Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-05-15 19:34:10

    Kolego zrakdęw. Ja osobiście nie mam do Ciebie żadnych pretensji i przyjąłem jak wiesz Twoje zaproszenie do listy znajomych. Jednak Twoja wypowiedź w skrócie brzmiała tak : (moje tłumaczenie) że płaczemy, że wzdręgi jest za dużo, a płoci za mało, bo nie mamy zielonego pojęcia że łapiemy płocie, a myslimy ze to wzdręgi. A pomyślałem tak dlatego, że to ja napisałem, że na 100 wzdręg, łowi się u mnie 5 płotek. Następnie Ty zrobiłeś wykład o pomyłkach, czyli zasugerowałeś delikatnie, że nie potrafię rozróżnić konia od krowy (bo ja to w ten sposób widzę) . Tych ryb sie pomylic nie da. Poza tym zwracaliśmy Ci juz nieraz uwagę na fakt, że wklejasz kopie własnych wypowiedzi w jednym wątku nawet kilkakrotnie i wybacz, ale to naprawdę drażni. Reszta Twoich pretensji jest bezpodstawna, ponieważ (tu mi kilku ludzi przyzna rację) że jako jeden z niewielu broniłem Ciebie zarówno na forum jak i prywatnie kiedy miałeś tutaj jazdę. I jeżeli nie pamiętasz, że rozmawialiśmy merytorycznie i kulturalnie, to ja Ci sie bardzo dziwię, bo ja pamiętam. Popsztykać się można zawsze.
    Podsumowując - jest na Śląsku za duzo wzdręgi, za mało płoci. Żadna gadka tego nie zmieni. Nadal uważam ze powinno się w kołach decydować o wymiarach ryb. Wtedy mozna by było na takim zbiorniku odwrócić role i zamienić miejscami wzdręgę i płotkę. Na tym zakończę Kolego zrakdręw i życzę połamania kija. PDK.

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-15 22:24:42

    Pozdrawiam wszystkich wędkarzy z tego forum i życzę połamania kija .

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-16 12:56:19

    Witam was serdeczni Towarzysze narodowej niedoli . Jako że zostałem przez Was uhonorowany i obwołany szlachetnym mianem działającego w imię myśli komunistycznej i następcę Janka Krasickiego krzyczą na mnie - chciałbym was szczerze pozdrowić w imieniu swoim , aparatu władzy i całego kolektywu .Pozdrawiam Was Towarzysze , będzie lepiej .

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-05-16 13:06:06

    Niezmiernie rozbawiło mnie porównanie do Janka Krasickiego z Komsomołu .Jestem ogromnie ciekaw na kogo teraz zostanę przemianowany ? Być może z komunistycznego inteligenta - przemalujecie mnie na radzieckiego żołnierza z Armii Czerwonej bądź kanoniera z tysiąca baterii ? Już moje serce rwie się do stepów zaporoża i nadwołżańskich kniei . Ach chciałoby się zapłakać i dumkę zapiewat ...

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-16 15:38:16

    To oczywiście tylko żarty he he .

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-16 15:47:42

    Ghostmir , przecież ja nie czyniłem żadnych aluzji do twojej wypowiedzi . Do głowy by mi nie przyszło oskarżanie Ciebie o nieumiejętność odróżniania ryb i pomyłek tego rodzaju . Wspomniałem o pomyłkach płoci z wzdręgą gdyż już wcześnie w tym wątku kilku kol. zwróciło uwagę na tego typu wędkarskie pomyłki .Jestem pewien ze doskonale odróżniasz wzdręgę od płoci i nie masz żadnych problemów ze znajomością krajowych gatunków , jednakże są w Polsce wędkarze , nie odróżniający wzdręgi od płoci i nie znający gatunków objętych ochroną - co negatywnie wpływa na rozwój polskiego wędkarstwa .Reasumując w swojej wypowiedzi nawiązałem tylko do problemu wędkarskiego niedouczenia . Mam nadzieję że wszystkie niedomówienia i zawiłości już sobie wyjaśniliśmy .Dzięki .

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 11:00:51

    Wczoraj popełniłem doświadczenie badawcze na kolejnym zbiorniku wodnym w moim rejonie. Tak więc z rejestru połowów przytoczę kilka zestawień. I tak :

    Łowisko PZW nr 007 - złowionych 80 szt, w tym 79 wzdręga, 2 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 008 - złowionych 64 szt, w tym 60 wzdręga, 4 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 618 - złowionych 35 szt, w tym 35 wzdręga, 0 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 627 - złowionych 100 szt, w tym 94 wzdręga, 6 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 655 - złowionych 78 szt, w tym 75 szt wzdręga, 3 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 642 - złowionych 52 szt, w tym 48 szt wzdręga, 4 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 623 - złowionych 39 szt, w tym 38 szt wzdręga, 1 szt płoć.
    Łowisko PZW nr 622 - złowionych 46 szt, w tym 43 szt wzdręga, 3 szt płoć.

