Hi hi ciekawa dyskusja i dość wyświechtane argumenty.
Praca jest dobra dla tych którzy nie wędkują. A poza tym pracuj w nocy a dzień będziesz miał wolny. Tu bym się zgodził ale ja też w nocy lubię wędkować i jak to pogodzić? Jako emeryt nie mam tego problemu, zmiana czasu.
Wschód słońca: 7:42 Zachód słońca: 15:24 pełna zgoda dnia nic nam nie jest w stanie wydłużyć, nawet zmiana czasu na letni. Jednak ta zmiana czasu pozwala na pełniejsze wykorzystanie dziennego światła. Gdybyśmy pozostawali cały rok pod panowaniem czasu zimowego to latem wschód byłby kwadrans po 3:00 a więc widno robiłoby nam się już koło godziny UWAGA! 2:00 "w nocy:)"
wschód byłby kwadrans po 3:00 a więc widno robiłoby nam się już koło godziny UWAGA! 2:00 "w nocy:)"
Zgadza sie za Gierka jak Czesio pisał chyba w 77roku pozostaliśmy na zimowym i brzask robił się o ok 2 w nocy . Miało to też pewien urok nad wodą. Wypływając lódką do 5,00 można sie było do woli pobawić okonkiem żywej duszy nad wodą nie było.
Oprócz rozregulowania zegara biologicznego populacji nie widzę żadnych korzyści. Mądrzejsze kraje rezygnują z tych pierdół.
Mądrzejsze kraje czyli jakie? Afrykańskie? Bo praktycznie cała Europa stosuje zmianę czasu. Oprócz tego że dzięki zmianie czasu na zimowy w zimie mamy okazję choć przez chwilę zobaczyć słońce ( dotyczy osób pracujących) a w lecie nie przesypiamy połowy dnia. Do tego dochodzi oszczędność pradu. Jak wykazuja badania jest mniej wypadków samochodowych, mniej włamań, gwałtów, mniej ludzi popada w depresję.
Może przeciwnicy zmiany czasu podadzą choć jeden argument? Czy tylko będą sypać powiedzonkami że "zmiana czasu jest potrzebna jak ...majtki"
Skąd masz te dane, z TV? Jakby podali, że jest odwrotnie to też byś się z tym zgadzał?
Najlepiej nie zgodzić się i nie podać argumentu.
Jeżeli się zgadzasz to też powinienes podac powody a nie przyklepywac co klapią w TY i twierdziś, że jak się nie zgadzam to ja musz e podać powody. Powody powinien podać ten co zmienia czas a ja nie zmieniam i jestem za starą metodą bez zmiany czasu wieć to Ty powinieneś mi udowadniać a nie ja tobie. Paniatna?
Na ponad 200 państw istniejących, jedynie 70 stosuje zmiany czasu. Co za różnica, czy więcej prądu zużywa się z rana, czy z wieczora?! Kiedyś ( drzewiej) mogło to mieć jakieś znaczenie ekonomiczne, ale teraz?!
Teraz oświetlenie na drogach jest sterowane zmierzchowo, przez fotoelement. Kiedyś tego nie było.
Większość dużych zakładów produkcyjnych pracuje w ruchu ciągłym, co w oczywisty sposób wymusza zużywanie energii elektrycznej do oświetlenia tak rano, jak wieczorem.
Kiedyś nie było neonów, reklam, bilbordów, a teraz świecą w piz*u non stop.
Ludzie chodzili spać z kurami i z kurami wstawali, to znaczy o zmierzchu kładli się, a o świcie wstawali. Teraz nie ma różnicy, bo światło elektryczne pozwala nam wydłużyć dzień. Teraz są telewizory, komputery... w efekcie nikt nie chodzi spać o 19.00.
Nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego zmian czasu na letni lub zimowy, bo zmieniły się realia życia ludzkości.
jedyne, co mamy ze zmian czasu, to wprowadzenie czasowego chaosu, błędy systemów informatycznych, rozregulowanie zegara biologicznego człowieka, ujemny wpływ na samopoczucie, wypoczynek, rytm dnia.
