Reklama
  • Arcymisiek 2014-11-26 23:50:09

    Ja do nikogo nie kipie nienawiścią, wiem, że karpiarze lobbują w swoim interesie, ale ten efekt wcale mi się nie podoba. Po co taka woda w której pływa 1000 ryjących buldozerów po trzydzieści kilo. Ani to się nie wytrze, a i pożytku dla środowiska z takiej ryby żadnego, wręcz odwrotnie wzmaga się proces eutrofizacji i atrakcyjność zbiornika szlag trafia.

    W PZW dobrze znają sytuacje i wiedza, że karpia wyhodować najtaniej, a i gawiedź się ucieszy i nie odejdzie jak będą dobrze zakarpiać.
    Nie wiem czy z PZW ktoś czyta, ale na pewno wędkarze czytają i otwierają im się oczy na pewne sprawy.

    PS. W moim województwie Karp się nawet świętą dorobił. :)
    https://www.youtube.com/watch?v=b_W4Q7Op8Y8

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-27 08:40:40

    Ja do nikogo nie kipie nienawiścią, wiem, że karpiarze lobbują w swoim interesie, ale ten efekt wcale mi się nie podoba. Po co taka woda w której pływa 1000 ryjących buldozerów po trzydzieści kilo. Ani to się nie wytrze, a i pożytku dla środowiska z takiej ryby żadnego, wręcz odwrotnie wzmaga się proces eutrofizacji i atrakcyjność zbiornika szlag trafia.

    W PZW dobrze znają sytuacje i wiedza, że karpia wyhodować najtaniej, a i gawiedź się ucieszy i nie odejdzie jak będą dobrze zakarpiać.
    Nie wiem czy z PZW ktoś czyta, ale na pewno wędkarze czytają i otwierają im się oczy na pewne sprawy.

    PS. W moim województwie Karp się nawet świętą dorobił. :)
    https://www.youtube.com/watch?v=b_W4Q7Op8Y8

    Po wojnie żyd wmówił Polakom że to rybka wyjątkowa i na święta się nada. Bo śledzia nie potrafił im zapewnić. A tego miał w brud i nie schodziło.
    No a żyd potrafi....
    Po czym, Polak se pomyślał. Co mam płacić żydkowi, rybkę se sam złowię na święta. A że jak wiadomo kombinator z niego, to chciał jak najtaniej. To i się zaczęło te zarybianie.
    Ale żyd nie głupi, stracił jeden dochód, więc wydumał. Rybkę mi sprzątnęli i kramik pada. Ale przecież to ryba wyjątkowa, więc trzeba im wyjątkowy sprzęcik dać... Więc żyd nie głupi szachy rachu, i znów polaczek w szachu....

    Walczą o to aby te ryby nie zostały zjedzone,wybite,walone w beret bez litości .Po to aby inni mieli szanse połowić fajne ryby.
    Oki.
    Ale czemu nie zrobić łowisk specjalnych, przystosowanych do tego. By nie tracić tego co cenne z natury naszego dziedzictwa?
    Tak są limity w zarybieniach. Co z tego?
    Polak potrafi, obejść różne przepisy. W[rowadza wymiar a ze to nie pomaga, to i górny. I w ten sposób. rybak wpuszczana i nie wyłapyawana. I co stego że zgodnie z prawem wpuszcają co roku te np 4 kg na 1 ha. Jak połowa zostaje i rośnie... Tak przez 10 lat. I raptem okazuje się że ryby jest coraz więcej, i zmienia się ekosystem. Ale co tam, są efekty i dziś łowię takie wielkie ryby. A że nie lubię jeść rybki bo ma ości. To co mnie obchodzi że inne cierpią? Co tam, mnie obchodzi że ja se połowię gigantów, a to że prawnuk nasze rodzime będzie oglądał wyłącznie na filmie. Ze wosy bedą jak dzisiejsze stawy chodowlane, tyle że większe. Liczy się tu i teraz. Liczę się ja i swoje ego.

    Wskazałem wcześniej że niektóre jeziora wedle prawa są zakwalifikowane jako wody płynące. Bo są okresowo lub stale połączone z rzekami. Czyli w nich nie można chronić karpia, i zarybiać nim.
    Krapiarz krzyczy że rybak, że kłusol. I powołuje się na zapisy. To czemu sam na nie się nie powołuje i nie patrzy. Że takie łowisko powinno być takie nie inne. I niech nie krzyczy że on nie zakazuje zarybień szczupakiem, linem itd.
    Niech przestudiuje przepisy dotyczące rybactwa i wskaże taki zapis, który ogranicza występowanie tych ryb w naturalnych wodach powierzchniowych.

    http://www.wedkarz.pl/wp-webapp/article/2017

    Przez tysiące lat w jeziorach kształtowały się naturalne zespoły ryb i ewoluowały stosownie do zmian zachodzących w ich środowisku. Dziś wiemy, że jest to proces obustronny: pod wpływem ryb zmieniają się także jeziora.

  • pawelz 2014-11-27 09:14:17

    Artur, nawet nie zdajesz sobie sprawy, ze podales gotowa recepte na wody pelne ryb w Polsce.
    Wystarczy postepowac z innymi gatunkami tak jak z karpiem.
    Bo wg Ciebie mimo ze zarybia sie niewiele, mimo ze sie nie wyciera to i tak robi sie go coraz wiecej. Wiec czemu nie tak samo ze szczupakiem, sandaczem linem czy leszczem. ?.
    Ale tak nie stanie sie nigdy. Bo prawdziwy karpiarz jak zlowi karpia to z pieczolowitoscia wypusci go do wody. A wiekszosc ludzi lowiacych na grunt lowiac dorodnego lina zapaluje go, bo wysmienity w smietanie. I Ci sami ludzie potem jecza ze sa karpie ale brak naszych rodzimych ryb. Ale nie zajakna sie, ze zostaly juz dawno zjedzone.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2014-11-27 10:07:33

    Karpia nie powinno się wpuszczać do żadnych wód, absolutnie do żadnych, bez wyjątku. RAUS, RAUS i jeszcze raz RAUS. Zanim taki jeden z  drugim- zarybi dany akwen karpiem, powinien wpierw spytać o zdanie, mieszkańców tego środowiska: a, że "roślinki, ślimaczki, żabki i rybki wszelkiej maści oraz biedne żuczki" głosu nie mają - to wali się karpia do jezior - zamiast leszcza , do stawów bo tam przecież woda płytka i karp będzie miał jak w niebie.Przecież to już nawet zatraciło ideę uatrakcyjniania  łowisk  - to jest jak narkotyk, coś jak dla muchy  robacznicy składanie jaj, gdy już wejdzie do garnka z mięsem.Z tym trzeba skończyć, raz na zawsze - postępowac tak aby karpia w wodach Polski nie było w  ogóle. Zbyt dużo konfliktów wybucha na tle "Karp - za albo przeciw". Wytoczmy wojnę kłusownikom - tak jak ma to miejsce w okręgu mazowieckim , w swoich kołach zrzucajmy się  po 5 złotych, zbierajmy w kole makulaturę i złom do skupu, by te pieniądze spożytkować na coś dobrego - bądźmy nawet w swych kołach - jak Żydzi w swoich kibucach. Tylko na Miłość Boską - nie wpuszczajmy już nigdy i nigdzie karpia! Człowiek rozniósł  karpia po całej niemalże ziemi -  z zamysłem hodowli, w naszym środowisku, zaś  - to znaczy pośród nas, wędkarzy - ryba ta konotuje tylko głupotę i złość.

