Reklama
  • JKarp 2016-12-10 14:43:36

    Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...
    No fakt, zapomniałem, że potrzeba wypuszczania ryb, może być inna niż szpan/moda. Pewnie jest to też chęć dawania/dokładania cegiełki itp...
     
     
      Czyli nie pogadamy sobie. No jak tam uważasz. Nie będę płakał, raczej szeroko i szyderczo się uśmiechnę...
    A ryby się skończą :-(
    JK Od pisania na forum ich nie przybędzie.
     
    Dlatego zawsze reaguję jak widzę gamonia co łowi i ładuje do wora niewymiarki lub ma limit a struga wariata bo odniósł siatkę do samochodu i przyniósł pustą.  
    JK

  • JOPEK1971 2016-12-10 15:04:08

    Ja znam. Artur się wkomponuje w obecne struktury bez zgrzytu. Szkoda że tyle razy się napisał ile to zrobił dla "wód, ryb i wędkarzy". Jednak z tego co wyżej przeczytałem to nie zrobił nic oprócz pozorów i symulacji tak jak robią to obecne władze centralne.
    Drogi, pomosty, zawody nawet gdyby doszło to do skutku dany zbiornik to nadal woda bezrybna, niezagospodarowana i niechroniona. Czyli wszystko zaczyna się od końca.  Najlepiej byłoby zacząc od początku czyli stworzyć wodę nad którą chcą przyjeżdżać wędkarze. Nad rybna wodę przyjdą i na nogach, sami postarają się o drogę jeśli będzie po co tam wracać.
    Póki co zbierajcie fundusze  na  lotnisko tylu rodaków za granicami będa mieli blisko na ryby. :))))) Puki byłem w zarządzie były i dodatkowe zarybienia.
    Ja bez zgrzytu?
    Człowieku zgrzyt był taki że ZG wie kim jestem.
    Lecz przegrywam z nimi bo żaden co tak jęczy że wody są słabe itd, nie idzie na walne czy wybory, by przegłosować wnioski.
    A potem na ulicy czy nad łowiskiem się pytają "i jak?" Ni jak.
    Tak mam chęć być w zarządzie. ale nie takim co do tej pory. Bo tam się nie da nic zrobić dla wód, bo im się nie chce i głosują przeciw.
    I się nie zmieni jak ludzie nie przyjdą i nie wybiorą innych osób.
    Wiesz co obecny zarząd uchwalał? A nagrody rzeczowe dla siebie za ciężką pracę. delegacje diety dla ziomków.
    I tak to jest nawet na walnym, bo jeśli ta klika jest na walnym, to się trzymają, i nie ma jak przeforsować zmian na lepsze. A w ZO się cieszą bo mają głosy na swoje kandydatury, i zero oczekiwań co do wód z tego regionu. A jest to 38% wód, a środki jakie idą to ułamek tego.
    Wiesz komu oddają głos na walnym? temu co opowiadałem( (4 żywcówki )
      Nie ma innych,a jeśli są,to większość członków nic o nich nie wie,więc z góry zakłada że zostanie wszystko po staremu i wybory ma w dupie.
     

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-11 09:23:24

    Puki byłem w zarządzie były i dodatkowe zarybienia.
    Ja bez zgrzytu?
    Człowieku zgrzyt był taki że ZG wie kim jestem.
    Lecz przegrywam z nimi bo żaden co tak jęczy że wody są słabe itd, nie idzie na walne czy wybory, by przegłosować wnioski.
    A potem na ulicy czy nad łowiskiem się pytają "i jak?" Ni jak.
    Tak mam chęć być w zarządzie. ale nie takim co do tej pory. Bo tam się nie da nic zrobić dla wód, bo im się nie chce i głosują przeciw.
    I się nie zmieni jak ludzie nie przyjdą i nie wybiorą innych osób.
    Wiesz co obecny zarząd uchwalał? A nagrody rzeczowe dla siebie za ciężką pracę. delegacje diety dla ziomków.
    I tak to jest nawet na walnym, bo jeśli ta klika jest na walnym, to się trzymają, i nie ma jak przeforsować zmian na lepsze. A w ZO się cieszą bo mają głosy na swoje kandydatury, i zero oczekiwań co do wód z tego regionu. A jest to 38% wód, a środki jakie idą to ułamek tego.
    Wiesz komu oddają głos na walnym? temu co opowiadałem( (4 żywcówki )
      Nie ma innych,a jeśli są,to większość członków nic o nich nie wie,więc z góry zakłada że zostanie wszystko po staremu i wybory ma w dupie.
     
    Dokładnie tak jest.
    A co lepsze ci z góry wiedza o tym dobrze, i wiedzą że dezinformacja to super sprawa na to by ludzie nie wiedzieli że od nich coś zależy że można itd.
    Nie tylko ja lubię coś robić społecznie. Są też inni i wiecznie to samo jest na wyborach czy walnych. Dzięki temu że ludzie nie przychodzą, nie możemy nic przeforsować.

  • Reklama
  • JKarp 2016-12-11 10:14:44

    Bo my cały czas chcemy coś zmienić a zaczynamy znowu od tego się nie sprawdziło. Czyli działacze, czyny społeczne, plany działaczy ( niekt wam nie da tyle co ja wam obiecam ) itd itp.
    Każada dobra firma opiera się na zarządzaniu. A za zarządzanie trzeba zapłacić A żeby płacić ktoś musi się znać na tym co robi i mieć stosowne dokumenty na potwierdzenie swojej wiedzy. Ot i cała filozofia prawidłowego działania PZW. 
    Dodam jeszcze, że wędkowanie to hobby takie jak np budowanie modeli latających. Tylko, że ten co taki model zbuduje w żaden sposób nie da rady go zjeść. W wędkowaniu niestety jest grupa ludzi, próbująca udowadniać, że hobby i zapełnienie lodówki jest tożsame. Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy. Owszem - jak ktoś tak uważa to niech idzie sobie np nad Wisłę i tam sobie złowi kolację ale nie iść nad dobrze zdbane zarybione jezioro ( zwirownię lub staw ) i stamtąd pozyskiwać jedzenie.
    Do tego należy zwiększyć kary i zupełnie zmienić limity i wymiary. 
    Skończyć z centralnym zarządzaniem bo czasy odgórnego decydowania i planów pięcioletnich dawno się skończyły.
    Każda woda jest inna i tylko miejscowi znają bolączki - dlatego należy skończyć z tym, że okręgi decydują ( znaczy działacze ) , którzy nader często podejmują decyzję zza biórka.
    JK
    EDIT:
    Moim zdaniem tylko obywatelskie wypowiedzenie posłuszeństwa PZW doprowadzi do sensownych zmian. Inaczej będą mieszać w Statucie, przepisach, podejmować decyzję na zarządach i podawać te zarządzenia bez konsultacji z wędkarzami jak ważne i do zastosowania co obecnie ma miejsce.
     

  • pawelz 2016-12-12 09:03:41

    "Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy."
    Janusz, jakby bylo odpowiednie zarzadzanie to ludzie by nie wyjedli, bo przepisy i ochrona by im nie pozwolily. A z pozostala czescia Twojego postu zgadzam sie calkowicie. Niestety nie widze szans na wypowiedzenie posluszenstwa. Poki w wodzie bedzie plywac ostatnia plotka czy krapik, poty wiekszosc bedzie zadowolona i bedzie placic za mozliwosc wsadzenia do gara tej ostatniej rybki. Musialoby powstac duzo wiecej niz obecnie porzadnych lowisk komercyjnych, tak zeby ludzie mieli jakas alternatywe.

