Porażka - jak zdjęcie ma 100 kb to nic nie widać - Dzisiejsze fotki można zobaczyć tu-> LINK<-
100 kb dla zdjęć, to jak kieliszek piwa dla chłopa. Oglądałem Twoje zdjęcia i …masz chłopie rękę do fotek. Teraz już wiem, dlaczego strona Twojego koła jest taka ciekawa i barwna. Strona mojego koła ….porażka, nawet nie mogę się zalogować.
rękę mam - dosłownie - na jednym zdjęciu widać palca :D dzięki za miłe słowa ale zaczynam się wkurzać na mój telefon :) za słaby ma aparat. rozdzielczość jeszcze ujdzie ale sam obiektyw/optyka rozczarowuje Pilica pięknie zamarzła, podobnie jak wapienniki a Luciąża płynie - ona chyba nigdy nie zamarza
A powiedzcie ile wody teraz w zalewie?(rozumiem, że lód jest ale...)Myślę już o wiośnie i wiosennych roztopach :)W tym roku nie ma co się topić więc znów będziemy mieli niski poziom na zalewie i poniżej tamy suszę...jak patrzyłem na pogodynce to duuuuuuuuuuża rezerwa jest, i znów nie będzie ryby na wiosnę...A swoją drogą to już nie mogę się doczekać tych pięknych wiosennych dni, nad wodą oczywiście.Lodu niestety się boję, a poza tym jestem ciepłolubny :) ale za to jest czas na przemyślenia i przygotowania.Podziwiam Was Koledzy za to wędkowanie na lodzie przy tak niskich temperaturach brrrr zimno mi na samą myśl:)Ale cóż, byle do wiosny Pozdrawiam Zbyszek
Sam się kiedyś zastanawiałem. Tym bardziej, że jest to rzeka „zimna”. Moim zdaniem ma na to wpływ szybkość (wartkość) nurtu. Małe rzeki rzadko zamarzają.
Pewnie coś jest w tym co napisałeś. A w Sulejowie na wysokości wysp ludzie skracają drogę i przechodzą przez lód. Nie wiem czy bym się odważył. Podobnie sprawa ma się na wapiennikach - niby są ślady ludzi ale jakoś nie miałem odwagi wejść na lód.
Wyrobisko znam jak własną kieszeń. Odstojniki również.
Gdy wyrobisko było puste to odstojniki były pełne wody....i szczupaków.
wapienniki - potoczna nazwa wyrobiska ( a właściwie 2 wyrobisk) pamiętam jak to większe nie było jeszcze zalane. Dziadek pracował na pompach, które "lały" wodę do odstojników, w których tak jak piszesz "mieszkały" szczupaki Ciekawe były również miejsca na rzece poniżej ujścia kanału z osadników.
Z tego co wiem to oba zbiorniki należą do prywatnego właściciela, wchodzi się tam na własną odpowiedzialność. Kilkakrotnie "próbowałem" tam wędkować ale bez rezultatów, tzn. jedynie małe okonki, płoteczki i inne drobiazki. Ale wiem na pewno, z obserwacji i z opowieść (chociażby nurków którzy schodzili pod lód), że pływają tam piękne okazy... zarówno drapieżnika jaki i białej ryby. Nie wiem jak te ryby "podejść"
Pomysł nie głupi ;) Jak będę w Białej to podjadę tam - ostatnio ktoś tam maszyn pilnował więc może ma kontakt z właścicielem.
Byłem dzisiaj na Bugaju. Ludzi kupa bo w niedziele I tura M.O. Jedni łapali inni nie (ja byłem w tej drugiej grupie :) ) Ale lód zachowuje się bardzo dziwnie. Podejrzewam, że ma to związek z opuszczoną zasuwą upustu na słoneczko. Woda się opuszcza i lód siada. Odczucia baaaaardzo nieprzyjemne.
dizzy76 napisałeś: "...jak patrzyłem na pogodynce to duuuuuuuuuuża rezerwa jest, i znów nie będzie ryby na wiosnę..."
Twierdzisz, że wiosną 2011 nie było ryb ? :)
Cześć Wiesz co były ale jakoś mało, przynajmniej u mnie :)Wody było mało (jeżdżę na rozlewiska Luciąży), i w poprzednich latach było u mnie lepiej a w ubiegłym cieniutko....2-3 lata temu połowiliśmy na każdej wyprawie trochę linków, leszczyków, i jasiek się trafił, później szczupły brał jak oszalały. W ubiegłym roku na wiosnę nie miałem już tyle szczęścia ale...