  • Arcymisiek 2014-11-27 10:19:44

    Dzięki Artur. Zamieściłeś link do bardzo fajnego materiału, a więc ja ze swojej strony nie muszę już nic dodawać.

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-27 10:25:04

    Bez tego można żyć, to znaczy bez karpia. Każdy był kiedyś wędkarzem zwykłym ,łowił różne gatunki ryb - a, że karpia jest bardzo dużo i chętnie się nim zarybia wody  - to każdy może poczuć "powołanie do bycia karpiarzem". Nikt już nie potrafi podać konkretnej daty powstania tej ogólnej, zbiorowej myśli, genezy powstania  rzekomo odrębnej sztuki łowienia -  zwanej "karpiarstwem" , jedno jest jednak pewne  bo udowodnione: bez tego można żyć, można wrócić do źródeł swego wędkarstwa i zacząć znów na nowo łowić: szczupaki, płocie, leszcze. Coraz częściej denerwują mnie wędkarze "monogamiczni" z naciskiem na stary rusycyzm:"Łowię karpia", "Choruję na sandacze" a w szczególności osoby łowiące niemal same duże okonie. Co to w  końcu jest? Wędkarz powinien być uniwersalny - przecież  dane jezioro czy rzeka, to nie monokultura, to nie pole obsadzone kapustą czy brukwią. Czasem , nie przepada się za łowieniem jakiegoś gatunku: mnie na przykład  niezbyt pociąga łowienie szczupaków,ale to co wyrabia się w Polsce ostatnimi czasy - to już gruba przesada.Wszystkie te idiotyczne mody - przyszły z zachodu a potem dodano do nich akcent typowo radziecki:"Idę łowić okonia", "Poluję na karpia", "Tropię wyłącznie duże sandacze".

  • Rumcojs 2014-11-27 10:54:10

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 

  • Reklama
  • JKarp 2014-11-27 11:12:03

    Po czym, Polak se pomyślał. Co mam płacić żydkowi, rybkę se sam złowię na święta. A że jak wiadomo kombinator z niego, to chciał jak najtaniej. To i się zaczęło te zarybianie. Ale żyd nie głupi, stracił jeden dochód, więc wydumał. Rybkę mi sprzątnęli i kramik pada. Ale przecież to ryba wyjątkowa, więc trzeba im wyjątkowy sprzęcik dać... Więc żyd nie głupi szachy rachu, i znów polaczek w szachu.... 
    No pisałem, że wyobraźnia fajna rzecz ale żeby takie rzeczy sobie wyobrazić ..hmm  To nie jest wyjątkowy sprzęt a specjalny, mocny, żeby nie powiedzieć że nie tani i nie  bazarowy.
    " I co stego że zgodnie z prawem wpuszcają co roku te np 4 kg na 1 ha. Jak połowa zostaje i rośnie... Tak przez 10 lat. " Artur krzyknij, że gdzieś napuścili karpi i że biorą - zostanie tylko smród na brzegu po wędkarzach ;-) a nie połowa karpi. Napisz Artur petycję do PZW o nie zarybiane karpiem w Polsce - proszę zrób to ale nie popisuj się tu znajomością prawa. Z pisania tu nic nie będzie...
    Oczywiście, że żaden karpiarz nie jest przeciwny zarybianiu gatunkami rodzimymi - tylko wytłumacz dlaczego tylko karp i karp. Ja nie chcę żeby moje pieniądze zostały w dwa tygodnie przeżarte. Poza tym słusznie zauważono, że nie ważne jaką rybą się zarybia - i tak zostanie wyłowiona.
    Już pisałem, że powoływanie się na badania prowadzone w bardzo ciepłych stanach USA lub w we Francji maja się nijak do tego jak jest w Polsce.  Następną bzdurą jest pisanie, że karpie trzeba mocno i grubo nęcić bo inaczej nie biorą. Ważne jest miejsce a nie ilość zanęty podawana przez różnych znawców, że dziesiątki kilogramów ziaren, pelletów i kulek na tydzień.
    JK

  • pawelz 2014-11-27 11:21:26

    Bez tego można żyć, to znaczy bez karpia. Każdy był kiedyś wędkarzem zwykłym ,łowił różne gatunki ryb - a, że karpia jest bardzo dużo i chętnie się nim zarybia wody  - to każdy może poczuć "powołanie do bycia karpiarzem". Nikt już nie potrafi podać konkretnej daty powstania tej ogólnej, zbiorowej myśli, genezy powstania  rzekomo odrębnej sztuki łowienia -  zwanej "karpiarstwem" , jedno jest jednak pewne  bo udowodnione: bez tego można żyć, można wrócić do źródeł swego wędkarstwa i zacząć znów na nowo łowić: szczupaki, płocie, leszcze. Coraz częściej denerwują mnie wędkarze "monogamiczni" z naciskiem na stary rusycyzm:"Łowię karpia", "Choruję na sandacze" a w szczególności osoby łowiące niemal same duże okonie. Co to w  końcu jest? Wędkarz powinien być uniwersalny - przecież  dane jezioro czy rzeka, to nie monokultura, to nie pole obsadzone kapustą czy brukwią. Czasem , nie przepada się za łowieniem jakiegoś gatunku: mnie na przykład  niezbyt pociąga łowienie szczupaków,ale to co wyrabia się w Polsce ostatnimi czasy - to już gruba przesada.Wszystkie te idiotyczne mody - przyszły z zachodu a potem dodano do nich akcent typowo radziecki:"Idę łowić okonia", "Poluję na karpia", "Tropię wyłącznie duże sandacze".

    A kto ma zdecydowac, jaki powinien byc wedkarz ?. Ty ?
    Moze w ramach poprawnosci, powinienem teraz kupic sobie jakies gruntowki, spinningi i inny niz muchowy sprzet. Lowie glownie na nizinnych rzekach gdzie przewazaja wedkarze gruntowi i spinningisci. A ja jakis nienormalny jestem, bo ryby ktore powinno lowic sie na robala lub spinning czy zywca, ja proboje lowic na muche. Ludzie lowia leszcze,plocie a ja mam je w d..e i na sile szukam jazia czy klenia. I inne ryby  np w maju-czerwcu mnie nie interesuja.