  • Askan 2016-12-12 11:02:10

    Podam tylko dwa przykłady z mojego podwórka.Wisła od Strumienia w górę.Cwaniak Wilk były prezes okr.Bielskiego rzadzi na nim tak jak niektórym się podoba, "Złów i Wypuść".Nie dość że pobiera wielkie opłaty za wędkowanie od Kiczyc w górę to jeszcze mu debile zarybiają TFU.Biała Przemsza odcinek poniżej młyna i elektrowni w Okradzionowie,Ludzie wypuszczacie pstragi,zarybiają chłopaki z Towarzystwa Miłośników Białej Przemszy,wiszą kamery na odcinkach i CO?Nawet ci najzagorzalsi spinningiści i muszkarze klną od kilku lat i mówią że nie ma ryby.W tym roku byłem tam dwa razy,bez ryby a mam takich znajomych co są tam dwa lub trzy razy w tygodniu bo kochaja tą rzekę i złorzeczą.Nie myślcie że to jedyny sposób aby była ryba,nasi ichtiolodzy są do KITU a działacze to druga para KALOSZY.Posłuszeństwo można wypowiedzieć tylko co z wodami?odbieżecie IM?oni mają kasę i wsparcie DEBILA SZYSZKI co wprowadził operaty i hołubi tych wszystkich działaczy bo się wspierają.Pozdro

  • pawelz 2016-12-12 12:07:26

    Kiedy to Wilk byl prezesem okregu ?. Znam go od okolo 16 lat (wtedy pierwszy raz go spotkalem) i na 100% nie byl zadnym prezesem. Do Wisly stanal w przetargu i cale szczescie ze zabral ja okregowi. Lowilem na Wisle i za czasow okregu i obecnie. W dawnych latach (tak to nazwijmy) na wisle byla masa pstraga ale zlowienie czegos pow 25 cm graniczylo z cudem. Czasto spotykalem wedkarzy ktorzy chwalili sie, ze fajnie polapali... 23-24 cm pstrazkow. Zenada. Wisle przejal Wilk i nagle okazalo sie, ze w rzece moga zyc ryby i 50-60 cm. Obecnie jest slabo, ale jak to ktos powiedzial - taki mamy klimat. Latem w Ustroniu nie ma prawie wody. Ledwo sie saczy wiec i z rybami nie jest lekko. Poza tym zbagrowana tez nie pomaga pstragom. A czy 60 zl za dzien to drogo ?. Jedz na Wisle a pozniej np na Sole. I porownaj wyniki. Za Sole musze zaplacic 25 zl. Za wode PZW. To juz wole dac 35 zl wiecej i polowic ryb niz biegac za ostatnim niezjedzonym pstragiem czy lipieniem po Sole.

  • Reklama
  • Askan 2016-12-12 12:25:23

    Ja go znam troszkę dłużej,a jeżeli twierdzisz że taki morowy chłop to gdzie sie podziały pieniądze gdy zarządzał okręgiem?Zginęła kasa (i to dużo) a ukarana została skarbniczka i chyba ksiegowa.Okr.Bielski wybronili działacze z warszawki bo miał być wchłonięty przez katowicki.Jeżeli z nim grilujesz i balujesz po odłowach pseudkontrolnych to napewno swojak. Cwaniaki siedzą na Bahamach a służba trzepie kasę.Pa dobrodzieju

  • pawelz 2016-12-12 13:07:40

    Widzialem go moze ze 2-3 razy w zyciu. Pierwszy raz na spotkaniu muszkarzy w Lopusznej bodajze w 2000r. Pozniej chyba 1 czy 2 razy nad Wisla. Natomist robilem kilka razy zakupy w jego sklepie w Taimeniu i nalezalem do zamknietego forum na ktorym byl i On. Tyle z moich znajomosci. Natomiast widze jak zmienila sie Wisla po przejeciu przez niego gorskiego odcinka. Kontrolowany bylem ZAWSZE. Nie bylo szans lowic 1-2 godziny z rana zeby mnie nie skontrolowano. A to niestety kosztuje. Wczesniej nie bylo kontroli nigdy, za to dwa razy wyproszono mnie z lowiska bo mialy byc jakies zawody. Mimo ze wczesniej dzwonilem do okregu, bo zawsze to robie jadac kilkaset km po to wlasnie, zeby nie natknac sie na tego typu imprezy.
    A ryby, to miedzy okresami kiedy rzadzil BB a On to przepasc. Na korzysc Wilka.
    Natomiast jedyne co zmienilo sie na niekorzysc z perpektywy lat, to sama rzeka. Niestety to juz nie ta dawna Wisla, gdzie woda plynela. Teraz latem miedzy progami niemal stoi.

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-14 08:56:48

    Bo my cały czas chcemy coś zmienić a zaczynamy znowu od tego się nie sprawdziło. Czyli działacze, czyny społeczne, plany działaczy ( niekt wam nie da tyle co ja wam obiecam ) itd itp.
    Każada dobra firma opiera się na zarządzaniu. A za zarządzanie trzeba zapłacić A żeby płacić ktoś musi się znać na tym co robi i mieć stosowne dokumenty na potwierdzenie swojej wiedzy. Ot i cała filozofia prawidłowego działania PZW. 
    Dodam jeszcze, że wędkowanie to hobby takie jak np budowanie modeli latających. Tylko, że ten co taki model zbuduje w żaden sposób nie da rady go zjeść. W wędkowaniu niestety jest grupa ludzi, próbująca udowadniać, że hobby i zapełnienie lodówki jest tożsame. Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy. Owszem - jak ktoś tak uważa to niech idzie sobie np nad Wisłę i tam sobie złowi kolację ale nie iść nad dobrze zdbane zarybione jezioro ( zwirownię lub staw ) i stamtąd pozyskiwać jedzenie.
    Do tego należy zwiększyć kary i zupełnie zmienić limity i wymiary. 
    Skończyć z centralnym zarządzaniem bo czasy odgórnego decydowania i planów pięcioletnich dawno się skończyły.
    Każda woda jest inna i tylko miejscowi znają bolączki - dlatego należy skończyć z tym, że okręgi decydują ( znaczy działacze ) , którzy nader często podejmują decyzję zza biórka.
    JK
    EDIT:
    Moim zdaniem tylko obywatelskie wypowiedzenie posłuszeństwa PZW doprowadzi do sensownych zmian. Inaczej będą mieszać w Statucie, przepisach, podejmować decyzję na zarządach i podawać te zarządzenia bez konsultacji z wędkarzami jak ważne i do zastosowania co obecnie ma miejsce.
     
    Janek a a nie uważasz że dawno większość wypowiedziało te posłuszeństwo? ograniczyli się do płacenia składek i tyle.
    Reszta to wędkowanie według swoich zasad, jedni ko kil, inni by co do domku zabrać...
    Ale jedno mają wspólne narzekanie na tych rządzących i to tylko przed kompem lub nad wodą :-)
    A tak naprawdę brak jest tej wspólnej idei dbania o swoje hobby.
    I nie zmieni tego czy to będą łowiska komercyjne, bo i tak się większość ograniczy do opłacenia zezwolenia i wykorzystania jego na swój sposób. ;-)
    Mówisz o braku prawidłowego zarządzania. To fakt jest kiepsko, ale przecież to my wędkarze wybieramy lub dajemy wybrać takich nie innych ludzi.
    Masz propozycję by można było bywać kwalifikowanych menadżerów itd. Nie jest to zły pomysł, bo i tak płacimy za utrzymani biur okręgów i ZG.
    Tylko wiesz jak to jest? Nawet na komercyjnym taka osoba zarządza pod czyjeś dyktando.
    I zgodzę się że PZW to moloch, ludzie z różnych regionów, różnie patrzymy na wędkarstwo. Ot taki kociołek wszystkich nacji ;-)
    Niby wspólny cel, a jednak tak odmienny pogląd ;-)
     

  • JKarp 2016-12-14 15:47:41

    Bo my cały czas chcemy coś zmienić a zaczynamy znowu od tego się nie sprawdziło. Czyli działacze, czyny społeczne, plany działaczy ( niekt wam nie da tyle co ja wam obiecam ) itd itp.
    Każada dobra firma opiera się na zarządzaniu. A za zarządzanie trzeba zapłacić A żeby płacić ktoś musi się znać na tym co robi i mieć stosowne dokumenty na potwierdzenie swojej wiedzy. Ot i cała filozofia prawidłowego działania PZW. 
    Dodam jeszcze, że wędkowanie to hobby takie jak np budowanie modeli latających. Tylko, że ten co taki model zbuduje w żaden sposób nie da rady go zjeść. W wędkowaniu niestety jest grupa ludzi, próbująca udowadniać, że hobby i zapełnienie lodówki jest tożsame. Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy. Owszem - jak ktoś tak uważa to niech idzie sobie np nad Wisłę i tam sobie złowi kolację ale nie iść nad dobrze zdbane zarybione jezioro ( zwirownię lub staw ) i stamtąd pozyskiwać jedzenie.
    Do tego należy zwiększyć kary i zupełnie zmienić limity i wymiary. 
    Skończyć z centralnym zarządzaniem bo czasy odgórnego decydowania i planów pięcioletnich dawno się skończyły.
    Każda woda jest inna i tylko miejscowi znają bolączki - dlatego należy skończyć z tym, że okręgi decydują ( znaczy działacze ) , którzy nader często podejmują decyzję zza biórka.
    JK
    EDIT:
    Moim zdaniem tylko obywatelskie wypowiedzenie posłuszeństwa PZW doprowadzi do sensownych zmian. Inaczej będą mieszać w Statucie, przepisach, podejmować decyzję na zarządach i podawać te zarządzenia bez konsultacji z wędkarzami jak ważne i do zastosowania co obecnie ma miejsce.
     
