Witam. Słyszałem, że od tego roku kontrola nie ma prawa zabrać nam sprzętu, jeżeli np. nie posiadamy karty. Czy to prawda? Proszę odpowiedź z argumentem... a nie, prawda lub nieprawdaPozdrawiam :)
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna. Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich. Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji.
Rozstrzelanie na miejscu,kastracja farmakologiczna i pozbawienie praw publicznych oraz konfiskata mienia:-)Jest chyba w necie mozliwośc wglądu do aktualnie obowiązujących przepisów.Ciekawe czemu pytasz - rozwazasz scenariusze?:-)Jak opłcisz wszystko to moga ci nadmuchac i masz spokój.
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna. Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich. Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji. Żeś się zdrowo rozfantazjował. Nigdy nie słyszałem aby kogoś z wędką zatrzymali na dołek.Sprawy też nie będzie, ponieważ sami wystawiają kwotę. Sprzętu też nie zabiorą - chyba że będzie Kłusował ( Na szarpaka). Skierują do związku na egzamin i wykup karty. Nie ma zakazu dożywotniego. Skąd Ty to wypociłeś?
Strażnik ma prawo skonfiskować sprzęt służący do kłusownictwa. Wędkowanie bez wymaganych dokumentów lub w nie właściwym miejscu lub czasie to też akt kłusowniczy. Tak więc w takich przypadkach straznik ma prawo zarekwirować cały sprzęt, i wypisać mamdat. Jak go nie przyjmiesz skierować wniosek do sądu o ukaranie. Tam orzekaną przepadek mienia (nawet jak nie będzie twój), grzywnę i na twój koszt opublikują ten wyrok/postanowienie. Mogą też czasowo pozbawić cię możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb. Najczęściej to mandat lub grzywna i przepadek sprzętu. Ps. jeśli kierujący wniosek wniesie o zasądzenie nawiązki. To sad to uczyni, nawet 5 x wartości szkody.
Według mnie każde osoby przeprowadzające kontrole powinna mieć jeszcze większe prawa i możliwości. Bo jak nieraz patrze co ludzie wyrabiają na rybach to aż ręce opadają.
Witam PSR ani policja nie może Ci zabrać sprzętu tzn wędki i pontonu no chyba że nie przyjmiesz mandatu to sprawa trafia do Sądu i w tym przypadku mogą Ci zabrać sprzęt jako dowód w sprawie. Przyjmujesz mandat 200 zł no chyba że ich zdenerwowałeś ucieczką itp to wtedy dostajesz max 500zł. ale wędeczki im nie oddajesz. Więc taniej wychodzi opłacenie karty pozdrawiam.
Według mnie każde osoby przeprowadzające kontrole powinna mieć jeszcze większe prawa i możliwości. Bo jak nieraz patrze co ludzie wyrabiają na rybach to aż ręce opadają.
Według mnie każde osoby przeprowadzające kontrole powinna mieć jeszcze większe prawa i możliwości. Bo jak nieraz patrze co ludzie wyrabiają na rybach to aż ręce opadają.
Pozdrawiam BocznTrok
Większe prawa i możliwości? Jak te służby i tak mają problem z wyszkoleniem się tych możliwości i praw które mają obecnie.
Strażnik ma prawo skonfiskować sprzęt służący do kłusownictwa. Wędkowanie bez wymaganych dokumentów lub w nie właściwym miejscu lub czasie to też akt kłusowniczy. Tak więc w takich przypadkach straznik ma prawo zarekwirować cały sprzęt, i wypisać mamdat. Jak go nie przyjmiesz skierować wniosek do sądu o ukaranie. Tam orzekaną przepadek mienia (nawet jak nie będzie twój), grzywnę i na twój koszt opublikują ten wyrok/postanowienie. Mogą też czasowo pozbawić cię możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb. Najczęściej to mandat lub grzywna i przepadek sprzętu. Ps. jeśli kierujący wniosek wniesie o zasądzenie nawiązki. To sad to uczyni, nawet 5 x wartości szkody.
Arturze pisz o jakiego strażnika Tobie chodzi bo jeszcze ktoś pomyśli że Społeczniak ma takie prawa
Już ci wędki nie zabiorą
Dotąd
osoba złapana nad wodą z wędką, jeśli nie miała dokumentów do tego
uprawniających lub zapomniała zabrać je z domu, musiała liczyć się z
utratą sprzętu wędkarskiego. Zabierali go policjanci albo straż rybacka,
a sąd musiał tę decyzję potwierdzić. 1 listopada zmieniły się przepisy.
Choć funkcjonariusze nadal będą mogli zabrać wędki, to będzie szansa na
ich odzyskanie – czytamy na portalu finanse.wp.pl
Zmiana
przepisów to konsekwencja interwencji rzecznika praw obywatelskich.
Prof. Irena Lipowicz alarmowała, że przepisy dotyczące kar dla wędkarzy
mogą być niezgodne z konstytucją.
Jedno pytanie, a ile interpretacji...tak się tworzą legendy. Którą odpowiedź wybierze młody niedoświadczony wędkarz ? Pewnie tą, która mu pasuje i to będzie dla niego prawo - powoła się na zapis na poważnym portalu wędkarskim.
Najprościej opłacić składki lub wykupić zezwolenie i łowić sobie spokojnie a nie każdy szmer nad wodą lub przechodzących brzegiem ludzi traktować jak potencjalną kontrolę to kolego nie ma sensu.
Wędkowanie powinno być czasem odpoczynku i relaksu a nie sprawdzaniem czujności oraz jak szybko bigamy.
