ja chociaż mam 15 lat jakieś tydzień temu (u nas na rzece Obrze) wszedłem do zimnej wody po to aby ściągnąć sieć którzy kłusownicy zostawili na noc... nie żałuje tego co zrobiłem.. i nawet chory nie jestem więc tak dobrze...
Nigdy więcej tego nie rób......... Zawsze dzwoń w takich wypadkach po Policję.
a co da policja i tak by nie doszli do tego kto to zrobił.... i by nie było winnych a tak siatka która była jest na śmietniku i już więcej jej nie użyją :)))) ja próbuje jakoś chronić ryby... tak jak świętej pamięci pradziadek z którym od małego jeździłem na ryby nie zależnie jaka to byłą ryba zawsze trafiała z powrotem do wody a jak się go zapytałem (przy większym okazie) czemu nie weźmie do domu na kolacje to on mi zawsze odpowiadał tak, że ona jeszcze urośnie i wtedy będzie ją przyjemnie złowić ... a ja wtedy do niego i weźmiesz ją do domu , a on do mnie że nie a ja dlaczego a on bo to jest tak jakbyśmy brali i krzywdzili człowieka , że ta ryba ma też życie i chciała by żyć dalej... przez to pokochałem wędkarstwo i teraz co prawda sam chodzę na ryby albo z kumplem... i nie biorę ryb zawsze je wypuszczam i robię pamiątkowe zdjęcie :) to wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie ....
Tu nie chodzi o to, co policja da, czy nie da, ani też o to, czy złapie osobę, która sieć zastawiła. Gdyby akurat mundurowi lub straż przyjechała nad wodę, kiedy Ty byś ściągał tą sieć, wówczas nie byłoby tłumaczenia, że chcesz pomóc. Zostałbyś uznany za kłusownika, który ściąga wcześniej zastawioną przez siebie sieć.
Krzychu po pierwsze czytałem te badania robione wszędzie tylko nie w Polsce,a po drugie to co piszesz (bazując na artykule od Kazika),jest zaprzeczeniem tego co on napisał--a ja sie odniosłem nie do artykułu (który jest dobry),tylko jego opini. Jak dołączymy to do sedna tej dyskusji ,lub zamierzeń jakie ma autor ,to całkiem jest to inna bajka...Zresztą marzenia autora to tez bajka..
Wniosek że duże osobniki zagrażają wodnemu środowisku i sprawa rozmnażania starszych osobników --jest dla mnie delikatnie bzdurna.Mowa oczywiście o naturalnym zbiorniku ze swoim ekosystemem ,a nie sztuczną sadzawką 10mx10met.
Albo dostałbyś lanie od samego kłusownika.... Oni się nie przejmują, to ich własność i będą jej bronić. Już wiele osób zostało poturbowanych przez nich przy likwidowaniu ich narzędzi kłusowniczych. Mogą z ukrycia obserwować i wtedy może być gorąco. Często są uzbrojeni, chociaż w siekiery, noże, tasaki, maczety, bosaki, pałki, łańcuchy, kotwice i ołów na linkach. Nigdy tego nie rób w ten sposób. Niech Policja to zrobi, a Tobie podziękują.
W ogóle o co chodzi panowie...O co kaman... Pisze 10 osób i każdy co innego...Albo dusimy szczupaki ,albo kłusowników,albo kłusownika ze złapanym szczupakiem,albo szczupaka co złapał kłusownika--trzeba sie na coś zdecydować.
Miętus , objęty ochroną , podwyższenie wymiaru ochronnego dla szczupaka , zakaz "ultrapspinningu "wiążącego się jak wiadomo z braniami małych szczupaczków obcinających cienką jak włos żyłkę. To tylko niektóre ze zmian , które w moich oczach stanowią konkretny przykład pomysłu na to , by zmienić coś na lepsze.
1 i 2 tak 3 nie. Ultraspinning to nie jest zla metoda. Trzeba tylko wiedziec jak i gdzie lowic aby nie trafiac na szczupaki. W koncu ta metoda nie jest przeznaczona na szczupaki i szczupak wtedy jest niechcianym przylowem.
W ogóle o co chodzi panowie...O co kaman... Pisze 10 osób i każdy co innego...Albo dusimy szczupaki ,albo kłusowników,albo kłusownika ze złapanym szczupakiem,albo szczupaka co złapał kłusownika--trzeba sie na coś zdecydować.
Hahahahahaahaahahha......o zmianach w wędkarstwie Darek, o zmianach.... :)
A zadał sobie ktoś pytanie ile kosztują kontrole? Kilkadziesiąt kilometrów przejechanych na każdym patrolu pomnożyć przez 360 dni i dwa lub trzy zespoły z samochodem.....Dopiero wtedy żaden kłusownik nie miał by szans.Które koło jest w stanie to sfinansować.Można podnieść składki o 300-400%.I kto się na to zgodzi?Jeżeli wszyscy wędkarze nie włączą się czynnie w ochronę naszych wód to możemy sobie tylko pogadać.....Tylko trzeba by donieść na sąsiada na sąsiednim stanowisku,że złowił pięć sandaczy,czy niemiarowego szczupaka.A to dyshonor....Czym się kierują niektórzy Koledzy chcący podnosić wymiary ochronne ryb.Chyba po to żeby zachwiać równowagę biologiczną.A może zamiast zakazów nie łowić na tarliskach,nie łowić bezpośrednio po zarybianiach,a może by tak utworzyć tarliska?Na wielu zbiornikach,zwłaszcza pożwirowych ryba po prostu nie ma się gdzie wytrzeć.Tak kiedyś się robiło i ryba była.A które koło dzisiaj organizuje takie tarliska? Chyba tylko na łowiskach specjalnych.
Kolego ,,perwer” To w końcu o co chodzi z tymi
widełkami . Czy chodzi tylko o to aby pływały tylko duże ryby i takie co my
wędkarze pragniemy łowić , a środowisko wodne nas nie obchodzi , czy chodzi o to aby tych ryb było jak
najwięcej i zachowana jakaś równowaga .
Po co w takim razie te widełki , co one przyniosą , albo tylko same duże ryby
, albo po prostu ich się nie doczekamy ponieważ zostaną wcześniej wyłowione .
Taki stan i kształt widełek jaki proponujecie nie zwiększy liczebności , bo
wcale nie jest prawdą że duże to dobre
i może zaszkodzić jeszcze bardziej populacjom wielu gatunków . Kiedyś
właśnie była prowadzona dyskusja o ochronie szczupaka i to co jest
przedstawione w tym artykule (który przedstawiłem) ma sens i na pewno więcej da
niż to co proponujecie .
W ogóle o co chodzi panowie...O co kaman... Pisze 10 osób i każdy co innego...Albo dusimy szczupaki ,albo kłusowników,albo kłusownika ze złapanym szczupakiem,albo szczupaka co złapał kłusownika--trzeba sie na coś zdecydować.
Hahahahahaahaahahha......o zmianach w wędkarstwie Darek, o zmianach.... :)
No tak,wszyscy chcą zmiany.Ja bym pragnął żebyśmy sami sie zaczeli zmieniać, a wtedy nastąpi cud.Innych cudów nie będzie,jaki to by nie był regulamin i co by nie pływało w naszych wodach.
Panie i Panowie Kiedyś do głowy wpadł mi pewien pomysł. Gdyby SSR mogła wystawiać mandaty a pieniądze z mandatów wystawionych z SSR trafiały by do koła wędkarskiego. Każde koło chciałoby aby na ich terenie działała dobrze zorganizowana i wyszkolona jednostka SSR. Wiązało by się to początkowo z pieniędzmi za mandaty a wkrótce dużo ilością zadowolonych wędkarzy chętnie opłacających składki na wody czyste, rybne i zadbane.
