czyli Krzyśku straszna teraz woda u Ciebie...u mnie jeszcze w korycie więc nie jest źle;)
To co jest dziś u mnie i co widać na zdjęciu to też woda w korycie Tomku.Te krzaki są normalnie na brzegu ale burty brzegowe są wysokie jeszcze 2-3 m ponad nie.Więc nie ma źle,ryby mi nie uciekają tylko chowają się po krzakach.:)
1.miejsce Tomekoo- 6 zgłoszeń + bezzębny sandacz - sandacz zbyt duży =12 Browarów 2.miejsce Iras1975- 5 zgłoszeń + okoń Juniorka + okaz znaleziony =11 Browarów 3.miejsce zugzpize- 5 zgłoszeń + [okoń w dziurze + złota rybka] =10 Browarów 4.miejsce przemo1980- 4 zgłoszenia w tym "uciekający pod kamień" =9 Browarów 5.miejsce ZunderHunter - 2 zgłoszenia, miarowe [byk okoń+byk leszcz] =8 Browarów 6.miejsce cierpliwy1 - 1 zgłoszenie, ale jakie... "Sandacz byk" =7 Browarów 7.miejsce sauber - 1 zgłoszenie [spasione bydle,według niepokornego] =6 Browarów 8.miejsce maciekn - 1 zgłoszenie =5 Browarów 9.miejsce Pitbul - 1 zgłoszenie i jazgarz panierowany w lodzie =4 Browarów 10.miejsce bluehornet - Bratanica+ryba =3 Browarów 11.miejsce krzychu666 - Żona i potwór czyli Piękna i Bestia =2 Browarów 12.miejsce DelToro - niewymiarowe sztuki [jednak wirtualnie karty nie zabieramy] =1 Browarów
Największą ilość zgłoszeń przesłał Przewodniczący Najwyższej Komisji czyli 8 razy chciał wygrać !!! Więc musi postawić trunek o większej zawartości alkoholu. Natomiast zgłoszenie przystojniaka na plaży nie będzie brane pod ocenę.... Członkowie Komisji widzą, ale....
Uczestnicy, którzy brali udział w konkursie z prawej strony tablicy wyników odczytają ile wirtualnych browarów należy przesłać do Najwyższej i Najjaśniejszej Komisji.
Czesio w konkursie udziału nie brał, ale browarka przyniósł... no, no, Brawo Czesio ;) Po ogłoszeniu wyników reklamacji nie przyjmujemy ;)
Dzieki, dzieki :) W tym roku postaram sie zlowic jeszcze mniejsza ukleje i kielbia hehehe jezeli to wogule mozliwe ;)
Ja chciał bym poprawić suma na spina,jazia na jakieś 3kg,jak pozwolą umiejętności to okonia jakiegoś jeziorwego no i na tyle ...chyba że smoczek metrowy się trafi to płakał nie będę:)
U mnie dziś fajnie ciepło,ucichł wiatr,po kałużach żaden ślad nie został.Czyli naprawdę warunki dobre,tylko nadal wody w rzece za dużo do łowienia.Jednak jak nie będzie deszczów to już kwestia kilku dni i tez ruszę.:)
Właśnie wróciłem z wieczornego spacerku i widziałem lecącego żurawia.:) Najpóźniej za dwa tyg. zejdzie lód z okolicznych jezior i szczupaki przystąpią do tarła... po nich (w połowie kwietnia)okonie się "zapomną" ;) Dalej to już w odpowiedniej kolejności pozostałe gatunki złożą ikrę. :)
Mnie w tej chwili interesują te gatunki które już złożyły ikrę.:) Schowane głęboko niestety.:( Właśnie byłem na podwórku,piękny wieczór.Bezwietrznie ,około zera.Powinienem być na rybach.
Mnie w tej chwili interesują te gatunki które już złożyły ikrę.:) Schowane głęboko niestety.:( Właśnie byłem na podwórku,piękny wieczór.Bezwietrznie ,około zera.Powinienem być na rybach.