Regulamin Społecznej Straży Rybackiej. 5. W przypadku, gdy strażnik podczas kontroli podjął podejrzenie popełnienia przezkontrolowanego wykroczenia lub przestępstwa - zatrzymuje sprzęt służący do ichpopełnienia oraz złowione ryby i wystawia pokwitowanie w trzech egzemplarzach -oryginał tego pokwitowania przekazuje osobie kontrolowanej
Regulamin Społecznej Straży Rybackiej. 5. W przypadku, gdy strażnik podczas kontroli podjął podejrzenie popełnienia przezkontrolowanego wykroczenia lub przestępstwa - zatrzymuje sprzęt służący do ichpopełnienia oraz złowione ryby i wystawia pokwitowanie w trzech egzemplarzach -oryginał tego pokwitowania przekazuje osobie kontrolowanej
ZAPOMNIALES ZE TA ZACNA ssr MUSI BYC W TOWARZYSTWIE INNYCH SLUZB np: policji, psr tip.
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna. Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich. Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji. Hahaha, niezłą masz wyobraźnie kolego:)
Główna zmiana polega na tym że sąd może orzec utratę mienia , a nie musi , no i od może zawsze można się odwołać , te sprawy jak przystało na nasze prawo będą się ciąąggnąąąććć ...
dlatego mandaty będą lepszym i szybszym rozwiązanie , choć i tych lepiej unikać , nad wodę
jedziemy by odpocząć a nie by wykłócać się z kontrolującymi .
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna. Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich. Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji. Żeś się zdrowo rozfantazjował. Nigdy nie słyszałem aby kogoś z wędką zatrzymali na dołek.Sprawy też nie będzie, ponieważ sami wystawiają kwotę. Sprzętu też nie zabiorą - chyba że będzie Kłusował ( Na szarpaka). Skierują do związku na egzamin i wykup karty. Nie ma zakazu dożywotniego. Skąd Ty to wypociłeś?
Nie tylko na dołek ale jeszcze moga karac chłosta na dołku albo na rynku miejskim a potem na trzy dni pod pręgierz.
Strażnik ma prawo skonfiskować sprzęt służący do kłusownictwa. Wędkowanie bez wymaganych dokumentów lub w nie właściwym miejscu lub czasie to też akt kłusowniczy. Tak więc w takich przypadkach straznik ma prawo zarekwirować cały sprzęt, i wypisać mamdat. Jak go nie przyjmiesz skierować wniosek do sądu o ukaranie. Tam orzekaną przepadek mienia (nawet jak nie będzie twój), grzywnę i na twój koszt opublikują ten wyrok/postanowienie. Mogą też czasowo pozbawić cię możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb. Najczęściej to mandat lub grzywna i przepadek sprzętu. Ps. jeśli kierujący wniosek wniesie o zasądzenie nawiązki. To sad to uczyni, nawet 5 x wartości szkody.
Mam propozycję. Zanim Panowie zaczniecie wypisywać ( sorry) bzdury) poczytajcie Kodeks Karny. Szcególnie w zakresie konfiskaty narzędzia przestepstwa.
Straż ma prawo zatrzymać sprzęt, jesli zachodzi podejrzenie kłusownictwa ( a wedkowanie bez dokumentów może rodzić podejrzenie kłusownictwa ). Jezeli jedynym zarzutem jest brak dokumentów Straż zwykle zatrzymuje sprzet do wyjaśnienia, wyznacza termin stawienia się wedkarza w siedzibie strazy wraz z dokumentami i jesliw szystko jest OK sprzęt zostaje zwrócony.
Jesli wedkarz nie stawi sie w terminie podejmowana jest decyzja o postepowaniu mandatowym, bądź sprawa kierowana jest do sądu, który może orzec grzywnę oraz ewentualny przepadek sprzętu.
Generalnie - decyzję o konfiskacie sprzetu podejmuje sad. Kropka. Żadna straż nie ma jakichkolwiek uprawnień do jakiejś konfiskaty. Może tylko sprzęt zatrzymac i przekazac calą sprawę do sadu.
Dotąd osoba złapana nad wodą z wędką, jeśli nie miała dokumentów do
tego uprawniających lub zapomniała zabrać je z domu, musiała liczyć się
z utratą sprzętu wędkarskiego. Zabierali go policjanci albo straż
rybacka, a sąd musiał tę decyzję potwierdzić. 1 listopada zmieniają się
przepisy. Choć funkcjonariusze nadal będą mogli zabrać wędki, to będzie
szansa na ich odzyskanie.
Do tej pory kara za łowienie bez zezwolenia była większa niż za prowadzenie SAMOCHODU
bez prawa jazdy. Oprócz zabierania sprzętu, nawet jeśli nie należał do
nielegalnie wędkującego, sądy obligatoryjnie ogłaszały podanie
orzeczenia o karze do wiadomości publicznej. Zapłacić za to musiał
łowiący. Co ważne, kary dotyczyły zarówno zwykłych kłusowników, jak i
tych, którzy kartę wędkarską mieli, ale po prostu zapomnieli wziąć ją ze
sobą na łowisko.
Powodem tak surowych kar były m.in. przepisy mówiące, że mandaty za
nielegalny połów może wystawić tylko straż rybacka. Policja musiała
kierować sprawy od razu do sądu.
Teraz przepisy się zmieniają. Sąd nie będzie musiał już zapominalskiemu
zabierać wędki. Łowiący odetchną, bo czasem przepadał tak sprzęt warty
nawet kilka tysięcy złotych. Nadal jednak wędki będzie można zabierać
kłusownikom. Sędzia nie będzie musiał też obligatoryjnie orzekać podania
wyroku do publicznej wiadomości.
Zmiana przepisów to konsekwencja interwencji rzecznika praw
obywatelskich. Prof. Irena Lipowicz alarmowała, że przepisy dotyczące
kar dla wędkarzy mogą być niezgodne z konstytucją. W piśmie do
ministerstwa rolnictwa przypominała, że za jazdę bez dokumentu
potwierdzającego posiadanie prawa jazdy grozi mandat w wysokości 250 zł.
I nikt takiemu kierowcy obligatoryjnie nie zabiera auta.
Nadal jednak policja, straż rybacka czy leśna za brak karty rybackiej
czy nieopłacenie łowiska będą mogły wystawiać mandaty. Kary zaczynają
się od 200 zł.
