Reklama
  • kedzio 2017-08-24 16:46:18

    Kurde! Jak to robią w tych wspomnianych , mądrych krajach?! Czy jest tam gdzieś całkowity zakaz zabierania ryb?! Ja wiem, że w większości tych mądrych krajów można ryby zabierać. Ba! Nawet są takie przypadki, że wszystko trza zabrać co się złowi. Jak więc to jest, że ryby w wodach mają?!
    Ano sterują tym lokalnie, a nie centralnie, a oprócz tego państwo dokłada swój udział. Prowadzi się badania okresowe takich zbiorników i wspomaga sie je dostosowując lokalne przepisy, oraz dorybia się odpowiednimi gatunkami. W ten sposób mają niezłe wyniki. 
    Ale mi sie tego nie chce nikomu tłumaczyc głębiej, bo wy już wymysliliście metodę ratowania naszych wód - zmusić wszystkich wędkujących do ortodoksyjnego niekilania.



    Wąziutkie te wasze horyzonty, oj... wąziutkie!
     

  • pstrag222 2017-08-24 17:08:44

    Masz racje Jędrula , wody NK dla ludzi lubiących wędkować i wanny z karpiem dla reszty towarzystwa, ale czy kiedyś tak będzie. Chodzą słuchy , że w przyszłym roku coś ma się zmienić zobaczymy.
    Przecież to czysta oszczędnosć .
    Jednak puki wędkarze będo tolerowac na swoich wodach mięsiarzy to nic się nie zmieni.

  • Jędrula 2017-08-24 18:49:19

    Kurde! Jak to robią w tych wspomnianych , mądrych krajach?! Czy jest tam gdzieś całkowity zakaz zabierania ryb?! Ja wiem, że w większości tych mądrych krajów można ryby zabierać. Ba! Nawet są takie przypadki, że wszystko trza zabrać co się złowi. Jak więc to jest, że ryby w wodach mają?!
    Ano sterują tym lokalnie, a nie centralnie, a oprócz tego państwo dokłada swój udział. Prowadzi się badania okresowe takich zbiorników i wspomaga sie je dostosowując lokalne przepisy, oraz dorybia się odpowiednimi gatunkami. W ten sposób mają niezłe wyniki. 
    Ale mi sie tego nie chce nikomu tłumaczyc głębiej, bo wy już wymysliliście metodę ratowania naszych wód - zmusić wszystkich wędkujących do ortodoksyjnego niekilania.



    Wąziutkie te wasze horyzonty, oj... wąziutkie!
     
      Też jest w tym sporo racji, jest dużo dobrych pomysłów w necie, ale mamy związane łapy. Jestem pewien, że killowcy i NK spokojnie mogliby sobie ręce podać i zasiąść przy jednym stole aby uradzić nowy system. Jednak Panowie, dopóki za sznurki ciągną cwaniaki z IRŚ, rybacy i ZGPZW, to ryb w tym kraju nie będzie.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2017-08-24 21:31:47

    kedzio piszesz że są kraje gdzIe trzeba brać ryby, ale czy większość bierze? Przykład ebro. Sum i karp inwazyjny niedobry i wgl. a i tak wraca do wody. Ludzie zdają sobie sprawę ze i tak sie go nie wytępi i je akceptują dając im żyć. I mimo ze są te inwazyjne gatunki mogą sie pochwalić np.pięknymi sandaczami i okoniami.

  • pawelz 2017-08-25 08:14:52

    Kedzio. Piszesz ze w niektorych krajach jest nakaz zabierania ryb. W ktorych ?. I podaj mi zrodla skad czerpiesz ta wiedze. Bo nawet w tych mitycznych Niemczech tak nie jest. Owszem, sa pojedyncze lowiska gdzie jest nakaz, ale na 100% nie obowiazuje on w calym kraju.
    Druga sprawa, ze inni maja ryby mimo braku NK a my nie.
    Owszem, ale porownaj areal wod w tych krajach (np. Skandynawia) w stosunku do Polski i wedkarzy w nich lowiacych. No i druga sprawa, mimo ze tam wolno zabierac ryby, nikt nie babrze sie z ich braniem, a juz na pewno nie z przyzadzaniem na 100 sposobow kleni, krapi czy innego badziewia. W takiej Anglii mimo ze ryby mozna zabierqac (oczywiscie najlepsze lowiska lososiowatych sa jednak NK i za ogromne oplaty) to poza obcokrajowcami (patrz Polacy czy Rosjanie) nikt ich nie bierze.
    Podaj mi przyklad kraju, gdzie mozna zabierac ryby i sa one tak palowane jak u nas. I nie chodzi mi o klusownictwo ale zwykla pazerna polskiego wedkarza, ktory dzien w dzien jest na rybach i co w siacie to na patelni.
    Mamy malo wod godnych do lowienia, milion chetnych i co najmniej polowe z nich walacych wiekszosc ryb.
    I tym rozni sie kilowanie w Polsce od kilowania gdzie indziej.