Panie i Panowie Kiedyś do głowy wpadł mi pewien pomysł. Gdyby SSR mogła wystawiać mandaty a pieniądze z mandatów wystawionych z SSR trafiały by do koła wędkarskiego. Każde koło chciałoby aby na ich terenie działała dobrze zorganizowana i wyszkolona jednostka SSR. Wiązało by się to początkowo z pieniędzmi za mandaty a wkrótce dużo ilością zadowolonych wędkarzy chętnie opłacających składki na wody czyste, rybne i zadbane.
Uuuuuuuuuu stary..... Korupcja by rozsadziła to wszystko. Chyba, ze bezgotówkowe a SSR po szczegółowych szkoleniach i sitach doboru członków.
Krzychu po pierwsze czytałem te badania robione wszędzie tylko nie w Polsce,a po drugie to co piszesz (bazując na artykule od Kazika),jest zaprzeczeniem tego co on napisał--a ja sie odniosłem nie do artykułu (który jest dobry),tylko jego opini. Jak dołączymy to do sedna tej dyskusji ,lub zamierzeń jakie ma autor ,to całkiem jest to inna bajka...Zresztą marzenia autora to tez bajka..
Wniosek że duże osobniki zagrażają wodnemu środowisku i sprawa rozmnażania starszych osobników --jest dla mnie delikatnie bzdurna.Mowa oczywiście o naturalnym zbiorniku ze swoim ekosystemem ,a nie sztuczną sadzawką 10mx10met.
Darek wytłumacz mi jakim zaprzeczeniem postu Kazika jest mój post. Czy nie chodzi nam wszystkim aby nasze wody były bardzie zasobne w ryby. Przy rozsądnie ustawionych widełkach - tak jak w artykule i popartych badaniami kompetentnych ichtiologów - dla każdego gatunku odrębnych nie zwiększyłby się rybostan naszych wód. Kazik jak przypuszczam miał wątpliwości jak widełki miały by być stosowane. Czy ochronie podlegały by ryby pośrodku widełek ( prawdopodobnie najbardzie reproduktywne i pożądane okazy) czy też była by to strefa ryby konsumpcyjnej. Przypuszczam, że stan naszych łowisk mógłby się po takim zabiegu poprawić. Jest jednak jedno ale. Czy pozwolą na to sami wędkarze jeśli nie będą przestrzegać etyki wędkarskiej - przytoczonych w poprzednim poście przykazań wędkarskich, i będą sie zachowywać jak malkontenci co wyżej opisałem.
Panie i Panowie Kiedyś do głowy wpadł mi pewien pomysł. Gdyby SSR mogła wystawiać mandaty a pieniądze z mandatów wystawionych z SSR trafiały by do koła wędkarskiego. Każde koło chciałoby aby na ich terenie działała dobrze zorganizowana i wyszkolona jednostka SSR. Wiązało by się to początkowo z pieniędzmi za mandaty a wkrótce dużo ilością zadowolonych wędkarzy chętnie opłacających składki na wody czyste, rybne i zadbane.
Uuuuuuuuuu stary..... Korupcja by rozsadziła to wszystko. Chyba, ze bezgotówkowe a SSR po szczegółowych szkoleniach i sitach doboru członków.
Oczywiście bezgotówkowe. A szkolenia i sita doborów są (powinny być) już teraz.
Szczupak 70cm Sandacz 80cm Okoń 30cm Lin 35cm Płotka 30cm Sum 80cm Węgorz 90cm Kleń 25cm Leszcz 30cm Karaś 35cm
Płotka 30 cm? A czemu nie 45?
A leszczowi, który to dorasta do kilku kilogramów zaproponujcie, no może z 10cm. :? Dodam jeszcze, że wymiary powinno się ustalać odpowiednio do danego łowiska. W każdym łowisku równa ilość ryb nie pływa. Można by jeszcze dużo pisać, ale tylko pisać. :)
Krzychu po pierwsze czytałem te badania robione wszędzie tylko nie w Polsce,a po drugie to co piszesz (bazując na artykule od Kazika),jest zaprzeczeniem tego co on napisał--a ja sie odniosłem nie do artykułu (który jest dobry),tylko jego opini. Jak dołączymy to do sedna tej dyskusji ,lub zamierzeń jakie ma autor ,to całkiem jest to inna bajka...Zresztą marzenia autora to tez bajka..
Wniosek że duże osobniki zagrażają wodnemu środowisku i sprawa rozmnażania starszych osobników --jest dla mnie delikatnie bzdurna.Mowa oczywiście o naturalnym zbiorniku ze swoim ekosystemem ,a nie sztuczną sadzawką 10mx10met.
Darek wytłumacz mi jakim zaprzeczeniem postu Kazika jest mój post. Czy nie chodzi nam wszystkim aby nasze wody były bardzie zasobne w ryby. Przy rozsądnie ustawionych widełkach - tak jak w artykule i popartych badaniami kompetentnych ichtiologów - dla każdego gatunku odrębnych nie zwiększyłby się rybostan naszych wód. Kazik jak przypuszczam miał wątpliwości jak widełki miały by być stosowane. Czy ochronie podlegały by ryby pośrodku widełek ( prawdopodobnie najbardzie reproduktywne i pożądane okazy) czy też była by to strefa ryby konsumpcyjnej. Przypuszczam, że stan naszych łowisk mógłby się po takim zabiegu poprawić. Jest jednak jedno ale. Czy pozwolą na to sami wędkarze jeśli nie będą przestrzegać etyki wędkarskiej - przytoczonych w poprzednim poście przykazań wędkarskich, i będą sie zachowywać jak malkontenci co wyżej opisałem.
Nie no zgadzam sie,tutaj mineliśmy sie z interpretacją.Co do tego co napisał Kazik,to ja wyraziłem swoją opinie w oparciu że zdanie Kazika jest stwierdzeniem ,a nie przypuszczeniem danego faktu.Czy stan naszych łowisk mógłby sie po takim zabiegu poprawić? ..Tutaj prolblem jest całkiem inny i na to składa sie szereg zabiegów.