    Wsztstkie wyliczone wzdręgi nie przekraczały 17 cm, a wszystkie płotki były powiedzmy w przedziale 10 - 16 cm.

    Wszystkie dane jakie przytoczyłem, sa wynikiem moich badań rybostanu, za pomocą organo i zmysłoleptycznych metod oraz są potwierdzone przez moje słowo honoru. Dodam tylko, ze potrafie rozróżniać gatunki ryb. Jeśli miał bym kiedys wątpliwości co do złapanej ryby, wtedy wraca ona do wody od razu.

    Tak więc nakreśliłem obraz kilku zbiorników pod względem stanu liczebnego wzdręgi i płoci. Myślę, że wielu naszych wędkarzy ma podobne wpisy w rejestrach. Ja te wpisy czynie dla własnej informacji, dlatego wpisuję w nie ryby wszystkie które złowię, oprócz tych których nie wolno wpisać. Wtedy je notuje we własnym notesie. Ciekaw jestem, kto w PZW zajmuje się kontrolą tych rejestrów, bo gdyby ktoś wyciągał wniooki z tych naszych bazgrołów, to juz dawno by zniesiono wymiar na krasnopiórę, a zaczęto by chronić płoć. PDK.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 11:03:42

    Uprzedzę komentarze niektórych osób i dodam, że sprawy zanętowe , przynętowe - metodologiczne, nie mają tu żadnego znaczenia, bo juz sie pewnie kilku znajdzie, co mi powiedzą, że źle cos robię i dlatego wzdręgi łapię.

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 11:40:09

    No i co nie głupi przepis o wymiarze ochronnym wzdręgi. Ludzie pojedli by kotletów a tak co? Wróciły do wody. Naliczyłem 472 sztuki tego gatunku w tekście Ghostmira. Wiecie ile to kotletów? O rany Zimbabwe można by na nogi postawić.

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 11:57:01

    Kotletów nie liczyłem, ale można obliczyc średnią, ile będzie narybku jak sie one wytrą. Juz niedługo bedzie tak, że jak nad te zbiorniki przyjedziesz, t wzdręgi będziesz łowił na samą żyłkę bez haczyka. To bierze na wszystko.

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 12:05:58

    Myślę że nikt nie będzie podejrzewał Cię o błędy i złą metodę połowu mającą być jakoby bezpośrednią przyczyną masowego łowienia przez Ciebie wzdręg . Krasnopióra jest bowiem rybą wielce namolną i biorącą często na zestawy i przynęty przeznaczone dla znacznie większych ryb .

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 12:16:25

    Czasami również odnoszę wrażenie że rejestry połowów nie są w żaden sposób sprawdzane przez zarząd PZW. Powiedzcie kto z szanownego zarządu chciałby zajmować się rejestrami połowów gorliwie wypełnianymi przez wędkarzy . Może grono brzuchatych delegatów , tworzących coraz to nowe przepisy , których jednak nie przestrzega żaden z nich ?

  • Forum wedkuje.pl 2009-05-17 12:36:00

    Faktem jest, że się to wymyka spod kontroli.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-16 15:57:53

    Ja nie wieże żeby ktoś pomylił wzdręge z brzaną :P przecież to ryby zupełnie nie podobne do siebie :) u mnie też dużo wędkarzy nie odróżnia płoci od wzdręgi (nawet ci doświadczeni) ale u mnie jest prawie tyle samo obydwu gatunków rybek :)

  • pisaq 2010-01-16 22:41:32

    "Przeleszczenie" Panowie.
    Nie dotyczy się tylko leszcza, ale - w przypadku śląskich łowisk - także wzdręgi.
    Jest jej od groma, rzadko przekracza barierę 15cm czyli wymiar.
    Jak dla mnie powinno się znieść wymiar wzdręgi i przywrócić wymiar płoci.