  • luxxxis 2017-08-25 10:58:53

    Kedzio. Piszesz ze w niektorych krajach jest nakaz zabierania ryb. W ktorych ?. I podaj mi zrodla skad czerpiesz ta wiedze. Bo nawet w tych mitycznych Niemczech tak nie jest.
    Błąd. Wg niemieckiego prawa jeżeli złowisz rybę to MUSISZ ją utłuc bo inaczej jesteś sadystą czerpiącym radochę z jej męczenia.
    Łowisz tylko w celu spożycia i basta,chyba że trafisz niemiara to masz prawo go wypuścić.
    W praktyce jednak wygląda to w ten sposób że wszystkie ryby są "albo" niewymiarowe albo właśnie ci się "wyśliznęła" z rąk-nawet na oczach rozbawionych strażników.
    U nich to martwy przepis,ryby są ubijane przez przyjezdnych-polaków,rosjan etc...-przeciętny szkop z rzadka wali w kask bo poprostu nie chce mu się z tym babrać.
    Woli w Aldiku kupić gotowca .Mogą acz nie chcą bo ich mentalność jest inna,zarobki zresztą też.
    Gdyby przeciętna polska pensja wzrosła czterokrotnie przy ok dwudziestoprocentowej obniżce cen żywności w sklepach to gwarantuję że kłusownictwo i wekowanie "na zaś" umarłoby w ciągu miesiąca.
    Gdy zarobisz 10 tysięcy przy minimalnym nakładzie sił i stresu,gdy masz pełną ochronę państwa,gdy masz pewność że pracy nie stracisz a jeśli nawet to i tak ci lodówa nie opustoszeje to inaczej patrzysz na pewne zagadnienia.
     

  • JOPEK1971 2017-08-25 11:42:08

    Znam ludzi którzy zarabiają więcej niż przeciętny szkop a mimo tego walą w łeb wszystko jak leci,nawet niewymiarowe sandacze.Kumpel kiedyś pływał na Zegrzu z nadzianym moczokijem i przy uwalnianiu czterdziestka padł koment ze strony tegoż "biedaka"..."Co,nie bierzemy? Przecież to sandacz."Sumy łowione trollingiem z wypasionych łodzi też dostają w łeb.Czy te wypasione łodzie urzywają biedaki co żyją z pomocy społecznej?

  • Reklama
  • pawelz 2017-08-25 12:28:53

    Czytalem o towarzystwach wedkarskich (wcale ich niemalo w Niemczech), gdzie dzierzawia rzeki i inne zbiorniki w ktorych nawet promuja wypuszczanie ryb.
    Cytat z Jerkbaita (mam nadzieje za autor nie bedzie mial pretensji):
    "To prawda, że taki obowiązuje na terenie całych Niemiec, ale przez samych wędkarzy jest niezwykle rzadko respektowany a są takie towarzystwa wędkarskie będące właścicielami odcinków rzek, że wręcz osoba która nam będzie sprzedawać będzie licencje dzienną czy inną powie: my w naszej wodzie wszystkie ryby wypuszczamy....ale zgodnie z limitem może Pan ...."

  • JOPEK1971 2017-08-25 17:04:16

    Niedowiarkom proponuję obejrzeć kilka filmików na YouTube które wstawił Grzesiek am Main,rzeka płynie opodal Frankfurtu nad Menem :)

  • luxxxis 2017-08-25 19:47:49

    Pawelz-zgadza się że tak jest,jednak prawo prawem i praworządny szkop musi "kilać" albo go rozstrzelają. Tak jak wspomniałem wyżej-to martwy przepis ale przepis,można się na niego powołać na wodzie jakiegoś towarzystwa i nic nikomu nie zrobią gdy ubije się rybę ,jednak gdy minie okres czasowego zezwolenia to delikwent następnego nie dostanie.
    Jopek-łowiłem często na Mein,znam go dobrze,tam wszyscy walą wszystko w łeb jak leci.
    Woda zgwałcona przez Gebelsa,wyprostowana,autostrada wodna dla barek,uciąg taki że z woblerów lakier ściąga,wszystko sztuczne,brrrrrrrrrrrrrr...
    A rybostan? cienki jak diabli.
    Sam napaliłem się jak szczerbaty na suchary -podjarany jutubami-kartę zrobiłem,sprzętu nakupiłem i hejaaaa.
    Po 20 wypadach,i 10 nockach poddałem się.
    Zero suma,sandacza,bolenia,szczupaka-same węgorze na samołówki,brzegi obsiane stanowiskami,sto badyli na sztorc na plażach i ani jednego holu normalnej ryby.
    Mein takiej Wiśle czy Odrze to skoczyć może,tam zeżarte wszystko,spasione echo pokazywało tylko wodę.

  • JOPEK1971 2017-08-25 20:20:40

    Luxxxis,cztery lata tam mieszkałem i nie do końca tak jest jak piszesz,ryby tam są i to nawet niezłe tylko trzeba wiedzieć gdzie w danej porze roku się znajdują.To prawda że rybostan jest nagminnie walony po łbie bo tak nakazuje państwo a Men to tzw.Bundeswasser,w Niddzie która wpływa do Menu obowiązują inne prawa i o niebo lepszy rybostan co widać na filmikach tego chłopaka.