Temat podobny jak o tym mandacie nieszczęsnym za tą odległość.Nawiązując- Oczywiście,że mogą zabrać Ci sprzęt, aczkolwiek wcale nie muszą, jak będą chcieli to dadzą Ci mandat.Prosta sprawa jeżeli zobaczą, że łowisz na leszczynę to dostaniesz mandat, a jeżeli dostrzegą że posiadasz wartościowy sprzęt to mogą Ci go zabrać-wybór zależy tylko i wyłącznie od nich(strażników).Aha wcale nie musi nawet rozchodzić się o sąd, np. u mnie jest kilku pijaczków,którzy nagminnie łowią ryby na sprzęt z bazaru, tylko po to aby te ryby gdzieś sprzedać.Podczas kontroli cały czas mają rekwirowany ten sprzęt i nic więcej,ani sądu ani mandatu.Także to zależy od straży tylko i wyłącznie.
wejdź na stronę państwowej straży rybackiej to będziesz wiedział ale krótko mają prawo zarekwirować ci sprzęt
Z tym że jeśli tylko zapomniałeś zezwolenia i reszty papierów. To po okazaniu im w ich siedzibie sprzęt ci oddadzą. Jak rekwirują sprzęt muszą dać pokwitowanie.
Temat podobny jak o tym mandacie nieszczęsnym za tą odległość.Nawiązując- Oczywiście,że mogą zabrać Ci sprzęt, aczkolwiek wcale nie muszą, jak będą chcieli to dadzą Ci mandat.Prosta sprawa jeżeli zobaczą, że łowisz na leszczynę to dostaniesz mandat, a jeżeli dostrzegą że posiadasz wartościowy sprzęt to mogą Ci go zabrać-wybór zależy tylko i wyłącznie od nich(strażników).Aha wcale nie musi nawet rozchodzić się o sąd, np. u mnie jest kilku pijaczków,którzy nagminnie łowią ryby na sprzęt z bazaru, tylko po to aby te ryby gdzieś sprzedać.Podczas kontroli cały czas mają rekwirowany ten sprzęt i nic więcej,ani sądu ani mandatu.Także to zależy od straży tylko i wyłącznie.
Bo im się to opłaca. T.z targowka kosztuje 30-50 zł. a mandat 200zł.Czysta ekonomia.
Temat podobny jak o tym mandacie nieszczęsnym za tą odległość.Nawiązując- Oczywiście,że mogą zabrać Ci sprzęt, aczkolwiek wcale nie muszą, jak będą chcieli to dadzą Ci mandat.Prosta sprawa jeżeli zobaczą, że łowisz na leszczynę to dostaniesz mandat, a jeżeli dostrzegą że posiadasz wartościowy sprzęt to mogą Ci go zabrać-wybór zależy tylko i wyłącznie od nich(strażników).Aha wcale nie musi nawet rozchodzić się o sąd, np. u mnie jest kilku pijaczków,którzy nagminnie łowią ryby na sprzęt z bazaru, tylko po to aby te ryby gdzieś sprzedać.Podczas kontroli cały czas mają rekwirowany ten sprzęt i nic więcej,ani sądu ani mandatu.Także to zależy od straży tylko i wyłącznie.
Bo im się to opłaca. T.z targowka kosztuje 30-50 zł. a mandat 200zł.Czysta ekonomia.
Jak to się mówi "grosz do grosza i będzie kokosza"...:)
Panowie... nie jedźcie tak po Strazy, bo gdyby nie ona to nie oszukujmy się , kłusole wyczyściliby wody do ostatniej sztuki. Wiec działają w naszym - wędkarzy - interesie. Oczywiście - są ludzie i ludziska , tak wśród strażników jak i policjantów i wszelich innych służb mundurowych ( pomijając strazakaów, bo nie słyszłaem , by ktokolwiek jedno złe slowo o nich powiedział ). Kontakty ze strażą mam bardzo sporadyczne, ale zdarzyło mi się i zapomnieć dokumentów. Wszystko odbylo się bardzo kulturalnie. Zatrzymano mi sprzęt, wypisano pokwitowanie, dano termin na odebranie sprzętu. Pojechałem, pokazałem karte, sprzęt mi oddano i tyle.
Jesli ktoś nie kłusuje, naprawde nie ma czego się bac. A jesli ktoś chce nam, uczciwym wedkarzom, którzy płaca składki, wybierac ryby - no to jego problem Trzeba było płacić, albo siedzieć na dupie w domu Kropka
Bez względu na to czy to się komuś podoba czy też nie,czy ma jakiekolwiek zdanie na ten temat;organy kontrolne mają prawo zatrzymać do dyspozycji sądu sprzęt służący kłusownictwu. Jeżeli dana osoba nie ma dokumentów zezwalających na połów ryb,tj karty wędkarskiej,karty łowiectwa podwodnego,pozwolenia na połów ryb zarówno wędka jak i sieciami,to w tych przypadkach jest możliwość zatrzymania narzędzi połowu. Organa kontrolne sporządzają protokół ze szczegółowym opisem sprzętu,numerami rejestracyjnymi łódek lub ich opisem,numerami rejestracyjnymi samochodów itd.Nie musi dojść do fizycznego zatrzymania sprzętu.Opis i identyfikacja jest dokumentem zatrzymania.W takim przypadku sprawa zawsze jest rozstrzygana przez sąd powszechny.Sąd decyduje na wniosek uprawnionego do rybactwa o konfiskacie i przekazaniu na jego rzecz tych narzędzi kłusowniczych. Co do wypowiedzi niektórych Kolegów,że Strażnicy zabrali i kazali przyjść i okazać dokumenty to zwrócą wędki,to działają bezprawnie.Choć osobiście jestem skłonny z czysto ludzkiego punktu widzenia ich rozgrzeszyć.Bo jak ktoś zapomni dokumenty?
