Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2014-08-27 20:45:35

    Temat o złów i wypuść został wyczerpany i wychodzi na to, że jednak opłaca się wypuszczać. Nikt nie rozwinął się na temat weź kontra kłusownicy. Jedynie Artur napisał, że można dzwonić, a jak nic to nie da, to można sobie pisać do komendanta wojewódzkiego.

    Kłusownictwo kłusownictwem,a co z legalnym rybołówstwem śródlądowym?Rozumiem że są wody gdzie rybaków nie uświadczy,i tam jest sens stosowania C&R,ale jaki jest sens trzymania się tego w wodach gdzie prowadzi się tzw."racjonalną gospodarkę rybacką" zwłaszcza przez prywatne firmy rybackie.


    Nawiązując do PSR, ono może też kontrolować rybaków, pisze protokół i wniosek do marszałka województwa o ich ukaranie jak coś stwierdza nie tak.
    Z tym że trzeba z nimi współpracować... A tym powinni się zająć prezesi waszych kół i okręgów.

    Co do rybaków. W okręgu Olsztyńskim ich niby nie ma, dopuszczone są tylko odłowy kontrolne w celu badawczym i pozyskania ikry czy ikrzaków.
    A jednak ryb z roku na rok ubywa...
    Czy racjonalnym jest wprowadzenie złów i wypuść? Trudno się na ten temat wypowiedzieć. Gdyż przyznam się bez bicia. Nie jestem zagorzałym zwolennikiem tego trendu. Prostu od czasu do czasu zabiorę troszkę ryby do konsumpcji.
    Najważniejsze jest prowadzić prawdziwą racjonalna gospodarkę rybną. Czyli kontrolować stan populacji i zarybiać dokładnie tym co trzeba i w odpowiednich ilościach, dbać o zdrowie tej populacji, jak i całego zbiornika wodnego.

  • pakul1206 2014-08-27 22:10:30

    Artur nie chodzi o to że weżniesz rybę dla siebie,dzici, żony ile tego zjecie?Śniadanie,obiad,kolacja ryba,bez przesady.W mojej okolicy jest sporo jezior gdzie dostęp do wody jast na poziomie ok20% i moim zdaniem wedkarze nie są w stanie wyłowić z nich ryby choćby na dziesięć wędek łowili, staw jakieś 10ha wyczyścisz w dwa lata.Ktoś wcześniej napisał że dobrze by było wyłaczac dany zbiornik całkowicie z łowienia np. na rok, mamy w okolicy pięć jezior i co roku na jednym nie łowimy,teraz zobacz lin najlepiej bieże chyba przed tarłem,szczupak tak samo,płoć także itd... zauważ ile ryb wypełninych ikrą jest zabieranych na przysłowiową kolacje, bo regulamin pozwala a chyba nie jest tajemnicą że to właśnie samice wypchane ikrą są podstawą przetrwania gatunku.Taki zakaz pozwoliłby w spokoju wytrzeć się wszystkim gatunką ryb w danym akwenie i tak np. raz na cztery lata,może ćoś by z tego było?

  • Diablo 2014-08-27 22:57:44

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.

  • Reklama
  • JOPEK1971 2014-08-27 23:38:59

    Temat o złów i wypuść został wyczerpany i wychodzi na to, że jednak opłaca się wypuszczać. Nikt nie rozwinął się na temat weź kontra kłusownicy. Jedynie Artur napisał, że można dzwonić, a jak nic to nie da, to można sobie pisać do komendanta wojewódzkiego.

    Kłusownictwo kłusownictwem,a co z legalnym rybołówstwem śródlądowym?Rozumiem że są wody gdzie rybaków nie uświadczy,i tam jest sens stosowania C&R,ale jaki jest sens trzymania się tego w wodach gdzie prowadzi się tzw."racjonalną gospodarkę rybacką" zwłaszcza przez prywatne firmy rybackie.


    Nawiązując do PSR, ono może też kontrolować rybaków, pisze protokół i wniosek do marszałka województwa o ich ukaranie jak coś stwierdza nie tak.
    Z tym że trzeba z nimi współpracować... A tym powinni się zająć prezesi waszych kół i okręgów.

    Co do rybaków. W okręgu Olsztyńskim ich niby nie ma, dopuszczone są tylko odłowy kontrolne w celu badawczym i pozyskania ikry czy ikrzaków.
    A jednak ryb z roku na rok ubywa...
    Czy racjonalnym jest wprowadzenie złów i wypuść? Trudno się na ten temat wypowiedzieć. Gdyż przyznam się bez bicia. Nie jestem zagorzałym zwolennikiem tego trendu. Prostu od czasu do czasu zabiorę troszkę ryby do konsumpcji.
    Najważniejsze jest prowadzić prawdziwą racjonalna gospodarkę rybną. Czyli kontrolować stan populacji i zarybiać dokładnie tym co trzeba i w odpowiednich ilościach, dbać o zdrowie tej populacji, jak i całego zbiornika wodnego.




    Byłem świadkiem takich odłowów na jeziorku 12ha.Były dwa zaciągi siecią ciągnioną które na lata zrujnowały rybostan,żadna ryba nie wróciła do wody,pomijając oczywiście drobnicę.

  • Grzesiu321 2014-08-28 02:31:09

    po 1 zadaj sobie pytanie ile kłusowników jest w twoj rejonie ;D ile km siatki ciągnie na w twoj rejonie tego k... nie powino być ludzie ! i toc co łapią na szarpaka co to k.. jest za łapanie to nie łapanie tylko  RzeZnia z złów i wypuść to jest styl sportowy ;D ja jak łapie na troling tak robie bo ten ryby i tak bym nie zjadł ;D za duże one są czasem ;D  POROSTU TRZMAMY SIE LIMITU DZIENEGO I TYLE ;d 

  • Jędrula 2014-08-28 08:03:50




    Byłem świadkiem takich odłowów na jeziorku 12ha.Były dwa zaciągi siecią ciągnioną które na lata zrujnowały rybostan,żadna ryba nie wróciła do wody,pomijając oczywiście drobnicę.




    I to jest skandal , kiedyś też widziałem coś podobnego , to było bardzo dawno temu . Dzisiaj wezwałbym na miejsce patrol Policji a potem na komendzie złożyłbym zawiadomienie o przestępstwie . 

