Reklama
  • JKarp 2013-03-22 09:11:37

    Tak własnie działa PZW - COŚ ZROBIONE ALE NIE DO KOŃCA, COŚ NAPISANE ALE NIE KOŃCA, COŚ KTOŚ POWIEDZIAŁ ALE RESZTY TRZEBA SIĘ DOMYŚLEĆ. ZAKAZ POWINIEN DOTYCZYĆ I ŁÓDEK I PONTONÓW I POWINIEN BYĆ NAPISANY POPRAWNIE. Tylko wtedy mogę uznać go za taki co traktuje wszystkich jednakowo i mogę go respektować. 
    Owszem - jest to obejście przepisów i z tego co wiem wielu kolegów ma zamiar to robić wykazując w ten sposób absurdalne i bzdurne zapisy. Zawsze przestrzegasz ograniczenia prędkości tłumacząc wszem i wobec, że tylko jakiś głupek mógł postawić znaki w tym miejscu ? Dokładnie tu jest taka sama sytuacja. JK

  • pawelz 2013-03-22 09:16:03

    Przeczytałem z uwagą wszystkie poprzedzające mój wpis posty , i wynika z nich , że jednym z głównych argumentów zwolenników nakazów , zakazów i wszystkiego co dotyczy udoskonalenia wędkarstwa jest stwierdzenie o uciążliwości / a wręcz niemożliwości / sąsiedztwa z wędkarzem używającym sterowanej łódeczki do wywozu zestawu przez  wyimaginowane pojęcie dotyczące m.in. plątania żyłek , płoszenia ryb , łowienia na zbytnio wysuniętą żyłkę , hałasu robionego przez łódeczkę / robieniu przez nią fali / itp. wysnutych z kapelusza bzdetów.Ciekawe czy osoby w ten sposób myślące / nieliczni - z przekonań , bardziej liczni - przez naśladownictwo i niepohamowaną chęć pokazania swojej " inności , a większość - z pielęgnowanej od dziecka głupoty / nie zauważyli , że chyba o wiele większym problemem kolidującym z możliwością swobodnego wypoczynku na łonie natury są hordy sob.-niedz. wędkarzy uprawiających orgie konsumpcyjne po wizycie których pozostaje jedynie potłuczone szkło , kilogramy opakowań / też po zanętach , robakach /,reklamówek , metry urwanych żyłek .
    P.S. Hitem wypowiedzi jednego z moich przedmówców było jednak stwierdzenie o łowieniu ryb jedynie w obrębie możliwości ich dosięgnięcia.W takim razie proszę przygotować kolejna petycję do tyczkarzy z postulatem o skrócenie ich wędek np.do 4 m , a i ta długość pewnie dla kol. byłaby nieodpowiednia.cdn. pozdrawiam Ernest        
    Nie bardzi Cie rozumiem.
    Bo pewnie to bylo do mnie. Tyczka to wedzisko i potrzeba niemalych umiejetnosci w poslugiwaniu sie nia aby umiescic przynete w wodzie. Jesli chcesz, to low i na 30m tyczke. Jesli Ci sie uda, chwala Ci za to. Bo w dalszym ciagu bedziesz poslugiwal sie wedziskiem.
    A jaka umiejetnoscia musi wykazac sie lowca karpi czy wspomnianych sandaczy, aby umiescic przynete 100m od brzegu. Powiem Ci. dobry zmysl nawigacji i umiejetnosc poslugiwania sie zabawka zdalnie sterowana (ktora wg mnie nie jest zadnym elementem zestawu wedkarskiego).
    Wg mnie wedkarz powinien umiec wykoprzystac kazdy element zestawu do lowienia ryb. A nie posilkowac sie innymi wynalazkami zeby tylko oddalic przynete od stanowiska.
    I nie chodzi mi tu ze jeden przeszkadza drugiemu (choc to istotny argument). Chodzi mi tylko o to, aby lowiac ryby poslugiwac sie tylko i wylacznie sprzetem wedkarskim, a nie wynalazkami ktore maja zastapic np wedzisko.
    PS. Dlatego np jestem miedzy innymi przeciwnikiem wszelkiej masci wynalazkow samozacinajacych ryby (kiedys byly takie splawiki, teraz jakiejs dziwnej konstrukcji obciazenia itp).
    Jadac na ryby, nie musimy jej zlowic. To nie jest wg mie bezwzgledny priorytet. Gdzies musi byc granica w osiagniecu celu. Dla mnie jest nie umiejetnosc poslugiwania sie sprzetem wedkarskim, a nie modelarskim.

  • kedzio 2013-03-22 09:17:41

    Dobra. Masz rację. Ty zawsze masz rację panie Januszu. Niecierpliwie czekam na efekty twojej walki.

    Pozdrawiam serdecznie, życząc taakiej ryby i doczekania czasów, kiedy to całe prawo i każdy przepis w tym kraju zostanie napisany pod pana wymagania i widzimisię.  A może doczekam ze to pan będziesz panie Januszu tworzył to prawo?! Wtedy dopiero będzie wszystko cacy i lega artis. Czekam więc niecierpliwie na efekty.

  • Reklama
  • JKarp 2013-03-22 09:44:18

    każdy przepis w tym kraju zostanie napisany pod pana wymagania i widzimisię. 
    Nie pod moje a zgodnie z prawem :-) Jak ktoś się nie zna lub nie potrafi niech zapyta ale sam głupot niech nie tworzy. .........................................................................................................................
    Paweł widzisz piszesz, że tylko wędka, że tam gdzie nie możesz sięgnąć ryb to odpuść a jednocześnie udowadniasz, że po to wchodzisz do wody, żeby wędką sięgnąć ryby spod brzegu.  Ja w zasadzie robię podobnie - sięgam ryb wędką ale nie wchodzę do wody. W zamian płynie łódka. Ja w swojej historii zestawy nawet wynosiłem na piechotę ;-) Czy to by było zaakceptowane ?  Czy naprawdę tak tradycyjnie łowisz ryby bez korzystania z nowinek ?  Jest taka zasada ( tak myślę ) - powinniśmy się wspierać jako wędkarze a nie cieszyć, że coś komuś zabroniono. Nic tak nie podnosi " autorytetu władzy " jak skłócenie dołu. Tylko wtedy góra zrobi z dołem co zechce jak dół da się skłócić.  A co będzie jak ktoś wpadnie na jakich inny pomysł ale dotyczący np muszkarzy i powiedzą - całkowity zakaz brodzenia. Chciałbyś - bo ja nie chciałbym, żeby powstały tak bzdurne zakazy, których i tak mamy pod dostatkiem. JK

