Reklama
  • pstrag222 2011-03-13 10:37:08

    oczywiscie przeciez zdazaja sie przypadki złowienia pirani i nie tylko, a te ryby musiał ktos wypuscic! a najczesciej robia to akwarysci ktorzy nie wiedza co kupili a to duza ryba albo tacy co maja nasrane wełbie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-13 14:05:35

    Artur to nie są tylko żarty. To jest walka z bezmyślnością.

  • Artur z Ketrzyna 2011-03-13 15:23:30

    Artur to nie są tylko żarty. To jest walka z bezmyślnością.

    Ja to dobrze rozumiem, ale z bezmyślnością nie wolno walczyć bezmyślnie.
    I jeszcze podpowiadać skąd czerpać narybek. To tak jak dać dziecku zapałki i puścić do stodoły.

    Teraz wam dam nowy temat co do obcych gatunków ryb. Ostatnio jak opłacałem kartę wędkarską to dowiedziałem się że sandacz nie jest obcym gatunkiem, on u nas występował już w latach 50, tyle że nie we wszystkich akwenach.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-13 16:58:58

    A kto sugerował że sandacz to nie nasz rodzimy gatunek?

  • Zielony80 2011-03-13 21:21:22

    Rozumiem, że to są żarty i ma na celu uwypuklenie problemu zarybień gatunkami nie krajowymi, o których decyduje wiecie kto. Jednak panga ma duży przyrost tylko w odpowiednich warunkach. Chodowane są w delcie Mekongu w klatkach i dostają zastrzyki ze sterydów. Równie dobrze można by zarybiać arowaną żyjącą w amazoni i zjadającą małpy wyskakując nad wodę (ale by były widoki.... ). Oczywiście małpy też trzeba by sprowadzić bo niby czym biedne arowanki miały by się żywić. Tylko jak taką małpę założyć na żywca, może by dało się wystrugać komuś taki małpi wobler. Zażucało by się go na jakieś drzewo nad rzeką i czekało na wyskok arowany.

    Oczywiście niech nikt nie traktuje tego co powyżej poważnie.

  • kazik 2011-03-13 21:40:20

    Mówicie że zarybianie Pangą to żarty , a zarybianie gatunkami z innych środowisk to nie to samo co wprowadzenie obcych gatunków . To przecież nie żary , a rzeczywistość . Takie ryby jak : bolenie w zbiornikach zaporowych  , pstrągi w rzekach nizinnych , sumy w małych stawach czy zbiornikach to nie gatunki obce ? Mimo że występują w naszej strefie klimatycznej to jednak obce , bo to inne środowisko do jakiego są przystosowane i potrafią podobnie zagrozić równowadze w tych nowych wodach .

     

  • Diablo 2011-03-13 22:48:42

    Mówicie że zarybianie Pangą to żarty , a zarybianie gatunkami z innych środowisk to nie to samo co wprowadzenie obcych gatunków . To przecież nie żary , a rzeczywistość . Takie ryby jak : bolenie w zbiornikach zaporowych   , pstrągi w rzekach nizinnych , sumy w małych stawach czy zbiornikach to nie gatunki obce ? Mimo że występują w naszej strefie klimatycznej to jednak obce , bo to inne środowisko do jakiego są przystosowane i potrafią podobnie zagrozić równowadze w tych nowych wodach .

    Kazik troszkę się zagubiłeś chyba.
    Bolenie żyją w rzekach a na rzekach robi się zbiorniki zaporowe więc to jest ich naturalne środowisko.
    Pstrągi żyją w wodach górskich a te z biegiem przekształcają się w rzeki nizinne więc pstrągi od samego począteczku miały do nich dostęp.
    No a sumy w stawach - staw to staw sztuczny zbiornik i można tam hodować nawet żaby jak kto ma ochotę.

  • Reklama
  • kazik 2011-03-14 06:18:34

    No chyba nie do końca jest tak jak piszesz kolego ,,Diablo” . Bolenie głownie żywią się ukleją i występują tam gdzie ukleja występuje , więc na większych rzekach i pewnym nurcie . W zbiornikach ,i na małych rzekach zarybione  powodują spustoszenie wśród Płoci , Okoni i wszelkiej drobnicy wypierając takie gatunki jak szczupak , sandacz .

    Co do pstrąga to ta ryba jedynie u nas występuje w wyższych partiach Podkarpacia i tam jest ich naturalne siedlisko . Tam mają jedynie takie warunki jakie pstrąg potrzebuje .