Powiem wam, że wiosną szału nie było ale narzekać też nie można :) A powiedzcie mi koledzy czemu ta Luciąża nie zamarza ???
Nie jestem pewien czy to powodem nie są przypadkiem liczne źródła w okolicy Przygłowia, woda ma tam pewnie parę stopni więcej niż napływająca z górnego biegu rzeki, tak domniemam :)
Właśnie zjechałem.Byłem pierwszy raz na lodzie w tym roku.Na zatoce za molem.Tam właśnie pływam w sezonie za okoniami.Dzisiejszy połów nie powalał na kolana ale kontakty były non-stop.
Wszystkie rybki złowiłem na wodzie do 2 metrów natomiast na spadkach 2-6 m.bez kontaktu.
Reasumując wyrwałem z wody ok.50 szt.biżuterii okoniowej i 5 patelniaków oraz 2 jazgry.
Byłem w godz.11-15.Łowiłem bez rękawiczek i było spoko.Grubość lodu ok.40 cm.
Witam! Też byłem dzisiaj na swolszewicach i efekty nie były zbyt dobre 3 patelniaki i niezliczona ilosć palczaków. Łapałem na kiwanego bo na blaszki nic nie chciało sie skusić. Pozdrawiam!
Zgadza się,drobnego okonia jest mnóstwo.W ubiegłym roku częściej złowiłem płotkę niż okonia.To samo jest na Pilicy,miliardy palczaków.W sumie to dobrze rokuje na przyszłość.
Jutro bym chętnie pojechał ale czekam na sygnał od kolegi bo nie mam czym:)))
Witam i gratuluję „zabawy”! Ja dziś nie miałem czasu, aby przymoczyć kija, ale przejeżdżałem przez Przygłów i nie mogłem się powstrzymać, aby nie zajrzeć nad Luciążę, a ona stoi w niektórych miejscach……
Cześć Sylwek!
Jeżeli będę mógł przyjechać, to na pewno będę Cię wypatrywał.!!! Też lubię z kimś powędkować.
A co do fotki….oprócz wędkowania czasami lubię „popstrykać” tak jak Kamil , Krzysiek i wielu innych, którzy robią o wiele lepsze foty ode mnie.
Pozdrawiam:-)
Ty Rafał już nie bądź taki skromny... ;)
A Pilica pięknie stoi ;) W Sulejowie ludzie przechodzą na drugi brzeg po lodzie. Kilka fotek zrobiłem ;)
Porażka - jak zdjęcie ma 100 kb to nic nie widać - Dzisiejsze fotki można zobaczyć tu-> LINK<-
1z2z3z4, poznaje te miejscówki, byłem tam 2x z zerowym efektem. Co sądzisz o tym odcinku? Miałeś tam efekty?
Nie było jakiś okazów ale bardzo miło wspominam to miejsce ;) Denerwuje jedynie tłok jaki tam robi w sezonie ;(
Porażka - jak zdjęcie ma 100 kb to nic nie widać - Dzisiejsze fotki można zobaczyć tu-> LINK<-
100 kb dla zdjęć, to jak kieliszek piwa dla chłopa.
Oglądałem Twoje zdjęcia i …masz chłopie rękę do fotek. Teraz już wiem, dlaczego strona Twojego koła jest taka ciekawa i barwna. Strona mojego koła ….porażka, nawet nie mogę się zalogować.
rękę mam - dosłownie - na jednym zdjęciu widać palca :D dzięki za miłe słowa ale zaczynam się wkurzać na mój telefon :) za słaby ma aparat. rozdzielczość jeszcze ujdzie ale sam obiektyw/optyka rozczarowuje
Pilica pięknie zamarzła, podobnie jak wapienniki a Luciąża płynie - ona chyba nigdy nie zamarza
A powiedzcie ile wody teraz w zalewie?(rozumiem, że lód jest ale...)Myślę już o wiośnie i wiosennych roztopach :)W tym roku nie ma co się topić więc znów będziemy mieli niski poziom na zalewie i poniżej tamy suszę...jak patrzyłem na pogodynce to duuuuuuuuuuża rezerwa jest, i znów nie będzie ryby na wiosnę...A swoją drogą to już nie mogę się doczekać tych pięknych wiosennych dni, nad wodą oczywiście.Lodu niestety się boję, a poza tym jestem ciepłolubny :) ale za to jest czas na przemyślenia i przygotowania.Podziwiam Was Koledzy za to wędkowanie na lodzie przy tak niskich temperaturach brrrr zimno mi na samą myśl:)Ale cóż, byle do wiosny Pozdrawiam Zbyszek
dizzy76 napisałeś: "...jak patrzyłem na pogodynce to duuuuuuuuuuża rezerwa jest, i znów nie będzie ryby na wiosnę..."