Oczywiscie nie bylbym soba , gdybym nie zabral glosu w tej sprawie :). 1) dolne wymiary - pelna zgoda na podniesienie.A argumenty czesci osob, ktore pisza ze wowczas nie zlowiliby zadnej miarowej ryby sa tylko za tym aby te wymiary podniesc !!!. Panowie, teraz nie zlowilibyscie, ale wlasnie dzieki podniesieniu tego wymiaru za 2-3 lata bedziecie lowic nie 52 cm pistolety ale 65-70 cm szczupaki. A kto w to nie wierzy, niech przykladem bedzie np. San w okolicach Leska. Kiedys wymiar lipienia wynosil tam 31 cm. Jak pewnie wielu sie domysla, lowilo sie glownie ryby 29-30 cm (i oczywiscie mniejsze). Potem poszedl ktos po rozum do glowy i wprowadzil wymiar 35 cm. I tez jak pewnie wielu sie domysla, nagle okazalo sie ze ryb lowi sie tyle samo, ale wiele ryb ma po 33-34 cm, a zabierane sa te pow 35. Ilos ryb nie zmalala, za to jakosc ryb zauwazalnie sie poprawila. 2) gorne wymiary - tu mam takie samo (no powiedzmy w 90%) zdanie jak kol Kazik. Z punktu widzenia rozmnazania to duza ryba nie jest atrakcyjnym stworzeniem. I zostalo to juz publikowane i omawiane wielokrotnie. Nawet na filmie prezentowanym na tym forum. Zgodze sie ze takie widelki powinny byc wprowadzone pod scisla kontrola. Zbyd duza populacja wielkich drapieznikow w niektorych akwenach moze byc przyczyna tragedii. Ale w przeciwienstwie do kol. Kazika nie stawial bym tego w az tak dramatyczny sposob. Zeby podsumowac, gorne widelki tak, ale musimy sobie uzmyslowic, ze to dla nas, a nie dla srodowiska czy gospodarki rybackiej. Duze ryby sa potrzebne przede wszystkim nam - wedkarzom. 3) Ciagle tu czytam o zarybieniach, wielkich pieniadzach itp. Czy naprawde nikt nie potrafi liczyc. Przeciez to nie takie trudne. Jesli jeden wedkarz wplaca powiedzmy 250 zl, nawet gdyby cala skladka byla przeznaczona na zarybienia to i tak wiele za to sie wpuscic nie da. Zwlaszcza w porownaniu z tym, co bysmy chcieli zabrac z lowiska. A pamietajmy ze z tych 250 zl czesc idzie na pensje etatowych racownikow, ktorzy MUSZA BYC. Oplaty za dzierzawy lowisk, oplaty za dzierzawy budynkow, oplaty za druki pozwolen, rejestrow itp. Nawet gdyby pieniadze na ochrone wynosily 0zl to niewiele zostanie. No oczywiscie jeszcze czesc skladki idzie na sport. Sa tu na tym forum ludzie ktorzy za wlasne pieniadze zarybiaja wody i lowia fajne ryby. Jakos nie kwapia sie do zabierania tego co wpuszcza. A czemu. ? Bo za te pieniadze gdyby zabierali to mieliby zabawe max na 1 miesiac. A chcieliby dluzej. Ale my chcemy placic grosze (bo 250 zl / rok za mozliwosc lowienia kiedy sie chce i zabierania kilku kilogramow ryb za kazdym razem to grosze) a zadac ciaglych zarybien i ciaglych kontroli. Jesli ktos potrafi to zrobic za obecne skladki, to jest niezly magik. Jesli sami sie nie ograniczymy i nie zaczniemy zachowywac, tak jak bysmy chcieli aby nakazywaly przepisy, to czekac na ruch ze strony PZW mozemy do usr... smierci. Dlatego ja tego typu posty nie traktuje jako apel do wladz PZW, bo na pewno nic nie zmienia, ale jako apel do wedkarzy. Moze niektorym troche rozjasni sie w umysle.
Oczywiscie nie bylbym soba , gdybym nie zabral glosu w tej sprawie :). 1) dolne wymiary - pelna zgoda na podniesienie.A argumenty czesci osob, ktore pisza ze wowczas nie zlowiliby zadnej miarowej ryby sa tylko za tym aby te wymiary podniesc !!!. Panowie, teraz nie zlowilibyscie, ale wlasnie dzieki podniesieniu tego wymiaru za 2-3 lata bedziecie lowic nie 52 cm pistolety ale 65-70 cm szczupaki. A kto w to nie wierzy, niech przykladem bedzie np. San w okolicach Leska. Kiedys wymiar lipienia wynosil tam 31 cm. Jak pewnie wielu sie domysla, lowilo sie glownie ryby 29-30 cm (i oczywiscie mniejsze). Potem poszedl ktos po rozum do glowy i wprowadzil wymiar 35 cm. I tez jak pewnie wielu sie domysla, nagle okazalo sie ze ryb lowi sie tyle samo, ale wiele ryb ma po 33-34 cm, a zabierane sa te pow 35. Ilos ryb nie zmalala, za to jakosc ryb zauwazalnie sie poprawila. 2) gorne wymiary - tu mam takie samo (no powiedzmy w 90%) zdanie jak kol Kazik. Z punktu widzenia rozmnazania to duza ryba nie jest atrakcyjnym stworzeniem. I zostalo to juz publikowane i omawiane wielokrotnie. Nawet na filmie prezentowanym na tym forum. Zgodze sie ze takie widelki powinny byc wprowadzone pod scisla kontrola. Zbyd duza populacja wielkich drapieznikow w niektorych akwenach moze byc przyczyna tragedii. Ale w przeciwienstwie do kol. Kazika nie stawial bym tego w az tak dramatyczny sposob. Zeby podsumowac, gorne widelki tak, ale musimy sobie uzmyslowic, ze to dla nas, a nie dla srodowiska czy gospodarki rybackiej. Duze ryby sa potrzebne przede wszystkim nam - wedkarzom. 3) Ciagle tu czytam o zarybieniach, wielkich pieniadzach itp. Czy naprawde nikt nie potrafi liczyc. Przeciez to nie takie trudne. Jesli jeden wedkarz wplaca powiedzmy 250 zl, nawet gdyby cala skladka byla przeznaczona na zarybienia to i tak wiele za to sie wpuscic nie da. Zwlaszcza w porownaniu z tym, co bysmy chcieli zabrac z lowiska. A pamietajmy ze z tych 250 zl czesc idzie na pensje etatowych racownikow, ktorzy MUSZA BYC. Oplaty za dzierzawy lowisk, oplaty za dzierzawy budynkow, oplaty za druki pozwolen, rejestrow itp. Nawet gdyby pieniadze na ochrone wynosily 0zl to niewiele zostanie. No oczywiscie jeszcze czesc skladki idzie na sport. Sa tu na tym forum ludzie ktorzy za wlasne pieniadze zarybiaja wody i lowia fajne ryby. Jakos nie kwapia sie do zabierania tego co wpuszcza. A czemu. ? Bo za te pieniadze gdyby zabierali to mieliby zabawe max na 1 miesiac. A chcieliby dluzej. Ale my chcemy placic grosze (bo 250 zl / rok za mozliwosc lowienia kiedy sie chce i zabierania kilku kilogramow ryb za kazdym razem to grosze) a zadac ciaglych zarybien i ciaglych kontroli. Jesli ktos potrafi to zrobic za obecne skladki, to jest niezly magik. Jesli sami sie nie ograniczymy i nie zaczniemy zachowywac, tak jak bysmy chcieli aby nakazywaly przepisy, to czekac na ruch ze strony PZW mozemy do usr... smierci. Dlatego ja tego typu posty nie traktuje jako apel do wladz PZW, bo na pewno nic nie zmienia, ale jako apel do wedkarzy. Moze niektorym troche rozjasni sie w umysle.
Ja nie byłbym sobą ,jak zgodziłbym sie kiedyś z tym co piszesz.
Chłopie kasa z opłat za członkostwo to kropla,bo do tego trzeba dodać sponsorów,dopłaty na łowienie wynikające z porozumień ,oraz pozwolenia terminowe..Choć w poszczególnych okręgach i tak nie jest mała .Bo dla przykładu jak koło np...nie wiem..Dąbrowa Górnicza liczy pewnie około tysiąca członków--a jak nie tysiąc to na pewno blisko...to daje kase ponad 200 tysięcy złotych,nie wspomne że w nazwie jest logo sponsora.Do tego poszczególne miasta tak że dorzucają nie mały grosz do zarybień i na ochrone środowiska.Jednak zgadza sie że koła mają też wydatki wynikające z opłat za zbiorniki,ochrone i opłaty wynikające z prowadzenia koła.Jednak ja uważam że pieniądze sa i tak źle gospodarowane,nie wspomne że większość zbiorników zostawiona jest samych sobie...Ale to nie jest ważne.Nie o to chodzi ile kasy,czy koło ma pół miliona(choć oczywiście to bajki i hipotetyczne założenia), czy 15 tysięcy,ważne jest czy robi wszystko na co je stać.
