Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni). https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be
Niestety, strażnik wyłączył nagrywanie ale na końcu wypuścił jazia i powiedziałem, że się rozmnoży a on na to "oby nie wdał się w ciebie bo będzie takim skurwysynem".
Niech się wezmą do normalnej Pracy i łapia Kłusowników a nie będą nękać normalnych wędkarzy robią sobie jaja obyś wygrał bo oni nie zachowywali się jak z PSR powodzenia
Dziwnym trafem ryby leżą w siatkach na brzegach i są niczyje w obrębie stanowiska, nikt się do nich nie przyznaje? Ten młody człowiek mógł wypuścić rybę samodzielnie, a dopiero w niezręcznej sytuacji domaga się wypuszczenia jej. A powiedz co ci chcieli ukraść? przecież nie twoja ryba? Trzymaj się przepisów a nie będziesz miał takich przygód. Ale powodzenia na policji.
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
kichać kradzież ryby, mnie bulwersuje chamstwo tego człowieka, który jest na służbie.
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam Dokładnie Kolego tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Trudno się w tym przypadku wypowiedzieć czyja jest racja ,bo nie wiadomo jak ta przygoda się zaczęła . Co nie tłumaczy zachowania Panów ze straży widać ,że nie zapomnieli co to znaczy komuna i z kulturą osobistą to nie mają za wiele wspólnego . Życzę pozytywnego rozpatrzenia sprawy jeśli prawdą jest to,że nie jest to wasz siata :)
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam Dokładnie Kolego tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Ja dla przykładu mam głos. Słysze jak "strażnik" przepitym ochrypniętym
głosem wyzywa Mateusza szarpiąc za kamerę. Dodatkowo pcha rybę w siatce
do samochodu więc pewnym jest że jeżeli ją wypuści to tylko na patelnie.
Ostatnie zdanie "Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego" to jedno z najciekawszych jakie czytałem na portalu. To tak
jak byś pisał: po co wędkarze dzwonicie na PSR czy policję widząc
kłusowników. Przecież te ryby nie są Wasze a PZW. No i te wykrzykniki.. komuś tu nerwy puszczają jak co krok obnaża się głupotę, nieudolność, skorumpowanie ssr i psr
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam Dokładnie Kolego tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Ja dla przykładu mam głos. Słysze jak "strażnik" przepitym ochrypniętym
głosem wyzywa Mateusza szarpiąc za kamerę. Dodatkowo pcha rybę w siatce
do samochodu więc pewnym jest że jeżeli ją wypuści to tylko na patelnie.
Ostatnie zdanie "Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego" to jedno z najciekawszych jakie czytałem na portalu. To tak
jak byś pisał: po co wędkarze dzwonicie na PSR czy policję widząc
kłusowników. Przecież te ryby nie są Wasze a PZW. No i te wykrzykniki.. komuś tu nerwy puszczają jak co krok obnaża się głupotę, nieudolność, skorumpowanie ssr i psr
Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego zdarzenia powinien powiadomić prokuraturę i po sprawie, sądy tu na forum nic nie dadzą, nie bronię ani jednych ani drugich. Ale niech to wyjaśnią profesjonalne organy. Błędem jest , że ewentualny materiał dowodowy został opublikowany na forum...
Ja dla przykładu mam głos. Słysze jak "strażnik" przepitym ochrypniętym
głosem wyzywa Mateusza szarpiąc za kamerę. Dodatkowo pcha rybę w siatce
do samochodu więc pewnym jest że jeżeli ją wypuści to tylko na patelnie.
Ostatnie zdanie "Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego" to jedno z najciekawszych jakie czytałem na portalu. To tak
jak byś pisał: po co wędkarze dzwonicie na PSR czy policję widząc
kłusowników. Przecież te ryby nie są Wasze a PZW. No i te wykrzykniki.. komuś tu nerwy puszczają jak co krok obnaża się głupotę, nieudolność, skorumpowanie ssr i psr
Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego zdarzenia powinien powiadomić prokuraturę i po sprawie, sądy tu na forum nic nie dadzą, nie bronię ani jednych ani drugich. Ale niech to wyjaśnią profesjonalne organy. Błędem jest , że ewentualny materiał dowodowy został opublikowany na forum...
No to napisał że idzie z tym na policję. A chyba ma prawo wstawić to na forum i pokazać z jakimi "strażnikami" mamy do czynienia nad wodą. Równie dobrze można by się czepić tego że wstawiasz na forum relacje ze swoich patroli.
Pełny profesjonalizm jak zwykle. Takiemu elementowi to kagańce założyć i na łańcuchu trzymać a nie między ludzi wypuszczać. Nawet się nie zastanawiaj. Dla poprawy sytuacji nad naszymi wodami - Policja i Prokuratura.
Nie wnikam w szczegóły ale nawet jeśliby udowodnili że ryba była Twoja to ich zachowanie i tak przekroczyło wszelkie ogólnie przyjęte normy.
