Kowson77 napisał: "W każdym jeziorze przez które przepływa rzeka spotykamy jazie, klenie i
bolenie. Stwierdzenie, że nie jest to ich naturalne środowisko jest dla
mnie trochę dziwne. :D"
Ja dodam od siebie, że takich jezior jest mnóstwo. Ponadto zbiorniki zaporowe, też powstają na rzekach więc boleń w takich warunkach żył żyje i mam nadzieję będzie żył. To, że ty Artur lubisz łowić szczupaki to nie znaczy, że w jeziorach ma nie być jazi, boleni, sandaczy, czy okoni. Kilku kolegów podaje Ci źródła, że jezioro dla bolenia jest naturalnym środowiskiem więc nie rozumiem Twojego uporu i poddenerwowania.
"Kolego pawelz Wikipedia i inne źródła internetowe, a czytałeś co piszą
pod spodem właściciele tych stron? "Redakcja nie ponosi
odpowiedzialności za treść artykułów umieszczanych tu przez
użytkowników".
Podaj mi wiarygodne wg Ciebie zrodlo, a ja poszukam w nim interesujacych nas informacji.
Stara literatura naukowa, ichtiolodzy, i same akweny gdzie te osobniki nie występują i nie występowały.
A to nowa literatura jest zla ?. W wielu akwenach sandacz nie wystepuje. Tzn, ze w jeziorach nie zyje ?. A co do ichtiologow: znalazlem takie opracowanie:
http://two.xthost.info/lowisko/bolenn.pdf
Radze przeczytac. W Polsce faktycznie malo jest o jeziorach (choc i to znajdziesz). Ale np. w Rosji od cholery. Chyba nie powiesz ze to co przeczytasz jest niemiarodajne.
Mysle ze dalej szkoda dyskutowac. Sadze ze wszyscy tutaj zdazamy do jednego celu. Stop gatunkom obcym. Roznice wynikaja z faktu, ze jedni uwazaja pewne ryby jako gatunki obce inni nie. Tak naprawde rozstrzygnac to powinni ichtiologowie, osoby odpowiedzialne za zarybienia danych akwenow. Na jednym jeziorze (zbiorniku zaporowym) bolen bedzie gatunkiem obcym, na innym bedzie to jak najbardziej gatunek rodzimy.
Co to jest gatunek naturalny -taki co występuje w danym akwenie bez ingerencji człowieka. Koledzy mylicie wody stojące a płynące. Przeczytałem cały artykuł i nie znalazłem znianki o tym by boleń występował w zbiornikach z wodą stałą, a jedynie płynącej, takich jak; rzeki, jeziora przepływowe i zbiorniki zaporowe. Samo uregulowanie (rozdzielenie tamami) niektórych rzek spowodowało iż jego populacja spadła, samo to mówi za siebie że nie jest mieszkańcem wód stojących jak i jego rozmnażanie jest w rzekach i on migruje jak każda rzeczna ryba.
WYSTĘPOWANIE BOLENIA W POLSCE;
Na obszarze Polski zasiedla wszystkie du ż e rzeki (Rys. 18). W Wi ś le
wyst ę puje
od jej karpackich dop ł yw ó w do uj ś cia (Ko ł der, 1961; Backiel, 1964b).
Wyst ę puje w Dunajcu, Sanie ( Ż arnecki, 1958, Ko ł der, 1967b; Bieniarz i Epler,
Co jest złe w introdukowaniu innych gatunków ryb?Jeżeli to ma pomóc naszym wodom to dlaczego nie?Ta gospodarka ,którą prowadziliśmy do tej pory nie zdaje egzaminu.Panga pangą ale basa to bym widział w naszych wodach.
Rys. 19. Rozsiedlenie
bolenia w dorzeczu Odry ( Witkowski i in., 2007, zmodyfikowane)
Według tych mapek pokażcie w którym jeziorze nie połączonym z rzeką (wody stojące) boleń występuje w naturalny sposób.
Arturze z Kętrzyna widze odporny na wiedzę jesteś. Sugerujesz się jakimiś mapkami sprzed kilku lat na których nie ma nawet jezior tylko same rzeki. Jak ja mam Ci tu wskazać jezioro? Zrozum człowieku że środowiskiem rozrodu bolenia są wody bieżące i takowe zaznaczają jako miejsce występowania tej ryby. Bo tam głównie żyje. Jeziora jednak są połączone rzekami i bolenie spokojnie tam mogą wpłynąć i żyć. Tak robiły od setek lat tak robią i teraz. A to ze Ty chcesz złowić szczupaka bo Ci smakuje a boleń nie, nie znaczy że powinniśmy trzebić bolenia z jezior.