    Janek a a nie uważasz że dawno większość wypowiedziało te posłuszeństwo? ograniczyli się do płacenia składek i tyle.
    Reszta to wędkowanie według swoich zasad, jedni ko kil, inni by co do domku zabrać...
    Ale jedno mają wspólne narzekanie na tych rządzących i to tylko przed kompem lub nad wodą :-)
    A tak naprawdę brak jest tej wspólnej idei dbania o swoje hobby.
    I nie zmieni tego czy to będą łowiska komercyjne, bo i tak się większość ograniczy do opłacenia zezwolenia i wykorzystania jego na swój sposób. ;-)
    Mówisz o braku prawidłowego zarządzania. To fakt jest kiepsko, ale przecież to my wędkarze wybieramy lub dajemy wybrać takich nie innych ludzi.
    Masz propozycję by można było bywać kwalifikowanych menadżerów itd. Nie jest to zły pomysł, bo i tak płacimy za utrzymani biur okręgów i ZG.
    Tylko wiesz jak to jest? Nawet na komercyjnym taka osoba zarządza pod czyjeś dyktando.
    I zgodzę się że PZW to moloch, ludzie z różnych regionów, różnie patrzymy na wędkarstwo. Ot taki kociołek wszystkich nacji ;-)
    Niby wspólny cel, a jednak tak odmienny pogląd ;-)
     
    No własnie - PZW interesują nasze składki a nie przestrzeganie Statutu. I tylko nie płacenie w skali globalnej składek może coś zmienić ale to jest nierealne. 
    Nie Artur - to miałby być nie wybierany zarząd a zatrudniony. Tak jak w normalnej firmie. Okres próbny, umowa na rok itd. Rozmowy kawlifikacyje, sprawdzanie wiedzy itp. Normalny konkurs jak na stanowiska w normalnej firmie. Jedno koło w powiecie, jednen zarząd w województwie. Po co zarząd główny to ja już nie rozumiem. Żadnych organów społecznych, żadnych sądów koleżeńskich, żadnych komisji rewizyjnych. Jedna komisja rewizyjna w zarządzie wojeówdzkim. Ileż jest tych powiatów w województwie do skontrolowania ? 
    Zmiana wyokości kar i okresów i wymiarów ( kierowcy który złamie prawo nie sądzi żaden sąd koleżeński ).

    JK

  • Reklama
  • Jędrula 2016-12-14 17:50:23

    Dokładnie jak Janusz pisze! Komuna się dawno skończyła, a w PZW dalej  sądy koleżeńskie, walne zebrania, komisje i inne nikomu niepotrzebne zaszłości od obywatela Gierka. Nie wiem, kto miałby zatrudniać ludzi na kierownicze stanowiska, nie wiem na jakich zasadach i warunkach, ale tak właśnie powinno to wyglądać. Powinni ludzie tam zarabiać dobre pieniądze, firma powinna działać i ubiegać się o wędkarzy, którzy płacą i dostają w zamian rybne, czyste i bezpieczne łowiska. Niestety, znalazło się kilku cwaniaków, którzy trzepią naszą kasiorę i są bezkarni w świetle prawa. Jestem Panowie pewien, że na polskich wędkarzach można zarobić kupę kasy, przy okazji, dać im to, czego od dawna się domagają. Wszyscy dobrze wiemy, że zrobić z pustej wody Eldorado to nie problem, problemy zaczynają się zaraz po zarybieniu... Już nie będę pisał o zmianach w prawie, rybakach i mentalności wędkarzy, bo tyle razy już to mówiłem, że mam odruch wymiotny. Tak czy inaczej, w przyszłym sezonie, planuję znowu wydać ładny grosz na porządne komercje. Ogarnę jeszcze dwie żwirownie i poszukam wielkich brzan i amurów na Odrze. Może przyjdzie taki dzień, że nie będę musiał jeździć na komercje :(

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-14 19:19:22

    .
     

     
    No własnie - PZW interesują nasze składki a nie przestrzeganie Statutu. I tylko nie płacenie w skali globalnej składek może coś zmienić ale to jest nierealne. 
    Nie Artur - to miałby być nie wybierany zarząd a zatrudniony. Tak jak w normalnej firmie. Okres próbny, umowa na rok itd. Rozmowy kawlifikacyje, sprawdzanie wiedzy itp. Normalny konkurs jak na stanowiska w normalnej firmie. Jedno koło w powiecie, jednen zarząd w województwie. Po co zarząd główny to ja już nie rozumiem. Żadnych organów społecznych, żadnych sądów koleżeńskich, żadnych komisji rewizyjnych. Jedna komisja rewizyjna w zarządzie wojeówdzkim. Ileż jest tych powiatów w województwie do skontrolowania ? 
    Zmiana wyokości kar i okresów i wymiarów ( kierowcy który złamie prawo nie sądzi żaden sąd koleżeński ).

    JK
    Fakt w większości przypadków wędkarz nie ma alternatywy dla PZW.
    Mówisz miał by być to Zatrudniony zarząd specjalistów. Oki. Kto by go wybierał i rozliczał, jak tego niby bezpłatnego większość (ok 80-90%) nie wybiera i nie rozlicza?
    A po drugie ZO zatrudnia takich specjalistów* (rozmowa kwalifikacyjna i umowa o pracę itd jest), dyktują im co i jak oraz rozliczają ci wybierani do Zarządu Okręgu.
    Tak więc, i tak dupa z tyłu bo i tak nikt nie chodzi wybrać tych co by mieli ich pilnować*.
    Co do 1 koła w powiecie, to jest to dość logiczne. Ale wiedz że są powiaty gdzie wędkarzy jest kila a nawet kilkanaście tysięcy. Nie wyobrażam sobie takiego koła, ile klubów spiningowy, spławikowy, karpiowy. To by był okręg w okręgu. ;-) No wiesz jak to jest, pogodzić wędkarza z wędkarzem, Tak mają swoje koła i organizują swoje zawody itd.
    Jeden Zarząd okręgu na jedno województwo.
    Prawie tak jest. I zobacz niektóre nie mając wód łączą się z innymi. Tak więc życie samo to weryfikuje. Pomijam parodię z Gospodarstwem Rybackim PZW S Suwałki które zarządza wodami PZW, a nie wędkarze!
    Po co ZG, by było jedno PZW, zobacz wielu jest co chce ogólnego dostępu do wszystkich wód Polski (PZW). Dzięki temu chociaż młodzi do 16 roku mogą se tak wędkować ;-) . Po za tym nic z tego nie wynika, jedynie to że niby jesteśmy jednym PZW...
    Mówisz jedna komisja rewizyjna w okręgu. Ta będzie działać tylko na rzecz zarządu okręgu. Masz przykład co się dzieje z Satinemi i innymi organizatorami pikiety. Zresztą sam się przekonałem o tym. Zamiatają sprawy pod dywan swoich popleczników, a na innych kręcą baty.
    Janek dużo jest tych powiatów w województwie do skontrolowania. tygodni mało w roku :-D
    Jaka zmiana wysokości kar, okresów i wymiarów?
    Mamy kontrole?
    Ha ha ha, ja właśnie w tym tygodniu byłem pierwszy raz w życiu kontrolowany przez PSR z Mrągowa na wodach PZW. I co ich obchodziło? Czy mam zezwolenie!
    Wiesz jaki był zszokowany jak ja go z uśmiechem przywitałem? Kurcze nawet foto zrobiłem na pamięta, chciałem coś o tym spotkaniu napisać. Ale zamiast wysłać do kompa przez blutu, niechcący usunąłem :-(
    Zapraszałem go na spotkanie w kole, oj uciekał...