    A rzeki nizinne nigdy nie były , czy miały charakter górski , jedynie kilku zapaleńców rzuciło taki hasło i teraz ci co im pasuje tak to powtarzają . Pstrąg pochodzi od Troci , a Troć to właściwie ryba morska , która rzeki wykorzystała do rozmnażania się . Więc tam gdzie miała możliwość powrotu do morza to nie mogły wytworzyć się Pstrągi . Pstrągi to twór ewolucji powstałej na skutek przystosowania się do warunków jakie wytworzyły się odgradzając narybek Troci od powrotu do morza , więc nie mogło to wystąpić wszędzie , a jedynie tylko tam , gdzie i temperatury i środowisko pozwoliło morskim rybom przeżyć , a niskie stany i osuwiska nie pozwoliły na powrót i takie warunki właśnie były tylko w wyższych partiach gór  . Kilka sumów w stawie i staw pusty , tak się dzieje kiedy ta ryba ma za mało miejsca do żerowania .  Poluje na wszystko co się w pysk zmieści .

  • kazik 2011-03-14 06:20:14

    No chyba nie do końca jest tak jak piszesz kolego ,,Diablo” . Bolenie głownie żywią się ukleją i występują tam gdzie ukleja występuje , więc na większych rzekach i pewnym nurcie . W zbiornikach ,i na małych rzekach zarybione  powodują spustoszenie wśród Płoci , Okoni i wszelkiej drobnicy wypierając takie gatunki jak szczupak , sandacz .

    Co do pstrąga to ta ryba jedynie u nas występuje w wyższych partiach Podkarpacia i tam jest ich naturalne siedlisko . Tam mają jedynie takie warunki jakie pstrąg potrzebuje .

    A rzeki nizinne nigdy nie były , czy miały charakter górski , jedynie kilku zapaleńców rzuciło taki hasło i teraz ci co im pasuje tak to powtarzają . Pstrąg pochodzi od Troci , a Troć to właściwie ryba morska , która rzeki wykorzystała do rozmnażania się . Więc tam gdzie miała możliwość powrotu do morza to nie mogły wytworzyć się Pstrągi . Pstrągi to twór ewolucji powstałej na skutek przystosowania się do warunków jakie wytworzyły się odgradzając narybek Troci od powrotu do morza , więc nie mogło to wystąpić wszędzie , a jedynie tylko tam , gdzie i temperatury i środowisko pozwoliło morskim rybom przeżyć , a niskie stany i osuwiska nie pozwoliły na powrót i takie warunki właśnie były tylko w wyższych partiach gór  . Kilka sumów w stawie i staw pusty , tak się dzieje kiedy ta ryba ma za mało miejsca do żerowania .  Poluje na wszystko co się w pysk zmieści .

     

  • kazik 2011-03-14 06:24:25

    Przepraszam ale komputer się zawiesił później wkleił dwie wypowiedzi . Jak można to tą i jedną z tych można usunąć .

  • perwer 2011-03-14 06:46:59

    Boleń jest już w małych partiach zarybiany na jeziorach,czy wyprze szczupaka i sandacza tak jak pisze Kazik? Absolutnie nie,nie ma takiej opcji ,a oprócz płoci które poruszył kazik jeszcze na jeziorkach żyją wzdrenie,karaski,słonecznica,uklejka,jazgarz,kiełb,leszczyki ,krapie ,okonki itd...w każdym bądz razie drapieżniki dadzą sobie rade.Co do zarybiania obcymi gatunkami,typu panga ,to sie nie wypowiadam bo wiem że to żart i dewagacje na ten temat są zbędne.

  • Reklama
  • pstrag222 2011-03-14 08:22:25

    Co sie tak pstragow czepiliscie? Ją na nie nie polujecie to dajcie innym połowic. A nie tylko że to ryba podkarpacia. Pstrag u nas jest i już trzeba to wykorzystywać.

  • pawelz 2011-03-14 10:51:05

    W Zalewie Sulejowski (zbiornik zaporowy) uklei jest masa. Wiec i boleni w nim nie brakuje. Nie sadze zeby ktos robil celowe zarybienia ukleja. Nie wiem skad wiedza ze bolen nie wystepuje w sposob naturalny w zbiornikach zaporowych. W wiekszosci zbiornikow jakie znam uklei nie brakuje. W jeziorach zreszta tez.


    Co do pstrąga to ta ryba jedynie u nas występuje w wyższych partiach Podkarpacia i tam jest ich naturalne siedlisko . Tam mają jedynie takie warunki jakie pstrąg potrzebuje .

    Podaj choc jedno zrodlo, przypis, cokolwiek, ktore mowi ze jedynym naturalnym sieldliskiem pstraga potokowego byly wyzsze partie podkarpacia. Nie sazdze zebys je znalaz. Faktem jest ze wiele wod np. mazowsza zostalo zarybione potokiem. Ale nie oznacza to ze wszystkie rzeki nie plynace na podkarpaciu nie mialy swojej populacji tej ryby. A co do warukow, gdyby w mazowieckich rzeczkach byly nieodpowiednie, to nie przyrastalby tam i nie rozmnazal lepiej niz obecnie w gorach.