  • Reklama
  • luxxxis 2017-08-25 21:04:46

    Tak,odcinkowo napewno ryby są,muszą być,to logiczne przeca,jednak eldoradem toto nie jest...
    "Ten chłopak"  -nie jest wymiernikiem zasobności tych wód na boga,widzisz 20 holi z 40 wypraw w ciągu 10 minut.
    Ja opieprzyłem odcinek od Frankfurtu do Manhaim-wzdłuż wszeż i w poprzek,za dnia i w nocy,to co pokazywało echo za parę tysi eurasów to śmiech na sali.Może ryby wyemigrowały przez wzgląd na te cholerne barki? tego nie wiem,znam się jednak dobrze na szukaniu ryb i ich tam nie znalazłem.
    Ten odc to kamieniste badziewie,bez iłów,drobnicy powierzchniowej,potworny uciąg ,wachania stanu o 1 m co 20 minut,zero roślinności,sam żwir i sztuczne główki-co ma tam ryby trzymać?
    Wyżej czy niżej może być zgoła inaczej ,nie mówię że nie.
    Obiegowa fama jednak głosi że u szkopów gdzie byś nie cisnął gumy to siądzie ryba-a tak nie jest.

  • JOPEK1971 2017-08-25 21:57:29

    Luxxxxis,Men w porównaniu z Niddą to pustynia,a youtuber wymieniony przeze mnie łowi głównie w Niddzie,dopływie Menu,byłem i osobiście widziałem jak i co się tam łowi.te 20 czy 30 rybek w kilku filmikach nie pokazuje całego obrazu jak może wyglądač rybostan,złowienie kilku grubych kleni,brzan,czy innej fajnej rybki nie jest problemem,tylko że są te ryby tam bo jeszcze ich nie zjedzono.

  • Sith 2017-08-26 10:13:06

    Cytat: "Witam!
    Chciałbym napisać 'parę' słów o zasadach łowieniach w UK, czyli w Zjednocznonym Królestwie.
    Czytając niektóre posty włosy mi się troche jeżą na głowie... Proszę Was szanowni Forumowicze abyście przeczytali to jeśli chcecie łowić na Wyspach!
    A więc przede wszystkim aby łowić tutaj należy wykupić tutejsza kartę wędkarską. Można zapłacić za rok (27 funtów za wody śródlądowe, 72 za wszystkie), za 8 dni (tu płacimy odpowiednio 10 i 23 funty) i za jeden dzień (3,75 i 8 funtów). Można zapłacić bez problemu przez internet (pomarzyć można o czymś takim w Polsce!) lub na poczcie. Kartę wydaje Enviroment Agency (Agencja Środowiska) i tylko jej agenci mogą sprawdzać karty nad wodą. Ostatnio zaczęli pojawiać się coraz częściej...
    To, że posiadamy rod licence (czyli kartę wędkarską) nie znaczy, że możemy wszędzie wędkować. Praktycznie każda woda śródlądowa posiada swojego gospodarza - koło wędkarskie lub stowarzyszenie kół wędkarskich i musimy uzyskać od nich pozwolenie na łowienie. Jest to trochę dziwne - ale musimy sami sie zorientować kto gospodaruje danym łowiskiem, tablice wcale nie są częstym zjawiskiem! Niekiedy można kupić jednodniowe pozwolenie od osoby pobierajacej opłaty i kontrolującej łowisko (jest to tzw. bailiff). Jeżeli się nie pojawi to nie płacimy. W innym wypadku płacimy przez internet albo u osoby do której podany jest kontakt. W Anglii tylko kilka łowisk nie ma gospodarza i można łapać tam tylko z kartą wędkarską - ten wykaz można znależć na stronie EA (kilka odcinków Tamizy na przykład).
    Należę do kilku kół i w jednym z nich opłata jednoniowa to 3 funty, a roczna 23 zaledwie! Mogę dzięki temu łowić na całej długości kanału Basingstoke. W innym kole opłata roczna to 100 funtów za rok (8 łowisk - dwa odcinki rzeki, kilka jezior i stawów). Jeżeli przyjmiemy, że 80 funtów to średnia dniówka w UK, to te opłaty sa niewielkie. Zwłaszcza, że tutejsze łowiska są pełne ryb i ręka może zaboleć!
    Teraz kilka słów o zasadach. Pierwsza i podstawowa - NIE WOLNO ZABIERAĆ RYB! Czytam wiele informacji zamieszczanych przez Polaków na strronach WWW, że można zabierać do 2 ryb dziennie. Bzdura! Na wodach śródlądowych (kanały, rzeki, stawy, jeziora) nie wolno tego robić, dodatkowo każde koło ma swój regulamin i tam jest to wyraźnie powiedziane. Każdy wędkarz powinien mieć (jest to obowiązek!) podbierak i matę do odhaczania ryb. Zazwyczaj niedopuszczalne jest trzymanie ryb w siatkach (tylko na zawodach lub np. gdy złapiemy karpia w nocy- możemy poczekać do rana aby cyknąć mu fotkę i fru do wody). Siatka ma mieć profil (przekrój) prostokatny i długość minimum 2,4 metra. W większości kół wymaga się stosowania haków bezzadziorowych (gorąco polecam).
    Na morzach jest trochę inaczej i tutaj prawdopodobie wolno zabrać do dwóch ryb. Nie łowię w ten sposób (morski) i nie jestem pewien.
    Teraz mój apel... Proszę uszanujcie tutejsze prawa! Angielscy wędkarze uważają Polaków za wrogów numer jeden (wyprzedzamy nawet kormorany i wydry). Sposób w jaki rodacy podchodzą tu do łowienia jest straszny. Siatki (okrągłe - i Angole już wiedza kto łowi), brak mat i podbieraków, puszki po polskim piwie poniewierające się dookoła plus inne śmieci... Obraz klęski i rozpaczy dopełnia ktoś kto rybie daje w łeb i wkłada do plecaka... Anglikom wtedy gotuje się krew, noże otwieraja w kieszeniach i trafia ich szlag... Wyobraźcie sobie gdy mówię, że jestem z Polski. Czasami wręcz odnoszą się do mnie wrogo... Nie wystarczy sie tłumaczyć, że nie ma tablic z informacjami, że 'noł inglisz' itp. Co by było gdyby ktos z zagranicy 'łowił' u nas ryby za pomoca granatów lub sieci? I tłumaczył sie, że u nich to normalne? Uważam, że jako goście mamy OBOWIĄZEK respektować ich przepisy, i nie ma tu żadnego 'ale'!
    Na koniec dodam, że jako ryby są tu wypuszczane to łowiska są pełne ryb. Na kanale mój najlepszy dotychczas dzień to: 9 linów (od 1,5 do 3kg) kilka leszczy (do 2,5 kilograma), dużo płoci, wzdręg i okoni... No i zerwane ryby (jedna to musiał być niezły karp)... Kanał nie jest w ogóle zarybiany (to nie jest komercyjny zbiornik)! Tak jest tutaj. Tak więc zasada 'złap i wypuść' ma sens, nieprawdaż?
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich i mam nadzieję, że troszeczkę Wam pomoglem wyjaśniając tutejsze niuanse.
    Luk"