Pitolenie o wypadkach, o gwałtach, o przestępstwach jest tylko drętwą gadką niepopartą żadnymi dowodami. Tak samo można okraść kiosk wieczorem, jak i nad ranem, że o gwałcie nie wspomnę. To ludzie decydują, kiedy im wygodniej opierdzielić CPN.
Tak więc drodzy ludkowie, po co komu te pierdy?! Wolę się budzić regularnie do roboty, zamiast przyzwyczajać się przez 3 tygodnie do zmiany czasu, który za chwile znów się zmieni.
Na ponad 200 państw istniejących, jedynie 70 stosuje zmiany czasu. Co za różnica, czy więcej prądu zużywa się z rana, czy z wieczora?! Kiedyś ( drzewiej) mogło to mieć jakieś znaczenie ekonomiczne, ale teraz?!
Teraz oświetlenie na drogach jest sterowane zmierzchowo, przez fotoelement. Kiedyś tego nie było.
Większość dużych zakładów produkcyjnych pracuje w ruchu ciągłym, co w oczywisty sposób wymusza zużywanie energii elektrycznej do oświetlenia tak rano, jak wieczorem.
Kiedyś nie było neonów, reklam, bilbordów, a teraz świecą w piz*u non stop.
Ludzie chodzili spać z kurami i z kurami wstawali, to znaczy o zmierzchu kładli się, a o świcie wstawali. Teraz nie ma różnicy, bo światło elektryczne pozwala nam wydłużyć dzień. Teraz są telewizory, komputery... w efekcie nikt nie chodzi spać o 19.00.
Nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego zmian czasu na letni lub zimowy, bo zmieniły się realia życia ludzkości.
jedyne, co mamy ze zmian czasu, to wprowadzenie czasowego chaosu, błędy systemów informatycznych, rozregulowanie zegara biologicznego człowieka, ujemny wpływ na samopoczucie, wypoczynek, rytm dnia.
Pitolenie o wypadkach, o gwałtach, o przestępstwach jest tylko drętwą gadką niepopartą żadnymi dowodami. Tak samo można okraść kiosk wieczorem, jak i nad ranem, że o gwałcie nie wspomnę. To ludzie decydują, kiedy im wygodniej opierdzielić CPN.
Tak więc drodzy ludkowie, po co komu te pierdy?! Wolę się budzić regularnie do roboty, zamiast przyzwyczajać się przez 3 tygodnie do zmiany czasu, który za chwile znów się zmieni.
Ave!
Kedzio - piątka. Podpisuję się pod wszystkim.
Czyli tak przypuszczałem zakładajac watek -rozsadek górą
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
Czy zmienisz czas czy nie zmienisz w zimie po pracy będzie ciemno. Przy zmianie czasu przynajmniej przed pracą możesz zobaczyć światło dzienne.
Moim zdaniem zmiana czasu jest potrzebna i na szczęście większość się ze mną zgadza i nadal zmieniamy czas.
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to, by jasno nie robiło się o 2:00, bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) przesypiałby "połowę" dnia. Ja mając do pracy na 9:00 śpię smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiałbym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to by jasno nie robiło się o 2:00 bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) nie przesypiał połowy dnia. Ja mając do pracy na 9:00 się smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiał bym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
a kolega to straszne rzeczy opowiada. ile tu się człowiek nadowiaduje. proponuję koledze budzić się o 2:00 i wykorzystać cały dzień, a w nocy spać. miałby kolega jednakowo całym rokiem. lub przyjąć czas letni. jak kolega potrzebuje wrażeń związanych ze zmianą czasu to może sobie budzik przestawiać codziennie, czy co jakiś czas.
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to by jasno nie robiło się o 2:00 bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) nie przesypiał połowy dnia. Ja mając do pracy na 9:00 się smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiał bym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
a kolega to straszne rzeczy opowiada. ile tu się człowiek nadowiaduje. proponuję koledze budzić się o 2:00 i wykorzystać cały dzień, a w nocy spać. miałby kolega jednakowo całym rokiem. lub przyjąć czas letni. jak kolega potrzebuje wrażeń związanych ze zmianą czasu to może sobie budzik przestawiać codziennie, czy co jakiś czas.