  • Askan 2016-12-14 19:23:13

    chłopy,to samo jest w Ogródkach Działkowych,w Spółdzielniach Mieszkaniowych i innych takich pseudoprospołecznych organizacji.To RELIKT i służy on tylko cwaniakom nieusuwalnym ze stanowisk.Łamią statuty na każdym kroku bo praktycznie wybierają sie sami, trzeba skończyć z utrzymywaniem tej bandy.Jak? nie wiem.Pozdro

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-14 23:21:19

    P I L N E: 
    W związku z koniecznością uchwalenia nowej ordynacji wyborczej do władz i organów PZW, biuro Okręgu PZW w Olsztynie, zwraca się z uprzejmą prośbą do Kół o nie organizowanie w grudniu 2016 r. Walnych Zebrań Sprawozdawczo-Wyborczych. Zebrania w kołach prosimy przeprowadzać od stycznia 2017 r.
    http://www.pzw.org.pl/olsztyn/
    Tak więc nie pitolcie że się nic nie da zrobić :-)
    A to była akcja kilku osób, jednych wspierała garstka inni napisali tam gdzie trzeba. :-)

  • pawelz 2016-12-15 09:14:38

    Dokładnie jak Janusz pisze! Komuna się dawno skończyła, a w PZW dalej  sądy koleżeńskie, walne zebrania, komisje i inne nikomu niepotrzebne zaszłości od obywatela Gierka. Nie wiem, kto miałby zatrudniać ludzi na kierownicze stanowiska, nie wiem na jakich zasadach i warunkach, ale tak właśnie powinno to wyglądać. Powinni ludzie tam zarabiać dobre pieniądze, firma powinna działać i ubiegać się o wędkarzy, którzy płacą i dostają w zamian rybne, czyste i bezpieczne łowiska. Niestety, znalazło się kilku cwaniaków, którzy trzepią naszą kasiorę i są bezkarni w świetle prawa. Jestem Panowie pewien, że na polskich wędkarzach można zarobić kupę kasy, przy okazji, dać im to, czego od dawna się domagają. Wszyscy dobrze wiemy, że zrobić z pustej wody Eldorado to nie problem, problemy zaczynają się zaraz po zarybieniu... Już nie będę pisał o zmianach w prawie, rybakach i mentalności wędkarzy, bo tyle razy już to mówiłem, że mam odruch wymiotny. Tak czy inaczej, w przyszłym sezonie, planuję znowu wydać ładny grosz na porządne komercje. Ogarnę jeszcze dwie żwirownie i poszukam wielkich brzan i amurów na Odrze. Może przyjdzie taki dzień, że nie będę musiał jeździć na komercje :(
    Widzisz, i tak malymi krokami zblizamy sie do modelu prywatnego. No bo to o czym piszemy (oplacany zarzad, wlasne przepisy dostosowane do realiow i bilansu ekonomicznego) to wypisz wymaluj firma dzialajaca na wolnym rynku. Wiadomo ze PZW nie zatrudni menadzerow, bo ukrucilyby sie stolki wszelkim Zenkom i Henkom ktorzy uwazaja ze znaja sie najlepiej. A sami nie musza sie przed nikim rozliczac. Bo przeciez ich stanowiska sa SPOLECZNE.
    Jedyna droga to sprywatyzowanie wod, ale tu jest klopot. Wielu chetnych nie rwie sie do tego, bo to bardzo ciezki kawalek chleba. Zainteresowani niech przeczytaja ten fragment dyskusji:

    http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=151988&offset=0

    Moze to uswiadomi niektorym, ze Ci straszni prywaciarze nie do konca sa tacy straszni.

    Dwa slowka do Artura. Ty chyba zyjesz jeszcze mentalnie w glebokim kumunizmie. Zatrudnia sie menadzerow nie po to zeby im mowic co maja robic. Rozlicza sie ich z dzialanosci po okreslonym okresie czasu. Np sporzadza sie co roku audyt i okresla czy byly straty czy zyski, jak wyglada stan rzek zarzadzanych przez dany okreg itp. A wysokosc skladek, kogo on zatrudnia i jakie wprowadza przepisy, skad bierze kase na upilnowanie tego calego interesu, to sprawa takiego zatrudnionego fachowca. Wszystko ma sie zbilansowac. Nie moze byc tak, ze pozatrudnia np kolesi i narobi dlugow, bo to szybko mozna zweryfikowac. Ale jeskli np zatrudni kogos, kto swoimi pomyslami i rozwiazaniami przyniesie okregowi np 100 000 zl zysku to niechy i placil mu 5000 zl miesiecznie. Nie nam o tym decydowac. My wedkarze jako klienci albo zaplacimy za lowienie bo bedzie za co, albo olejemy i gosc po roku robi wypad ze stolka. A jesli to bedzie dobrze oplacany stolek, to taki pracownik bedzie dwoil sie i troil, zeby na nim pozostac. Proste jak konstrukcja cepa. I to wtedy tak naprawde to my szeregowi wedkarze bedziemy mieli wiekszy wplyw na dalsza prace takiego menadzera a nie wladze okregu.

  • Reklama
  • berthold 2016-12-15 17:10:39

    Wszystko fajnie ja mam chyba ze 30 wędek oraz co najmniej 20 kołowrotków sprzęt do wszelkich metod , karpiowaniem już przestałem się jarać kilka lat temu  a w tym roku już chyba się odzwyczajałem od wędkarstwa , och jak dobrze znalść inne hobby i tego wam życzę , zróbcie sobie 3-4 letnią przerwę wędkarską tak jak ja to planuję , mimo że ja nie uszczuplałem populacji ryb z dwóch powodów , 1 braku ryb  , 2 wstręt do smaku ryb, to być może jednak ryba sama sobie poradzi , jak nie będzie pieniędzy ze składek na idiotyczne zarybianie (karpiem szkodnikiem)

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-15 21:09:44

    Pawelz sam żyjesz w komunie, pisząc to co piszesz :-)
    Czy nie wystarczająco pokazałem ze demokracja w PZW zwycięża? Fakt nie idąc na wybory i nie glosując na ludzi co chcą coś robić dla wędkarstwa i wód. Sam pozwalasz by komusie rządziły.
    Czy to w komunie zwycięża większość głosów, są wolne wybory i głosowanie nad tym co ludzie chcą?

  • kedzio 2016-12-16 06:25:45

    Taki kraj! Nie trzeba by było nic robić, gdyby tak jak w Czechach zabroniono komuchom sprawaowania funkcji państwowych. Kto był wyżej niż zwykły członek partii, ten niech spier..ala od stołków. Pepiki to zrobili w miesiąc, a u nas już sie nawet o tym nie gada. A to takie proste rozwiązanie! Niestety, Polak to dupa wołowa i tak już będzie zawsze. Nie liczcie na to, że tym gdakaniem coś zwojujecie.
     

  • kedzio 2016-12-16 08:12:22

    Tutejszej miotle chyba sie cos pochrzaniło.
     

