Reklama
  • Artur z Ketrzyna 2016-12-02 10:47:51

    Januszu, to czy dam bratu czy teściowej sandacza czy go wypuszczę to g. ci do tego, sprawdź sobie gdzie chcesz albo zapytaj kogoś mądrzejszego bo już mnie nudzisz, przestałeś być zabawny i miotasz się jak karp na macie bez wody. Jak bardzo chcesz to mogę przy okazji cie odwiedzić sam mi powiesz co cie boli. Bywam w twoich okolicach kilka razy w roku. Artur pokazał dokładnie co powinieneś zrobić z tymi siatami na Zegrzu. To dokładnie taki sam proceder jak wędkarz z pełną siatką drobnicy - pójdzie na przemiał - ale mu wolno bo przepisy mu nie zabraniają. Walcz o zmianę tego durnego systemu a nie czepiaj się jakiegoś mięsiarza bo to nic nie zmieni, nawet jeśli nikt nie będzie zabierał ryb to ten związek włokowców i tak je wyłowi i będą sobie bardzo chwalić taką wodę a nawet zintensyfikują odłowy bo jest czym handlować i na premie się nazbiera.
    Sory a jakie przepisy pozwalają zabrać całą siatę drobnicy (nie wymiarowej ryby, ponad limit?) ?

  • JOPEK1971 2016-12-02 10:58:19

    Januszu, to czy dam bratu czy teściowej sandacza czy go wypuszczę to g. ci do tego, sprawdź sobie gdzie chcesz albo zapytaj kogoś mądrzejszego bo już mnie nudzisz, przestałeś być zabawny i miotasz się jak karp na macie bez wody. Jak bardzo chcesz to mogę przy okazji cie odwiedzić sam mi powiesz co cie boli. Bywam w twoich okolicach kilka razy w roku. Artur pokazał dokładnie co powinieneś zrobić z tymi siatami na Zegrzu. To dokładnie taki sam proceder jak wędkarz z pełną siatką drobnicy - pójdzie na przemiał - ale mu wolno bo przepisy mu nie zabraniają. Walcz o zmianę tego durnego systemu a nie czepiaj się jakiegoś mięsiarza bo to nic nie zmieni, nawet jeśli nikt nie będzie zabierał ryb to ten związek włokowców i tak je wyłowi i będą sobie bardzo chwalić taką wodę a nawet zintensyfikują odłowy bo jest czym handlować i na premie się nazbiera.
    Sory a jakie przepisy pozwalają zabrać całą siatę drobnicy (nie wymiarowej ryby, ponad limit?) ?

    Janka,Heńka,Tadka i Władka :D

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-02 11:08:09

    Januszu, to czy dam bratu czy teściowej sandacza czy go wypuszczę to g. ci do tego, sprawdź sobie gdzie chcesz albo zapytaj kogoś mądrzejszego bo już mnie nudzisz, przestałeś być zabawny i miotasz się jak karp na macie bez wody. Jak bardzo chcesz to mogę przy okazji cie odwiedzić sam mi powiesz co cie boli. Bywam w twoich okolicach kilka razy w roku. Artur pokazał dokładnie co powinieneś zrobić z tymi siatami na Zegrzu. To dokładnie taki sam proceder jak wędkarz z pełną siatką drobnicy - pójdzie na przemiał - ale mu wolno bo przepisy mu nie zabraniają. Walcz o zmianę tego durnego systemu a nie czepiaj się jakiegoś mięsiarza bo to nic nie zmieni, nawet jeśli nikt nie będzie zabierał ryb to ten związek włokowców i tak je wyłowi i będą sobie bardzo chwalić taką wodę a nawet zintensyfikują odłowy bo jest czym handlować i na premie się nazbiera.
    Sory a jakie przepisy pozwalają zabrać całą siatę drobnicy (nie wymiarowej ryby, ponad limit?) ?

    Janka,Heńka,Tadka i Władka :D
    Tak myślałem bo regulamin łowiska itd mówi co innego :-)

  • Reklama
  • Marek-- 2016-12-02 12:01:58

    A gdzie napisałem ze niewymiarowa ? Albo ponad limit ? Bo nie widzę.

  • JKarp 2016-12-02 14:19:42

    Januszu, to czy dam bratu czy teściowej sandacza czy go wypuszczę to g. ci do tego, sprawdź sobie gdzie chcesz albo zapytaj kogoś mądrzejszego bo już mnie nudzisz, przestałeś być zabawny i miotasz się jak karp na macie bez wody. Jak bardzo chcesz to mogę przy okazji cie odwiedzić sam mi powiesz co cie boli. Bywam w twoich okolicach kilka razy w roku. Artur pokazał dokładnie co powinieneś zrobić z tymi siatami na Zegrzu. To dokładnie taki sam proceder jak wędkarz z pełną siatką drobnicy - pójdzie na przemiał - ale mu wolno bo przepisy mu nie zabraniają. Walcz o zmianę tego durnego systemu a nie czepiaj się jakiegoś mięsiarza bo to nic nie zmieni, nawet jeśli nikt nie będzie zabierał ryb to ten związek włokowców i tak je wyłowi i będą sobie bardzo chwalić taką wodę a nawet zintensyfikują odłowy bo jest czym handlować i na premie się nazbiera.
    To, że zabierzesz sam gotów jestem zaakceptować. Ale nigdy nie zrozumiem tych co oddają ryby po rodzinie. To jest wysoce nieetyczne patrząc ze strony wędkarzy. W ten sposób ja mogę ogołocić okoliczne wody z karpi - ja nie dla siebie a dla innych. Podjadą, zapakują i pojadą. 

    Z Zegrzem jest sprawa ciężka. Oni mówią, że mają operaty, sraty itd. Prezesi mówią, że po to są odłowy, żeby ryby nie karłowaciały, żeby zrobić miejsce tym mniejszym rybom a nawet , że sieci napowietrzają wodę. To walenie głową w mur. Ja to tylko mam nadzieję, że te rzeczy które teraz się dzieją ( pikiety pod PZW, głośne mówienie i głośne wyrażanie sprzeciwu na temat tego jak PZW rządzi itd ) doprowadzi do tego, że ludziom otworzą się oczy. A właśnie w szczególności jak to sam nazwałeś mięsiarzom - jak naście razy po kolei wrócą bez ryby otworzą im się wtedy może oczy na to co sami robią i na to co robi PZW.
    JK

  • Marek-- 2016-12-02 16:40:56

    Wg ciebie wędkarz jak juz złowi rybę i zabierze to musi sam ją zjeść i to najlepiej razem z łuskami z nikim się nią nie dzieląc inaczej jest nieetyczny :) dobre. Co do ogołocenia z karpi, musiał byś stać się kłusownikiem łamiących limity. Pomijam fakt że dla sporej grupy wędkarzy był byś zbawcą bo zarabianie stawu karpiami to jak wpuszczanie trzody chlewnej na sawannę żeby popasła się między antylopami, w końcu to tez zwierzęta. To kolejny świetny pomysł związku włokarzy niszczyć nasze wody trzodą chlewną a w zamian wyłowić co cenniejsze gatunki.