Jeśli koło zarybia samym karpiem ,czyli weź pod uwage, że takie zbiorniki nie sa latami zarybiane.Jeśli nie są latami zarybiane ,to z kąd chcecie mieć tą rybe?Nie są zarybiane w tym sensie że po wrzuceniu karpia,tej ryby nie ma w przeciągu tygodnia,a płocie,liny,leszcze,szczupaki sandacze i inne--są to ryby które tylko żyją dzięki własnemu rozrodowi i że kiedyś w latach PRLu, ktoś tam tego leszcze wpuścił.
Zauważ że zamiast karpia jak tylko w jednym sezonie(tylko w jednym) ,na wszystkich zbiornikach wpuszczono by płoć,leszcze ,sandacze itd...jaka był by zmiana....lecz karpiarstwo to biznes i nikt nie podejmie takiego ryzyka żeby dziadków zostawić z pustymi lodówami.
Jak tylko w jednym sezonie rybakom ukrucono by limity ,jak tylko w jednym sezonie udaremniono by kłusowanie i jak tylko w jednym sezonie wędkarze stosowali by sie do limitów,toooo jest eldorado...Ale nigdy nikt sie nie dostosuje do tego co pisałem,nikt nigdy żadnych decyzji nie podejmie z zarządu, wynikających z jakiś petycji wędkarskich,żadek kłusownik nie zrezygnuje z kłusownictwa ,a nigdy wszyscy wędkarze nie będą stosować sie do regulaminu.
Szczupak 70cm Sandacz 80cm Okoń 30cm Lin 35cm Płotka 30cm Sum 80cm Węgorz 90cm Kleń 25cm Leszcz 30cm Karaś 35cm
Płotka tylko 30 cm? A czemu nie 45?
Płoć powinna mieć bezwzględnie wymiar ochronny do 70 cm, a okoń 90 cm! :D
Dobre żarty ... wymiar ochronny węgorza tylko 90 cm? Czemu nie od razu 3 metry?
To opowiem inną bajeczkę ...
Jestem zdecydowanie przeciwny obecności jakichkolwiek ryb w polskich rzekach! Nasze rzeki od dawien dawna były mlekiem i miodem płynące, najwyższy czas przywrócić je do tego stanu ...
Kolega senior16 buja w obłokach. Przestańcie już z tym wiecznym podnoszeniem wymiarów ochronnych. Proszę Was, nie idźcie tą drogą!
Zmiany dotyczące zarządzania finansami, zmiany organizacyjne, zwiększenie sił i środków na zwalczanie kłusownictwa, edukacja młodzieży itp. itd. w wędkarstwie są jak najbardziej potrzebne, ale ciągłe podnoszenie wymiarów, okresów i limitów to droga do nikąd!
[Również nadzór nad rybactwem śródlądowym już dawno powinien być zorganizowany na wzór nadzoru nad rybactwem morskim ... ]
1985 - wymiar ochronny do 40 cm, limit 4 szt. dziennie
1995 - wymiar ochronny do 45 cm, limit 3 szt. dziennie
2011 - wymiar ochronny do 50 cm, limit 2 szt. dziennie
2015 - wymiar ochronny do 60 cm i od 80 cm, limit 1 szt. dziennie,
W 2011 obiecali podnosząc wymiar, że za 5 lat szczupaków będzie w polskich wodach więcej niż płoci, leszczy, karpi, linów i krąpi razem wziętych! Rzeczywistość będzie taka ... tylko 1237 wędkarzom w Polsce uda się złowić w roku 2015 jeden komplet, 35 złowi 2 wymiarowe szczupaki, 2 wędkarzy złowi 3 komplety wymiarowych szczupaków
2018 - wymiar ochronny do 80 cm i od 100 cm, limit 0,14 szt. dzienie (1 szt/tydzień)
Wędkarze, ekolodzy i cykliści sygnalizują zastraszający spadek populacji szczupaka, co jest grane? W 2011 obiecali podnosząc wymiar, że szczupaków będzie od groma, miało ich lawinowo przybywać, a od kilku lat większość wędkarzy nadaremnie usiłuje się z nim spotkać ...
2020 - wymiar ochronny do 100 cm, limit 1 szt/rok, "gospodarskie" odłowy rybackie stwierdzają prawie całkowity brak populacji szczupaka,
2034 - [Ostatni udokumentowany połów szczupaka, staw przeciwpożarowy koło wsi Chrząszczyżeboszyce, powiat Łękołowy, długość 22 cm, metoda: wędka impulsowa - elektromagnetyczna, rybę złowił szwagier sołtysa]
W 20 lat po wyginięciu ... szczupak zostaje objęty w Polsce ścisłą ochroną :D
Oczywiscie nie bylbym soba , gdybym nie zabral glosu w tej sprawie :). 1) dolne wymiary - pelna zgoda na podniesienie.A argumenty czesci osob, ktore pisza ze wowczas nie zlowiliby zadnej miarowej ryby sa tylko za tym aby te wymiary podniesc !!!. Panowie, teraz nie zlowilibyscie, ale wlasnie dzieki podniesieniu tego wymiaru za 2-3 lata bedziecie lowic nie 52 cm pistolety ale 65-70 cm szczupaki. A kto w to nie wierzy, niech przykladem bedzie np. San w okolicach Leska. Kiedys wymiar lipienia wynosil tam 31 cm. Jak pewnie wielu sie domysla, lowilo sie glownie ryby 29-30 cm (i oczywiscie mniejsze). Potem poszedl ktos po rozum do glowy i wprowadzil wymiar 35 cm. I tez jak pewnie wielu sie domysla, nagle okazalo sie ze ryb lowi sie tyle samo, ale wiele ryb ma po 33-34 cm, a zabierane sa te pow 35. Ilos ryb nie zmalala, za to jakosc ryb zauwazalnie sie poprawila. 2) gorne wymiary - tu mam takie samo (no powiedzmy w 90%) zdanie jak kol Kazik. Z punktu widzenia rozmnazania to duza ryba nie jest atrakcyjnym stworzeniem. I zostalo to juz publikowane i omawiane wielokrotnie. Nawet na filmie prezentowanym na tym forum. Zgodze sie ze takie widelki powinny byc wprowadzone pod scisla kontrola. Zbyd duza populacja wielkich drapieznikow w niektorych akwenach moze byc przyczyna tragedii. Ale w przeciwienstwie do kol. Kazika nie stawial bym tego w az tak dramatyczny sposob. Zeby podsumowac, gorne widelki tak, ale musimy sobie uzmyslowic, ze to dla nas, a nie dla srodowiska czy gospodarki rybackiej. Duze ryby sa potrzebne przede wszystkim nam - wedkarzom. 3) Ciagle tu czytam o zarybieniach, wielkich pieniadzach itp. Czy naprawde nikt nie potrafi liczyc. Przeciez to nie takie trudne. Jesli jeden wedkarz wplaca powiedzmy 250 zl, nawet gdyby cala skladka byla przeznaczona na zarybienia to i tak wiele za to sie wpuscic nie da. Zwlaszcza w porownaniu z tym, co bysmy chcieli zabrac z lowiska. A pamietajmy ze z tych 250 zl czesc idzie na pensje etatowych racownikow, ktorzy MUSZA BYC. Oplaty za dzierzawy lowisk, oplaty za dzierzawy budynkow, oplaty za druki pozwolen, rejestrow itp. Nawet gdyby pieniadze na ochrone wynosily 0zl to niewiele zostanie. No oczywiscie jeszcze czesc skladki idzie na sport. Sa tu na tym forum ludzie ktorzy za wlasne pieniadze zarybiaja wody i lowia fajne ryby. Jakos nie kwapia sie do zabierania tego co wpuszcza. A czemu. ? Bo za te pieniadze gdyby zabierali to mieliby zabawe max na 1 miesiac. A chcieliby dluzej. Ale my chcemy placic grosze (bo 250 zl / rok za mozliwosc lowienia kiedy sie chce i zabierania kilku kilogramow ryb za kazdym razem to grosze) a zadac ciaglych zarybien i ciaglych kontroli. Jesli ktos potrafi to zrobic za obecne skladki, to jest niezly magik. Jesli sami sie nie ograniczymy i nie zaczniemy zachowywac, tak jak bysmy chcieli aby nakazywaly przepisy, to czekac na ruch ze strony PZW mozemy do usr... smierci. Dlatego ja tego typu posty nie traktuje jako apel do wladz PZW, bo na pewno nic nie zmienia, ale jako apel do wedkarzy. Moze niektorym troche rozjasni sie w umysle.