  • pawelz 2013-03-22 09:58:04

    Alez sa wody i okresy, gdzie jest calkowity zakaz brodzenia - to tak na marginesie.
    I nikt tam nie pisal petycji o zniesienie tego zakazu.
    Tam gdzie nie musze wlazic do wody, nie wchodze. :)
    A wracajac do meritum. Ja nie mam zamiaru sie klucic. Przedstawiam swoj poglad na wedkarstwo i tyle. Jesli piszecie petycje, ktorej uwazam, ze podpisac nie powinienem, to pisze czemu.
    Ale jesli uda Wam sie ja przeforsowac, to wieszal sie nie bede :).
    Zwlaszcza ze to nie moja dzialka i nie moje wody :).
    Jesli wiekszosc bedzie za wywozka, to wywozcie swoje przynety. Ktos kto to robi, nie jest moim wrogiem, choc nie do konca zgadzam sie z jego wizja wedkarstwa :).

  • JKarp 2013-03-22 10:31:41

    CześćDotarło do mnie przed chwilą - znam wirtualnie oczywiście karpiarza będącego niestety inwalidą. Siedzi na rybach na wózku ( nie tylko na rybach ) inwalidzkim. Posługuje się na zasiadkach tylko łódką nawet wtedy jak ma wywieźć 50 m. Siedząc na fotelu rzuci może 30 m - powtarzam może.Jest to przypadek ekstremalny ale jak on ma zwabić te karpie pod brzeg?Znając życie w razie kontroli może byź różnie - jeden zrozumie a inny nie bo może się wykazać...JK

  • pawelz 2013-03-22 11:01:27

    W takich sytuacjach mozna by zastosowac podobna sytuacje, jak przy np. wjezdzie do lasu.
    Nie mam nic przeciwko aby ktos z widocznym inwalidztwem mogl dojechac nad sama wode samochodem. Ale jak widze zdrowych bykow ktorzy olewaja zakaz wjazdu do lasu, bo nie chce im sie przejsc 100m do wody, to krew mnie zalewa.

  • Reklama
  • JKarp 2013-03-22 11:06:59

    Z tym się Paweł zgadzam.JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-22 11:13:27

    Mimo , że wszystkie swoje żale i spostrzeżenia uczestnicy tej dyskusji przedstawili , a i z pewnością konsensus raczej nie jest możliwy proponuję zaprzestanie już tej dyskusji póki nie zrobi tego odgórnie któryś  "z gniewnych" pracowników portalowych nie mający w tej kwestii / jak i w większości / swojego zdania co może zanadto nadwerężać jego samopoczucie i własne ego. Niech po prostu każdy wędkuje tak jak potrafi  nie patrząc innym na ręce , i nie wtrącając się w nie swoje " podwórko ". 
    p.s. Jeżeli ten dla mnie niezrozumiały zakaz uchwalony z podziemnych otchłani przez ludzi którzy wiecznie są niedotlenieni miałby być rozpowszechniony na cały kraj ; najprawdopodobniej następny by dotyczył całkowitego zakazu połowu ryb ze środków pływających / nie mam tu na myśli jedynie metody trollingowej / - bo chyba zgodnie z rozumowaniem ustawodawczym łódka też jest narzędziem nie niezbędnym do wędkowania.
    * Nieścisłości prawne są rzeczą tradycyjną i pewnie , żeby zostały dopracowane to wymaga jeszcze paru roszad polegających na zamianie się krzesełkami wśród ministrów uchwalających te gnioty.
    * Pewnie kol. krokiem dla karpiarzy będących obecnie na celowniku nowatorskich ustawodawców ; będzie zamiana swoich karpiówek na wędki surfcastingowe którymi można zarzucać na odległośc ponad 200 m .I może wtedy kiedy będzie rekreacyjnie na kajaczku z dala od brzegu przepływał jakiś pedzio - minister i dostanie 200 gr. ciężarkiem w czereb wróci wszystko do normalności.Pozdr.   

  • Bernard51 2013-03-22 11:48:24

    Dobra. Masz rację. Ty zawsze masz rację panie Januszu. Niecierpliwie czekam na efekty twojej walki.

    Od 18 03 2013 już doszedłeś do wniosku że Janusz ma zawsze racje? Nie masz odwagi pisać pod swoim prawdziwym nikiem? Może ochraniarze jak i ludzie z towarzystwa aby sie wykazać prowokują i w towrzystwie będą lepiej postrzegani

    Niestety narzędzie takie jak wywózka, to dla niektórych wędkarzy okazja do totalnego zidiocenia i zburaczenia nad wodą i dlatego są ludzie tacy jak ja i Tomas81, którzy klaszczą z aprobatą gdy się wywózki zabrania! Wbrew pozorom jest nas wielu.

    Wybacz ale chcesz nam wmówić że w tym przypadku to jesteś zadowolony jak sie wprowadza prawo "Kalego" mnie z łodzi można trolingować ,spiningować lowic ale wam wywożić nie można bo mi wasze zestawy przeszkadzaja i mogę zaczepic o nie,wiec wara z nad wody z wywózkami.
    Ten co spininguje jest oki ale ten co wywozi to idiota i burak.... to kim Ty jesteś że do takich
    przemyśleń doszedłeś??

    tu jest panie Januszu ten moment.