Mam trochę fotek z miętuskami ale na kliszy i nie wiem jak je tutaj wrzucić, może zrobię fotki fotek i coś dołożę przy czasie.:)
Sezon spinningowy rozpoczęty !!!!Co prawda, nasze bajorko zamarznięte, ale przy ujściu odmarzł mały kawałeczek (1x4 metry).Dla zawziętych wystarczy :))))Okonki czują wiosnę i zaczynają ścigać gumki na krótkich dystansach.Po łowieniu wiosenne ognicho i kiełbaski :)
Poprawię chyba humor niektórym. Warto przeczytać.Jak mój ulubieniec spokorniał i zgrzeczniał w rozmowie z udziałem "władzy".:) Pozostałe wnioski wyciągniecie sami.:)
Obu lubię w ten sam sposób. Obaj działają z wielkim zaangażowaniem by do końca zmieszać z błotem ten związek. Miałem się tam nawet zalogować i zadać kilka pytań.W końcu to strona mojego Okręgu i mam chyba większe prawa tam być jak oni. Jednak stwierdziłem że żaden z nich nie jest tego wart.
Ja już jestem gotów.:) Jednak łowił będę tak od 13-14 -tej do 21-szej. Jednak po tej przerwie mrozowej muszę się przygotować. Kąpiel,golenie ,prasowanie garnituru ,dobór krawatu.Nie pójdę jak "dziad" nad wodę.:)
No tak jak na pierwsza randke trzba sie wyszykowac, dezodoro koniecznie o mocnym zapachu z wiosny to wazne. A tak powaznie wczoraj i dzis piszesz ze wieczorem bedziesz lowil czy ta pora to z wiosny jest odpowiednia? Ja biegam pomiedzy 10,- a 14 max 15 warto uslyszec od bardziej zaawansowanych?
Wybrałem tą porę bo nastawiam się na miętusa. Liczę że za dnia złowię kilka płotek na przynętę a po zmroku miętowe "potForki".:) Nic mnie nie zatrzyma chyba że jakieś załamanie pogodowe ale to raczej nie pora roku na załamania.:)
Oczywiście Olu możesz puścić kciuki,robimy przerwę obiadową. Sam muszę coś zjeść bo nie jedzie się o tej porze roku na ryby z pustym brzuchem. Wędkarz głodny to wędkarz któremu jest zimo ,w związku z czym jest zły a złość pociąga za sobą inne negatywne konsekwencje.:))
Oczywiście Olu możesz puścić kciuki,robimy przerwę obiadową. Sam muszę coś zjeść bo nie jedzie się o tej porze roku na ryby z pustym brzuchem. Wędkarz głodny to wędkarz któremu jest zimo ,w związku z czym jest zły a złość pociąga za sobą inne negatywne konsekwencje.:))
Ja jak jestem głodny to bez ryby do domu rzadko wracam.:)
Wybrałem tą porę bo nastawiam się na miętusa. Liczę że za dnia złowię kilka płotek na przynętę a po zmroku miętowe "potForki".:) Nic mnie nie zatrzyma chyba że jakieś załamanie pogodowe ale to raczej nie pora roku na załamania.:)
Ogólna porażka.:) Byłem przygotowany na poziom wody z poniedziałku a woda spadła niesamowicie. Mogłem posłuchać Grzesia który pisał pod jednym z moich zdjęć że u niego woda niska i czysta.Więc musiała spaść i u mnie. Pojechałem na złą miejscówkę,wisiałem jak małpa na lodowym brzegu i nie zostałem na noc bo bałem się że wpadnę do wody w ciemności. Przed nocą nie brało nic. Dziś pojadę na inną miejscówkę. Woda już całkiem fajna,więc może?:)
Przynajmniej szczerze napisałeś,że ryby nie zobaczyłeś. Wczoraj to była jedynie rozgrzewka przed dzisiejszym wędkowaniem :))) To ja dzisiaj z przyjemnością też potrzymam kciuki...