Twierdzisz, że wiosną 2011 nie było ryb ? :)
No w 2011r, było raczej średnio… w każdym bądź razie u mnie, tak jak dzisiaj…
A dzisiaj, podniecony wczorajszym dniem, zapakowałem samochód i gdy „panierowałem” joka, zadzwonił telefon…..PRACA PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
....i nici z wyjazdu.....
Powiem wam, że wiosną szału nie było ale narzekać też nie można :)
A powiedzcie mi koledzy czemu ta Luciąża nie zamarza ???
Sam się kiedyś zastanawiałem. Tym bardziej, że jest to rzeka „zimna”.
Moim zdaniem ma na to wpływ szybkość (wartkość) nurtu. Małe rzeki rzadko zamarzają.
Pewnie coś jest w tym co napisałeś.
A w Sulejowie na wysokości wysp ludzie skracają drogę i przechodzą przez lód. Nie wiem czy bym się odważył. Podobnie sprawa ma się na wapiennikach - niby są ślady ludzi ale jakoś nie miałem odwagi wejść na lód.
Oj tam, oj tam. Najwyżej wpadniesz po kolana,…no może po klejnoty.
musiał bym mieć klejnoty na wysokości 2 albo 3 piętra :D
...Gdzie masz tam taką wodę???!!!
na wapiennikach - najgłębsza jest część w lewym rogu - tam najdłużej wybierano wapno.
A jakie ryby wystęoują w wapiennikach? Nigdy tam nie łowiłem
...mówimy o rzece, czy o wyrobisku....
Wyrobisko znam jak własną kieszeń. Ostojniki również.
Gdy wyrobisko było puste to ostojniki były pełne wody....i szczupaków.
płoć, wzdręga, okoń, szczupak i pewnie jeszcze jakieś inne, których nie widziałem - a to że je tam widziałem nie znaczy , że je złapałem ;)
A jakie ryby wystęoują w wapiennikach? Nigdy tam nie łowiłem
Nie wiem kolego. Nie łowię tam, bo nie wiem do kogo ono należy. Ze skarpy w słoneczny dzień widać tam niesamowite "cienie".
...mówimy o rzece, czy o wyrobisku....
Wyrobisko znam jak własną kieszeń. Odstojniki również.
Gdy wyrobisko było puste to odstojniki były pełne wody....i szczupaków.
wapienniki - potoczna nazwa wyrobiska ( a właściwie 2 wyrobisk) pamiętam jak to większe nie było jeszcze zalane. Dziadek pracował na pompach, które "lały" wodę do odstojników, w których tak jak piszesz "mieszkały" szczupaki
Ciekawe były również miejsca na rzece poniżej ujścia kanału z osadników.
Dziadek pracował na pompach, które "lały" wodę do odstojników
..i to pewnie On mnie ganiał jak wchodziłem do wyrobiska szukać kryształów i pstrykać swoje pierwsze fotki…
to wszystko zależy ile lat temu to było :)
...1990-1995.. dalej się nie przyznaję , bo poszedłem do woja...
zapytam dziadka :)
a tak nawiązując do Twoich cieni... zostawiają je piękne ryby ale nie udało mi się ich dostać
na wapiennikach trzeba umieć łapać
Widziałem te „cienie” nie jeden raz, ale nigdy nie zarzuciłem tam wędki…a korci…
A ty łowiłeś tam kiedyś????? Do kogo należy ta woda????
Z tego co wiem to oba zbiorniki należą do prywatnego właściciela, wchodzi się tam na własną odpowiedzialność.
Kilkakrotnie "próbowałem" tam wędkować ale bez rezultatów, tzn. jedynie małe okonki, płoteczki i inne drobiazki. Ale wiem na pewno, z obserwacji i z opowieść (chociażby nurków którzy schodzili pod lód), że pływają tam piękne okazy... zarówno drapieżnika jaki i białej ryby.
Nie wiem jak te ryby "podejść"
Może zlokalizować gościa, pogadać z nim i łowić na legalu.
Pomysł nie głupi ;) Jak będę w Białej to podjadę tam - ostatnio ktoś tam maszyn pilnował więc może ma kontakt z właścicielem.
Byłem dzisiaj na Bugaju.