  • Jędrula 2016-12-02 19:21:31

    Widzę, że niektórych boli, iż coraz więcej ludzi wypuszcza ryby :) Zamiast się ciszyć, że ryby wracają do wody, że będziecie mieli co zeżreć, to płaczecie po forach jacy to NK-ile są źli i jak spuszczają się nad biedną rybą :) Ale się ubawiłem! Po prostu wyrzuty sumienia Was zżerają! Jesteście w rozterce, bo z jednej strony zależy Wam na przyrodzie i rybach, a z drugiej przedkładacie mięcho ponad wszystko. Też kiedyś tak miałem, do czasu jak zniknęły ryby z moich łowisk. Na koniec dodam, że na moich wodach nigdy nie było rybaków, to wędkarze je wykończyli, pewnie z udziałem kłusoli, ale jednak. Wiem to, bo sam brałem w tym udział.

    Jędrula, boleć, to może odbyt geja. Twoje słowa: "Najgorsze jednak jest to, że nas ruchają bez mydła, a my na to pozwalamy!" 
    Jak widzę, każdy lubi inaczej. :)


     
     
      Irek, byku Ty jeden, nie skomentuję ... :(
    Ale widzę, że w temacie jak zwykle mielone... hehe

  • Reklama
  • Iras1975 2016-12-02 20:25:54



    Wiesz, trochę starawy już jestem na te tematy C&R i podniecanie się wypuszczaniem ryb/poprawianiem kondycji wód. Dojrzałem i wyrosłem z tego C&Rowskiego przedszkola. Stąd też takie podejście do tego typu tematów.Sarkazm w moim komentarzu, skierowany był do ogółu wedkarzy, którzy w najodleglejszych zakątkach kraju, dopiero teraz usłyszeli o C&R. ;) A może to wina zbyt późno podciągniętego internetu ? ;)
    Jędrula.. moda przemija. Obudzcie się :)

     
     



     

  • Jędrula 2016-12-02 20:59:08

    Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...

  • pakul1206 2016-12-02 21:07:06


     
    No nie mów że wędkarze przełowili 3000ha, jak z brzegu mają dostęp do 5-10% zbiornika? 
    Luxxxis ja też często na tych 5ha łowię,pamiętam czasy przed rybakami, po nich i wiem co jest teraz więc nie pisz mi że jakiś "błąd" bo ja nie dzielę ani nie mnoże ja tam łowię,ze szczupakiem fakt jest cienko ale co do białej ryby naprawdę nie ma co narzekać. A "wędkarstwo" to tylko z brzegu idzie uprawiać? to j.Kochanka ma z 10 miejsc do połowu z brzegu,reszta jest niedostępna a mimo to chłopcy radę dali.
    Nie mam ci pisać że "błąd" ? a dlaczego? ty gorsze rzeczy mi pisałeś bez powodu a ja tylko wykazuję lukę w rozumowaniu .Nie można winy za bezrybie upatrywać tylko w rybackich siatach umywając ręce od tego co dzieje się dwa,trzy stanowiska z boku.
    To że jest jak jest to zbiór kilku czynników -rybaków,wędkarzy,pogarszających się warunków bytowych,itd...
    Ja dzielę i mnożę jak to nazwałeś,matematyka jest dziedziną której nie da się oszukać i naciągac faktów ,-rybacy,-ile mogą na 1 zaciągu wytłuc esoxa z 30h wody? tonę?
    To jakieś 1000 kilówek,śledzi dla uproszczenia, wpuść tam 20 łódek co dzień,niech każda utłucze 3 sztuki przez 4 msc tj 120dni =3 razy 20 =60 dziennie,razy 120 =720 szt. Już prawie się zrównały "ekipy",ja do mnożenia przyjąłem wariant sezonu 4 msc a trwa o 3msc dłużej ... Nie wziąłem też pod uwagę twoich 5-10 proc dostępności z brzegu i faktu że średnia to więcej niż umowne 3 szt na łeb ...
    Tylko szkoda że nie rozumiesz że życie to nie tylko matematyka i takie przeliczanie jest równie idiotyczne jak liczenie średniej krajowej, dobre 80% wędkarzy jest na rybach raz w tygodniu,z nich jakieś 40% to amatorzy którzy najlepiej łowili by z samochodu bo się iść nie chce. Nie wiem może ja mieszkam w jakimś dziwnym miejscu, łowię na 5, 46, i 203 ha, w weekendy może z dziesięciu wędkarzy bym wypatrzył, w tygodniu często żywej duszy nie widać, dwadzieścia łodzi na raz na wodzie to chyba nie widziałem, sory raz jak były zawody ale to się nie liczy:)
     

  • JKarp 2016-12-02 21:25:24

    Wg ciebie wędkarz jak juz złowi rybę i zabierze to musi sam ją zjeść i to najlepiej razem z łuskami z nikim się nią nie dzieląc inaczej jest nieetyczny :) dobre. Co do ogołocenia z karpi, musiał byś stać się kłusownikiem łamiących limity. Pomijam fakt że dla sporej grupy wędkarzy był byś zbawcą bo zarabianie stawu karpiami to jak wpuszczanie trzody chlewnej na sawannę żeby popasła się między antylopami, w końcu to tez zwierzęta. To kolejny świetny pomysł związku włokarzy niszczyć nasze wody trzodą chlewną a w zamian wyłowić co cenniejsze gatunki.
    Zachowujesz się jak dziecko teraz - ma prawo zabrać, ma prawo zjeść, ma prawo zaprosić rodzinę, przyjaciół na świeżą rybę. Ale po co z łuskami ?
    Oczywiście, że jest to nieetyczne jak chcesz oddać. Tak się po prostu nie robi. 
    Ja nie mówię o karpikach z zarybień i nie żadnych stawów. Dzikie żwirownie, starorzecza.
    JK

  • Reklama
  • Jakub Woś 2016-12-02 21:38:37

    Nie wiem może ja mieszkam w jakimś dziwnym miejscu, łowię na 5, 46, i 203 ha, w weekendy może z dziesięciu wędkarzy bym wypatrzył, w tygodniu często żywej duszy nie widać, dwadzieścia łodzi na raz na wodzie to chyba nie widziałem, sory raz jak były zawody ale to się nie liczy:)
     
