozostają próby praktyczne a warunki według prognoz sprzyjające mają być. Szczególnie dni piątek- niedziela.
Czyli w weekend wędkujemy:-D
Taki jest plan. Dziś dla odmiany od rana padał śnieg. Aktualnie temperatura znów jest na plusie więc to co napadło topnieje. Wszystko jednak jest przygotowane. Nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi uderzenie. :)
Póki co bez hitów, ale jest klimatycznie ;)
@ryukon1975: Daj znać proszę jak wypad nad wodę. Rzeczka wygląda tajemniczo i obiecująco:)
Z całą pewnością napiszę ale nie mam pewności co do daty. Mogło być dziś ale warunki kiepskie jak na tę porę roku. Od dobrych kilku dni jest bardzo ciepło jak na luty. Wszystko sie topi i stan wody podniósł się praktycznie w ciągu doby z 58 cm na 132 cm. W cieplejszych prach roku to złote warunki do łowienia ale czy aktualnie?
Stało się.:) Była próba na małym dopływie przy spływającej zimnej i dużej wodzie.
Spławik jednak tonął tylko wtedy gdy nutr wpychał go w trawy przy brzegu. Nie ma to jak dostać po tyłku na początek.:)
Pogoda jest sprawiedliwa wszystkich traktuje równo. Mnie i moje zamiary dziś w ten sposób.:)
Pogoda jak marzenie. Woda jeszcze lekko trącona ale można zaczynać coś działać. Zimorodki, dzięcioły, mały klucz wracających krzykaczy i jeden kormoran. To przez niego wyniki takie a nie inne. :)
Dziś łowiłem w krainie o imieniu "do odważnych świat należy - zestawy juz niekoniecznie". Tej miejscówce dałem polubienie od pierwszego zalukania.
Zdjęcie na dziś. Myśl techniczna polskiego wędkarza. Długość pnia 5-6 m, średnica w miejscu cięcia zapewne ponad metr. Od strony osi rzeki przymocowany jakąś opaską do pnia pod wodą. Solidnie skoro przetrawło to wyższe stany wody. Dzieło godne podziwu. Kosztowało nie mało i nie lekkiej pracy.
Zdjęcie na dziś. Myśl techniczna polskiego wędkarza. Długość pnia 5-6 m, średnica w miejscu cięcia zapewne ponad metr. Od strony osi rzeki przymocowany jakąś opaską do pnia pod wodą. Solidnie skoro przetrawło to wyższe stany wody. Dzieło godne podziwu. Kosztowało nie mało i nie lekkiej pracy.
"Ujażdżka" jak siępatrzy :)
Takie jak się patrzy to się mi szykują dokładnie w tym miejscu ale za plecami. Muszę zrobić zdjęcia. Jest tam kilka naprawdę dużych topoli które osunęły się z brzegiem i wiszą tylko na korzeniach. Wcześniej czy później wpadłyby do wody. Nie wpadną bo ktoś tu gospodarzy na tej rzece i je wytną. Jest to za mała rzeka żeby pozwolić na zwalenie się w nią sześciu czy ośmiu dużych drzew. Drożność musi być utrzymana. Ja zyskam kawałek brzegu na dobrym odcinku rzeki bo teraz strach tam siadać i nie bardzo jest jak łowić pod tymi wiszącymi drzewami.
W oczekiwaniu na wiosnę i dobre warunki do wędkowania.. kilometrówki po polach i lasach
U mnie też się lekko ochłodziło ale od poniedziałku ma wrócić ocieplenie. Na dzień dzisiejszy słucham od rana tej piosenki niżej ale moja cierpliwość się kończy zaraz mu zasadzę aż węch straci i nie będzie myślał o sukach w okolicy. Też jak wszyscy będzie czekał wiosny. :)
Sezon rozpoczęty. Dwa okonie i przyłów szczupaka.
Zdrowy okoń na początek.Też wczoraj coś rozpocząłem. Na sam ołów poszła stówka to muszą być zadowolone. Jako że dziś już nic się nie łowi na normalne przynęty tylko kule, pellety i inne takie to ja w tym roku karmię ołowiem.:)
Moi kibice z pewnego pstrągowego odcinka,5 m za plecami stoją i się lampią...
przedwiosenny piker
Siemka wszystkim widzę ożywiony temat dobrze mi znany z początku mojego użytkowania na stronie wedkuje :) Łowita coś panucki ? Ja złapałem na rzece w lutym jednego klenia 51 na wobka . póki co wróciłem z nl i zamierzam troche pobyć na naszej ziemi botroche tu się dzieje nie koniecznie jak bym chciał .
Siemka wszystkim widzę ożywiony temat dobrze mi znany z początku mojego użytkowania na stronie wedkuje :) Łowita coś panucki ? Ja złapałem na rzece w lutym jednego klenia 51 na wobka . póki co wróciłem z nl i zamierzam troche pobyć na naszej ziemi botroche tu się dzieje nie koniecznie jak bym chciał .
U mnie z braku czasu wypady raczej takie na rozprostowanie kości i przewietrzenie się. Dzisiaj akurat był dzień z wędką, ale mizernie z wynikami. Jeden okonek i dwa szczupaki pistolety na kiju.
Tomek dawno my słowa nie zamienili. Na dzień dobry przy niedzieli trzeba kilka kijków rozpakować.
Teraz idę po robale i jeszcze dziś to wodę odwiedzi. :)
Chciałem dodać zdjęcie kluski ale coś nie wchodzi na stronę ...
Hybrydy w Polskich rzekach
Gratulacje ładne karuny :-)
Dwie takie podczepione na spinning. Około 105 i 111 cm