    Zaczerpnięte z https://wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=4697

  • Jędrula 2017-08-26 12:59:36

    Lucjana znam osobiście, łowiliśmy wspólnie ryby nie raz. Nawet moja morda przewinęła się na jego filmach. Znam również z jego opowieści, jak wygląda sytuacja wędkarzy w UK, ile jest tam ryb i jak to wszystko jest fajnie poukładane. Nie komentuję postawy tam łowiących rodaków, bo szkoda mojej klawiatury. Jednak to jasno pokazuje, dlaczego w Polsce jest tak kiepsko z rybami. Ja wiem, że to tylko jedna strona medalu, ale jednak mentalność i moralność polskich wędkarzy jest w znacznej części obrzydliwa. Przykładów z tego roku mógłbym przytoczyć kilkanaście, nie wspomnę o poprzednich latach. Nie wiem kiedy to się zmieni? Mówią, że pewne pokolenie musi odejść do krainy wiecznych łowów? Z drugiej strony, widzę młodych wędkarzy, którzy nie mają rozumu za grosz , zachowują się jak bydlęta i nie szanują żadnych norm i prawa. Co nam pozostaje? Nie wiem :( Jedno jednak wiem na pewno! Jak się ryby wypuszcza, to one zostają w wodzie, wydają potomstwo i można je złowić jeszcze raz.

  • kedzio 2017-08-26 15:13:09

    Zatem wszelkie dyskusje na powyższy temat są zbyteczne. Nikt nic nie musi robić, nie trzeba se dupy zawracać. Trza jeno totalnego zakazu zabierania ryb. ..................
    Po co te wszystkie dywagacje, po co nerwy, po co se wątrobę psuć czym innym niż piwo lub lizanko?!




    Wy znacie rozwiazanie i nikt, ani nic, zadne argumenty do was nie trafią. Najłatwiejsze jest ciągłe przykręcanie śruby. To może zamiast łatać drogi i budować nowe, wprowadźmy totalny zakaz poruszania się pojazdami mechanicznymi?! Wpłynie to także na środowisko! Może ze względu na powtarzające sie w Polsce przypadki znęcania się nad dziećmi, wprowadźmy totalny zakaz ciupciania?! Albo ( co już proponowały dekle z PISU) ze względu na pewne problemy ze stosowaniem alkoholu przez Naród, zamknijmy wszystkie gorzelnie i sklepy monopolowe?!




    Ja nigdy nie zrozumiem ludzi takich jak wy - ortodoksi. Jeszcze wam tylko na grzbiet jutowy wór zarzucic i dać po pęczku wierzbowych witek, cobyście się umartwiać mogli jak doba długa.



    Mam swoje zdanie na temat tych niekilatych, które już tutaj publikowałem. Jest kilka powodów, dla których decydujecie się na NK. - ostatnim z nich jest troska o pogłowie ryb. Nie będę sie powtarzał, bo ci, co mnie znają, wiedzą co tu pisałem całymi latami. Dlatego między innymi jestem tu znienawidzony. Tylko ja mogłem stawić czoło  "Szalonej", "Kuzynowi", "Pyńkowi", "Strażnikowi Texasu" z Zielonej Góry i wielu, wielu innym, którym coś sie w korporacjach poprzestawiało we łbach. Jako jedyny na tym forum zawsze byłem i pozostanę sobą. Może szpara w drzwiach, przez którą patrzę, jest szersza niz ta, której wy używacie?! Nie wiem, ale wiem też, że wasze zakichane Nk, to tylko substytut i alibi naszych władz, które najchetniej brałyby kasę od nas i nie robiły nic. Życzę powodzenia i spektakularnych sukcesów .
    Ghost!



    PDK
     

  • Reklama
  • kedzio 2017-08-26 15:14:54

    kedzio piszesz że są kraje gdzIe trzeba brać ryby, ale czy większość bierze? Przykład ebro. Sum i karp inwazyjny niedobry i wgl. a i tak wraca do wody. Ludzie zdają sobie sprawę ze i tak sie go nie wytępi i je akceptują dając im żyć. I mimo ze są te inwazyjne gatunki mogą sie pochwalić np.pięknymi sandaczami i okoniami.
     



