My odwiercamy w odpowiedniej odległości od stanowisk zawodniczych przeręble"dla sędziów" i tam wpuszczamy zmierzone ryby. Oczywiście mierzymy tylko długość i na koniec sumujemy dorobek zawodnika.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Tak ogólnie ujmując, Twój Kolego tok rozumowania jest tendencyjny, generalizujesz, popadasz w jakąś dziwną paranoję. Gdybyś podzielił całe zagadnienie i skupił się na jednym temacie ... A tu nagle czytam
1) "...Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby..." Kto Koledze w głowie pozamieniał rozum na papkę, że utonięcia na zamarzniętych akwenach muszą się od razu kojarzyć z wędkowaniem, bo ostatnio słyszałem o dziewczynie 24 letniej która z wędkowaniem nie miała nic wspólnego.
2) "...Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii
etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne
okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące
części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !?..." Osobiście nie obracam się w środowisku wędkarskich idiotów i "mięsiarzy", więc generalizowanie że każdy "podlodowiec" to nieetyczny wędkarz. Lato czy też zima - ktoś kto ma rozum i jest Wędkarzem, postępuje zawsze jednakowo.
3) "...Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn
najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do
rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o
bardzo powolnym wzroście..." Gwoli ścisłości, Kolego wędkarzu, istnieje coś takiego jak gospodarka zasobami /w tym przypadku zwróć się do RZGW, WZGW o dane/ tam się dowiesz o zarybianiu konkretnym gatunkiem ryb tegoż zbiornika /rzeki, jeziora, stawu/, dowiesz się o uzupełnianiu ubytków w rybostanie wynikłych z odłowów i połowów.
4) "...Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się
krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że
spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest
niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei ,
która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy
- nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój
spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda
zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia
?..." Zaczynasz pisać o zakazie połowów pod lodem /masz nadzieję go przeforsować?/, a nagle przeskakujesz do wywodów o siei i peludze, potem znikąd wrzutka o dbałości czystości rasy i amnestii dla siei.
5) "...a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie..." Nie wiem jakiej jesteś Kolego maści /tutaj ktoś o maści pisał ... niepozorny, brunatno-szaro-nijaki.../, ale piszesz w sposób obraźliwy wobec całej braci wędkarskiej.
W temacie "Wędka Black Cat Passion Tele 450cm 300cw na karpia" Twój post #413370 to znowu oczopląs - ale końcówka wpisu to arcydzieło "...I tak się znacie specjaliści z Wedkuje.pl . Mniej
gier komputerowych - więcej łowienia i nie będzie już takich bzdur ani
nad wodą ani w internecie. ..." Kolejny wpis w kolejnym temacie Stan lodu na rzekach - jak u Was koledzy? #413139wysłano: 2012/01/30 17:39 Uran29
Już się zaczyna . Już zaczynają oblegać
wszelką wodę - samobójcy nazwani po imieniu. Kiedy się topią ( a trzeba
podkreślić , że już tylko w tym roku woda pochłonęła wielu
nieszczęśliwców pchających się na lód po mięso) KTO ICH BĘDZIE RATOWAŁ
? Kiedy się topią ( a udaje się niekiedy przywrócić do życia ) to mają
później pretensje do wszystkiego i wszystkich tylko nie do siebie . A
przecież wystarczy tylko ostudzić zapał zdobycia mięsa i zamiast tego
włączyć chłodne myślenie. Zamiast utopców - częstsze używanie mózgu i
umiaru - czyż takie postanowienie nie zaprocentuje na przyszłość wśród
żywych ? Temat Jakim rodzajem wędki spławikowej łowicie #413129wysłano: 2012/01/30 17:24 Uran29
Leszczyna o długości 4 m , rękojeść kombinowana z drąga sosnowego i rury od odkurzacza. Słowem - 2 kilo z okładem.
No w to jestem prawie w stanie uwierzyć, ale tylko dzięki wszystkim Twoim wpisom.
Ogólnie ujmując, Twoje wszelki wypowiedzi dążą ku jednemu wnioskowi -
widziałbyś najchętniej zakaz całkowity wędkowania, biwakowania nad wodą,
całkowitego wstępu nad wodę a bo to bobry, kormorany, wydry, okonie,
"bękarty" jesiotra i g.ó.w.n.o.-twórcze karpie w stawach, żwirowniach i
gliniankach.
Dlaczego nie napiszesz o jakiś swoich wędkarskich doświadczeniach,
poradź komuś coś ze swego bogatego dorobku wędkarskiego, ale odpuść
pisanie czcionką powyżej normatywnej na forum, unikaj zielonego koloru
bo to może się kojarzyć z uspokajającym kolorem sali szpitala
oddziału..., unikaj zakładania tematów i pisania w pierwszym jego poście
tak jakbyśmy wszyscy byli upośledzeni - Twój temat "Rzeka Bzura -
aktualny stan ekologiczny" i post dla daltonistów niedowidzących.
Kończę, ale mam ogromną prośbę do wszystkich Moderatorów, aby bacznie i z uwagą przyjrzeli się naszemu "nowemu" koledze i natychmiast przerywali wszelkie tego typu wpisy.
Z mojej strony bardzo przepraszam za ten offtopic, ale jako jeden z wielu użytkowników tego Forum mam również prawo do wymagania aby Regulamin i zasady Netykiety były zachowywane. Jestem na tym Forum aby od Koleżanek i Kolegów zdobywać Waszą wiedzę i doświadczenie, uczyć się czegoś nowego, samemu w miarę możliwości coś przekazać.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Tak ogólnie ujmując, Twój Kolego tok rozumowania jest tendencyjny, generalizujesz, popadasz w jakąś dziwną paranoję. Gdybyś podzielił całe zagadnienie i skupił się na jednym temacie ... A tu nagle czytam
1) "...Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby..." Kto Koledze w głowie pozamieniał rozum na papkę, że utonięcia na zamarzniętych akwenach muszą się od razu kojarzyć z wędkowaniem, bo ostatnio słyszałem o dziewczynie 24 letniej która z wędkowaniem nie miała nic wspólnego.
2) "...Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii
etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne
okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące
części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !?..." Osobiście nie obracam się w środowisku wędkarskich idiotów i "mięsiarzy", więc generalizowanie że każdy "podlodowiec" to nieetyczny wędkarz. Lato czy też zima - ktoś kto ma rozum i jest Wędkarzem, postępuje zawsze jednakowo.
3) "...Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn
najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do
rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o
bardzo powolnym wzroście..." Gwoli ścisłości, Kolego wędkarzu, istnieje coś takiego jak gospodarka zasobami /w tym przypadku zwróć się do RZGW, WZGW o dane/ tam się dowiesz o zarybianiu konkretnym gatunkiem ryb tegoż zbiornika /rzeki, jeziora, stawu/, dowiesz się o uzupełnianiu ubytków w rybostanie wynikłych z odłowów i połowów.
4) "...Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się
krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że
spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest
niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei ,
która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy
- nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój
spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda
zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia
?..." Zaczynasz pisać o zakazie połowów pod lodem /masz nadzieję go przeforsować?/, a nagle przeskakujesz do wywodów o siei i peludze, potem znikąd wrzutka o dbałości czystości rasy i amnestii dla siei.
5) "...a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie..." Nie wiem jakiej jesteś Kolego maści /tutaj ktoś o maści pisał ... niepozorny, brunatno-szaro-nijaki.../, ale piszesz w sposób obraźliwy wobec całej braci wędkarskiej.
W temacie "Wędka Black Cat Passion Tele 450cm 300cw na karpia" Twój post #413370 to znowu oczopląs - ale końcówka wpisu to arcydzieło "...I tak się znacie specjaliści z Wedkuje.pl . Mniej
gier komputerowych - więcej łowienia i nie będzie już takich bzdur ani
nad wodą ani w internecie. ..." Kolejny wpis w kolejnym temacie Stan lodu na rzekach - jak u Was koledzy? #413139wysłano: 2012/01/30 17:39 Uran29
Już się zaczyna . Już zaczynają oblegać
wszelką wodę - samobójcy nazwani po imieniu. Kiedy się topią ( a trzeba
podkreślić , że już tylko w tym roku woda pochłonęła wielu
nieszczęśliwców pchających się na lód po mięso) KTO ICH BĘDZIE RATOWAŁ
? Kiedy się topią ( a udaje się niekiedy przywrócić do życia ) to mają
później pretensje do wszystkiego i wszystkich tylko nie do siebie . A
przecież wystarczy tylko ostudzić zapał zdobycia mięsa i zamiast tego
włączyć chłodne myślenie. Zamiast utopców - częstsze używanie mózgu i
umiaru - czyż takie postanowienie nie zaprocentuje na przyszłość wśród
żywych ? Temat Jakim rodzajem wędki spławikowej łowicie #413129wysłano: 2012/01/30 17:24 Uran29
Leszczyna o długości 4 m , rękojeść kombinowana z drąga sosnowego i rury od odkurzacza. Słowem - 2 kilo z okładem.
No w to jestem prawie w stanie uwierzyć, ale tylko dzięki wszystkim Twoim wpisom.
Ogólnie ujmując, Twoje wszelki wypowiedzi dążą ku jednemu wnioskowi -
widziałbyś najchętniej zakaz całkowity wędkowania, biwakowania nad wodą,
całkowitego wstępu nad wodę a bo to bobry, kormorany, wydry, okonie,
"bękarty" jesiotra i g.ó.w.n.o.-twórcze karpie w stawach, żwirowniach i
gliniankach.
Dlaczego nie napiszesz o jakiś swoich wędkarskich doświadczeniach,
poradź komuś coś ze swego bogatego dorobku wędkarskiego, ale odpuść
pisanie czcionką powyżej normatywnej na forum, unikaj zielonego koloru
bo to może się kojarzyć z uspokajającym kolorem sali szpitala
oddziału..., unikaj zakładania tematów i pisania w pierwszym jego poście
tak jakbyśmy wszyscy byli upośledzeni - Twój temat "Rzeka Bzura -
aktualny stan ekologiczny" i post dla daltonistów niedowidzących.
Kończę, ale mam ogromną prośbę do wszystkich Moderatorów, aby bacznie i z uwagą przyjrzeli się naszemu "nowemu" koledze i natychmiast przerywali wszelkie tego typu wpisy.
Z mojej strony bardzo przepraszam za ten offtopic, ale jako jeden z wielu użytkowników tego Forum mam również prawo do wymagania aby Regulamin i zasady Netykiety były zachowywane. Jestem na tym Forum aby od Koleżanek i Kolegów zdobywać Waszą wiedzę i doświadczenie, uczyć się czegoś nowego, samemu w miarę możliwości coś przekazać.
Pozdrawiam wszystkich.
Zbyszek/N
To co przelewam na karty tego forum to moja indywidualna sprawa i nic ci do tego. A tę grafomanię popartą wklejaniem wpisów ( gdzie wpisy stanowią moją własność a więc czynisz to bezprawnie i chamsko nachalnie ) opublikowałeś w jednym celu :mianowicie - po to , by pozbyć się wątku , którego tematyka oscyluje wokół kwestii dla ciebie bardzo niewygodnych...
Po prostu to jeden i ten sam nieszczęśliwy w realu, gnębiony w Matrixie, nie odkryty talent pióra równy wieszczom. Tylko że od 30-12-2012 do dziś tj. 31-01-2012 "popełnił" aż tyle arcy ciekawych wpisów.
Mnie osobiście ciekawi wędkowanie podlodowe, morskie, spławikowe, spiningowe i wszelkie inne techniki, chętnie o nich poczytam, tylko niech Kolega B.B. coś pisze o tym, a nie przerzuca tematy pomiędzy forami.
Kolego! Masz prawo do własnego zdania.Szanuję je,ale się z nim nie zgadzam.Zima jest równie dobrą porą do wędkowania jak inne pory roku.W okresie zimowym doznawałem takich wrażeń ,jakich nie doznam latem.Nieraz odkładałem podlodówkę i syciłem oczy widokiem jaki mnie otaczał,a uszy napełniały się ciszą przerywaną szelestem śniegu osypującego się z gałęzi drzew.To jest dla mnie wspaniały wypoczynek po pracy w hałasie. A co do złowionych ryb,to uważam ,że trzeba traktować je traktować zgodnie z regulaminem tzn.humanitarnie.Ja ryby zabieram do domu i bardzo mi smakują.Wolę jeść rybkę niż wieprzowinę. Z koleżeńskim pozdrowieniem.
Kto raz spróbuje ten nie pożałuje.Niestety łowienie pod lodowe wciąga ,nawet jak sobie nie możesz wyobrazić jak można - to wyskocz z doświadczonym kolegą i bakcyl zassany. Prawdziwy wędkarz lubi gorące kobiety wieczorem a rano odmrożone dupsko nad wodą. Do tego regularne łowienie w takie mrozy ,eliminuje katarek i człowiek w ogóle zdrowszy --ale jest też i wada --mianowicie jak spędzisz 7 -8 h na -10,15 mrozie i przyjdziesz do ciepłego domku ,do tego dwa browarki--to będziesz chrapał z otwartymi oczami.