Co jest złe w introdukowaniu innych gatunków ryb?Jeżeli to ma pomóc naszym wodom to dlaczego nie?Ta gospodarka ,którą prowadziliśmy do tej pory nie zdaje egzaminu.Panga pangą ale basa to bym widział w naszych wodach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Introdukcja
Introdukcja ma zwykle negatywny wpływ na środowisko. W jej wyniku
zostają przełamane przez człowieka naturalne bariery izolujące gatunki. W
nowym środowisku introdukowany gatunek nie ma wrogów naturalnych, co
może prowadzić do nadmiernego wzrostu jego liczebności, zakłócenia
równowagi w biocenozie, a przez to zagrozić gatunkom rodzimym. Wprowadzenie gatunków obcych często prowadzi do wyginięcia gatunków rodzimych.
@Smakosz - To jest wyjaśnienie na Twoją tezę o basie i introdukcji. Panga jedynie jako mrożona, w sklepie, i bez wymyślaniao jej zasiedleniu w polskich wodach.
No i zaczęło się. Z prostego żartu zaczęły się jaja, i co niektórzy koledzy cierpiący na niedosyt mięcha w wodzie myślą o obcych gatunkach w naszych wodach. Panowie zainwestujcie w TV SAT, zrzućcie z dachów anteny typu wóz drabiniasty i zacznijcie oglądać na kanałach przyrodniczych co obce gatunki porobiły na zachodzie. Choćby tołpyga czy amur czarny w Stanach Zjednoczonych ( ameryce). Sprowadzili te gatunki do walki z glonami i roślinnością wodną w zbiornikach chodowlanych. Po powodziach tak się dziadostwo rozprzestrzeniło na rzeki i rozmnożyło, że teraz choćby chcieli nie umieją sobie z tym problemem tak PROBLEMEM poradzić. To g..wno wypiera ich rodzime gatunki. Gratuluję pomysłu introdukcji jakichkolwiek obcych gatunków w nasze wody. Pozdrawiam.
Nam wędkarzom co jest potrzebne ?Czekać dziesięć lat jak okoń osiągnie 30cm czy łowić inne gatunki ryb choćby takiego basa.Jesteśmy laikami i chcemy łowić,nie ważne co.Instytucja ,która pobiera od nas pieniądze powinna zadbać o to,żeby nasze wody były pełne ryb.
Nam wędkarzom co jest potrzebne ?Czekać dziesięć lat jak okoń osiągnie 30cm czy łowić inne gatunki ryb choćby takiego basa.Jesteśmy laikami i chcemy łowić,nie ważne co.Instytucja ,która pobiera od nas pieniądze powinna zadbać o to,żeby nasze wody były pełne ryb.
A pomyślałeś że Twoje dziecko też by chciało łowić i wnuki a w bagnie po pandze czy innym przybyszu może już nic nie pływać Bo Tobie się wrażeni z obcymi zachciało
pstrąg222 ja bynajmniej dowiedziałem się kilku rzeczy z tej dyskusji. Jeśli dla Ciebie ona nie ma sensu to wystarczy nie udzielać się. Rozumiem gdyby leciały wyzwiska ale w spokoju warto sobie pogaworzyć co by było gdyby:):)
Rys. 19. Rozsiedlenie
bolenia w dorzeczu Odry ( Witkowski i in., 2007, zmodyfikowane)
Według tych mapek pokażcie w którym jeziorze nie połączonym z rzeką (wody stojące) boleń występuje w naturalny sposób.
Arturze z Kętrzyna widze odporny na wiedzę jesteś. Sugerujesz się jakimiś mapkami sprzed kilku lat na których nie ma nawet jezior tylko same rzeki. Jak ja mam Ci tu wskazać jezioro? Zrozum człowieku że środowiskiem rozrodu bolenia są wody bieżące i takowe zaznaczają jako miejsce występowania tej ryby. Bo tam głównie żyje. Jeziora jednak są połączone rzekami i bolenie spokojnie tam mogą wpłynąć i żyć. Tak robiły od setek lat tak robią i teraz. A to ze Ty chcesz złowić szczupaka bo Ci smakuje a boleń nie, nie znaczy że powinniśmy trzebić bolenia z jezior.
Wszystko wzięte ze źródła które podał pawelz, tak więc sporządzone przez ichtiologów. Przeczytaj całość ze zrozumieniem a może wtedy zajażysz, co to jest jezioro przepływowe a co jezioro naturalne bez dopływów rzek, czyli z wodą stojącą.
Ja tylko komentuję pomysł wprowadzenia obcego gatunku do akwenu w którym dany gatunek nie występował i nie występuje; Zarybianie - INGERENCJA CZŁOWIEKA.