  • JKarp 2014-11-27 11:23:01

    Bez tego można żyć, to znaczy bez karpia. Każdy był kiedyś wędkarzem zwykłym ,łowił różne gatunki ryb - a, że karpia jest bardzo dużo i chętnie się nim zarybia wody  - to każdy może poczuć "powołanie do bycia karpiarzem". Nikt już nie potrafi podać konkretnej daty powstania tej ogólnej, zbiorowej myśli, genezy powstania  rzekomo odrębnej sztuki łowienia -  zwanej "karpiarstwem" , jedno jest jednak pewne  bo udowodnione: bez tego można żyć, można wrócić do źródeł swego wędkarstwa i zacząć znów na nowo łowić: szczupaki, płocie, leszcze. Coraz częściej denerwują mnie wędkarze "monogamiczni" z naciskiem na stary rusycyzm:"Łowię karpia", "Choruję na sandacze" a w szczególności osoby łowiące niemal same duże okonie. Co to w  końcu jest? Wędkarz powinien być uniwersalny - przecież  dane jezioro czy rzeka, to nie monokultura, to nie pole obsadzone kapustą czy brukwią. Czasem , nie przepada się za łowieniem jakiegoś gatunku: mnie na przykład  niezbyt pociąga łowienie szczupaków,ale to co wyrabia się w Polsce ostatnimi czasy - to już gruba przesada.Wszystkie te idiotyczne mody - przyszły z zachodu a potem dodano do nich akcent typowo radziecki:"Idę łowić okonia", "Poluję na karpia", "Tropię wyłącznie duże sandacze".

    Karpia nie jest dużo. Dużo jest tzw zarybieniówki na którą zasadzają się " karpiarze - mięsiarze ".  Mówisz, że wędkarz ma być uniwersalny - zgadzam się. Podaj swoje okazy płoci, okoni, sandacza i np suma i jeszcze lina. Bp ja mam się czym pochwalić a TY ?Dlaczego wędkarze monogamiczni tak Cię denerwują - przecież karpiarz nie zacznie łowić np Karasi i zabierać ich do domu. Masz więcej dla Ciebie ;-)Ja nie " łowię karpia " a jestem karpiarzem. Nie zmieniaj sensu słowa karpiarz ;-)
    JK

  • Arcymisiek 2014-11-27 11:58:11

    "Oczywiście, że żaden karpiarz nie jest przeciwny zarybianiu gatunkami rodzimymi - tylko wytłumacz dlaczego tylko karp i karp. Ja nie chcę żeby moje pieniądze zostały w dwa tygodnie przeżarte. Poza tym słusznie zauważono, że nie ważne jaką rybą się zarybia - i tak zostanie wyłowiona."


    A więc żeby wasze pieniądze nie były w dwa tygodnie przeżarte lobbujecie w sprawie zwiększenia ochrony karpia, tj: Podniesienia wymiaru do 50 cm, wymiaru górnego, itp.

    Pewnie każdy karpiarz ma wizje, że może kiedys polskie wody staną się karpiową Mekką, w której będzie pływało pełno miśków po 10, 20, 30 kilo i będą nad nie ściągały tłumy karpiarzy z całego świata...

    Mnie osobiście ten cały trend na (karpiowanie) zaczyna coraz bardziej irytować. Gdziekolwiek bym nie pojechał, to każda lepsza miejscówka obstawiona jest karpiowymi budami i oblegana tygodniami, a i zestawy powywożone w pi..u, później nawet nie wiadomo jak i gdzie rzucić żeby haji nie było - pozostaje siadać gdziesz w pokrzywach (krzakach) i rzucać dwa metry od brzegu... Spinningiści także maja z karpiarzami ciagłe zatargi, ponieważ nawet ze sporo oddalonej odległości od brzegu pospinningowac nie idzie, bo oczywiscie panowie karpiarzy wywieźli zestawy na górke oddaloną 400m od brzegu, która uprzednio zasypali worem kukurydzy, konopi i wszelkiej maści protein.


    "Następną bzdurą jest pisanie, że karpie trzeba mocno i grubo nęcić bo inaczej nie biorą. Ważne jest miejsce a nie ilość zanęty podawana przez różnych znawców, że dziesiątki kilogramów ziaren, pelletów i kulek na tydzień."

    Jasne, jeszcze nie widziałem żeby jakis karpiarz przyjeżdżał na ryby, z kilogramem sypkiej zanęty... Zawsze tylko słyszę, że na kapra to trza dobrze i grubo zasypać żeby płotki i leszcze wszystkiego nie wyjadły. To nawet widac na tych wszystkich filmach o karpiowaniu, ile tego wszystkiego mieszają w kotłach.




  • Reklama
  • JKarp 2014-11-27 12:46:22

    "A więc żeby wasze pieniądze nie były w dwa tygodnie przeżarte lobbujecie w sprawie zwiększenia ochrony karpia, tj: Podniesienia wymiaru do 50 cm, wymiaru górnego, itp." To jest po to, żeby skoro już wpuścili tego karpia został w tej wodzie a nie żeby w dwa tygodnie został zjedzony. Tylko i wyłącznie po to. Można pisać o widełki na każdą rybę - zachęcam ;-)
    Nie wiem dlaczego tak wszyscy wierzą w te YT - ja osobiście nie nęcę dużo a nawet powiem, że bardzo mało. Naprawdę ważne jest miejsce bo wywalenie zanęty w muł nie da zupełnie nic.  Powiem Ci, że mnie też irytuje jak zajeżdżam nad wodę, rzucam zestawy, łowię karpia a na drugi dzień lub nawet tej samej nocy ktoś nieudolnie usiłuje dorzucić feederem pod mój marker. I robi to zupełnie " przypadkiem " ;-)
    Poza tym relatywnie kilo zanęty na pięć godzin a ja 3-5 kilo na dwóch na trzy dni - kto sypie więcej?
    JK

  • Arcymisiek 2014-11-27 13:10:48


    "Poza tym relatywnie kilo zanęty na pięć godzin a ja 3-5 kilo na dwóch na trzy dni - kto sypie więcej?
    JK"

    Nie żartuj! Do Dębowej mam 20km, często tam jeżdże i widzę jakie dawki tam serwują.

  • JKarp 2014-11-27 13:29:13

    No to ja nie wiem - ja nęcę mało, bardzo mało. Stawiam na jakość a nie ilość.JK

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-27 14:20:56

    Bez tego można żyć, to znaczy bez karpia. Każdy był kiedyś wędkarzem zwykłym ,łowił różne gatunki ryb - a, że karpia jest bardzo dużo i chętnie się nim zarybia wody  - to każdy może poczuć "powołanie do bycia karpiarzem". Nikt już nie potrafi podać konkretnej daty powstania tej ogólnej, zbiorowej myśli, genezy powstania  rzekomo odrębnej sztuki łowienia -  zwanej "karpiarstwem" , jedno jest jednak pewne  bo udowodnione: bez tego można żyć, można wrócić do źródeł swego wędkarstwa i zacząć znów na nowo łowić: szczupaki, płocie, leszcze. Coraz częściej denerwują mnie wędkarze "monogamiczni" z naciskiem na stary rusycyzm:"Łowię karpia", "Choruję na sandacze" a w szczególności osoby łowiące niemal same duże okonie. Co to w  końcu jest? Wędkarz powinien być uniwersalny - przecież  dane jezioro czy rzeka, to nie monokultura, to nie pole obsadzone kapustą czy brukwią. Czasem , nie przepada się za łowieniem jakiegoś gatunku: mnie na przykład  niezbyt pociąga łowienie szczupaków,ale to co wyrabia się w Polsce ostatnimi czasy - to już gruba przesada.Wszystkie te idiotyczne mody - przyszły z zachodu a potem dodano do nich akcent typowo radziecki:"Idę łowić okonia", "Poluję na karpia", "Tropię wyłącznie duże sandacze".