Ja nie byłbym sobą ,jak zgodziłbym sie kiedyś z tym co piszesz.
Chłopie kasa z opłat za członkostwo to kropla,bo do tego trzeba dodać sponsorów,dopłaty na łowienie wynikające z porozumień ,oraz pozwolenia terminowe..Choć w poszczególnych okręgach i tak nie jest mała .Bo dla przykładu jak koło np...nie wiem..Dąbrowa Górnicza liczy pewnie około tysiąca członków--a jak nie tysiąc to na pewno blisko...to daje kase ponad 200 tysięcy złotych,nie wspomne że w nazwie jest logo sponsora.Do tego poszczególne miasta tak że dorzucają nie mały grosz do zarybień i na ochrone środowiska.Jednak zgadza sie że koła mają też wydatki wynikające z opłat za zbiorniki,ochrone i opłaty wynikające z prowadzenia koła.Jednak ja uważam że pieniądze sa i tak źle gospodarowane,nie wspomne że większość zbiorników zostawiona jest samych sobie...Ale to nie jest ważne.Nie o to chodzi ile kasy,czy koło ma pół miliona(choć oczywiście to bajki i hipotetyczne założenia), czy 15 tysięcy,ważne jest czy robi wszystko na co je stać.
Jeśli koło zarybia samym karpiem ,czyli weź pod uwage, że takie zbiorniki nie sa latami zarybiane.Jeśli nie są latami zarybiane ,to z kąd chcecie mieć tą rybe?Nie są zarybiane w tym sensie że po wrzuceniu karpia,tej ryby nie ma w przeciągu tygodnia,a płocie,liny,leszcze,szczupaki sandacze i inne--są to ryby które tylko żyją dzięki własnemu rozrodowi i że kiedyś w latach PRLu, ktoś tam tego leszcze wpuścił.
Zauważ że zamiast karpia jak tylko w jednym sezonie(tylko w jednym) ,na wszystkich zbiornikach wpuszczono by płoć,leszcze ,sandacze itd...jaka był by zmiana....lecz karpiarstwo to biznes i nikt nie podejmie takiego ryzyka żeby dziadków zostawić z pustymi lodówami.
Jak tylko w jednym sezonie rybakom ukrucono by limity ,jak tylko w jednym sezonie udaremniono by kłusowanie i jak tylko w jednym sezonie wędkarze stosowali by sie do limitów,toooo jest eldorado...Ale nigdy nikt sie nie dostosuje do tego co pisałem,nikt nigdy żadnych decyzji nie podejmie z zarządu, wynikających z jakiś petycji wędkarskich,żadek kłusownik nie zrezygnuje z kłusownictwa ,a nigdy wszyscy wędkarze nie będą stosować sie do regulaminu.
Ciagle czepiasz sie tego karpia i zarybieniami karpia. Zarzat Okregu przystepujac do przetargow na wody skarbu panstwa, podpisywal operat. I zgodnie z tym operatem MUSI wywiazac sie z zarybien. Chcesz mi powiedziec, ze we wszystskich operatach wpisany jest karp. ?. Powiem ci dla przykladu ze w wo. piotrkowskim ciezko Ci bedzie znalezc zbiornik PZW gdzie jest spora szansa na karpia. Owszem, sa ale NIGDZIE (przynajmniej z tego co mi wiadomo) nie sa w zauwazalnej ilosci. I sadze ze jest wiele okregow, gdzie karp nie jest glowna ryba w operatach. Jesli sie myle, to pokaz mi zestawienie zarybien przez okreg w ktorym karp jest w pierwszej piatce w wydatkach. A tak wogole to ciesz sie , ze zarybiaja Ci karpiem, bo dla tych (nie pisze o Tobie) , dla ktorych liczy sie tylko miecho, karp jest najtanszy. I przynajmniej nie wylawiaja Ci leszczy czy innych rodzimych ryb tylko po to zeby napchac brzuchy. Co do finansow, to o tych sponsorach to nie wiem gdzie wyczytales. Podaj jakiekolwiek zestawienie wplywow srodkow do okregu w ktorych istotna czescia budzetu bylyby wplywy od sponsorow. Ja o takich nie slyszalem. A juz na pewno nie sa to kwoty chocby porownywalne z wplywami ze skladek czlonkowskich. A co kasy z zezwolen za dniowki itp. to tylko wtedy kiedy okregi nie maja porozumien. Wiekszosc chce jednej oplaty. To teraz skoro to istotny zastrzyk wg Ciebie, to jak zniwelowac jego brak przy krajowce ?. PZW jest mocno niedofinansowane i to jest prawda. Tak na marginesie, to co to sa doplaty na dofinansowanie porozumien ?. I skad sie te pieniadze biora ?. I prawda jest tez, ze PZW tonie w dlugach. Poki co sprzedaja co sie da, bo nie stac ich na utrzymanie chocby takiej Lopusznej a nie potrafia zarabiac. Mam nadzieje ze juz niedlugo ich zlicytuja (tych najbardziej zadluzonych).
Oczywiscie ze ukrucenie limitow rybakom, wytepienie klusownictwa i przywrocenie naturalnego charakteru naszym wodom poprawiloby bardzo zasoby rzek i jezior. Ale badzmy rozsadni. Ja nie mam zamiaru czekac na takie ruchy PZW, bo nigdy sie nie doczekam.
Problem nie tkwi w wymiarach ochronnych, ważniejsze jest wprowadzenie ograniczeń w zabieraniu ryb np. na miesiąc czy rok egzekwowane bezwględnie na podstawie obowiązkowych wpisów do rejestru (brak wpisanej ryby - np. 500 zł). Załóżmy max. 4 sztuki na miesiąc, jak to jest dla pstrąga w lubelskim.....
Co z tego, że podniesiony będzie wymiar, czy limit ryb dziennie, jak istnieją wędkarze, którzy na rybach są praktycznie codziennie i mają prawo codziennie wziąć np. 2 sandacze czy 2 szczupaki z jednego dnia(nocy), co daje przy 100 wyprawach 200 sztuk drapieżnika rocznie....
Podnieść wymiary ochronne o sto procent. Ograniczyć pobyt nad wodą do jednego dnia w miesiącu. Zakazać używania jakichkolwiek haczyków z zadziorami i bez. Podnieść o trzysta procent opłaty.