Bez względu na to czy to się komuś podoba czy też nie,czy ma jakiekolwiek zdanie na ten temat;organy kontrolne mają prawo zatrzymać do dyspozycji sądu sprzęt służący kłusownictwu. Jeżeli dana osoba nie ma dokumentów zezwalających na połów ryb,tj karty wędkarskiej,karty łowiectwa podwodnego,pozwolenia na połów ryb zarówno wędka jak i sieciami,to w tych przypadkach jest możliwość zatrzymania narzędzi połowu. Organa kontrolne sporządzają protokół ze szczegółowym opisem sprzętu,numerami rejestracyjnymi łódek lub ich opisem,numerami rejestracyjnymi samochodów itd.Nie musi dojść do fizycznego zatrzymania sprzętu.Opis i identyfikacja jest dokumentem zatrzymania.W takim przypadku sprawa zawsze jest rozstrzygana przez sąd powszechny.Sąd decyduje na wniosek uprawnionego do rybactwa o konfiskacie i przekazaniu na jego rzecz tych narzędzi kłusowniczych. Co do wypowiedzi niektórych Kolegów,że Strażnicy zabrali i kazali przyjść i okazać dokumenty to zwrócą wędki,to działają bezprawnie.Choć osobiście jestem skłonny z czysto ludzkiego punktu widzenia ich rozgrzeszyć.Bo jak ktoś zapomni dokumenty?
Organy kontrolne oczywiście wyłączając SSR, nie zapominajmy
Wyobraźmy sobie ze jestem na rybach. Przychodzi strażnik SSR a ja odmawiam mu okazania dokumentów, po czym pakuję się i udaję w stronę zamieszkania. Strażnik SSR nie ma prawa mnie dotknąć. Może jedynie zadzwonić po policję czy PSR. Tyle możecie.
A sąd zwykle zaczyna od 2000 zł idac w kierunku pieciu tys.. Byłbym bardzo.. bardzo ostrozny, gdyby konsekwencją mojego postepownia miała by byc grzywna sądowa.
Wyobraźmy sobie ze jestem na rybach. Przychodzi strażnik SSR a ja odmawiam mu okazania dokumentów, po czym pakuję się i udaję w stronę zamieszkania. Strażnik SSR nie ma prawa mnie dotknąć. Może jedynie zadzwonić po policję czy PSR. Tyle możecie.
Ma prawo żądać okazania przez ciebie wymaganych dokumentów, jak i nie dopuścić do opuszczenia miejsca i wezwania organów o większych upewnieniach. Tak samo jak pracownik ochrony fizycznej. Było już o tym pisane tak więc nie będę się powtarzał....
Wyobraźmy sobie ze jestem na rybach. Przychodzi strażnik SSR a ja odmawiam mu okazania dokumentów, po czym pakuję się i udaję w stronę zamieszkania. Strażnik SSR nie ma prawa mnie dotknąć. Może jedynie zadzwonić po policję czy PSR. Tyle możecie.
Ma prawo. Tak samo jak pracownik ochrony fizycznej. Było już o tym pisane tak więc nie będę się powtarzał....
Pracownicy ochrony bez licencji tacy jakich większość w galeriach handlowych jak i SSR nie ma prawa zatrzymać człowieka. Mogą poprosić ale nikt nie musi się godzić. Pewnie wyjedziesz z zatrzymaniem obywatelskim ale ono nie ma tu racji bytu bo musiałbym być złapany na przestępstwie.
Naprawdę Was nie rozumiem :-( Jesli wedkujecie etycznie to w czym problem ???? Przeciez Ci ludzie wyłapuja tych, którzy smieją sie z naszych opłat i naszej etyki !.
Po co uczyć kłusoli jak omijac kontrole ????? !!!!!!!
Naprawdę Was nie rozumiem :-( Jesli wedkujecie etycznie to w czym problem ???? Przeciez Ci ludzie wyłapuja tych, którzy smieją sie z naszych opłat i naszej etyki !.
Po co uczyć kłusoli jak omijac kontrole ????? !!!!!!!
A niby etyczni wedkarze tu pisza :-(
O to chodzi że kłusole znają dużo lepiej prawo niż strażnicy. Tu jest problem.
Witam. Słyszałem, że od tego roku kontrola nie ma prawa zabrać nam sprzętu, jeżeli np. nie posiadamy karty. Czy to prawda? Proszę odpowiedź z argumentem... a nie, prawda lub nieprawdaPozdrawiam :)
Ja słyszałem ,że ma jeszcze większe prawa!!!
Ale jaka kontrola i przez kogo przeprowadana?
Sprawdż sam to się dowiesz po co masz polegać na zasłyszanych opowieściach i się zastanawiać?
Proszę odpowiedź z argumentem... a nie, prawda lub nieprawdaPozdrawiam :)
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna.
Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich.
Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji.
Większych bzdur nie czytałem.
Rozstrzelanie na miejscu,kastracja farmakologiczna i pozbawienie praw publicznych oraz konfiskata mienia:-)Jest chyba w necie mozliwośc wglądu do aktualnie obowiązujących przepisów.Ciekawe czemu pytasz - rozwazasz scenariusze?:-)Jak opłcisz wszystko to moga ci nadmuchac i masz spokój.
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna.
Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich.
Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji.
Żeś się zdrowo rozfantazjował. Nigdy nie słyszałem aby kogoś z wędką zatrzymali na dołek.Sprawy też nie będzie, ponieważ sami wystawiają kwotę. Sprzętu też nie zabiorą - chyba że będzie Kłusował ( Na szarpaka). Skierują do związku na egzamin i wykup karty. Nie ma zakazu dożywotniego. Skąd Ty to wypociłeś?
Strażnik ma prawo skonfiskować sprzęt służący do kłusownictwa.
Wędkowanie bez wymaganych dokumentów lub w nie właściwym miejscu lub czasie to też akt kłusowniczy.
Tak więc w takich przypadkach straznik ma prawo zarekwirować cały sprzęt, i wypisać mamdat. Jak go nie przyjmiesz skierować wniosek do sądu o ukaranie. Tam orzekaną przepadek mienia (nawet jak nie będzie twój), grzywnę i na twój koszt opublikują ten wyrok/postanowienie. Mogą też czasowo pozbawić cię możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb.
