Bardzo rybna i dosyć dobrze zagospodarowana woda. Większy jest dosłownie naszpikowany sandaczami, a na mniejszym (wyżej na zdjęciu) można liczyć na spotkanie z medalowymi okoniami.
Jakieś szczególne okazy Pan tam złowił? Słyszałem, że podstawą jest dorzucenie do rowu na Małym Zalewie, podobno tam można napotkać się na te największe okonie :)
co ty,tam nie jedź na ryby,nic nie bierze ,miejsca jak na lekarstwo,same kłusole itp ,hehe a kolega wyżej nie powinien zdradzać dobrych miejscówek,hehe,a na poważnie woda bardzo rybna,tylko fakt jest taki że w sobotę i niedzielę bardzo trudno o dobre miejsce,choć dla chcącego.........
co do tego rowu to napiszę tak,zalew powstał przez postawienie tamy na rzece Sama,i w związku z tym w starym korycie rzeki jest najgłębiej na zalewie a więc ryba będzie się tam trzymać,choć dwa lata temu jak koło robiło odłowy to okazało się że najwięcej sandacza siedziało przy samych trzcinach a ludzie szukali go na głębszej wodzie i każdy narzekał że tam nie ma ryb ,ale tak to już w wędkarstwie jest
No tak już jest, nie uświadomi się wędkarzowi, że ryba jest tuż koło niego. Z tymi miejscami w tym roku nie było aż tak źle, chociaż załapać się na te szersze miejscówki było dość trudno :)
Lubie tam jezdzic,kiedys udało mi sie tam zlowic pare ładnych leszczy,widzialem i rozmawialem tez zkarpiarzami ktorzy pokazywali zdjecia na aparacie,przylow w postaci linow i karasi szok,jeszcze takich nie widzialem:)
Jakieś szczególne okazy Pan tam złowił? Słyszałem, że podstawą jest dorzucenie do rowu na Małym Zalewie, podobno tam można napotkać się na te największe okonie :)
Sezon 2009 na dużym zalewie to: ponad 80 sandaczy+ podobna ilość szczupaków a okoni to nie liczyłem, ryby nie za duże bo max ok 3kg. Do tego trochę karpia na parkingu u Pszczoły ale też gigantów nie było bo największy 10,4kg. Sandacze to łowiłem maksymalnie 30m od brzegu.
Opis na prawdę fajny jak i sam zalew, jest tam co połowić ja w zeszłym sezonie nałowiłem tam kupę leszczy dość sporych rozmiarów i parę karpików też się trafiło. Ale rzeczywiście pod względem miejsca (mowa o dużym zbiorniku) w sezonie jest nie lada wyczyn znaleźć coś większego z miejscem na namiot.
Na małym idzie połowic, w nie których miejscach można się pozbyć kilkunastu gum,ale to później pomaga w namierzeniu zaczepów, bo ,,gdzie patyki tam wyniki" :)
Lubie tam jezdzic,kiedys udało mi sie tam zlowic pare ładnych leszczy,widzialem i rozmawialem tez zkarpiarzami ktorzy pokazywali zdjecia na aparacie,przylow w postaci linow i karasi szok,jeszcze takich nie widzialem:)
Też złowiłem tam ładne leszcze ale strasznie capiły już nad samą wodą było mało przyjemnie
Na małym idzie połowic, w nie których miejscach można się pozbyć kilkunastu gum,ale to później pomaga w namierzeniu zaczepów, bo ,,gdzie patyki tam wyniki" :)
Zwłaszcza od strony willi P. Smorawińskiego (Ale to bliżej Kaźmierza). Tam dalej jak i zarówno po drugiej stronie nie jest tak źle :)
Lubie tam jezdzic,kiedys udało mi sie tam zlowic pare ładnych leszczy,widzialem i rozmawialem tez zkarpiarzami ktorzy pokazywali zdjecia na aparacie,przylow w postaci linow i karasi szok,jeszcze takich nie widzialem:)
Też złowiłem tam ładne leszcze ale strasznie capiły już nad samą wodą było mało przyjemnie
Kilówki tam jeszcze nie złowiłem, ale też za często tam nie bywam i raczej nie liczę zbytnio na jakieś super wyniki przy ok kilkunastu wypadach w roku.
Koledzy a podpowiedzcie z ktorej strony zbiornika sprobowac poszukac miejsc na biala rybe.od strony Kazmierza czy Radzyn no i z ktorej strony brzegu.Jak jest z dojazdem samochodem do stanowisk.