  • JKarp 2013-03-22 11:59:54

    " Od 18 03 2013 już doszedłeś do wniosku że Janusz ma zawsze racje? Nie masz odwagi pisać pod swoim prawdziwym nikiem? Może ochraniarze jak i ludzie z towarzystwa aby sie wykazać prowokują i w towrzystwie będą lepiej postrzegani"
    Że ja tego wcześniej nie zauważyłem.A Jelenia Góra też taki zakaz wprowadziła i ciekawe czy ja dobrze myślę ?JK

  • Reklama
  • kedzio 2013-03-22 20:00:04

    każdy przepis w tym kraju zostanie napisany pod pana wymagania i widzimisię. 
    Nie pod moje a zgodnie z prawem :-) Jak ktoś się nie zna lub nie potrafi niech zapyta ale sam głupot niech nie tworzy. .........................................................................................................................
    Paweł widzisz piszesz, że tylko wędka, że tam gdzie nie możesz sięgnąć ryb to odpuść a jednocześnie udowadniasz, że po to wchodzisz do wody, żeby wędką sięgnąć ryby spod brzegu.  Ja w zasadzie robię podobnie - sięgam ryb wędką ale nie wchodzę do wody. W zamian płynie łódka. Ja w swojej historii zestawy nawet wynosiłem na piechotę ;-) Czy to by było zaakceptowane ?  Czy naprawdę tak tradycyjnie łowisz ryby bez korzystania z nowinek ?  Jest taka zasada ( tak myślę ) - powinniśmy się wspierać jako wędkarze a nie cieszyć, że coś komuś zabroniono. Nic tak nie podnosi " autorytetu władzy " jak skłócenie dołu. Tylko wtedy góra zrobi z dołem co zechce jak dół da się skłócić.  A co będzie jak ktoś wpadnie na jakich inny pomysł ale dotyczący np muszkarzy i powiedzą - całkowity zakaz brodzenia. Chciałbyś - bo ja nie chciałbym, żeby powstały tak bzdurne zakazy, których i tak mamy pod dostatkiem. JK


    I kierując się tą solidarnością nazywajmy osoby które zabierają ryby z łowiska mięsiarzami (taki szybki przykład szeroko pojętej hipokryzji jeśli się to powiąże z pogrubionym fragmentem wypowiedzi).

  • JKarp 2013-03-22 20:33:59

    Ależ ja nikogo nigdy nie nazwałem mięsiarzem :-)Zawsze podkreślam to, że w granicach RAPR można zabrać ryby ale czy zawsze trzeba je zabierać ?JK

  • kedzio 2013-03-22 21:46:05

    Może nie ty panie Januszu. Ale pytałeś dlaczego personalnie do karpiarzy. Dlatego mianowicie, że kiedy słyszę gadkę o mięsiarzach, to zazwyczaj uskutecznia ją karpiarz. Mówię "zazwyczaj". Jeśli zaś chodzi o używanie łódeczek na radio, policzyłem sobie, ilu mam znajomych wędkarzy, którzy używają takich cudów. No znam kilku. Liczba dość pokaźna. No i doszedłem do wniosku, że ci, co używają tych wywrotek to w 90 % właśnie miłośnicy wędkarstwa karpiowego. Dlaczego tak jest? Ja nie wiem. No może się domyślam, ale pewności nie mam. Następna sprawa, to poparcie dla podobnych petycji. Kto je głównie popiera?  Dlatego właśnie panie Januszu skierowałem swe wnioski personalnie, w 90 % do karpiarzy. Ciekawe, że większości wędkarzy brzegowców to zagadnienie zwisa i powiewa.

  • JKarp 2013-03-23 07:55:24

    Przepraszam tu na tym portalu są też Koleżanki i Koledzy którzy też wypuszczają ryby. Też nazywają sprawy po imieniu. Zawsze się dziwię, że to to karpiarzom przypisuje się mordercze skłonności do nazywania innych wędkarzy zabierających wszystkie ryby " mięsiarzami ". Ale odpowiedz sam sobie - czy zawsze musimy zabrać wszystkie ryby? JK

  • kedzio 2013-03-23 09:25:01

    I gdybyście wy karpiarze, i te koleżanki i koledzy obalili PZW, powołalibyście własna organizację, stowarzyszenie, związek, klub lub coś w ten deseń, to pierwsze co byście zrobili, to byłoby dostosowanie wszelkich przepisów do własnych zachcianek. Myślę, że wtedy bardzo wielu wędkarzy zaczęłoby pisać petycje by was odwołać. Tak to już jest panie kolego Januszu, że prawo, przepisy, nakazy, zakazy, zasady i wytyczne, nie zawsze pokrywają się z naszymi osobistymi zachciankami, wymaganiami, oczekiwaniami. Trzeba się czasem dostosować do obowiązujących zasad a nie ciągle utyskiwać i płakać oraz protestować. Czasem dura lex sed lex jest jedyną wykładnią. Oczywiście można dywagować nad zasadnością przepisów. miejsc ustawienia radarów itd, ale zawsze póki się przepisy nie zmienią, trzeba się do nich dostosować. Sam pan napisał, że nikt pańskiemu synowi nie zabroni karmienia ryb i zabawy łódką sterowaną radiem. Czyli obowiązujące prawo będziesz pan obchodził wszelkimi metodami mając gdzieś literę prawa. Problem polega na tym, że nie potrafi pan powiedzieć jakie są podstawy twierdzenia, że zakaz wywózki jest niezgodny z prawem. Może pan złożyć wniosek do sądu odpowiedniej instancji w tej sprawie, napisać skargę do RPO, monitować do ustawodawcy, trybunału konstytucyjnego, ale nie zmienisz pan nic, do czasu, aż ktoś poda konkretną podstawę prawną z której będzie wynikało, że zostałeś pan pokrzywdzony owym przepisem i że jest on niezgodny z literą prawa w Polsce. PZW na swoich wodach wprowadza przepisy WEWNĘTRZNE, a nikogo nie zmusza do przynależności. Wstępując w szeregi PZW wyraził pan zgodę na postępowanie według przepisów narzuconych nam przez Stowarzyszenie którego jesteśmy członkami, zaakceptował pan RAPR, jesteś pan członkiem PZW. Możemy walczyć o uczciwość działaczy, możemy brać udział w walnych i namawiać naszych decydentów do szlifowania prawa by było bardziej przyjazne, wręcz musimy patrzeć na ręce osobom zarządzającym tym bałaganem. Naszym obowiązkiem jest dbałość o nasze łowiska i składanie się na koszty wszelkich operacji leżących w statutowych wytycznych związku. ALE NIKT DO CIĘŻKIEJ CH...RY NIE ZMUSZA NAS DO TRWANIA W TYM STOWARZYSZENIU! ma pan do dyspozycji wiele łowisk nie będących numerkami na stanie PZW. Natomiast to, że PZW nie do końca spełnia swoje zadania i że jest wiele patologii w tym molochu, to ja się zgadzam i trzeba z tym jakoś mądrze walczyć. Tylko że znów może wyjść na to, że zostanie stworzony następny moloch, zarządzanym przez inne osoby, które będą odpowiadać jednym, a innym nie i pojawią się nowe skrajności. Mnie się do końca PZW też nie podoba, ale jestem jego członkiem od wielu lat i nie chcę, by ktoś wieszał psy na całym dorobku PZW. Zmiany - OK. ale mądrze, bez wojen. 

