Tak wszystko zależy jakie jest dno i co dorsz e jedzą. Jeżeli plują stynka to nakładam białe, jeżeli wszą morską to te najciemniejsze, a jak nie plują to czerwone nakładam tzw, nerwusy.
Słuchaj może dokładniej napiszę: żyłka główna + przywieszka ( na krętlik w gotowym zestawi ) + pilker ( na agrafkę z przywieszki ) Wszystko w linii prostej bez odejść. To prostsze niż zestaw gruntowy.
Sam rysunek ok tylko ze przywieszka ma wszędzie taką samą grubość żyłki i przypony nie są montowane na krętliki tylko na supły.Krętlik są tylko na początku na końcu przyweszki.
czyli jak dorsz uczepi sie przywieszki to urwie wszystko włacznie z pilkerem , co nie mialo by miejsca gdyby twister wisiał na przyponie troche cieńszym od tego na ktorym wisi pilker
Słuchaj złapałem mnóstwo dorszy i jeszcze więcej widziałem jak na około wyjmują i nie realna jest sytuacja o której piszesz. Po pierwsze dla tego ze żyłka na przywieszki często ma 0.45 albo więcej po drugie nawet Tobie nie uda się rozerwać tego węzła. Nie rozumiem czym se przejmujesz.Na 30 dorszy jeden się spina i to z winy siłowego holu , niestety inaczej się nie da.Jeden momenty w których tracisz zestaw to zaczepy z których nie ma sznas się wydostać.Masz zaczep od razu odcina się zestaw.
@Spines rozmawiał ze mną i powiedział że jego kumpel który częstym jest gościem na morzu używa tylko pilkiera i tylko i wyłącznie koloru srebrnego , żadnych przywieszek i nie będzie kłopotu z holowaniem ryby o ile ona będzie..........heheheh
Łukasz to nie była żadna aluzja , tylko akurat w tym czasie rozmawiałem telefonicznie z @Spinesem i od niego mam te wiadomości , ja sam nie biorę żadnej wędki jedynie kilka pilkierów srebrnych i co będzie to będzie jak nie złowie to w porcie kupię kilka dorszy i w domu będę urka..........hehe
Miru masz racje, są dwie metody łapania dorsza.z racji ze większość z was atakuje pierwszy raz podaję wam łatwiejszą metodą z przywieszkami bo z samym pilkerem niestety wymaga doświadczenia.
Miru mam jeszcze takie pytanko.Puściłem temat między znajomymi o tej łajbie i nikt nie zna kutra o nazwie IWAN.Druga sprawa że na stronce którą podałeś też nie pojawia się ta nazwa. Możesz powiedzieć gdzie tkwi tajemnica?
Miru mam jeszcze takie pytanko.Puściłem temat między znajomymi o tej łajbie i nikt nie zna kutra o nazwie IWAN.Druga sprawa że na stronce którą podałeś też nie pojawia się ta nazwa. Możesz powiedzieć gdzie tkwi tajemnica?
Gośc z którym rozmawiałem powiedział że mają dwie nowe jednostki a to jego nr. telefonu
603643651. Zadzwoń i daj znać co się dowiedziałeś............
Miru masz racje, są dwie metody łapania dorsza.z racji ze większość z was atakuje pierwszy raz podaję wam łatwiejszą metodą z przywieszkami bo z samym pilkerem niestety wymaga doświadczenia.
Miru mam jeszcze takie pytanko.Puściłem temat między znajomymi o tej łajbie i nikt nie zna kutra o nazwie IWAN.Druga sprawa że na stronce którą podałeś też nie pojawia się ta nazwa. Możesz powiedzieć gdzie tkwi tajemnica?
Gośc z którym rozmawiałem powiedział że mają dwie nowe jednostki a to jego nr. telefonu
603643651. Zadzwoń i daj znać co się dowiedziałeś............
W poniedziałek zadzwonię zapytać się jak rybka na zatoce i od razu wyczuję temat.W sobotę płynę na zatokę wiec trochę informacji nie zaszkodzi pobrać :))
no wiesz piter jak jusz tam dojadymy to gostek bydzie musioł jechać bo te dorsze som wyłowi ito w dodatku wpław niebydzie zmiłuj myśla że tak zle to niebydzie
przeczytałem troche o organizatorze , zdjęcia pooglądałem, opinie pozytywne(szyper płynie na dorsze a nie na wycieczke krajoznawczą:) dorszyki ładne no tylko nigdzie nie widziałem kutra o nazwie , którą podał Miru, jest Greta B, mati a tej naszej nie widzialem, zapewne jest tak jak miru napisał kilka postów wyżej.