Co do łowienia ,bo czytałem różne opinie kolegów . Niestety trochę dziur trzeba wywiercić zanim jakiegoś okonka namierzysz,do tego rybami które biora to są okonie,jazgarze ,płocie i leszcze --inna ryba to przypadek i rzadkość -zazwyczaj na marcowym lodzie jak już. Do tego w ciągu sezony pod lodowego ,nie ma dużo czasu i okazji na łowienie.Pamiętajmy że klimat sie ociepla i nie zawsze na ten lód wejdziesz .Rybę złowic nie jest łatwo jak sie kolegom wydaje. Ktoś wspomniał o leżących rybach na lodzie--łowie często i gęsto -jak nie łowie ,to lubie pojechać poobserwować ,lecz nigdy czegoś takiego nie widziałem. Pisze o zbiornikach PZW ,bo na dzikusach widziałem jak tam dziadek ,jeden z drugim okonki 10 cm na lodzie układał. Do tego jest to piękny relaks ,wypoczynek i ja polecam ,najlepszy okres w sezonie....
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Popieram Twoje zdanie. Dla mnie wędkarstwo podlodowe to odmiana szarpaka. Namierzasz zimujące ryby i "podczepiasz"
To jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
Nie jestem zwolennikiem lowienia pod lodem, ale trudno jest podczepic cokolwiek lowiac delikatna splawikowka w przerebli. Rownie trudno jest podczepic rybe lowiac na mormyszke :).
Ale nie mniej, nie lowie, nie bede lowi i nie do konca rozumiem tych co lowia pod lodem. Jednak z Twoja argumentacja sie nie zgodze
celowo słowo "podczepiasz" wziąłem w cudzysłów. Nie jest to oczywiście metoda szarpakowa. Ale nie oszukujmy się. Ryby na zimę się grupują i w tych samych zbiornikach grupują się rokrocznie w tych samych miejscach. Trafisz raz na takie miejsce i łowisz w nim co roku.
W dodatku ryby łowione spod lodu praktycznie rzecz ujmując właśnie zaczynają tarło. Praktycznie żadna złowiona nie przeżyje. To jest istna rzeź na tarlakach.
Rozumiem zdanie Diabla i nawet je podzielam. Jednak uważam, że jeśli wędkarze zeszliby z lodu, stanowiłoby to większe pole do popisu dla kłusowników, zupełnie pozbawionych skrupułów. Już zakaz łowienia nocnego jest ukłonem w ich stronę, więc niech to będzie jakieś "mniejsze zło", chociaż bardzo nie lubię tego pojęcia. Widzę natomiast, całkiem realnie, okres ochronny dla okonia od 1.01 do 30.04, bo dlaczego nie. Okręg gdański chroni już okonia od marca do końca kwietnia, ale to półśrodek, gdy spora część dobrych tarlaków nie dożywa wiosny.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Na szczęście to ja użyłem dwóch kolorów a nie trzech - tak więc nie zrobiłem ze swojego wpisu "kawałka brystolu " do bazgrania przez dzieci - w zamian za to : podkreślając tylko moją konkluzję całej tej sprawy. Na szczęście rzadko (zapewne w odróżnieniu od ciebie) zaopatruję się w ryby z supermarketu ( smakosze Pangi , do was ja kieruję tę aluzję ). Na szczęście potrafię też podchodzić względem łowionych ryb z szacunkiem i umiarem - czy ty również celujesz w takim podejściu ? I jeszcze jedno , powiedz kolego , młody adepcie farmakologii - wiesz może co to Relanium i jakie ma zastosowanie ? Jeżeli niezbyt orientujesz się w tym zagadnieniu - to proszę nie używaj terminów , których znaczenia nie pojmujesz. Za końcową frazę , według mnie powinien być BAN od razu , nie wiem dlaczego moderator zachował się wobec tego człowieka tak liberalnie i pobłażliwie. Mnie np : ostatnio moderator Mielec udzielił bana od razu po ostrzeżeniu - za to ,że wytłumaczyłem tkwiącemu w błędzie człowiekowi , że na łowisku komercyjnym łowi bestery - krzyżówkę samicy bieługi z samcem sterleta (względnie można też spotkać jesiotra syberyjskiego i sterleta ) a nie wymarłe i chronione jesiotry ostronose czy tym bardziej jesiotry zachodnie ( prawdopodobnie wypierane z Bałtyku już od wczesnego średniowiecza przez jesiotry ostronose ). Ponadto pisałem też na temat dramatycznych błędów i słabej czytelności jego wpisów ( delikatna sugestia aby pisał choć trochę poprawniej - i za to dostałem bana. A tutaj takie coś ; jakiś "Nemo" (pewnie zapalony zwolennik zarybień karpiem , w związku z czym szykuje się więc burzliwy okres na forum ) ; wkleja sobie me wpisy , ktoś nazywa mnie "połamańcem " itp .
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Kolejny poroniony pomysl, ja nawet nie odwazylbym sie pisac takich glupot.
Bury ja doprawdy nie rozumiem jak ktoś tak nienawidzący swojego gatunku jeszcze samemu go wciąga w polemiki. Przecież zniżasz się do naszego poziomu, poziomu piwnicy. Sądząc po tym jakie masz podejście tu na forum, każdego traktujesz jak śmiecia, podpierając to kulturalnym i nawet inteligentnym językiem ale i tak na każdym kroku pokazujesz swoją niby wyższość. Po co ci to? Dla twej próżnej duszy czy może aby ukryć swoje kompleksy? Chłopie tyle banów dostałeś i dalej nie rozumiesz że te twoje pseudointelektualne wywody nie są tu mile widziane? Skończ wasz mości, wstydu oszczędź.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Na szczęście to ja użyłem dwóch kolorów a nie trzech - tak więc nie zrobiłem ze swojego wpisu "kawałka brystolu " do bazgrania przez dzieci - w zamian za to : podkreślając tylko moją konkluzję całej tej sprawy. Na szczęście rzadko (zapewne w odróżnieniu od ciebie) zaopatruję się w ryby z supermarketu ( smakosze Pangi , do was ja kieruję tę aluzję ). Na szczęście potrafię też podchodzić względem łowionych ryb z szacunkiem i umiarem - czy ty również celujesz w takim podejściu ? I jeszcze jedno , powiedz kolego , młody adepcie farmakologii - wiesz może co to Relanium i jakie ma zastosowanie ? Jeżeli niezbyt orientujesz się w tym zagadnieniu - to proszę nie używaj terminów , których znaczenia nie pojmujesz. Za końcową frazę , według mnie powinien być BAN od razu , nie wiem dlaczego moderator zachował się wobec tego człowieka tak liberalnie i pobłażliwie. Mnie np : ostatnio moderator Mielec udzielił bana od razu po ostrzeżeniu - za to ,że wytłumaczyłem tkwiącemu w błędzie człowiekowi , że na łowisku komercyjnym łowi bestery - krzyżówkę samicy bieługi z samcem sterleta (względnie można też spotkać jesiotra syberyjskiego i sterleta ) a nie wymarłe i chronione jesiotry ostronose czy tym bardziej jesiotry zachodnie ( prawdopodobnie wypierane z Bałtyku już od wczesnego średniowiecza przez jesiotry ostronose ). Ponadto pisałem też na temat dramatycznych błędów i słabej czytelności jego wpisów ( delikatna sugestia aby pisał choć trochę poprawniej - i za to dostałem bana. A tutaj takie coś ; jakiś "Nemo" (pewnie zapalony zwolennik zarybień karpiem , w związku z czym szykuje się więc burzliwy okres na forum ) ; wkleja sobie me wpisy , ktoś nazywa mnie "połamańcem " itp .
uran jesli juz to bledy (gramatyczne) a nie (dramatyczne) bana dostales bo pisales nie w temaci,post byl na temat (najbardziej waleczna ryba) a nie (baster czy jesiotr) cuz te ryby nadal wystepuja w polskich wodac,czesto zastawiales sie (wikipedia) wiec doczytaj w niej na temat tych ryb,no i jaka masz pewnosc ze to nie byl jesiotr widziales go? (a zakazu chodowli tej ryby nie ma)
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Na szczęście to ja użyłem dwóch kolorów a nie trzech - tak więc nie zrobiłem ze swojego wpisu "kawałka brystolu " do bazgrania przez dzieci - w zamian za to : podkreślając tylko moją konkluzję całej tej sprawy. Na szczęście rzadko (zapewne w odróżnieniu od ciebie) zaopatruję się w ryby z supermarketu ( smakosze Pangi , do was ja kieruję tę aluzję ). Na szczęście potrafię też podchodzić względem łowionych ryb z szacunkiem i umiarem - czy ty również celujesz w takim podejściu ? I jeszcze jedno , powiedz kolego , młody adepcie farmakologii - wiesz może co to Relanium i jakie ma zastosowanie ? Jeżeli niezbyt orientujesz się w tym zagadnieniu - to proszę nie używaj terminów , których znaczenia nie pojmujesz. Za końcową frazę , według mnie powinien być BAN od razu , nie wiem dlaczego moderator zachował się wobec tego człowieka tak liberalnie i pobłażliwie. Mnie np : ostatnio moderator Mielec udzielił bana od razu po ostrzeżeniu - za to ,że wytłumaczyłem tkwiącemu w błędzie człowiekowi , że na łowisku komercyjnym łowi bestery - krzyżówkę samicy bieługi z samcem sterleta (względnie można też spotkać jesiotra syberyjskiego i sterleta ) a nie wymarłe i chronione jesiotry ostronose czy tym bardziej jesiotry zachodnie ( prawdopodobnie wypierane z Bałtyku już od wczesnego średniowiecza przez jesiotry ostronose ). Ponadto pisałem też na temat dramatycznych błędów i słabej czytelności jego wpisów ( delikatna sugestia aby pisał choć trochę poprawniej - i za to dostałem bana. A tutaj takie coś ; jakiś "Nemo" (pewnie zapalony zwolennik zarybień karpiem , w związku z czym szykuje się więc burzliwy okres na forum ) ; wkleja sobie me wpisy , ktoś nazywa mnie "połamańcem " itp . -------------------------------------------------------------------------------------------
uran jesli juz to bledy (gramatyczne) a nie (dramatyczne) bana dostales bo pisales nie w temaci,post byl na temat (najbardziej waleczna ryba) a nie (baster czy jesiotr) cuz te ryby nadal wystepuja w polskich wodac,czesto zastawiales sie (wikipedia) wiec doczytaj w niej na temat tych ryb,no i jaka masz pewnosc ze to nie byl jesiotr widziales go? (a zakazu chodowli tej ryby nie ma)
Bester to efekt bastardyzacji genów dwóch gatunków jesiotrowatych (
bester to bastard i krzyżówka ). Jest to ryba hodowlana uzyskana w
1952 roku w wyniku skrzyżowania samicy bieługi (Huso huso) z samcem
sterleta (Acipenser ruthenus). Bester pojawił się w Polsce - na terenie hodowli 1992 r a później zaczęto zarybiać nim stawy hodowlane ! Bester osiąga większe rozmiary niż
sterlet i nadaje się do hodowli stawowej.Według mnie - stanowi ta
biedna ryba , efekt dokonań ludzi do cna złych i podłych.Bester jak
wiele krzyżówek - jest bezpłodny , jak każda hybryda wykazuje też
pewne biologiczne odchylenia od normy ( takie odchylenia można
zauważyć u muła w postaci dużej odporności na mróz i duży wysiłek
beztlenowy , u krzyżówek jabłoni odpornych na mróz i suszę , czy
obfite owocowanie takich drzew - jest to zjawisko heterozji , które
u bestera objawia się dużą odpornością żyzność zbiornika , poziom
materii organicznej - na którą niezmiernie wrażliwi są jego
naturalni pobratymcy , żyjący w wodach bardzo czystych ,
oligotroficznych ( o bardzo niskim poziomie substancji biogennych ,
budulcowych i dużym natlenienieniu ). Odporność tej ryby na warunki ekologiczne wiąże się
do pewnego stopnia z fizycznymi różnicami w budowie anatomicznej (
większa gęstość i liczba wyrostków filtracyjnych niż u jesiotrów
"prawdziwych " .) Bester jako bezpłodna , ryba uzyskana przez złych
ludzi - jest idealną rybą hodowlaną - gdyż zatracił cechy związane
z cyklem życiowym i rozrodem ryb jesiotrowatych , które w
większości są anadromiczne ( dwuśrodowiskowe ) .Rozmaite jesiotry
występujące w naturze ( a zostało ich naprawdę niewiele ) dużą
część życia spędzają w miejscu swego żerowiska czyli w morzu , gdzie
intensywnie żerując - przygotowują się do wędrówki z wód słonych do
słodkich - w miejsce rozrodu ( tarła ) . Tarło odbywa się w ujściach
, estuariach i deltach wielkich rzek . Bester nie posiada cech ryby
dwuśrodowiskowej ( wędrownej ) , cechy którą posiada większość
gatunków jesiotrowatych i jest to ryba którą spotyka się na
łowiskach komercyjnych , stawach , hodowlach . Od pewnego czasu w
Polsce hoduje się również jesiotry syberyjskie ,ale żaden gatunek
w tym siewruga czy jesiotr syberyjski nie jest na tyle odporny ,
by trzymać go w stawie komercyjnym ! Ryba z hodowli i komercyjnych
stawów - to bester . Inaczej wygląda sprawa jesiotra ostronosego : uważa się ,że populacja bałtycka jesiotra to
wymarły jesiotr ostronosy , który zaczął wypierać jesiotra zachodniego
już od średniowiecza . Kilka lat temu - polskie rzeki ( np :Wartę i
Drwęcę ) zarybiano jesiotrem ostronosym ( ponieważ jedyna stała
niegdyś i naturalna populacja występująca w Bałtyku została uznana
za wymarłą ). Materiał wyjściowy z którego pochodził narybek -
pozyskano z jesiotrów ostronosych z Kanady , których materiał DNA
jest najbliższy bałtyckiej , uznanej za wymarłą - populacji.