  • Reklama
  • JKarp 2013-03-23 15:30:20

    "I gdybyście wy karpiarze, i te koleżanki i koledzy obalili PZW, powołalibyście własna organizację, stowarzyszenie, związek, klub lub coś w ten deseń, to pierwsze co byście zrobili, to byłoby dostosowanie wszelkich przepisów do własnych zachcianek." Nie do własnych zachcianek a do normalnych zasad łowienia ryb, Wszyscy mają takie same prawa bo wszyscy jednakowo płacą. Zasady powinny być równe dla wszystkich - chcesz to wywozisz chcesz to rzucasz a nęcisz spombem, kobrą czy rakietą. Twarde prawo ale prawo na pewno zaboli jak zabronią łowić z łódek czy pontonów. Wtedy pogadamy a na ten moment czy RAPR zabrania użycia łódek ? Raczej nie - a że kilku dziadków zabrania to świadczy o nierównym traktowaniu wędkarzy.
    "  Może pan złożyć wniosek do sądu odpowiedniej instancji w tej sprawie, napisać skargę do RPO, monitować do ustawodawcy, trybunału konstytucyjnego, ale nie zmienisz pan nic, do czasu, aż ktoś poda konkretną podstawę prawną z której będzie wynikało, że zostałeś pan pokrzywdzony owym przepisem i że jest on niezgodny z literą prawa w Polsce. PZW na swoich wodach wprowadza przepisy WEWNĘTRZNE, a nikogo nie zmusza do przynależności. Wstępując w szeregi PZW wyraził pan zgodę na postępowanie według przepisów narzuconych nam przez Stowarzyszenie którego jesteśmy członkami, zaakceptował pan RAPR, jesteś pan członkiem PZW. Możemy walczyć o uczciwość działaczy, możemy brać udział w walnych i namawiać naszych decydentów do szlifowania prawa by było bardziej przyjazne, wręcz musimy patrzeć na ręce osobom zarządzającym tym bałaganem."
    Otóż ten zakaz jest absolutnie nie zgodny z polskim prawem a konkretnie z Ustawą o Żegludze Śródlądowej gdzie czytamy :Art. 5. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:1) statek - urządzenie pływające o napędzie mechanicznym lub bez napędu mechanicznego, w tym również prom, wodolot i poduszkowiec, przeznaczone lub używane na śródlądowych drogach wodnych do:a) przewozu osób lub rzeczy,b) pchania lub holowania,c) inspekcji, nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu żeglugowego lub szkolenia,d) ratowania życia lub mienia,e) połowu ryb,f) wykonywania prac technicznych, utrzymania szlaków żeglugowych lub eksploatacji złóż kruszyw,g) uprawiania sportu lub rekreacji,h) celów mieszkalnych, biurowych, gastronomicznych, hotelowych lub warsztatowych, a także jako przystanie pływające, doki lub zakłady kąpielowe;
    Ustawa wyraźnie określa jak powinien brzmieć zakaz. "ZAKAZ UŻYCIA STATKÓW .... ITD "Jak dla mnie zapis o zakazie jest bez sensu. Każdy prawnik jest w stanie udowodnić, że łódka czy ponton, czy łódka sterowana nie występuje w Ustawie. Pojecie "środka pływającego" jako obce polskiej legislacji , jest nie do obrony przed sądami powszechnymi, zwłaszcza gdy ktoś będzie usiłował udowodnić , że miska , materac lub model zabawka jest środkiem pływającym . Tym bardziej niemożliwym jest udowodnienie , że to statki wodne śródlądowe , łodzie lub pontony . 
    W takim wypadku , każde postępowanie karno-mandatowe i skierowanie sprawy do sądu grodzkiego przeciwko użytkownikowi takiej zabawki będzie wymagało od oskarżyciela udowodnienia , że to statek wodny lub nieistniejący w naszym prawodawstwie "środek pływający" co w obu przypadkach będzie wręcz niemożliwe .
    JK


  • kedzio 2013-03-23 20:13:45

    Na stronie Katowickiego  PZW znalazłem tylko taki zapis:

    IV. Na wodach nizinnych Okręgu Katowice dopuszcza się wywóz zanęt i przynęt ze środków pływających na zbiornikach wymienionych w pkt. II i III. w porze od zmierzchu do świtu licząc jedną godzinę przed zachodem słońca i jedną godzinę przed wschodem słońca o ile nie zabrania tego regulamin zbiornika. Na pozostałych wodach dopuszcza się wywóz zanęt i przynęt tzw. modelami pływającymi przez całą dobę o ile nie zabrania tego regulamin zbiornika. ( Uchwała )

    Proszę mi powiedzieć panie Januszu, który moment w tym tekście tak pana denerwuje?


  • kedzio 2013-03-23 20:25:40

    Poza tym panie Januszu nie chodzi o to, czy miska i model sterowany radiem są środkami pływającymi, tylko o sam fakt wywożenia zanęt i przynęt. Czy to łódką, czy pontonem, czy dużą miską, czy materacem, czy też amfibią wojskową, chodzi o tę samą czynność, czyli o wywożenie! Każdy środek pływający służący do amatorskiego połowu ryb musi być zarejestrowany. Musi posiadać określony numer boczny. Chodzi o to, że modele zdalnie sterowane pozwalały omijać zakaz wywózek który obowiązywał. Wreszcie ktoś się wkurzył i przepisem wewnętrznym na terenie O.Katowice ukrócił tę możliwość. Modelem wywozisz pan tak samo jak każdym innym środkiem pływającym i nie widzę powodów, by modele zdalnie sterowane wykluczyć z tego zakazu. Poza tym jak pisałem post wyżej, zakaz ten jest raczej niepełny. Samego mnie denerwuje, że nie mogę pontonem pływać tam gdzie chcę. Przecież mam na to tylko kilka zbiorników, bo w okręgu ktoś zadecydował, że tylko na tych wodach wolno łowić z łódki. Ale nie jadę z kosą na sztorc do Katowic, by kogoś zadźgać za moje cierpienia. Tak sobie myślę, że jak nam na wszystko pozwolą i będziemy mogli robić co chcemy , to szybko zniszczymy resztę zasobów tych naszych wód. Natomiast podoba mi się szalenie pomysł który znalazłem na stronie PZWKat :

    · Chechło k/Chrzanowa nr 012 – w okresie od 01.06. do 30.09. ograniczenie stosowania zanęty w ilości do 2 kg na 1 wędkarza na 1 dzień wędkowania.