Ja byłem w niedziele na jednym z dopływów Warty,mianowicie na strudze w smolnicy która niegdyś słynęła z pięknych kropek ...za to teraz,ciężko stwierdzić sporo płoci wpływa i strzelił mi klenik około 40cm na woblerka salmo w czarnego w żółte groszki niestety się wypiął:(tyle z brań ale pociecha bo rybek sporo pływa w tej strudze;)
Ze spinningiem muszę poczekać aż woda się w miarę ustabilizuje na jednym poziomie. Dobrze byłoby gdyby ziemia odmarzła,bo teraz ta mieszanka gliny i zmarzliny tworzy mieszankę po której praktycznie nie da się chodzić. Trochę mnie łapa świerzbi żeby złapać za spinning.:) Które wiszą nad moją głową.:)
próbuj a nuż coś hapnie ;)ja póki co jestem po zabiegu chirurgicznym usuwania zęba...nie polecam nikomu:)mimo że nie bolało ,ale zapewne lepiej nie odwlekać wizyt i robić na bieżąco wszystko;)
Próbował będę na pewno,dziś powstrzymała mnie pogoda. Co do zabiegów operacyjnych nie jest z tym źle:) ,mówię jako "stary" praktyk. Choć mam nadzieję że mój limit wizyt na stole operacyjnym już się wyczerpał.:)
Ze spinningiem muszę poczekać aż woda się w miarę ustabilizuje na jednym poziomie. Dobrze byłoby gdyby ziemia odmarzła,bo teraz ta mieszanka gliny i zmarzliny tworzy mieszankę po której praktycznie nie da się chodzić. Trochę mnie łapa świerzbi żeby złapać za spinning.:) Które wiszą nad moją głową.:)
Widzę że nie na darmo Krzysztofie te kijki wiszą nad słonikiem z trąbą ku górze..))) oj będą przynosić szczęście w połowach wiadomo... trąba ku górze to jest to...)))
Byłem,nad rzeką. Widok marny. Wczoraj pięć kropel z nieba spadło i już zaporę w Rzeszowie otworzyli. Woda większa i jeszcze szła do góry,może jutro? Wszyscy przeciwko mnie.:( :)
ja jutro sprawdzę ujście malej strugi nie daleko wronek może trafi się jakiś klonek 40-stak jak rok temu:)
czyli Krzyśku straszna teraz woda u Ciebie...u mnie jeszcze w korycie więc nie jest źle;)
czyli Krzyśku straszna teraz woda u Ciebie...u mnie jeszcze w korycie więc nie jest źle;)
To co jest dziś u mnie i co widać na zdjęciu to też woda w korycie Tomku.Te krzaki są normalnie na brzegu ale burty brzegowe są wysokie jeszcze 2-3 m ponad nie.Więc nie ma źle,ryby mi nie uciekają tylko chowają się po krzakach.:)
Wyniki Wirtualnych browarów dla Komisji
1.miejsce Tomekoo- 6 zgłoszeń + bezzębny sandacz - sandacz zbyt duży =12 Browarów
2.miejsce Iras1975- 5 zgłoszeń + okoń Juniorka + okaz znaleziony =11 Browarów
3.miejsce zugzpize- 5 zgłoszeń + [okoń w dziurze + złota rybka] =10 Browarów
4.miejsce przemo1980- 4 zgłoszenia w tym "uciekający pod kamień" =9 Browarów
5.miejsce ZunderHunter - 2 zgłoszenia, miarowe [byk okoń+byk leszcz] =8 Browarów
6.miejsce cierpliwy1 - 1 zgłoszenie, ale jakie... "Sandacz byk" =7 Browarów
7.miejsce sauber - 1 zgłoszenie [spasione bydle,według niepokornego] =6 Browarów
8.miejsce maciekn - 1 zgłoszenie =5 Browarów
9.miejsce Pitbul - 1 zgłoszenie i jazgarz panierowany w lodzie =4 Browarów
10.miejsce bluehornet - Bratanica+ryba =3 Browarów
11.miejsce krzychu666 - Żona i potwór czyli Piękna i Bestia =2 Browarów
12.miejsce DelToro - niewymiarowe sztuki [jednak wirtualnie karty nie zabieramy] =1 Browarów
Największą ilość zgłoszeń przesłał Przewodniczący Najwyższej Komisji czyli 8 razy chciał wygrać !!!