a po co skoro jest dobrze tak jak jest? Mi się tam podoba taka zmiana czasu jak obecnie. Ale idąc tokiem rozumowania kolegi to ja mogę zaproponować wszystkim niezadowolonym zmianami czasu aby nie przestawiali godziny tylko pozostawiali sobie czas zimowy przez cały rok:)
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to by jasno nie robiło się o 2:00 bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) nie przesypiał połowy dnia. Ja mając do pracy na 9:00 się smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiał bym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
a kolega to straszne rzeczy opowiada. ile tu się człowiek nadowiaduje. proponuję koledze budzić się o 2:00 i wykorzystać cały dzień, a w nocy spać. miałby kolega jednakowo całym rokiem. lub przyjąć czas letni. jak kolega potrzebuje wrażeń związanych ze zmianą czasu to może sobie budzik przestawiać codziennie, czy co jakiś czas.
a po co skoro jest dobrze tak jak jest? Mi się tam podoba taka zmiana czasu jak obecnie. Ale idąc tokiem rozumowania kolegi to ja mogę zaproponować wszystkim niezadowolonym zmianami czasu aby nie przestawiali godziny tylko pozostawiali sobie czas zimowy przez cały rok:)
A ja przekornie- wolałbym cały czas czas letni (mimo że zimowy to ten prawdziwy)ale miałbym przynajmniej szanse wyskoczyć choćby na godzinę po robocie przez miesiąc dłużej ze spinem a niestety na śląsku większość łowisk od switu do zmierzchu a karte płacimy za cały rok-
Bardziej od zmiany czy niezmienności czasu ucieszyła mnie dziś zmiana pogody. Cały dzień padało, marnie i słabo ale zawsze się liczy bo deszczu nie widziałem od bardzo, bardzo dawna.
Bardziej od zmiany czy niezmienności czasu ucieszyła mnie dziś zmiana pogody. Cały dzień padało, marnie i słabo ale zawsze się liczy bo deszczu nie widziałem od bardzo, bardzo dawna.
u nas wręcz odwrotnie. we wrześniu lało, że aż modliłem się o słońce. a w październiku popadywało, także nie jest źle.:)
U mnie deszczu nie ma praktycznie od połowy lipca a to co spadło dziś to tylko symboliczna kropla w morzu potrzeb. Była przyducha i wszystko co najgorsze, chyba jeszcze tylko mroźna zima może dobić resztki ryb w płytkiej wodzie jaka obecnie wszędzie w okolicy jest.
to sobie nie połowiłeś za bardzo. pewnie rybki bardziej myślą o przeżyciu niż o jedzonku. u mnie na rzece też w lato słabo było z wodą. poziom spadł miejscami do kostek, ale teraz w normie.
U mnie deszczu nie ma praktycznie od połowy lipca a to co spadło dziś to tylko symboliczna kropla w morzu potrzeb. Była przyducha i wszystko co najgorsze, chyba jeszcze tylko mroźna zima może dobić resztki ryb w płytkiej wodzie jaka obecnie wszędzie w okolicy jest.
U nas to samo. Takiej suszy to przez 30 lat życia nie miałem. Na jesień raz tylko padało a w lecie wcale. Nie jest ciekawie i się nie zapowiada. Gdzie ten deszcz??
A pier...le to wszystko, przyjdzie czas że się odkuje.:)
A ja nie mogę tak jak Ty. Ogrodnictwo i szkółkarstwo ma po dupie drugi rok. A o rybach nie wspomnę. Niedługo Sahara się zrobi u nas jak już i mało brakuje.
Hi hi ciekawa dyskusja i dość wyświechtane argumenty.
Praca jest dobra dla tych którzy nie wędkują. A poza tym pracuj w nocy a dzień będziesz miał wolny.
Tu bym się zgodził ale ja też w nocy lubię wędkować i jak to pogodzić?
Jako emeryt nie mam tego problemu, zmiana czasu.