  • JOPEK1971 2014-08-28 09:40:48




    Byłem świadkiem takich odłowów na jeziorku 12ha.Były dwa zaciągi siecią ciągnioną które na lata zrujnowały rybostan,żadna ryba nie wróciła do wody,pomijając oczywiście drobnicę.




    I to jest skandal , kiedyś też widziałem coś podobnego , to było bardzo dawno temu . Dzisiaj wezwałbym na miejsce patrol Policji a potem na komendzie złożyłbym zawiadomienie o przestępstwie .



    Odłowy prowadzone przez uprawnionego do rybactwa są legalne i żadna policja nie przyjedzie,jedynie dzierżawca musi się wywiązać z operatu. 

     

  • Reklama
  • Jędrula 2014-08-28 09:47:52

     Przecież odłów kontrolowany ma wykazać dane na temat kondycji wody i pogłowia ryb a nie ich pozyskiwaniu ? Czyli , odłów jak najbardziej ale ryba powinna wędrować z powrotem do wody a nie do bagażnika , no ja to tak rozumiem ?

  • zbynio 33 2014-08-28 10:07:22

    Artur nie chodzi o to że weżniesz rybę dla siebie,dzici, żony ile tego zjecie?Śniadanie,obiad,kolacja ryba,bez przesady.W mojej okolicy jest sporo jezior gdzie dostęp do wody jast na poziomie ok20% i moim zdaniem wedkarze nie są w stanie wyłowić z nich ryby choćby na dziesięć wędek łowili, staw jakieś 10ha wyczyścisz w dwa lata.Ktoś wcześniej napisał że dobrze by było wyłaczac dany zbiornik całkowicie z łowienia np. na rok, mamy w okolicy pięć jezior i co roku na jednym nie łowimy,teraz zobacz lin najlepiej bieże chyba przed tarłem,szczupak tak samo,płoć także itd... zauważ ile ryb wypełninych ikrą jest zabieranych na przysłowiową kolacje, bo regulamin pozwala a chyba nie jest tajemnicą że to właśnie samice wypchane ikrą są podstawą przetrwania gatunku.Taki zakaz pozwoliłby w spokoju wytrzeć się wszystkim gatunką ryb w danym akwenie i tak np. raz na cztery lata,może ćoś by z tego było?

    10 ha to w rok wędkarze wyczyszczą i 2 / 3 lata nędza. Jeśli chodzi o okazy, to co to jest rok przerwy?

  • Pawelski13 2014-08-28 10:36:36

     Przecież odłów kontrolowany ma wykazać dane na temat kondycji wody i pogłowia ryb a nie ich pozyskiwaniu ? Czyli , odłów jak najbardziej ale ryba powinna wędrować z powrotem do wody a nie do bagażnika , no ja to tak rozumiem ?

    @Jędrula - też uważam że tak powinno być (niech wezmą kilka rybek do badań) - ale niestety nie jest. Na Zalewie Sulejowskim tez takie odłowy są przeprowadzane przez "UNIWERSYTET" i niestety ryby nie wracają do wody. Jak dzowniłem do Okręgu żeby dowiedzieć się jak często to wykonują przez przypadek dowiedziałem się że kolejny podmiot "wziął" się za odłowy kontrolowane!

  • Iras1975 2014-08-28 10:58:41

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.

    Jełopów trzeba ignorować. ;)

  • Reklama
  • JOPEK1971 2014-08-28 11:46:01

     Przecież odłów kontrolowany ma wykazać dane na temat kondycji wody i pogłowia ryb a nie ich pozyskiwaniu ? Czyli , odłów jak najbardziej ale ryba powinna wędrować z powrotem do wody a nie do bagażnika , no ja to tak rozumiem ?


    Tego typu odłowy przeprowadza uprawniony do tego dzierżawca i to co on zrobi z rybą to tylko jego sprawa.Dane na temat kondycji łowiska potrzebne są do prowadzenia racjonalnej gospodarki i te dane potrzebne są dla dzierżawcy który ma głęboko gdzieś co stanie z wodą,zazwyczaj taka woda zostaje pusta po wygaśnięciu umowy,ważne by w papierach się zgadzało,a resztę można zgonić na kłusownictwo,kormorany,wydry i ewentualnie UFO. ;)

  • Jędrula 2014-08-28 12:11:56

     Przecież odłów kontrolowany ma wykazać dane na temat kondycji wody i pogłowia ryb a nie ich pozyskiwaniu ? Czyli , odłów jak najbardziej ale ryba powinna wędrować z powrotem do wody a nie do bagażnika , no ja to tak rozumiem ?


    Tego typu odłowy przeprowadza uprawniony do tego dzierżawca i to co on zrobi z rybą to tylko jego sprawa.Dane na temat kondycji łowiska potrzebne są do prowadzenia racjonalnej gospodarki i te dane potrzebne są dla dzierżawcy który ma głęboko gdzieś co stanie z wodą,zazwyczaj taka woda zostaje pusta po wygaśnięciu umowy,ważne by w papierach się zgadzało,a resztę można zgonić na kłusownictwo,kormorany,wydry i ewentualnie UFO. ;)



    A to takie buty , rozumiem . Więc , wypada mi się tylko cieszyć , że na moich wodach nie ma takich odłowów i odławiaczy .

  • JOPEK1971 2014-08-28 12:59:41

     Przecież odłów kontrolowany ma wykazać dane na temat kondycji wody i pogłowia ryb a nie ich pozyskiwaniu ? Czyli , odłów jak najbardziej ale ryba powinna wędrować z powrotem do wody a nie do bagażnika , no ja to tak rozumiem ?


    Tego typu odłowy przeprowadza uprawniony do tego dzierżawca i to co on zrobi z rybą to tylko jego sprawa.Dane na temat kondycji łowiska potrzebne są do prowadzenia racjonalnej gospodarki i te dane potrzebne są dla dzierżawcy który ma głęboko gdzieś co stanie z wodą,zazwyczaj taka woda zostaje pusta po wygaśnięciu umowy,ważne by w papierach się zgadzało,a resztę można zgonić na kłusownictwo,kormorany,wydry i ewentualnie UFO. ;)



    A to takie buty , rozumiem . Więc , wypada mi się tylko cieszyć , że na moich wodach nie ma takich odłowów i odławiaczy .