Pytanie tylko po co - zarybia się rzeki rybami dwuśrodowiskowymi ,
kiedy niezbędna do życia jest im wędrówka z mórz do wód słodkich ( z
żerowisk znajdujących się w morzu na tarliska znajdujące się
rzekach )? W jakim celu zarybia się rzeki rybami anadromicznymi ,
niezmiernie wrażliwymi na zanieczyszczenia - kiedy wiadomo , że
obudowa i zanieczyszczenia polskich rzek nie pozwolą im na wędrówkę
z mórz ( z żerowisk ) do rzek ( na tarło )? Te ryby powinny po
prostu być , same z siebie i dla samych siebie - dla natury a nie
bandy przygłupów myślących , że wszystko da się załatwić
zarybieniami. Ciekawe co będzie , gdy okaże się , że polskie rzeki
i Bałtyk są dla ryb zaporą nie do przebycia , że nie są one w stanie
żyć w tym środowisku ani tym bardziej wędrować z mórz (żerowisk ) na
tarło do rzek ? Może wtedy naukowcy sprowadzą jakąś osiadłą formę
jesiotra ( np jesiotra jeziornego z Ameryki Północnej ) i zaczną
wciskać ciemnotę , że oto jesiotr ostronosy zmienił swoją naturę i
uległ stagnacji ? PRZYNAJMNIEJ SIĘ KOLEGO NIE SPRZECZAJ , JEŻELI NIE MASZ RACJI. Pozdrawiam. PS :określenie "dramatyczne "zostało użyte celowo.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Kolejny poroniony pomysl, ja nawet nie odwazylbym sie pisac takich glupot. Sama idea zakazu jest dobra i szczytna i chyba tylko typowy chciwca nie byłby w stanie dostrzec takiego przesłania....Idea zakazu - odnosi się do etyki , czynienia dobru przyrodzie i wbrew pozorom wcale nie koliduje z interesem wędkarzy. Zakładając ,że wędkarska absencja w okresie zimowym "wyszłaby rybom na dobre " a przynajmniej byłaby dużo korzystniejsza dla przyrody niż presja jaką rokrocznie przeżywają pokryte lodem zbiorniki - to należy zapytać :gdzie sens krytyki jakiej poddaliście mój pomysł ? Odnoszę wrażenie ,że większość oburzonych moim zdaniem na temat wędkarstwa podlodowego - działa pod wpływem impulsów drapieżniczych i zamiast "mózgu ssaczego " powoli zaczyna korzystać z pierwotnych , głęboko ukrytych możliwości "mózgu gadziego ". Ot i tyle tylko mam do powiedzenia na temat takiego łowienia , gdzie młóci się okonia za okoniem , podhacza leszcze , penetruje cały zbiornik czy choćby ryzykuje życiem dla zaspokojenia swej żądzy krwi : RZEŹ. Mnie to absolutnie nie bawi - pomimo doświadczeń w zakresie wędkarstwa podlodowego , staram się patrzyć okiem sceptyka i krytyka - na to co wyprawia się zimą - na pokrytych lodem stawach , zbiornikach czy jeziorach.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ?
Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Tak ogólnie ujmując, Twój Kolego tok rozumowania jest tendencyjny, generalizujesz, popadasz w jakąś dziwną paranoję. Gdybyś podzielił całe zagadnienie i skupił się na jednym temacie ... A tu nagle czytam
1) "...Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby..." Kto Koledze w głowie pozamieniał rozum na papkę, że utonięcia na zamarzniętych akwenach muszą się od razu kojarzyć z wędkowaniem, bo ostatnio słyszałem o dziewczynie 24 letniej która z wędkowaniem nie miała nic wspólnego.
2) "...Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !?..." Osobiście nie obracam się w środowisku wędkarskich idiotów i "mięsiarzy", więc generalizowanie że każdy "podlodowiec" to nieetyczny wędkarz. Lato czy też zima - ktoś kto ma rozum i jest Wędkarzem, postępuje zawsze jednakowo.
3) "...Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście..." Gwoli ścisłości, Kolego wędkarzu, istnieje coś takiego jak gospodarka zasobami /w tym przypadku zwróć się do RZGW, WZGW o dane/ tam się dowiesz o zarybianiu konkretnym gatunkiem ryb tegoż zbiornika /rzeki, jeziora, stawu/, dowiesz się o uzupełnianiu ubytków w rybostanie wynikłych z odłowów i połowów.
4) "...Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ?..." Zaczynasz pisać o zakazie połowów pod lodem /masz nadzieję go przeforsować?/, a nagle przeskakujesz do wywodów o siei i peludze, potem znikąd wrzutka o dbałości czystości rasy i amnestii dla siei.
5) "...a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie..." Nie wiem jakiej jesteś Kolego maści /tutaj ktoś o maści pisał ...niepozorny, brunatno-szaro-nijaki.../, ale piszesz w sposób obraźliwy wobec całej braci wędkarskiej.
W temacie "Wędka Black Cat Passion Tele 450cm 300cw na karpia" Twój post #413370 to znowu oczopląs - ale końcówka wpisu to arcydzieło "...I tak się znacie specjaliści z Wedkuje.pl . Mniej gier komputerowych - więcej łowienia i nie będzie już takich bzdur ani nad wodą ani w internecie. ..."Takie bzdury piszesz. Najlepiej zabronić wędkowania, polowania, sprzedać jeziora, sprzedać lasy, zabrać ludziom działki ogrodowe i czekać na śmierć. Kolejny wpis w kolejnym temacie
Stan lodu na rzekach - jak u Was koledzy?
#413139wysłano: 2012/01/30 17:39 Uran29
Już się zaczyna . Już zaczynają oblegać wszelką wodę - samobójcy nazwani po imieniu. Kiedy się topią ( a trzeba podkreślić , że już tylko w tym roku woda pochłonęła wielu nieszczęśliwców pchających się na lód po mięso) KTO ICH BĘDZIE RATOWAŁ ? Kiedy się topią ( a udaje się niekiedy przywrócić do życia ) to mają później pretensje do wszystkiego i wszystkich tylko nie do siebie . A przecież wystarczy tylko ostudzić zapał zdobycia mięsa i zamiast tego włączyć chłodne myślenie. Zamiast utopców - częstsze używanie mózgu i umiaru - czyż takie postanowienie nie zaprocentuje na przyszłość wśród żywych ? Temat
Jakim rodzajem wędki spławikowej łowicie
#413129wysłano: 2012/01/30 17:24 Uran29
Leszczyna o długości 4 m , rękojeść kombinowana z drąga sosnowego i rury od odkurzacza. Słowem - 2 kilo z okładem.
No w to jestem prawie w stanie uwierzyć, ale tylko dzięki wszystkim Twoim wpisom.
Ogólnie ujmując, Twoje wszelki wypowiedzi dążą ku jednemu wnioskowi - widziałbyś najchętniej zakaz całkowity wędkowania, biwakowania nad wodą, całkowitego wstępu nad wodę a bo to bobry, kormorany, wydry, okonie, "bękarty" jesiotra i g.ó.w.n.o.-twórcze karpie w stawach, żwirowniach i gliniankach. Dlaczego nie napiszesz o jakiś swoich wędkarskich doświadczeniach, poradź komuś coś ze swego bogatego dorobku wędkarskiego, ale odpuść pisanie czcionką powyżej normatywnej na forum, unikaj zielonego koloru bo to może się kojarzyć z uspokajającym kolorem sali szpitala oddziału..., unikaj zakładania tematów i pisania w pierwszym jego poście tak jakbyśmy wszyscy byli upośledzeni - Twój temat "Rzeka Bzura - aktualny stan ekologiczny" i post dla daltonistów niedowidzących.
Kończę, ale mam ogromną prośbę do wszystkich Moderatorów, aby bacznie i z uwagą przyjrzeli się naszemu "nowemu" koledze i natychmiast przerywali wszelkie tego typu wpisy.
Z mojej strony bardzo przepraszam za ten offtopic, ale jako jeden z wielu użytkowników tego Forum mam również prawo do wymagania aby Regulamin i zasady Netykiety były zachowywane. Jestem na tym Forum aby od Koleżanek i Kolegów zdobywać Waszą wiedzę i doświadczenie, uczyć się czegoś nowego, samemu w miarę możliwości coś przekazać.
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować.
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować. --------------------------------------------------------------------------------------------------
Wprawdzie Wedkuje.pl to rzeczywiście nie "Chrońmy przyrodę.pl ,ale jedno z pewnością nie wyklucza drugiego . Co więcej - obie te tendencje splatają się kreśląc parabolę losu polskich wód - przecież to od nas, wędkarzy sporo zależy gdy chodzi o o ochronę wód przed ich wyeksploatowaniem i degradacją ; a w dodatku - ile zyskalibyśmy chroniąc i dbając o skute lodem ulubione miejsca wędkarskich wypraw ? Dlaczego w wędkarstwie - jeśli coś jest pewne i czynione z determinacją - to zwykle są to : presja i ciągła eksploatacja ? Czy nie warto byłoby zrezygnować z "tłuczenia " okoni i innych na rzecz akcji zapobiegającej przydusze itp ? Naturalnie , zrozumiała jest dla mnie tutaj kwestia niepohamowanej chęci łowienia , swoistego zacięcia i instynktu łowieckiego , którym trudno dać odpór , ale czy ta trudna sztuka ( nie mająca nic wspólnego z "wędkarską ascezą "a ze zdroworozsądkowym podejściem do kwestii ochrony) ; udaje się tylko nielicznym z całej wędkarskiej rzeszy ? PS: wątek proszę Pana , jest zawarty w dziale "Wędkarstwo podlodowe " a więc znajduje się w jak najbardziej adekwatnym dla siebie miejscu . Nikomu tutaj też "nie włażę z buciorami " do ich życia czy aktualnych zajęć - tylko po prostu powołuję się na krytykę pewnych izolowanych ( a ponadto niechlubnych ) aspektów naszego hobby.
Nie ciskaj się, tylko staraj się być partnerem w dyskusjach. Jak na razie w każdym wymienionym temacie starasz się na siłę każdemu interlokutorowi narzucać swoje JA. Pisz co uważasz za stosowne, tylko nie dziw się że Cię tak odbiera środowisko jak do tej pory. Każdemu przypinasz dwuznacznie łatki, wtrącasz swoje uwagi tam gdzie nawet pewnie pojęcia nie masz z własnego doświadczenia wędkarskiego, tylko podpierasz się opracowaniami.
Na różnych forach wzniecasz kłótnie, atakujesz każdego bez zdania racji. Tutaj masz swoją własną wypowiedź w formie wpisu na jednym z forów: "...BZDURA I JESZCZE RAZ TOTALNA BZDURA . WKRÓTCE NIE TYLKO PŁATNOŚCI ALE I CAŁE WĘDKARSTWO ZOSTANIE ZEPCHNIĘTE DO SFERY WERBALNEJ i WIRTUALNEJ ( CZYTAJ BEZŁADNE , ANTY -GRAMATYCZNE CHROMOLENIE I PRZECHWAŁKI MITOMANÓW ).Z podobną sytaucja ( choć o znacznie mniejszym natężeniu ) możemy spotkać się np na Wedkuje.pl gdzie wielotysięczna rzeszy ludzi , nazywająca się wędkarzami , utknąwszy w wirtualnej pułapce ,z grzbietem ciężkim od ładunku dziecinnej kurtuazji i kumoterstwa - zatraciła całkowicie sens i wartość naszego hobby ..."
Jak my mamy się do Ciebie i Twoich wypowiedzi odnosić? Jak możesz myśleć że jesteś dla nas wiarygodny i uczciwy w tym co piszesz? Jak mamy z Tobą prowadzić dialog, skoro Ty twardo dążysz do monologu...
Chętnie bym z Tobą popolemizował również opierając się chociażby na "Ryby słodkowodne Polski" autorstwa Marii Brylińskiej czy też "Karp" Przemysława Mroczka ale i "Owady" Bellmana Heiko , "Miętus i Węgorz" Karola Napory i Mariusza Kleszcza, ale jak widzę dwoje snujących swe dywagacje z materiału tych autorów to za dużo.
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować. --------------------------------------------------------------------------------------------------
Wprawdzie Wedkuje.pl to rzeczywiście nie "Chrońmy przyrodę.pl ,ale jedno z pewnością nie wyklucza drugiego . Co więcej - obie te tendencje splatają się kreśląc parabolę losu polskich wód - przecież to od nas, wędkarzy sporo zależy gdy chodzi o o ochronę wód przed ich wyeksploatowaniem i degradacją ; a w dodatku - ile zyskalibyśmy chroniąc i dbając o skute lodem ulubione miejsca wędkarskich wypraw ? Dlaczego w wędkarstwie - jeśli coś jest pewne i czynione z determinacją - to zwykle są to : presja i ciągła eksploatacja ? Czy nie warto byłoby zrezygnować z "tłuczenia " okoni i innych na rzecz akcji zapobiegającej przydusze itp ? Naturalnie , zrozumiała jest dla mnie tutaj kwestia niepohamowanej chęci łowienia , swoistego zacięcia i instynktu łowieckiego , którym trudno dać odpór , ale czy ta trudna sztuka ( nie mająca nic wspólnego z "wędkarską ascezą "a ze zdroworozsądkowym podejściem do kwestii ochrony) ; udaje się tylko nielicznym z całej wędkarskiej rzeszy ? PS: wątek proszę Pana , jest zawarty w dziale "Wędkarstwo podlodowe " a więc znajduje się w jak najbardziej adekwatnym dla siebie miejscu . Nikomu tutaj też "nie włażę z buciorami " do ich życia czy aktualnych zajęć - tylko po prostu powołuję się na krytykę pewnych izolowanych ( a ponadto niechlubnych ) aspektów naszego hobby.