    Łowisz na trzech dołkach a wypowiadasz się jakbyś wszysto już w życiu widział. Tacy eksperci jednego dołka najwięcej mają do powiedzenia. Nie przyjmie do wiadomości jeden z drugim, że w innym miejscu jest inaczej. W jednym miejscu najwiekszym problemem jest PZW w innym kłusownicy, kolejnym wędkarze, czwartym kormorany a jeszcze innym zatrucia wody.  Oczywiście wypuszczanie ryb nie jest rozwiązaniem jak ryby będą wytrute czy skłusowane. Ale jak ktoś pisze, że wypuszczanie ryb nigdzie nic nie da no to chyba z rozumem coś nie tak. Nawet gdyby to miała byc ostatnia ryba w wodzie. Jak ją wypuścisz to będzie a jak zeżresz to pustynia. Sam na własne oczy widziałem jak wędkarze w dwa lata wybrali wszystkie szczupaki z jednej wody. Dwa lata łowienia zgodnie z regulaminem. Gdyby choć połowę tego wypuszczali to łowienia by tam było jeszcze ze dwa lata a tak nie ma po co tam jechać chyba że chcesz skarłowaciałej wzdręgi połapać.  Kilka kilometrów dalej jest rzeka gdzie jak ktoś coś złowi to nawet zachęcałbym bym go do tego żeby tą rybę zabrał bo co jesien z fabryki soków idzie taki syf że ryby spłwajądo Wisły do góry brzuchami. Tam żadne o kill nie pomoże. Co woda to inne realia ale to trzeba dupę sprzed kompa ruszyć żeby to zobaczyć i tego doświadczyć.
     

  • Iras1975 2016-12-02 21:50:23

    Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...
    No fakt, zapomniałem, że potrzeba wypuszczania ryb, może być inna niż szpan/moda. Pewnie jest to też chęć dawania/dokładania cegiełki itp...
     
     

  • Jędrula 2016-12-02 22:02:09

    Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...
    No fakt, zapomniałem, że potrzeba wypuszczania ryb, może być inna niż szpan/moda. Pewnie jest to też chęć dawania/dokładania cegiełki itp...
     
     
      Czyli nie pogadamy sobie. No jak tam uważasz. Nie będę płakał, raczej szeroko i szyderczo się uśmiechnę...

  • JKarp 2016-12-02 23:18:46

    Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...
    No fakt, zapomniałem, że potrzeba wypuszczania ryb, może być inna niż szpan/moda. Pewnie jest to też chęć dawania/dokładania cegiełki itp...
     
     
      Czyli nie pogadamy sobie. No jak tam uważasz. Nie będę płakał, raczej szeroko i szyderczo się uśmiechnę...
    A ryby się skończą :-(
    JK

  • pakul1206 2016-12-02 23:19:41

    "Łowisz na trzech dołkach a wypowiadasz się jakbyś wszysto już w życiu widział. Tacy eksperci jednego dołka najwięcej mają do powiedzenia. Nie przyjmie do wiadomości jeden z drugim, że w innym miejscu jest inaczej. "

    O czym Ty do mnie piszesz???? W promieniu 30km mam jakieś 10 000ha wody,ogromny zalew i jakieś dobre 40 jezior i jeziorek, od ponad 300ha do meleńkich 5 ha bajorek. Po za paroma wyjątkami na ogół są raczej pustki. A ta cała presja jest chyba bolonczką wielkomiejskich zalewów i jezior, gdzie cała "stonka", jak to się często mówi na wysyp letników ,(mnie to określenie się nie podoba) wypełza z ciepłe weekendy a w sezonie wakacyjnym najbardziej i zalewa okoliczne brzegi rzek i jezior. Po co jezdzić w takie miejsca na ryby? U mnie też jest sporo jezior typowo turystycznych ale w sezonie unikam ich jak ognia, przyjedz do mnie na zadupie, piękny malowniczy staw, stary młyn, cisza,łabędzie, żurawie, łosie, dziki, daniele,sarny,jelenie,bobry, wydry, po co pchać się nad jakieś Zegrze i urzerać się w tłumie.

  • Reklama
  • Iras1975 2016-12-02 23:32:51

    Jędrula, połowę posta wcięło. Pisałem o obszarach ubogich w zbiorniki wodne itp... Coś nie wklepałem.  Temat do pociągnięcia, ale to trzeba założyć wątek w innym miejscu(jeszcze nie wiem w jakim) i dyskutować o tym, jak nie dać się wydymać.
    Wszystko na spokojnie.
     

  • Jędrula 2016-12-03 09:52:42

    Jędrula, połowę posta wcięło. Pisałem o obszarach ubogich w zbiorniki wodne itp... Coś nie wklepałem.  Temat do pociągnięcia, ale to trzeba założyć wątek w innym miejscu(jeszcze nie wiem w jakim) i dyskutować o tym, jak nie dać się wydymać.
    Wszystko na spokojnie.
     
      No to rozumiem, fajnie :)

  • Iras1975 2016-12-03 14:44:39

    Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...
    No fakt, zapomniałem, że potrzeba wypuszczania ryb, może być inna niż szpan/moda. Pewnie jest to też chęć dawania/dokładania cegiełki itp...
     
     
      Czyli nie pogadamy sobie. No jak tam uważasz. Nie będę płakał, raczej szeroko i szyderczo się uśmiechnę...
    A ryby się skończą :-(
    JK Od pisania na forum ich nie przybędzie.
     

  • luxxxis 2016-12-03 18:32:59

    "Łowisz na trzech dołkach a wypowiadasz się jakbyś wszysto już w życiu widział. Tacy eksperci jednego dołka najwięcej mają do powiedzenia. Nie przyjmie do wiadomości jeden z drugim, że w innym miejscu jest inaczej. "

    O czym Ty do mnie piszesz???? W promieniu 30km mam jakieś 10 000ha wody,ogromny zalew i jakieś dobre 40 jezior i jeziorek, od ponad 300ha do meleńkich 5 ha bajorek. Po za paroma wyjątkami na ogół są raczej pustki. A ta cała presja jest chyba bolonczką wielkomiejskich zalewów i jezior, gdzie cała "stonka", jak to się często mówi na wysyp letników ,(mnie to określenie się nie podoba) wypełza z ciepłe weekendy a w sezonie wakacyjnym najbardziej i zalewa okoliczne brzegi rzek i jezior. Po co jezdzić w takie miejsca na ryby? U mnie też jest sporo jezior typowo turystycznych ale w sezonie unikam ich jak ognia, przyjedz do mnie na zadupie, piękny malowniczy staw, stary młyn, cisza,łabędzie, żurawie, łosie, dziki, daniele,sarny,jelenie,bobry, wydry, po co pchać się nad jakieś Zegrze i urzerać się w tłumie. No i może na tym polega problem -presji nie widzisz bo już nie ma po co tam jeżdzić. Ja mam to szczęście w nieszczęściu że w moich okolicznych wodach coś tam jeszcze pływa i na hasło "biorą !!! " robi się zagęszczenie-20 łódek na 30h ... Gdy nie biorą-jest kameralnie,dzik,żubr, łoś....