Nie krytykuję pomysłu jakim jest odbudowa populacji gatunków rodzimych, które z rużnych przyczyn wyginęły lub są zagrożone. Nawet jestem za tym by jesiotr wrócił do Wisły i Odry, ale zatruliśmy te wody i on tam nie utrzyma się, choć nadzieja jest bo pracują nad tym. Jak też za tym by boleniem dorybiać rzeki, ale nie jeziora (te ze stojącą wodą i bez połączeń z rzekami!) w których on nie występował i nie występuje.
Nie wiem, malo znam sie na jeziorach, bo tak jak opisalem wyzej, u mnie takowych nie ma a ja jestem wedkarzem wod plynacych. Wody stojace mnie nie rajcuja. Ale wydaje mi sie ze malo jest takich jezior z ktorych nic nie wyplywa i do ktorych nic nie wplywa. Lowilem na kilku i wszystkie byly na jakichs rzekach. Ale jak wspomnialem, moje doswiadczenie w tym temacie w porownaniu z innymi, jest zadne. A wracajac do tematu, przypuszczam, ze fajnie by bylo widziec w naszych wodach pewne gatunki ryb. Teczak czy bass bylyby na pewno bardzo atrakcyjnymi wedkarsko rybami. Ale niestety, swiadom jestem tego, ze dobro rodzimego srodowiska jest wazniejsze od zachcianek. Dlatego boli mnie, ze tak malo w Polsce prywatnych lowisk typu wspomnianego Cholerzyna. W wodzie gdzie wczesniej niewiele plywalo, wedkarze moga teraz lowic glowacice, teczaki i inne ryby. Srodowisku to nie zaszkodzi, a ludzie maja szanse zmierzyc sie z ryba, ktorej nie powinno byc w naszych rzekach. Wlasciiele mogliby eksperymentowac i przyciagac tym wielu wedkarzy. Jak wspomnialem, na bassa chetnie pojade i 300 km w jedna strone.
Kolego ,,pawelz” Cholerzyna niech sobie będzie , ale z dala do rzek i zbiorników położonych narzekach . Na razie się cieszycie , ale poczekamy zobaczymy czy to będzie takie eldorado . To są początki , więc zawsze na początku wszystko jest cacy .
Co się tyczy Troci , inaczej waszym zdaniem Pstrągów to sobie kolego poczytaj trochę szerzej na temat
Pochodzenia i ewolucji tej ryby, a raczej mechanizmu jaki spowodował że te Pstrągi pojawiły się . Jak by tak było , jak opisują zwolennicy tej ryby , to występowanie jej by było powszechne we wszystkich rzekach Ameryli , Azji , Europy i może nie tylko . A tak nie jest i dobrze wiesz że pierwotne siedliska są nie durze (proszę sobie zobaczyć mapki występowania). Kłania się koledze ewolucja i genetyka ryb . Proszę poszukać i poczytać a głupot dalej nie powtarzać .
Podobnie z Boleniami . Mają swoje środowisko , choć nie przeczę że na zbiornikach zaporowych , na większych rzekach potrafią występować , ale z reguły opuszczają je schodząc poniżej . Inaczej się ma do zbiorników na małych rzekach , lub jeziorach nie przepływowych i z małymi dopływami . Tam są obcym gatunkiem i obecność go może zagrozić gatunkom tam występującym . Ryba ta nie mając Uklei jako podstawowego pokarmu atakuje wszystko co może zjeść i nie dość że zmniejsza ich liczebność (kto zna żerowanie to wie o czym piszę) to wypiera tamtejsze gatunki jak: szczupak , sandacz , tworząc konkurencję dla nich i to robi bardzie skutecznie niż inne ryby. To jest nowa moda na tą rybę , a dlatego moda że nauczyliśmy się je rozmnażać i ryba tylko przydatna wędkarsko , więc nikt nie zabrania jej wprowadzać wszędzie , zapominając jakie mogą być następstwa tego . Podobnie jest zSumem o którym nie będę pisał bo na tym forum już ten temat był poruszany i wyjaśniliśmy sobie żarłoczność tej ryby.
W końcu co my wędkarze chcemy : Wód rybnych i takich rybjakie bytowały kiedyś w nich , czy tylko eldorado wędkarskie i takie gatunki jakie nam wędkarzom pasują . Jeżeli chcemy powrotu tego co kiedyś w naszych wodach występowało i w takiej ilości co kiedyś, to musimy i tą kwestię poruszyć , a jeżeli chcemy tylkogatunków takich jakie nam wędkarsko pasują to i Karp , Amur , Pstrąg , Bass , Panga i wszelka inna ryba przydatne wędkarsko powinny w nich się znajdować . Dlaczego w takim razie Karpie , amury mają być be , jeżeli Pstrągi , Bolenie robią większe spustoszenie i przyzwalamy na to . Bo co , jedne to na spinning się nadają a drugie nie , więc jedne cacy a drugie be?Tak nie można koledzy , nie można . Albo to nasze wędkarstwo będziemy traktowali jednakowo ze zrozumieniem dla przyrody , albo będziemy chwalili to co nam pasuje , a sprzeciwiali się tym gatunkom które nam nie odpowiadają. Trochę zrozumienia i opamiętania proszę , a nie tylko zapatrywania na to co dla nas jest dobre . Nie wszystko co my chcemy naturze pasuje i może właśnie dlatego niczym się nie różnimy od tych co zapory chcą budować , brzegi betonować i rzeki zanieczyszczać .