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
chodzi o poranne ciemności.:)
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
;-)
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
chodzi o poranne ciemności.:)
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
Mylisz się:) ponieważ naturalnym czasem jest czas zimowy:) A więc zmiana od normy następuje w okresie letnim a to wydłuża nam dzień:):)
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
Mylisz się:) ponieważ naturalnym czasem jest czas zimowy:) A więc zmiana od normy następuje w okresie letnim a to wydłuża nam dzień:):)
mylisz się, ponieważ przesunięcie zegarka nic Ci nie wydłuży, nie łudź się.:)))
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
Mylisz się:) ponieważ naturalnym czasem jest czas zimowy:) A więc zmiana od normy następuje w okresie letnim a to wydłuża nam dzień:):)
mylisz się, ponieważ przesunięcie zegarka nic Ci nie wydłuży, nie łudź się.:)))
Tyle, że ja nic nie pisałem o posuwaniu zegarka:)
Ogólnie to i tak nic nie zmienia w czerwcu jest widno przez 20 godzin na dobę a w grudniu przez 7 i żadne przesuwanio/wydłużania nic nie zmienią.:)
Piątek
Wschód słońca: 4:14 Zachód słońca: 21:00Pierwszy Dzień Lata - najdłuższy dzień roku
Alicja, Alojza, Alojzy, Chloe, Demetria, Domamir, Euzebiusz, Lutfryd, Marcja, Rajmund, Rudolf, Rudolfa, Rudolfina, Terencja, Terencjusz
Grudzień 2013
Wschód słońca: 7:42 Zachód słońca: 15:2421
Sobota
Początek astronomicznej zimy - najkrótszy dzień roku
Anastazy, Balbin, Festus, Gliceriusz, Honorat, Kanizjusz, Piotr, Temistokles, Tolisław, Tomasz, Tomisław, Tomisława
Ogólnie to i tak nic nie zmienia w czerwcu jest widno przez 20 godzin na dobę a w grudniu przez 7 i żadne przesuwanio/wydłużania nic nie zmienią.:)
Piątek
Wschód słońca: 4:14 Zachód słońca: 21:00Pierwszy Dzień Lata - najdłuższy dzień roku
Alicja, Alojza, Alojzy, Chloe, Demetria, Domamir, Euzebiusz, Lutfryd, Marcja, Rajmund, Rudolf, Rudolfa, Rudolfina, Terencja, Terencjusz
Grudzień 2013
Wschód słońca: 7:42 Zachód słońca: 15:2421
Sobota
Początek astronomicznej zimy - najkrótszy dzień roku
Anastazy, Balbin, Festus, Gliceriusz, Honorat, Kanizjusz, Piotr, Temistokles, Tolisław, Tomasz, Tomisław, Tomisława
pełna zgoda dnia nic nam nie jest w stanie wydłużyć, nawet zmiana czasu na letni. Jednak ta zmiana czasu pozwala na pełniejsze wykorzystanie dziennego światła. Gdybyśmy pozostawali cały rok pod panowaniem czasu zimowego to latem wschód byłby kwadrans po 3:00 a więc widno robiłoby nam się już koło godziny UWAGA! 2:00 "w nocy:)"
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Świetny argument przecież poprzez zmianę czasu robi się widno wcześniej i wcześniej zapada zmrok. :)
Chyba że się mylę bo jeszcze śpię.
Mylisz się:) ponieważ naturalnym czasem jest czas zimowy:) A więc zmiana od normy następuje w okresie letnim a to wydłuża nam dzień:):)
mylisz się, ponieważ przesunięcie zegarka nic Ci nie wydłuży, nie łudź się.:)))
Tyle, że ja nic nie pisałem o posuwaniu zegarka:)
zapomniałem dopisać zegar do posuwania.
zapomniałem dopisać zegar do posuwania.
w niedzielę w nocy przesuwaliśmy wskazówki z 3:00 na 2:00 a ja bym posunął z 3:00 na 4:00. Czemu? - bo wolę czas letni:):):)
wschód byłby kwadrans po 3:00 a więc widno robiłoby nam się już koło godziny UWAGA! 2:00 "w nocy:)"
Zgadza sie za Gierka jak Czesio pisał chyba w 77roku pozostaliśmy na zimowym i brzask robił się o ok 2 w nocy . Miało to też pewien urok nad wodą. Wypływając lódką do 5,00 można sie było do woli pobawić okonkiem żywej duszy nad wodą nie było.
zapomniałem dopisać zegar do posuwania.
w niedzielę w nocy przesuwaliśmy wskazówki z 3:00 na 2:00 a ja bym posunął z 3:00 na 4:00. Czemu? - bo wolę czas letni:):):)
:))
Oprócz rozregulowania zegara biologicznego populacji nie widzę żadnych korzyści. Mądrzejsze kraje rezygnują z tych pierdół.