    Kolejny przykład-sandacze z j.Płaczewskiego

    Przypadkowo dokonano tam kiedyś zarybienia,jezioro było olewane przez łowców drapiezników od lat,czasem jakiś dziadzia zapuścił się na nie z robalem. Snące w cysternie sandałki można było albo wywalić do rowu albo do najbliższej wody-ww jeziora,tak tez się stało,jednak nikt nie podejrzewał nawet że coś z tego będzie.Stało się inaczej,ryby przeżyły,urosły.
    Ktoś złowił 1 -ego,potem przybył następny łowca,potem byłem ja a za tydzień gdy podjechałem o 3 w nocy nad wodę stało tam już 11 łódek w pełnej obsadzie i holował każdy.
    Dlaczego tak było? -bo wiosna przyszła bardzo póżno i 1 czerwca sandały były jeszcze na gniazdach bądż w ich okolicy,biły jak psy....
    W ciągu 1 sezonu zedy zostały wybite,trzy następne lata pływałem tam jak dziki i nie złowiłem ani jednego,jezioro sondowałem czym się da,sondowali inni,ryb już nie ma.Da się? no pewnie,puść tylko halo że "biorą!!!" a sam zobaczysz.


    Next przykład-esox,zalew Wierzycy

    Duża woda,po zalaniu ilość szczupaka była ogromna,30-40 bić w 5 godzin było normą.
    Teraz po 7-8 latach z trudem dochodzę tam do 5 uderzeń,sezon trwał dla niektórych 12 msc na tej wodzie,o wymiarze i limicie nie słyszał nikt z zagadniętych.
    Białoryb pozostał,ci co łowili drapiezniki właśnie na niego przeszli ....
     

  • ryukon1975 2016-12-04 06:49:43

    Lux tylko sobie dzieci nie naróbcie w tym zagęszczeniu.:) 20 łódek na 30 ha. 30 ha wody to nie ma u mnie w powiecie, Na dołku 3 ha siedzi w sezonie tylu że łowienie spinningiem od maja do poździernika można sobie wybić ze łba na stałe.
    Ogólnie to zgadzam sie z Irkiem tu nie chodzi o to czy wypuścić jedną durną rybę tylko jak nie dać się wydymać. Jednak ten naród lubi być dymany, wczoraj nawet było z tej okazji nowe święto.:))) Więc temat jak widać jest bardzo ciężki.

  • Iras1975 2016-12-04 09:56:44

    Swego czasu to ja dymałem pięknie.. Jak mi rybak na wodzie PZW obstawiał miejscówki wontonami, to wypływałem rano o godzinę wcześniej, wyrywałem  z siatki kilka ryb i później łowiłem sobie jeszcze kogutem. Piękne to były czasy.. :)

  • ryukon1975 2016-12-04 10:34:56

    I ja bym wiedział gdzie iść żeby okraść złodzieja.:) U mnie na rzece też były czasy kiedy wiencierze sprawdzałem popołudniem a kłusownicy ich właściciele przychodzili po zmroku. Dziś z kilkunastu hektarów wody w mojej miejscowości dostępnych jest jakieś dobre 3, jeden mały zbiornik zaporowy. Do innych pozamykanych dla wędkarzy nawet nie podchodzę żeby mnie nie oskarżyli o kłusownictwo. Czasem na facebuku popatrzę co łowią tam aktualnie kłusownicy. Jedyne pocieszenie to fakt że nie wykupiłem tam licencji a bylem tego bliski na początku roku, więc najważniejsze że mnie odbyt nie boli.:)

  • Reklama
  • berthold 2016-12-04 12:35:44

    ....łowili wszyscy zabierali wszyscy i to w ilościach po 50-70kg na łebka.... No wypisz wymaluj obraz polskiego wędkarstwa, naszczęście powoli się to zmienia. czytałeś całość ? łapali i wynisili , ryba brała jak opętana przez poprzednie 20 lat i nigdy słabo nie brała ale jak zabrało tą wodę PZW to jak ręką odjął karaś zniknął całkowicie , karp się odradzał prawie 10 lat ale jakoś się odrodzi , więc kto narobił tych szkód ci wędkarze z rybami po 50 kg czy odłowy kontrolno złodziejskie
     

  • luxxxis 2016-12-04 18:02:07

    Lux tylko sobie dzieci nie naróbcie w tym zagęszczeniu.:) 20 łódek na 30 ha. 30 ha wody to nie ma u mnie w powiecie, Na dołku 3 ha siedzi w sezonie tylu że łowienie spinningiem od maja do poździernika można sobie wybić ze łba na stałe.
    Ogólnie to zgadzam sie z Irkiem tu nie chodzi o to czy wypuścić jedną durną rybę tylko jak nie dać się wydymać. Jednak ten naród lubi być dymany, wczoraj nawet było z tej okazji nowe święto.:))) Więc temat jak widać jest bardzo ciężki.
    Ja też się zgadzam przecie ...nie chodzi mi o c&r tylko o fakt że wędkarze to nie są "święte owieczki" i potrafią dobić małą wodę. Kwestia c&r to indywidualna broszka,chcesz puść,nie chcesz zjedz. A co do tych 20 łajb i 30h to obiecuję że zrobię specjalnie dla ciebie zdjęcie tegoż zjawiska-poczekasz jednak do maja bo wszystko u mnie zamarzło.

  • ryukon1975 2016-12-04 18:33:05

    Lux ja nie chciał nic złego też napisać. Chciałem tak ogólnie po łebkach pokazać jak szeroki jest temat i jak wielkie różnice pomiędzy łowiącymi którzy tu piszą ich łowiskami i zarządzniem wodami do których kłusownik ma czasem większe prawa jak wędkarz. Dlatego uogólnianie do hasła -wypuść lub zgiń czy też odwrotnie -weź bo jak nie ty to inny weźmie uważam za bardzo płytkie myślenie.
    Ja nikomu nie napiszę czy ma brać czy puszczać dlatego że nie znam jego wody. Znam swoje i wiem. Jednak napisać tu o słowo za dużo na temat danego zbiornika i ryb tam to jak rzucić zdechłego byka pod stado krążących sępów. Więc czasem lepiej milczeć.:) Szanowny PZW niech udaje nadal że nie widzi faktów, zaś w dobie internetu nawet nie wychodząc z domu widzi się dużo.

  • erykom 2016-12-04 20:12:01

    Lux tylko sobie dzieci nie naróbcie w tym zagęszczeniu.:) 20 łódek na 30 ha. 30 ha wody to nie ma u mnie w powiecie, Na dołku 3 ha siedzi w sezonie tylu że łowienie spinningiem od maja do poździernika można sobie wybić ze łba na stałe.
    Ogólnie to zgadzam sie z Irkiem tu nie chodzi o to czy wypuścić jedną durną rybę tylko jak nie dać się wydymać. Jednak ten naród lubi być dymany, wczoraj nawet było z tej okazji nowe święto.:))) Więc temat jak widać jest bardzo ciężki.
    Ja też się zgadzam przecie ...nie chodzi mi o c&r tylko o fakt że wędkarze to nie są "święte owieczki" i potrafią dobić małą wodę. Kwestia c&r to indywidualna broszka,chcesz puść,nie chcesz zjedz. A co do tych 20 łajb i 30h to obiecuję że zrobię specjalnie dla ciebie zdjęcie tegoż zjawiska-poczekasz jednak do maja bo wszystko u mnie zamarzło.