Najczęściej to mandat lub grzywna i przepadek sprzętu.
Ps. jeśli kierujący wniosek wniesie o zasądzenie nawiązki. To sad to uczyni, nawet 5 x wartości szkody.
Artrze nie ...
mandat ....
na miejscu może wypisać tylko PSR
To nie jest zabranie,to jest zatrzymanie .To nie od tego roku.Od wielu lat jest taka możliwość.
Artrze nie ...
mandat ....
na miejscu może wypisać tylko PSR
Przeczytaj uważnie. Bo nigdzie nie ma mowy o SSR (w tytule, poście autora, czy moim).
Jest mowa o kontroli i strażniku np.; PSR.
Kolego Jack 14 ....zapomniałeś o Policji i Straży Miejskiej.Te organa kontrolne też mogą ukarać mandatem w niektórych przypadkach.
Według mnie każde osoby przeprowadzające kontrole powinna mieć jeszcze większe prawa i możliwości. Bo jak nieraz patrze co ludzie wyrabiają na rybach to aż ręce opadają.
Pozdrawiam BocznTrok
Witam PSR ani policja nie może Ci zabrać sprzętu tzn wędki i pontonu
no chyba że nie przyjmiesz mandatu to sprawa trafia do Sądu i w tym przypadku mogą Ci zabrać sprzęt jako dowód w sprawie. Przyjmujesz mandat 200 zł no chyba że ich zdenerwowałeś ucieczką itp to wtedy dostajesz max 500zł. ale wędeczki im nie oddajesz.
Więc taniej wychodzi opłacenie karty pozdrawiam.
Według mnie każde osoby przeprowadzające kontrole powinna mieć jeszcze większe prawa i możliwości. Bo jak nieraz patrze co ludzie wyrabiają na rybach to aż ręce opadają.
Pozdrawiam BocznTrok
Ano opadają...
Dokładnie no ale co zrobisz przecież nie upilnujesz całego narodu ;)
Według mnie każde osoby przeprowadzające kontrole powinna mieć jeszcze większe prawa i możliwości. Bo jak nieraz patrze co ludzie wyrabiają na rybach to aż ręce opadają.
Pozdrawiam BocznTrok
Większe prawa i możliwości? Jak te służby i tak mają problem z wyszkoleniem się tych możliwości i praw które mają obecnie.
Strażnik ma prawo skonfiskować sprzęt służący do kłusownictwa.
Wędkowanie bez wymaganych dokumentów lub w nie właściwym miejscu lub czasie to też akt kłusowniczy.
Tak więc w takich przypadkach straznik ma prawo zarekwirować cały sprzęt, i wypisać mamdat. Jak go nie przyjmiesz skierować wniosek do sądu o ukaranie. Tam orzekaną przepadek mienia (nawet jak nie będzie twój), grzywnę i na twój koszt opublikują ten wyrok/postanowienie. Mogą też czasowo pozbawić cię możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb.
Najczęściej to mandat lub grzywna i przepadek sprzętu.
Ps. jeśli kierujący wniosek wniesie o zasądzenie nawiązki. To sad to uczyni, nawet 5 x wartości szkody.
Arturze pisz o jakiego strażnika Tobie chodzi bo jeszcze ktoś pomyśli że Społeczniak ma takie prawa
Już ci wędki nie zabiorą Dotąd osoba złapana nad wodą z wędką, jeśli nie miała dokumentów do tego uprawniających lub zapomniała zabrać je z domu, musiała liczyć się z utratą sprzętu wędkarskiego. Zabierali go policjanci albo straż rybacka, a sąd musiał tę decyzję potwierdzić. 1 listopada zmieniły się przepisy. Choć funkcjonariusze nadal będą mogli zabrać wędki, to będzie szansa na ich odzyskanie – czytamy na portalu finanse.wp.pl
Zmiana przepisów to konsekwencja interwencji rzecznika praw obywatelskich. Prof. Irena Lipowicz alarmowała, że przepisy dotyczące kar dla wędkarzy mogą być niezgodne z konstytucją.
Więcej:
http://finanse.wp.pl/kat,1033823,title,Juz-ci-wedki-nie-zabiora,wid,16132179,wiadomosc.html?ticaid=1119ae
Jedno pytanie, a ile interpretacji...tak się tworzą legendy. Którą odpowiedź wybierze młody niedoświadczony wędkarz ? Pewnie tą, która mu pasuje i to będzie dla niego prawo - powoła się na zapis na poważnym portalu wędkarskim.
Najprościej opłacić składki lub wykupić zezwolenie i łowić sobie spokojnie a nie każdy szmer nad wodą lub przechodzących brzegiem ludzi traktować jak potencjalną kontrolę to kolego nie ma sensu. Wędkowanie powinno być czasem odpoczynku i relaksu a nie sprawdzaniem czujności oraz jak szybko bigamy.
Regulamin Społecznej Straży Rybackiej.
5. W przypadku, gdy strażnik podczas kontroli podjął podejrzenie popełnienia przezkontrolowanego wykroczenia lub przestępstwa - zatrzymuje sprzęt służący do ichpopełnienia oraz złowione ryby i wystawia pokwitowanie w trzech egzemplarzach -oryginał tego pokwitowania przekazuje osobie kontrolowanej
Regulamin Społecznej Straży Rybackiej.
5. W przypadku, gdy strażnik podczas kontroli podjął podejrzenie popełnienia przezkontrolowanego wykroczenia lub przestępstwa - zatrzymuje sprzęt służący do ichpopełnienia oraz złowione ryby i wystawia pokwitowanie w trzech egzemplarzach -oryginał tego pokwitowania przekazuje osobie kontrolowanej
ZAPOMNIALES ZE TA ZACNA ssr MUSI BYC W TOWARZYSTWIE INNYCH SLUZB np: policji, psr tip.