Ludzi kupa bo w niedziele I tura M.O. Jedni łapali inni nie (ja byłem w tej drugiej grupie :) )
Ale lód zachowuje się bardzo dziwnie. Podejrzewam, że ma to związek z opuszczoną zasuwą upustu na słoneczko. Woda się opuszcza i lód siada. Odczucia baaaaardzo nieprzyjemne.
Przejeżdżałem tamtędy po 10-tej i nie widziałem zbyt wiele osób. Miałem wejść na lód i popytać, czy coś bierze, ale ten cholerny czas….
ja byłem troszkę później - teraz szukam jakiegoś info kto jest właścicielem wapienników ;)
znalazłem to LINK
znalazłem:
Właścicielem zbiornika jest syndyk upadłościowy zakładów wapiennych w Sulejowie tj. stan na 09.2008 . ale na razie nikt się nie czepia.
ale to już nie aktualne raczej bo od jakiegoś czasu ciężarówki wywożą stamtąd np kruszywa itp.
ciekawe czy aktualne
Kopalnia Wapienia Sulejów Sp. z o.o.
ul. Podkurnędz 27 a, Sulejów tel. 44 616 21 96, fax 44 616 21 96
dizzy76 napisałeś: "...jak patrzyłem na pogodynce to duuuuuuuuuuża rezerwa jest, i znów nie będzie ryby na wiosnę..."
Twierdzisz, że wiosną 2011 nie było ryb ? :)
Cześć Wiesz co były ale jakoś mało, przynajmniej u mnie :)Wody było mało (jeżdżę na rozlewiska Luciąży), i w poprzednich latach było u mnie lepiej a w ubiegłym cieniutko....2-3 lata temu połowiliśmy na każdej wyprawie trochę linków, leszczyków, i jasiek się trafił, później szczupły brał jak oszalały. W ubiegłym roku na wiosnę nie miałem już tyle szczęścia ale...
Powiem wam, że wiosną szału nie było ale narzekać też nie można :)
A powiedzcie mi koledzy czemu ta Luciąża nie zamarza ???
Nie jestem pewien czy to powodem nie są przypadkiem liczne źródła w okolicy Przygłowia, woda ma tam pewnie parę stopni więcej niż napływająca z górnego biegu rzeki, tak domniemam :)
Ubiegłą wiosnę mogę uznać za całkiem niezłą. Szału nie było ale źle też nie ;)
Może i masz racje z tymi źródłami Luciąży.
Ja wiosnę miałem lepszą niż cały sezon począwszy od wakacji. Do czerwca zdaje się znad Zalewu o kiju nie wracałem, później już nagminnie.
Był ktoś dzisiaj na Zalewie Sulejowskim ?
Właśnie zjechałem.Byłem pierwszy raz na lodzie w tym roku.Na zatoce za molem.Tam właśnie pływam w sezonie za okoniami.Dzisiejszy połów nie powalał na kolana ale kontakty były non-stop.
Wszystkie rybki złowiłem na wodzie do 2 metrów natomiast na spadkach 2-6 m.bez kontaktu.
Reasumując wyrwałem z wody ok.50 szt.biżuterii okoniowej i 5 patelniaków oraz 2 jazgry.
Byłem w godz.11-15.Łowiłem bez rękawiczek i było spoko.Grubość lodu ok.40 cm.
I o to mi chodziło - jutro zajęcia odwołane - więc jadę ;)
Witam! Też byłem dzisiaj na swolszewicach i efekty nie były zbyt dobre 3 patelniaki i niezliczona ilosć palczaków. Łapałem na kiwanego bo na blaszki nic nie chciało sie skusić. Pozdrawiam!
Jutro jedyny wolny dzień - więc się wybiorę. A leszczyki nie biorą ?
Zgadza się,drobnego okonia jest mnóstwo.W ubiegłym roku częściej złowiłem płotkę niż okonia.To samo jest na Pilicy,miliardy palczaków.W sumie to dobrze rokuje na przyszłość.
Jutro bym chętnie pojechał ale czekam na sygnał od kolegi bo nie mam czym:)))
No ja niestety też jestem zależny od kogoś
Witam i gratuluję „zabawy”!
Ja dziś nie miałem czasu, aby przymoczyć kija, ale przejeżdżałem przez Przygłów i nie mogłem się powstrzymać, aby nie zajrzeć nad Luciążę, a ona stoi w niektórych miejscach……
…potem pojechałem w „swoje miejsce”, tam gdzie woda nigdy nie zamarza i …szczena mi opadła…..