Kapitan jednostki dziś lub jutro ma mi przesłać zdjęcia łajby, a nie ma ich na razie w swojej galeri gdyż są nowe i musiałby galerię zaktualizować .............
kolego jak sama nazwa mówi to są wraki czyli łodzie zatopione w przeszłośći, a wiadomo ze ryba wrecz uwielbia takie miejsca. Na zatoce czy gdzie indziej zaczepy czesto się nie zdarzają.
kolego jak sama nazwa mówi to są wraki czyli łodzie zatopione w przeszłośći, a wiadomo ze ryba wrecz uwielbia takie miejsca. Na zatoce czy gdzie indziej zaczepy czesto się nie zdarzają.
Heh na wrakach jest mnóstwo zaczepów.Nie jesteś świadomy ile sprzętu się traci.nie raz na radiu słychać ze ludzie zostawiaja po 400 zł w wodzie bo niestety chcesz duże dorsze to tracisz sporo sprzętu.
Ja ogólnie trzymam się z dala od wraków na zatoce poniewaz miałem mój debiut na wrakach i zostawiłem w wodzie 9 pilkerów wraz z zestawami , mnóstwo kasy poszło do wody.
kolego jak sama nazwa mówi to są wraki czyli łodzie zatopione w przeszłośći, a wiadomo ze ryba wrecz uwielbia takie miejsca. Na zatoce czy gdzie indziej zaczepy czesto się nie zdarzają.
dzieki za uświadomienie.Widze,że jesteś już w tym temacie omnibusem.Gratuluje.
Po prostu mieszkam przy samym porcie i często jestem na dorszu. Poczytaj mój blog wczoraj dodałem relacje z ostatnich trzech wypraw( trzy tygodnie , trzy wyprawy ) Następna wyprawa 12 grudnia z Łeby :))
Nie mam żadnych zniżek. Traktuję to jako wypad na ryby. W okresie zimowym zamiast siedzieć ma brzegu wolę siedzieć na kutrze. Uwierz mi ze jak zadebiutujesz na dorszu to tylko kolejny wypad będzie Tobie chodził po głowie. Po za tym przez cały rok sumiennie odkładam grosz do grosza bo wiem ze jak zima się zaczyna to atakuję kutry a każdy wypad to 100 zł minimum.kosztowne hobby :))
Miru i wiesz gdzie będzie pływał szyper ? Wraki? Pytam bo jeżeli wraki to trzeba się ofensywnej przygotować :))
Nie wiem ale mogę się dowiedzieć , a jeśli wraki to lepiej czy gorzej względem ryb , bo jeśli chodzi o pilkiery no to wiadomo...............zwiększone ryzyko :))
Jeżeli chodzi o ryby to bardzo prawdopodobne ze trafią się okazy, naprawdę duże dorsze.Ale jeżeli chodzi o sprzęt to trzeba zabrać ze sobą sporo złomu. Dziś rozmawiałem ze znajomym i sytuacja wygląda tak że na Zatoce jest bardzo , bardzo słabo jeżeli chodzi o dorsze.Wszystko co najlepsze na dzień dzisiejszy jest na otwartym morzu.No ale do stycznia jeszcze kawał drogi :)
I na takie zwykłe twisterki biorą dorsze ?
Tak wszystko zależy jakie jest dno i co dorsz e jedzą. Jeżeli plują stynka to nakładam białe, jeżeli wszą morską to te najciemniejsze, a jak nie plują to czerwone nakładam tzw, nerwusy.
narysuje Ci coś zobaczysz czy dobrze , chwila.
Słuchaj może dokładniej napiszę:
żyłka główna + przywieszka ( na krętlik w gotowym zestawi ) + pilker ( na agrafkę z przywieszki )
Wszystko w linii prostej bez odejść. To prostsze niż zestaw gruntowy.
Ok idę oglądać mecz.Wieczorem wejdą.
Do usłyszenia :))
tak ma to być? o ile cienszy przypon od zylki głownej?
Sam rysunek ok tylko ze przywieszka ma wszędzie taką samą grubość żyłki i przypony nie są montowane na krętliki tylko na supły.Krętlik są tylko na początku na końcu przyweszki.
czyli jak dorsz uczepi sie przywieszki to urwie wszystko włacznie z pilkerem , co nie mialo by miejsca gdyby twister wisiał na przyponie troche cieńszym od tego na ktorym wisi pilker
Słuchaj złapałem mnóstwo dorszy i jeszcze więcej widziałem jak na około wyjmują i nie realna jest sytuacja o której piszesz. Po pierwsze dla tego ze żyłka na przywieszki często ma 0.45 albo więcej po drugie nawet Tobie nie uda się rozerwać tego węzła.