    Nie do końca masz się z czego cieszyć bo ze strony wędkarzy jest ogromne parcie na ryby drapieżne które są zabierane a stanowią ważną rolę ograniczając nadmierny rozrost populacji białej ryby która prowadzi do eutrofizacji zbiorników i rozprzestrzenianiu się wielu chorób ryb,stąd prowadzone są odłowy sanitarne i selekcyjne które tylko ładnie brzmią z nazwy a w rzeczywistości stanowią podkładkę do wyłowienia wszystkiego co pływa w wodzie. 



  • zbynio 33 2014-08-28 13:04:44

    JOPEK1971 potrafisz dobić człowieka :))

  • JOPEK1971 2014-08-28 13:21:14

    JOPEK1971 potrafisz dobić człowieka :))




    Bo taka jest prawda niestety,jedynie by to zmienić wody muszą przejść w prywatne ręce na wieczność a nie jak teraz dzierżawa na 10 lat i czesanie wody do ostatniego ciernika.

  • Reklama
  • Jędrula 2014-08-28 13:34:37

    Uwierz mi , że moje wody są od lat w doskonałej kondycji , po drugie za sprawa częstych powodzi zbiorniki te są mocno zarybione sumem , wiec nic złego białym rybkom nie grozi . Ale sprawa może pójść wprost w przeciwnym kierunku za sprawą właśnie suma , oby do tego nie doszło . 

  • Forum wedkuje.pl 2014-08-28 18:54:05

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.


    Jest dokładnie tak jak napisałeś celowo złośliwie określam w ten sposób polskich mięsiarzy. Na zaszczytny wyraz Polacy zasługują wg mnie osoby cywilizowane o mentalności zachodniej a nie wschodniej. Na zachód od Odry kultura, rybka pływa. Na wschód od Odry mentalność u większości wędkarzy wiadomo jaka nie będę powtarzał. Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi zwracać uwagę, że tak określam tą pożałowania godną cześć naszej populacji, mimo, iż to moi krajanie. Nie wiem też co mi zarzucasz chyba masz jakiś kłopot z rozumieniem, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że "kłusownicy wyrządzają więcej szkody, niż wędkarze". Poczytaj dobrze, to będzie wiedział, że wypowiadam się wręcz odwrotnie, że to wędkarze w Polsce zabijają najwięcej ryb. 

  • Forum wedkuje.pl 2014-08-28 18:54:52

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.

    Jełopów trzeba ignorować. ;)


    odezwał się podręcznikowy mięsiarz RP :)

  • jaca2003 2014-08-28 19:15:34

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.


    Jest dokładnie tak jak napisałeś celowo złośliwie określam w ten sposób polskich mięsiarzy. Na zaszczytny wyraz Polacy zasługują wg mnie osoby cywilizowane o mentalności zachodniej a nie wschodniej. Na zachód od Odry kultura, rybka pływa. Na wschód od Odry mentalność u większości wędkarzy wiadomo jaka nie będę powtarzał. Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi zwracać uwagę, że tak określam tą pożałowania godną cześć naszej populacji, mimo, iż to moi krajanie. Nie wiem też co mi zarzucasz chyba masz jakiś kłopot z rozumieniem, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że "kłusownicy wyrządzają więcej szkody, niż wędkarze". Poczytaj dobrze, to będzie wiedział, że wypowiadam się wręcz odwrotnie, że to wędkarze w Polsce zabijają najwięcej ryb.

    Kogo?Co to są mięsiarze?

    Co ty jesz,trawę?Nie jesz wcale mięs?
    W PL zabija się najwięcej ryb?błuahahahahahahahahahah,co za bzdura,a u muzułmanów najwięcej Krów,i co z tego?
    Nie obrażaj ludzi,jakimiś wymyślonymi głupotami,bo zaraz na ciebie ktoś tu znajdzie określenie,gdzie się wychowałeś w szałasie,nie masz szacunku do Polaków?
    Każdego sprawa,jeżeli ryba ma odpowiedni wymiar,i wędkarz mieści się w dobowym limicie,to co tobie do tego?

    Ludzie za komuny,albo po wojnie jak była bieda,łowili ryby i zabierali w dużych ilościach,i jakoś ryba była,dziś dużo spraw się składa na to że ryb jest coraz mniej,ale wędkarze mają tu najmniejszy wpływ,nikt 1 wędka ryb nie wyłowi z Wisły.

    Dzierżawca bierze akwen na 5 lat,oddaje prawie pusty,nie ma na tym kontroli,w kujawsko Pomorskim odcinek Wisły tez jest prywatny,każdy wie co sie dzieje,ryba jak wszyscy wiedza jest wędrowna i przemieszcza się.

    Co do uczciwych odłowów,przykład Toruń,port drzewny,który łączy się z Wisłą,odłowy w tym roku,dla pozyskania ikry od sandacza,efekt....,zakład "Towimor,który jest przy porcie drzewnym miał okazje zakupu ryb bardzo tanio.TAKIE SA FAKTY!!!

  • Forum wedkuje.pl 2014-08-28 19:32:16

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.


    Jest dokładnie tak jak napisałeś celowo złośliwie określam w ten sposób polskich mięsiarzy. Na zaszczytny wyraz Polacy zasługują wg mnie osoby cywilizowane o mentalności zachodniej a nie wschodniej. Na zachód od Odry kultura, rybka pływa. Na wschód od Odry mentalność u większości wędkarzy wiadomo jaka nie będę powtarzał. Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi zwracać uwagę, że tak określam tą pożałowania godną cześć naszej populacji, mimo, iż to moi krajanie. Nie wiem też co mi zarzucasz chyba masz jakiś kłopot z rozumieniem, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że "kłusownicy wyrządzają więcej szkody, niż wędkarze". Poczytaj dobrze, to będzie wiedział, że wypowiadam się wręcz odwrotnie, że to wędkarze w Polsce zabijają najwięcej ryb.

    Kogo?Co to są mięsiarze?