    Pstrąg pochodzi od Troci , a Troć to właściwie ryba morska , która rzeki wykorzystała do rozmnażania się . Więc tam gdzie miała możliwość powrotu do morza to nie mogły wytworzyć się Pstrągi . Pstrągi to twór ewolucji powstałej na skutek przystosowania się do warunków jakie wytworzyły się odgradzając narybek Troci od powrotu do morza , więc nie mogło to wystąpić wszędzie , a jedynie tylko tam , gdzie i temperatury i środowisko pozwoliło morskim rybom przeżyć , a niskie stany i osuwiska nie pozwoliły na powrót  i takie warunki właśnie były tylko w wyższych partiach gór

    Co za bzdura. To tak jakbys napisal, ze zwierzeta ladowe mogly powstac tylko tam, gdzie zwierzeta morskie nie mogly powrocic do do wody. No i skoro te trocie nie mogly wrocic do morza to skad sie tam wziely ?. Poplynely w gore rzeki az do gor i dopiero tam zostaly odciete od morza ?.Kilka milionow lat temu. Eszedzi4e indziej wplywaly i wracaly a jedynie na podkarpaciu biedne utknely? Czemu tam a nie np na pomorzu ?. Kompletnie ta teoria nie trzyma sie kupy.
    Sorry za ironie, ale kompletnie nie moge sie zgodzic z taka teoria ?.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 10:59:02

    Kazik faktycznie przyszalał z teorią:)

  • Artur z Ketrzyna 2011-03-14 11:47:19

    Boleń jest już w małych partiach zarybiany na jeziorach,czy wyprze szczupaka i sandacza tak jak pisze Kazik? Absolutnie nie,nie ma takiej opcji ,a oprócz płoci które poruszył kazik jeszcze na jeziorkach żyją wzdrenie,karaski,słonecznica,uklejka,jazgarz,kiełb,leszczyki ,krapie ,okonki itd...w każdym bądz razie drapieżniki dadzą sobie rade.Co do zarybiania obcymi gatunkami,typu panga ,to sie nie wypowiadam bo wiem że to żart i dewagacje na ten temat są zbędne.

    Kazik ma racje bo będzie konkurentem i choć nie będzie zagrożeniem dla dużego drapieżnika, to małego wtryni. I do tego znacząco uszczupli zasoby pokarmowe dla tych już obecnych. A GŁÓD POWODUJE KANIBALIZM (ZWIĘKSZENIE XX KROTNE TEGO ZJAWISKA). Wielki boleń łyknie nawet okazałego okonia. Zresztą ukleja to główny pokarm sandacza i okonia!!!!
    Przykład;
    To tak jak w domu miał byś ograniczone zasób pieniędzy i żywności zaproś dwuch gości i niech mieszkają u ciebie na stałe bez dokładania pieniędzy a do tego urodzi im się dziecko. I co się stanie?????????? Zabraknie funduszy i miejsca tak więc ktoś będzie musiał to lokum opuścić!

    PAMIĘTAJCIE ŻE ZBIORNIK TO TAK SAMO JAK MIESZKANIE POMIEŚCI I WYŻYWI TYLKO OKREŚLONĄ LICZBĘ JEGO MIESZKAŃCÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nawet jak suka urodzi za dużo młodych to któreś będzie poszkodowanie i może nie przeżyć. Do tego niech suka będzie kundelkiem a pies rodwajlerem to którego potomstwo ma większe sanse i czy taki miot jest czysty względem rasy??????????

    Są programy które pokażą skutki takiej ingeręcji i jeśli człowiek zna dokładnie potrzeby wszystkich gatunków potrzeby i wydajność akwenu sam wyliczy skutki tej ingeręcji.
    Jeden boleń to o jednego szczupaka miej i pokarmu dla innych, lub 1 boleń to 10 okoni lub więcej.

  • Artur z Ketrzyna 2011-03-14 11:55:50

    I jeszcze jedno mówi się że drapieżnik eliminuje te słabsze. Ale jak tych słabszych zabraknie to co ma pościć? Nie upoluje te zdrowsze i będzie musiał zjeść ich więcej bo więcej kalorii spali by tą zdrowszą upolować!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 11:58:12

    Co za różnica czy w zbiorniku będzie 50 szczupaków i 50 bolenia lub też 100 szczupaków? Szczupak szczupakowi konkurentem nie jest? Przecież kanibalizm wśród szczupaków to nie nowina. Gdy będzie zachowana równowaga to jakim cudem boleń może zaszkodzić szczupakowi?