    Zarówno wzdręga jak i płoć przy słusznych rozmiarach może dać wiele radości wędkarskiej oraz kulinarnej. W dzisiejszych czasach oba gatunki łowi się "szybkościowo", na zawodach.
    Kiedy ktoś mówi płoć lub wzdręga od razu przychodzi na myśl "drobnica", a nie zawsze tak było.
    Wolę łowić ryby na jakość, nie na ilość. Nie odczuwam żadnej przyjemności z "holu" 15cm płotki/wzdręgi. Wolałbym złowić jedną czy dwie ale konkretne, a nie takie mikruski.

    Niestety, polskie wędkarstwo idzie w drugą stronę.
    Zamiast szukać większych ryb (zarybienia, ochrona), które mogłyby wygiąć kij,  to wprowadza się na rynek delikatniejsze zestawy, aby drobnica mogła wygiąć kij...
    Bo "hol" takiej płotki na odległościówce to nic, dosłownie nic. Natomiast "hol" takiego maleństwa na baciku z żyłeczką 0,10 jest już odczuwalny.
    Nie tędy droga - moim zdaniem.

    Wracając do tematu. W śląskich wodach wzdręgi jest od groma! Ale jej rozmiary - jak już wspomniałem - są śmieszne. Delikatny spławiczek czy kula wodna, niewielki haczyk i możemy wyciągać sztukę za sztuką, bez zanęcania, na dowolną przynętę.

    Tak więc:
    - zostawić "przedłużony" okres ochronny szczupaka (razem z sandaczem do końca maja)
    - znieść wymiar ochronny wzdręgi
    - ustalić wymiar ochronny dla płoci
    - dać szansę okoniowi

    Tak też myślałem, że można by wprowadzić górny wymiar ochronny, ale bez minimalnego wymiaru. Tzn że można by zabierać wzdręgę i okonia pod warunkiem, że nie są większe niż (i tutaj jakaś sensowna wartość).


  • Forum wedkuje.pl 2010-01-16 22:59:10

    Trochę przyszalałeś z tymi przepisami:). Trzeba by dla każdego łowiska oddzielny regulamin pisać. Bo przykładowo w moich okolicach płoci jest dużo więcej niż wzdręgi. A jedno i drugie rzadko kiedy przekracza długość 20 cm. Nadmiar płoci, leszczyków czy wzdręg można szybko wyleczyć szczupakiem bez udziwniania przepisów. Powiedzcie mi jak to jest że te akweny gdzie człowiek łap nie wpycha nie cierpią na przeleszczenie ani na inne dziwne sytuacje? Kilka lat nikt nie ingerował w starorzecze koło którego mieszkam i wszelkie problemy odeszły. Nie ma nadmiaru karłowatego japońca, szczupaki z karaskami i linami żyją w równowadze liczebnej i rosną do naprawdę imponujących rozmiarów. Może to sterowanie i gospodarka zarybieniowa nie funkcjonuje zbyt dobrze? Raczej na pewno.

  • Reklama
  • pisaq 2010-01-16 23:38:26

    Uważam, że każde łowisko powinno mieć swoje obostrzenia regulaminu.
    Kto wie więcej o problemach i rybostanie danego łowiska niż miejscowi?

    Właśnie tak się zastanawiam - jak te biedne ryby żyły, gdy nie było Naszego Kochanego Związku :)
    Nie było ośrodków zarybieniowych, ichtiologów, odłowów kontrolnych (nie mylić z kontrolowanymi), a wędkarze, rybacy i kłusownicy byli zawsze.
    Dziwna sprawa :)
    Chyba, że pierwsza polska ryba została "zwodowana" przez Nasz Kochany Związek :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-16 23:46:23

    Na prywatnych wodach sobie można obostrzenia robić ale na wodach PZW to już gorzej bo ktoś musi ruszyć zad i sprawdzić co w wodzie żyje. A tak to raz na rok się wpuści karpia żeby zamknąć gęby takim marudom jak my i regulamin pozostawić bez zmian. To znaczy powiem szczerze że mi regulamin jakoś specjalnie nie wadzi. Przyjąłem zaakceptowałem i nie potrzebuję zmieniać. Ale podejście ludzi do Szeroko pojmowanego wędkarstwa już bym zmienił. Więcej serca w to co się robi i już by było lepiej. A praca nad zasobami naszych wód wygląda jak praca niektórych pań w ZUS. Przymus, kara i niezadowolenie z wykonywanych obowiązków.

  • pisaq 2010-01-17 06:54:51

    Po mojemu to nikt nie musiałby się ruszać. Od tego są rejestry połowów. Poza tym, wędkarze sami wiedzą co w wodzie pływa. Według mnie regulamin nie jest życiowy, jaki jest sens wprowadzania jednego regulaminu dla tylu różnych wód? Limity dobowe to jakieś jajca, za dużo tego. Sporo ryb nie jest chronionych a powinny być, no i na odwrót.
    Ktoś powie, że chronione są ryby, które powinny być chronione, gdyż przeprowadzono badania.
    Nie wierzę w te badania, za komuny też były głosowania i co?