    Co ty jesz,trawę?Nie jesz wcale mięs?
    W PL zabija się najwięcej ryb?błuahahahahahahahahahah,co za bzdura,a u muzułmanów najwięcej Krów,i co z tego?
    Nie obrażaj ludzi,jakimiś wymyślonymi głupotami,bo zaraz na ciebie ktoś tu znajdzie określenie,gdzie się wychowałeś w szałasie,nie masz szacunku do Polaków?
    Każdego sprawa,jeżeli ryba ma odpowiedni wymiar,i wędkarz mieści się w dobowym limicie,to co tobie do tego?

    Ludzie za komuny,albo po wojnie jak była bieda,łowili ryby i zabierali w dużych ilościach,i jakoś ryba była,dziś dużo spraw się składa na to że ryb jest coraz mniej,ale wędkarze mają tu najmniejszy wpływ,nikt 1 wędka ryb nie wyłowi z Wisły.

    Dzierżawca bierze akwen na 5 lat,oddaje prawie pusty,nie ma na tym kontroli,w kujawsko Pomorskim odcinek Wisły tez jest prywatny,każdy wie co sie dzieje,ryba jak wszyscy wiedza jest wędrowna i przemieszcza się.

    Co do uczciwych odłowów,przykład Toruń,port drzewny,który łączy się z Wisłą,odłowy w tym roku,dla pozyskania ikry od sandacza,efekt....,zakład "Towimor,który jest przy porcie drzewnym miał okazje zakupu ryb bardzo tanio.TAKIE SA FAKTY!!!


    Nie będę się wdawał w pyskówkę na co mi to?:) Kolejna wypowiedź eksperta z klubu my wędkarze nic niewinni, co my tą wędeczką zdziałamy, wszystkiemu winne siaty i kormorany. Szkoda słów. Ciężko się tu wypowiadać takim jak ja bo jest 100 mięsiarzy na jednego porządnego. Ale wasze zaczepy mam w d...ie, bo jestem pewny siebie i wiem, że mam rację. Pozdrawiam i ponawiam apel  WYPUSZCZAĆ RYBY TO BĘDĄ

  • zbynio 33 2014-08-28 19:33:08

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.


    Jest dokładnie tak jak napisałeś celowo złośliwie określam w ten sposób polskich mięsiarzy. Na zaszczytny wyraz Polacy zasługują wg mnie osoby cywilizowane o mentalności zachodniej a nie wschodniej. Na zachód od Odry kultura, rybka pływa. Na wschód od Odry mentalność u większości wędkarzy wiadomo jaka nie będę powtarzał. Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi zwracać uwagę, że tak określam tą pożałowania godną cześć naszej populacji, mimo, iż to moi krajanie. Nie wiem też co mi zarzucasz chyba masz jakiś kłopot z rozumieniem, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że "kłusownicy wyrządzają więcej szkody, niż wędkarze". Poczytaj dobrze, to będzie wiedział, że wypowiadam się wręcz odwrotnie, że to wędkarze w Polsce zabijają najwięcej ryb.

    Kogo?Co to są mięsiarze?

    Co ty jesz,trawę?Nie jesz wcale mięs?
    W PL zabija się najwięcej ryb?błuahahahahahahahahahah,co za bzdura,a u muzułmanów najwięcej Krów,i co z tego?
    Nie obrażaj ludzi,jakimiś wymyślonymi głupotami,bo zaraz na ciebie ktoś tu znajdzie określenie,gdzie się wychowałeś w szałasie,nie masz szacunku do Polaków?
    Każdego sprawa,jeżeli ryba ma odpowiedni wymiar,i wędkarz mieści się w dobowym limicie,to co tobie do tego?

    Ludzie za komuny,albo po wojnie jak była bieda,łowili ryby i zabierali w dużych ilościach,i jakoś ryba była,dziś dużo spraw się składa na to że ryb jest coraz mniej,ale wędkarze mają tu najmniejszy wpływ,nikt 1 wędka ryb nie wyłowi z Wisły.

    Dzierżawca bierze akwen na 5 lat,oddaje prawie pusty,nie ma na tym kontroli,w kujawsko Pomorskim odcinek Wisły tez jest prywatny,każdy wie co sie dzieje,ryba jak wszyscy wiedza jest wędrowna i przemieszcza się.

    Co do uczciwych odłowów,przykład Toruń,port drzewny,który łączy się z Wisłą,odłowy w tym roku,dla pozyskania ikry od sandacza,efekt....,zakład "Towimor,który jest przy porcie drzewnym miał okazje zakupu ryb bardzo tanio.TAKIE SA FAKTY!!!


    Kolego źle zrozumiałeś przekaz. tatamarcelka szydzi z pewnych zachowań Polaków pozostałych po komunie.. Nie ma co kotów drzeć... Mięsko każdy je, tylko z różnych źródeł... Pod tym względem to jestem największym mięsiarzem, ponieważ uwielbiam kaczuszki, świnki, krówki......:) Temat mamy: Złów wypuść albo weź kontra kłusownicy.

    Nic nikt nie pisze o walce z kłusolami. Czyżby to nie był problem? JOPEK1971 pisał o legalnych kłusolach...

  • Forum wedkuje.pl 2014-08-28 19:45:22

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.


    Jest dokładnie tak jak napisałeś celowo złośliwie określam w ten sposób polskich mięsiarzy. Na zaszczytny wyraz Polacy zasługują wg mnie osoby cywilizowane o mentalności zachodniej a nie wschodniej. Na zachód od Odry kultura, rybka pływa. Na wschód od Odry mentalność u większości wędkarzy wiadomo jaka nie będę powtarzał. Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi zwracać uwagę, że tak określam tą pożałowania godną cześć naszej populacji, mimo, iż to moi krajanie. Nie wiem też co mi zarzucasz chyba masz jakiś kłopot z rozumieniem, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że "kłusownicy wyrządzają więcej szkody, niż wędkarze". Poczytaj dobrze, to będzie wiedział, że wypowiadam się wręcz odwrotnie, że to wędkarze w Polsce zabijają najwięcej ryb.

    Kogo?Co to są mięsiarze?