    A kto ma zdecydowac, jaki powinien byc wedkarz ?. Ty ?
    Moze w ramach poprawnosci, powinienem teraz kupic sobie jakies gruntowki, spinningi i inny niz muchowy sprzet. Lowie glownie na nizinnych rzekach gdzie przewazaja wedkarze gruntowi i spinningisci. A ja jakis nienormalny jestem, bo ryby ktore powinno lowic sie na robala lub spinning czy zywca, ja proboje lowic na muche. Ludzie lowia leszcze,plocie a ja mam je w d..e i na sile szukam jazia czy klenia. I inne ryby  np w maju-czerwcu mnie nie interesuja.

    Jaki ma być wędkarz?
    Ma porostu nie szkodzić przyrodzie, bo przecież to ona mu daje te frajdę, jakim jest wędkarstwo. Ma ją chronić. nie dewastować.

  • jorg69 2014-11-27 15:08:11

    WitamTo i ja pare groszy dołożę,każdy ( prawie każdy narzeka że tylko karpie wpuszczają ,ale jak już to zaraz pełno pseudo karpiarzy na brzegu bo bierze (miesiarze dziadki ) nie tylko bo i mlodzi siedzakoła zarybiają nie tylko karpiem , płoć,lin szczupak, sandacz karp-niby ryba nie nasza a zarybianie wegorzem,basem,pstragiem(nie pamietam który tez nie nasz)to okto że gospodarka rybna jest kiepska, to fakt ale nie zawsze to wina tego biednego karpia,amura,podam przyklad jest zbiornik Dzierżno Duze gdy bylo dzikie karpia ,lina (70+) karasia,leszcza,płoci okonia bylo w brod i nikt - nikt nie zarybiał PZW wzielo w łapkii co zero prawie ryb sieciami wylapane i w puszczone do innych zbiorników np.Dzierżno male(bylo tam mase malego leszcza można było łowic na worki i bez wymiaru )teraz sporadycznie sie trafi - ci wiedza co to za zbiorniki ci wiedza jak bylo i jak jestwpuszczono bolenia by zniszczyl populacje karla Rzeka drama -latem ciek prawie bez wody wpuszczono pstraga - zeka gorska (?) limit jeden na 24hgdzie i tak wedruje do jeziora ,pytam gdzie senstakich przykladów wiele Rybnik,Leśny w Knurowie,Szczyglowicepozdrawiam życzac wiecej spokoju i rozsądku w PZW 

  • Reklama
  • Vasil 2014-11-27 16:40:18

    Nie ma co sie spierać. Wolny kraj i każdy ma prawo do swojego zdania i sposobu wędkowania. Ja napisze tylko, że to zbyt duży rynek zbytu aby producenci sprzętu, zanęt, kulek, pelletu itd tak łatwo sobie odpuścili i nie faszerowali nas hasłami typu: "karpiówka" "sumówka" itp.
    Dla przykładu powiem Wam, że np kilogram mąki sojowej u producenta w młynie kosztuje ok 3,60 a w sklepach w przedziale 9-12.  :):):)
    Weekend jutro i czas na rybki :) Połamania :)

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-27 16:42:49

    Koledzy a co to Wy nie wiecie, że to karp wyjada wszystkie ryby i to karp odpowiada za to, że nie ma co łowić to wszystko wina karpia pływa tylko i uśmierca wszystko na swojej drodze niczym demon.A tak na poważnie to śmiać mi się chce z niektórych wypowiedzi, chłopy opanujcie się i zacznijcie szukać prawdziwego winowajcy który degradował wody od samego początku a nie wincie karpia który jest bezbronną rybą zresztą jak wszystkie inne. Tylko i wyłącznie ludzie odpowiadają za taki stan jaki mamy dzisiaj a, że karpiarze walczą o to aby było co łowić tylko chwała im za to kto kiedyś pomyślał by o górnym wymiarze ochronnym nawet to nikomu przez głowę nie przechodziło a kto to zapoczątkował karpiarze teraz ten trend idzie dalej i teraz już w niektórych wodach szczupak, sandacz też mają górne wymiary.Jeszcze raz powtórzę karpiarze przynajmniej coś robią mają pomysły propagują wypuszczanie ryb a nie o zarybili ten i ten zbiornik to trzeba jechać się nachapać bo wyłapią i nie będzie, to jest chore myślenie! a nie górne wymiary, zanim zaczniecie krytykować kogoś to spójrzcie na siebie. Sam kiedyś wędrowałem ze spinem po rzekach za kropkiem czy jeziorach za szczupakiem ale z roku na rok było coraz gorzej i jak kiedyś na jednej wyprawie mogłem złapać kilka czy kilkanaście pstrągów czy szczupaków to jak teraz się przejdę i złapię jednego czy dwa to już się cieszę. Do puki ludzie nie zaczną myśleć inaczej to taki stan będzie zawsze. Przytoczę jeszcze jedne przykład wody nie należącej do PZW kiedyś roiło się tam od ładnych linów karasi a szczupaka było tyle, że w czasie tarła woda aż kipiała a teraz jak się pójdzie to praktycznie nie widać żeby coś się działo i jest to wina tylko ludzi a nie karpia którego chyba nawet tam nie ma. Dopóki ludzka mentalności (czytaj chciwość) się nie zmieni to wody będą jakie są. 

  • Zielan 2014-11-27 17:40:28

    W Okręgu Toruńskim od kilku lat obowiązują górne wymiary ochronne na drapieżniki. Chwała im za to! Jednakże to na nic się zdaje. Tak jak tłukli tak tłuką, nikt się tym nie przejmuje. Czego się bać? Kary? A kto nas ukarze? Połowa jak nie więcej strażników jest tylko dlatego żeby płacić 5zł składki zamiast 300 zł. Gdyby wprowadzili zakaz zabierania i tak by zabierali. Nikt tego nie pilnuje. 
    Jezioro S***** udostępnione rok temu, w ciągu jednego sezonu wytrzebili z szczupaka. Pisałem o tym na blogu. Sodoma i gomora! Na jednej łódce trzech kowboi SSR, dobrze widzą, że gość łowi na kilka żywców i jeszcze spinninguje. Gdyby nie zwrócił im uwagi wędkarz nic by z tego nie zrobili. Podpłyneli, pogadali, gość zwinął nadmiar wędek i tyle! Nic, żadnej kary, kur** nic! Cała ta banda wraz z komendantem nadaje się do D W moim powiecie z SSR jest jak z YETI - wszyscy wiedzą, że jest ale nikt jej nie widział :))