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna.
Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich.
Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji.
Hahaha, niezłą masz wyobraźnie kolego:)
Główna zmiana polega na tym że sąd może orzec utratę mienia , a nie musi , no i od może zawsze można się odwołać , te sprawy jak przystało na nasze prawo będą się ciąąggnąąąććć ...
dlatego mandaty będą lepszym i szybszym rozwiązanie , choć i tych lepiej unikać , nad wodę
jedziemy by odpocząć a nie by wykłócać się z kontrolującymi .
Ogólny opis uprawnień :
http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=1590
Jak nie masz karty a złapią cię na rybach to skonfiskują cały sprzęt wędkarski pod pretekstem kłusownictwa . Wszystko co może posłużyć do połowu nie mając karty jest traktowane jako narzędzia do kłusowania i jest konfiskowane i to jest logiczne.Dodatkowo zatrzymanie na 48h i sprawa karna w sądzie i bankowo wysoka grzywna.
Za nieletnich odpowiadają opiekunowie czyli rodzice. To oni dostaną sporą grzywnę a małolat i tak na 72H do pogotowia opiekuńczego dla nie letnich.
Wynika to kodeksu karnego. Zakaz dożywotni wędkarstwa sportowego i kartoteka już założona w policji.
Żeś się zdrowo rozfantazjował. Nigdy nie słyszałem aby kogoś z wędką zatrzymali na dołek.Sprawy też nie będzie, ponieważ sami wystawiają kwotę. Sprzętu też nie zabiorą - chyba że będzie Kłusował ( Na szarpaka). Skierują do związku na egzamin i wykup karty. Nie ma zakazu dożywotniego. Skąd Ty to wypociłeś?
Nie tylko na dołek ale jeszcze moga karac chłosta na dołku albo na rynku miejskim a potem na trzy dni pod pręgierz.
Strażnik ma prawo skonfiskować sprzęt służący do kłusownictwa.
Wędkowanie bez wymaganych dokumentów lub w nie właściwym miejscu lub czasie to też akt kłusowniczy.
Tak więc w takich przypadkach straznik ma prawo zarekwirować cały sprzęt, i wypisać mamdat. Jak go nie przyjmiesz skierować wniosek do sądu o ukaranie. Tam orzekaną przepadek mienia (nawet jak nie będzie twój), grzywnę i na twój koszt opublikują ten wyrok/postanowienie. Mogą też czasowo pozbawić cię możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb.
Najczęściej to mandat lub grzywna i przepadek sprzętu.
Ps. jeśli kierujący wniosek wniesie o zasądzenie nawiązki. To sad to uczyni, nawet 5 x wartości szkody.
Albo uznają to za małą szkodliwość społeczną.
Mam propozycję.
Zanim Panowie zaczniecie wypisywać ( sorry) bzdury) poczytajcie Kodeks Karny.
Szcególnie w zakresie konfiskaty narzędzia przestepstwa.
Straż ma prawo zatrzymać sprzęt, jesli zachodzi podejrzenie kłusownictwa ( a wedkowanie bez dokumentów może rodzić podejrzenie kłusownictwa ).
Jezeli jedynym zarzutem jest brak dokumentów Straż zwykle zatrzymuje sprzet do wyjaśnienia, wyznacza termin stawienia się wedkarza w siedzibie strazy wraz z dokumentami i jesliw szystko jest OK sprzęt zostaje zwrócony.
Jesli wedkarz nie stawi sie w terminie podejmowana jest decyzja o postepowaniu mandatowym, bądź sprawa kierowana jest do sądu, który może orzec grzywnę oraz ewentualny przepadek sprzętu.
Generalnie - decyzję o konfiskacie sprzetu podejmuje sad.
Kropka.
Żadna straż nie ma jakichkolwiek uprawnień do jakiejś konfiskaty. Może tylko sprzęt zatrzymac i przekazac calą sprawę do sadu.
Jest dokładnie tak jak napisał kolega wyżej.
WIG20 2 435,15 -1,01% WIG30 2 580,87 -1,12% sWIG80 13 781,17 -0,97% mWIG40 3 448,09 -1,50% indeksy kraj więcej 17:15, 07.03.2014 S&P 500 1 878,04 +0,05% DJIA 16 452,72 +0,19% DAX 9 350,75 -2,01% FTSE100 6 712,67 -1,12% indeksy świat więcej 22:04, 07.03.2014 EUR/PLN 4,20 +0,51% USD/PLN 3,02 +0,35% CHF/PLN 3,45 +0,64% EUR/USD 1,39 +0,12% waluty więcej 22:59, 07.03.2014 Już ci wędki nie zabiorą
Thinkstockphotos /
Dotąd osoba złapana nad wodą z wędką, jeśli nie miała dokumentów do tego uprawniających lub zapomniała zabrać je z domu, musiała liczyć się z utratą sprzętu wędkarskiego. Zabierali go policjanci albo straż rybacka, a sąd musiał tę decyzję potwierdzić. 1 listopada zmieniają się przepisy. Choć funkcjonariusze nadal będą mogli zabrać wędki, to będzie szansa na ich odzyskanie.
Do tej pory kara za łowienie bez zezwolenia była większa niż za prowadzenie SAMOCHODU bez prawa jazdy. Oprócz zabierania sprzętu, nawet jeśli nie należał do nielegalnie wędkującego, sądy obligatoryjnie ogłaszały podanie orzeczenia o karze do wiadomości publicznej. Zapłacić za to musiał łowiący. Co ważne, kary dotyczyły zarówno zwykłych kłusowników, jak i tych, którzy kartę wędkarską mieli, ale po prostu zapomnieli wziąć ją ze sobą na łowisko.
Powodem tak surowych kar były m.in. przepisy mówiące, że mandaty za nielegalny połów może wystawić tylko straż rybacka. Policja musiała kierować sprawy od razu do sądu.