W taki sposób nigdy nie będzie tej ryby jaka była wszędzie , a jedynie sztuczne łowiska w których będzie pływało to co nam pasuje , a te gatunki jakie nam nie pasują to na obrazkach będziemy oglądali . I właściwie przy takim podejście jakie prezentujecieto i dlaczego nie i dla Pangi , aby była w naszych wodach .
Więc od dziś pstragi są be więc nie będziemy ich łowić. A raczej będziemy je łowić ale tylko na podkarpaciu. I niech pzw przestanie zarybiac nim nasze rzeki. Bo robi spustoszenie tylko komu?
Prawidłowo to takie ich jest pochodzenie . Chcesz te ryby mieć to niech sobie będą w Porze i Wieprzu bo to rzeki zamknięte przez zbiornik Nielisz . Ale Tanew to bym się zastanowił , jeżeli przywracamy tarliska Troci , Łososia i w przyszłości Jesiotra . Ciekawy jestem czy odróżnisz Troć od Pstrąga , a po drugie po co ma dziesiątkować narybek Troci i do tego konkurować o pokarm .
Albo przywracamy niektóre gatunki , albo bawimy się w ELDORADO . To jeżeli ma być to ELDORADO , to dlaczego takie gatunki jak Pstrąg Tęczowy , Źródlany mają być nie wpuszczane . To i to podobnie zachowuje się w naszych wodach , nawet te ostatnie łatwiej się rozmnażają . Chodzi mi jedynie aby pewne ryby wprowadzać z głowa , a nie jak dotychczas , gdzie popadnie , bo akurat wody są czyste i źródlane , no i nie wmawiajmy i nie twórzmy jakichś mitów .
Teczak i pstrag źródłany. To nie przepis pzw tylko ue. A przykład tanwi to tak zgodzę się że nie powinno się tam spotykać ryby bo ona spływa po całym jej odcinku. Ale reszta wieprz por szum sopot potok losiniecki. Czemu nie piękne rzeki i piękne kropki. A gdyby nie one to co byśmy tam lowili. A troc to nie udana próba zrobienia czegoś na tanwi czego się im nie uda zrobić. U mnie w kole były dyskusję o tym i poprostu jest to nie wypal. Lepiej można było pomyśleć o glowacicy
Kowson77 napisał: "W każdym jeziorze przez które przepływa rzeka spotykamy jazie, klenie i bolenie. Stwierdzenie, że nie jest to ich naturalne środowisko jest dla mnie trochę dziwne. :D"
Ja dodam od siebie, że takich jezior jest mnóstwo. Ponadto zbiorniki zaporowe, też powstają na rzekach więc boleń w takich warunkach żył żyje i mam nadzieję będzie żył. To, że ty Artur lubisz łowić szczupaki to nie znaczy, że w jeziorach ma nie być jazi, boleni, sandaczy, czy okoni.
Kilku kolegów podaje Ci źródła, że jezioro dla bolenia jest naturalnym środowiskiem więc nie rozumiem Twojego uporu i poddenerwowania.
"Kolego pawelz Wikipedia i inne źródła internetowe, a czytałeś co piszą pod spodem właściciele tych stron? "Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów umieszczanych tu przez użytkowników".
Podaj mi wiarygodne wg Ciebie zrodlo, a ja poszukam w nim interesujacych nas informacji.
Stara literatura naukowa, ichtiolodzy, i same akweny gdzie te osobniki nie występują i nie występowały.
A to nowa literatura jest zla ?.
W wielu akwenach sandacz nie wystepuje. Tzn, ze w jeziorach nie zyje ?.
A co do ichtiologow: znalazlem takie opracowanie:
http://two.xthost.info/lowisko/bolenn.pdf
Radze przeczytac. W Polsce faktycznie malo jest o jeziorach (choc i to znajdziesz). Ale np. w Rosji od cholery. Chyba nie powiesz ze to co przeczytasz jest niemiarodajne.