    Co ty jesz,trawę?Nie jesz wcale mięs?
    W PL zabija się najwięcej ryb?błuahahahahahahahahahah,co za bzdura,a u muzułmanów najwięcej Krów,i co z tego?
    Nie obrażaj ludzi,jakimiś wymyślonymi głupotami,bo zaraz na ciebie ktoś tu znajdzie określenie,gdzie się wychowałeś w szałasie,nie masz szacunku do Polaków?
    Każdego sprawa,jeżeli ryba ma odpowiedni wymiar,i wędkarz mieści się w dobowym limicie,to co tobie do tego?

    Ludzie za komuny,albo po wojnie jak była bieda,łowili ryby i zabierali w dużych ilościach,i jakoś ryba była,dziś dużo spraw się składa na to że ryb jest coraz mniej,ale wędkarze mają tu najmniejszy wpływ,nikt 1 wędka ryb nie wyłowi z Wisły.

    Dzierżawca bierze akwen na 5 lat,oddaje prawie pusty,nie ma na tym kontroli,w kujawsko Pomorskim odcinek Wisły tez jest prywatny,każdy wie co sie dzieje,ryba jak wszyscy wiedza jest wędrowna i przemieszcza się.

    Co do uczciwych odłowów,przykład Toruń,port drzewny,który łączy się z Wisłą,odłowy w tym roku,dla pozyskania ikry od sandacza,efekt....,zakład "Towimor,który jest przy porcie drzewnym miał okazje zakupu ryb bardzo tanio.TAKIE SA FAKTY!!!


    Kolego źle zrozumiałeś przekaz. tatamarcelka szydzi z pewnych zachowań Polaków pozostałych po komunie.. Nie ma co kotów drzeć... Mięsko każdy je, tylko z różnych źródeł... Pod tym względem to jestem największym mięsiarzem, ponieważ uwielbiam kaczuszki, świnki, krówki......:) Temat mamy: Złów wypuść albo weź kontra kłusownicy.

    Nic nikt nie pisze o walce z kłusolami. Czyżby to nie był problem? JOPEK1971 pisał o legalnych kłusolach...

    Dodam tylko, że ja też wezmę czasami rybę na obiad lub kolację, ale wypuszczam 95 na 100 złowionych ryb. Tak więc jem ryby, także te złowione, ale nie gromadzę mięcha w zamrażarkach jak to babcie po wojnie wypychały szafy papierem toaletowym w obawie, ze zabraknie. Po prostu trzeba szanować ryby, bo jest nas wędkarzy bardzo dużo, wód mało, coraz lepsze techniki połowu. Wędka wyłowi każdy zbiornik do dna. O to panowie chodzi, dlatego trzeba ryby wypuszczać, co nie znaczy, że czasami nie można zabrać czegoś do domu. A kłusole zorganizowani + "legalni" np z PZW, to osobny problem w tym samym temacie. Dla ryb gwóźdź do trumny

  • Reklama
  • jaca2003 2014-08-28 21:59:46

    Taki tatamarcelka pisze o nas Polakach "POLAKI ","POLOK". Złośliwie przekręca nazwę. Jak widać w d.. był i g.. widział skoro twierdzi że kłusownicy więcej szkody wyrządzają niż wędkarze. A do obrażania to pierwszy. Nie wiem dlaczego nikt nie zareagował na jego obraźliwe zachowanie.


    Jest dokładnie tak jak napisałeś celowo złośliwie określam w ten sposób polskich mięsiarzy. Na zaszczytny wyraz Polacy zasługują wg mnie osoby cywilizowane o mentalności zachodniej a nie wschodniej. Na zachód od Odry kultura, rybka pływa. Na wschód od Odry mentalność u większości wędkarzy wiadomo jaka nie będę powtarzał. Nie wiem dlaczego ktoś miałby mi zwracać uwagę, że tak określam tą pożałowania godną cześć naszej populacji, mimo, iż to moi krajanie. Nie wiem też co mi zarzucasz chyba masz jakiś kłopot z rozumieniem, ponieważ ja nigdzie nie napisałem, że "kłusownicy wyrządzają więcej szkody, niż wędkarze". Poczytaj dobrze, to będzie wiedział, że wypowiadam się wręcz odwrotnie, że to wędkarze w Polsce zabijają najwięcej ryb.

    Kogo?Co to są mięsiarze?

    Co ty jesz,trawę?Nie jesz wcale mięs?
    W PL zabija się najwięcej ryb?błuahahahahahahahahahah,co za bzdura,a u muzułmanów najwięcej Krów,i co z tego?
    Nie obrażaj ludzi,jakimiś wymyślonymi głupotami,bo zaraz na ciebie ktoś tu znajdzie określenie,gdzie się wychowałeś w szałasie,nie masz szacunku do Polaków?
    Każdego sprawa,jeżeli ryba ma odpowiedni wymiar,i wędkarz mieści się w dobowym limicie,to co tobie do tego?

    Ludzie za komuny,albo po wojnie jak była bieda,łowili ryby i zabierali w dużych ilościach,i jakoś ryba była,dziś dużo spraw się składa na to że ryb jest coraz mniej,ale wędkarze mają tu najmniejszy wpływ,nikt 1 wędka ryb nie wyłowi z Wisły.

    Dzierżawca bierze akwen na 5 lat,oddaje prawie pusty,nie ma na tym kontroli,w kujawsko Pomorskim odcinek Wisły tez jest prywatny,każdy wie co sie dzieje,ryba jak wszyscy wiedza jest wędrowna i przemieszcza się.

    Co do uczciwych odłowów,przykład Toruń,port drzewny,który łączy się z Wisłą,odłowy w tym roku,dla pozyskania ikry od sandacza,efekt....,zakład "Towimor,który jest przy porcie drzewnym miał okazje zakupu ryb bardzo tanio.TAKIE SA FAKTY!!!


    Kolego źle zrozumiałeś przekaz. tatamarcelka szydzi z pewnych zachowań Polaków pozostałych po komunie.. Nie ma co kotów drzeć... Mięsko każdy je, tylko z różnych źródeł... Pod tym względem to jestem największym mięsiarzem, ponieważ uwielbiam kaczuszki, świnki, krówki......:) Temat mamy: Złów wypuść albo weź kontra kłusownicy.

    Nic nikt nie pisze o walce z kłusolami. Czyżby to nie był problem? JOPEK1971 pisał o legalnych kłusolach...