  • JKarp 2014-11-27 20:38:17

    Na S ... So...?Widzisz problem jest taki, że tam gdzie są karpiarze nikt za małej ryby nie weźmie - czy to szczupak, karp czy inna płotka.JK

  • lynx 2014-11-27 23:00:59

    No to ja nie wiem - ja nęcę mało, bardzo mało. Stawiam na jakość a nie ilość.JK
    Ostatnio zaczynam jeździć bez zanęty. Nie wiem czy stałem sie takim nierobą, że nawet nie chce mi sie zanęty wozić. Koledzy stosują zasadę ,, jak nie nasypiesz to nie nałapiesz" a łowią tyle samo co ja. Najpierw to taki spec patrzy i mówi, jak nie masz to ci dam zanęty. Odpowiadam, że nie chce mi sie rozrabiac. Potem jak złowie to też patrzy tylko krzywo. A jak go wypuszcze to przestaje ze mną rozmawiać. Oj, co za swiat, co za ludzie. Nie moze zrozumieć, że mi nie zależy abym wyciągał co raz. Żona zrozumiała a wędkarze nie. Porobiło się, oj porobiło.

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 10:13:55

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

  • zbynio 33 2014-11-29 10:58:55

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

  • Reklama
  • Iras1975 2014-11-29 11:05:54

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!




  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:11:13

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:12:20

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    KOŻYŚCIĄ - czy ja dobrze widzę, czy Zbynio33 , w wieku 33 lat, nie potrafi napisać tego słowa?

  • zbynio 33 2014-11-29 11:21:42

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

    Wydaje mi się, że prawda Cię zabolała. Nie mieszkasz ode mnie tak daleko znowu, żebyśmy nie mogli się spotkać, a tym postem dałeś przykład swojego braku kompetencji i wiedzy w zakresie wędkarstwa. Zajmij się lepiej robaczkami i patrzeniem im głęboko w oczka :). Na pw się wymienimy danymi i zobaczymy jaki jesteś twardziel :))).

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:22:15

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Besztać może mnie:matka, ojciec, bliska rodzina i ludzie, którzy dobrze mnie znają i wiedzą , kiedy robię coś nie tak , ale ty nie będziesz mi pisał, że nie mam bladego pojęcia o czymś co kocham i pielęgnuję to znaczy na temat wędkarstwa i przyrody. Może nawet mam większą wiedzę od Ciebie. Nigdy nie pisałem , że nienawidzę karpia - to byłoby irracjonalne. Kategorycznie nie życzę sobie wciskania ciemnoty. Jesteś osobą znaną z inicjowania prymitywnych zaczepek , byle co potrafi być dla ciebie bodźcem do tego, abyś znów zaczął te swoje infantylne prowokacje. Jeśli prowokować to z klasą, w taktowny sposób: nikt nie weźmie za dobrą monetę debilowatych wtrętów typu" Nie masz bladego pojęcia ", "Piszesz bzdury" itd . Po co to wszystko? Jesteś taki mądry, to zrób użytek ze swojej inteligencji w  inny sposób.Swoją drogą wykazałeś sporą dawkę swej inteligencji pisząc "kożyść" zamiast po prostu"korzyść".

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:24:33

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

    Wydaje mi się, że prawda Cię zabolała. Nie mieszkasz ode mnie tak daleko znowu, żebyśmy nie mogli się spotkać, a tym postem dałeś przykład swojego braku kompetencji i wiedzy w zakresie wędkarstwa. Zajmij się lepiej robaczkami i patrzeniem im głęboko w oczka :). Na pw się wymienimy danymi i zobaczymy jaki jesteś twardziel :))).


  • zbynio 33 2014-11-29 11:24:51

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    KOŻYŚCIĄ - czy ja dobrze widzę, czy Zbynio33 , w wieku 33 lat, nie potrafi napisać tego słowa?

    Sorry zdarzyło się.

  • zbynio 33 2014-11-29 11:27:15

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

    Wydaje mi się, że prawda Cię zabolała. Nie mieszkasz ode mnie tak daleko znowu, żebyśmy nie mogli się spotkać, a tym postem dałeś przykład swojego braku kompetencji i wiedzy w zakresie wędkarstwa. Zajmij się lepiej robaczkami i patrzeniem im głęboko w oczka :). Na pw się wymienimy danymi i zobaczymy jaki jesteś twardziel :))).

    Znajdź sobie kogoś z  kim będziesz mógł się wykazać. Ja bójką nie jestem zainteresowanym, nie przepadam za agresją, chuliganie jeden.

    Czytaj ze zrozumieniem swoje i moje posty. Mieszkam w Działdowie i zapraszam na rybki :). Chyba, że jesteś miękki?

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:29:34

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

    Wydaje mi się, że prawda Cię zabolała. Nie mieszkasz ode mnie tak daleko znowu, żebyśmy nie mogli się spotkać, a tym postem dałeś przykład swojego braku kompetencji i wiedzy w zakresie wędkarstwa. Zajmij się lepiej robaczkami i patrzeniem im głęboko w oczka :). Na pw się wymienimy danymi i zobaczymy jaki jesteś twardziel :))).

    Znajdź sobie kogoś z  kim będziesz mógł się wykazać. Ja bójką nie jestem zainteresowanym, nie przepadam za agresją, chuliganie jeden.

    Czytaj ze zrozumieniem swoje i moje posty. Mieszkam w Działdowie i zapraszam na rybki :). Chyba, że jesteś miękki?

    Daj mi święty spokój, mam inne zajęcia niż wyjazdy do Działdowa "na rybki". Całą winę ponosi twoje przekonanie o tym ,że jestem słaby fizycznie - bo tylko tu widzisz potencjał. Tak się składa, że nie jestem.

  • zbynio 33 2014-11-29 11:33:03

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

    Wydaje mi się, że prawda Cię zabolała. Nie mieszkasz ode mnie tak daleko znowu, żebyśmy nie mogli się spotkać, a tym postem dałeś przykład swojego braku kompetencji i wiedzy w zakresie wędkarstwa. Zajmij się lepiej robaczkami i patrzeniem im głęboko w oczka :). Na pw się wymienimy danymi i zobaczymy jaki jesteś twardziel :))).

    Znajdź sobie kogoś z  kim będziesz mógł się wykazać. Ja bójką nie jestem zainteresowanym, nie przepadam za agresją, chuliganie jeden.

    Czytaj ze zrozumieniem swoje i moje posty. Mieszkam w Działdowie i zapraszam na rybki :). Chyba, że jesteś miękki?

    Daj mi święty spokój, mam inne zajęcia niż wyjazdy do Działdowa "na rybki". Całą winę ponosi twoje przekonanie o tym ,że jestem słaby fizycznie - bo tylko tu widzisz potencjał. Tak się składa, że nie jestem.

    Słaby, to Ty jesteś psychicznie i intelektualnie:)))). Za to do łopaty się nadajesz :))).