Możliwość wędkowania na żywca/martwa rybkę, rybą nie pochodzącą ze zbiornika. Nie mozemy używać ryb morskich do połowu na martwa rybę, wspomnę ze sa po najczęściej polecane przynęty na szczupaka. To mi sie nie podoba :( Górny wymiarsz szczupaka 90cm
"A zadał sobie ktoś pytanie ile kosztują kontrole? Kilkadziesiąt
kilometrów przejechanych na każdym patrolu pomnożyć przez 360 dni i dwa
lub trzy zespoły z samochodem.....Dopiero wtedy żaden kłusownik nie miał by szans.Które koło jest w stanie to sfinansować.Można podnieść składki o 300-400%.I kto się na to zgodzi?"
Pawełku wiesz że nie zgadzam sie z Twoimi radykalnymi poglądami,ale do Ciebie nie mam nic osobistego.Dla mnie czarne to czarne,a białe to białe i nic kolorować,ani zaciemniać nie zamierzam.Nawet jak bym widział troszke światełka w tym tunelu,to niestety ten tunel i tak jest za długi.
Cześć
Przeczytałem uważnie Wasze wpisy.
Żeby zmiany w wędkarstwie coś dały ( te nasze pobożne życzenia ) muszą zaistnieć i nie kolidować ze sobą cztery okoliczności przyrody.
1. PZW jako instytucja musi sama chcieć tych zmian i w nich partycypować.
2. Edukacja i uświadomienie młodych a raczej starych wędkarzy. Na nic podniesienie wymiaru ochronnego lub wydłużenie okresu ochronnego jak Kowalski przyjeżdżający na ryby łowi szczupaki po 40cm i wkłada je do siatki bo zapamiętał, że gdzieś kiedyś był taki wymiar i on się go trzyma. On po prostu nie dopuszcza myśli, że coś się zmieniło. Jemu jest tak wygodnie i basta. Nawet jak ktoś mu zwróci uwagę burknie, że przecież są wymiarowe.
3. Wprowadzenie widełek. Duże szczupaki to doskonali selekcjonerzy jak wilki w lesie. To samo dotyczy suma i sandacza. A jeśli chodzi o ryby karpiowate to może nie byłoby cudem złowienie naprawdę dużego lina, leszcza, karasia lub płoci.
4. Wprowadzenie rygorystycznych kontroli i zwiększenie ich częstotliwości. Do tego należy dodać nieuchronność kary i zwiększenie jej uciążliwości. Nie 200zł za dwa małe sandacze ale 2x200zł. Do tego jakieś koszenie rowów melioracyjnych.
A i jeszcze wywaliłbym jeden punkt z RAPR a mianowicie:
"1. Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez : a/ funkcjonariuszy Policji, b/ funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej, c/ członków Społecznej Straży Rybackiej, d/ członków Straży Ochrony Mienia PZW, e/ członków Państwowej Straży Łowieckiej, f/ członków Straży Leśnej, g/ członków Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych, h/ uprawnionych do rybactwa w obwodzie rybackim."
Chodzi mi o punkt "h" .
Janusz JKarp
idiota!!!!! nic więcej nie przychodzi mi do głowy - łowię już ponad 50 lat i powiem jedno kiedyś nie było działaczy a były ryby teraz chyba prezesa można złapać za ...nogi
piszesz, że jesteś młody ALE MĄDRY z przyjemnością przeczytałem tego posta w odróżnieniu od większości "poprawiaczy" ktoś napisał z sensem popieram choć jestem już "przed metą"
widzę, że w tym forum wszystko jest jak w PZW czyli "na uszach" -odpowiadałem na niektóre chore wyPOwiedzi a widzę, że wszystko "poukładało się na końcu kolejki (skoro jest odnośnik ODPOWIEDZ to oczekuję, że odpowiedź znajdzie się PRZY TYM POŚCIE ale widać szef wie "lepiej"
Szczupak 70cm Sandacz 80cm Okoń 30cm Lin 35cm Płotka 30cm Sum 80cm Węgorz 90cm
Jestem z Torunia,proszę,wręcz błagam,by ktoś,kto tak myśli zabrał mnie nad Wisłę,i pokazał gdzie się łowi takie ryby,proszę pokazać gdzie one są.
Ktoś wyżej napisał że PZW jest niedofinansowane,a co prócz rzeszy urzędników jest dofinansowane w Polsce?
PZW nie jest aż takie biedne,niedawno przy płaceniu składek mogłem wybrać sobie opcje z których chce skorzystać,dziś już przymusowo muszę płacić za łowienie z łódki,której nie posiadam,za łowienie za spinning,z którego nie korzystam,zmiany idą tylko w kierunku korzyści PZW,więc ja również wymagam,proszę zarybiać,i rozliczać się z dochodów,i wydatków,to żadna łaska,pieniądze nie biorą się z Księżyca,a z narodu.otworzyli 100 tysięcy kół,i czynne są od 17.00.do 19.00 raz w tygodniu,a za czynsze lokalów trzeba płacić,nie może być 1 koło które pracuje cały tydzień 8 godzin?
A straż która jest od kontroli,powinna pracować 8 godzin,na 3 zmiany,i tyle,powinna być opłacana przez miasto,skoro są pieniądze na wiecznie to nowe pomniki,kler, i inne bzdury,to nie rozumie dlaczego nie ma pieniędzy na straż.
I o tym powinno się głośno mówić,a my jesteśmy zupełnie nieświadomi co nam się należy,tylko najlepiej byśmy kręcili bat na siebie.
idiota!!!!! nic więcej nie przychodzi mi do głowy - łowię już ponad 50 lat i powiem jedno kiedyś nie było działaczy a były ryby teraz chyba prezesa można złapać za ...nogi
Kolego, opanuj takie odzywki i emocje i nikogo NICZYM nie obrażaj. Proponuje meliskę, a potem pisz na forum.
Szczupak 70cm Sandacz 80cm Okoń 30cm Lin 35cm Płotka 30cm Sum 80cm Węgorz 90cm
Jestem z Torunia,proszę,wręcz błagam,by ktoś,kto tak myśli zabrał mnie nad Wisłę,i pokazał gdzie się łowi takie ryby,proszę pokazać gdzie one są.
Ktoś wyżej napisał że PZW jest niedofinansowane,a co prócz rzeszy urzędników jest dofinansowane w Polsce?
PZW nie jest aż takie biedne,niedawno przy płaceniu składek mogłem wybrać sobie opcje z których chce skorzystać,dziś już przymusowo muszę płacić za łowienie z łódki,której nie posiadam,za łowienie za spinning,z którego nie korzystam,zmiany idą tylko w kierunku korzyści PZW,więc ja również wymagam,proszę zarybiać,i rozliczać się z dochodów,i wydatków,to żadna łaska,pieniądze nie biorą się z Księżyca,a z narodu. otworzyli 100 tysięcy kół,i czynne są od 17.00.do 19.00 raz w tygodniu,a za czynsze lokalów trzeba płacić,nie może być 1 koło które pracuje cały tydzień 8 godzin?
A straż która jest od kontroli,powinna pracować 8 godzin,na 3 zmiany,i tyle,powinna być opłacana przez miasto,skoro są pieniądze na wiecznie to nowe pomniki,kler, i inne bzdury,to nie rozumie dlaczego nie ma pieniędzy na straż.
I o tym powinno się głośno mówić,a my jesteśmy zupełnie nieświadomi co nam się należy,tylko najlepiej byśmy kręcili bat na siebie.
Po pierwsze. Kol jest tyle ile stworza sami wedkarze. Przeciez w danym miescie moga wszyscy zapisac sie do jednego kola i sprawa zalatwiona. Kol nie tworza zarzady okregow a sami wedkarze, wiec do kogo masz pretensje. Po drugie. O jakiej strazy piszesz ?. Zaladam ze jesli maja pracowac 8 godzin dziennie to PSR. Straznikow PSR jest kilku, moze kilkunastu (ale mysle ze przesadzilem) na wojewodztwo. Nawet gdyby kazdy pracowal 24h / dobe to i tak jest ich duuuuzo za malo.