    Wiele razy byłem nad zalewem Mietkowskim i widziałerm owszem ze 20-30 łodek tylko zalew ma 900 ha ale na 30 ha chciałbym zobaczyć jak to wyglada;)

  • Iras1975 2016-12-04 20:32:15

    Lux tylko sobie dzieci nie naróbcie w tym zagęszczeniu.:) 20 łódek na 30 ha. 30 ha wody to nie ma u mnie w powiecie, Na dołku 3 ha siedzi w sezonie tylu że łowienie spinningiem od maja do poździernika można sobie wybić ze łba na stałe.
    Ogólnie to zgadzam sie z Irkiem tu nie chodzi o to czy wypuścić jedną durną rybę tylko jak nie dać się wydymać. Jednak ten naród lubi być dymany, wczoraj nawet było z tej okazji nowe święto.:))) Więc temat jak widać jest bardzo ciężki.
    Ja też się zgadzam przecie ...nie chodzi mi o c&r tylko o fakt że wędkarze to nie są "święte owieczki" i potrafią dobić małą wodę. Kwestia c&r to indywidualna broszka,chcesz puść,nie chcesz zjedz. A co do tych 20 łajb i 30h to obiecuję że zrobię specjalnie dla ciebie zdjęcie tegoż zjawiska-poczekasz jednak do maja bo wszystko u mnie zamarzło.


    Wiele razy byłem nad zalewem Mietkowskim i widziałerm owszem ze 20-30 łodek tylko zalew ma 900 ha ale na 30 ha chciałbym zobaczyć jak to wyglada;)
    Co do zagęszczenia łodzi z wędkarzami na wodzie, to powiem tylko tyle, że mało w życiu widziałeś. Jedź na "Wonieśc" k Kościana, to nie uwierzysz własnym oczom. Mało tego.. na niemal każdej łódce są po minimum 3 wędki na trupka/żywca + spinning. Często jest to spinning filetem z ryby. Do tego jeszcze PZW robi tam odłowy sieciowe, a najzabawniejsze jest to, że są tam jeszcze ryby i można fajnie połowić.

  • mrozikk134 2016-12-06 13:52:02

    Nasz system w skrócie można opisać tak: Heniek jest prezesem okręgu wędkarskiego. Heniek ma kolegów - Zdzicho ma restauracje, Zbycho sklep spożywczy. Jest jeszcze Rycho, który ma hodowlę ryb. Nie zapominajmy o jeszcze czterech innych kolegach Heńka - Ziutek, Wacek, Maniek, Stasiek, którzy mają zezwolenie na połów siatami. Zdzicho i Zbycho zaopatrują się najczęściej u kolegów Heńka, bo mają najświeższy i wysokiej jakości towar, a do tego tani. Heniek widzi, że ryb coraz mniej, więc zamawia towar u Ryśka - karpie, szczupaki, sandacze, liny, karasie - kupa narybku i wpuszcza to do władanych przez siebie wód. Ryby trochę podrastają, i w końcu trafiają do Zdzicha i Zbycha. I tak w kółko. Część z nich wyławiają wędkarze, co trochę wkurza Heńka, Ziutka, Mańka, Staśka i Wacka, ale ... no cóż, takie przepisy - wędkarze mogą też łowić.

    Gdyby zakazać łowienia siatkami, Ziutek, Wacek, Maniek i Stasiek straciliby robotę. Heniek straciłby kolegów. A jeszcze jakby ustanowić górne wymiary, pozmniejszać limity, to i Rycho by się wkurzył, bo ryby rozmnażałyby się same i nie trzeba by było zarybiać. Heniek nie zrobi takiej rewolucji, bo koledzy Heńka są też kolegami osób z zarządu, i prezesów kół i jakby tak zrobił, to by go wyjerzucili ze stanowiska.

    A wszystko to przez durną ustawę o rybactwie śródlądowym, która to dopuszcza. Zapomniałem dodać, że Heniek ma jeszcze kolegów w RZGW, którzy na podstawie w/w debilej ustawy ustanawiają chore operaty rybackie, w których nakazują Heńkowi odłów sieciami.

  • berthold 2016-12-06 19:18:11

    Nasz system w skrócie można opisać tak: Heniek jest prezesem okręgu wędkarskiego. Heniek ma kolegów - Zdzicho ma restauracje, Zbycho sklep spożywczy. Jest jeszcze Rycho, który ma hodowlę ryb. Nie zapominajmy o jeszcze czterech innych kolegach Heńka - Ziutek, Wacek, Maniek, Stasiek, którzy mają zezwolenie na połów siatami. Zdzicho i Zbycho zaopatrują się najczęściej u kolegów Heńka, bo mają najświeższy i wysokiej jakości towar, a do tego tani. Heniek widzi, że ryb coraz mniej, więc zamawia towar u Ryśka - karpie, szczupaki, sandacze, liny, karasie - kupa narybku i wpuszcza to do władanych przez siebie wód. Ryby trochę podrastają, i w końcu trafiają do Zdzicha i Zbycha. I tak w kółko. Część z nich wyławiają wędkarze, co trochę wkurza Heńka, Ziutka, Mańka, Staśka i Wacka, ale ... no cóż, takie przepisy - wędkarze mogą też łowić.

    Gdyby zakazać łowienia siatkami, Ziutek, Wacek, Maniek i Stasiek straciliby robotę. Heniek straciłby kolegów. A jeszcze jakby ustanowić górne wymiary, pozmniejszać limity, to i Rycho by się wkurzył, bo ryby rozmnażałyby się same i nie trzeba by było zarybiać. Heniek nie zrobi takiej rewolucji, bo koledzy Heńka są też kolegami osób z zarządu, i prezesów kół i jakby tak zrobił, to by go wyjerzucili ze stanowiska.

    A wszystko to przez durną ustawę o rybactwie śródlądowym, która to dopuszcza. Zapomniałem dodać, że Heniek ma jeszcze kolegów w RZGW, którzy na podstawie w/w debilej ustawy ustanawiają chore operaty rybackie, w których nakazują Heńkowi odłów sieciami.
    to jest najbliższe prawdy , ale nie tylko z rybami , tak działa cała Polska , tfu

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-06 22:13:17

    A wszystko to przez durną ustawę o rybactwie śródlądowym, która to dopuszcza. Zapomniałem dodać, że Heniek ma jeszcze kolegów w RZGW, którzy na podstawie w/w debilej ustawy ustanawiają chore operaty rybackie, w których nakazują Heńkowi odłów sieciami.
    Mrozikk134, a w którym operacie to pisze, i od kiedy to RZGW go sporządza?
    Zanim te bzdury będziesz powtarzał to zapoznaj się z prawdą.
    Po pierwsze operat sporządza chętny użytkować wodę, i tam jest opis łowisk i deklarowane kwoty zarybieniowe.
    Po drugie zawsze można wnieść poprawki do niego.
    Po trzecie jak myślisz dlaczego ne pokazali go? Bo tam nie ma zapisu o obowiązkowych odłowach sieciowych.