  • pawelz 2011-03-14 11:59:29

    Nie wiem na ile masz doswiadczenie w lowieniu boleni, ale jakos nie wyobrazam sobie bolenia w jeziorze polujacego na male szczupaczki, stojace najczesciej w poblizu brzegu w sporym gaszczu roslin. Z tego co widze na Sulejowie, bolen jest raczej ryba otwartej wody, gdzie tych malych szczupaczkow ktore mialby zjesc, raczej nie ma za wiele.

    "Jeden boleń to o jednego szczupaka miej i pokarmu dla innych, lub 1 boleń to 10 okoni lub więcej."
    Zgoda pod jednym warunkiem. Ze 100% pokarmu jest zagospodarowane przez drapiezniki. Ale znajac nasz stan wod i ilosc draopieznikow, smiem twierdzic ze mamy jeszcze spore rezerwy a wielu przypadkach przerybienie drobiazgiem niektorych akwenow przy rownoczesnym braku drapieznika.

    Nie demonizujmy bolenia. Tak naprawde to strefy polowania bolenia sa zupelnie inne niz szczupaka czy sandacza. Podobnie pokarm. Pewnie ze bolen moze zapolowac na rybe sporych rozmiarow, ale glownym jego pozywieniem sa drobne rybki (czesto niemalze narybek - widzialem bolenie kilkukilogramowe uganiajace sie za rybkami 2 - 3 cm na plyciznach na zalewie.
    Jesli ktos spotkal sie z sytuacja, gdzie na skutek bytnosci boleni zabraklo bialej ryby, to prosze o wskazanie. Wg mnie nie ma takiej grozby. Drobnicy w naszych jeziorach i rzekach w wiekszosci przypadkow nie brakuje. Duzo gorzej jest z drapieznikiem.

  • pawelz 2011-03-14 12:00:28

    Moj post dotyczyl oczywiscie wypowiedzi kol Artur z Ketrzyna

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:11:33

    Nawet gdyby bolenie i szczupaki żerowały na jednym gatunku ryb to cóż z tego? W rzekach te ryby potrafią się pogodzić i utrzymują między sobą równowagę i podobnie jest w wodach stojących. Każda ryba drapieżna w jakimś stopniu konkuruje z inną ale to jeszcze nie powód aby w jednym zbiorniku trzymać tylko sumy, w innym tylko okonie, w trzecim szczupaki a w czwartym bolenie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:12:30

    Może troszkę odeszliśmy od Pangi, ale gwoli wyjaśnienia odnośnie pstrągów potokowych.http://www.flyfishing.pl/web/article.php?a_id=1468
    Warto przeczytać w skupieniu.

    Wracając do Pangi, czy rzeczywiście warto ? Bardziej naturalne byłoby zarybianie gatunkami rodzimymi, np płoć, lin, krąp, inaczej mówiąc rybą od zarania wieków występującą w naszych wodach. Wszelkie eksperymenty mogą się skończyć w sposób nieprzewidywalny.

    Jeżeli wielkość ma mieć znaczenie to proponuję zasiedlić delfinami słodkowodnymi, może da się przesiedlić giganty z Amazonki oraz z rzek indyjskich.

    Tylko dlaczego większości z nas adrenalina wzrasta nawet przy połowie klenia, płoci czy też leszcza ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:15:22

    Bolenie od zawsze trafiały do zbiorników z wodą stojącą w sposób naturalny. Na skutek podniesionych poziomów wody (tak zwane zjawisko cofki) kiedy to woda z rzek dostawała się do starorzeczy i pobliskich zbiorników, na skutek powodzi itp. Więc opowiadanie, że człowiek rozpoczął ekspansję bolenia do wód stojących jest nieprawdą. Nawet kaczki i łabędzie mają w tym swój udział.

  • pawelz 2011-03-14 12:28:54

    Oczywiscie wpuszczanie jakichs dziwnych ryb do wod otwartych mija sie z jakimkolwiek celem. Pange czy inne obce gatunki mozna sobie hodowac w prywatnych stawach czy innych tego typu zbiornikach.
    Ale czy czasami nie "wymusilismy" na PZW zarybienia np. karpiem.
    Kazdy chce duzo lowic a jednoczesniej jak najmniej placic. Nie oszukujmy sie, karp jest najtanszym "miesem" do wpuszczenia do wody. Kazdy pisze czemu nie zarybia sie rodzimymi gatunkami (sandacz, leszcz, brzana czy klen). Ano dlatego ze za te same pieniadze mozna by wpuscic 2-3 razy mniej kg ryb. I jak to wytlumaczyc glodnemu, pragnacemu taniego miesa tlumowi wedkarzy. Wystarczy spojrzec na to co sie dziee po zarybieniu karpiem. Nikt nie marudzi, ze czemu karp. Marudza jedynie, czemu tak malo.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:35:35

    Dlatego jest zakaz zwiększania populacji karpia w rzekach. W zasadzie nie ma szansy karp na rozród w naszych warunkach, jeżeli przebywa w rzece, temperatury wody w okresie tarła są niesprzyjające. Po powodziach, gdy "wymiecie" z karpi stawy hodowlane następuje migracja do rzek. Tylko jeżeli doradzamy lub twierdzimy, że pangę, czy też inne "przemysłowe" ryby trzymać w stawach hodowlanych, to pytam - jak zabezpieczyć się przed ich migracją podczas powodzi?