A co do oplat. Piszesz ze kaza Ci placic za spinning, lodke itp. A wg mnie wlasnie powinna byc jedna oplata i koniec. Ja nie lowie na spinning, splawik ani zadna inna metode gruntowa. To ile Twoim zdaniem mam placic ?. Wedkarz powiniem zaplacic raz i lowic jak chce i gdzie chce (poza OS"ami) w obrebie swojego okregu.
No niestety nie zgodzę się że kół jest tyle,bo tworzą je wędkarze,takim tokiem rozumowania,to będzie jedno koło na jednego wędkarza,bo wiadomo że każdy woli zejść piętro niżej i dokonać wpłaty,a nie zadawać sobie trud i jeździć parę km,przecież to pierw powstaje koło,a dopiero wtedy wizytują klienci,a nie odwrotnie,wiec nie jest tak,że tworzą to wędkarze niestety.
A co do wpłat w pakiecie,skoro teraz zrobiono pakiet,i każdy płaci więcej pieniędzy,to mamy znacznie więcej w budżecie,jak mamy więcej w budżecie,to mamy więcej na inwestycje,skoro przed tym pieniędzy było mało,teraz są większe wpływy jest mało,to kiedy będzie dobrze?studnia bez dna czy jak?
A co do organów ścigania kłusowników, jeżeli jest ich mało,to ja rozumię,ale nas reprezentuje PZW,skoro godzi się na jakieś rejestry,bo minister rolnictwa tak wymyśla,to niech postulują o dofinansowanie takiej to straży,nie można stale wymagać,trzeba też coś ugrać dla nas,bo PZW nie jest tylko od statystyk,zbierania pieniędzy,i siedzenia póki co panowie.
Tak, tylko ze kola powstaja z inicjatyw oddolnych. Nie wiem jakie sa wymagania aby utworzyc kolo (pewnie jakas minimalna ilosc czlonkow) ale nikt od gory nie nakazuje tworzenia ilus tam kol w miescie czy okregu. Wlasnie kola powstaja aby jakos zebrac do kupy wedkarzy z jednego okregu jakos tam polaczonych czy to miejscem pracy jak dawniej, czy osiedlem w ktorym mieszkaja itp.
Co do oplat, placimy wiecej, co nie oznacza ze te kwoty sa wystarczajace. Ide o zaklad ze PZW jest deficytowe. Kiedys za czasow komuny pamietam, ze np. przyzakladowe kola byly wspomagane przez zaklady pracy. A wiec i skladki mogly byc wieksze. Obecnie, wg mnie sponsoring kol (a co za tym idzie okregow) jest o wiele mniejszy, stad koniecznosc podnoszenia skladek. Poza tym drozeje wszystko. Material zarybieniowy, koszty utrzymania placowek, place osob zatrudnionych w okregach, paliwo itd itp. A skladki ?. Prosze mi powiedziec ile % wzrosly w porownaniu do roku 2010 ?. Bo u mnie 0%.
No i ochrona. Dlaczego to skarb Panstwa ma finansowac ochrone PZW a innych podmiotow dzierzawiacych ich wody juz nie ?. Niby czym rozni sie PZW od Jana Kowalskiego ?. Jedno i drugie to podmiot i klient RZGW. Tak samo minister rolnictwa nalozyl przymus ewidencjonowania zasobow przez PZW jak i prywatnych dzierzawcow.
Moczę kija już ponad 35 lat.I gdy czytam niektóre komentarze ogarnia mnie pusty śmiech.Żaden regulamin żadne kary i kontrole nie uchronią nas przed głupotą urzędników i chamstwem ,,kolegów" wędkarzy. Pierwsza zmiana to skończyć z tkzw. okręgami.Jesteśmy POLSKIM ZWIĄZKIEM WĘDKARSKIM .Wszystko w temacie.Polamania kija. Szkoda czasu na tcze gadki. Julian
Za chwilę Nowy Rok i ludzie chcą wiedzieć jak,za ile i gdzie będą mogli wędkować.A Wy tu mi wypisujecie pierdoły o bez zadziorowych haczykach.Uf ulżyło! Julian.
ja chociaż mam 15 lat jakieś tydzień temu (u nas na rzece Obrze) wszedłem do zimnej wody po to aby ściągnąć sieć którzy kłusownicy zostawili na noc... nie żałuje tego co zrobiłem.. i nawet chory nie jestem więc tak dobrze...
Nigdy więcej tego nie rób......... Zawsze dzwoń w takich wypadkach po Policję.
a co da policja i tak by nie doszli do tego kto to zrobił.... i by nie było winnych a tak siatka która była jest na śmietniku i już więcej jej nie użyją :)))) ja próbuje jakoś chronić ryby... tak jak świętej pamięci pradziadek z którym od małego jeździłem na ryby nie zależnie jaka to byłą ryba zawsze trafiała z powrotem do wody a jak się go zapytałem (przy większym okazie) czemu nie weźmie do domu na kolacje to on mi zawsze odpowiadał tak, że ona jeszcze urośnie i wtedy będzie ją przyjemnie złowić ... a ja wtedy do niego i weźmiesz ją do domu , a on do mnie że nie a ja dlaczego a on bo to jest tak jakbyśmy brali i krzywdzili człowieka , że ta ryba ma też życie i chciała by żyć dalej... przez to pokochałem wędkarstwo i teraz co prawda sam chodzę na ryby albo z kumplem... i nie biorę ryb zawsze je wypuszczam i robię pamiątkowe zdjęcie :) to wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie ....
Pozdrawiam Serdecznie :)
Tu nie chodzi o to, co policja da, czy nie da, ani też o to, czy złapie osobę, która sieć zastawiła. Gdyby akurat mundurowi lub straż przyjechała nad wodę, kiedy Ty byś ściągał tą sieć, wówczas nie byłoby tłumaczenia, że chcesz pomóc. Zostałbyś uznany za kłusownika, który ściąga wcześniej zastawioną przez siebie sieć.
Krzychu po pierwsze czytałem te badania robione wszędzie tylko nie w Polsce,a po drugie to co piszesz (bazując na artykule od Kazika),jest zaprzeczeniem tego co on napisał--a ja sie odniosłem nie do artykułu (który jest dobry),tylko jego opini. Jak dołączymy to do sedna tej dyskusji ,lub zamierzeń jakie ma autor ,to całkiem jest to inna bajka...Zresztą marzenia autora to tez bajka..
Wniosek że duże osobniki zagrażają wodnemu środowisku i sprawa rozmnażania starszych osobników --jest dla mnie delikatnie bzdurna.Mowa oczywiście o naturalnym zbiorniku ze swoim ekosystemem ,a nie sztuczną sadzawką 10mx10met.
Albo dostałbyś lanie od samego kłusownika.... Oni się nie przejmują, to ich własność i będą jej bronić. Już wiele osób zostało poturbowanych przez nich przy likwidowaniu ich narzędzi kłusowniczych. Mogą z ukrycia obserwować i wtedy może być gorąco. Często są uzbrojeni, chociaż w siekiery, noże, tasaki, maczety, bosaki, pałki, łańcuchy, kotwice i ołów na linkach. Nigdy tego nie rób w ten sposób. Niech Policja to zrobi, a Tobie podziękują.