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:36:12

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Plątać to mogą się tobie sznurowadła przy butach, jeśli jeszcze  nie wiesz jak się je wiąże - a jeśli wiesz , to po co się tu żalisz? Bzdury to wypisują to może twoje dzieci w szkole i może dlatego ciągle przynoszą pały, nie wiem. Wiem natomiast ,że stanowczo nie życzę sobie takiego tonu wypowiedzi w stosunku do mojej osoby. Kim ty, jesteś,żeby oceniać mój stan wiedzy na temat wędkarstwa, ryb i wód? Na żywo już dawno byś wyłapał od kogoś w cymbał za takie  przysrywki ,ale internet pozwala tobie czuć się herosem  i możesz pisać o kimś,że nie ma bladego pojęcia, że pisze bzdury, że to ,że tamto - możesz poniżać  bo taką siłę daje ci internet. Pies drapał twoje mądrości. Załamałbym cię w niejednej kwestii dotyczącej wędkowania , ryb, znajomości przyrody. Myślisz, że dysponujesz rozległą wiedzą, w myśl zasady" Na mądrej głowie włos nie rośnie"? Mylisz się  i to bardzo. Jedyne co potrafisz, to prowokować. Od dawna , chciałem ci to napisać, przemądrzalcze.

    Wydaje mi się, że prawda Cię zabolała. Nie mieszkasz ode mnie tak daleko znowu, żebyśmy nie mogli się spotkać, a tym postem dałeś przykład swojego braku kompetencji i wiedzy w zakresie wędkarstwa. Zajmij się lepiej robaczkami i patrzeniem im głęboko w oczka :). Na pw się wymienimy danymi i zobaczymy jaki jesteś twardziel :))).

    Znajdź sobie kogoś z  kim będziesz mógł się wykazać. Ja bójką nie jestem zainteresowanym, nie przepadam za agresją, chuliganie jeden.

    Czytaj ze zrozumieniem swoje i moje posty. Mieszkam w Działdowie i zapraszam na rybki :). Chyba, że jesteś miękki?

    Daj mi święty spokój, mam inne zajęcia niż wyjazdy do Działdowa "na rybki". Całą winę ponosi twoje przekonanie o tym ,że jestem słaby fizycznie - bo tylko tu widzisz potencjał. Tak się składa, że nie jestem.

    Słaby, to Ty jesteś psychicznie i intelektualnie:)))). Za to do łopaty się nadajesz :))).

    Żebyś wiedział ,że się nadaję i nigdy nie mam dość. 8 godzin przy łopacie i drugie tyle na siłowni. Biegam 3 X w tygodniu po 24 kilometry.

  • zbynio 33 2014-11-29 11:36:39

    Karasek więcej nie mam zamiaru z tobą dyskutować. Amen! Pisz na pw i nie zaśmiecaj więcej forum........!

  • Rumcojs 2014-11-29 11:38:48

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Czytałem cały wątek i odniosłem wrażenie, że nienawidzisz karpia bo ciągle na niego pomstujesz. Każdy ma racje w tym co piszemy, to nie jest dobre zarybiać tylko karpiem, też zależy mi na innych rybkach zwłaszcza lubię łowić okonie i szczupaki ale za dużo tutaj nerwówki, za dużo obrażania. Nie wierzę że nie cieszysz się kiedy złowisz karpia przy okazji polowania np na lina/karasia. Nie mówię o ludziach którzy tylko czekają na kroczek karpia i zaczyna się "C&R" (catch and reklamówka), ale nie zapominaj że są ludzie którym zależy na złowieniu dużego karpia tak jak Tobie zależy np. na złowieniu dużego karasia

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-29 11:51:11

    Kolego Karasek83 co Ci ten karp zrobił, że tak go nienawidzisz. Co Ci też do tego jakie ryby będą łowić inni. Kogoś fascynuje łowienie okoni to łowi okonie, ktoś marzy o wielkim leszczu to łowi leszcze, może ja nie chce łowić wszystkiego, może innych nie interesuje łowienie różnych gatunków. Trochę więcej spokoju życzę i mniej nerwów:) 



    A kto mówi ,że ja nienawidzę karpia? Kto tu mówi o nienawiści? Skoro nie czytałeś moich wpisów a w każdym razie, nie zrozumiałeś co mam na myśli, to daj święty spokój i odpuść sobie wciskanie czegoś co nie zostało przeze mnie ani powiedziane ani napisane.Nigdy nie napisałem o karpi w sposób plugawy, owszem, mogę napisać"buldożer"  cz "paszak" itp, ale są to określenia oddające realny stan rzeczy. W Polsce karp stał się metodą na zarybianie wód użytkowanych wędkarsko: z moich obserwacji wynika ,że dla "zarybiaczy", w danym jeziorze wcale nie musi występować np :duży leszcz czy okoń, ale karp jest zawsze obowiązkowo. Co roku zarybia się karpiem wody,  które my wszyscy, wędkarze odwiedzamy- to chyba więc oczywiste, że nie wszystkim podoba się taka sytuacja?

    Karasek plączesz się :). Bzdury wypisujesz. Za nic masz wędkarzy, którzy łowią konkretne gatunki ryb. Przeczytaj to co napisałeś wcześniej. Nie miałem zamiaru dyskutować więcej w tym temacie, ale nie da się kiedy przeczyta się takie bzdury. Nie masz bladego pojęcia o stanie naszych wód. Skoro jest tego karpia tyle i jest walony wszędzie to pochwal się ile i jakie karpie łowisz. Z pewnością się trafia, jako przyłów przy łowieniu choćby leszczy, karasi, czy linów. U mnie na zbiornikach nie ma go tak dużo, ale można złowić jeżeli ktoś chce i się wyspecjalizuje w wędkarstwie karpiowym, to będzie karpie łowił regularnie. Nie jest to ryba dla wszystkich, a zarybienia w tym roku mieliśmy sandaczem! łowiłem każdą metodą oprócz muchy i śmiało mogę powiedzieć, że dzięki wędkarstwu karpiowemu ewoluowałem, ponieważ w tej chwili skuteczniej potrafię się zasadzić na dużą karaś, czy leszcza........ Polecam poczytać sobie wszystkim o co w tym chodzi i proszę nie pisać bzdur, że karpiarze sypią zanętę tonami :)))). Na karpia powinno być wprowadzone C&R już dawno, co by było z kożyścią dla wszystkich, bo nie było by sensu zarybianie czymś co jest, a kasę można by było przeznaczyć np. na szczupaka i nie było by wymówki wtedy i gadania, że to, tamto i sramto. Jakoś nikt nad wodą nie narzeka, ze trafi mu się karp, a jest wręcz w niebo wzięty. Tylko tu na forum znajdzie się kilku mądrych, którzy w koło Macieju powtarzają nijak mającą się do rzeczywistości wiedzę nabytą w internecie.
    Karasek więcej szacunku do wędkarzy specjalizujących się w łowieniu konkretnych gatunków!

    Nie moja wina, że nie czytasz uważnie wpisów. Źle zrozumiałeś moje poglądy , myślę też, że nie masz  kompetencji ani możliwości, by móc ocenić  mój poziom wiedzy z zakresu wędkarstwa czy znajomości przyrody. Jest to zwykłe pisanie na złość, pisanie po to, by dokuczyć.