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:43:10


    ...Ale czy czasami nie "wymusilismy" na PZW zarybienia np. karpiem.
    Kazdy chce duzo lowic a jednoczesniej jak najmniej placic. Nie oszukujmy sie, karp jest najtanszym "miesem" do wpuszczenia do wody. Kazdy pisze czemu nie zarybia sie rodzimymi gatunkami (sandacz, leszcz, brzana czy klen). Ano dlatego ze za te same pieniadze mozna by wpuscic 2-3 razy mniej kg ryb. I jak to wytlumaczyc glodnemu, pragnacemu taniego miesa tlumowi wedkarzy. Wystarczy spojrzec na to co sie dziee po zarybieniu karpiem. Nikt nie marudzi, ze czemu karp. Marudza jedynie, czemu tak malo.

    A czy nie lepiej mniej, a rodzimymi rybami? Wystarczy np co pewien okres /np co 5 lat/ wydać rozporządzenie zakazujące połowu przez 2-3 lata pewnego gatunku celem odzyskania równowagi ekologicznej. Zakaz zmieniałby się dla gatunku lub obejmowałby kilka gatunków.

    Wymusiłoby to większą aktywność PSR i SSR, a może i nas amatorskich wędkarzy w sprawdzaniu odłowów, wyrobiłoby większą odpowiedzialność.
    A tłumaczenie, że kłusownicy czy też rybacy ... to nie jest cała prawda.
    My sami musimy podejmować decyzje.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:50:58

    Nemo ma rację. Mniej ale rodzimym gatunkiem. Takim co potrafi się rozmnożyć. W efekcie będzie ekonomiczniej i rozsądniej. Wymiary ochronne mają na celu umożliwić rybie chociaż jedno tarło a to znaczy, że wpuszczając jednego lina jest nadzieja że przyczyni się on do zwiększenia populacji poprzez tarło. Natomiast wpuszczając jednego karpia po osiągnięciu wymiaru ktoś go złowi i potrzeba wpuścić kolejnego.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 12:58:26

    Wprowadzanie wszelkich "wynalazków" typu panga, czy też inne zamienniki rybne, powinno być niedopuszczalne. Nawet hodowla karpia stanowi jakiś procent ingerencji w środowisko w przypadku powodzi. Lubię łowić karpie i to bardzo, ale jak mówię, powinno się w sposób bezwzględny zabezpieczać przed przypadkową migracją.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:04:41

    Ja już trąbię o tym od dawna. Chociaż jeśli ktoś ma życzenie trzymać karpia w prywatnym dołku to niech trzyma. Nawet jak jakoś dostanie się ta karpina do rzeki to prędzej czy później zdechnie i nie pozostawi potomka. Ale wydawać kasę na umyślną degradację wód PZW to już obłęd.

  • pawelz 2011-03-14 13:10:48

    Mi tego tlumaczyc nie musicie. Wole 1 pstraga w rzece niz 100 karpi w stawie :).
    Ale nie oszukujmy sie. Jestesmy w zdecydowanej mniejszosci. Ludzie potrzebuja igrzysk.
    Ma byc duzo i tanio. Tu i teraz a nie w przyszlosci. Skoro moglo tak byc to "wedkarze" nie odpuszcz. Nacisk na wladze okregow bedzie tak duzy,ze ludzie odpowiedzialni za zarybienia w obawie o stolki ulegna. Poki wiekszosc bedzie chciala karpia, poty go dostanie.
    To tak jak z dzieckiem. Jesli nie damy mu zabawki, tragedii nie bedzie. Ale jak sprobojemy zabrac, podniesie sie placz i krzyk.
    Gdybysmy nie zarybiali nigdy karpiem, nie bylo problemu. Nikt by sie go nie dopominal.
    Ale skoro ludzie zobaczyli ze mozna za grosze nalowic kupe ryb, nie odpuszcza.
    Populizm, miesiarstwo i chciejstwo u nas niestety zwycieza nad zdrowym rozsadkiem.

    A co do zakazem hodowli takich ryb w stawach hodowlanych. Nie robilbym problemow. Nawet jak caly staw z panga splynie do rzeki czy innego jeziora, to krzywdy nie zrobi. Ryba ta i tak sie nie rozmnozy. 90% wylowia wedkarze, 10% wczesniej czy pozniej zakonczy zywot. Inaczej, gdyby miano tym stale zarybiac. Wtedy bylby klopot.