Nie rozumiem czym se przejmujesz.Na 30 dorszy jeden się spina i to z winy siłowego holu , niestety inaczej się nie da.Jeden momenty w których tracisz zestaw to zaczepy z których nie ma sznas się wydostać.Masz zaczep od razu odcina się zestaw.
@Spines rozmawiał ze mną i powiedział że jego kumpel który częstym jest gościem na morzu używa tylko pilkiera i tylko i wyłącznie koloru srebrnego , żadnych przywieszek i nie będzie kłopotu z holowaniem ryby o ile ona będzie..........heheheh
Poprostu pytam , ciekawy jestem.
Poprostu pytam , ciekawy jestem.
Łukasz to nie była żadna aluzja , tylko akurat w tym czasie rozmawiałem telefonicznie z @Spinesem i od niego mam te wiadomości , ja sam nie biorę żadnej wędki jedynie kilka pilkierów srebrnych i co będzie to będzie jak nie złowie to w porcie kupię kilka dorszy i w domu będę urka..........hehe
Miru masz racje, są dwie metody łapania dorsza.z racji ze większość z was atakuje pierwszy raz podaję wam łatwiejszą metodą z przywieszkami bo z samym pilkerem niestety wymaga doświadczenia.
Miru mam jeszcze takie pytanko.Puściłem temat między znajomymi o tej łajbie i nikt nie zna kutra o nazwie IWAN.Druga sprawa że na stronce którą podałeś też nie pojawia się ta nazwa.
Możesz powiedzieć gdzie tkwi tajemnica?
Miru mam jeszcze takie pytanko.Puściłem temat między znajomymi o tej łajbie i nikt nie zna kutra o nazwie IWAN.Druga sprawa że na stronce którą podałeś też nie pojawia się ta nazwa.
Możesz powiedzieć gdzie tkwi tajemnica?
Gośc z którym rozmawiałem powiedział że mają dwie nowe jednostki a to jego nr. telefonu
603643651. Zadzwoń i daj znać co się dowiedziałeś............
Miru masz racje, są dwie metody łapania dorsza.z racji ze większość z was atakuje pierwszy raz podaję wam łatwiejszą metodą z przywieszkami bo z samym pilkerem niestety wymaga doświadczenia.
Rozumię ...............
Miru mam jeszcze takie pytanko.Puściłem temat między znajomymi o tej łajbie i nikt nie zna kutra o nazwie IWAN.Druga sprawa że na stronce którą podałeś też nie pojawia się ta nazwa.
Możesz powiedzieć gdzie tkwi tajemnica?
Gośc z którym rozmawiałem powiedział że mają dwie nowe jednostki a to jego nr. telefonu
603643651. Zadzwoń i daj znać co się dowiedziałeś............
W poniedziałek zadzwonię zapytać się jak rybka na zatoce i od razu wyczuję temat.W sobotę płynę na zatokę wiec trochę informacji nie zaszkodzi pobrać :))
ciekawy słowa znalazłem na stronie organizatora :
"zastrzegam możliwość odwołania rejsu w przypadku problemów z pogodą, problemów technicznych, braku pozwolenia na wypłynięcie od mojej żony"
No z żoną to dobry tekst :)
No z żoną to dobry tekst :)
No to dziwna żona - nie dała by mężowi zarobić na JEJ wydatki i świecidełka :-)
Witam Kolegów tak czytam o tym okręcie i zgłupiałem ,to jak to w końcu wygląda bo mnie k......a strzeli
jak by co to dejcie znać że jest jakoś zmiana
Cześć Artur ja bym nie chciał przejechać tyle kilosów żeby mi ktoś powiedział że mu się żonka zbulwersowała i on nas na dorszyki nie zawiezie
no wiesz piter jak jusz tam dojadymy to gostek bydzie musioł jechać bo te dorsze som wyłowi ito w dodatku wpław niebydzie zmiłuj myśla że tak zle to niebydzie
no ja Artur też myślę że bedzie dobrze
przeczytałem troche o organizatorze , zdjęcia pooglądałem, opinie pozytywne(szyper płynie na dorsze a nie na wycieczke krajoznawczą:) dorszyki ładne no tylko nigdzie nie widziałem kutra o nazwie , którą podał Miru, jest Greta B, mati a tej naszej nie widzialem, zapewne jest tak jak miru napisał kilka postów wyżej.
na pewno by sobie organizator nie robił jaj na całą polskę ,będzie dobrze
podajcie jakieś namiary albo link na tego organizatora dzięki
Kapitan jednostki dziś lub jutro ma mi przesłać zdjęcia łajby, a nie ma ich na razie w swojej galeri gdyż są nowe i musiałby galerię zaktualizować .............