Zamiast strzępienia języka w obronie ciemiężonych ryb zimą tu w wirtualnym świecie i popisywaniem się wiadomościami zaczerpniętymi z opracowań innych autorów, swoją energię spożytkuj w realnym świecie w obronie natury i swoich przekonań. Rozumiem, że to trudniejsze niż klikanie w klawiaturę, ale od czegoś trzeba zacząć.
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować. --------------------------------------------------------------------------------------------------
Wprawdzie Wedkuje.pl to rzeczywiście nie "Chrońmy przyrodę.pl ,ale jedno z pewnością nie wyklucza drugiego . Co więcej - obie te tendencje splatają się kreśląc parabolę losu polskich wód - przecież to od nas, wędkarzy sporo zależy gdy chodzi o o ochronę wód przed ich wyeksploatowaniem i degradacją ; a w dodatku - ile zyskalibyśmy chroniąc i dbając o skute lodem ulubione miejsca wędkarskich wypraw ? Dlaczego w wędkarstwie - jeśli coś jest pewne i czynione z determinacją - to zwykle są to : presja i ciągła eksploatacja ? Czy nie warto byłoby zrezygnować z "tłuczenia " okoni i innych na rzecz akcji zapobiegającej przydusze itp ? Naturalnie , zrozumiała jest dla mnie tutaj kwestia niepohamowanej chęci łowienia , swoistego zacięcia i instynktu łowieckiego , którym trudno dać odpór , ale czy ta trudna sztuka ( nie mająca nic wspólnego z "wędkarską ascezą "a ze zdroworozsądkowym podejściem do kwestii ochrony) ; udaje się tylko nielicznym z całej wędkarskiej rzeszy ? PS: wątek proszę Pana , jest zawarty w dziale "Wędkarstwo podlodowe " a więc znajduje się w jak najbardziej adekwatnym dla siebie miejscu . Nikomu tutaj też "nie włażę z buciorami " do ich życia czy aktualnych zajęć - tylko po prostu powołuję się na krytykę pewnych izolowanych ( a ponadto niechlubnych ) aspektów naszego hobby.
Zamiast strzępienia języka w obronie ciemiężonych ryb zimą tu w wirtualnym świecie i popisywaniem się wiadomościami zaczerpniętymi z opracowań innych autorów, swoją energię spożytkuj w realnym świecie w obronie natury i swoich przekonań. Rozumiem, że to trudniejsze niż klikanie w klawiaturę, ale od czegoś trzeba zacząć.
Jeśli chodzi o " strzępienie języka " - to jakkolwiek ukierunkuję tę poetycko nazwaną czynność , będą to robił wedle własnego uznania i woli , którą jestem obdarzony - i z pewnością nie ty będziesz decydował kiedy czynię to stosownie a kiedy nie. Słowem mówiąc jak chcę strzępić to strzępię. W powyższych słowach , śpieszysz z radą na temat czynnej ochrony przyrody co ( jak sądzę ) poparte jest także własnymi doświadczeniami. Jeżeli tak jest naprawdę , to skąd w takim razie twój skandalizujący brak wiedzy na temat np : bobrów w nieistniejącym już wątku na ich temat ? Przypomnij sobie 100 pytań do .... ( na pewno nie do mnie ) a na końcu - efekt taki sam jak na początku : 0 zrozumienia tematyki. Uważam , że twoje pouczanie wędkarzy bardziej doświadczonych od ciebie jest tutaj zbędne a nawet ośmieszające autora . Możesz przekazać tę samą treść twojemu kol Nemo309 , który czasami chcąc się wykazać na forum , w rzeczywistości obnaża się z powierzchownością wiedzy a nawet głębokimi lukami jeśli chodzi o wiadomości z zakresu ekologii , wędkarstwa , tematyki bobrów i innych zwierząt spotykanych nad wodą .Szczególnie widoczne było to wątkach na temat ekologii i ochrony środowiska ( temat odmienny od np: karpiowania ) Odpisałem temu człowiekowi wówczas w dość opryskliwy sposób (CYTUJĘ ): " Użytkownik forum - uważający się za wyrocznię w sprawach dotyczących zachowania się na forum - sam nagminnie popełnia takie gafy , że głowa boli . Skoro jednak jemu wolno śmiesznym , dydaktycznym tonem biadolić na temat zasad dobrego obyczaju i zachowania się ( kazania w stylu "Pamiętaj Synu ... ) to i jego warto postrofować : GDZIE SIĘ PODZIAŁA TA TWOJA NETYKIETA O , której nieustannie trąbisz ? Jeżeli nie masz pojęcia na temat ochrony zwierząt takich jak : bobry , zagrożone wytępieniem kuny , lisy - to racz się po prostu nie odzywać , bo robisz pan zwykłą " kurną chatę " i niesłychanie . żenujący popis braku podstawowych wiadomości z zakresu ekologii. Jeśli natomiast "wszystko , cały otaczający świat ( w tym inne stworzenia i ich środowiska ) uważasz pan za "niekontrolowany rozród " , bądź "nadmierny rozród " - to wiedz , że jest to najwyższy dowód braku jakichkolwiek kompetencji do wydawania sądów - odnośnie problematyki ekologicznej. Pojęcia Pan nie masz za grosz na temat przyrody i tyle. Pańska wiedza przyrodnicza jest bliska zeru , a jakiekolwiek objawy aktywności w tym względzie - stanowią tylko czynnik ośmieszający autora. ". Ten cytat był odniesieniem a zarazem ostrą krytyką podejścia użytkownika Nemo 309. Tak odpisałem temu człowiekowi ponieważ dość mocno zirytował mnie jego stosunek wobec zwierząt w wątku na temat odstrzału kormoranów , gdzie pisał tymi słowy , cytuję : " A także lisy , kuny , bobry i wszystkie inne , których populacje rozrosły się nadmiernie ".Według mnie użytkownik Nemo309 to człowiek "starej daty " , któremu trudno byłoby wyperswadować stare przyzwyczajenia , zabobony dotyczące różnych spraw , usprawnić jego obiektywizm -dlatego ja zwykle nie podejmuję dyskusji z ludźmi prezentującymi poziom jakiemu daje wyraz tutaj na forum użytkownik Nemo309 . W zasadzie na większość jego wpisów reaguję w sposób typowy dla znudzenia a nawet pewnego niesmaku : machnięciem ręki. Ponadto nie mam też najmniejszego zamiaru reagować na jego upominania odnośnie "Netykiety " ponieważ człowiek ten powołuje się tutaj na kodeks , którego sam nie przestrzega ( czyli jednak ekstremalny brak obiektywizmu a nawet osłabienie krytycyzmu co do własnych działań ). Jeżeli chcesz - przekaż mu tę informację . Bawcie się wspólnie w tę udziecinniającą zabawę w "głuchy telefon " , w której ja nie biorę udziału . PS : CYTATY POCHODZĄ Z INNEGO WĄTKU I ZOSTAŁY PRZYTOCZONE PRZY OKAZJI.
Mój pseudonim to Uran29 a nie "Uranos " czy "Urynos "( od uryna - mocz , też ładnie ). Nawet spisać ksywki nie potrafisz a rozpisujesz się szeroko na temat "Netykiety " Co to w ogóle jest ? Czy ktoś widział kiedyś konwencję Netykiety na piśmie . A może internetowy specjalista od tego tematu - w ramach żarliwej kontynuacji "motywu mojżeszowego " w dzisiejszym świecie "wykuł " ją na kamiennych tablicach ? Oczywiście to metafora i przerysowanie ,ale nie zmienia to faktu , że wszelkie zasady przez niego ustanowione stanowią dla mnie tylko pretekst do kpin i robienia sobie z nich A także lisy , kuny , bobry i wszystkie inne , których populacje rozrosły się nadmiernie ".żartów. ------------------------------------------------------------------------------------------------- Następuje kontynuacja wątku "Zakaz łowienia na lodzie (albo spod lodu jak kto woli ). Taki zakaz jest potrzebny , by odciążyć przyrodę od szkodnictwa ludzi a także ich samych niejednokrotnie uchronić przed śmiercią . Uważam ,że lepiej wybrać się nad wodę ze świdrem i nawiercić dziury w celu natlenienia ( chociaż tlen atmosferyczny i tak bardzo słabo miesza się z wodą ) , chronić roślinność wodną przed szkodliwymi zarybieniami amurem , przed wycinką po to , by resztki tej roślinności ( dzięki silnym promieniom styczniowego Słońca ) mogły przeprowadzać chociaż szczątkowo fotosyntezę i produkować tlen , cieszyć się z faktu , że są oparzeliska , jakieś wiry , źródłą , skupiska oczeretu - które mogą uratować niejeden zbiornik zagrożony przyduchą , poruszać na zebraniach problematykę ochrony wód oligotroficznych , które powoli zmieniają się w mezotrofię - stąd min dlatego siei jeziorowej jest coraz mniej . Na to wszystko zimową porą powinien mieć czas - wędkarz.
Mój pseudonim to Uran29 a nie "Uranos " czy "Urynos "( od uryna - mocz , też ładnie ). Nawet spisać ksywki nie potrafisz a rozpisujesz się szeroko na temat "Netykiety " Co to w ogóle jest ? Czy ktoś widział kiedyś konwencję Netykiety na piśmie . A może internetowy specjalista od tego tematu - w ramach żarliwej kontynuacji "motywu mojżeszowego " w dzisiejszym świecie "wykuł " ją na kamiennych tablicach ? Oczywiście to metafora i przerysowanie ,ale nie zmienia to faktu , że wszelkie zasady przez niego ustanowione stanowią dla mnie tylko pretekst do kpin i robienia sobie z nich A także lisy , kuny , bobry i wszystkie inne , których populacje rozrosły się nadmiernie ".żartów. ------------------------------------------------------------------------------------------------- Następuje kontynuacja wątku "Zakaz łowienia na lodzie (albo spod lodu jak kto woli ). Taki zakaz jest potrzebny , by odciążyć przyrodę od szkodnictwa ludzi a także ich samych niejednokrotnie uchronić przed śmiercią . Uważam ,że lepiej wybrać się nad wodę ze świdrem i nawiercić dziury w celu natlenienia ( chociaż tlen atmosferyczny i tak bardzo słabo miesza się z wodą ) , chronić roślinność wodną przed szkodliwymi zarybieniami amurem , przed wycinką po to , by resztki tej roślinności ( dzięki silnym promieniom styczniowego Słońca ) mogły przeprowadzać chociaż szczątkowo fotosyntezę i produkować tlen , cieszyć się z faktu , że są oparzeliska , jakieś wiry , źródłą , skupiska oczeretu - które mogą uratować niejeden zbiornik zagrożony przyduchą , poruszać na zebraniach problematykę ochrony wód oligotroficznych , które powoli zmieniają się w mezotrofię - stąd min dlatego siei jeziorowej jest coraz mniej . Na to wszystko zimową porą powinien mieć czas - wędkarz.
Zakaz dałbym tobie ale udzielania się na tym forum wtedy odciążyła by się nie tylko fauna ale też i flora.
My odwiercamy w odpowiedniej odległości od stanowisk zawodniczych przeręble"dla sędziów" i tam wpuszczamy zmierzone ryby. Oczywiście mierzymy tylko długość i na koniec sumujemy dorobek zawodnika.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Tak ogólnie ujmując, Twój Kolego tok rozumowania jest tendencyjny, generalizujesz, popadasz w jakąś dziwną paranoję.
Gdybyś podzielił całe zagadnienie i skupił się na jednym temacie ...
A tu nagle czytam
1) "...Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby..."
Kto Koledze w głowie pozamieniał rozum na papkę, że utonięcia na zamarzniętych akwenach muszą się od razu kojarzyć z wędkowaniem, bo ostatnio słyszałem o dziewczynie 24 letniej która z wędkowaniem nie miała nic wspólnego.
2) "...Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !?..."
Osobiście nie obracam się w środowisku wędkarskich idiotów i "mięsiarzy", więc generalizowanie że każdy "podlodowiec" to nieetyczny wędkarz. Lato czy też zima - ktoś kto ma rozum i jest Wędkarzem, postępuje zawsze jednakowo.
3) "...Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście..."
Gwoli ścisłości, Kolego wędkarzu, istnieje coś takiego jak gospodarka zasobami /w tym przypadku zwróć się do RZGW, WZGW o dane/ tam się dowiesz o zarybianiu konkretnym gatunkiem ryb tegoż zbiornika /rzeki, jeziora, stawu/, dowiesz się o uzupełnianiu ubytków w rybostanie wynikłych z odłowów i połowów.
4) "...Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ?..."
Zaczynasz pisać o zakazie połowów pod lodem /masz nadzieję go przeforsować?/, a nagle przeskakujesz do wywodów o siei i peludze, potem znikąd wrzutka o dbałości czystości rasy i amnestii dla siei.
5) "...a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie..."
Nie wiem jakiej jesteś Kolego maści /tutaj ktoś o maści pisał ... niepozorny, brunatno-szaro-nijaki.../, ale piszesz w sposób obraźliwy wobec całej braci wędkarskiej.