  • pawelz 2011-03-14 13:11:49

    Moje ostatnie zdania pisalem, jak jeszcze nie bylo postu Thundera. Widac mamy podobny poglad :)

  • Artur z Ketrzyna 2011-03-14 13:14:25

    Co za różnica czy w zbiorniku będzie 50 szczupaków i 50 bolenia lub też 100 szczupaków? Szczupak szczupakowi konkurentem nie jest? Przecież kanibalizm wśród szczupaków to nie nowina. Gdy będzie zachowana równowaga to jakim cudem boleń może zaszkodzić szczupakowi?

    Co za różnica? taka że szczupak jest tam i tam powinien być a boleń nie! Nie narzucaj komuś swojej woli bo ty chcesz łowić bolenie. Nie zabraniam ci tego byś je łowił, ale łów je tak gdzie ich naturalne siedlisko. a wszystko będzie okej. Inny smak i miejsce ja lubię jeść szczupaka a ty mi swoim egoizmem chcesz kazać jeść bolenia, bo szczupaku będzie mniej bo będzie boleń.
    Wszystko ma swoje miejsce, tak więc lepiej nie zmieniać porządku panującego w naturze, bo skutki będą opłakane, jak z tołpygą i innym gównem.

    Boleń zaszkodzi szczupakowi w taki sposób, że pozbawi go części pokarmu, a ten z powodu głodu będzie więcej zjadał swoich braci.
    Resztę napisałem wcześniej, tak więc przeczytaj dokładnie a może zrozumiesz co chcę przekazać.
    Rak amerykański miał wesprzeć naszego a on go wypiera, CHOĆ JESY MIEJSZY OD NIEGO. Przestudiuj ten problem a zrozumiesz iż nie zawsze tak łatwo określić wpływ obcego gatunku na rodzimy. Bo często Dawid zwycięża Goliata.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:17:12

    Tylko jak ktoś tego "rekina " w rzece poczuje na wędce, i jeżeli będzie to możnowładca od kasy w Zarządzie PZW, jeżeli tak jak z karpiem powiedzą - "tanio i dużo" - koło historii zrobi pełny obrót.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:22:32

    To prawda, że środowisko wędkarskie w polsce to gro osób niewykształconych. To masa emerytów którzy nigdy nie zastanawiali się nad problematyką zarybień. To ludzie którzy nie mieli potrzeby i możliwości zgłębiania problemu inwazji obcych gatunków. To ludzie których nie interesuje przyszłość bo z racji wieku tylko konsumują. Nic więc dziwnego, że powstało parcie na Karpia, tołpygę i Amura. Za stosunkowo niewielkie pieniądze PZW mogło zaspokoić potrzeby większości wędkarzy. Tanio, dużo miecha i emocji bo fajniej jest targać 15 kilowego karpia niż 1,5 kg linka. Ale czas wziąć sprawy w swoje ręce bo emeryci odejdą a młodzi będą się borykać ze zniszczonymi akwenami wodnymi i totalnym bezrybiem. To już najwyższy czas aby podjąć kroki.
    PS. oczywiście chcę dodać że nie każdy emeryt to człowiek niewykształcony czy obojętny na problem bezrybia.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:25:59

    Arturze z ketrzyna! Mam prosty argument na obalenie Twojego wywodu ale fakt, że nazwałeś mnie egoistą jest na tyle krzywdzącym, że pozwolę sobie pominąć wymianę zdań w narzuconym przez Ciebie tonie.

  • pawelz 2011-03-14 13:37:11

    "Co za różnica? taka że szczupak jest tam i tam powinien być a boleń nie!"

    A gdzie wyczytales ze jeziora nie sa naturalnym siedliskiem bolenia ?.

    Bo ja, gdziekolwiek bym nie szukal to wymienia sie:

    Wg np. Wikipedii.
    "Występuje w większych i średnich rzekach nizinnych, a także w zbiornikach zaporowych, w wodach płynących, w większych jeziorach i zatokach"

    Jesli dla kogos Wikipedia nie jest wiarygodnym zrodlem, to patrzylem w innych zrodlach. Wszedzie to samo.