Teraz przepisy się zmieniają. Sąd nie będzie musiał już zapominalskiemu zabierać wędki. Łowiący odetchną, bo czasem przepadał tak sprzęt warty nawet kilka tysięcy złotych. Nadal jednak wędki będzie można zabierać kłusownikom. Sędzia nie będzie musiał też obligatoryjnie orzekać podania wyroku do publicznej wiadomości.
Zmiana przepisów to konsekwencja interwencji rzecznika praw obywatelskich. Prof. Irena Lipowicz alarmowała, że przepisy dotyczące kar dla wędkarzy mogą być niezgodne z konstytucją. W piśmie do ministerstwa rolnictwa przypominała, że za jazdę bez dokumentu potwierdzającego posiadanie prawa jazdy grozi mandat w wysokości 250 zł. I nikt takiemu kierowcy obligatoryjnie nie zabiera auta.
Nadal jednak policja, straż rybacka czy leśna za brak karty rybackiej czy nieopłacenie łowiska będą mogły wystawiać mandaty. Kary zaczynają się od 200 zł.
wejdź na stronę państwowej straży rybackiej to będziesz wiedział ale krótko mają prawo zarekwirować ci sprzęt
dokładnie!! ale o przepadku mienia będzie decydował sąd
dokładnie!! ale o przepadku mienia będzie decydował sąd
O przepadku mienia zawsze decydował sąd. Więc to nic nowego.
Temat podobny jak o tym mandacie nieszczęsnym za tą odległość.Nawiązując- Oczywiście,że mogą zabrać Ci sprzęt, aczkolwiek wcale nie muszą, jak będą chcieli to dadzą Ci mandat.Prosta sprawa jeżeli zobaczą, że łowisz na leszczynę to dostaniesz mandat, a jeżeli dostrzegą że posiadasz wartościowy sprzęt to mogą Ci go zabrać-wybór zależy tylko i wyłącznie od nich(strażników).Aha wcale nie musi nawet rozchodzić się o sąd, np. u mnie jest kilku pijaczków,którzy nagminnie łowią ryby na sprzęt z bazaru, tylko po to aby te ryby gdzieś sprzedać.Podczas kontroli cały czas mają rekwirowany ten sprzęt i nic więcej,ani sądu ani mandatu.Także to zależy od straży tylko i wyłącznie.
wejdź na stronę państwowej straży rybackiej to będziesz wiedział ale krótko mają prawo zarekwirować ci sprzęt
Z tym że jeśli tylko zapomniałeś zezwolenia i reszty papierów. To po okazaniu im w ich siedzibie sprzęt ci oddadzą.
Jak rekwirują sprzęt muszą dać pokwitowanie.
Temat podobny jak o tym mandacie nieszczęsnym za tą odległość.Nawiązując- Oczywiście,że mogą zabrać Ci sprzęt, aczkolwiek wcale nie muszą, jak będą chcieli to dadzą Ci mandat.Prosta sprawa jeżeli zobaczą, że łowisz na leszczynę to dostaniesz mandat, a jeżeli dostrzegą że posiadasz wartościowy sprzęt to mogą Ci go zabrać-wybór zależy tylko i wyłącznie od nich(strażników).Aha wcale nie musi nawet rozchodzić się o sąd, np. u mnie jest kilku pijaczków,którzy nagminnie łowią ryby na sprzęt z bazaru, tylko po to aby te ryby gdzieś sprzedać.Podczas kontroli cały czas mają rekwirowany ten sprzęt i nic więcej,ani sądu ani mandatu.Także to zależy od straży tylko i wyłącznie.
Bo im się to opłaca. T.z targowka kosztuje 30-50 zł. a mandat 200zł.Czysta ekonomia.
Temat podobny jak o tym mandacie nieszczęsnym za tą odległość.Nawiązując- Oczywiście,że mogą zabrać Ci sprzęt, aczkolwiek wcale nie muszą, jak będą chcieli to dadzą Ci mandat.Prosta sprawa jeżeli zobaczą, że łowisz na leszczynę to dostaniesz mandat, a jeżeli dostrzegą że posiadasz wartościowy sprzęt to mogą Ci go zabrać-wybór zależy tylko i wyłącznie od nich(strażników).Aha wcale nie musi nawet rozchodzić się o sąd, np. u mnie jest kilku pijaczków,którzy nagminnie łowią ryby na sprzęt z bazaru, tylko po to aby te ryby gdzieś sprzedać.Podczas kontroli cały czas mają rekwirowany ten sprzęt i nic więcej,ani sądu ani mandatu.Także to zależy od straży tylko i wyłącznie.
Bo im się to opłaca. T.z targowka kosztuje 30-50 zł. a mandat 200zł.Czysta ekonomia.
Jak to się mówi "grosz do grosza i będzie kokosza"...:)
Panowie... nie jedźcie tak po Strazy, bo gdyby nie ona to nie oszukujmy się , kłusole wyczyściliby wody do ostatniej sztuki. Wiec działają w naszym - wędkarzy - interesie.
Oczywiście - są ludzie i ludziska , tak wśród strażników jak i policjantów i wszelich innych służb mundurowych ( pomijając strazakaów, bo nie słyszłaem , by ktokolwiek jedno złe slowo o nich powiedział ).
Kontakty ze strażą mam bardzo sporadyczne, ale zdarzyło mi się i zapomnieć dokumentów.
Wszystko odbylo się bardzo kulturalnie. Zatrzymano mi sprzęt, wypisano pokwitowanie, dano termin na odebranie sprzętu. Pojechałem, pokazałem karte, sprzęt mi oddano i tyle.
Jesli ktoś nie kłusuje, naprawde nie ma czego się bac.
A jesli ktoś chce nam, uczciwym wedkarzom, którzy płaca składki, wybierac ryby - no to jego problem
Trzeba było płacić, albo siedzieć na dupie w domu
Kropka
Bez względu na to czy to się komuś podoba czy też nie,czy ma jakiekolwiek zdanie na ten temat;organy kontrolne mają prawo zatrzymać do dyspozycji sądu sprzęt służący kłusownictwu.