  • zbynio 33 2014-11-30 07:39:15

    Panie moderatorze nie usuwaj pan moich postów! Na ostrzeżenia też nie zasłużyłem! Na karpia nie powinno być wymiaru ochronnego, a C&R. Po wprowadzeniu złowić i wypuść można by było nie zarybiac karpiem, a np. szczupakiem. Wystarczyłoby kontrolować ilość karpia w naszych wodach. Wszyscy Ci krzykacze, którzy piszą, że karp niszczy i szkodzi nie mają racji i pojęcia o stanie naszych wód. Cytują jedynie wiedzę nabyta w internecie, ktora nijak się ma do stanu rzeczywistego naszych wód. Niech no jeden z drugim fantastow pokaże rzekę czy jezioro PZW, które zdegradowal karp :))). Już pisanie o wedkarzach monogamiczynych, że są ble, a samemu łowić tylko karaski i płotki to jest dopiero hipokryzja. Od takich właśnie wędkarzy specjalizujących się w konkretnym gatunku można najwięcej się dowiedzieć. To są specjaliści! Niech no ten co łowi wszystko pochwali się dużym karpiem, okoniem, szczupakie, czy tym co lubi łowić, choć jakimś karasiem. Niech ten co pisze, że karpia jest tak dużo w naszych wodach pochwali się ile karpi złowił w wodzie PZW:))).

  • JKarp 2014-11-30 07:51:57

    Już kilka razy pisałem, że choćby na takiej Nekielce gdzie są duże karpie, jest ich dużo z nudów można sobie połowić na spławikówkę kilowych płoci, karasi i linów. A dlaczego można połowić - ano dlatego, że nikt tych ryb nie zabiera. Proste jak metr sznurka w kieszeni.Zgadza się - prosiłem o jakieś sukcesy wędkarskie wędkarza nie monogamisty i cisza ;-)JK

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-30 08:42:19

    Artur, nawet nie zdajesz sobie sprawy, ze podales gotowa recepte na wody pelne ryb w Polsce.
    Wystarczy postepowac z innymi gatunkami tak jak z karpiem.
    Bo wg Ciebie mimo ze zarybia sie niewiele, mimo ze sie nie wyciera to i tak robi sie go coraz wiecej. Wiec czemu nie tak samo ze szczupakiem, sandaczem linem czy leszczem. ?.
    Ale tak nie stanie sie nigdy. Bo prawdziwy karpiarz jak zlowi karpia to z pieczolowitoscia wypusci go do wody. A wiekszosc ludzi lowiacych na grunt lowiac dorodnego lina zapaluje go, bo wysmienity w smietanie. I Ci sami ludzie potem jecza ze sa karpie ale brak naszych rodzimych ryb. Ale nie zajakna sie, ze zostaly juz dawno zjedzone.

    Dzięki Artur. Zamieściłeś link do bardzo fajnego materiału, a więc ja ze swojej strony nie muszę już nic dodawać.

    Pawelz, Arcymisiek, ten link zamieszczałem już kilkakrotnie. Bo wiem że wieli jak go przeczyta zrozumie pewne aspekty prawidłowego chowu ryb, bez złego oddziaływania na przyrodę.
    Tak mimo że karp się nie wyciera (co też nie jest prawdą, bo w płytkich akwenach co jakiś czas mają warunki do odbycia tarła!) to jest go coraz więcej w wodzie.
    Bo karp szybko przybiera na wadze, tak więc nie patrząc tyko na sztuki. Bo każdy hodowca ryb, dobrze wie że liczy się masa ryby, by obliczyć ile woda da ich utrzymać w idealnej kondycji, ze względów choćby tlenowych. I to jest bardzo proste, bo im większa ryba tym większe zapotrzebowanie na tlen, pokarm. Co równoznaczne z tym że zabiera większą przestrzeń wody do utrzymania siebie. A wody nie przybywa!
    Spadek tlenu w wodzie jak i przerost masy ryb, równa się przyducha. Spadek tlenu w wodzie równa się że zmniejsza się wydajność tlenowa wody, inaczej mówiąc, mniej tlenu dla ryb, tak więc i mniej ryb się uchowa.
    Na szczęście ludzie znależli rozwiązanie, i wynaleźli aerografy i fontanny. I dzięki tym ustrojstwom można wzbogacić wodę w tlen. Tylko czy chcemy je stawiać na wodzie jak wiatraki prądotwórcze na polach?
    Tym sposobem rozwiązujemy tylko jeden problem; zapotrzebowanie ryb na tlen. Ale ilu wędkarzom zimą chce się zapobiegać przyduchom?
    No i drugi problem. To że ikra rybia, jest podatna na pleśnienie i dusi się choćby pod minimalną warstewką mułu. I nikt tu nie zaprzeczy ze karp to ciepło lubna rybka, i ryje w dnie. Tak więc wczesną wiosną wpływa na płycizny gdzie odbywają rybki tarło, i tam się ogrzewa i wybiera z mułu robaczki, tym samym ten muł się unosi i osiada na ikrze...!
    Karp to ryba, i nikt jej  nie nauczy by nie wpływała w tarlisko i nie przeszkadzała innym w odbyciu tarła...

    Dlaczego wprowadza się limity na stosowanie zanęt?
    Bo jej nadmiar, powoduje zwiększenie bioaktywnych związków w wodzie. Co doprowadza do większego jej nawożenia i występowania zakwitów i rozwoju glonów.
    Dziwne rzeczy piszę?
    Tak samo ja kiedyś, myślałem. Jak prezes koła mi to mówił na temat zanęt. Byłem młody i nie kumałem dlaczego jedzenie "Zanęta" może szkodzić. Czytajcie skład zanęty, ile tam chemii "sztucznej chemii" którą nie jest trawiona, i się odkłada w organizmie żywym, jak i na dnie po wydaleniu...

     Tylko ostatnio to i ludzi dotyka; otyłość (choroby serca i inne), resztki jedzenia w śmietniku (więcej śmieci, i związków organicznych i innych na wysypiskach), a to... . Na tym kończę, bo więcej będzie tu podśmiechu.. se robić. Niż coś mądrego z tego wyciągną.
    Młodzi mniej ger, a więcej czytania i oglądania naukowych programów.

    No i jest jeszcze jeden trik hodowców ryb. By sobie zapewnić późniejszy zbyt. Ale to inna bajka... O nim się dowiedziałem na targach ryb akwariowych...