Więc musi postawić trunek o większej zawartości alkoholu.
Natomiast zgłoszenie przystojniaka na plaży nie będzie brane pod ocenę.... Członkowie Komisji widzą, ale....
Uczestnicy, którzy brali udział w konkursie z prawej strony tablicy wyników odczytają
ile wirtualnych browarów należy przesłać do Najwyższej i Najjaśniejszej Komisji.
Czesio w konkursie udziału nie brał, ale browarka przyniósł... no, no, Brawo Czesio ;)
Po ogłoszeniu wyników reklamacji nie przyjmujemy ;)
Dzieki, dzieki :) W tym roku postaram sie zlowic jeszcze mniejsza ukleje i kielbia hehehe jezeli to wogule mozliwe ;)
Wszystko jest możliwe,potrzebna jest tylko wiara.
Ja w tym roku mam w planie poprawić 4-5 życiówek i wiem że to możliwe.
Co ja nie poprawię:)
Ja chciał bym poprawić suma na spina,jazia na jakieś 3kg,jak pozwolą umiejętności to okonia jakiegoś jeziorwego no i na tyle ...chyba że smoczek metrowy się trafi to płakał nie będę:)
Wróciłem z nad rzeki przed chwila oprucz tego ze nabial wyziebiłem efektow zero
U mnie dziś fajnie ciepło,ucichł wiatr,po kałużach żaden ślad nie został.Czyli naprawdę warunki dobre,tylko nadal wody w rzece za dużo do łowienia.Jednak jak nie będzie deszczów to już kwestia kilku dni i tez ruszę.:)
Właśnie wróciłem z wieczornego spacerku i widziałem lecącego żurawia.:) Najpóźniej za dwa tyg. zejdzie lód z okolicznych jezior i szczupaki przystąpią do tarła... po nich (w połowie kwietnia)okonie się "zapomną" ;) Dalej to już w odpowiedniej kolejności pozostałe gatunki złożą ikrę. :)
Mnie w tej chwili interesują te gatunki które już złożyły ikrę.:)
Schowane głęboko niestety.:(
Właśnie byłem na podwórku,piękny wieczór.Bezwietrznie ,około zera.Powinienem być na rybach.
jeszcze trochę koledzy i koleżanki i będziemy łowić opasione klony,jazie i okonie ;)no i może przy odrobince szczęścia jakieś kropeczki;)Pozdro
Mnie w tej chwili interesują te gatunki które już złożyły ikrę.:)
Schowane głęboko niestety.:(
Właśnie byłem na podwórku,piękny wieczór.Bezwietrznie ,około zera.Powinienem być na rybach.
Mam trochę fotek z miętuskami ale na kliszy i nie wiem jak je tutaj wrzucić, może zrobię fotki fotek i coś dołożę przy czasie.:)
Jak by co to do jutra.:)
Irku mi nie chodzi o archiwalne fotki.Mi musi zadek zmarznąć nad wodą,wtedy odżyję.:)
Sezon spinningowy rozpoczęty !!!!Co prawda, nasze bajorko zamarznięte, ale przy ujściu odmarzł mały kawałeczek (1x4 metry).Dla zawziętych wystarczy :))))Okonki czują wiosnę i zaczynają ścigać gumki na krótkich dystansach.Po łowieniu wiosenne ognicho i kiełbaski :)
wchodzi tylko jedna fota (albo nie potrafię) więc relacji cd....Na zdjęciach moja Córa Kinka (posiadaczka kary wędkarskiej od trzech lat)
i na koniec zbliżenie wiosennej "zdobyczy" :)
1x4 metry? Musisz być bardzo zawzięty, albo ta wyprawa na ryby
była tylko pretekstem, żeby zrobić ognicho i kiełbaski...