    "Inny smak i miejsce ja lubię jeść szczupaka a ty mi swoim egoizmem chcesz kazać jeść bolenia, bo szczupaku będzie mniej bo będzie boleń."
    To juz powinno byc chyba ostatnim argumentem. Nikt Ci nie kaze jesc boleni. Mozesz je lowic, mozesz je jesc, ale NIE MUSISZ.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:42:45

    Jeszcze troszkę, chociaż mi bliżej niż dalej do emerytury, ale nie koniecznie masz rację co do starszych wędkarzy i ich konsumpcji ryb, parcia na duże egzemplarze.
    Stworzenie łatwego "wstępu" do braci wędkarskiej ludziom o marnym poczuciu odpowiedzialności, nuworyszom którzy szpanują sprzętem, rozbijają się ścigaczami, czy najnowszymi osiągnięciami techniki połowów.
    Raczej jednostkami pośród nas są emeryci z sondami, wrzucający tony pelletu czy też kulek, jeżdżący za trocią z drugiego końca Polski, rozbijający się kamperami po łowiskach.
    Nawet tutaj Thunder, spotkałem się z wpisem prymitywa, który przechwala się swymi BMW, a pisze bzdury i jeszcze negujące jego znajomość RAPP.
    Częściej czytam o płoteczkach emeryta, o 2 dniowej wyprawie pociągiem na łowisko aby wyrwać się z blokowisk i ciasnoty miast. Nad Rabą, Dunajcem  i Wisłą spotykam ludzi z wielu ościennych województw, starszych, młodszych, ale uwierz, ci starsi to mają jeszcze zasady.
    Raczej pojawienie się tych "gigantów" typu panga w naszych wodach, to wymagali by ludzie dla których wydanie kilkuset złotych na dodatek do sprzętu to drobnostka.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:44:14

    pawelz Twój egoizm przysłania Ci pogląd na świat. Boleń po wpuszczeniu do zbiornika ze stojącą wodą w ciągu doby zjada 100 szczupaków a następnie zdycha, bo to nie jest jego środowisko.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:46:38

    Ostudźcie troszkę atmosferę, mniej nerwów i piszcie bardziej wyważone zdania.
    Normalnie rozmawialiśmy do pewnej chwili. Po co to nam to kłapanie na siebie ?

  • pawelz 2011-03-14 13:54:07

    Tez nie generalizowalbym.
    Pewnego roku zarybiono "karpikiem" zalew sulejowski w zatoce tresta. Siedzieli do ostatniej ryby. Przekroj od nastu do 70 lat. Nie ma reguly. Rowniez nie ma tu wielkiego znaczenia zasobnosc portwela. Wszystko zalezy od ludzi. Choc faktem jest ze coraz wiecej mlodych ludzi podchodzi do wedkarstwa jak do hobby, co cieszy.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:54:24

    Masz rację Nemo w każdym wieku są osoby myślące i beztroskie. Tyczy się to młodych, średnich i starszych ale z moich obserwacji wynika, że wędkarze to niezbyt wykształceni ludzie. Oczywiście patrząc ogólnie. Nie mam na celu atakować najstarszą warstwę społeczną, czy też zwalać na nich całą winę. Jednak pewna prawidłowość występuje. Spotykam wielu emerytów którzy wędkują od lat a którzy widzą sens w zarybianiu karpiem. Właśnie dlatego że ich nie stać na tony peletu, wyprawy nad Rainbow czy Radutę a też chcą łowić duże karpie.

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 13:55:22

    Masz rację Nemo w każdym wieku są osoby myślące i beztroskie. Tyczy się to młodych, średnich i starszych ale z moich obserwacji wynika, że wędkarze to niezbyt wykształceni ludzie. Oczywiście patrząc ogólnie. Nie mam na celu atakować najstarszą warstwę społeczną, czy też zwalać na nich całą winę. Jednak pewna prawidłowość występuje. Spotykam wielu emerytów którzy wędkują od lat a którzy widzą sens w zarybianiu karpiem. Właśnie dlatego że ich nie stać na tony peletu, wyprawy nad Rainbow czy Radutę a też chcą łowić duże karpie.

  • pawelz 2011-03-14 13:56:34

    pawelz Twój egoizm przysłania Ci pogląd na świat. Boleń po wpuszczeniu do zbiornika ze stojącą wodą w ciągu doby zjada 100 szczupaków a następnie zdycha, bo to nie jest jego środowisko.

    :)

  • pawelz 2011-03-14 14:00:42

    A wracajac do zarybien obcymi gatunkami. Pojawil sie swego czasu pomysl zarybienia Cholerzyna bassem. Powiem szczerze ze ucieszylem sie. Przestalem tam jezdzic, ale gdyby to zrobiono, pojechalbym od razu. Niestety pomysl upadl. A chetnie zmierzylbym sie z ta ryba.
    Tym co nie wiedza, Cholerzyn to wyrobisko po kopalni piasku / Krakowa dzierzawione przez J Jelenskiego, tak ze wpuscic bassa mozna by bylo zgodnie z prawem.