Mysle ze dalej szkoda dyskutowac. Sadze ze wszyscy tutaj zdazamy do jednego celu. Stop gatunkom obcym. Roznice wynikaja z faktu, ze jedni uwazaja pewne ryby jako gatunki obce inni nie. Tak naprawde rozstrzygnac to powinni ichtiologowie, osoby odpowiedzialne za zarybienia danych akwenow. Na jednym jeziorze (zbiorniku zaporowym) bolen bedzie gatunkiem obcym, na innym bedzie to jak najbardziej gatunek rodzimy.
Co to jest gatunek naturalny -taki co występuje w danym akwenie bez ingerencji człowieka.
Koledzy mylicie wody stojące a płynące.
Przeczytałem cały artykuł i nie znalazłem znianki o tym by boleń występował w zbiornikach z wodą stałą, a jedynie płynącej, takich jak; rzeki, jeziora przepływowe i zbiorniki zaporowe.
Samo uregulowanie (rozdzielenie tamami) niektórych rzek spowodowało iż jego populacja spadła, samo to mówi za siebie że nie jest mieszkańcem wód stojących jak i jego rozmnażanie jest w rzekach i on migruje jak każda rzeczna ryba.
WYSTĘPOWANIE BOLENIA W POLSCE;
Na obszarze Polski zasiedla wszystkie du ż e rzeki (Rys. 18). W Wi ś le wyst ę puje
od jej karpackich dop ł yw ó w do uj ś cia (Ko ł der, 1961; Backiel, 1964b).
Wyst ę puje w Dunajcu, Sanie ( Ż arnecki, 1958, Ko ł der, 1967b; Bieniarz i Epler,
1972), Ty ś mienicy (Danilkiewicz, 1973), Biebrzy (Witkowski, 1984a), Drw ę cy
(Backiel, 1964a) i Brdzie (Kaj i Walczak, 1954). Zasiedla rzek ę Pilic ę , od Sulejowa,
jak r ó wnie ż Zbiornik Zegrzy ń ski (Kaczy ń ski, 1967, Littak, 1968).
Obecnie nadal licznie wyst ę puje w dolnym biegu Odry. Cz ę sto spotykany
jest od Opola do stref przyuj ś ciowych, łą cznie z Zalewem Szczeci ń skim
(Wysoki ń ski, 1998; Witkowski i in. 2007). Wed ł ug Woltera i in.
(1999) na obszarze Parku Narodowego „Unteres Odertal” spotykany jest
w g łó wnym korycie rzeki oraz w jej ramionach. W latach 50-tych i 60-
tych ubieg ł ego wieku bole ń wyst ę powa ł powszechnie tak ż e w Warcie,
gdzie stanowi ł obiekt po ł ow ó w rybackich (Ja ś kowski, 1962; W ł oszczy ń ski,
1964; Penczak, 1969a, b). Aktualnie w Warcie i Widawce jest gatunkiem
rzadko spotykanym (Przybylski i in., 1993). W dop ł ywach Warty
pojedyncze osobniki by ł y odnotowane tylko w Widawce, Obrze i Noteci
(Penczak i in., 1999, 2006; D ę bowski i in., 2001). Na Pojezierzu Mazurskim
i Pomorskim bole ń , cho ć rzadko wyst ę puj ą cy, jest po ł awiany
z niezanieczyszczonych, przep ł ywowych jezior po łą czonych z rzekami
(Seligo, 1902; Wi ś niewski, 1958, Kozicka, 1959, 1972; Mamcarz, 2000)
Rys. 18. Rozsiedlenie bolenia w rzekach Polski (Mamcarz i Kujawa, 2004,
zmodyfikowane)
oraz z zalew ó w Szczeci ń skiego i Wi ś lanego (Bade, 1902; Trzebiatowski
i Leszczewicz, 1976; Rolik i Rembiszewski, 1987).
Rys. 18. Rozsiedlenie bolenia w rzekach Polski (Mamcarz i Kujawa, 2004,
zmodyfikowane)
Rys. 18. Rozsiedlenie bolenia w rzekach Polski (Mamcarz i Kujawa, 2004,
zmodyfikowane)
Rys. 19. Rozsiedlenie bolenia w dorzeczu Odry ( Witkowski i in., 2007, zmodyfikowane)
Według tych mapek pokażcie w którym jeziorze nie połączonym z rzeką (wody stojące) boleń występuje w naturalny sposób.
Co jest złe w introdukowaniu innych gatunków ryb?Jeżeli to ma pomóc naszym wodom to dlaczego nie?Ta gospodarka ,którą prowadziliśmy do tej pory nie zdaje egzaminu.Panga pangą ale basa to bym widział w naszych wodach.
Rys. 19. Rozsiedlenie bolenia w dorzeczu Odry ( Witkowski i in., 2007, zmodyfikowane)
Według tych mapek pokażcie w którym jeziorze nie połączonym z rzeką (wody stojące) boleń występuje w naturalny sposób.