Wiesz relacje z moich patroli nie stanowią ewentualnego dowodu popełnienia przestępstwa, a jeżeli są jakieś fotki to twarze osób są zawsze ukryte (zamazane). Filmik pokazuje wszystko (twarze, dźwięk itp.), całe zachowanie strażników (wcale tego zachowania nie pochwalam) . Film jest na ogólnopolskim forum, a może stanowić dowód w sprawie i powinien trafić jeżeli jego autor tego chce od razu do policji lub prokuratury. Nic takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
No i co z tego? Policja jak zatrzymuje sprawców, to też na taki deficyt kultury osobistej?!
Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!!
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
W zeszłym roku rankiem wybrałem się na Wisłę. Żeby dojść do koryta musiałem pokonać wyschniętą łachę. Siedziałem nad Wisłą jakieś 5 godzin. Wracałem trochę inną trasą i jakieś 20 metrów za moimi plecami na mokrym piachu leżał sobie ok kilogramowy leszcz. To najbliższej wody miał 20 metrów. Leszcz jeszcze dychał choć watpię żeby przeżyl. Do dziś w głowę zachodzę skąd się tam wziął. Nie miał śladów po drapieżniku. Więc ja jestem skłonny uwierzyć w historię z dwiema rybami na brzegu w trawie.
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
Czytaj chłopie ze zrozumieniem. Napisał, że przy rozwijaniu wędek zauważył, więc na początku łowienia.
Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!!
Powiadasz że było ze 30 osób. Dziwne że jakoś Ciebie wytypowali jako tego
złego. Trzeba było pokazać że twoja
siatka jest pusta. Skoro było tam tak wielu ludzi to mogłeś się poczuć urażony
takimi podejrzeniami.
Jakoś nie znalazłeś sojuszników nad woda .
Troszkę śmieszy mnie fakt że ktoś mógłby zarekwirować Jazia(pewnie
jeszcze dla celów konsumpcyjnych).
Byłem kiedyś świadkiem podobnej komedii. Wędkuje 2 ludzi,
obok nich stoi auto którym przyjechali.
Wszystko co złowili w i patroszą na miejscu i wkładają do lodówki
podłączonej do gniazda zapalniczki w aucie. Przyjeżdża PSR i okazuje się że właściciel
auta to spinningista który poszedł w dół rzeki.
Dlatego jestem uczulony na podobne historie
Kolego Mateuszu jeżeli to wszystko co przedstawiłeś jest
prawdą to miałeś rację że interweniowałeś. Jeżeli natomiast nieco zmieniłeś
scenariusz to powiem , boje się o przyszłość naszych rzek mając taka młodzież.
Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!!
Powiadasz że było ze 30 osób. Dziwne że jakoś Ciebie wytypowali jako tego
złego. Trzeba było pokazać że twoja
siatka jest pusta. Skoro było tam tak wielu ludzi to mogłeś się poczuć urażony
takimi podejrzeniami.
Jakoś nie znalazłeś sojuszników nad woda .
Troszkę śmieszy mnie fakt że ktoś mógłby zarekwirować Jazia(pewnie
jeszcze dla celów konsumpcyjnych).
Byłem kiedyś świadkiem podobnej komedii. Wędkuje 2 ludzi,
obok nich stoi auto którym przyjechali.
Wszystko co złowili w i patroszą na miejscu i wkładają do lodówki
podłączonej do gniazda zapalniczki w aucie. Przyjeżdża PSR i okazuje się że właściciel
auta to spinningista który poszedł w dół rzeki.
Dlatego jestem uczulony na podobne historie
Kolego Mateuszu jeżeli to wszystko co przedstawiłeś jest
prawdą to miałeś rację że interweniowałeś. Jeżeli natomiast nieco zmieniłeś
scenariusz to powiem , boje się o przyszłość naszych rzek mając taka młodzież.
Panie Przyjacielu, czy jeśli zrobiłbym coś złego to nagrywałbym to? Przecież w takim wypadku byłby to dowód mojego przewinienia. Widzę ile osób zabiera takie jazie i ten jeden mógł pływać jeśli ktoś go zostawił to jego strata. poza tym ja swoje ryby wypuszczam. Dziękuję tym osobom, które są po mojej stronie, może jeszcze uratujemy rybostan naszych rzek :D Pozdrawiam!
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
Czytać to Ty umiesz? Napisałem że przy rozwijaniu wędek ,nie wiem kiedy Ty to robisz ,ja zaraz po wybraniu miejscówki i wyjęciu z pokrowca ,czyli w PIERWSZYCH MINUTACH .
Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?
Po uważnym obejrzeniu tego filmiku jest naprawdę sporo wątpliwości.
Jeżeli nie masz kilku świadków to raczej ten filmik możesz zachować
sobie na pamiątkę.