    To się powinno wprowadzić na każdej kałuży w całej Polsce!

  • JKarp 2013-03-23 21:05:24

    Nie - to chodzi o prawidłowość zapisów i ich zgodność z prawem.Mylisz się - wywózka nie jest łowieniem ryb i żadne narzędzie do wywózki nie musi być zarejestrowane. Odsyłam do zapisów określających czym jest wędka czyli wędzisko, żyłka i haczyk... Przy wywózce jakby jednej z w/w rzeczy nie ma ? Piwo jak zgadniesz której? No ta bene tak znasz RAPR PZW ;-)Ustawa nic mówi i nie wymienia łódek sterowanych więc jest napisana raczej na kolanie przez zakompleksionego " wędkarza " mającemu za złe, że ktoś coś ma ...Jak lubisz zakazy to pamiętaj, ze zgodnie "  Chechło k/Chrzanowa nr 012 – w okresie od 01.06. do 30.09. ograniczenie stosowania zanęty w ilości do 2 kg na 1 wędkarza na 1 dzień wędkowania." nie ma mowy o żadnych robakach więc raczej nie wolni ich używać ;-)( Powinno być na dobę bo pojęcie dzień nie jest określeniem prawniczym )Już pisałem - mnie to nie przeszkadza i może być dwa kilo zanęty na dobę. JK

  • kedzio 2013-03-23 21:21:41

    Każdy kretyn wie, co to jest zanęta. I każdy wie, że robaki też są zanętą. Zaś jeśli chodzi o używanie wszelkiego rodzaju pływających sprzętów do połowu ryb (amatorskiego połowu), to każda czynność związana z wędkowaniem, a wykonywana na tym sprzęcie pływającym, czyni zeń ŚRODEK PŁYWAJĄCY UŻYTKOWANY JAKO ŚRODEK DO AMATORSKIEGO POŁOWU RYB.    A żeby był środkiem pływającym używanym  do amatorskiego połowu ryb, trzeba go zarejestrować. Taki łódek ma na boku symbol określający województwo, symbol określający powiat, cyfry porządkowe i literę świadczącą o tym, że służy do połowu amatorskiego. Jest to litera "A" a jeśli to środek rybacki, to litera "R". Z żadnego innego środka pływającego nie wolno dokonywać czynności związanych z połowem ryb tak zawodowym jak amatorskim. Modele stosuje się po to, by te przepisy obejść. Obojętnie jak by pan panie Januszu się nie miotał i do kogo pisał, zawsze otrzyma pan odpowiedź taką, jaką panu ciągle podsuwam. Tu nie chodzi o to, czy model jest "STATKIEM", tylko o czynności do których służy. Dlatego też w w O.Kat. zabroniono częściowo (tylko częściowo) używania tych modeli do czynności związanych z wędkowaniem. Pośrednio zaś chodzi panu o to, że rakietą będziesz pan musiał rzucać kilkadziesiąt razy z różną skutecznością, by pozbyć się tych wiader zanęty, podczas kiedy takim bzykiem może pan tego dokonać z punktową dokładnością zaledwie kilkoma kursami. To pana męczy, a nie pytanie, czy model to STATEK.

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-23 21:29:36

    Pewnie nie jestem jedynym forumowiczem czytającym ten wątek - , który już się zagubił w przedstawianych wywodach jego uczestników .Każdy z nich jest uparty jak osioł w udowodnieniu swojej racji , a i tak to do niczego pozytywnego nie doprowadzi.Ci co wprowadzają różne szalone propozycje zmian najprawdopodobniej nie są w ogóle w temacie i robią to jedynie nie zasadzie przekory , chęci zaistnienia i pokazania swojej aktywności - a niezorientowana tłuszcza być może to kupi ! 

  • JKarp 2013-03-23 21:36:29

    Ha ha ;-))))))))))))A jak koło w aucie zmieniasz to pewnie musisz mieć prawo jazdy bo to czynność związana z prowadzeniem pojazdu. 
    Napisz czym jest wędka 100 razy  - naucz się tego i zrozum to. Następnie sprawdź na czym polega wywózka łódką sterowaną. Porównaj pierwszą część rebusu z drugą. Co nie występuje przy wywózce modelem sterowanym ?Na koniec sprawdź jeszcze raz zapis o tym, że należy zarejetrować ponton czy łódkę, żeby amatorsko łowić ryby wędką a wędka to: tu sobie napisz definicję z RAPR.JK

  • Reklama
  • kedzio 2013-03-23 21:40:26

    Masło maślane i bezsens w sprayu. Do jutra.

  • JKarp 2013-03-23 21:47:26

    Pewnie nie jestem jedynym forumowiczem czytającym ten wątek - , który już się zagubił w przedstawianych wywodach jego uczestników .Każdy z nich jest uparty jak osioł w udowodnieniu swojej racji , a i tak to do niczego pozytywnego nie doprowadzi.Ci co wprowadzają różne szalone propozycje zmian najprawdopodobniej nie są w ogóle w temacie i robią to jedynie nie zasadzie przekory , chęci zaistnienia i pokazania swojej aktywności - a niezorientowana tłuszcza być może to kupi ! 

    Ernest doskonale wiesz, że jak ktoś  pisze, że sprzęt do wywózki należy rejestrować to jest w błędzie.Poza tym jak już zapis "  Chechło k/Chrzanowa nr 012 – w okresie od 01.06. do 30.09. ograniczenie stosowania zanęty w ilości do 2 kg na 1 wędkarza na 1 dzień wędkowania." mówi tylko o zanęcie a zawsze w takich zapisach pojawia się też mowa o robactwie.Pozdrawiam JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-23 22:02:20

    Janusz myślę , że zrozumiałem meritum problemowego tematu.Ale jestem przekonany , że osoba wprowadzająca swoimi nakazami nowe przepisy i wprowadzająca tym samym zamieszanie prawdopodobnie nawet nie czytała tego co dano jej do podpisania.I teraz potrzeba takich samych czubków , lecz stojących po drugiej stronie barykady , aby coś takiego odkręcić .- a jak widzisz osób postronnych wypowiadających się za którąś z opcji nigdy nie zabraknie - to jest dla nich żer.pozdr.   