  • pawelz 2016-12-16 09:40:34

    Artur tego tupu demokracja i zarzadzanie o ktorych Ty piszesz to wlasnie komuna. O jakiej demokracji mowisz. Co takiego pozwolili Wam zrobic. W skali kraju w g..o. To wlasnie za komuny zebrania wygladaly tak: kto za, kto przeciw, nie widze, dziekuje przeglosowalismy wiekszoscia glosow.
    Kompletnie nie mialo znaczenia czy to dobre rozwiazanie czy nie. PZW jak zarzadzalo 50 lat temu tak zarzadza teraz. Byl dygnitarz partyjny ktory wymyslil sobie ze tak ma byc i chocby mialo sie walic i palic tak mialo byc. Piszesz to samo. Ze bedzie menadzer ktory MUSI wykonywac czyjes polecenia i wizje ZO. Nie na tym to ma polegac.
    Pozwalam by komusie rzadzily, bo czy pojde na zebranie czy nie, czy przeglosuje jakas bzdurna ustawe czy nie, NIC TO NIE ZMIENI. Jesli nie zmieni sie caly system to branie udzuialu w calym tym cyrku nie ma najmniejszego sensu. Kogo mam wybrac do wladz zarzadu ?. Skoro nie znam NIKOGO kto chcialby sie w tym g..e babrac a kto bylby osoba kompetentna. Nikt kto ma choc troche ambicji i odpowiednia wiedze nie bedzie chcial walczyc z betonem. Wiec mam gdzies zebrania. Moze dzieki temu ze nie proboje nic zrobic, ten caly syf w koncu pieprznie. Moze do wladz na naszym kraju dojdzie ktos rozsadny (w co malo wierze) i rozgoni to cale PZW na 4 wiatry i sam zajmie sie porzadnym zarzadzaniem naszych wod. Innej drogi na poprawe nie ma. Mozesz sobie dzialac, szukac sponsorow, ktorzy BYC MOZE beda mieli ochote kiedys cos tam zasponsorowac w szalonej kwocie 2000-5000 zl. Zadne z Twoich dzialan nie maja nawet 1% wplywu na to co dzieje sie w wodzie, a to przede wszystkim interesuje wedkarzy.
    Nie festyn dla dzieci, nie kolejne zawody, nie kolejny pomost. Gwarantuje, ze jesli w wodzie bedzie duzo ryb to i zle dojazdy nikomu nie beda przeszkadzac. Nie pisze tu o pewnej grupie wedkarzy ktorym trzeba pomoc (np inwalidzi dla ktorych ciezkie warunki nad woda wykluczaja lowienie). Ale to szczegol. W skali dzialalnosci w kraju niezauwazalny.
    Ty zachowujesz sie dokladnie tak jakby chcialo PZW. Dac dziecku lizak, niech sie cieszy, ale niech nie zadaje trudnych pytan i nie wtraca sie w to co istotne.
    Jesli przejmiesz jakas wode badz bedziesz mial realny wplyw na gospodarowanie na niej, wtedy przyznam Ci racje. Twoja droga ma sens. Ale poki co zajmujesz sie z punktu widzenia wedkarzy drobiazgami, ktore 90% ludzi g..o obchodza.
    Zeby byla jasnosc, gospodarowanie, to nie tylko patrzenie na rece tym co zarybiaja i walka z rybakami. Jesli to ty bedziesz decydowal co i ile wpuscic, zajmiesz sie ochrona, ustalisz limity i ceny za wedkowanie i wszystko Ci sie zbilansuje, to bedzie oznaczac, ze gospodarzysz i demokracja u Ciebie jest gora.

  • JOPEK1971 2016-12-16 11:03:45

    Pawelz sam żyjesz w komunie, pisząc to co piszesz :-)
    Czy nie wystarczająco pokazałem ze demokracja w PZW zwycięża? Fakt nie idąc na wybory i nie glosując na ludzi co chcą coś robić dla wędkarstwa i wód. Sam pozwalasz by komusie rządziły.
    Czy to w komunie zwycięża większość głosów, są wolne wybory i głosowanie nad tym co ludzie chcą?


    Jeszcze nie zaóważyłeś jak takie głosowania przebiegają,większość nie ma pojęcia na kogo głosuje,po odczytaniu kandydatów podnoszą rękę za,dla świętego spokoju bo głównie przyszli z zapytaniem o terminaż zawodów i wysokość składek a nie w celu wyborów kogokolwiek.Jeszcze jakby kandydaci przedstawiali swoje programy to wyborca miałby jakiś pogląd i mógłby zagłosować nie przypadkowo,ale jak wiemy nikt Ci nie da tyle co Ci obieca więc lepszym rozwiązaniem będzie opcja przedstawiona przez @pawelz. 

  • jacfar 2016-12-16 16:54:21

    zadałem sobie trud przeczytania tematu od dechy do dech- większość jak zwykle stanowią truizmy, ale w końcówce zaczyna to zmierzać w dobrą stronę, wyp...... w kosmos zdziadziałą komunę, sztandar wyprowadzić i spalić, nie Artur - utknąłeś na x plenum i nie starasz się nawet samodzielnie pomyśleć, wręcz boisz się że mogłoby istnieć coś normalnego bez szyldu pzw-Twoja donkiszoteria nic nie poprawi ani nie zmieni, tu oddolne inicjatywy się nie liczą, traktowane są wręcz jako szkodnictwo przeciwko systemowi :D pogonić leśnych , zabrać majątek trwały "stowarzyszenia", podzielić wody w granicach województw, ale z bezwzględnymi porozumieniami, ze szczególnym uwzględnieniem OM, zatrudnić ichtiologów - nie najemnych złodziei piszących bzdury pod dyktando ubeków, i wtedy próbować odbudować rybostan na podstawie realnych opracowań pod nadzorem itditditd ..... ładna bajka ? ładna - a wiecie dlaczego nie ma szans na realizację ? bo tu potrzebna jest ingerencja władzy ustawodawczej, a ta ma moczykijów w dupie, byli już piłkarze i mamy stadiony ; teraz to ch wie co ? może ukryta opcja filatelistyczna ? może podrzućmy im pomysł stworzenia centrum martyrologii i wędkarstwa narodowego ? nie wiem.... to raz, po wtóre jak wyobrażacie sobie porozumienie okręgu?obwodu?gospodarstwa?czy jak by to zwał, w którym przeważa cr, no kill itp z analogicznym tworem skupiającym piątkowych rybożerców hodujących koty ? a to Polska właśnie, tu potrzeba karbowego a nie demokracji, może trafi się kiedyś wędkarz-nie piłkarz, nie myśliwy, który będzie otwarty na pomysł i ideę pozwalającą i łowić i złowić i zjeść i wypuścić i nakarmić piątkowych i ew. jeszcze na tym zarobić nie trzebiąc przy tym wszystkiego co wpadnie i popadnie.......... może kiedyś?

  • Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2016-12-16 21:44:30

    Jacfar, a pokaż mi tu z tych co w tym wątku się udzielają ilu mogło by stworzyć coś innego poza PZW? Nie wspomnę o komercji, bo to już dla nich za dalekie loty.
    Mnie nie stać by strwoży komercyjne łowiska, a jak na razie społeczeństwo nie dorosło do tego by tu powstało z prawdziwego zdarzenia stowarzyszenie wędkarskie. Tylko płacić, wymagać, brać ile wlezie i nic od siebie. To jest prawdziwe komunistycznie podejście.
    Tak więc przestań smuty walić że jestem gdzieś tam x daleko. Bo jak na razie jak widać inni udowodnili Wam że można. Dałem linki do innych inicjatyw.
    A nie jak tu wielu nic innego nie umie powiedzieć jak komuna, Naet jak by powstało inne stowarzyszenie i udostępniało im łowiska na swoich warunkach, to też by krzyczeli że komuna że na nich zarabiają i takie tam.