Wszystkie dokumenty oprócz tego małego "kajetu" były zamknięte. Poza tym inne dokumenty to moja karta wędkarska i moje zezwolenie. Wszyscy piszą o kradzieży a nie o nią tu chodzi a jedynie o obrazę i naruszenie nietykalności. Biorąc pod uwagę jak wygląda mój telefon mogę też apelować o ukaranie ich przez uszkodzenie mojego mienia. Po zabraniu telefonu pozostała na nim piękna pajęczynka. Świadkowie niestety zmyli się po zakończeniu widowiska i "szukaj wiatru w polu". Kilku zapytałem i nie zgodzili się na zeznania. Niestety... Nie wiem czy to ze względu na mój wiek czy inny czynnik, ale mam uczucie, że gdyby ten film wstawił ktoś o większej renomie na tym forum to byłoby wtedy szczytem pięknego zachowania.
Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni). https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be Młody podziwiam nerwy tych strażników. Byleś tak natarczywy i przykry że szkoda słów... Takie głupie cwaniakowanie Ciekaw jestem gdzie twoja siatka była? Strażnik ma prawo rekwirować sprzęt używany do kłusownictwa, zaś wedkarz nie może zosawić swego sprzetu bez opieki. Ryby też nie muszą wypuszczać, ponieważ mogą odwieźć do gospodarstwa rybackiego, gdzie będzie zważona i zostanie wydane pokwitowanie. Pokwitowanie dołączają do motaki służbowej. Mając twoje dane mogą też tą notatkę przesłać do twego koła. ma nadzieje że to zrobią. Dlaczego? Proste, bo jeśli za każdym razem zostaniesz kontrolowany nad wodą bez siatki, a obok ciebie będzie siatka pełna ryb niczyich. To samo za siebie będzie mówić że ty kręcisz i próbujesz jeszcze w bezczelny sposób wymusić jakieś działania na strażnikach.
Mówisz że rybę wypuścili, a siatkę zabrali. To jaką kradzież chcesz zgłosić?
Tak sam mówiłeś o kradzieży w swoim pierwszym poście. mówisz że; "że gdyby ten film wstawił ktoś o większej renomie na tym forum to byłoby wtedy szczytem pięknego zachowania" Ktoś o jak to zwiesz większej renomie nie zachowywał się by tak jak ty na tym filmie.
Twoje zachowanie zdradzało iż jest to twoja siatka i żal ci że ją tracisz. porostu przeżerała cię z tego powodu wściekłość, i latałeś wokół tych strażników jak ratlerek...
Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni). https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be Młody podziwiam nerwy tych strażników. Byleś tak natarczywy i przykry że szkoda słów... Takie głupie cwaniakowanie Ciekaw jestem gdzie twoja siatka była? Strażnik ma prawo rekwirować sprzęt używany do kłusownictwa, zaś wedkarz nie może zosawić swego sprzetu bez opieki. Ryby też nie muszą wypuszczać, ponieważ mogą odwieźć do gospodarstwa rybackiego, gdzie będzie zważona i zostanie wydane pokwitowanie. Pokwitowanie dołączają do motaki służbowej. Mając twoje dane mogą też tą notatkę przesłać do twego koła. ma nadzieje że to zrobią. Dlaczego? Proste, bo jeśli za każdym razem zostaniesz kontrolowany nad wodą bez siatki, a obok ciebie będzie siatka pełna ryb niczyich. To samo za siebie będzie mówić że ty kręcisz i próbujesz jeszcze w bezczelny sposób wymusić jakieś działania na strażnikach.
Mówisz że rybę wypuścili, a siatkę zabrali. To jaką kradzież chcesz zgłosić? Jezus Maria, pomyłeczka moja. Żadnej kradzieży. Wątpię, że ryba przewożona w bagażniku w siatce przeżyje do gospodarstwa rybackiego. Miałem swoją siatkę dlatego oskarżenie było bezpodstawne.
Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?
Zbyniu popatrz od 2:30 na nagranie.Niedopuszczalne jest, żeby strażnik próbował w jakiś sposób kogoś uderzyć, popchnąć, stuknąć, kląć itd...JK
Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?
Zbyniu popatrz od 2:30 na nagranie.Niedopuszczalne jest, żeby strażnik próbował w jakiś sposób kogoś uderzyć, popchnąć, stuknąć, kląć itd...JK Panie Januszu, z obrazą osoby prywatnej i naruszeniem nietykalności. Pan strażnik zniszczył mi ekran w telefonie, więc to też przewinienie.
O tym mówię.I jestem Janusz a nie żaden pan ;-)JK No tak, już kilka razy mi to mówiłeś ;) Przez pomyłkę napisałem o tej kradzieży i to byłoby oskarżenie niesłuszne. Ale nazwał mnie "gówniarzem śmierdzącym" i "skurw*synem" (tego już w nagraniu nie ma). Kazał mi "wy*ierdalać" z łowiska. To wystarczyło...
Nie wierzę że to była PSR, taki brak szacunku do kontrolowanego.
Mnie też to przyszło do głowy kiedy zobaczyłem samochód prywatny i wiek strażnika kontrolującego, w Państwowej Straży raczej młodszych spotykałem na patrolach.
Ich samochód i "umundurowanie" też wzbudziły we mnie wątpliwości ale nie jestem fachowcem w temacie bo tzw. straż rybacką pod jakąkolwiek postacią znam tylko z opowieści.