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-23 22:07:07

    Ernest doskonale wiesz, że jak ktoś  pisze, że sprzęt do wywózki należy rejestrować to jest w błędzie.
    Z tego co wiem to obowiązek rejestru dotyczy jednostek pływających długości powyżej 3 m - myślę , że nieliczni wędkarze stosują do wywózki zanęty dłuższe ? 

  • JKarp 2013-03-23 22:19:17

    E no ja jak bym mógł to woziłbym nawet większą - wiesz ile karmy na raz można wywieźć ;-)))Wszystkie ryby stałyby na środku jeziora a ja woziłbym i woziłbym ;-0Tona, druga, trzecia ...;-JK

  • czesio82 2013-03-24 09:55:14

    petycja poparta

  • kedzio 2013-03-24 09:56:54

    Witam ponownie. Widzę, że muszę panu Januszowi i Ernestowi wytłumaczyć kilka spraw tak, jakbym tłumaczył dziecku.

    Po pierwsze ŁÓDŹ, PONTON, INNY ŚRODEK PŁYWAJĄCY SŁUŻĄCY DO AMATORSKIEGO POŁOWU RYB TRZEBA REJESTROWAĆ BEZ WZGLĘDU GABARYTY. Z pontonu nawet metrowej długości łowić nie wolno! To tak dla uświadomienia, kto nie zna przepisów. Natomiast łodzie o gabarytach określonych w tych regulacjach prawnych, przekraczające pewne gabaryty trzeba rejestrować bezwzględnie. Nie podaję tu liczb, bo nie o tym jest wątek.

    Po drugie nie powiedziałem nigdzie, że model zdalnie sterowany trzeba rejestrować. Czytajcie, a nie tylko patrzcie na tekst! Regulaminu nie znam? A wy znacie?  Powiedziałem tylko, że ze względu na to, iż wielu wędkarzom te modele służyły do OMIJANIE ZAKAZU WYWÓZKI, został wprowadzony zakaz dla używania tych modeli w tym celu. A to dlatego, że ktoś kto używa łodzi, pontonu, musi tę łajbę zarejestrować, i nie wszędzie może go używać. Cóż więc  - niektórzy wpadli na pomysł, żeby wywozić modelami. No i przez jakiś czas kiwali przepisy jak chcieli. Teraz koniec. Używanie modeli zostało ukrócone, czyli zrównano prawo używania modeli, z używaniem łódek i pontonów. Więc proszę czytać ze zrozumieniem, a nie tylko patrzeć na te czarne robaczki na ekranie, bo to są litery układające się w wyrazy i zdania w J.Polskim.

    Po trzecie zanętą jest to, co służy do zwabienia ryby w łowisko. Czy to ziarno, czy to śruta, pellet, czy kulki, czy robaki, czy tez inne cuda, jeśli się je podaje w celu zwabienia ryby, to jest to zanęta. Oczywiście dla was trzeba by wymienić w tym zakazie każdą substancję po kolei, a wy i tak znaleźlibyście coś, co na tej liście nie jest.

    Po czwarte tak, panie Januszu, w jednym ze swych postów sam pan powiedział, że z łatwością ominie pan zakaz wywózki wykorzystując do tego celu swego syna, bo nikt mu się bawić modelem nie zabroni, jeśli będzie taka potrzeba. WIĘC ZAKŁADA PAN Z GÓRY, ŻE PRZEPISY MOŻNA ŁAMAĆ.  Jednocześnie w sąsiednim wątku pisze pan, że gdyby pan założył własne stowarzyszenie, to każdy, kto by złamał jeden punkt regulaminu, zostałby wyproszony z łowiska, "nie zarzuciłby wędki". Czyli sugeruje pan, że każdy przepis który jest po pana myśli będzie przestrzegany, ale ten "PAŃSTWOWY", bo z założenia się panu nie podoba, będzie pan omijał dostępnymi metodami.


  • kedzio 2013-03-24 09:58:29

    Ernest doskonale wiesz, że jak ktoś  pisze, że sprzęt do wywózki należy rejestrować to jest w błędzie.
    Z tego co wiem to obowiązek rejestru dotyczy jednostek pływających długości powyżej 3 m - myślę , że nieliczni wędkarze stosują do wywózki zanęty dłuższe ? 

    Pan Ernest wędkuje 30 lat. Najwyższy czas się czegoś dowiedzieć zamiast pisać bzdury.

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-24 10:30:03

    Ave, Cæsar, morituri te salutant

  • MadmaxM4 2013-03-24 10:51:16

    któregos dnia widziałem wpis, że z braku wedkowania ludziom odbija :)

    pozdrawiam i dajcie na luz :D

     

  • JKarp 2013-03-24 13:58:35

     " Zaś jeśli chodzi o używanie wszelkiego rodzaju pływających sprzętów do połowu ryb (amatorskiego połowu), to każda czynność związana z wędkowaniem, a wykonywana na tym sprzęcie pływającym, czyni zeń ŚRODEK PŁYWAJĄCY UŻYTKOWANY JAKO ŚRODEK DO AMATORSKIEGO POŁOWU RYB.    A żeby był środkiem pływającym używanym  do amatorskiego połowu ryb, trzeba go zarejestrować. Taki łódek ma na boku symbol określający województwo, symbol określający powiat, cyfry porządkowe i literę świadczącą o tym, że służy do połowu amatorskiego."
    Zgadza się  - literki układają się w wyrazy, tez w zdania itd ;-)
    " Po drugie nie powiedziałem nigdzie, że model  zdalnie sterowany trzeba rejestrować.
    A to na czerwono to ja wymyśliłem -  to każda czynność związana z wędkowaniem, a wykonywana na tym sprzęcie pływającym, czyni zeń ŚRODEK PŁYWAJĄCY UŻYTKOWANY JAKO ŚRODEK DO AMATORSKIEGO POŁOWU RYB...  A żeby był środkiem pływającym używanym  do amatorskiego połowu ryb, trzeba go zarejestrować.   Każda czynność związana z wędkowaniem  czyli i wywózka . Pontonu do wywózki zanęty i przynęty oraz zestawów ( wędka zostaje na brzegu )nie trzeba rejestrować. Jak założę stowarzyszenie czy kiedyś będę miał łowisko nie będzie tam zakazów dyskryminujących wędkarzy.  Ja tylko wskazałem sposób obejścia tych zapisów - jednakże nie nawołuję do jego łamania. Każdy będzie wiedział jak ma postąpić - czy np popłynąć wpław z zestawem, czy użyć np materaca... Jednak jest sposób żeby każdy ( nie tylko wędkarze ) musiał respektować prawidłowo napisany zakaz -:-) Ale żeby to wymyśleć trzeba mieć poukładane w głowie lub normalnie zapytać.
    JK