  • JKarp 2016-12-16 23:42:51

    zadałem sobie trud przeczytania tematu od dechy do dech- większość jak zwykle stanowią truizmy, ale w końcówce zaczyna to zmierzać w dobrą stronę, wyp...... w kosmos zdziadziałą komunę, sztandar wyprowadzić i spalić, nie Artur - utknąłeś na x plenum i nie starasz się nawet samodzielnie pomyśleć, wręcz boisz się że mogłoby istnieć coś normalnego bez szyldu pzw-Twoja donkiszoteria nic nie poprawi ani nie zmieni, tu oddolne inicjatywy się nie liczą, traktowane są wręcz jako szkodnictwo przeciwko systemowi :D pogonić leśnych , zabrać majątek trwały "stowarzyszenia", podzielić wody w granicach województw, ale z bezwzględnymi porozumieniami, ze szczególnym uwzględnieniem OM, zatrudnić ichtiologów - nie najemnych złodziei piszących bzdury pod dyktando ubeków, i wtedy próbować odbudować rybostan na podstawie realnych opracowań pod nadzorem itditditd ..... ładna bajka ? ładna - a wiecie dlaczego nie ma szans na realizację ? bo tu potrzebna jest ingerencja władzy ustawodawczej, a ta ma moczykijów w dupie, byli już piłkarze i mamy stadiony ; teraz to ch wie co ? może ukryta opcja filatelistyczna ? może podrzućmy im pomysł stworzenia centrum martyrologii i wędkarstwa narodowego ? nie wiem.... to raz, po wtóre jak wyobrażacie sobie porozumienie okręgu?obwodu?gospodarstwa?czy jak by to zwał, w którym przeważa cr, no kill itp z analogicznym tworem skupiającym piątkowych rybożerców hodujących koty ? a to Polska właśnie, tu potrzeba karbowego a nie demokracji, może trafi się kiedyś wędkarz-nie piłkarz, nie myśliwy, który będzie otwarty na pomysł i ideę pozwalającą i łowić i złowić i zjeść i wypuścić i nakarmić piątkowych i ew. jeszcze na tym zarobić nie trzebiąc przy tym wszystkiego co wpadnie i popadnie.......... może kiedyś?
    No dobra a po polsku i z sensem?
    Też odcztałem Twój wpis i nie kumam o co w nim chodzi?
    JK

  • jacfar 2016-12-16 23:50:14

    Artur przeczytaj ten akapit ze zrozumieniem :) Ty też łowisz w komercji, tylko że prepaid nie postfactum :D ja niejako dorzucam do Twojej puli bo jestem na rybach kilka razy w roku :D gdyby prawo było respektowane a pzw nie traktowane jak święta krowa i  nie było po drodze firmy okoń kolegów dionizego, bardziej opłacałoby mi się wystąpić z tego stowarzyszenia i kupno kilku jednodniówek niż sponsoring leśnego dziada z zg; przez kilka lat łowiłem w jeziorach podległych szwaderkom,możesz zrobić tak samo masz bliżej niż ja :) albo działac na rzecz lokalnej społecznosci w ramach skostniałych struktur, ale nie stanowisz kamienia, który ruszy lawinę, niestety

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-18 07:45:11

    Artur przeczytaj ten akapit ze zrozumieniem :) Ty też łowisz w komercji, tylko że prepaid nie postfactum :D ja niejako dorzucam do Twojej puli bo jestem na rybach kilka razy w roku :D gdyby prawo było respektowane a pzw nie traktowane jak święta krowa i  nie było po drodze firmy okoń kolegów dionizego, bardziej opłacałoby mi się wystąpić z tego stowarzyszenia i kupno kilku jednodniówek niż sponsoring leśnego dziada z zg; przez kilka lat łowiłem w jeziorach podległych szwaderkom,możesz zrobić tak samo masz bliżej niż ja :) albo działac na rzecz lokalnej społecznosci w ramach skostniałych struktur, ale nie stanowisz kamienia, który ruszy lawinę, niestety
    Powiedz mi gdzie prawo traktuje PZW jak świętą krowę?
    Ogłosili niezgodną z prawem ordynacje wyborczą?
    Kilka osób zaskarżyło ją gdzie trzeba (ja do RPO)
    i masz:
    http://www.pzw.org.pl/olsztyn/
    "P I L N E: 
    W związku z koniecznością uchwalenia nowej ordynacji wyborczej do władz i organów PZW, biuro Okręgu PZW w Olsztynie, zwraca się z uprzejmą prośbą do Kół o nie organizowanie w grudniu 2016 r. Walnych Zebrań Sprawozdawczo-Wyborczych. Zebrania w kołach prosimy przeprowadzać od stycznia 2017 r.  "

    Tak więc PZW nie może łamać prawa. A to czy Ci co siedzą na stołkach są rozliczani, zależy od członków PZW którzy idą na walne, reagują na przekręty.
    Może jestem za małym kamieniem by wywołać lawinę. Ale dzięki uświadamianiu innych o ich prawach, jestem tą kropla co drąży tunel na zmiany na lepsze :-)
    Inny przykład że można, jak się chce zadbać o łowiska z pieniędzy pozyskanych z dotacji dofinansowań itd.:
    https://web.facebook.com/www.ratujrybypl/videos/1301134393272462/
    A jak chcesz zobaczyć jak to jest, gdy ludzie nie przychodzą na walne i wybory. Tona moim blogu zamiesciłem kilka wpisów na ten temat, ostatni jest o tym jak to działacz na rzecz wędkarzy który załatwił sporo NIE WYKORZYSTANYCH dofinasowań tarci możliwość dalszego działania na ich rzecz.
    Pamiętaj o tym że właśnie na tych głupich walnych decyduje się w demokratycznym głosowaniu o tym co dalej z waszymi łowiskami i pieniędzmi się dzieje.
    A jak nie wierzysz w to że można i pozbyć się rybaków i wywalczyć lepsze zarybienia. To przedkładam Ci jeszcze ten link:
    https://web.facebook.com/330824240596371/photos/a.330835073928621.1073741828.330824240596371/374615926217202/?type=3&theate

    Tak więc przestań gadać bzdury że bycie na walnym i udzielanie się nic nie zmieni.
    Owszem trudno cokolwiek załatwić, jak tym co zależy na zarybieniu itd. mają w dupie ciebie wesprzeć na walnym i oddać głos na wniosek który zgodnie z prawem jest najważniejszy dla władz koła. Bo najważniejszym organem uchwałodawczym jest właśnie Walne. A zarz ad ma się im podporządkować! a jak im to nie leży oddać innym swoje stołki, by swoje obowiązki wykonywali poprawnie.

  • pawelz 2016-12-19 08:45:40

    "Mnie nie stać by strwoży komercyjne łowiska, a jak na razie społeczeństwo nie dorosło do tego by tu powstało z prawdziwego zdarzenia stowarzyszenie wędkarskie."
    Artur, mnie nie stac na granie w golfa. Nie stac mnie na wykupienie rocznej licencji na San czy Dunajec. I co w zwiazku z tym ?. Mam nawolywac, zeby zlikwidowano te odcinki ?. Czy moze protestowac zeby wlasciciel pola golfowego zaczol doplacac bo ja chce grac ?.
    To jedna kwestia. I nie pisze tego z punktu widzenia czlowieka bogatego, bo nim na pewno nie jestem, Obecnie zapi... dodatkowo po 2 godziny wiecej niz normalnie po to zeby zarobic na przyszly rok na wyjazdy na San czy Dunajec. A nie narzekam ze mnie nie stac.
    A druga sprawa. A kto mowi o stowarzyszeniu z prawdziwego zdarzenia. Idealem byloby, zeby wody przejelo Panstwo i samo zrobilo z tym porzadek. Niestety to malo realne. Drugie rozwiazanie to wydzierzawienie wod osobom prywatny, firmom itp. Moglyby byc to teoretycznie stowarzyszenia, ale kazde na swoim a nie jak teraz jedno po to tylko zeby pasc brzuchy tym w ZG. I powinny jak wszyskie inne podmioty, dzialac na zasadzie wolnorynkowej. Albo praca na rzecz stowarzyszenia albo ekwiwalen w postaci kasy. Ale ma byc i racjonalna gospodarka i ochrona z prawdziwego zdarzenia a nie jak teraz biadolenie ze brak na wszystko kasy. Nie masz ochoty, czasu itp to bulisz. Nie masz kasy to zap... na rzecz lowiska.
    A w PZW jedyna aktywnosc w wiekszosci przypadkow to pojscie i zaplacenie skladki. Jakis procent idzie glosowac i tu juz taki gosc jak Artur cieszy sie ze ktos dziala. G..o a nie dziala.
    PZW istnieje wiele lat. I od jakiegos czasu jego dzialanie to rownia pochyla. Niestety w dol. I nic tego nie zmieni. Zadne nawolywania, apele itp. PZW w obecne postaci jest nienaprawialne. Ugrzezlismy w bagnie z ktorego sami sie nie mamy szans wyrwac.
    Artur piszes: Powiedz mi gdzie prawo traktuje PZW jak świętą krowę?
    Pierwszy z brzegu przyklad.
    Jade nad jakakolwiek wode PZW i place dniowke. Ile PZW odprowadza VAT'u od tej oplaty ?
    Ale gdyby ta sama wode dzierzawil Kowalski to musi zaplacic 23 %. Widzisz roznice ?.
     