Kilka razy spotkałem PSR i Panowie zawsze byli odpowiednio oznakowani ( napisy PSR ) na plecach. Panowie koło 30-40 raczej wysportowana sylwetka. Tutaj Panowie koło 50 ze sporymi brzuchami wciśniętymi w jakieś sweterki, na mundurach żadnego oznaczenia PSR. Swoją drogą miałem taką siatkę ale gdzieś mi wsiąkła.
Panowie , którzy mnie kontrolowali wcale nie wyglądali na mocno wysportowanych otóż jeden z kontrolujących miał wygląd starszego Pana w wieku około 55-60lat ,drugi to taki typowy osiłek w wieku około 45-55lat i trzeci z Panów to już wyglądem bardziej przypominał jak by ciągle siedział za biurkiem to znaczy na nosie okulary i postura bardzo szczupła . Podejrzewam ,że ci Panowie powinni wyglądać zupełnie inaczej biorąc pod uwagę ,opisywane sytuacje z nad wody gdzie strażnicy mogą się natknąć na osoby , które nie darzą ich szacunkiem. Jeśli w ogóle wygląd zewnętrzny powinien mieć tu jakieś znaczenie. Opisani wyżej Panowie byli kulturalni i mili nie mam nic do zarzucenia . Natomiast sytuacja z nagranego filmiku pozostawia wiele do życzenia z zachowaniem i ubiorem Panów kontrolujących.
Mogła to być Społeczna Straż Rybacka. Sam w latach dziewięćdziesiątych byłem takim społecznikiem. Była tylko legitymacja i odznaka. Co do zajścia, typowe bronienie się, że to nie moja ryba. Mieliśmy podczas kontroli wiele takich zdarzeń, przeważnie wędkarze mieli po dwie siatki, jedna przy stanowisku druga ukryta w zielsku. Dziwne, że kolega łowiąc w obrębie " ukrytej" siatki nie słyszał pluskającej się w niej rybki. Jaż w tak małej siatce zapewne nie był spokojny ?
Jestem przekonany,że to była straż społeczna to wynikało z ich zachowania.O winie możemy mówić wtedy kiedy ją udowodnimy a w tym przypadku zachowanie strażników było skandaliczne i godne potępienia i młody człowiek powinien iść z tym do prawnika ,który dalej poprowadzi sprawę . Muszę też przyznać ,iż zachowanie młodego wędkarza było prowokacyjne mogłeś inaczej poprowadzić rozmowę ,a wszystkim tym ,którzy czepiają się młodego wędkarza proponuje się zastanowić nad swoim postępowaniem.
Nie wiem czyja była siatka, ale jeśli przychodzę na swoje stanowisko to mało mnie interesuje co dzieje się 25 czy 50metrów dalej. Mam posprzątać śmieci na moim stanowisku i tyle. A nie na całym brzegu. Tak samo byłoby z tą siatką. Mam swoją siatkę przy sobie, więc oczywista sprawa że inna siatka nie jest moja. Pomijając już fakt, że nie widzę sensu wrzucania ryby do siatki i chowania jej w krzakach. Przecież dobowy limit jazia to nie jedna sztuka, spokojnie mogłaby być w siatce obok mnie.
Przed chwilą jeszcze raz obejrzałem nagranie skandal ,skandal i jeszcze raz skandal .
Nic takiego skandalicznego ja nie widziałem. Chłopak swoim zachowaniem prowokuje i tyle. Na samym początku powinien zakomunikować strażnikom, że ich nagrywa.
Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni).
https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be
Ciekawa sprawa, szkoda że nie nagrywałeś dalej, choćby tylko tego co mówili. No ale życzę powodzenia przy walce z tymi strażnikami :)
Niestety, strażnik wyłączył nagrywanie ale na końcu wypuścił jazia i powiedziałem, że się rozmnoży a on na to "oby nie wdał się w ciebie bo będzie takim skurwysynem".
Niech się wezmą do normalnej Pracy i łapia Kłusowników a nie będą nękać normalnych wędkarzy robią sobie jaja obyś wygrał bo oni nie zachowywali się jak z PSR powodzenia
Dzięki Panowie :D
Dziwnym trafem ryby leżą w siatkach na brzegach i są niczyje w obrębie stanowiska, nikt się do nich nie przyznaje? Ten młody człowiek mógł wypuścić rybę samodzielnie, a dopiero w niezręcznej sytuacji domaga się wypuszczenia jej. A powiedz co ci chcieli ukraść? przecież nie twoja ryba? Trzymaj się przepisów a nie będziesz miał takich przygód. Ale powodzenia na policji.
Walcz o swoje prawa pozdrawiam :)
Nie dziwne że Twoje zachowanie kolego wprawiło w nerwy tych starszych panów...Jeśli nie twoja ryba to myślę że nie powinieneś szukać dziury w całym
Ryba jego, czy nie jego, strażnik nie ma prawa się zachować w taki sposób. Chyba, że mamy nadal komunę i za chwilę zaczną pałować nad wodą ?