  • kedzio 2013-03-24 14:58:36

    Każdy kretyn wie, co to jest zanęta. I każdy wie, że robaki też są zanętą. Zaś jeśli chodzi o używanie wszelkiego rodzaju pływających sprzętów do połowu ryb (amatorskiego połowu), to każda czynność związana z wędkowaniem, a wykonywana na tym sprzęcie pływającym, czyni zeń ŚRODEK PŁYWAJĄCY UŻYTKOWANY JAKO ŚRODEK DO AMATORSKIEGO POŁOWU RYB.    A żeby był środkiem pływającym używanym  do amatorskiego połowu ryb, trzeba go zarejestrować. Taki łódek ma na boku symbol określający województwo, symbol określający powiat, cyfry porządkowe i literę świadczącą o tym, że służy do połowu amatorskiego. Jest to litera "A" a jeśli to środek rybacki, to litera "R". Z żadnego innego środka pływającego nie wolno dokonywać czynności związanych z połowem ryb tak zawodowym jak amatorskim. Modele stosuje się po to, by te przepisy obejść. Obojętnie jak by pan panie Januszu się nie miotał i do kogo pisał, zawsze otrzyma pan odpowiedź taką, jaką panu ciągle podsuwam. Tu nie chodzi o to, czy model jest "STATKIEM", tylko o czynności do których służy. Dlatego też w w O.Kat. zabroniono częściowo (tylko częściowo) używania tych modeli do czynności związanych z wędkowaniem. Pośrednio zaś chodzi panu o to, że rakietą będziesz pan musiał rzucać kilkadziesiąt razy z różną skutecznością, by pozbyć się tych wiader zanęty, podczas kiedy takim bzykiem może pan tego dokonać z punktową dokładnością zaledwie kilkoma kursami. To pana męczy, a nie pytanie, czy model to STATEK.



    Czytaj pan szanowny panie wszystko, a nie co drugie zdanie. Ciągle bębnie ci człowieku o tym, że MODELE to sposób na olewanie zakazów dotyczących tych wędkarzy, którzy łowią z łódek lub wywożą nimi zestawy czy zanęty. Niby siedzi pan na brzegu, ale tak naprawdę, to robi pan wszystko tak, jak użytkownik łódki. A ten musi taka łódkę zarejestrować, bo tak stanowią przepisy. Pan zaś olewa wszystko i śmiga sobie łódeczką na baterie śmiejąc się z innych, a nawet z tych zwykłych wędkarzy brzegowców, którzy potrafią rzucać tam, gdzie trzeba. I TYLKO O TO CHODZI, A NIE O TO, BYŚ PAN NA PÓŁMETROWYM MODELU PISAŁ NUMER BOCZNY W KTÓRYM LITERA MUSI MIEĆ CO NAJMNIEJ 10 CM WYSOKOŚCI I 1 CM SZEROKOŚCI LINII! NIE O TO CHODZI PANIE JKARP! PAN SZUKA W TEKŚCIE CZEGOŚ NA MNIE, JAKIEGOŚ HAKA, BO CZUJE PAN ŻE SIĘ PAN ZBŁAŹNIŁ. Czytaj pan wszystko. To nie boli.

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-24 15:19:41

    Ile trzeba samozaparcia i bezmyślnego uporu , aby wpajać i udowadniać jakąś swoją wyimaginowaną tezę , aby choć przez chwilę wspinać się ku wirtualnemu szczytowi.Ale jak wiadomo taki wzlot trwa krótką chwilę , a potem spada się prosto na pysk.
    Pozdrawiam

  • JKarp 2013-03-24 15:23:17

    Uuu... na prawdę się zbłaźniłem. Następny co wie lepiej, następny zarejestrowany pod innym nickiem tylko po to, żeby udowodnić sobie i swoim kolegom tylko co? Brak swojej wiedzy w zakresie zakazu ? Ja tak to odczytuję - chcesz mieć zielone światło to spowoduj prawidłowe napisanie zakazu. Jedno słowo - tylko jedno słowo i nikt nie ma prawa kwestionować aspektu prawnego zakazu bez względu na to czy jest on mądry, czy głupi czy jeszcze jakiś niestworzony... Nie chodzi o czy model jest statkiem czy nie statkiem ale chodzi o to, że nasze prawo nie przewiduje tej nazwy. Na wskutek tego zakaz nie jest napisany poprawnie czyli nie skutecznie:-)Przecież jest to jasne - bynajmniej dla większości normalnie myślących ludzi. Model nie omija zakazu - zakaz można w tej postaci wsadzić w tyłek i żaden strażnik nie udowodni jego skuteczności. Literki w wyrazy, wyrazy w zdania i tak powstaje sens wypowiedzi : to każda czynność związana z wędkowaniem, a wykonywana na tym sprzęcie pływającym, czyni zeń ŚRODEK PŁYWAJĄCY UŻYTKOWANY JAKO ŚRODEK DO AMATORSKIEGO POŁOWU RYB...  A żeby był środkiem pływającym używanym  do amatorskiego połowu ryb, trzeba go zarejestrować.   ;-) Przecież nie ja to napisałem ... Czynność związana z prowadzeniem pojazdu to np wymiana oleju, płynu do spryskiwacza czy nawet sprawdzenie poziomu oleju - czy do tego trzeba mieć prawo jazdy ? Czynność związana z wędkowaniem to wywózka nawet pontonem zestawu ( bez wędziska ) - czy należy rejestrować ponton ? Proszę sobie odpowiedzieć a jeśli nie potrafisz to zapytaj swoich kolegów ;-) JK


  • Kamillo583 2013-03-25 19:51:24

    Witam, Petycja jest źle zatytułowana , tytuł sugeruje że jest za zakazem! Poprawnie powinna nazywać się "Petycja w sprawie zdjęcia zakazu wywózki". 
    Ponieważ takie ryby jak karp powinny być jak najczęściej łowione - to ich jedyna pozytywna rola:) A zakaz jest bardzo krzywdzący podpisuję się pod petycją.
    Niedługo zaczną zakazywać używania zanęt i kulek proteinowych, bo są skuteczne.
    A tak sobie myślę czy da się obejść ten zakaz wynosząc przynętę np małym zdalnym śmigłowcem?