Biała ryba jest praktycznie w każym miejscu, z każdej strony, ale większe okazy raczej na Dużym Zalewie, a tam polecałbym miejsce od Przyborowa. Dojazd jest dobry, zwłaszcza na duży, na małym trochę gorzej, ale też idzie dojechać. (jak chcesz więcej info to napisz)
Z tego co poczytalem to tam chyba najglebiej jest od Przyborowa.Bardziej niz dokladne miejscowki interesowalo by mnie czy od strony Przyborowa na ma zawodow wedkarskich i czy rzeczywiscie jest taka mocna presja wedkarska ze w wekeend ciezko o miejsce.Widze ze jestes miejscowy wiec wszystkie rady i wskazowki mile widziane bo planuje w tym roku sie zjawic na Radzynach.
Od Przyborowa nie ma zawodów z tego co wiem. Najczęściej są na Małym Zalewie i na Dużym od Myszkowa. No w weekend czasami o miejsce trudno (zależy jak chcesz łowić). Pojedyncze miejsce czy podwójne zawsze się jakoś znajdzie.
Czyli nie jest az tak zle z miejscami.Ja z reguły lapie na grunt na jeziorkach i to najczesciej sam wiec jakos sobie miejsce pewnie znajde.Własnie od Przyborowa mnie najbardziej zainteresowaly te miejsca.Podjade sobie zobaczyc wczesniej bo dwa razy w tygodniu jezdze sluzbowo do Szamotul wiec po pracy zrobie rekoseans.Dziekuje za informacje jak bys mial cos jeszcze ciekawego to podrzuc bo do kwietnia jeszcze troszke czasu.Dzieki sliczne i pozdrawiam.
witam,fakt jest taki że w sezonie od przyborowa pomimo tego że nie ma zawodów jest ciężko o miejsce a w szczególności w soboty i niedziele pojawiają się gromady ludzi tak jak by nie było innych jezior,ja pomimo że mam kawałeczek do radzyn już dawno odpuściłem sobie ten wyścig szczurów o miejscówkę
Tak to jest jak jest jakis zbiorniczek wmiare zarybiony dlatego wole jezdzic nad rzeki bo zawsze sie znajdzie miejsce w ciszy.Ale czasem lubie wpasc nad jakies jeziorko a to wydaje sie wmiare ciekawe.Chyba ze polecasz jakies inne w tym rejonie.
no z tym Bytyniem teraz dowaliłeś na maxa,jak nie zajmiesz tam miejsca w piątek to o sobocie zapomnij,jeździłem tam w tym roku kilkakrotnie to wiem co piszę,choć lubię to jeziorko a zwłaszcza miejsce w topolach
no z tym Bytyniem teraz dowaliłeś na maxa,jak nie zajmiesz tam miejsca w piątek to o sobocie zapomnij,jeździłem tam w tym roku kilkakrotnie to wiem co piszę,choć lubię to jeziorko a zwłaszcza miejsce w topolach
Ja się wciskam motorkiem w miejsca gdzie samochodami się nie pchają więc mam względny spokój, a miejscówki z łatwym dojazdem to tak jak piszesz są zajmowane na wyścigi ale porównując presję to dużo gorzej jest na Radzynach i do tego te zawody prawie co tydzień, aż sie jeździć tam odechciewa.:(
ano fakt,a gdzie ty kolego tym motorkiem wjeżdżasz?
Ostatnio coraz częściej łowię od strony Witkowic, tam co prawda też jakoś można dojechać samochodem ale jeszcze nigdy nie trafłem jakiegoś natłoku i moja miejscówka zawsze była wolna. Chyba przez fatalną drogę jest tam jeszcze jako taki luz bo od Pierska i koło rybaka to najlepiej w tygodniu łowić.
ano fakt,a gdzie ty kolego tym motorkiem wjeżdżasz?
Ostatnio coraz częściej łowię od strony Witkowic, tam co prawda też jakoś można dojechać samochodem ale jeszcze nigdy nie trafłem jakiegoś natłoku i moja miejscówka zawsze była wolna. Chyba przez fatalną drogę jest tam jeszcze jako taki luz bo od Pierska i koło rybaka to najlepiej w tygodniu łowić. Też najczęściej łowię od Witkowic. Mam tam jedną lukę ciekawą, ale często bywa zajęta... a o drodze dojazdowej lepiej nie wpominać...
dopiero wolno łowić od 1.kwietnia do końca marca obowiązuje zakaz wędkowania!!!sam się już nie mogę doczekać 1 kwietnia..no ale cóż niektórzy przepisów jak widać nie przestrzegają niestety..nie ma to jak "etyka wędkarska"
właśnie się upewniłem ,wolno łowić na zalewie cały rok ,kiedyś było inaczej ale od jakiegoś czasu wo9lno cały rok także śmiało nad wode koledzy i połamania
http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=1148
Ciekawy artykuł o Zalewie Radzyny. Zachęcam do zapoznania się!Opisujcie także swoje przeżycia z nad tej wody.
zdjęcie pochodzi ze strony www.kazmierz.pl
Bardzo rybna i dosyć dobrze zagospodarowana woda. Większy jest dosłownie naszpikowany sandaczami, a na mniejszym (wyżej na zdjęciu) można liczyć na spotkanie z medalowymi okoniami.