Jeżeli dana osoba nie ma dokumentów zezwalających na połów ryb,tj karty wędkarskiej,karty łowiectwa podwodnego,pozwolenia na połów ryb zarówno wędka jak i sieciami,to w tych przypadkach jest możliwość zatrzymania narzędzi połowu.
Organa kontrolne sporządzają protokół ze szczegółowym opisem sprzętu,numerami rejestracyjnymi łódek lub ich opisem,numerami rejestracyjnymi samochodów itd.Nie musi dojść do fizycznego zatrzymania sprzętu.Opis i identyfikacja jest dokumentem zatrzymania.W takim przypadku sprawa zawsze jest rozstrzygana przez sąd powszechny.Sąd decyduje na wniosek uprawnionego do rybactwa o konfiskacie i przekazaniu na jego rzecz tych narzędzi kłusowniczych.
Co do wypowiedzi niektórych Kolegów,że Strażnicy zabrali i kazali przyjść i okazać dokumenty to zwrócą wędki,to działają bezprawnie.Choć osobiście jestem skłonny z czysto ludzkiego punktu widzenia ich rozgrzeszyć.Bo jak ktoś zapomni dokumenty?
Bez względu na to czy to się komuś podoba czy też nie,czy ma jakiekolwiek zdanie na ten temat;organy kontrolne mają prawo zatrzymać do dyspozycji sądu sprzęt służący kłusownictwu.
Jeżeli dana osoba nie ma dokumentów zezwalających na połów ryb,tj karty wędkarskiej,karty łowiectwa podwodnego,pozwolenia na połów ryb zarówno wędka jak i sieciami,to w tych przypadkach jest możliwość zatrzymania narzędzi połowu.
Organa kontrolne sporządzają protokół ze szczegółowym opisem sprzętu,numerami rejestracyjnymi łódek lub ich opisem,numerami rejestracyjnymi samochodów itd.Nie musi dojść do fizycznego zatrzymania sprzętu.Opis i identyfikacja jest dokumentem zatrzymania.W takim przypadku sprawa zawsze jest rozstrzygana przez sąd powszechny.Sąd decyduje na wniosek uprawnionego do rybactwa o konfiskacie i przekazaniu na jego rzecz tych narzędzi kłusowniczych.
Co do wypowiedzi niektórych Kolegów,że Strażnicy zabrali i kazali przyjść i okazać dokumenty to zwrócą wędki,to działają bezprawnie.Choć osobiście jestem skłonny z czysto ludzkiego punktu widzenia ich rozgrzeszyć.Bo jak ktoś zapomni dokumenty?
Organy kontrolne oczywiście wyłączając SSR, nie zapominajmy
Wszystkie organy kontrolne.
Wszystkie organy kontrolne.
Wyobraźmy sobie ze jestem na rybach. Przychodzi strażnik SSR a ja odmawiam mu okazania dokumentów, po czym pakuję się i udaję w stronę zamieszkania. Strażnik SSR nie ma prawa mnie dotknąć. Może jedynie zadzwonić po policję czy PSR. Tyle możecie.
Oczywiście,tylko to niesie za sobą konsekwencje karne wynikające z ustawy.Bez sądu się nie obejdzie.
A sąd zwykle zaczyna od 2000 zł idac w kierunku pieciu tys..
Byłbym bardzo.. bardzo ostrozny, gdyby konsekwencją mojego postepownia miała by byc grzywna sądowa.
dopowiem jeszce.. bo kolega taka gdzywnę zaliczył po wykroczeniu drogowym...
Spóźnisz się z terminem wpłaty - nie obejrzysz się jak zapuka komornik.
Wszystkie organy kontrolne.
Wyobraźmy sobie ze jestem na rybach. Przychodzi strażnik SSR a ja odmawiam mu okazania dokumentów, po czym pakuję się i udaję w stronę zamieszkania. Strażnik SSR nie ma prawa mnie dotknąć. Może jedynie zadzwonić po policję czy PSR. Tyle możecie.
Ma prawo żądać okazania przez ciebie wymaganych dokumentów, jak i nie dopuścić do opuszczenia miejsca i wezwania organów o większych upewnieniach. Tak samo jak pracownik ochrony fizycznej.
Było już o tym pisane tak więc nie będę się powtarzał....
Wszystkie organy kontrolne.
Wyobraźmy sobie ze jestem na rybach. Przychodzi strażnik SSR a ja odmawiam mu okazania dokumentów, po czym pakuję się i udaję w stronę zamieszkania. Strażnik SSR nie ma prawa mnie dotknąć. Może jedynie zadzwonić po policję czy PSR. Tyle możecie.
Ma prawo. Tak samo jak pracownik ochrony fizycznej.
Było już o tym pisane tak więc nie będę się powtarzał....
Pracownicy ochrony bez licencji tacy jakich większość w galeriach handlowych jak i SSR nie ma prawa zatrzymać człowieka. Mogą poprosić ale nikt nie musi się godzić. Pewnie wyjedziesz z zatrzymaniem obywatelskim ale ono nie ma tu racji bytu bo musiałbym być złapany na przestępstwie.
Naprawdę Was nie rozumiem :-(
Jesli wedkujecie etycznie to w czym problem ????
Przeciez Ci ludzie wyłapuja tych, którzy smieją sie z naszych opłat i naszej etyki !.
Po co uczyć kłusoli jak omijac kontrole ????? !!!!!!!
A niby etyczni wedkarze tu pisza :-(
Naprawdę Was nie rozumiem :-(
Jesli wedkujecie etycznie to w czym problem ????
Przeciez Ci ludzie wyłapuja tych, którzy smieją sie z naszych opłat i naszej etyki !.
Po co uczyć kłusoli jak omijac kontrole ????? !!!!!!!
A niby etyczni wedkarze tu pisza :-(
O to chodzi że kłusole znają dużo lepiej prawo niż strażnicy. Tu jest problem.
No nie nie mów, że tu dokształcasz strażników.....