  • Sith 2016-12-07 08:49:53

    Artur na prezesa ZG PZW!!!
    Mrozik na rzecznika prasowego!!!
    Nie jestem fanem PZW, choć niemal przymuszonym do przynależności do tej skostniałej postkomunistycznej organizacji, ale jestem ciekaw co mówilibyście będąc na w/w stanowiskach?
    Po co gadać, należy działać, choć obawiając się tego działania pozbawiono 90% członków organizacji jakichkolwiek praw poprzez uchwalenie nowej ordynacji. Ale przecież taka jest ogólna tendencja w naszym kraju zmierzającym wielkimi krokami ku totalitaryzmowi i dyktaturze jednostki (było dwóch, jest jeden) - trzymać się stołków za wszelką cenę, a po nas choćby potop.

  • mrozikk134 2016-12-07 15:46:10

    Dobra. Z tym operatem to przesadziłem. Nie doczytałem, a pisałem pod wpływem silnego wzbudzenia uzasadnionego okolicznościami. Tak, czy tak, to jest głupi system, żeby w kółko wpuszczać i odławiać. Tak działają stawy hodowlane. Ryba w wodach naturalnych powinna rozmnażać się sama. PZ WĘDKARSKI (nie rybacki) jest od tego, żeby dbać o swoje łowiska w taki sposób, żeby było w nich jak najwięcej ryb. Do tego jest jednak potrzebna zmiana przepisów uniemożliwiająca połów siatami, bo inaczej pzw będzie dalej korzystać tak, jak korzysta obecnie. Kolejnym krokiem, a raczej równorzędnym powinno być wprowadzenie górnych wymiarów, zmniejszenie limitów i zaostrzenie kar za łamanie przepisów. Inaczej Polak się nie nauczy dbać o nasze wspólne dobro. Na nas po prostu trzeba bata. Między nami wedkarzami jest wielu takich, co nie mają umiaru i jak ryby biorą, to i oni biorą ile wlezie do bagażnika. A najgorzej narzekają właśnie oni. 
     

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-07 18:33:32

    Artur na prezesa ZG PZW!!!
    Mrozik na rzecznika prasowego!!!
    Nie jestem fanem PZW, choć niemal przymuszonym do przynależności do tej skostniałej postkomunistycznej organizacji, ale jestem ciekaw co mówilibyście będąc na w/w stanowiskach?
    Po co gadać, należy działać, choć obawiając się tego działania pozbawiono 90% członków organizacji jakichkolwiek praw poprzez uchwalenie nowej ordynacji. Ale przecież taka jest ogólna tendencja w naszym kraju zmierzającym wielkimi krokami ku totalitaryzmowi i dyktaturze jednostki (było dwóch, jest jeden) - trzymać się stołków za wszelką cenę, a po nas choćby potop.
    Kurcze, tyle tu jestem i piszę. A Ty dalej nie jesteś pewien!!!?
    Nigdy nie byłem za rybakami a za wędkarzami. I tak mi zostanie do końca.
    Mógł bym się poświęcić i na stołek ZG PZW, ale by mnie tam nie wsadzono między rybaków. Bo nic to nie da! Tak więc zależy od Was kto idzie na wybory i jakich wybieracie delegatów.
    Napewno nawiązywał bym współpracę z Okręgami i kołami by na początek zadbać o naturalne tarliska ryb i odbudowę rybostanu (są na to środki Unijne i państwowe). Nie odpuścił bym trucicielom i zaangażował bym w to SSR. (niech łajzy płacą za to co niszczą)
    Kwestie sportu wędkarskiego pozostawił bym tym co już tam działają, jedynie też bym naciskał na to by takowe zawody organizowane były przy współpracy z jednostkami samorządowymi (tam co roku mają na te cele ładne środki w budżecie i skorzy są, bo to dla nich kampania wyborcza).
    Myślę że to na początek by wystarczyło.
     

  • ryukon1975 2016-12-07 19:30:53

    Myślę że nie wystarczy cuda z nieba i pieniądze znikąd obiecuje dziś każdy podczas kampanii wyborczej.
    Jednak za "drobną" opłatą i "mały" procent z udziału w zyskach pod postacią stanowiska rzecznika od wielkiego ogłupienia zostanę szefem Twojego sztabu wyborczego. Tu się da łapówkę, tam się ukradnie a najlepiej odwrotnie najpierw się ukadnie żeby było z czego dać łapówkę, sfałszuje się drobny papier. Jakoś to będzie... :)

  • Eryk S 2016-12-07 23:50:56

    Ja myślę że jest jeden niezawodny sposób na ten śmieszny związek i to nie żadne wybory czy inne pierdoły a po prostu wystarczy żeby wszyscy niezadowoleni przestali płacić składki i związku nie ma i na zgliszczach mozna wtedy dyskutować co wtedy można zrobić .Ale wiem że jest to niemożliwe ponieważ kazdy tylko narzeka w Internecie ale składki płaci i zwiazek wspiera

  • Sith 2016-12-08 07:49:36

    Eryku, to się tylko tak łatwo mówi - nie płacić składek. Przez 20 lat bojkotowałem ten "związek", skazany byłem na wody komercyjne, które wcale nie są wiele lepiej gospodarowane, a często udostępniane wędkarzom dopiero po odrybieniu zbiornika. Poza tym koszty przerastają często możliwości finansowe wielu wędkarzy-hobbystów, a szczególnie młodych. W przytłaczającej większości wody komercyjne, to stawy i jeziorka, więc o wędkowaniu w rzece można tylko pomarzyć. Jeździłem często spinningować w wodach morskich - plaża, kanały portowe - teraz wprowadzono ograniczenia, które też preferują sieci. Co tu dużo gadać, bojkot nierealny, a Rząd i Parlament mają nas w dupie, bo przecież nie jesteśmy jako wędkarze podatnikami, a oni są zainteresowani tylko ściąganiem haraczu w sposób jaki tylko się da - legalnie czy nielegalnie, przecież i tak nikt im nic nie zrobi. Zresztą popierają działania Dionizego i Jego kliki, bo inaczej nie odznaczaliby...

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-08 09:41:23

    Myślę że nie wystarczy cuda z nieba i pieniądze znikąd obiecuje dziś każdy podczas kampanii wyborczej.
    Jednak za "drobną" opłatą i "mały" procent z udziału w zyskach pod postacią stanowiska rzecznika od wielkiego ogłupienia zostanę szefem Twojego sztabu wyborczego. Tu się da łapówkę, tam się ukradnie a najlepiej odwrotnie najpierw się ukadnie żeby było z czego dać łapówkę, sfałszuje się drobny papier. Jakoś to będzie... :)
    Kto tu mówi o cudach z nieba?
    Przeczytaj sobie:
    Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn
    Oglądnij sobie:
    https://web.facebook.com/www.ratujrybypl/videos/1301134393272462/
    I powiedz mi gdzie te cuda? To są fakty, normalność działania na rzecz wędkarstwa.Co do twojej kandydatury nie wypowiem się, nie znam ciebie prywatnie, tak więc nie wiem czy chciał bym.
    Napewno nie chciał bym kogoś co by fałszował dokumenty czy chciał robić machloje. Znam takich w PZW i nic dobrego z tego nie wynika, a jedynie mniej kasy na łowiska!