Jakieś szczególne okazy Pan tam złowił? Słyszałem, że podstawą jest dorzucenie do rowu na Małym Zalewie, podobno tam można napotkać się na te największe okonie :)
co ty,tam nie jedź na ryby,nic nie bierze ,miejsca jak na lekarstwo,same kłusole itp ,hehe a kolega wyżej nie powinien zdradzać dobrych miejscówek,hehe,a na poważnie woda bardzo rybna,tylko fakt jest taki że w sobotę i niedzielę bardzo trudno o dobre miejsce,choć dla chcącego.........
co do tego rowu to napiszę tak,zalew powstał przez postawienie tamy na rzece Sama,i w związku z tym w starym korycie rzeki jest najgłębiej na zalewie a więc ryba będzie się tam trzymać,choć dwa lata temu jak koło robiło odłowy to okazało się że najwięcej sandacza siedziało przy samych trzcinach a ludzie szukali go na głębszej wodzie i każdy narzekał że tam nie ma ryb ,ale tak to już w wędkarstwie jest
No tak już jest, nie uświadomi się wędkarzowi, że ryba jest tuż koło niego.
Z tymi miejscami w tym roku nie było aż tak źle, chociaż załapać się na te szersze miejscówki było dość trudno :)
Lubie tam jezdzic,kiedys udało mi sie tam zlowic pare ładnych leszczy,widzialem i rozmawialem tez zkarpiarzami ktorzy pokazywali zdjecia na aparacie,przylow w postaci linow i karasi szok,jeszcze takich nie widzialem:)
No liny i karasie potrafią być naprawdę duże. Szkoda tylko że w 2010 była taka czystka...
http://pzwszamotuly.pl/?p=452
Jakieś szczególne okazy Pan tam złowił? Słyszałem, że podstawą jest dorzucenie do rowu na Małym Zalewie, podobno tam można napotkać się na te największe okonie :)
Sezon 2009 na dużym zalewie to: ponad 80 sandaczy+ podobna ilość szczupaków a okoni to nie liczyłem, ryby nie za duże bo max ok 3kg. Do tego trochę karpia na parkingu u Pszczoły ale też gigantów nie było bo największy 10,4kg. Sandacze to łowiłem maksymalnie 30m od brzegu.
A na Małym coś szczególnego?
Ja wielkich okoni nie łowiłem (takie do 35cm) ale widziałem na fotce połów z 2010r okonie od 30-45cm w sporej ilości (nie bedę pisał ile).
Opis na prawdę fajny jak i sam zalew, jest tam co połowić ja w zeszłym sezonie nałowiłem tam kupę leszczy dość sporych rozmiarów i parę karpików też się trafiło. Ale rzeczywiście pod względem miejsca (mowa o dużym zbiorniku) w sezonie jest nie lada wyczyn znaleźć coś większego z miejscem na namiot.
Na małym idzie połowic, w nie których miejscach można się pozbyć kilkunastu gum,ale to później pomaga w namierzeniu zaczepów, bo ,,gdzie patyki tam wyniki" :)
Lubie tam jezdzic,kiedys udało mi sie tam zlowic pare ładnych leszczy,widzialem i rozmawialem tez zkarpiarzami ktorzy pokazywali zdjecia na aparacie,przylow w postaci linow i karasi szok,jeszcze takich nie widzialem:)
Też złowiłem tam ładne leszcze ale strasznie capiły już nad samą wodą było mało przyjemnie
Na małym idzie połowic, w nie których miejscach można się pozbyć kilkunastu gum,ale to później pomaga w namierzeniu zaczepów, bo ,,gdzie patyki tam wyniki" :)
Zwłaszcza od strony willi P. Smorawińskiego (Ale to bliżej Kaźmierza). Tam dalej jak i zarówno po drugiej stronie nie jest tak źle :)
według mnie bardzo fajne łowisko,miałem przyjemnośc wycholować lina 3kg i suma 85 cm,ale trzeba przyznać,że kłusole działają.