    Dodam tylko, że ja też wezmę czasami rybę na obiad lub kolację, ale wypuszczam 95 na 100 złowionych ryb. Tak więc jem ryby, także te złowione, ale nie gromadzę mięcha w zamrażarkach jak to babcie po wojnie wypychały szafy papierem toaletowym w obawie, ze zabraknie. Po prostu trzeba szanować ryby, bo jest nas wędkarzy bardzo dużo, wód mało, coraz lepsze techniki połowu. Wędka wyłowi każdy zbiornik do dna. O to panowie chodzi, dlatego trzeba ryby wypuszczać, co nie znaczy, że czasami nie można zabrać czegoś do domu. A kłusole zorganizowani + "legalni" np z PZW, to osobny problem w tym samym temacie. Dla ryb gwóźdź do trumny


    Skoro jest nas dużo,to również jest składek dużo chyba co?

    Przecież PZW połączyło składkę,kiedyś łódka była osobno,i spining,teraz wszyscy z urzędu płaca wszystko w pakiecie,mało maja dochodów?Co się dzieje z ta kasą?Jak pisałem kół narobili więcej jak psich odchodów,po kiego h.....?Zrobić zakaz odłowów,Jak pisałeś Polska mentalność,myślisz że tylko wędkarz winny,a rybak uczciwy?

    pzw to nie osobny problem,to właśnie pierwszy problem,państwo w państwie,twór komunistyczny,z zarządami z tamtej epoki,od tego trzeba zacząć.

  • berthold 2014-08-28 22:41:53

    wody powinny należeć do gminy tylko i wyłącznie nawet rzeka na swoim odcinku i moim zdaniem zero zarybień zwłaszcza karpiem a odłowy tak ale tylko na wymianę my wam damy tonę leszcza a wy nam oddacie tonę leszcza tylko po to aby nie karłowaciała ryba ,ryby drapieżne łowić co drugi lub nawet trzeci rok i mamy zdrowe i rybne zbiorniki i po kiego kija mi właściciel taki czy owaki zero ingerencji i samo się wyreguluje byle nie dać za bardzo zwoli aby pozbawiać wody z drapieżników typu szczupak okoń  czy sandacz

  • zbynio 33 2014-08-29 06:52:28

    wody powinny należeć do gminy tylko i wyłącznie nawet rzeka na swoim odcinku i moim zdaniem zero zarybień zwłaszcza karpiem a odłowy tak ale tylko na wymianę my wam damy tonę leszcza a wy nam oddacie tonę leszcza tylko po to aby nie karłowaciała ryba ,ryby drapieżne łowić co drugi lub nawet trzeci rok i mamy zdrowe i rybne zbiorniki i po kiego kija mi właściciel taki czy owaki zero ingerencji i samo się wyreguluje byle nie dać za bardzo zwoli aby pozbawiać wody z drapieżników typu szczupak okoń  czy sandacz

    Kolego mógłbyś rozwinąć swoją myśl na temat odłowow i wymiany. Czyli jednak złów i wypuść. Ja też jestem zwolennikiem, ale nie co drugi rok :).

  • Artur z Ketrzyna 2014-08-29 08:11:32

    wody powinny należeć do gminy tylko i wyłącznie nawet rzeka na swoim odcinku i moim zdaniem zero zarybień zwłaszcza karpiem a odłowy tak ale tylko na wymianę my wam damy tonę leszcza a wy nam oddacie tonę leszcza tylko po to aby nie karłowaciała ryba ,ryby drapieżne łowić co drugi lub nawet trzeci rok i mamy zdrowe i rybne zbiorniki i po kiego kija mi właściciel taki czy owaki zero ingerencji i samo się wyreguluje byle nie dać za bardzo zwoli aby pozbawiać wody z drapieżników typu szczupak okoń  czy sandacz

    Kolego mógłbyś rozwinąć swoją myśl na temat odłowow i wymiany. Czyli jednak złów i wypuść. Ja też jestem zwolennikiem, ale nie co drugi rok :).
    Co do zarybień karpiem rzek, to nie wolno i nie ma on wymiaru ochronnego tam. Tak mówi prawo.

    Co do odłowów i zarybień, jak i etyki wędkarskiej.
    Mamy wymiary i okresy ochronne ryb?
    Jeśli będziemy z nad wody zabierać tyko ryby wymiarowe i bez przesady (zwłaszcza zgodnie z regulaminem łowiska, bo są tacy co zabierają ile wlezie nawet 15 kg i więcej bo dziś tyle udało się złowić a jutro może być gorzej...)

    To w wodzie będą pływać ryby w określonych wymiarach i te wymiarowe też bo jednak wszystkich nie wyłowisz. A te poniżej wymiaru za rok będą większe i bo urosną.
    Tak więc dziś daruję życie szczupaczkowi 45 cm, a za rok, czy 2 będzie miał ponad 50 cm. Tak samo z pozostałymi rybkami.
    Tylko ilu zabiera te nie wymiarowe dla kota itd?
    No i najważniejsze są odłowy sieciowe, bo jednak na wielu wodach one są. To rybaków też powinny obowiązywać wymiary i okresy ochronne określone w regulaminie łowiska.

    Ktoś mówi o kłusownictwie. Oki jest i będzie istnieć. Ale zgłaszając takie incydenty do PSR i innych organów zwalczających ten proceder. Ograniczymy go znacząco. Do tego gospodarz wody w porozumieniu z PSR itd. powinien we wniosku o ukaranie żądać nawiązki którą przeznaczy na likwidację strat jakie wyrządził kłusol, czy truciciel.

  • pawelz 2014-08-29 11:20:55

    "Skoro jest nas dużo,to również jest składek dużo chyba co?".