  • JKarp 2016-12-19 11:41:36

    "Mnie nie stać by strwoży komercyjne łowiska, a jak na razie społeczeństwo nie dorosło do tego by tu powstało z prawdziwego zdarzenia stowarzyszenie wędkarskie."
    Dorosło tylko trzeba chcieć chcieć no i mieć wodę.
    http://mtw-zwirek.pl/
    I cennik - nie trzeba opłacać PZW. Za rok 130 zł to chyba nie jest wygórowana cena.
    http://mtw-zwirek.pl/cennik/

    JK

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-19 16:50:17

    "Mnie nie stać by strwoży komercyjne łowiska, a jak na razie społeczeństwo nie dorosło do tego by tu powstało z prawdziwego zdarzenia stowarzyszenie wędkarskie."
    Dorosło tylko trzeba chcieć chcieć no i mieć wodę.
    http://mtw-zwirek.pl/
    I cennik - nie trzeba opłacać PZW. Za rok 130 zł to chyba nie jest wygórowana cena.
    http://mtw-zwirek.pl/cennik/

    JK
    Janek wiem że jest kilka takich stowarzyszeń. Ale ja pisałem o swoich okolicach. Tu jak na razie nie ma mowy o takiej opcji.
    Choć po ostatniej nowelizacji ustawy o stowarzyszeniach. To zrzeszając już tylko 7 osób można założyć zwykłe, zarejestrować je i wpisać do ewidencji stowarzyszeń jako "stowarzyszenie zarejestrowane" i przekształcić je w "stowarzyszenie rejestrowane"
    Mogą wtedy prowadzić działalność gospodarczą, pozyskiwać środki z dotacji zapisów itd.
    Mówisz musi mieć wodę?
    A jaki problem? Piszą do RZGW że są zainteresowani daną wodą (jedno jezioro) z danego obwodu rybackiego i chcą je użytkować rybacko (wędkarsko). Oni zaraz wyodrębnia je z obwodu i ogłoszą przetarg tylko na tą wodę. Tak powstało łowisko komercyjne Werszminia, które to wcześniej było wodą obwodu nr 68.
    Zaś co do twojej ceny 130 zł, to fakt nie jest wygórowana, ale tak naprawdę może nie pokryć kosztów prawidłowego gospodarowania. No chyba że no kil. Werszminia ma zezwolenia za ponad 200 zł i jeszcze za rybkę musisz płacić jak chcesz zabrać.

  • jacfar 2016-12-19 23:58:53

    pomyśl, jak nie pomoże- przeczytaj, jeszcze raz i jeszcze, jak i to nie pomaga naucz się czytać ze zrozumieniem, w zasadzie niepotrzebnie wrzuciłeś w cytat cały post skoro go nie rozumiesz, trzeba go było przepisać :D a żeby Cię nie przeciażać napiszę po polsku - z gówna bata nie ukręcisz

  • jacfar 2016-12-20 00:00:19

    jednak się da-pawelz zrozumiał i Artur zrozumiał, wprawdzie nieco opacznie i nie do końca, ale brawo on :D

  • JKarp 2016-12-20 10:25:00

    A to myślisz, że okolice Międzyrzeca Podlaskiego to jakaś Ameryka czy jak ? To wschód Polski - strony niekoniecznie bardzo bogate. 
    Ty juz wiesz, że 130 zł to może być za mało bo może nie pokryć kosztów gospodarowania - to jak dogodzić ludziom ? Zrobić 500 zł krzyczą, że kapitalista i chce się nachapać ... ;-) Poczytaj o zarybieniach :
    http://mtw-zwirek.pl/jesienne-zarybienia/
    W sumie to ja nie rozumiem dlaczego te jezioro jest tak drogie. Ale skoro są chtętni ? 
    JK

  • jacfar 2016-12-20 10:34:20

    tam jest drogo
    http://www.lajs2000.pl/cennik/

  • pawelz 2016-12-20 12:45:17

    "Zaś co do twojej ceny 130 zł, to fakt nie jest wygórowana, ale tak naprawdę może nie pokryć kosztów prawidłowego gospodarowania."
    No i mamy mistrzostwo swiata :). Wg Artura 130 zl / rok za jedno moze nie wystarczyc. Ale jak PZW bierze np 200 za kilka rzek, jakichs glinianek czy jezior i stawow, to starcza ?. W takim razie powiedz nam Artur, Ty jako zwolennik przemian w PZW jaka powinna byc skladka czlonkowska na dany okreg. Pamietajmy rowniez ze sa jeszcze porozumienia. Czyli tak naprawde mamy sporo wod do dyspozycji w ramach jednej skladki.

  • pawelz 2016-12-20 12:45:54

    tam jest drogo
    http://www.lajs2000.pl/cennik/
    No tanio nie jest :). A ja myslalem ze dniowka na OS San jest droga ;)

  • jacfar 2016-12-20 13:38:40

    cena zaporowa ilość zezwoleń ściśle limitowana, nie do pogodzenia dla mnie: praca-odległosć, ale wyobraź sobie komfort łowienia :D
    pisałem o szwaderkach, zaczynając tam łowić płaciłem rocznie ok 150pln łódka ląd lód wsio za kilkadziesiąt jezior i rzeki, teraz pomijam stworzenie ł s, np na świętym, płatnych oddzielnie, roczny koszt po zsumowaniu wszystkich opcji wynosi ponad 1000pln, więc wolałbym dorzucić i mieć bezcenny SPOKÓJ za 1500 :)

  • pawelz 2016-12-20 14:21:06

    Na Sanie roczne limitowane byly po 1500 zl (nie wiem ile teraz). Dniowka 80 zl (dane sprzed roku bo w tym nie udalo mi sie zdobyc - chetnych nie brakuje i czekaja w kolejce), A to wody PZW. Ale szczerze mowiac, gdybym mial taki San pod nosem (np mieszkajac w Lesku) zrobilbym wszystko, zeby kupic roczna i olalbym wtedy PZW (na OS oplata dla czlonkow PZW i niezrzeszonych jest taka sama).

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-21 08:32:30

    pomyśl, jak nie pomoże- przeczytaj, jeszcze raz i jeszcze, jak i to nie pomaga naucz się czytać ze zrozumieniem, w zasadzie niepotrzebnie wrzuciłeś w cytat cały post skoro go nie rozumiesz, trzeba go było przepisać :D a żeby Cię nie przeciażać napiszę po polsku - z gówna bata nie ukręcisz
    A ja się z tobą założe że za gówno mogę zamienić* w złoty bat :-)
    Gospodarowanie na wodach i nie tylko to długoplanowe działania.

    * - jak? domyśl się :-) Ty byś dalej widział w tym tylko gówno.
     

  • pawelz 2016-12-21 08:58:31

    Za jaki okres czasu zamienisz to g..o w zloty bat ?. 5-10-15 lat ?. Zaloze sie ze jesli bozia da i spotkamy sie na tym forum za 15 lat nie zrobisz NIC by wedkarze mieli wiecej ryb w wodzie.
    I nie odniosles sie do moich dwoch uwag.
    1) co z tym VAT'em  i tym ze rzekomo PZW nie ma przywilejow.
    2) Jako przyszly gospodarz wod ktory ma wizje jak stworzyc eldorado, jaka proponujesz na dzien dzisiejszy stawke "oplat" za roczne wedkowanie w okregu skoro uwazasz ze 130 zl za jedno jezioro to moze byc malo (tu z Toba wyjatkowo sie zgadzam).

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-21 19:30:58

    "Zaś co do twojej ceny 130 zł, to fakt nie jest wygórowana, ale tak naprawdę może nie pokryć kosztów prawidłowego gospodarowania."
    No i mamy mistrzostwo swiata :). Wg Artura 130 zl / rok za jedno moze nie wystarczyc. Ale jak PZW bierze np 200 za kilka rzek, jakichs glinianek czy jezior i stawow, to starcza ?. W takim razie powiedz nam Artur, Ty jako zwolennik przemian w PZW jaka powinna byc skladka czlonkowska na dany okreg. Pamietajmy rowniez ze sa jeszcze porozumienia. Czyli tak naprawde mamy sporo wod do dyspozycji w ramach jednej skladki.
    Moim zdaniem można zachować składki na tym poziomie co są. Byle by PZW zasilało się dotacjami i dofinansowaniami na prowadzanie racjonalnej gospodarki rybnej (dodatkowe zarybienia, tarliska itd)
    A wędkarze przestali zabierać niewymiarowe ryby...
    To minimum by ryb nie ubywało.