;)
My też zaliczyliśmy pierwsze ognisko z kiełbaskami, ale niestety na razie bez wędki.
Normalnie już wysiedzieć nie mogę :)
http://www.youtube.com/watch?v=KCguyboUIHg&feature=related
http://www.pzw.org.pl/home/forum/5/1957/kara_za_wedkowanie
Poprawię chyba humor niektórym.
Warto przeczytać.Jak mój ulubieniec spokorniał i zgrzeczniał w rozmowie z udziałem "władzy".:)
Pozostałe wnioski wyciągniecie sami.:)
Krzyś... :) Ty wiesz jak poprawić humor z rana :)
Nasz ulubieniec doskonale wie jak zrobić z siebie błazna. Praktyka czyni mistrza...
Kolejny fajny dzień się zapowiada, humor z rana stawia na nogi lepiej niż kawa ;)
Tak się teraz zastanawiam... czy tego samego komika mieliśmy na myśli?
Ja tam widzę dwóch znajomych :) więc pewności nie mam...
Obu lubię w ten sam sposób.
Obaj działają z wielkim zaangażowaniem by do końca zmieszać z błotem ten związek.
Miałem się tam nawet zalogować i zadać kilka pytań.W końcu to strona mojego Okręgu i mam chyba większe prawa tam być jak oni.
Jednak stwierdziłem że żaden z nich nie jest tego wart.
Pojechałem nad rzekę.
Wiosna.:)
Czyzby szykowal sie Krzysiek juz nad wode ,ze tak wczesno pajacyka uruchomil??
Ja już jestem gotów.:)
Jednak łowił będę tak od 13-14 -tej do 21-szej.
Jednak po tej przerwie mrozowej muszę się przygotować.
Kąpiel,golenie ,prasowanie garnituru ,dobór krawatu.Nie pójdę jak "dziad" nad wodę.:)
No tak jak na pierwsza randke trzba sie wyszykowac, dezodoro koniecznie o mocnym zapachu z wiosny to wazne.
A tak powaznie wczoraj i dzis piszesz ze wieczorem bedziesz lowil czy ta pora to z wiosny jest odpowiednia?
Ja biegam pomiedzy 10,- a 14 max 15 warto uslyszec od bardziej zaawansowanych?
Wybrałem tą porę bo nastawiam się na miętusa.
Liczę że za dnia złowię kilka płotek na przynętę a po zmroku miętowe "potForki".:)
Nic mnie nie zatrzyma chyba że jakieś załamanie pogodowe ale to raczej nie pora roku na załamania.:)
Połamania kolego:)
AAAA O MIETUSKA CHODZI TAK TO JOOO
Oooo i Mariusz nie śpi.:)
Coś połamię oby tylko nie nogi na zmarzniętym i śliskim brzegu.
Żartuje upadki na poślady mam opanowane.:)
Czy mogę już puścić kciuki, które trzymałam za udaną wyprawę na ryby?
Muszę obiad gotować, a tak będzie niewygodnie ;)
Oczywiście Olu możesz puścić kciuki,robimy przerwę obiadową.
Sam muszę coś zjeść bo nie jedzie się o tej porze roku na ryby z pustym brzuchem.
Wędkarz głodny to wędkarz któremu jest zimo ,w związku z czym jest zły a złość pociąga za sobą inne negatywne konsekwencje.:))
Powodzenia :) czekamy na relacje z polowu :)
Oczywiście Olu możesz puścić kciuki,robimy przerwę obiadową.
Sam muszę coś zjeść bo nie jedzie się o tej porze roku na ryby z pustym brzuchem.
Wędkarz głodny to wędkarz któremu jest zimo ,w związku z czym jest zły a złość pociąga za sobą inne negatywne konsekwencje.:))
Ja jak jestem głodny to bez ryby do domu rzadko wracam.:)
To gdzie chodzisz, jak nie do domu?
:))) Czekam w namiocie aż coś weźmie.;)
Wybrałem tą porę bo nastawiam się na miętusa.