Arturze z Kętrzyna
widze odporny na wiedzę jesteś. Sugerujesz się jakimiś mapkami sprzed kilku lat na których nie ma nawet jezior tylko same rzeki. Jak ja mam Ci tu wskazać jezioro? Zrozum człowieku że środowiskiem rozrodu bolenia są wody bieżące i takowe zaznaczają jako miejsce występowania tej ryby. Bo tam głównie żyje. Jeziora jednak są połączone rzekami i bolenie spokojnie tam mogą wpłynąć i żyć. Tak robiły od setek lat tak robią i teraz.
A to ze Ty chcesz złowić szczupaka bo Ci smakuje a boleń nie, nie znaczy że powinniśmy trzebić bolenia z jezior.
Zaczyna się robić offtop i to solidny, tylko patrzyć jak Moderator wkroczy, okno otworzy, zrobi przeciąg i moze wywiać kogoś.
Odpuście udowadnianie sobie na wzajem rzeczy, do których jedna strona jest przekonana i druga trwa w uporze że ma rację.
PANGA- ble,ble,ble ... o tym pisaliśmy
Co jest złe w introdukowaniu innych gatunków ryb?Jeżeli to ma pomóc naszym wodom to dlaczego nie?Ta gospodarka ,którą prowadziliśmy do tej pory nie zdaje egzaminu.Panga pangą ale basa to bym widział w naszych wodach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Introdukcja
Introdukcja ma zwykle negatywny wpływ na środowisko. W jej wyniku zostają przełamane przez człowieka naturalne bariery izolujące gatunki. W nowym środowisku introdukowany gatunek nie ma wrogów naturalnych, co może prowadzić do nadmiernego wzrostu jego liczebności, zakłócenia równowagi w biocenozie, a przez to zagrozić gatunkom rodzimym. Wprowadzenie gatunków obcych często prowadzi do wyginięcia gatunków rodzimych.
@Smakosz - To jest wyjaśnienie na Twoją tezę o basie i introdukcji. Panga jedynie jako mrożona, w sklepie, i bez wymyślaniao jej zasiedleniu w polskich wodach.
No i zaczęło się. Z prostego żartu zaczęły się jaja, i co niektórzy koledzy cierpiący na niedosyt mięcha w wodzie myślą o obcych gatunkach w naszych wodach.
Panowie zainwestujcie w TV SAT, zrzućcie z dachów anteny typu wóz drabiniasty i zacznijcie oglądać na kanałach przyrodniczych co obce gatunki porobiły na zachodzie.
Choćby tołpyga czy amur czarny w Stanach Zjednoczonych ( ameryce). Sprowadzili te gatunki do walki z glonami i roślinnością wodną w zbiornikach chodowlanych. Po powodziach tak się dziadostwo rozprzestrzeniło na rzeki i rozmnożyło, że teraz choćby chcieli nie umieją sobie z tym problemem tak PROBLEMEM poradzić. To g..wno wypiera ich rodzime gatunki.
Gratuluję pomysłu introdukcji jakichkolwiek obcych gatunków w nasze wody.
Pozdrawiam.
Nam wędkarzom co jest potrzebne ?Czekać dziesięć lat jak okoń osiągnie 30cm czy łowić inne gatunki ryb choćby takiego basa.Jesteśmy laikami i chcemy łowić,nie ważne co.Instytucja ,która pobiera od nas pieniądze powinna zadbać o to,żeby nasze wody były pełne ryb.
Nam wędkarzom co jest potrzebne ?Czekać dziesięć lat jak okoń osiągnie 30cm czy łowić inne gatunki ryb choćby takiego basa.Jesteśmy laikami i chcemy łowić,nie ważne co.Instytucja ,która pobiera od nas pieniądze powinna zadbać o to,żeby nasze wody były pełne ryb.
A pomyślałeś że Twoje dziecko też by chciało łowić i wnuki
a w bagnie po pandze czy innym przybyszu może już nic nie pływać
Bo Tobie się wrażeni z obcymi zachciało
Mięcho, mięcho.
Nie wiem śmiać się czy płakać. Żenujące. Po mięcho do sklepu!
Wydaje mi się że ten wątek powinien się już zakończyć.
Gdzie jest Admin.
Właśnie niech usuną ten wątek bo dalszą dyskusja nie na sensu. Naruszenie już zgłosiłem ale nic z tym nie robią
a jakiego naruszenia ktoś się tu dopatrzył?