  • kedzio 2016-12-22 07:00:13

    Kiedy wam sie znudzi to pi**dzielenie? 
     

  • ryukon1975 2016-12-22 07:11:09

    Ja też podziwiam wytrwałość tych którzy dyskutują z nowym prezesem ZG. Cały jego plan opiera się na jednym. Ma być wszystko dla wszystkich i za darmo. Dotacje i dofinansowania, dodatkowe zarybienia ( na to trzeba już chyba z puszką siąść na chodniku i prosić)  jakby tego było mało to tylko minimum. :) Potem chyba w ramach PZW zrobimy najazd zbrojny na Watykan tam pieniędzy więcej jak powietrza.
     

  • Iras1975 2016-12-22 09:54:05

    Takie dyskusje mogą się zakończyć dopiero wtedy, gdy mądry głupiemu ustąpi. Problem w tym, że mądrych na tym portalu jak na lekarstwo. :)

  • kedzio 2016-12-22 12:55:52

    W każdym normalnym kraju wędkowanie nie jest niczym innym, jak zwyczajnym hobby. Większość rozwiązań na świecie w tej materii jest tak skonstruowanych, by chronić zasoby wodne i dać ludziom radośc z tych zasobów. Najmądrzejszym rozwiazaniem jest wyzbycie się wszelkich kółek, kół, zapasówek, grup, zgromadzeń, zwiazków, stowarzyszeń... etc ( chyba, że będą prywatne) na rzecz licencji wędkarskich i państwowej opieki nad zasobami wodnymi. Niestety, w naszej Polsce taki pomysł nie ma racji bytu, ponieważ jesteśmy dziećmi piżdżącej komuny.





    Jak to jest, że są kraje, w których licencję na wędkowanie można wykupić nawet w sklepie z tabaką, a mimo to ryby są i można je łowić?! Ano jest tak dlatego, że państwo zajmuje się badaniem i opieką nad wodami. Zarybia się wszelkie akweny, prowadzi się ospowiednie badania ( choćby takie programy uniwersyteckie), wprowadza sie odpowiednie dla danego terenu przepisy, oraz robi sie wszystko, by te przepisy były przestrzegane, bo nic nie jest ważniejsze, niż utrzymanie równowagi rodzimych gatunków w wodach naturalnych. OOOOOOOO! No i wcale nie jest to dla wędkarzy tak dokuczliwe, jak się może wydawać.



    U nas zwyczajnie nie ma odpowiedniego podziału władzy i dobrych przepisów. U nas jest PZW i RZGW.  U nas nikt nie bierze odpowiedzialności za skutki własnego działania. Oczywiście prywatne łowiska, dotowane ze składek czy opłat wędkarzy, to inna sprawa, bo nikt nie powinien zabraniać takiej działalności ( ale z całym szacunkiem, nie za 130 złotych, bo to mrzonka i za to można zorganizować jedynie łowisko no srill.... sorry... no kill)) i jest to dobra wola użytkowników oraz organizatorów takich łowisk.  Jednak wody państwe, to inna bajka. Nie jest potrzebny PZW! Jest tylko potrzebne odpowiednie zarządzanie wodami, gospodarka, prawo i licencje dla wędkarzy. Niech te licencje są podzielone na jakieś konkretne wody, na jakieś powiaty, województwa... pal sześć, byle pieniądze od wędkarzy szły do instytucji, która będzie dbać o stan tak wód, jak ryb. O to się całe dupstwo rozbija - a te wasze dyrdymały tutaj, to jest taki stek bzdur i szczytowy przejaw naiwności, że nawet prezes Kaczyński nie da wam rady w zakłamaniu i dążności do podporządkowania sobie świata. Pozdrawiam serdecznie, Wesołych świąt, Rzekłem - Ghost.

     

  • pawelz 2016-12-22 13:33:13

    To chyba przez te swieta, ale stwierdzam, ze wiekszosc tego co napisales, to swieta prawda :).

  • erykom 2016-12-22 14:35:34

    Kiedy wam sie znudzi to pi**dzielenie? 


    Dobrze powiedziane.Od początku czytam tego posta i szczerze to już nie mam chęci dalej czytać ale chyba z przwyczajenia czytam he he co tam piszą i jaką wojnę między sobą prowadzą.To jest gorsze niz tragedia! Takie idiotyczne dyskusje powinny być blokowane! Prosty przykład.Był tu kiedyś fajny wątek   http://forum.wedkuje.pl/post/nasze-fajne-zdjecia/364385    ale został zablokowany.Pytanie czemu?Nieraz człowiek by sobie poogladał fajnę zdjecia zamiast czytać tych idiotycznych komentarzy.Niech blokują to czego sie nie da czytać a nie to co przyjemne dla oka
     

  • erykom 2016-12-22 16:37:17

    Ostatnio jeszcze był zablokowany,dziwne

  • JKarp 2016-12-22 18:06:08

    Kedzio Kolego :-)
    Kurde nie pamietam ilu jest członków MTW ŻWIREK a inna sprawa ilość sprzedawanych zezwoleń.
    Pofatyguj się i poczytaj o zarybieniach. 
    " Rok 2016 był rokiem rekordowym pod względem zarybień w dotychczasowej działalności Międzyrzeckiego Towarzystwa Wędkarskiego „Żwirek”. Do wód międzyrzeckiej żwirowni trafiło łącznie w okresie całego 2016 roku aż 7 133 kg ryb, w tym:
    sandacza – 833 kg,
    szczupaka – 590 kg,
    okonia – 3 205 kg,
    karpia – 1 315,
    amura – 260 kg,
    karasia pospolitego – 350 kg,
    karasia srebrzystego – 500 kg,
    lina – 80 kg"
    Pokaż mi łowsiko PZW gdzie w jeden rok tak by zarybiono.
    Można ? Można :-)))))))
    Tylko, że tam nie rybaków. Przepisy są pzrestrzegane. 
    " §4
    OCHRONA RYB
     
    Wymiar ochronny ryby stanowi długość od początku głowy do najdalszego krańca płetwy ogonowej.
    Obowiązują następujące wymiary ochronne ryb:
    amur do 30 cm i od 70 cm,
    jaź do 30 cm
    karp do 30 cm i od 60 cm,
    lin do 30 cm,
    leszcz do 25 cm,
    karaś pospolity do 15 cm,
    okoń do 20 cm i od 40 cm,
    sandacz do 50 cm i od 80 cm,
    szczupak do 50 cm i od 80 cm,
    wzdręga do 15 cm,
    pozostałe nie wymienione gatunki ryb – zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi z dnia 17 stycznia 2003 r. (Dz. U. Nr 17 poz. 160 z póź. zmianami).
    Wprowadza się następujące limity ilościowe ryb do zabrania z łowiska w ciągu doby:
    amur 2 szt.,
    karp 2 szt.,
    lin 3 szt.,
    leszcz 5 szt.
    okoń 5 szt.,
    pstrąg 2 szt.,
    szczupak 2 szt.,
    sandacz 1 szt.,
    sandacz, szczupak (łącznie) 2 szt.,
    Łączna ilość złowionych i zabranych z łowisk ryb wymienionych gatunków nie może przekroczyć 3 szt. (nie wliczając okonia i leszcza) w ciągu doby.
    Wprowadza się następujące okresy ochronne ryb:
    szczupak od 1 stycznia do 30 kwietnia,
    sandacz od 1  stycznia do 31 maja,
    Dopuszcza się zabranie z łowiska ryb innych gatunków nie wymienionych wyżej, w ilościach nie przekraczających 4 kg w ciągu doby. Ryba z gatunków wymienionych w pkt. 3, przekraczająca wagę 4 kg, wyczerpuje limit dobowy.
    Łowienie ryb podczas zawodów wędkarskich regulują odrębne przepisy ."

    JK



Reklama
Reklama