Lubie tam jezdzic,kiedys udało mi sie tam zlowic pare ładnych leszczy,widzialem i rozmawialem tez zkarpiarzami ktorzy pokazywali zdjecia na aparacie,przylow w postaci linow i karasi szok,jeszcze takich nie widzialem:)
Też złowiłem tam ładne leszcze ale strasznie capiły już nad samą wodą było mało przyjemnie
A moje nie capily:Pz tego co wiem byly smaczne:)
A na Małym coś szczególnego?
To ja jakieś dwa sezony do tyłu na mniejszym zalewie:
http://www.youtube.com/watch?v=WFzklfkBZ-s
Kilówki tam jeszcze nie złowiłem, ale też za często tam nie bywam i raczej nie liczę zbytnio na jakieś super wyniki przy ok kilkunastu wypadach w roku.
A na Małym coś szczególnego?
To ja jakieś dwa sezony do tyłu na mniejszym zalewie:
http://www.youtube.com/watch?v=WFzklfkBZ-s
Kilówki tam jeszcze nie złowiłem, ale też za często tam nie bywam i raczej nie liczę zbytnio na jakieś super wyniki przy ok kilkunastu wypadach w roku
fajnie,szkoda ze dzwieku niema,rybka na koniec tez mogles sie dluzej pobawic,do zobaczenia na radzynach:)
pochwalic mialo byc:P
A na Małym coś szczególnego?
To ja jakieś dwa sezony do tyłu na mniejszym zalewie:
http://www.youtube.com/watch?v=WFzklfkBZ-s
Kilówki tam jeszcze nie złowiłem, ale też za często tam nie bywam i raczej nie liczę zbytnio na jakieś super wyniki przy ok kilkunastu wypadach w roku
fajnie,szkoda ze dzwieku niema,rybka na koniec tez mogles sie dluzej pobawic,do zobaczenia na radzynach:)
Sorry za jakość nagrania, ale to z telefonu LG KU 990i dźwięk i tak nie był za ciekawy bo z dzieciakami byliśmy. ;)
Koledzy a podpowiedzcie z ktorej strony zbiornika sprobowac poszukac miejsc na biala rybe.od strony Kazmierza czy Radzyn no i z ktorej strony brzegu.Jak jest z dojazdem samochodem do stanowisk.
Biała ryba jest praktycznie w każym miejscu, z każdej strony, ale większe okazy raczej na Dużym Zalewie, a tam polecałbym miejsce od Przyborowa. Dojazd jest dobry, zwłaszcza na duży, na małym trochę gorzej, ale też idzie dojechać. (jak chcesz więcej info to napisz)
Z tego co poczytalem to tam chyba najglebiej jest od Przyborowa.Bardziej niz dokladne miejscowki interesowalo by mnie czy od strony Przyborowa na ma zawodow wedkarskich i czy rzeczywiscie jest taka mocna presja wedkarska ze w wekeend ciezko o miejsce.Widze ze jestes miejscowy wiec wszystkie rady i wskazowki mile widziane bo planuje w tym roku sie zjawic na Radzynach.
Od Przyborowa nie ma zawodów z tego co wiem. Najczęściej są na Małym Zalewie i na Dużym od Myszkowa. No w weekend czasami o miejsce trudno (zależy jak chcesz łowić). Pojedyncze miejsce czy podwójne zawsze się jakoś znajdzie.
Czyli nie jest az tak zle z miejscami.Ja z reguły lapie na grunt na jeziorkach i to najczesciej sam wiec jakos sobie miejsce pewnie znajde.Własnie od Przyborowa mnie najbardziej zainteresowaly te miejsca.Podjade sobie zobaczyc wczesniej bo dwa razy w tygodniu jezdze sluzbowo do Szamotul wiec po pracy zrobie rekoseans.Dziekuje za informacje jak bys mial cos jeszcze ciekawego to podrzuc bo do kwietnia jeszcze troszke czasu.Dzieki sliczne i pozdrawiam.
witam,fakt jest taki że w sezonie od przyborowa pomimo tego że nie ma zawodów jest ciężko o miejsce a w szczególności w soboty i niedziele pojawiają się gromady ludzi tak jak by nie było innych jezior,ja pomimo że mam kawałeczek do radzyn już dawno odpuściłem sobie ten wyścig szczurów o miejscówkę
Tak to jest jak jest jakis zbiorniczek wmiare zarybiony dlatego wole jezdzic nad rzeki bo zawsze sie znajdzie miejsce w ciszy.Ale czasem lubie wpasc nad jakies jeziorko a to wydaje sie wmiare ciekawe.Chyba ze polecasz jakies inne w tym rejonie.