W temacie "Wędka Black Cat Passion Tele 450cm 300cw na karpia" Twój post #413370 to znowu oczopląs - ale końcówka wpisu to arcydzieło
"...I tak się znacie specjaliści z Wedkuje.pl . Mniej gier komputerowych - więcej łowienia i nie będzie już takich bzdur ani nad wodą ani w internecie. ..."
Kolejny wpis w kolejnym temacie
Stan lodu na rzekach - jak u Was koledzy? #413139 wysłano: 2012/01/30 17:39
Uran29 Już się zaczyna . Już zaczynają oblegać wszelką wodę - samobójcy nazwani po imieniu. Kiedy się topią ( a trzeba podkreślić , że już tylko w tym roku woda pochłonęła wielu nieszczęśliwców pchających się na lód po mięso) KTO ICH BĘDZIE RATOWAŁ ? Kiedy się topią ( a udaje się niekiedy przywrócić do życia ) to mają później pretensje do wszystkiego i wszystkich tylko nie do siebie . A przecież wystarczy tylko ostudzić zapał zdobycia mięsa i zamiast tego włączyć chłodne myślenie. Zamiast utopców - częstsze używanie mózgu i umiaru - czyż takie postanowienie nie zaprocentuje na przyszłość wśród żywych ?
Temat
Jakim rodzajem wędki spławikowej łowicie #413129 wysłano: 2012/01/30 17:24
Uran29 Leszczyna o długości 4 m , rękojeść kombinowana z drąga sosnowego i rury od odkurzacza. Słowem - 2 kilo z okładem.
No w to jestem prawie w stanie uwierzyć, ale tylko dzięki wszystkim Twoim wpisom.
Ogólnie ujmując, Twoje wszelki wypowiedzi dążą ku jednemu wnioskowi - widziałbyś najchętniej zakaz całkowity wędkowania, biwakowania nad wodą, całkowitego wstępu nad wodę a bo to bobry, kormorany, wydry, okonie, "bękarty" jesiotra i g.ó.w.n.o.-twórcze karpie w stawach, żwirowniach i gliniankach.
Dlaczego nie napiszesz o jakiś swoich wędkarskich doświadczeniach, poradź komuś coś ze swego bogatego dorobku wędkarskiego, ale odpuść pisanie czcionką powyżej normatywnej na forum, unikaj zielonego koloru bo to może się kojarzyć z uspokajającym kolorem sali szpitala oddziału..., unikaj zakładania tematów i pisania w pierwszym jego poście tak jakbyśmy wszyscy byli upośledzeni - Twój temat "Rzeka Bzura - aktualny stan ekologiczny" i post dla daltonistów niedowidzących.
Kończę, ale mam ogromną prośbę do wszystkich Moderatorów, aby bacznie i z uwagą przyjrzeli się naszemu "nowemu" koledze i natychmiast przerywali wszelkie tego typu wpisy.
Z mojej strony bardzo przepraszam za ten offtopic, ale jako jeden z wielu użytkowników tego Forum mam również prawo do wymagania aby Regulamin i zasady Netykiety były zachowywane.
Jestem na tym Forum aby od Koleżanek i Kolegów zdobywać Waszą wiedzę i doświadczenie, uczyć się czegoś nowego, samemu w miarę możliwości coś przekazać.
Pozdrawiam wszystkich.
Zbyszek/N
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Tak ogólnie ujmując, Twój Kolego tok rozumowania jest tendencyjny, generalizujesz, popadasz w jakąś dziwną paranoję.
Gdybyś podzielił całe zagadnienie i skupił się na jednym temacie ...
A tu nagle czytam
1) "...Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby..."
Kto Koledze w głowie pozamieniał rozum na papkę, że utonięcia na zamarzniętych akwenach muszą się od razu kojarzyć z wędkowaniem, bo ostatnio słyszałem o dziewczynie 24 letniej która z wędkowaniem nie miała nic wspólnego.
2) "...Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !?..."
Osobiście nie obracam się w środowisku wędkarskich idiotów i "mięsiarzy", więc generalizowanie że każdy "podlodowiec" to nieetyczny wędkarz. Lato czy też zima - ktoś kto ma rozum i jest Wędkarzem, postępuje zawsze jednakowo.
3) "...Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście..."
Gwoli ścisłości, Kolego wędkarzu, istnieje coś takiego jak gospodarka zasobami /w tym przypadku zwróć się do RZGW, WZGW o dane/ tam się dowiesz o zarybianiu konkretnym gatunkiem ryb tegoż zbiornika /rzeki, jeziora, stawu/, dowiesz się o uzupełnianiu ubytków w rybostanie wynikłych z odłowów i połowów.
4) "...Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ?..."
Zaczynasz pisać o zakazie połowów pod lodem /masz nadzieję go przeforsować?/, a nagle przeskakujesz do wywodów o siei i peludze, potem znikąd wrzutka o dbałości czystości rasy i amnestii dla siei.
5) "...a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie..."
Nie wiem jakiej jesteś Kolego maści /tutaj ktoś o maści pisał ... niepozorny, brunatno-szaro-nijaki.../, ale piszesz w sposób obraźliwy wobec całej braci wędkarskiej.
W temacie "Wędka Black Cat Passion Tele 450cm 300cw na karpia" Twój post #413370 to znowu oczopląs - ale końcówka wpisu to arcydzieło
"...I tak się znacie specjaliści z Wedkuje.pl . Mniej gier komputerowych - więcej łowienia i nie będzie już takich bzdur ani nad wodą ani w internecie. ..."
Kolejny wpis w kolejnym temacie
Stan lodu na rzekach - jak u Was koledzy? #413139 wysłano: 2012/01/30 17:39
Uran29 Już się zaczyna . Już zaczynają oblegać wszelką wodę - samobójcy nazwani po imieniu. Kiedy się topią ( a trzeba podkreślić , że już tylko w tym roku woda pochłonęła wielu nieszczęśliwców pchających się na lód po mięso) KTO ICH BĘDZIE RATOWAŁ ? Kiedy się topią ( a udaje się niekiedy przywrócić do życia ) to mają później pretensje do wszystkiego i wszystkich tylko nie do siebie . A przecież wystarczy tylko ostudzić zapał zdobycia mięsa i zamiast tego włączyć chłodne myślenie. Zamiast utopców - częstsze używanie mózgu i umiaru - czyż takie postanowienie nie zaprocentuje na przyszłość wśród żywych ?
Temat
Jakim rodzajem wędki spławikowej łowicie #413129 wysłano: 2012/01/30 17:24
Uran29 Leszczyna o długości 4 m , rękojeść kombinowana z drąga sosnowego i rury od odkurzacza. Słowem - 2 kilo z okładem.
No w to jestem prawie w stanie uwierzyć, ale tylko dzięki wszystkim Twoim wpisom.
Ogólnie ujmując, Twoje wszelki wypowiedzi dążą ku jednemu wnioskowi - widziałbyś najchętniej zakaz całkowity wędkowania, biwakowania nad wodą, całkowitego wstępu nad wodę a bo to bobry, kormorany, wydry, okonie, "bękarty" jesiotra i g.ó.w.n.o.-twórcze karpie w stawach, żwirowniach i gliniankach.
Dlaczego nie napiszesz o jakiś swoich wędkarskich doświadczeniach, poradź komuś coś ze swego bogatego dorobku wędkarskiego, ale odpuść pisanie czcionką powyżej normatywnej na forum, unikaj zielonego koloru bo to może się kojarzyć z uspokajającym kolorem sali szpitala oddziału..., unikaj zakładania tematów i pisania w pierwszym jego poście tak jakbyśmy wszyscy byli upośledzeni - Twój temat "Rzeka Bzura - aktualny stan ekologiczny" i post dla daltonistów niedowidzących.
Kończę, ale mam ogromną prośbę do wszystkich Moderatorów, aby bacznie i z uwagą przyjrzeli się naszemu "nowemu" koledze i natychmiast przerywali wszelkie tego typu wpisy.
Z mojej strony bardzo przepraszam za ten offtopic, ale jako jeden z wielu użytkowników tego Forum mam również prawo do wymagania aby Regulamin i zasady Netykiety były zachowywane.
Jestem na tym Forum aby od Koleżanek i Kolegów zdobywać Waszą wiedzę i doświadczenie, uczyć się czegoś nowego, samemu w miarę możliwości coś przekazać.
Pozdrawiam wszystkich.
Zbyszek/N
To co przelewam na karty tego forum to moja indywidualna sprawa i nic ci do tego. A tę grafomanię popartą wklejaniem wpisów ( gdzie wpisy stanowią moją własność a więc czynisz to bezprawnie i chamsko nachalnie ) opublikowałeś w jednym celu :mianowicie - po to , by pozbyć się wątku , którego tematyka oscyluje wokół kwestii dla ciebie bardzo niewygodnych...
Kolejny grafoman trafił na nasze forum.Pisze żeby pisać lecz rzadko z sensem i chyba tylko po to aby większość wkurzać.
Następny troll i tyle. Wszystko jest złe tylko on cacy .
Tylko ciekawe jaki to tok myślenia?
Bo ja w jego słowach nie zauważam myślenia
Po prostu to jeden i ten sam nieszczęśliwy w realu, gnębiony w Matrixie, nie odkryty talent pióra równy wieszczom.
Tylko że od 30-12-2012 do dziś tj. 31-01-2012 "popełnił" aż tyle arcy ciekawych wpisów.
Mnie osobiście ciekawi wędkowanie podlodowe, morskie, spławikowe, spiningowe i wszelkie inne techniki, chętnie o nich poczytam, tylko niech Kolega B.B. coś pisze o tym, a nie przerzuca tematy pomiędzy forami.
Kolego! Masz prawo do własnego zdania.Szanuję je,ale się z nim nie zgadzam.Zima jest równie dobrą porą do wędkowania jak inne pory roku.W okresie zimowym doznawałem takich wrażeń ,jakich nie doznam latem.Nieraz odkładałem podlodówkę i syciłem oczy widokiem jaki mnie otaczał,a uszy napełniały się ciszą przerywaną szelestem śniegu osypującego się z gałęzi drzew.To jest dla mnie wspaniały wypoczynek po pracy w hałasie. A co do złowionych ryb,to uważam ,że trzeba traktować je traktować zgodnie z regulaminem tzn.humanitarnie.Ja ryby zabieram do domu i bardzo mi smakują.Wolę jeść rybkę niż wieprzowinę. Z koleżeńskim pozdrowieniem.
Kto raz spróbuje ten nie pożałuje.Niestety łowienie pod lodowe wciąga ,nawet jak sobie nie możesz wyobrazić jak można - to wyskocz z doświadczonym kolegą i bakcyl zassany.
Prawdziwy wędkarz lubi gorące kobiety wieczorem a rano odmrożone dupsko nad wodą.
Do tego regularne łowienie w takie mrozy ,eliminuje katarek i człowiek w ogóle zdrowszy --ale jest też i wada --mianowicie jak spędzisz 7 -8 h na -10,15 mrozie i przyjdziesz do ciepłego domku ,do tego dwa browarki--to będziesz chrapał z otwartymi oczami.
Co do łowienia ,bo czytałem różne opinie kolegów . Niestety trochę dziur trzeba wywiercić zanim jakiegoś okonka namierzysz,do tego rybami które biora to są okonie,jazgarze ,płocie i leszcze --inna ryba to przypadek i rzadkość -zazwyczaj na marcowym lodzie jak już.
Do tego w ciągu sezony pod lodowego ,nie ma dużo czasu i okazji na łowienie.Pamiętajmy że klimat sie ociepla i nie zawsze na ten lód wejdziesz .Rybę złowic nie jest łatwo jak sie kolegom wydaje.
Ktoś wspomniał o leżących rybach na lodzie--łowie często i gęsto -jak nie łowie ,to lubie pojechać poobserwować ,lecz nigdy czegoś takiego nie widziałem. Pisze o zbiornikach PZW ,bo na dzikusach widziałem jak tam dziadek ,jeden z drugim okonki 10 cm na lodzie układał.
Do tego jest to piękny relaks ,wypoczynek i ja polecam ,najlepszy okres w sezonie....
Darek :)Czyżbyś sugerował, że dziewczyny nie są prawdziwymi wędkarzami?T.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Popieram Twoje zdanie. Dla mnie wędkarstwo podlodowe to odmiana szarpaka. Namierzasz zimujące ryby i "podczepiasz"
To jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
Nie jestem zwolennikiem lowienia pod lodem, ale trudno jest podczepic cokolwiek lowiac delikatna splawikowka w przerebli. Rownie trudno jest podczepic rybe lowiac na mormyszke :).
Ale nie mniej, nie lowie, nie bede lowi i nie do konca rozumiem tych co lowia pod lodem. Jednak z Twoja argumentacja sie nie zgodze
celowo słowo "podczepiasz" wziąłem w cudzysłów. Nie jest to oczywiście metoda szarpakowa. Ale nie oszukujmy się. Ryby na zimę się grupują i w tych samych zbiornikach grupują się rokrocznie w tych samych miejscach. Trafisz raz na takie miejsce i łowisz w nim co roku.
W dodatku ryby łowione spod lodu praktycznie rzecz ujmując właśnie zaczynają tarło. Praktycznie żadna złowiona nie przeżyje. To jest istna rzeź na tarlakach.