    No, to jest naprawdę najinteligentniejsza odpowiedź jaką tu czytałem.......... Mam już płakać, czy się śmiać?

     

  • oldboy 2017-08-26 21:37:07

    Dla mnie POWSZECHNIE obowiązujące stosowanie metody NK, to dla "ortodoksów" jedyny sposób do zaspokojenia ich "chciejstwa" bicia rekordów, a więc bezsensownego wyciągania z wody tylu ryb, ile się tylko da.
    A przeież można zastosować zdrowy rozsądek i złowić (jeśli "biorą" :D) tylko kilka, a co jakiś czas nawet zabrać (oczywiście tylko wymiarowe - zgodnie z przepisami!) choć zabierać(?) - niekoniecznie. Gdy ktoś chce od rana do nocy wyciągać ryby z wody, to niech sobie kupi rybki plastikowe i wpuści do wanny, a potem łowi do "oporu". Przynajmniej ich NIE POKALECZY.
    Podobnie nigdy nie brałem i nie wezmę udziału w żadnych zawodach wędkarskich, bo uważam je za NIEETYCZNĄ ZABAWĘ z ŻYWYMI organizmami. Najbardziej etyczne było łowienie w dawnych czasach, gdy ryby służyły tylko do zaspokojenia głodu. Dziś łowimy dla przyjeności, więc by wszyscy mogli się cieszyć wędkowaniem uważam, że wystarczy proponowane przeze mnie samoograniczenie.
    Bo gdyby wszystkich miała obowiązywać metoda NK, to PO CO w ogóle ryby łowić???
    To tak, jak by jakieś wielkoludy nas nie zabijały, tylko prały codziennie po pysku dla własnej przyjemności i wmawiały sobie i innym, że dzięki metodzie NK tej "radochy" będzie więcej i na dłużej starczy. Wprowadzenie "na siłę" metody NK dla wszystkich wędkujących i tak nie da oczekiwanego efektu, tak samo, jak i obecnie obowiązujące przepisy, bo wiadomo, że skontrolowanie KAŻDEGO wędkarza jest fizycznie niemożliwe. Nie rozwiąże też problemu kłusownictwa, które nadal jest zjawiskiem (niestety) powszechnym.  
     

  • Sith 2017-08-27 11:11:24

    Wychodzi na to, że ponieważ przez tysiace lat nie udało się zlikwidować złodziejstwa, gwałtów, łapownictwa i morderstw, to należy wyrzucić kodeks karny do pieca i dać sobie spokój ze ściganiem zbrodni...
    Brawo Kedzio i Oldboy, tak trzymać... ;>

  • Jakub Woś 2017-08-27 11:40:44

    Niektórym widze rybie łuski oczy przysłaniają. Czy ktos tu napisał że wypuszczenie ryby to jedyny słuszny sposób na poprawę liczebności ryb? Jest wiele przyczyn bezrybia. Zanieczyszczenia,rybacy, kłusownicy, brak lub nietrafione zarybienia i wspomniani ci którzy wszystko zgodnie z limitem w słoik. Ale na ktora z tych przyczyn mamy bezpośredni wpływ? Tylko na jedną. Możemy zabić lub wypuścić. Zabijesz to nie złowisz ani tej ryby ani potomstwa. Wypuścisz to możesz liczyć w przyszłości na brania. Czy to tak trudno pojąć?

  • Jakub Woś 2017-08-27 11:47:21

    Niektórym widze rybie łuski oczy przysłaniają. Czy ktos tu napisał że wypuszczenie ryby to jedyny słuszny sposób na poprawę liczebności ryb? Jest wiele przyczyn bezrybia. Zanieczyszczenia,rybacy, kłusownicy, brak lub nietrafione zarybienia i wspomniani ci którzy wszystko zgodnie z limitem w słoik. Ale na ktora z tych przyczyn mamy bezpośredni wpływ? Tylko na jedną. Możemy zabić lub wypuścić. Zabijesz to nie złowisz ani tej ryby ani potomstwa. Wypuścisz to możesz liczyć w przyszłości na brania. Czy to tak trudno pojąć?

  • Sith 2017-08-27 12:04:19

    Niektórym widze rybie łuski oczy przysłaniają. (...) Ale na ktora z tych przyczyn mamy bezpośredni wpływ? Tylko na jedną. Możemy zabić lub wypuścić. Zabijesz to nie złowisz ani tej ryby ani potomstwa. Wypuścisz to możesz liczyć w przyszłości na brania. Czy to tak trudno pojąć? Niektórym niestety tak ;>
     

  • Forum wedkuje.pl 2017-08-27 12:10:03

    Nie łuski tylko fakt ze wypuszczają jedzenie które mają za darmo :D

  • Reklama
  • oldboy 2017-08-27 12:16:02

    Problem więc sprowadza się do SKUTECZNEJ kontroli tego, co się ostatecznie ustali. Uchwalanie "na siłę" skrajnej ideologii i tak bez tej SKUTECZNEJ kontroli nie zmieni sytuacji w rybostanie. Już tu pisałem kiedyś, że bez Ustawy sejmowej o uznaniu populacji ryb (jak i innych zwierząt) za DOBRO NARODOWE i wyrywkowego, dotkliwego karania złapanych na gorącym uczynku osób, które ustalone reguły będą łamać, jest pisaniem pustego, "papierowego" prawa.
    Ale w tym pomóc nam mogą jedynie rządzący (może chociaż ci wędkujący?).
    Widząc jednak obecną wojnę "na noże" o podstawowe priorytety w ustroju Państwa, jestem pesymistą, że stanie się to szybko, bo ten nasz problem jest obecnie dość malutki w oczach każdej władzy, niezależnie z jakiej partii by pochodziła.
     