Mądrzejsze kraje czyli jakie? Afrykańskie? Bo praktycznie cała Europa stosuje zmianę czasu.
Oprócz tego że dzięki zmianie czasu na zimowy w zimie mamy okazję choć przez chwilę zobaczyć słońce ( dotyczy osób pracujących) a w lecie nie przesypiamy połowy dnia. Do tego dochodzi oszczędność pradu. Jak wykazuja badania jest mniej wypadków samochodowych, mniej włamań, gwałtów, mniej ludzi popada w depresję.
Może przeciwnicy zmiany czasu podadzą choć jeden argument? Czy tylko będą sypać powiedzonkami że "zmiana czasu jest potrzebna jak ...majtki"
Skąd masz te dane, z TV? Jakby podali, że jest odwrotnie to też byś się z tym zgadzał?
Najlepiej nie zgodzić się i nie podać argumentu.
Jeżeli się zgadzasz to też powinienes podac powody a nie przyklepywac co klapią w TY i twierdziś, że jak się nie zgadzam to ja musz e podać powody. Powody powinien podać ten co zmienia czas a ja nie zmieniam i jestem za starą metodą bez zmiany czasu wieć to Ty powinieneś mi udowadniać a nie ja tobie. Paniatna?
Na ponad 200 państw istniejących, jedynie 70 stosuje zmiany czasu. Co za różnica, czy więcej prądu zużywa się z rana, czy z wieczora?! Kiedyś ( drzewiej) mogło to mieć jakieś znaczenie ekonomiczne, ale teraz?!
Teraz oświetlenie na drogach jest sterowane zmierzchowo, przez fotoelement. Kiedyś tego nie było.
Większość dużych zakładów produkcyjnych pracuje w ruchu ciągłym, co w oczywisty sposób wymusza zużywanie energii elektrycznej do oświetlenia tak rano, jak wieczorem.
Kiedyś nie było neonów, reklam, bilbordów, a teraz świecą w piz*u non stop.
Ludzie chodzili spać z kurami i z kurami wstawali, to znaczy o zmierzchu kładli się, a o świcie wstawali. Teraz nie ma różnicy, bo światło elektryczne pozwala nam wydłużyć dzień. Teraz są telewizory, komputery... w efekcie nikt nie chodzi spać o 19.00.
Nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego zmian czasu na letni lub zimowy, bo zmieniły się realia życia ludzkości.
jedyne, co mamy ze zmian czasu, to wprowadzenie czasowego chaosu, błędy systemów informatycznych, rozregulowanie zegara biologicznego człowieka, ujemny wpływ na samopoczucie, wypoczynek, rytm dnia.
Pitolenie o wypadkach, o gwałtach, o przestępstwach jest tylko drętwą gadką niepopartą żadnymi dowodami. Tak samo można okraść kiosk wieczorem, jak i nad ranem, że o gwałcie nie wspomnę. To ludzie decydują, kiedy im wygodniej opierdzielić CPN.
Tak więc drodzy ludkowie, po co komu te pierdy?! Wolę się budzić regularnie do roboty, zamiast przyzwyczajać się przez 3 tygodnie do zmiany czasu, który za chwile znów się zmieni.
Ave!
Kedzio - piątka. Podpisuję się pod wszystkim.
W realiach dnia dzisiejszego zmiana czasu nie ma najmniejszego sensu.
Ma sens i to wielki , nie lubię kiedy robi się ciemno , zbyt wcześnie.
Co to znaczy zbyt wczesnie. Miej pretensje do tego co ,, wstrzymał słońce a ruszył ziemię".
Na ponad 200 państw istniejących, jedynie 70 stosuje zmiany czasu. Co za różnica, czy więcej prądu zużywa się z rana, czy z wieczora?! Kiedyś ( drzewiej) mogło to mieć jakieś znaczenie ekonomiczne, ale teraz?!
Teraz oświetlenie na drogach jest sterowane zmierzchowo, przez fotoelement. Kiedyś tego nie było.