    Ale wod nie przybywa. Liczba wedkarzy rosnie, ale powyzej pewnej granicy ryb w wodzie nie przybedzie. Chodzbys sypal za grube miliony.
    To jedna sprawa.
    Druga to taka, ze smiem twierdzic, ze KAZDY wedkarz, ktory bedzie bral ryby zgodnie z limitem jest deficytowy dla PZW. Dlatego te limity sa o kant d..y potluc. Przepisy nie powinny pozwolic na zabranie ryb z lowiska w ilosci takiej, ze ich wartosc przekracza kwote przeznaczona na zagospodarowanie wod.
    Co to za limity, ktore za skladke np 160 zl (w piotrkowskim) z czego na ochrone i zagospodarowanie idzie moze ze 20% pozwalaja zabran kilkadziesiat kg szczupaka czy sandacza. To ze ktos tyle nie jest w stanie zlowic nie ma zadnego znaczenia. Sa tacy co lowia wiecej.
    Tu nie powinno byc jak teraz zbiorowej odpowiedzialnosci. Kazdy powinien placic za siebie.
    Ten co zapalowal 100kg sandacza nie uisci oplate rekompensujaca ten "wyczyn".
    Hobby to jest lowienie ryb a nie ich spozywanie.
    I tak dzialaja prywatne lowiska. Ale PZW co tam. U nich prawa ekonomii nie istnieja. No i stad u prywaciarzy ryby sa, a w wodach PZW. Moze na duzy akwenach, ktore jeszcza jakos sie bronia. Ale niewielkie zbiorniki, podatne na presje dogorywaja.

  • Forum wedkuje.pl 2014-08-31 19:57:36

    Witam. Gdyby to zależało od mojej osoby tworzyłbym enklawy, w których jakiekolwiek łowienie ryb byłoby zabronione. Mamy zbiornik wodny... jeden z brzegów wyłączony. W innych zakazujemy połowu z łódek tudzież wywozu przynęt i zanęt zdalnie sterowanymi łódkami - ciekawe, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł tam gdzie są te zakazy nęcenia i zarzucania z powietrza ;-) - niech ta ryba ma miejsca, gdzie nie będzie niepokojona, gdzie się będzie rozmnażać, a i rozchodzić się będzie w miejsca, gdzie ją łowić będziemy. Rzeki? Mamy rzekę... w obrębie miasta, mostu wyłączony odcinek. Jaki odcinek? Widoczny. Taki fragment, gdzie kłusol bałby się cokolwiek zrobić, bo przechodzień tudzież wędkarz mógłby go nagrać komórką. Takie nagranie powinno być dowodem w sprawie, a nagrywający powinien dostać za nie prowizję. 5 zl np. Dla dzieciaków byłby to możliwy dochód do uzyskania na lody. Istne polowanie... a przede wszystkim strach nie pozwalałby pomyśleć o próbie połowu tam ryb. Głupi pomysł? Być może... ale jest. Zaczynałem swą przygodę z wędkarstwem na początku lat 80tych. Idąc brzegiem Wisły ryby uciekały wachlarzem. Rzeka żyła. Ryby waliły w wodę jakby ktoś cegłami rzucał. Każdego dnia słyszało się więcej uderzeń, niż dziś w ciągu roku. Na spining miało się więcej brań, niż dzisiaj na spławik. Nie opowiadam banialuk. Ja to pamiętam. Zanęty? Nikt ich nie stosował. Nie było fizycznej możliwości powrotu znad wody o kiju. To się po-prostu NIKOMU nie zdarzało. Powiadają że to się nie wróci. Oczywiście. Siedząc na 4 literach i nie podejmując prób się nie wróci. Sami sobie winni jesteśmy. Wodom cześć... nie wędkarzom.

    PS. Ryby zabieram okazyjnie... do oczka (karmie szczupaka głównie karasiami) oraz do lodówki na Wigilię... w tym roku spoczął w zamrażarce karp 3,2 kg i wystarczy. To jednak na nic się zda. Kłusol zabierze to, co ja wpuściłem. Nie mam złudzeń. Nie mam złudzeń co do wymiarów i okresów ochronnych. To nic nie da... poza tym, ze kłusol zamiast 18 niewymiarowych szczupaczków złapie ich 48 (te, które inni wpuścili). Żyjecie w świecie iluzji. I zgadzam się z jednym z przedmówców, że ryby nie biorą się z zarybień. Biorą się w 99,9% z naturalnego tarła. Chociaż nie. Dziś jest już tak źle, że ten procent jest mniejszy. Ot to se pogadałem. Subiektywny punkt widzenia. 

  • zielony401 2014-09-05 11:17:09

    Czyli nasuwa się jeden wniosek. Czy rybę zabiezemy czy nie to i tak WYBIERAMY MNIEJSZE ZŁO. Taki kraj....

  • troc 2014-11-09 08:49:10

          Panowie, po co te dyskusje skoro nawet na zawodach rangi krajowej czyli Muchowych Mistrzostwach Polski pozwala się na łamanie podstawowego punktu RAPR odnośnie wymiarów ochronnych lipienia? http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,dokad-zmierzamy,79365. W tym kontekście dyskusje, gdzie są ryby są po prostu bezcelowe i do niczego nie prowadzą. Niech powyższy tekst będzie odpowiedzią oraz swoistą refleksją na tytuł tego posta..... Pozdrawiam.

  • jacfar 2014-11-09 11:55:28

    jestem na rybach kilka razy do roku, płacę leśnym dziadom jak buk przykazał i PRZEWAZNIE BIORĘ TO CO ZŁOWIĘ ŻEBY POŻREĆ :D
    z przyjemnością czytam o nokillach, catchach&releasach i nasuwa mi się jedno skojarzenie odnośnie waszych pierdoł . teraz włączacie mózgi :D - ryba bierze, łyka hak, ciągniesz ją za bebechy potem odcinasz żyłkę i wypuszczasz, bo wykazuje oznaki życia a nie ma wymiaru, tak mówi prawo, albo ma wymiar a ty jej nie bierzesz do zjedzenia, sportowo i co dalej.... różnie, przeżyje albo nie, sztuka dla sztuki......mózg włączony- ktoś chce sie zabawić z tobą, uciekasz, dostajesz strzał w kolano i wypuszczają cię wolno, zabawa była przednia..... a mogli strzelać do rzutków, ale to nudne, ty natomiast możesz pooglądać w tv rzeczne potwory albo coś w tym guście zamiast pisać bzdury o pięknym holu, pompowaniu ryby i jak byłeś bohaterem wypuszczając ją, lepiej idź nad wodę 5x w roku weź co masz wziąć, a jak nie jesz rzecznych ryb, bo takie kurioza tez już czytałem to ich nie męcz i nie publikuj głupawych postów z cyklu catch&release i tyle w temacie
    bicie piany nic tu nie da, jeden lubi śliwki drugi córkę ogrodnika i dopóki zostanie zachowana równowaga wszyscy będą mniej więcej zadowoleni, natomiast jeśli przewaga bedzie po stronie farbowanych "nokillów", nie obrażając garstki autentyków, to będzie bardzo źle ;)
    nie idę na polowanie z breneką mając ochotę wsadzić losze porcję śrutu w zad, potem pogłaskać i zostawić, robiąc selfie jaki jestem fajny
    pozdrawiam bez odbioru :)