  • erykom 2017-08-27 14:17:54

    Sam osobiście już od dawna wypuszczam złowione ryby a najlepszy jest moment jak taki stary cap patrzy z niedowierzaniem widząc jak wypuszczam ryby...bezcenne !!!

  • pakul1206 2017-08-27 17:10:03

    Na jeziorku na którym aktualnie łowię oprócz górnego wymiaru dla dwóch czy trzech gatunków nie ma innych obostrzeń a ryby są i to duuuże. Ograniczenia są do sposobu wędkowania i oczywiście kontrola, kontrola i jeszcze raz kontrola. Oto kilka z nich :
    - zakaz wędkowania w nocy
    - wędkowanie zaczynamy i kończymy godzinę przed wschodem i godzinę po zachodzie słońca, tutaj trzy minuty mogą słono kosztować :)
    - zakaz łowienia z łodzi
    - zakaz spiningowania i lowienia na żywca do maja
    - zakaz posiadania trzeciej rozłożonej wędki, łowiąc metodą gruntową lub spławikową
    - obowiązek posiadania siatki na ryby, bez względu czy zabieramy ryby czy nie
    - ryba w siatce = ryba wpisana do rejestru
    - waga, miara 
    - szczupak 50cm ma mieć 50, jak ma 49 to jest kłusownictwo i jest policja
    - w razie rażącego naruszenia tracisz zezwolenie, mogą również nie wydać ci go w następnych latach
    Chore są niektóre zapisy ale do tego doprowadzili ludzie tutaj wędkujący, strażnicy są drobiazgowi do tego stopnia że aż nie wiadomo czy się śmiać czy współczuć.

  • kedzio 2017-08-27 17:14:38


    Jednym łuski oczy porosły, innym w korporacjach mózgi wyprano. A ty, Karpiczek, o darmowym pożywieniu piszesz?! Cóż jest darmowego w ciągłym inwestowaniu w sprzęt, zanęty, przynęty, paliwo, naprawianiu często, gęsto rozklamoconego na wertepach samochodu.... ? Cóż to za darmowe pożywienie... te ryby?! Choćbym brał wszystko, jak leci, to w życiu mi się te koszty nie zwrócą. Używanie tego typu argumentów jak darmowe mięso, jest raczej mało trafione.  Panie Woś - mamy wpływ na różne sprawy, tylko niektórym zwyczajnie się nie chce reagować na większość problemów. Najłatwiej jest ( będąc osobiście uczulonym na ryby) przypiąć sobie order za niekilanie, a potem ruszyć w Polskę i głosić swą ideologię. To takie wygodne! Ja nie biorę, to inni też nie mają prawa brać. Taki nieco egoizm co nie? 

    Erykom - ja uwielbiam patrzeć jak ludziska wypuszczają ryby. To mnie utwierdza w przekonaniu, że bedzie więcej dla mnie, więc mi to wcale nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, uważam to całe NK za wspaniałą rzecz. Ale! Właśnie.... ale nie trawię tego waszego nawiedzonego pierdzielenia i wciskania na siłę innym waszych idei.


     

  • oldboy 2017-08-27 21:01:46

    Sam osobiście już od dawna wypuszczam złowione ryby a najlepszy jest moment jak taki stary cap patrzy z niedowierzaniem widząc jak wypuszczam ryby...bezcenne !!! Już nieraz widziałem także młodych "capów" wracających z "urobkiem" w postaci wiaderka narybku.
    Nie należy więc kłusownictwa łączyć z wiekiem.

  • tomek2121 2017-08-27 21:41:23

    Jesli maja młodzi takich mistrzów wedkarstwa jak asran .Miscz nad miszczami w łowieniuuuu.....leszczyków.Lata doswiadczeń itd... .......POZDRAWIAM TOMEK

  • Jakub Woś 2017-08-27 21:45:18

    Nie łuski tylko fakt ze wypuszczają jedzenie które mają za darmo :D
    Bo to "grzych" jedzenie wyrzucac

  • tomek2121 2017-08-27 22:07:29

    Kedzio .zabrnołeś bardzoo daleko ....tojest SF .POLECAM LEMA.dla czytających mało WW.POZDRAWIAM  TOMEK.

  • kedzio 2017-08-29 20:53:18

    Tomeczku - jedną z największych moich pasji życiowych, oprócz wędkarstwa, jest malarstwo, modelarstwo, pisywanie wierszy, opowiadań, reportażu, czytanie wszelkiej literatury ( od powieści historycznych, politycznych, essejów, a niegdyś właśnie fantastyki, kryminału, oraz wszelkich innych dzieł od klasyki, aż do fikcji. Natomiast Pan Stanisław Lem, był jednym z najlepszych, polskich pisarzy SF, ale nie tylko. Widać zbyt mało czytałeś Lema i wydaje ci się, że on tylko fantazjował. To taki nasz Arhtur. C.Clarke (choć pewnie nie masz pojęcia kto zacz), a może i lepiej. Nie dyskutujmy więc o literaturze kolego.
    Może dlatego, że pochłaniam wszelkie wydawnictwa jak pelikan dropsy, mam nieco szersze spojrzenie na pewne sprawy. Choć nie jestem pracownikiem korporacji, i nie golę się na rybach co 12 godzin.