Takiego że ta dyskusja nie ma sensu. Z jeden mądrzejszy od drugiego. I wątek powinien być usunięty
W temacie jest lustrzany błąd, jest:
Zarybmy pangą nasze wody
a powinno być:
Zarypmy pangą nasze wody
Tyle w temacie introdukcji obcych gatunków.
pstrąg222 ja bynajmniej dowiedziałem się kilku rzeczy z tej dyskusji. Jeśli dla Ciebie ona nie ma sensu to wystarczy nie udzielać się. Rozumiem gdyby leciały wyzwiska ale w spokoju warto sobie pogaworzyć co by było gdyby:):)
Rys. 19. Rozsiedlenie bolenia w dorzeczu Odry ( Witkowski i in., 2007, zmodyfikowane)
Według tych mapek pokażcie w którym jeziorze nie połączonym z rzeką (wody stojące) boleń występuje w naturalny sposób.
Arturze z Kętrzyna
widze odporny na wiedzę jesteś. Sugerujesz się jakimiś mapkami sprzed kilku lat na których nie ma nawet jezior tylko same rzeki. Jak ja mam Ci tu wskazać jezioro? Zrozum człowieku że środowiskiem rozrodu bolenia są wody bieżące i takowe zaznaczają jako miejsce występowania tej ryby. Bo tam głównie żyje. Jeziora jednak są połączone rzekami i bolenie spokojnie tam mogą wpłynąć i żyć. Tak robiły od setek lat tak robią i teraz.
A to ze Ty chcesz złowić szczupaka bo Ci smakuje a boleń nie, nie znaczy że powinniśmy trzebić bolenia z jezior.
Wszystko wzięte ze źródła które podał pawelz, tak więc sporządzone przez ichtiologów. Przeczytaj całość ze zrozumieniem a może wtedy zajażysz, co to jest jezioro przepływowe a co jezioro naturalne bez dopływów rzek, czyli z wodą stojącą.
Ja tylko komentuję pomysł wprowadzenia obcego gatunku do akwenu w którym dany gatunek nie występował i nie występuje; Zarybianie - INGERENCJA CZŁOWIEKA.
Nie krytykuję pomysłu jakim jest odbudowa populacji gatunków rodzimych, które z rużnych przyczyn wyginęły lub są zagrożone.
Nawet jestem za tym by jesiotr wrócił do Wisły i Odry, ale zatruliśmy te wody i on tam nie utrzyma się, choć nadzieja jest bo pracują nad tym. Jak też za tym by boleniem dorybiać rzeki, ale nie jeziora (te ze stojącą wodą i bez połączeń z rzekami!) w których on nie występował i nie występuje.
Nie wiem, malo znam sie na jeziorach, bo tak jak opisalem wyzej, u mnie takowych nie ma a ja jestem wedkarzem wod plynacych. Wody stojace mnie nie rajcuja. Ale wydaje mi sie ze malo jest takich jezior z ktorych nic nie wyplywa i do ktorych nic nie wplywa.
Lowilem na kilku i wszystkie byly na jakichs rzekach.
Ale jak wspomnialem, moje doswiadczenie w tym temacie w porownaniu z innymi, jest zadne.
A wracajac do tematu, przypuszczam, ze fajnie by bylo widziec w naszych wodach pewne gatunki ryb. Teczak czy bass bylyby na pewno bardzo atrakcyjnymi wedkarsko rybami. Ale niestety, swiadom jestem tego, ze dobro rodzimego srodowiska jest wazniejsze od zachcianek. Dlatego boli mnie, ze tak malo w Polsce prywatnych lowisk typu wspomnianego Cholerzyna. W wodzie gdzie wczesniej niewiele plywalo, wedkarze moga teraz lowic glowacice, teczaki i inne ryby. Srodowisku to nie zaszkodzi, a ludzie maja szanse zmierzyc sie z ryba, ktorej nie powinno byc w naszych rzekach.
Wlasciiele mogliby eksperymentowac i przyciagac tym wielu wedkarzy. Jak wspomnialem, na bassa chetnie pojade i 300 km w jedna strone.
Kolego ,,pawelz” Cholerzyna niech sobie będzie , ale z dala do rzek i zbiorników położonych na rzekach . Na razie się cieszycie , ale poczekamy zobaczymy czy to będzie takie eldorado . To są początki , więc zawsze na początku wszystko jest cacy .
Co się tyczy Troci , inaczej waszym zdaniem Pstrągów to sobie kolego poczytaj trochę szerzej na temat
Pochodzenia i ewolucji tej ryby , a raczej mechanizmu jaki spowodował że te Pstrągi pojawiły się . Jak by tak było , jak opisują zwolennicy tej ryby , to występowanie jej by było powszechne we wszystkich rzekach Ameryli , Azji , Europy i może nie tylko . A tak nie jest i dobrze wiesz że pierwotne siedliska są nie durze (proszę sobie zobaczyć mapki występowania). Kłania się koledze ewolucja i genetyka ryb . Proszę poszukać i poczytać a głupot dalej nie powtarzać .