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-25 20:10:20

    Pewnie tak pod warunkiem , że  go zarejestrujesz w Polskich Liniach Lotniczych 

  • Kamillo583 2013-03-25 20:26:03

    co do rejestracji zdalnych łódeczek do wywózki to nie wiem czy należy je  rejestrować...ale zakaz połowu ze środków pływających nie dotyczy zdalnych modeli.
    w komentarzu do wykazu wód Okręgu Poznań jest napisane:"Zakaz używania sprzętu pływającego do celów wędkarskich nie dotyczy zdalnie sterowanych łodzi..."

  • Forum wedkuje.pl 2013-03-25 20:34:29




  • kedzio 2013-03-25 21:56:05

    Kamilo tu chodzi o O.Katowice. 

    PZW, tak ZG jak ZO, tak samo każde koło PZW, ma prawo na swoich wodach ( przez siebie dzierżawionych) zaostrzyć każdy przepis. Nie mogą złagodzić przepisów prawa, regulaminów, ustaw, uchwał itd, ale mogą z różnych względów zaostrzyć każdy przepis. Między innymi chodzi o okresy i wymiar ochronne, limity ilościowe i wagowe. Mogą też zaostrzyć każdy inny przepis, jeśli tylko są ku temu logiczne przesłanki. Tak właśnie w O.Katowice zaostrzono sprawy związane z wywózką. Ci panowie od petycji nie zwojują kompletnie nic, ponieważ zakaz wywózki został wprowadzony Uchwałą Walnego Zjazdu Delegatów tego Okręgu. Tak więc nikt się nikomu nie będzie tłumaczył z wprowadzenia takiego zakazu. Jedyną drogą na odwołanie tego przepisu jest przegłosowanie jego zniesienia na zjeździe delegatów. Nie ma to nic wspólnego z jakimiś tam ustawami i definicjami środków pływających, wbrew temu, co twierdzą panowie od petycji. Oczywiście petycje można słać, jest demokracja, ale jest to bezcelowe i nie przyniesie żadnego skutku. Tak jak w O.Katowice wprowadzono łączny,roczny limit ilościowy kilku gatunków. Też się to wielu wędkarzom nie podobało. Tez protestowali. Nie zwojowali nic. Ktoś na walnym postawił taki wniosek, delegaci go zatwierdzili, został wprowadzony w życie. Nie ma on nic wspólnego z jakimiś ustawami itp. ZO.PZW.Katowice z łatwością uzasadni wprowadzenie zakazu wywózki. Maja pewnie dobrze przygotowaną dokumentację na poparcie tego zakazu, a że wprowadzono go niejako wewnętrznie, mocą uchwały, nikt z tym nic nie zrobi. Tak więc panowie od petycji zacznijcie wysyłać pisma do kół, do delegatów, przekonajcie naszych działaczy, by na walnym za rok postawili wniosek o zniesienie zakazu wywózki i by go przegłosowali. A do czasu jego zniesienia możecie sobie warczeć i odkurzać w domu swoje modele sterowane radyjkiem. 

    Powodzenia życzę :)))

  • gruby0113 2013-03-25 22:29:22

    Ciekawe po co te zakazy jak i tak będziemy wywozić tylko że trzeba będzie wykupić "licencję" w tym przypadku pozwolą na modele, więc kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Ot po co zakazy.

  • kedzio 2013-03-25 22:42:34

    Ciekawe po co te zakazy jak i tak będziemy wywozić tylko że trzeba będzie wykupić "licencję" w tym przypadku pozwolą na modele, więc kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Ot po co zakazy.


    Nie do końca rozumiem, o co koledze chodzi.

  • kedzio 2013-03-25 22:45:59

    Aha! Licencje na łowiska specjalne - tak? No nie mam nic przeciwko temu, by kolega wywoził na komercji, tam, gdzie właściciel na to pozwala. Tutaj raczej gadaliśmy do tej pory o łowiskach ogólnodostępnych, pozostających pod wpływami PZW. Wszak przepisy PZW nie dotyczą łowisk z PZW nie związanych.  :) Tak jak już zresztą pisałem gdzieś wyżej, do PZW się wstępuje dobrowolnie, godząc się na przestrzeganie przepisów PZW.

  • JKarp 2013-03-25 22:46:08

    O kasę ;-)A Rybnik - jest łowiskiem PZW a za łódeczkę wystarczy zapłacić i jest luzik ;-) http://www.katowice.pzw.org.pl/cms/9050/zbiornik__rybnik
    JK

  • kedzio 2013-03-25 22:56:20

    E tam. Raczej na biednych nie trafiło :)

  • JKarp 2013-03-25 22:59:59

    No ale co - tworzymy precedensy czy jak ?JK

  • kedzio 2013-03-25 23:07:19

    To nie precedensy. Do jutra.

  • JKarp 2013-03-25 23:29:43

    A no jak nie precedensy to ja wymiękam- wyjątek ?No własnie to jest kasa. Dla kasy tworzymy precedensy. http://www.gazetaprawna.pl/encyklopedia/prawo/hasla/337657,precedens.html " Przy stosowaniu prawa precedens wiąże się głównie z wydaniem przez sąd wyroku, którego podstawą jest przyjęcie unikatowej, niespotykanej wcześniej interpretacji prawa. " Czyli 200 zł jak na Rybniku i na każdej wodzie można wozić łódką. Zakaz jest ale jak zapłacisz to możesz wozić:-)
    JK



Reklama
Reklama