    Sami niszczymy nasze wody...
    Zamiast przeciwdziałać karłowaceniu gatunków to dostosowujemy sprzęt.
    Zamiast chronić rzadkie gatunki wpuszczamy karpia "spożywczaka".

    I to podejście, tak jak powiedziałeś - wszystko za karę, z przymusu.... żal.pl

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-17 11:04:56

    Już dawno to powiedziałem, ale powtórzę.

    A KTO NAJLEPIEJ ZNA SWOJE WODY? Kto zatem powinien ustalać na nich limity i wymiary ochronne? Centrala, czy Koło?

    A co to za czary mary? Jakiś problem by na wjeździe stała tablica z wewnętrznymi przepisami?

  • pisaq 2010-01-17 11:24:27

    No to kurde napisałem, że koło powinno ogarniać takie sprawy :)
    Członkowie koła wędkują na tej wodzie od wielu lat i wiedzą co w niej jest a czego nie ma.
    Przyszedłby jakiś "mądrok" ichtiolog, powiedział "Panie, tu lina, leszcza i szczupaka!".
    Wędkarze to najlepszy aparat kontroli :p

    Co do tablic - sam Kolega wie najlepiej, że PZW jeszcze sobie z nimi nie radzi :D

    Kurde, jak oglądałem filmy o wędkowaniu w Anglii i gadałem z ludźmi to tam właśnie tak jest.
    Tablica informacyjna, regulamin łowiska, jakieś dodatkowe zasady, numery telefonów itp
    W przypadku większych zbiorników czy rzek można ustawić tablice co 100, 200 albo i 500m bo wiadomo, że wędkarz nie będzie latał dookoła zbiornika jak głupi w poszukiwaniu jednej tablicy.

    Jest też minus takiego rozwiązania. Mianowicie strażnicy musieliby znać obostrzenia dotyczące każdego łowiska na które zaglądają z kontrolą. Wiadomo - kontrole są tak częste, że w sumie nie musieliby się tego uczyć, wystarczyłoby aby zapisali to sobie na karteczkach i koniec :p
    Ale na upartego ktoś się doczepi :)

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-17 11:51:17

    Bo też w większości te tablice są postrzegane przez koła na zasadzie kartki z zeszytu z odręcznie nabazgranym czymś tam, często w niezrozumiałym języku, przypiętym pinezką do jakiegoś Bogu ducha winnego drzewa. Wiadomo.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-17 14:13:08

    W moich okolicach z tymi wewnętrznymi regulaminami ogłaszanymi na tablicach by była lipa. Po pierwsze jest sporo niewielkich akwenów na odludziu do których dostęp jest z każdej strony świata. Wówczas takie ogłoszenie musiałoby wisieć w koło zbiornika. Po drugie (gorsze) takie ogłoszenia banda dzieciaków kłusoli i innych byłyby nagminnie zrywane. Panowie U Was na zachodzie może już cywilizacja dotarła ale tu na Wschodzie jest dzicz. To jest zupełnie inny świat.

  • Reklama
  • Waldi Fish 2010-01-21 20:11:32

    Faktycznie spory lapsus pomylić wzdręgę z brzaną. Wzdręga zwana popularnie krasnopiórą z racji czerwonego "upierzenia" niewiele z brzaną ma wspólnego poza tym, że jedna i druga pływa w wodzie. Co do liczebności płoci i wzdręgi to w naszych wodach relacje liczebności obu populacji są odwrotne niż na Śląsku. U nas płoć jest znacznie częściej łowiona niż wzdręga, chociaż ta druga znacznie bardziej cieszy moje oko ze względów kolorystycznych.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-22 10:53:47

    dokładnie tak Waldi. Płoci w moim rejonie jest zatrzęsienie a krasnopiórek o wiele mniej. Nawet jak ktoś już ją złowi to często myśli, że to po prostu płoć. Nazwa "krasnopiórka" jest w u Nas znana i używana. Natomiast o "wzdrędze" mało kto słyszał.

  • Forum wedkuje.pl 2010-01-22 12:31:02

    Pisałem o tej pomyłce już ponad 8 miesięcy temu a nadal nikt się nie pofatygował aby to poprawić. Chyba galopuje.pl jest teraz na topie.



Reklama
Reklama