Miru jutro zadzwonię i będzie ok.A zdjęcia na pewno się przydadzą , myślę z kumplem że podjadę do portu i zrobimy może sami kilka fotek.
http://pl.waggler.org/jednostki/Polska/Gdansk/59-Greta-B
Link pod ktorym znajdziecie krótki opis plus 70 fotek od 2008 do listopada 2010 roku
A ja wam powiem, ze przystosowanie łajby pod osoby nie pełnosprawne , w takim stopniu jak Paweł to dobry pomysł, koszty niewielkie a zyski dodatkowe.
Na pewno to kolejna opcja dla właściciela :))
Na Bałtyku sztorm? Nigdy nie widziałem na żywo porzadnego sztormu,moze kiedys sie wybiore.
Na dzień dzisiejszy do końca roku nie ma być sztormu :))
miru57 mam takie małe pytanko.... Mianowicie czy szyper pływa na wraki?
bo jeżeli tak to kupcie sobie z 8- 10 pilkerów:))
na wrakach więcej zaczepów?
kolego jak sama nazwa mówi to są wraki czyli łodzie zatopione w przeszłośći, a wiadomo ze ryba wrecz uwielbia takie miejsca. Na zatoce czy gdzie indziej zaczepy czesto się nie zdarzają.
kolego jak sama nazwa mówi to są wraki czyli łodzie zatopione w przeszłośći, a wiadomo ze ryba wrecz uwielbia takie miejsca. Na zatoce czy gdzie indziej zaczepy czesto się nie zdarzają.
Heh na wrakach jest mnóstwo zaczepów.Nie jesteś świadomy ile sprzętu się traci.nie raz na radiu słychać ze ludzie zostawiaja po 400 zł w wodzie bo niestety chcesz duże dorsze to tracisz sporo sprzętu.
Ja ogólnie trzymam się z dala od wraków na zatoce poniewaz miałem mój debiut na wrakach i zostawiłem w wodzie 9 pilkerów wraz z zestawami , mnóstwo kasy poszło do wody.
kolego jak sama nazwa mówi to są wraki czyli łodzie zatopione w przeszłośći, a wiadomo ze ryba wrecz uwielbia takie miejsca. Na zatoce czy gdzie indziej zaczepy czesto się nie zdarzają.
dzieki za uświadomienie.Widze,że jesteś już w tym temacie omnibusem.Gratuluje.
Po prostu mieszkam przy samym porcie i często jestem na dorszu.
Poczytaj mój blog wczoraj dodałem relacje z ostatnich trzech wypraw( trzy tygodnie , trzy wyprawy )
Następna wyprawa 12 grudnia z Łeby :))
dzieki za uświadomienie.Widze,że jesteś już w tym temacie omnibusem.Gratuluje.
Nie wiem czy dobrze odbieram, ale czy nie obyło by sie bez tego sarkazmu ?
balonik,ale to nie było do ciebie.Przytoczyłem cytat.Wiem,ze tam mieszkasz ,spoko.
baloon rownież nie chciał bym zadebiutowac na wrakach. Masz kolego jakieś zniżki na wyprawy ze tydzień w tydzien na morzu siedzisz ??? :)
Ok to ja nie złapałem :))
Nie mam żadnych zniżek.
Traktuję to jako wypad na ryby. W okresie zimowym zamiast siedzieć ma brzegu wolę siedzieć na kutrze.
Uwierz mi ze jak zadebiutujesz na dorszu to tylko kolejny wypad będzie Tobie chodził po głowie.
Po za tym przez cały rok sumiennie odkładam grosz do grosza bo wiem ze jak zima się zaczyna to atakuję kutry a każdy wypad to 100 zł minimum.kosztowne hobby :))
Miru i wiesz gdzie będzie pływał szyper ? Wraki?
Pytam bo jeżeli wraki to trzeba się ofensywnej przygotować :))
Miru i wiesz gdzie będzie pływał szyper ? Wraki?
Pytam bo jeżeli wraki to trzeba się ofensywnej przygotować :))
Nie wiem ale mogę się dowiedzieć , a jeśli wraki to lepiej czy gorzej względem ryb , bo jeśli chodzi o pilkiery no to wiadomo...............zwiększone ryzyko :))
Jeżeli chodzi o ryby to bardzo prawdopodobne ze trafią się okazy, naprawdę duże dorsze.Ale jeżeli chodzi o sprzęt to trzeba zabrać ze sobą sporo złomu.
Dziś rozmawiałem ze znajomym i sytuacja wygląda tak że na Zatoce jest bardzo , bardzo słabo jeżeli chodzi o dorsze.Wszystko co najlepsze na dzień dzisiejszy jest na otwartym morzu.No ale do stycznia jeszcze kawał drogi :)
jezeli chcecie płynąć na wraki to ja ide po rurki miedziane i będe robił pilkery, bo szkoda stówki we wodzie zostawiać hehhe
hehe dobre :D