  • JOPEK1971 2016-12-08 10:44:30

    Ja myślę że jest jeden niezawodny sposób na ten śmieszny związek i to nie żadne wybory czy inne pierdoły a po prostu wystarczy żeby wszyscy niezadowoleni przestali płacić składki i związku nie ma i na zgliszczach mozna wtedy dyskutować co wtedy można zrobić .Ale wiem że jest to niemożliwe ponieważ kazdy tylko narzeka w Internecie ale składki płaci i zwiazek wspiera


    Tak na prawdę tych niezadowolonych jest garstka,wiekszości jak na razie pasuje taki stan rzeczy bo coś tam jednak od czasu do czasu złowią i wszystko wychodzi na plus.Znam takich co średnio raz na dwa tygodnie intensywnego łowienia  mają jedno branie sandacza  wkręcając sobie że to nie wina braku ryb tylko wielu innych czynników, jak na razie" jest super,jest super,więc o co Ci chodzi..." ;)  
     

  • pawelz 2016-12-08 12:34:04

    Myślę że nie wystarczy cuda z nieba i pieniądze znikąd obiecuje dziś każdy podczas kampanii wyborczej.
    Jednak za "drobną" opłatą i "mały" procent z udziału w zyskach pod postacią stanowiska rzecznika od wielkiego ogłupienia zostanę szefem Twojego sztabu wyborczego. Tu się da łapówkę, tam się ukradnie a najlepiej odwrotnie najpierw się ukadnie żeby było z czego dać łapówkę, sfałszuje się drobny papier. Jakoś to będzie... :)
    Kto tu mówi o cudach z nieba?
    Przeczytaj sobie:
    Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn
    Oglądnij sobie:
    https://web.facebook.com/www.ratujrybypl/videos/1301134393272462/
    I powiedz mi gdzie te cuda? To są fakty, normalność działania na rzecz wędkarstwa.Co do twojej kandydatury nie wypowiem się, nie znam ciebie prywatnie, tak więc nie wiem czy chciał bym.
    Napewno nie chciał bym kogoś co by fałszował dokumenty czy chciał robić machloje. Znam takich w PZW i nic dobrego z tego nie wynika, a jedynie mniej kasy na łowiska!
    Krotkie pytanie. Ile kasy dostaliscie ? Bo w pierwszym artykule czytam, ze ktos tam jest czyms tam zainteresowany i deklaruje jakie spieniadze. Ile konkretnie otrzymaliscie i jak to sie ma do faktycznych potrzeb na prawidlowa gospodarke.

  • ryukon1975 2016-12-08 12:55:23

    Cuda to są w Twojej głowie. Twoje pisanie o tej drmowej kasie która płynie strumieniami z wszystkich stron, kto ma obowiązek te pieniądze rozdawać? Może i ja wezmę trochę.:))) Naiwność przekraczająca wszelkie szczyty gdy "planujesz" przyszłość PZW. Ogólnie wymiana zdań na poziomie rozmowy z kilkuletnim dzieckiem na temat dobra i zła po przeczytaniu mu bajki. Tyle w tym temacie.

  • pakul1206 2016-12-08 17:42:53

    Cuda to są w Twojej głowie. Twoje pisanie o tej drmowej kasie która płynie strumieniami z wszystkich stron, kto ma obowiązek te pieniądze rozdawać? Może i ja wezmę trochę.:))) Naiwność przekraczająca wszelkie szczyty gdy "planujesz" przyszłość PZW. Ogólnie wymiana zdań na poziomie rozmowy z kilkuletnim dzieckiem na temat dobra i zła po przeczytaniu mu bajki. Tyle w tym temacie.

    Tylko żę to nie są cuda, wystarczy ruszyć dupę i iść zagłosować, ruszenie dupy z kanapy do cudów nie należy. Artur ma plany i swoją wizję PZW ale przez takie podejście jest skazany na porażkę, żeby tego było mało zamiast próbować mu pomóc czy jakoś zmobilizować stał się obiektem drwin. Narzekacie na wszystkich od posłów do skarbników w waszych kołach że mają was w dupie a sami macie to dupie, robicie z siebie jakieś ofiary i ciągle płaczecie że nic się nie da.
     

  • Eryk S 2016-12-08 23:35:19

    Sith ja się zgadzam z Tobą i wiem że bojkot jest nieralny za dużo różnic wśród braci wedkarskiej . Ale nie wierze również w hasła o wyborach ze to może coś zmienić nie wierze w don kichotów takich np jak AzK że oni zmienią związek prędzej związek zmieni ich i będą grać w związkowej orkiestrze .Moim zdaniem ten związek sie szybko nie zmieni a my możemy sobie tutaj pisać jak byśmy chcieli żeby bylo.

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-09 07:43:36

    Myślę że nie wystarczy cuda z nieba i pieniądze znikąd obiecuje dziś każdy podczas kampanii wyborczej.
    Jednak za "drobną" opłatą i "mały" procent z udziału w zyskach pod postacią stanowiska rzecznika od wielkiego ogłupienia zostanę szefem Twojego sztabu wyborczego. Tu się da łapówkę, tam się ukradnie a najlepiej odwrotnie najpierw się ukadnie żeby było z czego dać łapówkę, sfałszuje się drobny papier. Jakoś to będzie... :)
    Kto tu mówi o cudach z nieba?
    Przeczytaj sobie:
    Sprawozdanie z działalności Komisji do spraw pozyskiwania środków dla koła PZW Miasto Ketrzyn
    Oglądnij sobie:
    https://web.facebook.com/www.ratujrybypl/videos/1301134393272462/
    I powiedz mi gdzie te cuda? To są fakty, normalność działania na rzecz wędkarstwa.Co do twojej kandydatury nie wypowiem się, nie znam ciebie prywatnie, tak więc nie wiem czy chciał bym.
    Napewno nie chciał bym kogoś co by fałszował dokumenty czy chciał robić machloje. Znam takich w PZW i nic dobrego z tego nie wynika, a jedynie mniej kasy na łowiska!
    Krotkie pytanie. Ile kasy dostaliscie ? Bo w pierwszym artykule czytam, ze ktos tam jest czyms tam zainteresowany i deklaruje jakie spieniadze. Ile konkretnie otrzymaliscie i jak to sie ma do faktycznych potrzeb na prawidlowa gospodarke.
    Ile. Mało ;-)
    Wiesław W dawał 7 200 zł na remont dojazdu do kanału Mazurskiego. Tyle wyceniła całość firma DROMO która miała być wykonawcą.
    Starosta Postawić pomost, 700 m nowej nawierzchni na drodze dojazdowej, parking i tojtoje. Tu sam wylicz ile.
    Właściciel tartaku w Gutkowie dawał materiał na pomost za 1400 zł.
    Burmistrz fundował zawody dla dzieci z okazji dnia dziecka. - 3500 zł
    Starosta zafundował nagrody na zawodach koła i osobiście wręczył. I chętny dalej współpracować ze światem wędkarskim. Niedawno był patronatem zawodów na Werszmini.
    Wójt też sponsorować chciał zawody, szkółkę wędkarską gdzie prowadzący mieli dostać 20zł/h zakupic pomoce itd. Zainteresowany zagospodarowaniem brzegu i dojazdu do j. Kiersztanowo.
    To załatwiłem w 3 miesiące.
    Na głosowani zarządu wszytko sabotowanie przez prezesa i jego świtę (głosowanie na nie, bo im sie nie chce itd). Do skutku doszła jedynie współpraca ze Starosta i to jedynie w zakresie zawodów.
    Dlatego tak ważne czy idziecie na wybory i na kogo stawiacie. Na tych co chcą tylko diet nagród i delegacji z waszych składek, czy na tych co chcą coś dla Was zrobić.