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
Ryba jego, czy nie jego, strażnik nie ma prawa się zachować w taki sposób. Chyba, że mamy nadal komunę i za chwilę zaczną pałować nad wodą ?
W pełni się zgadzam z kolegą. Myślę nawet, że gdy to jest PSR to ten człowiek powinien stracić pracę, bo reprezentuje to nasze państwo.
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
kichać kradzież ryby, mnie bulwersuje chamstwo tego człowieka, który jest na służbie.
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
Dokładnie Kolego tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Trudno się w tym przypadku wypowiedzieć czyja jest racja ,bo nie wiadomo jak ta przygoda się zaczęła . Co nie tłumaczy zachowania Panów ze straży widać ,że nie zapomnieli co to znaczy komuna i z kulturą osobistą to nie mają za wiele wspólnego . Życzę pozytywnego rozpatrzenia sprawy jeśli prawdą jest to,że nie jest to wasz siata :)
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
Dokładnie Kolego tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Ja dla przykładu mam głos. Słysze jak "strażnik" przepitym ochrypniętym głosem wyzywa Mateusza szarpiąc za kamerę. Dodatkowo pcha rybę w siatce do samochodu więc pewnym jest że jeżeli ją wypuści to tylko na patelnie. Ostatnie zdanie "Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego" to jedno z najciekawszych jakie czytałem na portalu. To tak jak byś pisał: po co wędkarze dzwonicie na PSR czy policję widząc kłusowników. Przecież te ryby nie są Wasze a PZW.
No i te wykrzykniki.. komuś tu nerwy puszczają jak co krok obnaża się głupotę, nieudolność, skorumpowanie ssr i psr
Cześć wszystkim :)Nie wiem jak wy ale ja po obejrzeniu tego kiepsko nagranego filmiku nic nie mogę powiedzieć o kradzieży ryb !!! Tym bardziej jeżeli to była PSR powinni być filmowani w całości od stup po czubek głowy,nie ma dźwięku więc tylko są słowa o kradzieży ryb choć tu nic nie wynika z tego! Jeżeli nikt z kontrolowanych się nie przyznaje do siatki i ryby w niej znajdującej się więc jest niczyja,strażnicy mieli prawo ją zabrać i rybę wypuścić..bez pokwitowania! No bo komu wypisać jak nie ma właściciela!!! Co do naruszenia cielesnego nic nie widać na tym filmie jak i niema głosu by usłyszeć jakiekolwiek słowo obrażające też nie wiadomo kogo! A tak na marginesie Do kolegi który to opisuje..mam pytanie!Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego? Pozdrawiam
Dokładnie Kolego tak jak piszesz. Pozdrawiam.
Ja dla przykładu mam głos. Słysze jak "strażnik" przepitym ochrypniętym głosem wyzywa Mateusza szarpiąc za kamerę. Dodatkowo pcha rybę w siatce do samochodu więc pewnym jest że jeżeli ją wypuści to tylko na patelnie. Ostatnie zdanie "Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego" to jedno z najciekawszych jakie czytałem na portalu. To tak jak byś pisał: po co wędkarze dzwonicie na PSR czy policję widząc kłusowników. Przecież te ryby nie są Wasze a PZW.
No i te wykrzykniki.. komuś tu nerwy puszczają jak co krok obnaża się głupotę, nieudolność, skorumpowanie ssr i psr
Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego zdarzenia powinien powiadomić prokuraturę i po sprawie, sądy tu na forum nic nie dadzą, nie bronię ani jednych ani drugich. Ale niech to wyjaśnią profesjonalne organy. Błędem jest , że ewentualny materiał dowodowy został opublikowany na forum...
Ja dla przykładu mam głos. Słysze jak "strażnik" przepitym ochrypniętym głosem wyzywa Mateusza szarpiąc za kamerę. Dodatkowo pcha rybę w siatce do samochodu więc pewnym jest że jeżeli ją wypuści to tylko na patelnie. Ostatnie zdanie "Dlaczego zgłasza kradzież ryby jak nie jest jego" to jedno z najciekawszych jakie czytałem na portalu. To tak jak byś pisał: po co wędkarze dzwonicie na PSR czy policję widząc kłusowników. Przecież te ryby nie są Wasze a PZW.
No i te wykrzykniki.. komuś tu nerwy puszczają jak co krok obnaża się głupotę, nieudolność, skorumpowanie ssr i psr
Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do tego zdarzenia powinien powiadomić prokuraturę i po sprawie, sądy tu na forum nic nie dadzą, nie bronię ani jednych ani drugich. Ale niech to wyjaśnią profesjonalne organy. Błędem jest , że ewentualny materiał dowodowy został opublikowany na forum...
No to napisał że idzie z tym na policję. A chyba ma prawo wstawić to na forum i pokazać z jakimi "strażnikami" mamy do czynienia nad wodą. Równie dobrze można by się czepić tego że wstawiasz na forum relacje ze swoich patroli.