  • Sebastian Kowalczyk 2011-03-14 14:06:45

    W każdym jeziorze przez które przepływa rzeka spotykamy jazie, klenie i bolenie. Stwierdzenie, że nie jest to ich naturalne środowisko jest dla mnie trochę dziwne. :D

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 14:31:53

    Mam paru jeszcze starszych kumpli, "karpiarzy" z ery późnego Gierka, oni są zwolennikami grubego połowu dużej ryby. Ale w chwili gdy jedno z pobliskich łowisk /dawną żwirownię/ oczyszczono dosłownie z ryby, po przeprowadzonych pracach w dnie, budowie blatów, wykonaniu wypłyceń wraz z wysepkami po środku zbiorników, i zarybieniu linem, płocią, wzdręgą, szczupakiem - nie chcą słyszeć o zarybianiu karpiem. Karpia mają kilkaset metrów dalej w innym zbiorniku.
    Też nie generalizuję że młodzi to główny powód przetrzebiania łowisk. Jest grupa "degustatorów" która nie popuści niczemu co w wodzie bytuje. Są tam starzy i młodzi. Bardziej uważam za szkodliwe utrata rangi wędkarza jako opiekuna wody, dobrego ducha znad akwenu.
    Zawsze miałem marzenie, jechać nad Balaton i u madziarów karpika połowić, to samo i Australia mi się śniła. Ale jak nasza brzana wędzisko do wody mi wygina, leszcz postawi się w nurcie czy też gdy płoć wejdzie w zanętę - to czy panga mi wtedy w głowie ?

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 14:41:56

    No proste Kowson77 Przecież zbiorniki zaporowe powstają na rzekach:)

  • Artur z Ketrzyna 2011-03-14 14:59:31

    "Co za różnica? taka że szczupak jest tam i tam powinien być a boleń nie!"

    A gdzie wyczytales ze jeziora nie sa naturalnym siedliskiem bolenia ?.

    Bo ja, gdziekolwiek bym nie szukal to wymienia sie:

    Wg np. Wikipedii.
    "Występuje w większych i średnich rzekach nizinnych, a także w zbiornikach zaporowych, w wodach płynących, w większych jeziorach i zatokach"

    Jesli dla kogos Wikipedia nie jest wiarygodnym zrodlem, to patrzylem w innych zrodlach. Wszedzie to samo.

    "Inny smak i miejsce ja lubię jeść szczupaka a ty mi swoim egoizmem chcesz kazać jeść bolenia, bo szczupaku będzie mniej bo będzie boleń."
    To juz powinno byc chyba ostatnim argumentem. Nikt Ci nie kaze jesc boleni. Mozesz je lowic, mozesz je jesc, ale NIE MUSISZ.

    Kolego pawelz Wikipedia i inne źródła internetowe, a czytałeś co piszą pod spodem właściciele tych stron? "Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów umieszczanych tu przez użytkowników". To samo tłumaczy że te źrudła nie są wiarygodne.
     Owszem czasami gdzieś tam w zbiorniku który jest wodą stojącą boleń występuje, ale tylko w takich co są okresowo połączone z rzekami lub były kiedyś połączone. Naturalne jeziora oddalone od rzek nigdy nie widziały tego osobnika (Napewno te na mazurach).
    Jeśli ja łowię ryby jak każdy tradycjonalista by część złowionej ryby skonsumować. I wybiorę się w tym celu na szczupaka, a tam 50% jest miej tego osobnika bo reszta to boleń to jaki mam odsetek prawdopodobieństwa że złowię wymiarowego szczupaka? Jeśli już dzięki bezmyślnej i radunkowej  ingerencji człowieka w dany akwen powoduje iż takiego trafiam raz na trzy wypady. Biorą pod uwagę równanie prawdopodobieństwa wychodzi że co 9 wypad jak nie gożej. Tak więc jak nie masz co lubisz lubisz to co masz... I czy to nie jest zmuszanie?
    I chyba nie darmo zostało wprowadzone że żeby zarybić obcym gatunkiem to trzeba starać się o specjalne zezwolenie.
    Tylko nie każdy działa zgodnie z prawem lub pyta się o pozwolenie innych!.......

  • Forum wedkuje.pl 2011-03-14 14:59:50

    Nemo ja też lubię brzankę na kiju poczuć ( bursztynowa księżniczkę:))

  • pawelz 2011-03-14 15:02:36

    "Kolego pawelz Wikipedia i inne źródła internetowe, a czytałeś co piszą pod spodem właściciele tych stron? "Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów umieszczanych tu przez użytkowników".

    Podaj mi wiarygodne wg Ciebie zrodlo, a ja poszukam w nim interesujacych nas informacji.

  • Artur z Ketrzyna 2011-03-14 15:25:04

    "Kolego pawelz Wikipedia i inne źródła internetowe, a czytałeś co piszą pod spodem właściciele tych stron? "Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów umieszczanych tu przez użytkowników".

    Podaj mi wiarygodne wg Ciebie zrodlo, a ja poszukam w nim interesujacych nas informacji.


    Stara literatura naukowa, ichtiolodzy, i same akweny gdzie te osobniki nie występują i nie występowały.



Reklama
Reklama