     

  • kedzio 2017-08-29 21:02:47

    Łuski zarastają jednym, a innym mózgi piorą w korporacjach. Poza tym uwielbiam gości wypuszczajacych ryby. Kiedy to widzę, to wiem, że więcej będzie dla mnie. Wcale mnie to nie denerwuje. 

    erykom - czy mając 50 lat jestem już wystarczająco starym capem? Zluzuj majty synek, by ci kiedyś jakiś smark do laski nie kopał. Ludzie dzielą sie na tych, którzy są dziećmi, są młodzi, w kwiecie wieku i starzy. Pytanie - jak będziesz się czuł, kiedy jakiś gnój nazwie ciebie starym capem?!


    Obyś tego nie doczekał - gumofilce, staruchy, menele, pierdziele, stare capy... kiedy te stare capy wędkowały, to ryb było w ch* i trochę. Może je wszystkie wyłowili?! A ty - ile masz lat? Kiedy ty będziesz starym capem?! Mnie takie stare capy nauczyły całego wędkarstwa. Więc zbastuj ton szczylu!

     

  • tomek2121 2017-08-30 12:36:10

    KEDZIO. W moim wpisie nie było cienia -wyjscie z cienia -...sarkazmu. Pana A.C.Clarka,znam oczywiście. Zazdroszczę ci czasu na zainteresowania. Ja z pracy przychodzę padniety. W piątek idę do nowej, może będzie lepiej. Może znajdę czas na sklejenie Akitsushimy-karton i Karasia-plastik.Jaki świat mały; urlop spędziłem w swoim domku nad jeziorem. Umyłem się w 5 dniu -namowy żonki.
    jak jestem tam sam to śpię z brudnymi nogami..ha ha POZDRAWIAM SERDECZNIE.Tomek.

  • tomek2121 2017-08-30 12:53:44

    Co do meritum.Wypuszczać.POZDRAWIAM Tomek.

  • SlawekNikt 2017-08-30 18:41:32

    kedzio napisz mi czym konserwujesz kręcioły, może być priv.

  • kedzio 2017-09-01 20:52:03

    Tomek - jak jesteś taki fajny koleś, to po co pociskasz teksty ętelydżenta z intelektualnej elyty pracującej dla komercyjnych korporacji?!  Co do meritum - wypuszczać.... ale mieć luz w majtach i wiedzieć, że zabranie ryby z łowiska to nie grzech. Traktować to jako mądre zachowanie, nie jako religię. Proponować i tłumaczyć rzeczowo, a nie jechać po bandzie, stosując techniki byłej bezpieki, że każdy, kto nie chce się dostosować do tych religijnych, ortodoksyjnych zasad, to nasz wróg! 
    Ja powiadam, weź se rybę, zabij i pożryj! Ale miej serce i rozum, pomyśl zanim zatłuczesz... Jesteś człowiekiem i Bóg dał ci rozum ! Pamiętaj, że jest nas, wędkarzy, coraz więcej, a Państwo nie robi nic, by było lepiej. Zanim jednak pójdziesz tą "jedynie słuszną drogą NK", spróbuj zrobić coś więcej. Mów, pisz, monituj, atakuj władze  samorządowe, związkowe, państwowe, pisz do posłów, puść nitkę wiary w swoim kole, spróbuj wpłynąć na środowisko naukowe, wędkarskie, rządowe, by coś od siebie dali, by nie byli tylko balastem żerującym na naszej krwawicy. A na końcu, uświadom mądrym słowem młodych adeptów wędkarstwa. Nie rób im wody z mózgu, ale spokojnie i rzeczowo, a delikatnie spróbuj na nich wpłynąć. Wtedy cię poprę całym sercem i całym sobą. Ale kurde nie rób ideologii jak ci, co walczą z tymi tabletkami "dzień po", bo wtedy będziemy stali po dwóch różnych stronach barykady. 

     

  • kedzio 2017-09-01 21:03:07

    PS: Czas mam, bo jestem już emerytem. Jednak na czytanie zawsze miałem czas. 

     

  • oldboy 2017-09-01 21:29:55

    Ale kurde nie rób ideologii jak ci, co walczą z tymi tabletkami "dzień po", bo wtedy będziemy stali po dwóch różnych stronach barykady. 

      @kedzio,
    Nie z tabletkami walczą, tylko z tymi, którzy nastoletnim siuśmajtkom je podsuwają jako panaceum na kłopoty związane z przedwczesną inicjacją seksualną.

  • kedzio 2017-09-01 21:58:32

    Wybacz, ale osobiście znam kilka przypadków, kiedy to ludzie z niezłym stażem małżeńskim uciekali sie do tego rozwiązania. Sprowadzanie wszystkiego do małolatów, to typowe pisiorskie myślenie.
     

  • Sith 2017-09-02 09:22:59

    (...) Sprowadzanie wszystkiego do małolatów, to typowe pisiorskie myślenie. Kedzio, a pisiory w ogóle myślą???!!!
     

  • kedzio 2017-09-02 09:53:50

    Ależ tak! Myślą i to intensywnie. Myślą, jak szybko zmienić nasz kraj w skrajnie prawicowy ciemnogród, jak wprowadzić dyktaturę kaczyzmu, jak podporządkować sobie wolny naród. Dobrze im idzie najwyraźniej, ponieważ nawet na wedkuje.pl codziennie czytam ze zgrozą wypowiedzi godne najzatwardzialszych kaczystów. To mnie przeraża. Młodzi ludzie pozwalają gmerać sobie we łbach. Szok!
     