Rozumiem zdanie Diabla i nawet je podzielam. Jednak uważam, że jeśli wędkarze zeszliby z lodu, stanowiłoby to większe pole do popisu dla kłusowników, zupełnie pozbawionych skrupułów. Już zakaz łowienia nocnego jest ukłonem w ich stronę, więc niech to będzie jakieś "mniejsze zło", chociaż bardzo nie lubię tego pojęcia. Widzę natomiast, całkiem realnie, okres ochronny dla okonia od 1.01 do 30.04, bo dlaczego nie. Okręg gdański chroni już okonia od marca do końca kwietnia, ale to półśrodek, gdy spora część dobrych tarlaków nie dożywa wiosny.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Na szczęście to ja użyłem dwóch kolorów a nie trzech - tak więc nie zrobiłem ze swojego wpisu "kawałka brystolu " do bazgrania przez dzieci - w zamian za to : podkreślając tylko moją konkluzję całej tej sprawy. Na szczęście rzadko (zapewne w odróżnieniu od ciebie) zaopatruję się w ryby z supermarketu ( smakosze Pangi , do was ja kieruję tę aluzję ). Na szczęście potrafię też podchodzić względem łowionych ryb z szacunkiem i umiarem - czy ty również celujesz w takim podejściu ? I jeszcze jedno , powiedz kolego , młody adepcie farmakologii - wiesz może co to Relanium i jakie ma zastosowanie ? Jeżeli niezbyt orientujesz się w tym zagadnieniu - to proszę nie używaj terminów , których znaczenia nie pojmujesz. Za końcową frazę , według mnie powinien być BAN od razu , nie wiem dlaczego moderator zachował się wobec tego człowieka tak liberalnie i pobłażliwie. Mnie np : ostatnio moderator Mielec udzielił bana od razu po ostrzeżeniu - za to ,że wytłumaczyłem tkwiącemu w błędzie człowiekowi , że na łowisku komercyjnym łowi bestery - krzyżówkę samicy bieługi z samcem sterleta (względnie można też spotkać jesiotra syberyjskiego i sterleta ) a nie wymarłe i chronione jesiotry ostronose czy tym bardziej jesiotry zachodnie ( prawdopodobnie wypierane z Bałtyku już od wczesnego średniowiecza przez jesiotry ostronose ). Ponadto pisałem też na temat dramatycznych błędów i słabej czytelności jego wpisów ( delikatna sugestia aby pisał choć trochę poprawniej - i za to dostałem bana. A tutaj takie coś ; jakiś "Nemo" (pewnie zapalony zwolennik zarybień karpiem , w związku z czym szykuje się więc burzliwy okres na forum ) ; wkleja sobie me wpisy , ktoś nazywa mnie "połamańcem " itp .
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Kolejny poroniony pomysl, ja nawet nie odwazylbym sie pisac takich glupot.
Bury ja doprawdy nie rozumiem jak ktoś tak nienawidzący swojego gatunku jeszcze samemu go wciąga w polemiki. Przecież zniżasz się do naszego poziomu, poziomu piwnicy. Sądząc po tym jakie masz podejście tu na forum, każdego traktujesz jak śmiecia, podpierając to kulturalnym i nawet inteligentnym językiem ale i tak na każdym kroku pokazujesz swoją niby wyższość. Po co ci to? Dla twej próżnej duszy czy może aby ukryć swoje kompleksy? Chłopie tyle banów dostałeś i dalej nie rozumiesz że te twoje pseudointelektualne wywody nie są tu mile widziane? Skończ wasz mości, wstydu oszczędź.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Na szczęście to ja użyłem dwóch kolorów a nie trzech - tak więc nie zrobiłem ze swojego wpisu "kawałka brystolu " do bazgrania przez dzieci - w zamian za to : podkreślając tylko moją konkluzję całej tej sprawy. Na szczęście rzadko (zapewne w odróżnieniu od ciebie) zaopatruję się w ryby z supermarketu ( smakosze Pangi , do was ja kieruję tę aluzję ). Na szczęście potrafię też podchodzić względem łowionych ryb z szacunkiem i umiarem - czy ty również celujesz w takim podejściu ? I jeszcze jedno , powiedz kolego , młody adepcie farmakologii - wiesz może co to Relanium i jakie ma zastosowanie ? Jeżeli niezbyt orientujesz się w tym zagadnieniu - to proszę nie używaj terminów , których znaczenia nie pojmujesz. Za końcową frazę , według mnie powinien być BAN od razu , nie wiem dlaczego moderator zachował się wobec tego człowieka tak liberalnie i pobłażliwie. Mnie np : ostatnio moderator Mielec udzielił bana od razu po ostrzeżeniu - za to ,że wytłumaczyłem tkwiącemu w błędzie człowiekowi , że na łowisku komercyjnym łowi bestery - krzyżówkę samicy bieługi z samcem sterleta (względnie można też spotkać jesiotra syberyjskiego i sterleta ) a nie wymarłe i chronione jesiotry ostronose czy tym bardziej jesiotry zachodnie ( prawdopodobnie wypierane z Bałtyku już od wczesnego średniowiecza przez jesiotry ostronose ). Ponadto pisałem też na temat dramatycznych błędów i słabej czytelności jego wpisów ( delikatna sugestia aby pisał choć trochę poprawniej - i za to dostałem bana. A tutaj takie coś ; jakiś "Nemo" (pewnie zapalony zwolennik zarybień karpiem , w związku z czym szykuje się więc burzliwy okres na forum ) ; wkleja sobie me wpisy , ktoś nazywa mnie "połamańcem " itp .
uran jesli juz to bledy (gramatyczne) a nie (dramatyczne) bana dostales bo pisales nie w temaci,post byl na temat (najbardziej waleczna ryba) a nie (baster czy jesiotr) cuz te ryby nadal wystepuja w polskich wodac,czesto zastawiales sie (wikipedia) wiec doczytaj w niej na temat tych ryb,no i jaka masz pewnosc ze to nie byl jesiotr widziales go? (a zakazu chodowli tej ryby nie ma)
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Do Uran29. Na szczęście gościu nie Ty decydujesz tu o takim zakazie wędkowania spod lodu.Na spokój to weź sobie relanium i dobrze się wyśpij bo chyba pisanie o tej porze niezbyt dobrze wpływa na twój umysł.Ludzie od lat łapali ryby na lodzie i łapać będą a Tobie jak jest żal że ktoś zabiera dorodne okonie do domu to kup sobie rybkę w supermarkecie i nie pi.......eprz jak połamany.
Na szczęście to ja użyłem dwóch kolorów a nie trzech - tak więc nie zrobiłem ze swojego wpisu "kawałka brystolu " do bazgrania przez dzieci - w zamian za to : podkreślając tylko moją konkluzję całej tej sprawy. Na szczęście rzadko (zapewne w odróżnieniu od ciebie) zaopatruję się w ryby z supermarketu ( smakosze Pangi , do was ja kieruję tę aluzję ). Na szczęście potrafię też podchodzić względem łowionych ryb z szacunkiem i umiarem - czy ty również celujesz w takim podejściu ? I jeszcze jedno , powiedz kolego , młody adepcie farmakologii - wiesz może co to Relanium i jakie ma zastosowanie ? Jeżeli niezbyt orientujesz się w tym zagadnieniu - to proszę nie używaj terminów , których znaczenia nie pojmujesz. Za końcową frazę , według mnie powinien być BAN od razu , nie wiem dlaczego moderator zachował się wobec tego człowieka tak liberalnie i pobłażliwie. Mnie np : ostatnio moderator Mielec udzielił bana od razu po ostrzeżeniu - za to ,że wytłumaczyłem tkwiącemu w błędzie człowiekowi , że na łowisku komercyjnym łowi bestery - krzyżówkę samicy bieługi z samcem sterleta (względnie można też spotkać jesiotra syberyjskiego i sterleta ) a nie wymarłe i chronione jesiotry ostronose czy tym bardziej jesiotry zachodnie ( prawdopodobnie wypierane z Bałtyku już od wczesnego średniowiecza przez jesiotry ostronose ). Ponadto pisałem też na temat dramatycznych błędów i słabej czytelności jego wpisów ( delikatna sugestia aby pisał choć trochę poprawniej - i za to dostałem bana. A tutaj takie coś ; jakiś "Nemo" (pewnie zapalony zwolennik zarybień karpiem , w związku z czym szykuje się więc burzliwy okres na forum ) ; wkleja sobie me wpisy , ktoś nazywa mnie "połamańcem " itp . -------------------------------------------------------------------------------------------
uran jesli juz to bledy (gramatyczne) a nie (dramatyczne) bana dostales bo pisales nie w temaci,post byl na temat (najbardziej waleczna ryba) a nie (baster czy jesiotr) cuz te ryby nadal wystepuja w polskich wodac,czesto zastawiales sie (wikipedia) wiec doczytaj w niej na temat tych ryb,no i jaka masz pewnosc ze to nie byl jesiotr widziales go? (a zakazu chodowli tej ryby nie ma)
Bester to efekt bastardyzacji genów dwóch gatunków jesiotrowatych ( bester to bastard i krzyżówka ). Jest to ryba hodowlana uzyskana w 1952 roku w wyniku skrzyżowania samicy bieługi (Huso huso) z samcem sterleta (Acipenser ruthenus). Bester pojawił się w Polsce - na terenie hodowli 1992 r a później zaczęto zarybiać nim stawy hodowlane ! Bester osiąga większe rozmiary niż sterlet i nadaje się do hodowli stawowej.Według mnie - stanowi ta biedna ryba , efekt dokonań ludzi do cna złych i podłych.Bester jak wiele krzyżówek - jest bezpłodny , jak każda hybryda wykazuje też pewne biologiczne odchylenia od normy ( takie odchylenia można zauważyć u muła w postaci dużej odporności na mróz i duży wysiłek beztlenowy , u krzyżówek jabłoni odpornych na mróz i suszę , czy obfite owocowanie takich drzew - jest to zjawisko heterozji , które u bestera objawia się dużą odpornością żyzność zbiornika , poziom materii organicznej - na którą niezmiernie wrażliwi są jego naturalni pobratymcy , żyjący w wodach bardzo czystych , oligotroficznych ( o bardzo niskim poziomie substancji biogennych , budulcowych i dużym natlenienieniu ). Odporność tej ryby na warunki ekologiczne wiąże się do pewnego stopnia z fizycznymi różnicami w budowie anatomicznej ( większa gęstość i liczba wyrostków filtracyjnych niż u jesiotrów "prawdziwych " .) Bester jako bezpłodna , ryba uzyskana przez złych ludzi - jest idealną rybą hodowlaną - gdyż zatracił cechy związane z cyklem życiowym i rozrodem ryb jesiotrowatych , które w większości są anadromiczne ( dwuśrodowiskowe ) .Rozmaite jesiotry występujące w naturze ( a zostało ich naprawdę niewiele ) dużą część życia spędzają w miejscu swego żerowiska czyli w morzu , gdzie intensywnie żerując - przygotowują się do wędrówki z wód słonych do słodkich - w miejsce rozrodu ( tarła ) . Tarło odbywa się w ujściach , estuariach i deltach wielkich rzek . Bester nie posiada cech ryby dwuśrodowiskowej ( wędrownej ) , cechy którą posiada większość gatunków jesiotrowatych i jest to ryba którą spotyka się na łowiskach komercyjnych , stawach , hodowlach . Od pewnego czasu w Polsce hoduje się również jesiotry syberyjskie ,ale żaden gatunek w tym siewruga czy jesiotr syberyjski nie jest na tyle odporny , by trzymać go w stawie komercyjnym ! Ryba z hodowli i komercyjnych stawów - to bester . Inaczej wygląda sprawa jesiotra ostronosego : uważa się ,że populacja bałtycka jesiotra to wymarły jesiotr ostronosy , który zaczął wypierać jesiotra zachodniego już od średniowiecza . Kilka lat temu - polskie rzeki ( np :Wartę i Drwęcę ) zarybiano jesiotrem ostronosym ( ponieważ jedyna stała niegdyś i naturalna populacja występująca w Bałtyku została uznana za wymarłą ). Materiał wyjściowy z którego pochodził narybek - pozyskano z jesiotrów ostronosych z Kanady , których materiał DNA jest najbliższy bałtyckiej , uznanej za wymarłą - populacji. Pytanie tylko po co - zarybia się rzeki rybami dwuśrodowiskowymi , kiedy niezbędna do życia jest im wędrówka z mórz do wód słodkich ( z żerowisk znajdujących się w morzu na tarliska znajdujące się rzekach )? W jakim celu zarybia się rzeki rybami anadromicznymi , niezmiernie wrażliwymi na zanieczyszczenia - kiedy wiadomo , że obudowa i zanieczyszczenia polskich rzek nie pozwolą im na wędrówkę z mórz ( z żerowisk ) do rzek ( na tarło )? Te ryby powinny po prostu być , same z siebie i dla samych siebie - dla natury a nie bandy przygłupów myślących , że wszystko da się załatwić zarybieniami. Ciekawe co będzie , gdy okaże się , że polskie rzeki i Bałtyk są dla ryb zaporą nie do przebycia , że nie są one w stanie żyć w tym środowisku ani tym bardziej wędrować z mórz (żerowisk ) na tarło do rzek ? Może wtedy naukowcy sprowadzą jakąś osiadłą formę jesiotra ( np jesiotra jeziornego z Ameryki Północnej ) i zaczną wciskać ciemnotę , że oto jesiotr ostronosy zmienił swoją naturę i uległ stagnacji ? PRZYNAJMNIEJ SIĘ KOLEGO NIE SPRZECZAJ , JEŻELI NIE MASZ RACJI. Pozdrawiam. PS :określenie "dramatyczne "zostało użyte celowo.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Kolejny poroniony pomysl, ja nawet nie odwazylbym sie pisac takich glupot.