Pełny profesjonalizm jak zwykle. Takiemu elementowi to kagańce założyć i na łańcuchu trzymać a nie między ludzi wypuszczać. Nawet się nie zastanawiaj. Dla poprawy sytuacji nad naszymi wodami - Policja i Prokuratura.
Nie wnikam w szczegóły ale nawet jeśliby udowodnili że ryba była Twoja to ich zachowanie i tak przekroczyło wszelkie ogólnie przyjęte normy.
Zachowanie PSR totalne dno.
Jednak coś mi w tej emocjonującej ;-) historii nie pasuje…
Wiesz relacje z moich patroli nie stanowią ewentualnego dowodu popełnienia przestępstwa, a jeżeli są jakieś fotki to twarze osób są zawsze ukryte (zamazane). Filmik pokazuje wszystko (twarze, dźwięk itp.), całe zachowanie strażników (wcale tego zachowania nie pochwalam) . Film jest na ogólnopolskim forum, a może stanowić dowód w sprawie i powinien trafić jeżeli jego autor tego chce od razu do policji lub prokuratury. Nic takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
Zachowanie strażników było jakie było ale według mnie ,autor coś ukrywa przed nami . Myślę , że to jego siatka i ryba .
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
No i co z tego? Policja jak zatrzymuje sprawców, to też na taki deficyt kultury osobistej?!
Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!!
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
W zeszłym roku rankiem wybrałem się na Wisłę. Żeby dojść do koryta musiałem pokonać wyschniętą łachę. Siedziałem nad Wisłą jakieś 5 godzin. Wracałem trochę inną trasą i jakieś 20 metrów za moimi plecami na mokrym piachu leżał sobie ok kilogramowy leszcz. To najbliższej wody miał 20 metrów. Leszcz jeszcze dychał choć watpię żeby przeżyl. Do dziś w głowę zachodzę skąd się tam wziął. Nie miał śladów po drapieżniku. Więc ja jestem skłonny uwierzyć w historię z dwiema rybami na brzegu w trawie.
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
Czytaj chłopie ze zrozumieniem. Napisał, że przy rozwijaniu wędek zauważył, więc na początku łowienia.
Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!!
Powiadasz że było ze 30 osób. Dziwne że jakoś Ciebie wytypowali jako tego złego. Trzeba było pokazać że twoja siatka jest pusta. Skoro było tam tak wielu ludzi to mogłeś się poczuć urażony takimi podejrzeniami.
Jakoś nie znalazłeś sojuszników nad woda .
Troszkę śmieszy mnie fakt że ktoś mógłby zarekwirować Jazia(pewnie jeszcze dla celów konsumpcyjnych).
Byłem kiedyś świadkiem podobnej komedii. Wędkuje 2 ludzi, obok nich stoi auto którym przyjechali. Wszystko co złowili w i patroszą na miejscu i wkładają do lodówki podłączonej do gniazda zapalniczki w aucie. Przyjeżdża PSR i okazuje się że właściciel auta to spinningista który poszedł w dół rzeki.
Dlatego jestem uczulony na podobne historie
Kolego Mateuszu jeżeli to wszystko co przedstawiłeś jest prawdą to miałeś rację że interweniowałeś. Jeżeli natomiast nieco zmieniłeś scenariusz to powiem , boje się o przyszłość naszych rzek mając taka młodzież.
Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!!
Powiadasz że było ze 30 osób. Dziwne że jakoś Ciebie wytypowali jako tego złego. Trzeba było pokazać że twoja siatka jest pusta. Skoro było tam tak wielu ludzi to mogłeś się poczuć urażony takimi podejrzeniami.
Jakoś nie znalazłeś sojuszników nad woda .
Troszkę śmieszy mnie fakt że ktoś mógłby zarekwirować Jazia(pewnie jeszcze dla celów konsumpcyjnych).
Byłem kiedyś świadkiem podobnej komedii. Wędkuje 2 ludzi, obok nich stoi auto którym przyjechali. Wszystko co złowili w i patroszą na miejscu i wkładają do lodówki podłączonej do gniazda zapalniczki w aucie. Przyjeżdża PSR i okazuje się że właściciel auta to spinningista który poszedł w dół rzeki.
Dlatego jestem uczulony na podobne historie
Kolego Mateuszu jeżeli to wszystko co przedstawiłeś jest prawdą to miałeś rację że interweniowałeś. Jeżeli natomiast nieco zmieniłeś scenariusz to powiem , boje się o przyszłość naszych rzek mając taka młodzież.
Panie Przyjacielu, czy jeśli zrobiłbym coś złego to nagrywałbym to? Przecież w takim wypadku byłby to dowód mojego przewinienia. Widzę ile osób zabiera takie jazie i ten jeden mógł pływać jeśli ktoś go zostawił to jego strata. poza tym ja swoje ryby wypuszczam. Dziękuję tym osobom, które są po mojej stronie, może jeszcze uratujemy rybostan naszych rzek :D
Pozdrawiam!
Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.
Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.
Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?