  • theedge7 2017-09-02 10:25:31

    witam wszystkich ja pochodzę z Elbląga tu mamy dolne i górne wymiary ochronne ryb tyle że nie każdy ich przestrzega jak wszędzie, co do ryb sam czasami wezmę cos do pochrupania ale zadko. ryb w wodzue jest sporo u nas na niektórych akwenach niby nie ma leszcza tego dużego ale nikt nie bierze pod uwagę rzeczy które dzieją się na naszych wodach np przebudowy itp . sam jestem świadkiem jak z moich miejscówek zniknął duży leszcz okoń sandacz . pojawia się sporadycznie przeplywowo i w danych okresach, np na rzece Elbląg. właśnie po przebudowach brzegu i braku pogłębiania rzeki, kiedyś jak żegluga działała prężnie co jakiś czas kanał był pogłębiany tz czyszczony i były ryby ludzie je brali i nikt nie narzekał ,z obserwacji moich i znajomych wiemy że rzeka zamula się wyplyca i zarasta i tym samym niektóre gatunki omijają ja wielkim lukiem w okresie letnim są wiosna i zaczynają się pojawiać jak temp spada czyli jesień. i tu może by ktoś zwrócił uwagę na to że ryb nie brakuje bo kolo jeden z drugim wziął sobie rybki na kolacje. bo maja takie prawo zresztą opłaty są tak kolosalne że nie można nikomu zabronić.byle robili to z umiarem, pozatym problem jest z zarybieniem i klusowaniem , niby pzw zarybia daje pieniądze na to i tp ale to co trafia do wody to śmiechu warte kiedyś byłem świadkiem jak mój znajomy dal mi cynk by podjechac nad jedną wodę jak było zarybianie i to co podało pzw w wiadomościach i na rozliczeniu mijało się bardzo z tym co trafiło do wody nikt tak naprawdę tego nie kontroluje a prezesów trzeba utrzymać pozdrawiam

  • kedzio 2017-09-02 12:49:50

    Człowieku zrób coś z tą klawiaturą, bo oszaleć można od tych krzaczków!
     

  • glodnystaszek 2017-09-02 21:10:57

    Nie klawiatura tylko ustawienia językowe/regionalne. To jest forum wędkarskie i to nie miejsce na polityczne frustracje. Wracając do sprawy, jedyne rozwiązanie to drastyczne ograniczenie możliwości zabierania ryb. Trzeba też skończyć z zarybianiem. Pieniadze ze składek przeznaczyć na lepszą ochronę wód przed wedkarzami-kłusownikami. Kontrole nad wodą to powinna być codzienność wędkarza, kary powinny byc na tyle wysokie żeby nie opłacało się łamać przepisów. Kary rzędu 100-200 zł są śmieszne. Nie widzę innego sposobu żeby nauczyć naszych rodzimych wędkarzy szacunku do wody inryb.

  • Sith 2017-09-03 08:50:25

    Nie mam pewności czy masz rację, czy nie, bo Twoich tekstów nie da się czytać!!! ;>

  • glodnystaszek 2017-09-03 11:29:08

    Jesli nie jestes pewien to poczytaj o kod o kodowaniu. To jest blad aplikacji, jesli uzywa sie pl znakow, przy ustawieniu j angielskiego w telefonie to na forum pojawiaja sie krzaki

  • kedzio 2017-09-03 11:38:43

    Kodowanie mi zwisa. Zawsze możesz pisać polskimi znakami, pisząc a, zamiast ą, c, zamisat ć... itd. Będzie wtedy ludziom łatwiej czytać twoje teksty, bo te krzaczki zwyczajnie rażą i wprowadzają zamęt.
     

  • pyka1 2017-11-23 18:03:33

    W ostatnim czasie coraz częściej spotykam się ze zjawiskiem karcenia ludzi za to ze zabierają ryby, i zasłaniania przy tym etyka. Jako muszkarz nie generuje śmieci nad woda, a często przywożę je w bagażniku z łowiska- gdzie etyka? Zamiast szukać ryby w miejscu gdzie naturalnie zeruje wolimy posadzić tyłek na brzegu i wrzucić tone zanęty do wody- gdzie etyka? Gdy ktoś wynosi z łowiska siatki małych leszczy albo płoci to mu gratulujemy, a gdy zabierze wymiarowa rybę to krzyczymy ze się nie wytrze, a gdy po zasiadkach śmieci wraz z zanętą lądują w tarliskach i gnijąc zabierają tlen z wody to gdzie wtedy jest etyka??? Mamy piękne łowiska gdzie możemy wypuszczać do woli i łowiska z których wolno zabierać ryby wiec co w tym nieetycznego? Trzymajmy się regulaminu ale w całości zaczynając od podstaw a ryba będzie. Jeśli mój tok myślenia jest błędny to proszę o wyprowadzenie mnie z niego. Pozdrawiam wszystkich etycznych zasiadkowych krzykaczy. 

  • pyka1 2017-11-23 18:03:41

    oczywiscie mialem na mysli ze karcacy zaslamiaja sie etyka, zeby nie zostalo to zle odebrane:-) . 



Reklama
Reklama