Liczę że za dnia złowię kilka płotek na przynętę a po zmroku miętowe "potForki".:)
Nic mnie nie zatrzyma chyba że jakieś załamanie pogodowe ale to raczej nie pora roku na załamania.:)
Krzychu no i jak?
Ogólna porażka.:)
Byłem przygotowany na poziom wody z poniedziałku a woda spadła niesamowicie.
Mogłem posłuchać Grzesia który pisał pod jednym z moich zdjęć że u niego woda niska i czysta.Więc musiała spaść i u mnie.
Pojechałem na złą miejscówkę,wisiałem jak małpa na lodowym brzegu i nie zostałem na noc bo bałem się że wpadnę do wody w ciemności.
Przed nocą nie brało nic.
Dziś pojadę na inną miejscówkę.
Woda już całkiem fajna,więc może?:)
Przynajmniej szczerze napisałeś,że ryby nie zobaczyłeś.
Wczoraj to była jedynie rozgrzewka przed dzisiejszym wędkowaniem :)))
To ja dzisiaj z przyjemnością też potrzymam kciuki...
Ja byłem w niedziele na jednym z dopływów Warty,mianowicie na strudze w smolnicy która niegdyś słynęła z pięknych kropek ...za to teraz,ciężko stwierdzić sporo płoci wpływa i strzelił mi klenik około 40cm na woblerka salmo w czarnego w żółte groszki niestety się wypiął:(tyle z brań ale pociecha bo rybek sporo pływa w tej strudze;)
Ze spinningiem muszę poczekać aż woda się w miarę ustabilizuje na jednym poziomie.
Dobrze byłoby gdyby ziemia odmarzła,bo teraz ta mieszanka gliny i zmarzliny tworzy mieszankę po której praktycznie nie da się chodzić.
Trochę mnie łapa świerzbi żeby złapać za spinning.:)
Które wiszą nad moją głową.:)
próbuj a nuż coś hapnie ;)ja póki co jestem po zabiegu chirurgicznym usuwania zęba...nie polecam nikomu:)mimo że nie bolało ,ale zapewne lepiej nie odwlekać wizyt i robić na bieżąco wszystko;)
Próbował będę na pewno,dziś powstrzymała mnie pogoda.
Co do zabiegów operacyjnych nie jest z tym źle:) ,mówię jako "stary" praktyk.
Choć mam nadzieję że mój limit wizyt na stole operacyjnym już się wyczerpał.:)
Ze spinningiem muszę poczekać aż woda się w miarę ustabilizuje na jednym poziomie.
Dobrze byłoby gdyby ziemia odmarzła,bo teraz ta mieszanka gliny i zmarzliny tworzy mieszankę po której praktycznie nie da się chodzić.
Trochę mnie łapa świerzbi żeby złapać za spinning.:)
Które wiszą nad moją głową.:)
Widzę że nie na darmo Krzysztofie te kijki wiszą nad słonikiem z trąbą ku górze..))) oj będą przynosić szczęście w połowach wiadomo... trąba ku górze to jest to...)))
P:)))
Tak Andrzeju,zgadzam się w całej rozciągliwości tematu trąby.:)
Jak słoń zatrąbi to wstawaj i pędź na ryby.:)))
Jak slon zatrabi to trzeba isc chonorowo mocz oddac!!
A puzniej ewentualnie na ryby
Prawda.:)
Jak słoń zatrąbi to wstawaj i pędź na ryby.:)))
Byłem,nad rzeką.
Widok marny.
Wczoraj pięć kropel z nieba spadło i już zaporę w Rzeszowie otworzyli.
Woda większa i jeszcze szła do góry,może jutro?
Wszyscy przeciwko mnie.:( :)
Ja wyorałem jakieś 2-3 godziny temu garbuska na bank medalowego, ale nie wklejam bo już konkurs minął.;(
Siadam zaraz do imadła i kręcę.:)
Widziałem,widziałem.:)
Piękna sztuka.