Czytać to Ty umiesz? Napisałem że przy rozwijaniu wędek ,nie wiem kiedy Ty to robisz ,ja zaraz po wybraniu miejscówki i wyjęciu z pokrowca ,czyli w PIERWSZYCH MINUTACH .
@matip52
Po co Ty zaglądasz im w dokumenty kamerką?
Po uważnym obejrzeniu tego filmiku jest naprawdę sporo wątpliwości.
Jeżeli nie masz kilku świadków to raczej ten filmik możesz zachować sobie na pamiątkę.
Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?
@matip52
Po co Ty zaglądasz im w dokumenty kamerką?
Po uważnym obejrzeniu tego filmiku jest naprawdę sporo wątpliwości.
Jeżeli nie masz kilku świadków to raczej ten filmik możesz zachować sobie na pamiątkę.
Wszystkie dokumenty oprócz tego małego "kajetu" były zamknięte. Poza tym inne dokumenty to moja karta wędkarska i moje zezwolenie. Wszyscy piszą o kradzieży a nie o nią tu chodzi a jedynie o obrazę i naruszenie nietykalności. Biorąc pod uwagę jak wygląda mój telefon mogę też apelować o ukaranie ich przez uszkodzenie mojego mienia. Po zabraniu telefonu pozostała na nim piękna pajęczynka. Świadkowie niestety zmyli się po zakończeniu widowiska i "szukaj wiatru w polu". Kilku zapytałem i nie zgodzili się na zeznania. Niestety... Nie wiem czy to ze względu na mój wiek czy inny czynnik, ale mam uczucie, że gdyby ten film wstawił ktoś o większej renomie na tym forum to byłoby wtedy szczytem pięknego zachowania.Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni).
https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be
Młody podziwiam nerwy tych strażników. Byleś tak natarczywy i przykry że szkoda słów... Takie głupie cwaniakowanie
Ciekaw jestem gdzie twoja siatka była?
Strażnik ma prawo rekwirować sprzęt używany do kłusownictwa, zaś wedkarz nie może zosawić swego sprzetu bez opieki. Ryby też nie muszą wypuszczać, ponieważ mogą odwieźć do gospodarstwa rybackiego, gdzie będzie zważona i zostanie wydane pokwitowanie. Pokwitowanie dołączają do motaki służbowej. Mając twoje dane mogą też tą notatkę przesłać do twego koła. ma nadzieje że to zrobią.
Dlaczego?
Proste, bo jeśli za każdym razem zostaniesz kontrolowany nad wodą bez siatki, a obok ciebie będzie siatka pełna ryb niczyich. To samo za siebie będzie mówić że ty kręcisz i próbujesz jeszcze w bezczelny sposób wymusić jakieś działania na strażnikach.
Mówisz że rybę wypuścili, a siatkę zabrali. To jaką kradzież chcesz zgłosić?
Tak sam mówiłeś o kradzieży w swoim pierwszym poście.
mówisz że;
"że gdyby ten film wstawił ktoś o większej renomie na tym forum to byłoby wtedy szczytem pięknego zachowania"
Ktoś o jak to zwiesz większej renomie nie zachowywał się by tak jak ty na tym filmie.
Twoje zachowanie zdradzało iż jest to twoja siatka i żal ci że ją tracisz. porostu przeżerała cię z tego powodu wściekłość, i latałeś wokół tych strażników jak ratlerek...
Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni).
https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be
Młody podziwiam nerwy tych strażników. Byleś tak natarczywy i przykry że szkoda słów... Takie głupie cwaniakowanie
Ciekaw jestem gdzie twoja siatka była?
Strażnik ma prawo rekwirować sprzęt używany do kłusownictwa, zaś wedkarz nie może zosawić swego sprzetu bez opieki. Ryby też nie muszą wypuszczać, ponieważ mogą odwieźć do gospodarstwa rybackiego, gdzie będzie zważona i zostanie wydane pokwitowanie. Pokwitowanie dołączają do motaki służbowej. Mając twoje dane mogą też tą notatkę przesłać do twego koła. ma nadzieje że to zrobią.
Dlaczego?
Proste, bo jeśli za każdym razem zostaniesz kontrolowany nad wodą bez siatki, a obok ciebie będzie siatka pełna ryb niczyich. To samo za siebie będzie mówić że ty kręcisz i próbujesz jeszcze w bezczelny sposób wymusić jakieś działania na strażnikach.
Mówisz że rybę wypuścili, a siatkę zabrali. To jaką kradzież chcesz zgłosić?
Jezus Maria, pomyłeczka moja. Żadnej kradzieży. Wątpię, że ryba przewożona w bagażniku w siatce przeżyje do gospodarstwa rybackiego. Miałem swoją siatkę dlatego oskarżenie było bezpodstawne.
Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?
Zbyniu popatrz od 2:30 na nagranie.Niedopuszczalne jest, żeby strażnik próbował w jakiś sposób kogoś uderzyć, popchnąć, stuknąć, kląć itd...JK
Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?