Większość dużych zakładów produkcyjnych pracuje w ruchu ciągłym, co w oczywisty sposób wymusza zużywanie energii elektrycznej do oświetlenia tak rano, jak wieczorem.
Kiedyś nie było neonów, reklam, bilbordów, a teraz świecą w piz*u non stop.
Ludzie chodzili spać z kurami i z kurami wstawali, to znaczy o zmierzchu kładli się, a o świcie wstawali. Teraz nie ma różnicy, bo światło elektryczne pozwala nam wydłużyć dzień. Teraz są telewizory, komputery... w efekcie nikt nie chodzi spać o 19.00.
Nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego zmian czasu na letni lub zimowy, bo zmieniły się realia życia ludzkości.
jedyne, co mamy ze zmian czasu, to wprowadzenie czasowego chaosu, błędy systemów informatycznych, rozregulowanie zegara biologicznego człowieka, ujemny wpływ na samopoczucie, wypoczynek, rytm dnia.
Pitolenie o wypadkach, o gwałtach, o przestępstwach jest tylko drętwą gadką niepopartą żadnymi dowodami. Tak samo można okraść kiosk wieczorem, jak i nad ranem, że o gwałcie nie wspomnę. To ludzie decydują, kiedy im wygodniej opierdzielić CPN.
Tak więc drodzy ludkowie, po co komu te pierdy?! Wolę się budzić regularnie do roboty, zamiast przyzwyczajać się przez 3 tygodnie do zmiany czasu, który za chwile znów się zmieni.
Ave!
Kedzio - piątka. Podpisuję się pod wszystkim.
Czyli tak przypuszczałem zakładajac watek -rozsadek górą
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
Czy zmienisz czas czy nie zmienisz w zimie po pracy będzie ciemno. Przy zmianie czasu przynajmniej przed pracą możesz zobaczyć światło dzienne.
Moim zdaniem zmiana czasu jest potrzebna i na szczęście większość się ze mną zgadza i nadal zmieniamy czas.
Nie lubię siebie oceniać ale uważam się za rozsądnego człowieka Panie Troncik a mimo to jestem za tym aby czas był zmieniany na zimowy i letni.
Nie lubię siebie oceniać ale uważam się za rozsądnego człowieka Panie Troncik a mimo to jestem za tym aby czas był zmieniany na zimowy i letni.
ja też jestem za tym, aby czas był zmieniany na letni.
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to, by jasno nie robiło się o 2:00, bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) przesypiałby "połowę" dnia. Ja mając do pracy na 9:00 śpię smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiałbym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to by jasno nie robiło się o 2:00 bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) nie przesypiał połowy dnia. Ja mając do pracy na 9:00 się smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiał bym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
a kolega to straszne rzeczy opowiada. ile tu się człowiek nadowiaduje. proponuję koledze budzić się o 2:00 i wykorzystać cały dzień, a w nocy spać. miałby kolega jednakowo całym rokiem. lub przyjąć czas letni. jak kolega potrzebuje wrażeń związanych ze zmianą czasu to może sobie budzik przestawiać codziennie, czy co jakiś czas.
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to by jasno nie robiło się o 2:00 bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) nie przesypiał połowy dnia. Ja mając do pracy na 9:00 się smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiał bym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
a kolega to straszne rzeczy opowiada. ile tu się człowiek nadowiaduje. proponuję koledze budzić się o 2:00 i wykorzystać cały dzień, a w nocy spać. miałby kolega jednakowo całym rokiem. lub przyjąć czas letni. jak kolega potrzebuje wrażeń związanych ze zmianą czasu to może sobie budzik przestawiać codziennie, czy co jakiś czas.
a po co skoro jest dobrze tak jak jest? Mi się tam podoba taka zmiana czasu jak obecnie. Ale idąc tokiem rozumowania kolegi to ja mogę zaproponować wszystkim niezadowolonym zmianami czasu aby nie przestawiali godziny tylko pozostawiali sobie czas zimowy przez cały rok:)
Ta zmiana czasu to idiotyzm i tyle. Jak ktoś pracuje na jedna zmianę to mu to tylko bardziej psuje czas. No i na zużycie energii elektrycznej ma wpływ. Bo po pracy do domu i raza ciemno. No i światło pal i w domu siedź bo za oknem mimo takiej i takiej godziny noc panuje!