Sama idea zakazu jest dobra i szczytna i chyba tylko typowy chciwca nie byłby w stanie dostrzec takiego przesłania....Idea zakazu - odnosi się do etyki , czynienia dobru przyrodzie i wbrew pozorom wcale nie koliduje z interesem wędkarzy. Zakładając ,że wędkarska absencja w okresie zimowym "wyszłaby rybom na dobre " a przynajmniej byłaby dużo korzystniejsza dla przyrody niż presja jaką rokrocznie przeżywają pokryte lodem zbiorniki - to należy zapytać :gdzie sens krytyki jakiej poddaliście mój pomysł ? Odnoszę wrażenie ,że większość oburzonych moim zdaniem na temat wędkarstwa podlodowego - działa pod wpływem impulsów drapieżniczych i zamiast "mózgu ssaczego " powoli zaczyna korzystać z pierwotnych , głęboko ukrytych możliwości "mózgu gadziego ". Ot i tyle tylko mam do powiedzenia na temat takiego łowienia , gdzie młóci się okonia za okoniem , podhacza leszcze , penetruje cały zbiornik czy choćby ryzykuje życiem dla zaspokojenia swej żądzy krwi : RZEŹ. Mnie to absolutnie nie bawi - pomimo doświadczeń w zakresie wędkarstwa podlodowego , staram się patrzyć okiem sceptyka i krytyka - na to co wyprawia się zimą - na pokrytych lodem stawach , zbiornikach czy jeziorach.
Zastanawiam się coraz częściej nad sensownością zakazu wędkarstwa podlodowego. Według mnie wędkarstwo podlodowe powinno być surowo wzbronione. Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby nieźle żerujące na pierwszym i ostatnim lodzie. Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !? Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście. Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ? Generalizując całe to zagadnienie :uważam ,że zimą , pod lodową taflą - wszystkim rybom (bez wyjątku na gatunek ) , należy się spokój i pomoc w przetrwaniu tej pory roku a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie.
Tak ogólnie ujmując, Twój Kolego tok rozumowania jest tendencyjny, generalizujesz, popadasz w jakąś dziwną paranoję.
Gdybyś podzielił całe zagadnienie i skupił się na jednym temacie ...
A tu nagle czytam
1) "...Taki tok rozumowania łatwo uzasadnić , wziąwszy poprawkę na ilość utonięć będących tak naprawdę efektem chciwości na ryby..."
Kto Koledze w głowie pozamieniał rozum na papkę, że utonięcia na zamarzniętych akwenach muszą się od razu kojarzyć z wędkowaniem, bo ostatnio słyszałem o dziewczynie 24 letniej która z wędkowaniem nie miała nic wspólnego.
2) "...Drugi , odrębny aspekt tej sprawy - dotyka w sposób bezpośredni kwestii etycznej : ryby łowione w przerębli są wywalane na lód - dorodne okonie są zabierane do domu podczas gdy inne mniej satysfakcjonujące części połowu jak np :jazgarz zostają na lodzie !?..."
Osobiście nie obracam się w środowisku wędkarskich idiotów i "mięsiarzy", więc generalizowanie że każdy "podlodowiec" to nieetyczny wędkarz. Lato czy też zima - ktoś kto ma rozum i jest Wędkarzem, postępuje zawsze jednakowo.
3) "...Sądzę ponadto ,że wędkarstwo podlodowe jest sprzeczne z etyką z przyczyn najprostszych : ile takich np :dorodnych okoni przystąpi w kwietniu do rozrodu ? Odpowiedź jest wiadoma : żaden , a przecież okoń to ryba o bardzo powolnym wzroście..."
Gwoli ścisłości, Kolego wędkarzu, istnieje coś takiego jak gospodarka zasobami /w tym przypadku zwróć się do RZGW, WZGW o dane/ tam się dowiesz o zarybianiu konkretnym gatunkiem ryb tegoż zbiornika /rzeki, jeziora, stawu/, dowiesz się o uzupełnianiu ubytków w rybostanie wynikłych z odłowów i połowów.
4) "...Kolejny przykład dotyczy siei : ryba ta w kilku jeziorach zaczęła się krzyżować z aklimatyzowaną niegdyś w Polsce pelugą do tego stopnia ,że spotkanie w niektórych miejscach czystej genetycznie siei - jest niemożliwe . Zachodzi tutaj konieczność refleksji .Czy każdej siei , która jest krzyżówką nie należy się choć odrobina spokoju w czasie zimy - nie jej wina przecież ,że człowiek zaprowadził w środowisku swój spaczony porządek ? Czy każdej siei , w przypadku , której przyroda zadbała o "czystość rasy " - nie należy się spokój i darowanie jej życia ?..."
Zaczynasz pisać o zakazie połowów pod lodem /masz nadzieję go przeforsować?/, a nagle przeskakujesz do wywodów o siei i peludze, potem znikąd wrzutka o dbałości czystości rasy i amnestii dla siei.
5) "...a nie masowy natłok różnej maści ludzi korzystających z okazji dobrych brań na "pierwszym " lub ostatnim lodzie..."
Nie wiem jakiej jesteś Kolego maści /tutaj ktoś o maści pisał ...niepozorny, brunatno-szaro-nijaki.../, ale piszesz w sposób obraźliwy wobec całej braci wędkarskiej.
W temacie "Wędka Black Cat Passion Tele 450cm 300cw na karpia" Twój post #413370 to znowu oczopląs - ale końcówka wpisu to arcydzieło
"...I tak się znacie specjaliści z Wedkuje.pl . Mniej gier komputerowych - więcej łowienia i nie będzie już takich bzdur ani nad wodą ani w internecie. ..."Takie bzdury piszesz. Najlepiej zabronić wędkowania, polowania, sprzedać jeziora, sprzedać lasy, zabrać ludziom działki ogrodowe i czekać na śmierć.
Kolejny wpis w kolejnym temacie
Stan lodu na rzekach - jak u Was koledzy? #413139 wysłano: 2012/01/30 17:39
Uran29 Już się zaczyna . Już zaczynają oblegać wszelką wodę - samobójcy nazwani po imieniu. Kiedy się topią ( a trzeba podkreślić , że już tylko w tym roku woda pochłonęła wielu nieszczęśliwców pchających się na lód po mięso) KTO ICH BĘDZIE RATOWAŁ ? Kiedy się topią ( a udaje się niekiedy przywrócić do życia ) to mają później pretensje do wszystkiego i wszystkich tylko nie do siebie . A przecież wystarczy tylko ostudzić zapał zdobycia mięsa i zamiast tego włączyć chłodne myślenie. Zamiast utopców - częstsze używanie mózgu i umiaru - czyż takie postanowienie nie zaprocentuje na przyszłość wśród żywych ?
Temat
Jakim rodzajem wędki spławikowej łowicie #413129 wysłano: 2012/01/30 17:24
Uran29 Leszczyna o długości 4 m , rękojeść kombinowana z drąga sosnowego i rury od odkurzacza. Słowem - 2 kilo z okładem.
No w to jestem prawie w stanie uwierzyć, ale tylko dzięki wszystkim Twoim wpisom.
Ogólnie ujmując, Twoje wszelki wypowiedzi dążą ku jednemu wnioskowi - widziałbyś najchętniej zakaz całkowity wędkowania, biwakowania nad wodą, całkowitego wstępu nad wodę a bo to bobry, kormorany, wydry, okonie, "bękarty" jesiotra i g.ó.w.n.o.-twórcze karpie w stawach, żwirowniach i gliniankach.
Dlaczego nie napiszesz o jakiś swoich wędkarskich doświadczeniach, poradź komuś coś ze swego bogatego dorobku wędkarskiego, ale odpuść pisanie czcionką powyżej normatywnej na forum, unikaj zielonego koloru bo to może się kojarzyć z uspokajającym kolorem sali szpitala oddziału..., unikaj zakładania tematów i pisania w pierwszym jego poście tak jakbyśmy wszyscy byli upośledzeni - Twój temat "Rzeka Bzura - aktualny stan ekologiczny" i post dla daltonistów niedowidzących.
Kończę, ale mam ogromną prośbę do wszystkich Moderatorów, aby bacznie i z uwagą przyjrzeli się naszemu "nowemu" koledze i natychmiast przerywali wszelkie tego typu wpisy.
Z mojej strony bardzo przepraszam za ten offtopic, ale jako jeden z wielu użytkowników tego Forum mam również prawo do wymagania aby Regulamin i zasady Netykiety były zachowywane.
Jestem na tym Forum aby od Koleżanek i Kolegów zdobywać Waszą wiedzę i doświadczenie, uczyć się czegoś nowego, samemu w miarę możliwości coś przekazać.
Pozdrawiam wszystkich.
Zbyszek/N
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować.
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować. --------------------------------------------------------------------------------------------------
Wprawdzie Wedkuje.pl to rzeczywiście nie "Chrońmy przyrodę.pl ,ale jedno z pewnością nie wyklucza drugiego . Co więcej - obie te tendencje splatają się kreśląc parabolę losu polskich wód - przecież to od nas, wędkarzy sporo zależy gdy chodzi o o ochronę wód przed ich wyeksploatowaniem i degradacją ; a w dodatku - ile zyskalibyśmy chroniąc i dbając o skute lodem ulubione miejsca wędkarskich wypraw ? Dlaczego w wędkarstwie - jeśli coś jest pewne i czynione z determinacją - to zwykle są to : presja i ciągła eksploatacja ? Czy nie warto byłoby zrezygnować z "tłuczenia " okoni i innych na rzecz akcji zapobiegającej przydusze itp ? Naturalnie , zrozumiała jest dla mnie tutaj kwestia niepohamowanej chęci łowienia , swoistego zacięcia i instynktu łowieckiego , którym trudno dać odpór , ale czy ta trudna sztuka ( nie mająca nic wspólnego z "wędkarską ascezą "a ze zdroworozsądkowym podejściem do kwestii ochrony) ; udaje się tylko nielicznym z całej wędkarskiej rzeszy ? PS: wątek proszę Pana , jest zawarty w dziale "Wędkarstwo podlodowe " a więc znajduje się w jak najbardziej adekwatnym dla siebie miejscu . Nikomu tutaj też "nie włażę z buciorami " do ich życia czy aktualnych zajęć - tylko po prostu powołuję się na krytykę pewnych izolowanych ( a ponadto niechlubnych ) aspektów naszego hobby.
:))))))))))))))))))))
Szanowny Kolego Uranos29
Nie ciskaj się, tylko staraj się być partnerem w dyskusjach. Jak na razie w każdym wymienionym temacie starasz się na siłę każdemu interlokutorowi narzucać swoje JA.
Pisz co uważasz za stosowne, tylko nie dziw się że Cię tak odbiera środowisko jak do tej pory.
Każdemu przypinasz dwuznacznie łatki, wtrącasz swoje uwagi tam gdzie nawet pewnie pojęcia nie masz z własnego doświadczenia wędkarskiego, tylko podpierasz się opracowaniami.
Na różnych forach wzniecasz kłótnie, atakujesz każdego bez zdania racji.
Tutaj masz swoją własną wypowiedź w formie wpisu na jednym z forów:
"...BZDURA I JESZCZE RAZ TOTALNA BZDURA . WKRÓTCE NIE TYLKO PŁATNOŚCI ALE I CAŁE WĘDKARSTWO ZOSTANIE ZEPCHNIĘTE DO SFERY WERBALNEJ i WIRTUALNEJ ( CZYTAJ BEZŁADNE , ANTY -GRAMATYCZNE CHROMOLENIE I PRZECHWAŁKI MITOMANÓW ).Z podobną sytaucja ( choć o znacznie mniejszym natężeniu ) możemy spotkać się np na Wedkuje.pl gdzie wielotysięczna rzeszy ludzi , nazywająca się wędkarzami , utknąwszy w wirtualnej pułapce ,z grzbietem ciężkim od ładunku dziecinnej kurtuazji i kumoterstwa - zatraciła całkowicie sens i wartość naszego hobby ..."
Jak my mamy się do Ciebie i Twoich wypowiedzi odnosić?
Jak możesz myśleć że jesteś dla nas wiarygodny i uczciwy w tym co piszesz?
Jak mamy z Tobą prowadzić dialog, skoro Ty twardo dążysz do monologu...
Chętnie bym z Tobą popolemizował również opierając się chociażby na "Ryby słodkowodne Polski" autorstwa Marii Brylińskiej czy też "Karp" Przemysława Mroczka ale i "Owady" Bellmana Heiko , "Miętus i Węgorz" Karola Napory i Mariusza Kleszcza, ale jak widzę dwoje snujących swe dywagacje z materiału tych autorów to za dużo.
Pozostawiam Cię Kolego Urynus w pozdrowieniami.