Podobnie z Boleniami . Mają swoje środowisko , choć nie przeczę że na zbiornikach zaporowych , na większych rzekach potrafią występować , ale z reguły opuszczają je schodząc poniżej . Inaczej się ma do zbiorników na małych rzekach , lub jeziorach nie przepływowych i z małymi dopływami . Tam są obcym gatunkiem i obecność go może zagrozić gatunkom tam występującym . Ryba ta nie mając Uklei jako podstawowego pokarmu atakuje wszystko co może zjeść i nie dość że zmniejsza ich liczebność (kto zna żerowanie to wie o czym piszę) to wypiera tamtejsze gatunki jak: szczupak , sandacz , tworząc konkurencję dla nich i to robi bardzie skutecznie niż inne ryby . To jest nowa moda na tą rybę , a dlatego moda że nauczyliśmy się je rozmnażać i ryba tylko przydatna wędkarsko , więc nikt nie zabrania jej wprowadzać wszędzie , zapominając jakie mogą być następstwa tego . Podobnie jest z Sumem o którym nie będę pisał bo na tym forum już ten temat był poruszany i wyjaśniliśmy sobie żarłoczność tej ryby .
W końcu co my wędkarze chcemy : Wód rybnych i takich ryb jakie bytowały kiedyś w nich , czy tylko eldorado wędkarskie i takie gatunki jakie nam wędkarzom pasują . Jeżeli chcemy powrotu tego co kiedyś w naszych wodach występowało i w takiej ilości co kiedyś, to musimy i tą kwestię poruszyć , a jeżeli chcemy tylko gatunków takich jakie nam wędkarsko pasują to i Karp , Amur , Pstrąg , Bass , Panga i wszelka inna ryba przydatne wędkarsko powinny w nich się znajdować . Dlaczego w takim razie Karpie , amury mają być be , jeżeli Pstrągi , Bolenie robią większe spustoszenie i przyzwalamy na to . Bo co , jedne to na spinning się nadają a drugie nie , więc jedne cacy a drugie be? Tak nie można koledzy , nie można . Albo to nasze wędkarstwo będziemy traktowali jednakowo ze zrozumieniem dla przyrody , albo będziemy chwalili to co nam pasuje , a sprzeciwiali się tym gatunkom które nam nie odpowiadają . Trochę zrozumienia i opamiętania proszę , a nie tylko zapatrywania na to co dla nas jest dobre . Nie wszystko co my chcemy naturze pasuje i może właśnie dlatego niczym się nie różnimy od tych co zapory chcą budować , brzegi betonować i rzeki zanieczyszczać .
W taki sposób nigdy nie będzie tej ryby jaka była wszędzie , a jedynie sztuczne łowiska w których będzie pływało to co nam pasuje , a te gatunki jakie nam nie pasują to na obrazkach będziemy oglądali . I właściwie przy takim podejście jakie prezentujecie to i dlaczego nie i dla Pangi , aby była w naszych wodach .Więc od dziś pstragi są be więc nie będziemy ich łowić. A raczej będziemy je łowić ale tylko na podkarpaciu. I niech pzw przestanie zarybiac nim nasze rzeki. Bo robi spustoszenie tylko komu?
Prawidłowo to takie ich jest pochodzenie . Chcesz te ryby mieć to niech sobie będą w Porze i Wieprzu bo to rzeki zamknięte przez zbiornik Nielisz . Ale Tanew to bym się zastanowił , jeżeli przywracamy tarliska Troci , Łososia i w przyszłości Jesiotra . Ciekawy jestem czy odróżnisz Troć od Pstrąga , a po drugie po co ma dziesiątkować narybek Troci i do tego konkurować o pokarm .
Albo przywracamy niektóre gatunki , albo bawimy się w ELDORADO . To jeżeli ma być to ELDORADO , to dlaczego takie gatunki jak Pstrąg Tęczowy , Źródlany mają być nie wpuszczane . To i to podobnie zachowuje się w naszych wodach , nawet te ostatnie łatwiej się rozmnażają . Chodzi mi jedynie aby pewne ryby wprowadzać z głowa , a nie jak dotychczas , gdzie popadnie , bo akurat wody są czyste i źródlane , no i nie wmawiajmy i nie twórzmy jakichś mitów .
Teczak i pstrag źródłany. To nie przepis pzw tylko ue. A przykład tanwi to tak zgodzę się że nie powinno się tam spotykać ryby bo ona spływa po całym jej odcinku. Ale reszta wieprz por szum sopot potok losiniecki. Czemu nie piękne rzeki i piękne kropki. A gdyby nie one to co byśmy tam lowili. A troc to nie udana próba zrobienia czegoś na tanwi czego się im nie uda zrobić. U mnie w kole były dyskusję o tym i poprostu jest to nie wypal. Lepiej można było pomyśleć o glowacicy