  • pawelz 2016-12-09 08:35:29

    Artur, nadajesz sie na polityka. Albo piszesz bardzo niezrozumiale. Ja pisze ile dostales a nie ile teoretycznie zalatwiles.
    Piszesz:
    Wiesław W dawał 7 200 zł na remont dojazdu do kanału Mazurskiego. Tyle wyceniła całość firma DROMO która miała być wykonawcą.
    To dal czy nie ?
    Wójt też sponsorować chciał zawody, szkółkę wędkarską gdzie prowadzący mieli dostać 20zł/h zakupic pomoce itd. Zainteresowany zagospodarowaniem brzegu i dojazdu do j. Kiersztanowo.
    To zasponsorowal czy nie ?. Bo witualnych pieniedzy to ja w swoim zyciu zarobilem tyle, ze teraz juz siedzialbym do konca zycia gdzies na Bahamach. Problem w tym, ze jak juz witalem sie z gaska, to cos wychodzilo nie tak i z kasy d..a

  • ryukon1975 2016-12-09 09:16:34

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-09 22:57:59

    Pawelz
    Jak czytać nie umiesz. To trudno.
    Tyle razy Wam piszę by coś było muszą być odpowiedni ludzie w zarządach.
    Co ja zrobię że załatwiłem sponsorów dotacje. Jak prezes i jego świta mówi NIE. Przegłosowali wnioski na nie, to nie można było z tego skorzystać, wdrożyć w życie.
    Wiem że Wiesław dał by bo dał mi ponton i moim dzieciom 1000zł na sprzęt. Organizuje różne akcie dobroczynne.
    Mógł bym te wnioski i na walnych przeforsować, ale i tam ludzie nie przychodzą.

  • JOPEK1971 2016-12-10 08:45:53

    Pawelz
    Jak czytać nie umiesz. To trudno.
    Tyle razy Wam piszę by coś było muszą być odpowiedni ludzie w zarządach.
    Co ja zrobię że załatwiłem sponsorów dotacje. Jak prezes i jego świta mówi NIE. Przegłosowali wnioski na nie, to nie można było z tego skorzystać, wdrożyć w życie.
    Wiem że Wiesław dał by bo dał mi ponton i moim dzieciom 1000zł na sprzęt. Organizuje różne akcie dobroczynne.
    Mógł bym te wnioski i na walnych przeforsować, ale i tam ludzie nie przychodzą.

    Skąd wziąć tych odpowiednich? Ja nie znam :)

  • ryukon1975 2016-12-10 09:15:09

    Ja znam. Artur się wkomponuje w obecne struktury bez zgrzytu. Szkoda że tyle razy się napisał ile to zrobił dla "wód, ryb i wędkarzy". Jednak z tego co wyżej przeczytałem to nie zrobił nic oprócz pozorów i symulacji tak jak robią to obecne władze centralne.
    Drogi, pomosty, zawody nawet gdyby doszło to do skutku dany zbiornik to nadal woda bezrybna, niezagospodarowana i niechroniona. Czyli wszystko zaczyna się od końca.  Najlepiej byłoby zacząc od początku czyli stworzyć wodę nad którą chcą przyjeżdżać wędkarze. Nad rybna wodę przyjdą i na nogach, sami postarają się o drogę jeśli będzie po co tam wracać.
    Póki co zbierajcie fundusze  na  lotnisko tylu rodaków za granicami będa mieli blisko na ryby. :)))))

  • Artur z Ketrzyna 2016-12-10 14:16:06

    Ja znam. Artur się wkomponuje w obecne struktury bez zgrzytu. Szkoda że tyle razy się napisał ile to zrobił dla "wód, ryb i wędkarzy". Jednak z tego co wyżej przeczytałem to nie zrobił nic oprócz pozorów i symulacji tak jak robią to obecne władze centralne.
    Drogi, pomosty, zawody nawet gdyby doszło to do skutku dany zbiornik to nadal woda bezrybna, niezagospodarowana i niechroniona. Czyli wszystko zaczyna się od końca.  Najlepiej byłoby zacząc od początku czyli stworzyć wodę nad którą chcą przyjeżdżać wędkarze. Nad rybna wodę przyjdą i na nogach, sami postarają się o drogę jeśli będzie po co tam wracać.
    Póki co zbierajcie fundusze  na  lotnisko tylu rodaków za granicami będa mieli blisko na ryby. :))))) Puki byłem w zarządzie były i dodatkowe zarybienia.
    Ja bez zgrzytu?
    Człowieku zgrzyt był taki że ZG wie kim jestem.
    Lecz przegrywam z nimi bo żaden co tak jęczy że wody są słabe itd, nie idzie na walne czy wybory, by przegłosować wnioski.
    A potem na ulicy czy nad łowiskiem się pytają "i jak?" Ni jak.
    Tak mam chęć być w zarządzie. ale nie takim co do tej pory. Bo tam się nie da nic zrobić dla wód, bo im się nie chce i głosują przeciw.
    I się nie zmieni jak ludzie nie przyjdą i nie wybiorą innych osób.
    Wiesz co obecny zarząd uchwalał? A nagrody rzeczowe dla siebie za ciężką pracę. delegacje diety dla ziomków.
    I tak to jest nawet na walnym, bo jeśli ta klika jest na walnym, to się trzymają, i nie ma jak przeforsować zmian na lepsze. A w ZO się cieszą bo mają głosy na swoje kandydatury, i zero oczekiwań co do wód z tego regionu. A jest to 38% wód, a środki jakie idą to ułamek tego.
    Wiesz komu oddają głos na walnym? temu co opowiadałem( (4 żywcówki )
     



Reklama
Reklama