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-30 08:43:41

    Panie moderatorze nie usuwaj pan moich postów! Na ostrzeżenia też nie zasłużyłem! Na karpia nie powinno być wymiaru ochronnego, a C&R. Po wprowadzeniu złowić i wypuść można by było nie zarybiac karpiem, a np. szczupakiem. Wystarczyłoby kontrolować ilość karpia w naszych wodach. Wszyscy Ci krzykacze, którzy piszą, że karp niszczy i szkodzi nie mają racji i pojęcia o stanie naszych wód. Cytują jedynie wiedzę nabyta w internecie, ktora nijak się ma do stanu rzeczywistego naszych wód. Niech no jeden z drugim fantastow pokaże rzekę czy jezioro PZW, które zdegradowal karp :))). Już pisanie o wedkarzach monogamiczynych, że są ble, a samemu łowić tylko karaski i płotki to jest dopiero hipokryzja. Od takich właśnie wędkarzy specjalizujących się w konkretnym gatunku można najwięcej się dowiedzieć. To są specjaliści! Niech no ten co łowi wszystko pochwali się dużym karpiem, okoniem, szczupakie, czy tym co lubi łowić, choć jakimś karasiem. Niech ten co pisze, że karpia jest tak dużo w naszych wodach pochwali się ile karpi złowił w wodzie PZW:))).

    Nie wliczając karpików z zarybienia ;-)

  • JKarp 2014-11-30 10:14:27

    Artur nie wiem czy zauważyłeś ale ten link i to opracowanie opiera się badaniach w USA i na południu Francji. Tam jest zgoła inny klimat niż w Polsce ( dużo cieplej ).A jak ktoś powoła się na zarobki w USA lub Francji to też będzie wiarygodne?
    Odniosę się tez do Twojej wypowiedzi.
    "Tak mimo że karp się nie wyciera (co też nie jest prawdą, bo w płytkich akwenach co jakiś czas mają warunki do odbycia tarła!) to jest go coraz więcej w wodzie." No to złap w końcu tego karpia skoro jest go co raz więcej.
    "I nikt tu nie zaprzeczy ze karp to ciepło lubna rybka, i ryje w dnie. Tak więc wczesną wiosną wpływa na płycizny gdzie odbywają rybki tarło, i tam się ogrzewa i wybiera z mułu robaczki, tym samym ten muł się unosi i osiada na ikrze...!Karp to ryba, i nikt jej  nie nauczy by nie wpływała w tarlisko i nie przeszkadzała innym w odbyciu tarła..."Ryje w dnie i lin i leszcz. I też wpływają na płytkie wody na tarło zupełnie nie patrząc, że jest w tym miejscu ikra np okonia. Okoń czeka na tarło płoci, szczupak tak samo. 
    "Karp to ryba, i nikt jej  nie nauczy by nie wpływała w tarlisko i nie przeszkadzała innym w odbyciu tarła..."Przeszedłeś samego siebie tym zdaniem ;-)
    "Dlaczego wprowadza się limity na stosowanie zanęt?
    Bo jej nadmiar, powoduje zwiększenie bioaktywnych związków w wodzie. Co doprowadza do większego jej nawożenia i występowania zakwitów i rozwoju glonów.
    Dziwne rzeczy piszę?
    Tak samo ja kiedyś, myślałem. Jak prezes koła mi to mówił na temat zanęt. Byłem młody i nie kumałem dlaczego jedzenie "Zanęta" może szkodzić. Czytajcie skład zanęty, ile tam chemii "sztucznej chemii" którą nie jest trawiona, i się odkłada w organizmie żywym, jak i na dnie po wydaleniu..." A podaj jakiś przykład składu zanęty z tą chemią. Poza tym samo napisanie, że limit zanęty to kilo jest bzdurą bo ktoś przyniesie starego, spleśniałego chleba, klusek czy innych pierogów ( widziałem ja takie cuda ).
    "No i jest jeszcze jeden trik hodowców ryb. By sobie zapewnić późniejszy zbyt. Ale to inna bajka... O nim się dowiedziałem na targach ryb akwariowych..."
    Solą wodę  ?
    JK




  • Artur z Ketrzyna 2014-11-30 16:24:11

    Masz dylemat, bo opiera się na pracy różnych naukowców, jak i inne takie prace naukowe. Nawet Rydzyk (przeszczep zastawi czy serca), opierał się na pracach lekarzy z zagranicy...
    No i ich do prawdziwego PGRyb, gdzie hodują te karpie. tam też jak popracujesz, to zobaczysz co się dzieje z wodą nie tylko od nadmiaru ryb, ale i paszy... Jak miałem z nimi styczność i wiem.

    Janek z łowiłem nie jednego karpia, nawet nie nastawiając się na niego. Jeden z nich na patelni wylądował. I od tamtej pory już więcej nie wyląduje...

    Pamiętaj że natura tak ukształtowała faunę i florę że wszystko ma swoje miejsce. A człowiek to zakłóca ingerując.

    A podaj jakiś przykład składu zanęty z tą chemią.
    Ostatnio testowałem takie zanęty. Skład; sztuczne barwniki i inne dodatki. Najawniejszy napis brzmiał "Nie nadaje się do spożycia przez ludzi" A przecież tam były ziarna i okruchy pieczywa. To czemu to sie nie nadaje? W sklepie spożywczym kupujesz płatki owsiane, bułkę tartą i to jesz...

  • bluehornet 2014-11-30 17:11:24

    Masz dylemat, bo opiera się na pracy różnych naukowców, jak i inne takie prace naukowe. Nawet Rydzyk (przeszczep zastawi czy serca), opierał się na pracach lekarzy z zagranicy...


    Artek - jaki Rydzyk ?!

  • JKarp 2014-11-30 17:34:47

    No chyba o tego Rydzyka chodzi ;-)


    JK

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-30 18:05:22



    A podaj jakiś przykład składu zanęty z tą chemią.
    Ostatnio testowałem takie zanęty. Skład; sztuczne barwniki i inne dodatki. Najawniejszy napis brzmiał "Nie nadaje się do spożycia przez ludzi" A przecież tam były ziarna i okruchy pieczywa. To czemu to sie nie nadaje? W sklepie spożywczym kupujesz płatki owsiane, bułkę tartą i to jesz...




    Boże.....Tekst roku.


    Bo firmy wędkarskie nie mogą produkować artykułów spożywczych ...nawet dziecko to wie.

    Ps my ludzie jemy różne świństwa .np pasztet nie zawierający w składzie mięsa (ten dla kotów zawiera mięso) 

  • bluehornet 2014-11-30 18:12:36

    A ja głupi myślałem, że w Polsce pionierem w dziedzinie przeszczepów zastawek czy też serca był ŚP Prof. Religa ....

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-30 18:32:55

    A ja głupi myślałem, że w Polsce pionierem w dziedzinie przeszczepów zastawek czy też serca był ŚP Prof. Religa ....

    Przepraszam za pomyłkę.
    Taka pomyłka a nawet na filmie w kinie o nim byłem.
    Naszego profesorka też przepraszam.

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-30 18:38:49

    Artur potrafił już pomylić Rexa Hunta z Redem Hansem więc trzeba się spodziewać więcej takich kwiatków. Ale złoty śledź jest i tylko to się liczy.

  • Artur z Ketrzyna 2014-11-30 19:25:05

    Artur potrafił już pomylić Rexa Hunta z Redem Hansem więc trzeba się spodziewać więcej takich kwiatków. Ale złoty śledź jest i tylko to się liczy.
    Nie kumam, czy ty coś pijesz do mnie. Zazdrościć mi punktów?
    Jak się da mogę ci je dać...



Reklama
Reklama