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować. --------------------------------------------------------------------------------------------------
Wprawdzie Wedkuje.pl to rzeczywiście nie "Chrońmy przyrodę.pl ,ale jedno z pewnością nie wyklucza drugiego . Co więcej - obie te tendencje splatają się kreśląc parabolę losu polskich wód - przecież to od nas, wędkarzy sporo zależy gdy chodzi o o ochronę wód przed ich wyeksploatowaniem i degradacją ; a w dodatku - ile zyskalibyśmy chroniąc i dbając o skute lodem ulubione miejsca wędkarskich wypraw ? Dlaczego w wędkarstwie - jeśli coś jest pewne i czynione z determinacją - to zwykle są to : presja i ciągła eksploatacja ? Czy nie warto byłoby zrezygnować z "tłuczenia " okoni i innych na rzecz akcji zapobiegającej przydusze itp ? Naturalnie , zrozumiała jest dla mnie tutaj kwestia niepohamowanej chęci łowienia , swoistego zacięcia i instynktu łowieckiego , którym trudno dać odpór , ale czy ta trudna sztuka ( nie mająca nic wspólnego z "wędkarską ascezą "a ze zdroworozsądkowym podejściem do kwestii ochrony) ; udaje się tylko nielicznym z całej wędkarskiej rzeszy ? PS: wątek proszę Pana , jest zawarty w dziale "Wędkarstwo podlodowe " a więc znajduje się w jak najbardziej adekwatnym dla siebie miejscu . Nikomu tutaj też "nie włażę z buciorami " do ich życia czy aktualnych zajęć - tylko po prostu powołuję się na krytykę pewnych izolowanych ( a ponadto niechlubnych ) aspektów naszego hobby.
Zamiast strzępienia języka w obronie ciemiężonych ryb zimą tu w wirtualnym świecie i popisywaniem się wiadomościami zaczerpniętymi z opracowań innych autorów, swoją energię spożytkuj w realnym świecie w obronie natury i swoich przekonań. Rozumiem, że to trudniejsze niż klikanie w klawiaturę, ale od czegoś trzeba zacząć.
Skąd się wziął ten Uran29? Krew mnie zalewa jak czytam takie głupoty. Najlepiej zamknąć temat, bo bez sensu ciągnąć dalej ten wątek.
Uran29 nie wiem co bierzesz ale myślę, że powinieneś to odstawić.
Zakaz połowu pod lodem ----- regulamin nie zabrania więc nie ma potrzeby toczyć dalej dyskusji. Tyle w temacie . Pozdrawiam
Chciałbym tylko przypomnieć, że forum nazywa się "wedkuje.pl" a nie "chrońmy przyrodę.pl" i choć to tematy bardzo spokrewnione, to jednak co najmniej nietaktem jest wchodzić z buciorami do czyjegoś pokoju i mimo zwracania uwagi czy nawet wypraszania, nie reagować. --------------------------------------------------------------------------------------------------
Wprawdzie Wedkuje.pl to rzeczywiście nie "Chrońmy przyrodę.pl ,ale jedno z pewnością nie wyklucza drugiego . Co więcej - obie te tendencje splatają się kreśląc parabolę losu polskich wód - przecież to od nas, wędkarzy sporo zależy gdy chodzi o o ochronę wód przed ich wyeksploatowaniem i degradacją ; a w dodatku - ile zyskalibyśmy chroniąc i dbając o skute lodem ulubione miejsca wędkarskich wypraw ? Dlaczego w wędkarstwie - jeśli coś jest pewne i czynione z determinacją - to zwykle są to : presja i ciągła eksploatacja ? Czy nie warto byłoby zrezygnować z "tłuczenia " okoni i innych na rzecz akcji zapobiegającej przydusze itp ? Naturalnie , zrozumiała jest dla mnie tutaj kwestia niepohamowanej chęci łowienia , swoistego zacięcia i instynktu łowieckiego , którym trudno dać odpór , ale czy ta trudna sztuka ( nie mająca nic wspólnego z "wędkarską ascezą "a ze zdroworozsądkowym podejściem do kwestii ochrony) ; udaje się tylko nielicznym z całej wędkarskiej rzeszy ? PS: wątek proszę Pana , jest zawarty w dziale "Wędkarstwo podlodowe " a więc znajduje się w jak najbardziej adekwatnym dla siebie miejscu . Nikomu tutaj też "nie włażę z buciorami " do ich życia czy aktualnych zajęć - tylko po prostu powołuję się na krytykę pewnych izolowanych ( a ponadto niechlubnych ) aspektów naszego hobby.
Zamiast strzępienia języka w obronie ciemiężonych ryb zimą tu w wirtualnym świecie i popisywaniem się wiadomościami zaczerpniętymi z opracowań innych autorów, swoją energię spożytkuj w realnym świecie w obronie natury i swoich przekonań. Rozumiem, że to trudniejsze niż klikanie w klawiaturę, ale od czegoś trzeba zacząć.
Jeśli chodzi o " strzępienie języka " - to jakkolwiek ukierunkuję tę poetycko nazwaną czynność , będą to robił wedle własnego uznania i woli , którą jestem obdarzony - i z pewnością nie ty będziesz decydował kiedy czynię to stosownie a kiedy nie. Słowem mówiąc jak chcę strzępić to strzępię. W powyższych słowach , śpieszysz z radą na temat czynnej ochrony przyrody co ( jak sądzę ) poparte jest także własnymi doświadczeniami. Jeżeli tak jest naprawdę , to skąd w takim razie twój skandalizujący brak wiedzy na temat np : bobrów w nieistniejącym już wątku na ich temat ? Przypomnij sobie 100 pytań do .... ( na pewno nie do mnie ) a na końcu - efekt taki sam jak na początku : 0 zrozumienia tematyki. Uważam , że twoje pouczanie wędkarzy bardziej doświadczonych od ciebie jest tutaj zbędne a nawet ośmieszające autora . Możesz przekazać tę samą treść twojemu kol Nemo309 , który czasami chcąc się wykazać na forum , w rzeczywistości obnaża się z powierzchownością wiedzy a nawet głębokimi lukami jeśli chodzi o wiadomości z zakresu ekologii , wędkarstwa , tematyki bobrów i innych zwierząt spotykanych nad wodą .Szczególnie widoczne było to wątkach na temat ekologii i ochrony środowiska ( temat odmienny od np: karpiowania ) Odpisałem temu człowiekowi wówczas w dość opryskliwy sposób (CYTUJĘ ): " Użytkownik forum - uważający się za wyrocznię w sprawach dotyczących zachowania się na forum - sam nagminnie popełnia takie gafy , że głowa boli . Skoro jednak jemu wolno śmiesznym , dydaktycznym tonem biadolić na temat zasad dobrego obyczaju i zachowania się ( kazania w stylu "Pamiętaj Synu ... ) to i jego warto postrofować :
GDZIE SIĘ PODZIAŁA TA TWOJA NETYKIETA O , której nieustannie trąbisz ? Jeżeli nie masz pojęcia na temat ochrony zwierząt takich jak : bobry , zagrożone wytępieniem kuny , lisy - to racz się po prostu nie odzywać , bo robisz pan zwykłą " kurną chatę " i niesłychanie . żenujący popis braku podstawowych wiadomości z zakresu ekologii. Jeśli natomiast "wszystko , cały otaczający świat ( w tym inne stworzenia i ich środowiska ) uważasz pan za "niekontrolowany rozród " , bądź "nadmierny rozród " - to wiedz , że jest to najwyższy dowód braku jakichkolwiek kompetencji do wydawania sądów - odnośnie problematyki ekologicznej. Pojęcia Pan nie masz za grosz na temat przyrody i tyle. Pańska wiedza przyrodnicza jest bliska zeru , a jakiekolwiek objawy aktywności w tym względzie - stanowią tylko czynnik ośmieszający autora. ". Ten cytat był odniesieniem a zarazem ostrą krytyką podejścia użytkownika Nemo 309. Tak odpisałem temu człowiekowi ponieważ dość mocno zirytował mnie jego stosunek wobec zwierząt w wątku na temat odstrzału kormoranów , gdzie pisał tymi słowy , cytuję : " A także lisy , kuny , bobry i wszystkie inne , których populacje rozrosły się nadmiernie ".Według mnie użytkownik Nemo309 to człowiek "starej daty " , któremu trudno byłoby wyperswadować stare przyzwyczajenia , zabobony dotyczące różnych spraw , usprawnić jego obiektywizm -dlatego ja zwykle nie podejmuję dyskusji z ludźmi prezentującymi poziom jakiemu daje wyraz tutaj na forum użytkownik Nemo309 . W zasadzie na większość jego wpisów reaguję w sposób typowy dla znudzenia a nawet pewnego niesmaku : machnięciem ręki. Ponadto nie mam też najmniejszego zamiaru reagować na jego upominania odnośnie "Netykiety " ponieważ człowiek ten powołuje się tutaj na kodeks , którego sam nie przestrzega ( czyli jednak ekstremalny brak obiektywizmu a nawet osłabienie krytycyzmu co do własnych działań ). Jeżeli chcesz - przekaż mu tę informację . Bawcie się wspólnie w tę udziecinniającą zabawę w "głuchy telefon " , w której ja nie biorę udziału . PS : CYTATY POCHODZĄ Z INNEGO WĄTKU I ZOSTAŁY PRZYTOCZONE PRZY OKAZJI.
Mój pseudonim to Uran29 a nie "Uranos " czy "Urynos "( od uryna - mocz , też ładnie ). Nawet spisać ksywki nie potrafisz a rozpisujesz się szeroko na temat "Netykiety " Co to w ogóle jest ? Czy ktoś widział kiedyś konwencję Netykiety na piśmie . A może internetowy specjalista od tego tematu - w ramach żarliwej kontynuacji "motywu mojżeszowego " w dzisiejszym świecie "wykuł " ją na kamiennych tablicach ? Oczywiście to metafora i przerysowanie ,ale nie zmienia to faktu , że wszelkie zasady przez niego ustanowione stanowią dla mnie tylko pretekst do kpin i robienia sobie z nich A także lisy , kuny , bobry i wszystkie inne , których populacje rozrosły się nadmiernie ".żartów. ------------------------------------------------------------------------------------------------- Następuje kontynuacja wątku "Zakaz łowienia na lodzie (albo spod lodu jak kto woli ). Taki zakaz jest potrzebny , by odciążyć przyrodę od szkodnictwa ludzi a także ich samych niejednokrotnie uchronić przed śmiercią . Uważam ,że lepiej wybrać się nad wodę ze świdrem i nawiercić dziury w celu natlenienia ( chociaż tlen atmosferyczny i tak bardzo słabo miesza się z wodą ) , chronić roślinność wodną przed szkodliwymi zarybieniami amurem , przed wycinką po to , by resztki tej roślinności ( dzięki silnym promieniom styczniowego Słońca ) mogły przeprowadzać chociaż szczątkowo fotosyntezę i produkować tlen , cieszyć się z faktu , że są oparzeliska , jakieś wiry , źródłą , skupiska oczeretu - które mogą uratować niejeden zbiornik zagrożony przyduchą , poruszać na zebraniach problematykę ochrony wód oligotroficznych , które powoli zmieniają się w mezotrofię - stąd min dlatego siei jeziorowej jest coraz mniej . Na to wszystko zimową porą powinien mieć czas - wędkarz.
Trolek chce sobie poszaleć i nie długo zacznie wywodzić poglądy o nie etycznym wędkowaniu z łódki wszak to szarpak jest
Mój pseudonim to Uran29 a nie "Uranos " czy "Urynos "( od uryna - mocz , też ładnie ). Nawet spisać ksywki nie potrafisz a rozpisujesz się szeroko na temat "Netykiety " Co to w ogóle jest ? Czy ktoś widział kiedyś konwencję Netykiety na piśmie . A może internetowy specjalista od tego tematu - w ramach żarliwej kontynuacji "motywu mojżeszowego " w dzisiejszym świecie "wykuł " ją na kamiennych tablicach ? Oczywiście to metafora i przerysowanie ,ale nie zmienia to faktu , że wszelkie zasady przez niego ustanowione stanowią dla mnie tylko pretekst do kpin i robienia sobie z nich A także lisy , kuny , bobry i wszystkie inne , których populacje rozrosły się nadmiernie ".żartów. ------------------------------------------------------------------------------------------------- Następuje kontynuacja wątku "Zakaz łowienia na lodzie (albo spod lodu jak kto woli ). Taki zakaz jest potrzebny , by odciążyć przyrodę od szkodnictwa ludzi a także ich samych niejednokrotnie uchronić przed śmiercią . Uważam ,że lepiej wybrać się nad wodę ze świdrem i nawiercić dziury w celu natlenienia ( chociaż tlen atmosferyczny i tak bardzo słabo miesza się z wodą ) , chronić roślinność wodną przed szkodliwymi zarybieniami amurem , przed wycinką po to , by resztki tej roślinności ( dzięki silnym promieniom styczniowego Słońca ) mogły przeprowadzać chociaż szczątkowo fotosyntezę i produkować tlen , cieszyć się z faktu , że są oparzeliska , jakieś wiry , źródłą , skupiska oczeretu - które mogą uratować niejeden zbiornik zagrożony przyduchą , poruszać na zebraniach problematykę ochrony wód oligotroficznych , które powoli zmieniają się w mezotrofię - stąd min dlatego siei jeziorowej jest coraz mniej . Na to wszystko zimową porą powinien mieć czas - wędkarz.
Zakaz dałbym tobie ale udzielania się na tym forum wtedy odciążyła by się nie tylko fauna ale też i flora.
Mam nadzieje że moderator szybko zamknie ten wątek...
Wątek sam w sobie jest sensowny, więc może nie tyle zostanie usunięty co ewentualnie zamknięty, jak proponuje Kamil.T.
Zamykać czy piszecie na temat jak uważacie, że jest ciekawy temat.
ja jestem za zakończeniem - dyskusja i tak nie wniesie niczego sensownego do tematu wędkarstwa