Zbyniu popatrz od 2:30 na nagranie.Niedopuszczalne jest, żeby strażnik próbował w jakiś sposób kogoś uderzyć, popchnąć, stuknąć, kląć itd...JK
Panie Januszu, z obrazą osoby prywatnej i naruszeniem nietykalności. Pan strażnik zniszczył mi ekran w telefonie, więc to też przewinienie.
O tym mówię.I jestem Janusz a nie żaden pan ;-)JK
O tym mówię.I jestem Janusz a nie żaden pan ;-)JK
No tak, już kilka razy mi to mówiłeś ;) Przez pomyłkę napisałem o tej kradzieży i to byłoby oskarżenie niesłuszne. Ale nazwał mnie "gówniarzem śmierdzącym" i "skurw*synem" (tego już w nagraniu nie ma). Kazał mi "wy*ierdalać" z łowiska. To wystarczyło...
Nie wierzę że to była PSR, taki brak szacunku do kontrolowanego.
Nie wierzę że to była PSR, taki brak szacunku do kontrolowanego.
Mnie też to przyszło do głowy kiedy zobaczyłem samochód prywatny i wiek strażnika kontrolującego, w Państwowej Straży raczej młodszych spotykałem na patrolach.
Ich samochód i "umundurowanie" też wzbudziły we mnie wątpliwości ale nie jestem fachowcem w temacie bo tzw. straż rybacką pod jakąkolwiek postacią znam tylko z opowieści.
U nas też strażnicy przyjeżdżają renault thalia, więc "zwykłą" osobówką.
Kilka razy spotkałem PSR i Panowie zawsze byli odpowiednio oznakowani ( napisy PSR ) na plecach. Panowie koło 30-40 raczej wysportowana sylwetka. Tutaj Panowie koło 50 ze sporymi brzuchami wciśniętymi w jakieś sweterki, na mundurach żadnego oznaczenia PSR. Swoją drogą miałem taką siatkę ale gdzieś mi wsiąkła.
Panowie , którzy mnie kontrolowali wcale nie wyglądali na mocno wysportowanych otóż jeden z kontrolujących miał wygląd starszego Pana w wieku około 55-60lat ,drugi to taki typowy osiłek w wieku około 45-55lat i trzeci z Panów to już wyglądem bardziej przypominał jak by ciągle siedział za biurkiem to znaczy na nosie okulary i postura bardzo szczupła . Podejrzewam ,że ci Panowie powinni wyglądać zupełnie inaczej biorąc pod uwagę ,opisywane sytuacje z nad wody gdzie strażnicy mogą się natknąć na osoby , które nie darzą ich szacunkiem. Jeśli w ogóle wygląd zewnętrzny powinien mieć tu jakieś znaczenie. Opisani wyżej Panowie byli kulturalni i mili nie mam nic do zarzucenia . Natomiast sytuacja z nagranego filmiku pozostawia wiele do życzenia z zachowaniem i ubiorem Panów kontrolujących.
Mogła to być Społeczna Straż Rybacka. Sam w latach dziewięćdziesiątych byłem takim społecznikiem. Była tylko legitymacja i odznaka.
Co do zajścia, typowe bronienie się, że to nie moja ryba. Mieliśmy podczas kontroli wiele takich zdarzeń, przeważnie wędkarze mieli po dwie siatki, jedna przy stanowisku druga ukryta w zielsku.
Dziwne, że kolega łowiąc w obrębie " ukrytej" siatki nie słyszał pluskającej się w niej rybki. Jaż w tak małej siatce zapewne nie był spokojny ?
Jestem przekonany,że to była straż społeczna to wynikało z ich zachowania.O winie możemy mówić wtedy kiedy ją udowodnimy a w tym przypadku zachowanie strażników było skandaliczne i godne potępienia i młody człowiek powinien iść z tym do prawnika ,który dalej poprowadzi sprawę . Muszę też przyznać ,iż zachowanie młodego wędkarza było prowokacyjne mogłeś inaczej poprowadzić rozmowę ,a wszystkim tym ,którzy czepiają się młodego wędkarza proponuje się zastanowić nad swoim postępowaniem.
Nie wiem czyja była siatka, ale jeśli przychodzę na swoje stanowisko to mało mnie interesuje co dzieje się 25 czy 50metrów dalej. Mam posprzątać śmieci na moim stanowisku i tyle. A nie na całym brzegu. Tak samo byłoby z tą siatką. Mam swoją siatkę przy sobie, więc oczywista sprawa że inna siatka nie jest moja. Pomijając już fakt, że nie widzę sensu wrzucania ryby do siatki i chowania jej w krzakach. Przecież dobowy limit jazia to nie jedna sztuka, spokojnie mogłaby być w siatce obok mnie.
Przed chwilą jeszcze raz obejrzałem nagranie skandal ,skandal i jeszcze raz skandal .
Przed chwilą jeszcze raz obejrzałem nagranie skandal ,skandal i jeszcze raz skandal .
Nic takiego skandalicznego ja nie widziałem. Chłopak swoim zachowaniem prowokuje i tyle. Na samym początku powinien zakomunikować strażnikom, że ich nagrywa.