A kolega to dalej nie potrafi pojąć że czas zimowy jest naturalnym czasem i gdyby nie był zmieniany to właśnie taki byłby przez cały rok? Zmiana od normy następuje w porze letniej po to by jasno nie robiło się o 2:00 bo każdy obywatel który ma do pracy na 7:00, 8:00, czy 9:00 (a takich jest najwięcej) nie przesypiał połowy dnia. Ja mając do pracy na 9:00 się smacznie do 7:30. w momencie gdyby widno latem robiło się po godzinie 2:00 przesypiał bym ponad 5 godzin. Czy to jest takie niepojęte?
a kolega to straszne rzeczy opowiada. ile tu się człowiek nadowiaduje. proponuję koledze budzić się o 2:00 i wykorzystać cały dzień, a w nocy spać. miałby kolega jednakowo całym rokiem. lub przyjąć czas letni. jak kolega potrzebuje wrażeń związanych ze zmianą czasu to może sobie budzik przestawiać codziennie, czy co jakiś czas.
a po co skoro jest dobrze tak jak jest? Mi się tam podoba taka zmiana czasu jak obecnie. Ale idąc tokiem rozumowania kolegi to ja mogę zaproponować wszystkim niezadowolonym zmianami czasu aby nie przestawiali godziny tylko pozostawiali sobie czas zimowy przez cały rok:)
tok rozumowania jest dobry dla obu stron:) pozdro
A ja przekornie- wolałbym cały czas czas letni (mimo że zimowy to ten prawdziwy)ale miałbym przynajmniej szanse wyskoczyć choćby na godzinę po robocie przez miesiąc dłużej ze spinem a niestety na śląsku większość łowisk od switu do zmierzchu a karte płacimy za cały rok-
Bardziej od zmiany czy niezmienności czasu ucieszyła mnie dziś zmiana pogody. Cały dzień padało, marnie i słabo ale zawsze się liczy bo deszczu nie widziałem od bardzo, bardzo dawna.
I jeszcze może szansa na jakies grzybki dzięki temu będzie :-)
Bardziej od zmiany czy niezmienności czasu ucieszyła mnie dziś zmiana pogody. Cały dzień padało, marnie i słabo ale zawsze się liczy bo deszczu nie widziałem od bardzo, bardzo dawna.
u nas wręcz odwrotnie. we wrześniu lało, że aż modliłem się o słońce. a w październiku popadywało, także nie jest źle.:)
U mnie deszczu nie ma praktycznie od połowy lipca a to co spadło dziś to tylko symboliczna kropla w morzu potrzeb. Była przyducha i wszystko co najgorsze, chyba jeszcze tylko mroźna zima może dobić resztki ryb w płytkiej wodzie jaka obecnie wszędzie w okolicy jest.
to sobie nie połowiłeś za bardzo. pewnie rybki bardziej myślą o przeżyciu niż o jedzonku. u mnie na rzece też w lato słabo było z wodą. poziom spadł miejscami do kostek, ale teraz w normie.
Łowiłem bardzo dobrze do połowy lipca, słabiej od połowy lipca do końca miesiąca a od początku sierpnia tragicznie.
U mnie deszczu nie ma praktycznie od połowy lipca a to co spadło dziś to tylko symboliczna kropla w morzu potrzeb. Była przyducha i wszystko co najgorsze, chyba jeszcze tylko mroźna zima może dobić resztki ryb w płytkiej wodzie jaka obecnie wszędzie w okolicy jest.
U nas to samo. Takiej suszy to przez 30 lat życia nie miałem. Na jesień raz tylko padało a w lecie wcale. Nie jest ciekawie i się nie zapowiada. Gdzie ten deszcz??
A pier...le to wszystko, przyjdzie czas że się odkuje.:)
A pier...le to wszystko, przyjdzie czas że się odkuje.:)
A ja nie mogę tak jak Ty. Ogrodnictwo i szkółkarstwo ma po dupie drugi rok. A o rybach nie wspomnę. Niedługo Sahara się zrobi u nas jak już i mało brakuje.
Niestety takie rzeczy to nie zabawa jak wędkarstwo a człowiek nic nie może zmienić niestety w tych sprawach.