W weekend to faktycznie lepiej sobie "Radzyny" odpuścić, a zwłaszcza w długie weekendy to lepiej na Lusowskie albo Bytyńskie zaatakować.
no z tym Bytyniem teraz dowaliłeś na maxa,jak nie zajmiesz tam miejsca w piątek to o sobocie zapomnij,jeździłem tam w tym roku kilkakrotnie to wiem co piszę,choć lubię to jeziorko a zwłaszcza miejsce w topolach
Bytyń racja, najlepiej w piątek zająć, bo już nie raz objeżdżałem całe jezioro w sobote czy niedziele, zajmując w końcu miejsce od Gorszewic.
a jak wyglada zlodem w tym roku
???
od strony Pierska juz łowią garbuski ale nic rewelacyjnego
no z tym Bytyniem teraz dowaliłeś na maxa,jak nie zajmiesz tam miejsca w piątek to o sobocie zapomnij,jeździłem tam w tym roku kilkakrotnie to wiem co piszę,choć lubię to jeziorko a zwłaszcza miejsce w topolach
Ja się wciskam motorkiem w miejsca gdzie samochodami się nie pchają więc mam względny spokój, a miejscówki z łatwym dojazdem to tak jak piszesz są zajmowane na wyścigi ale porównując presję to dużo gorzej jest na Radzynach i do tego te zawody prawie co tydzień, aż sie jeździć tam odechciewa.:(
ano fakt,a gdzie ty kolego tym motorkiem wjeżdżasz?
ja w ostateczności biorę moją krypę i........cały strzyżmin mój hehe
ano fakt,a gdzie ty kolego tym motorkiem wjeżdżasz?
Ostatnio coraz częściej łowię od strony Witkowic, tam co prawda też jakoś można dojechać samochodem ale jeszcze nigdy nie trafłem jakiegoś natłoku i moja miejscówka zawsze była wolna. Chyba przez fatalną drogę jest tam jeszcze jako taki luz bo od Pierska i koło rybaka to najlepiej w tygodniu łowić.
ano fakt,a gdzie ty kolego tym motorkiem wjeżdżasz?
Ostatnio coraz częściej łowię od strony Witkowic, tam co prawda też jakoś można dojechać samochodem ale jeszcze nigdy nie trafłem jakiegoś natłoku i moja miejscówka zawsze była wolna. Chyba przez fatalną drogę jest tam jeszcze jako taki luz bo od Pierska i koło rybaka to najlepiej w tygodniu łowić.
Też najczęściej łowię od Witkowic. Mam tam jedną lukę ciekawą, ale często bywa zajęta... a o drodze dojazdowej lepiej nie wpominać...
Widok na Mały Zalew Radzyny, zdjęcie robione w sobote :)
Poziom wody dosyć wysoki, kilka miejscówek pozalewanych
A ślady przyduchy widać ?
A ślady przyduchy widać ?
Byłem tylko na Małym i tam nic nie widziałem, więc myślę, ze nie będzie tak źle :)
A wędkowanie jak poprzednio od 1 kwietnia ?
śmiało możesz jechać już teraz,zresztą w sobotę i niedzielę ruch się tam zrobił jak w trakcie sezonu
śmiało możesz jechać już teraz,zresztą w sobotę i niedzielę ruch się tam zrobił jak w trakcie sezonu
To są w końcu te przepisy mówiące o łowieniu dopiero w kwietniu czy nie?
z tego co wiem to nie,kurde chyba się nie mylę,fakt jest taki że widziałem w niedziele jak wędkowali
Cześć wszystkim..:)
No to trzeba będzie sprawdzić to łowisko końcem kwietnia..:) fajne..podoba mi się..będzie kil & grill...:))))
śmiało możesz jechać już teraz,zresztą w sobotę i niedzielę ruch się tam zrobił jak w trakcie sezonu
Mam nadzieję, że nie ma. Składki wykupione, więc w piątek jakby co już lecę nad zalew :)
to napisz jak było bo mam zamiar za tydzień w sobotę też tam uderzyć
dopiero wolno łowić od 1.kwietnia do końca marca obowiązuje zakaz wędkowania!!!sam się już nie mogę doczekać 1 kwietnia..no ale cóż niektórzy przepisów jak widać nie przestrzegają niestety..nie ma to jak "etyka wędkarska"
właśnie się upewniłem ,wolno łowić na zalewie cały rok ,kiedyś było inaczej ale od jakiegoś czasu wo9lno cały rok także śmiało nad wode koledzy i połamania