  • ryukon1975 2014-11-09 18:06:19

    Złów wypuść albo weź kontra kłusownicy



    Ten wymysł na pewno nie jest metodą na walkę z wszechobecnym u nas kłusownictwem. Może się jednak mylę więc wypuszczajmy aby kłusownicy mieli co brać . :))

  • pakul1206 2014-11-10 14:07:33

    Na niedużym łowisku na którym bardzo często łowięjest taka enklawa o której wyżej pisał Adam B ,cały jeden brzeg jest całkowicie wyłączony z łowienia ale nie przez ludzi a przez naturę ( pełno zarośli ) chcąc tam połowić trzeba się nieżle natrudzić, powyrywać krzaczyska, zrobić porządek na brzegu ale jak już zrobisz sobie takie miejsce i regularnie nęcisz to niemal z każdego łowienia masz lina czy bąka w granicach 45cm , piękne płocie i wzdręgi nawet pod 30 cm, więc niech mi nikt nie pisz że takie coś nie ma sensu.

  • Forum wedkuje.pl 2014-11-10 14:40:46

    Myśliwi też mają stosować C&R

  • Arcymisiek 2014-11-10 14:52:03

    Myśliwi też mają stosować C&R


    Tia, maja stosować gumowe pociski i posiadać obowiązkowo defibrylator na polowaniu.:)


  • pawelz 2014-11-10 15:24:35

    jestem na rybach kilka razy do roku, płacę leśnym dziadom jak buk przykazał i PRZEWAZNIE BIORĘ TO CO ZŁOWIĘ ŻEBY POŻREĆ :D
    z przyjemnością czytam o nokillach, catchach&releasach i nasuwa mi się jedno skojarzenie odnośnie waszych pierdoł . teraz włączacie mózgi :D - ryba bierze, łyka hak, ciągniesz ją za bebechy potem odcinasz żyłkę i wypuszczasz, bo wykazuje oznaki życia a nie ma wymiaru, tak mówi prawo, albo ma wymiar a ty jej nie bierzesz do zjedzenia, sportowo i co dalej.... różnie, przeżyje albo nie, sztuka dla sztuki......mózg włączony- ktoś chce sie zabawić z tobą, uciekasz, dostajesz strzał w kolano i wypuszczają cię wolno, zabawa była przednia..... a mogli strzelać do rzutków, ale to nudne, ty natomiast możesz pooglądać w tv rzeczne potwory albo coś w tym guście zamiast pisać bzdury o pięknym holu, pompowaniu ryby i jak byłeś bohaterem wypuszczając ją, lepiej idź nad wodę 5x w roku weź co masz wziąć, a jak nie jesz rzecznych ryb, bo takie kurioza tez już czytałem to ich nie męcz i nie publikuj głupawych postów z cyklu catch&release i tyle w temacie
    bicie piany nic tu nie da, jeden lubi śliwki drugi córkę ogrodnika i dopóki zostanie zachowana równowaga wszyscy będą mniej więcej zadowoleni, natomiast jeśli przewaga bedzie po stronie farbowanych "nokillów", nie obrażając garstki autentyków, to będzie bardzo źle ;)
    nie idę na polowanie z breneką mając ochotę wsadzić losze porcję śrutu w zad, potem pogłaskać i zostawić, robiąc selfie jaki jestem fajny
    pozdrawiam bez odbioru :)


    Czyli na ryby tylko po mieso ?.

    "ryba bierze, łyka hak, ciągniesz ją za bebechy potem odcinasz żyłkę i wypuszczasz, bo wykazuje oznaki życia a nie ma wymiaru, tak mówi prawo, albo ma wymiar a ty jej nie bierzesz do zjedzenia, sportowo i co dalej.... różnie, przeżyje albo nie, sztuka dla sztuki......mózg włączony- ktoś chce sie zabawić z tobą, uciekasz, dostajesz strzał w kolano i wypuszczają cię wolno, zabawa była przednia..... a mogli strzelać do rzutków, ale to nudne, ty natomiast możesz pooglądać w tv rzeczne potwory albo coś w tym guście zamiast pisać bzdury o pięknym holu, pompowaniu ryby i jak byłeś bohaterem wypuszczając ją, lepiej idź nad wodę 5x w roku weź co masz wziąć, a jak nie jesz rzecznych ryb, bo takie kurioza tez już czytałem to ich nie męcz i nie publikuj głupawych postów z cyklu catch&release i tyle w temacie"

    Wiekszej demagogii nie czytalem.
    Po pierwsze nie przypominam sobie, zebym choc raz w tym roku wyszarpywal haczyk z bebechami ryby.
    Po drugie, prawidlowo wyhaczona ryba z bezzadziorowego haczyka nie odnosi w sprzyjajacych warunkach zadnego uszczerbku na zdrowiu. Nie plywa na boku, czy w kolko (porownanie z kulejacym czlowiekiem).
    Po trzecie znasz w jaki sposob odbiera bodzce ryba i o jej reakcji na stres ?. Jesli nie to porownywanie nas z rybami jest lekko nie na miejscu. Mialem przypadki, kiedy lowilem rybe niemalze od razu po nieudanym holu. Raz zlowilem lipienia z hakiem w pysku, ktory 5 min wczesniej zerwal sie koledze kilka metrow obok. Ty rozumiem, jak sie oparzysz wkladajac reke w ognisko po ziemniaka, wlozysz drugi raz. Podobnie jak ryba, ktora zaatakuje drugi raz przynete ktora ja uklula.



Reklama
Reklama