W ogóle o co chodzi panowie...O co kaman... Pisze 10 osób i każdy co innego...Albo dusimy szczupaki ,albo kłusowników,albo kłusownika ze złapanym szczupakiem,albo szczupaka co złapał kłusownika--trzeba sie na coś zdecydować.
ja bym tam wolał zwiększyć wymiar ochronny:
Szczupak 70cm
Sandacz 80cm
Okoń 30cm
Lin 35cm
Płotka 30cm
Sum 80cm
Węgorz 90cm
Kleń 25cm
Leszcz 30cm
Karaś 35cm
Zwiekszyc wymiar klenia do 25 cm? to wedlug Ciebie ile ma teraz?
Miętus , objęty ochroną , podwyższenie wymiaru ochronnego dla szczupaka , zakaz "ultrapspinningu "wiążącego się jak wiadomo z braniami małych szczupaczków obcinających cienką jak włos żyłkę. To tylko niektóre ze zmian , które w moich oczach stanowią konkretny przykład pomysłu na to , by zmienić coś na lepsze.
1 i 2 tak
3 nie. Ultraspinning to nie jest zla metoda. Trzeba tylko wiedziec jak i gdzie lowic aby nie trafiac na szczupaki. W koncu ta metoda nie jest przeznaczona na szczupaki i szczupak wtedy jest niechcianym przylowem.
W ogóle o co chodzi panowie...O co kaman... Pisze 10 osób i każdy co innego...Albo dusimy szczupaki ,albo kłusowników,albo kłusownika ze złapanym szczupakiem,albo szczupaka co złapał kłusownika--trzeba sie na coś zdecydować.
Hahahahahaahaahahha......o zmianach w wędkarstwie Darek, o zmianach.... :)
A zadał sobie ktoś pytanie ile kosztują kontrole? Kilkadziesiąt kilometrów przejechanych na każdym patrolu pomnożyć przez 360 dni i dwa lub trzy zespoły z samochodem.....Dopiero wtedy żaden kłusownik nie miał by szans.Które koło jest w stanie to sfinansować.Można podnieść składki o 300-400%.I kto się na to zgodzi?Jeżeli wszyscy wędkarze nie włączą się czynnie w ochronę naszych wód to możemy sobie tylko pogadać.....Tylko trzeba by donieść na sąsiada na sąsiednim stanowisku,że złowił pięć sandaczy,czy niemiarowego szczupaka.A to dyshonor....Czym się kierują niektórzy Koledzy chcący podnosić wymiary ochronne ryb.Chyba po to żeby zachwiać równowagę biologiczną.A może zamiast zakazów nie łowić na tarliskach,nie łowić bezpośrednio po zarybianiach,a może by tak utworzyć tarliska?Na wielu zbiornikach,zwłaszcza pożwirowych ryba po prostu nie ma się gdzie wytrzeć.Tak kiedyś się robiło i ryba była.A które koło dzisiaj organizuje takie tarliska? Chyba tylko na łowiskach specjalnych.
Kolego ,,perwer” To w końcu o co chodzi z tymi widełkami . Czy chodzi tylko o to aby pływały tylko duże ryby i takie co my wędkarze pragniemy łowić , a środowisko wodne nas nie obchodzi , czy chodzi o to aby tych ryb było jak najwięcej i zachowana jakaś równowaga . Po co w takim razie te widełki , co one przyniosą , albo tylko same duże ryby , albo po prostu ich się nie doczekamy ponieważ zostaną wcześniej wyłowione . Taki stan i kształt widełek jaki proponujecie nie zwiększy liczebności , bo wcale nie jest prawdą że duże to dobre i może zaszkodzić jeszcze bardziej populacjom wielu gatunków . Kiedyś właśnie była prowadzona dyskusja o ochronie szczupaka i to co jest przedstawione w tym artykule (który przedstawiłem) ma sens i na pewno więcej da niż to co proponujecie .
W ogóle o co chodzi panowie...O co kaman... Pisze 10 osób i każdy co innego...Albo dusimy szczupaki ,albo kłusowników,albo kłusownika ze złapanym szczupakiem,albo szczupaka co złapał kłusownika--trzeba sie na coś zdecydować.
Hahahahahaahaahahha......o zmianach w wędkarstwie Darek, o zmianach.... :)
No tak,wszyscy chcą zmiany.Ja bym pragnął żebyśmy sami sie zaczeli zmieniać, a wtedy nastąpi cud.Innych cudów nie będzie,jaki to by nie był regulamin i co by nie pływało w naszych wodach.
Panie i Panowie
Kiedyś do głowy wpadł mi pewien pomysł.
Gdyby SSR mogła wystawiać mandaty a pieniądze z mandatów wystawionych z SSR trafiały by do koła wędkarskiego. Każde koło chciałoby aby na ich terenie działała dobrze zorganizowana i wyszkolona jednostka SSR. Wiązało by się to początkowo z pieniędzmi za mandaty a wkrótce dużo ilością zadowolonych wędkarzy chętnie opłacających składki na wody czyste, rybne i zadbane.
Panie i Panowie
Kiedyś do głowy wpadł mi pewien pomysł.
Gdyby SSR mogła wystawiać mandaty a pieniądze z mandatów wystawionych z SSR trafiały by do koła wędkarskiego. Każde koło chciałoby aby na ich terenie działała dobrze zorganizowana i wyszkolona jednostka SSR. Wiązało by się to początkowo z pieniędzmi za mandaty a wkrótce dużo ilością zadowolonych wędkarzy chętnie opłacających składki na wody czyste, rybne i zadbane.
Uuuuuuuuuu stary..... Korupcja by rozsadziła to wszystko. Chyba, ze bezgotówkowe a SSR po szczegółowych szkoleniach i sitach doboru członków.
Krzychu po pierwsze czytałem te badania robione wszędzie tylko nie w Polsce,a po drugie to co piszesz (bazując na artykule od Kazika),jest zaprzeczeniem tego co on napisał--a ja sie odniosłem nie do artykułu (który jest dobry),tylko jego opini. Jak dołączymy to do sedna tej dyskusji ,lub zamierzeń jakie ma autor ,to całkiem jest to inna bajka...Zresztą marzenia autora to tez bajka..
Wniosek że duże osobniki zagrażają wodnemu środowisku i sprawa rozmnażania starszych osobników --jest dla mnie delikatnie bzdurna.Mowa oczywiście o naturalnym zbiorniku ze swoim ekosystemem ,a nie sztuczną sadzawką 10mx10met.
Darek wytłumacz mi jakim zaprzeczeniem postu Kazika jest mój post. Czy nie chodzi nam wszystkim aby nasze wody były bardzie zasobne w ryby. Przy rozsądnie ustawionych widełkach - tak jak w artykule i popartych badaniami kompetentnych ichtiologów - dla każdego gatunku odrębnych nie zwiększyłby się rybostan naszych wód. Kazik jak przypuszczam miał wątpliwości jak widełki miały by być stosowane. Czy ochronie podlegały by ryby pośrodku widełek ( prawdopodobnie najbardzie reproduktywne i pożądane okazy) czy też była by to strefa ryby konsumpcyjnej.
Przypuszczam, że stan naszych łowisk mógłby się po takim zabiegu poprawić. Jest jednak jedno ale.
Czy pozwolą na to sami wędkarze jeśli nie będą przestrzegać etyki wędkarskiej - przytoczonych w poprzednim poście przykazań wędkarskich, i będą sie zachowywać jak malkontenci co wyżej opisałem.
Panie i Panowie
Kiedyś do głowy wpadł mi pewien pomysł.
Gdyby SSR mogła wystawiać mandaty a pieniądze z mandatów wystawionych z SSR trafiały by do koła wędkarskiego. Każde koło chciałoby aby na ich terenie działała dobrze zorganizowana i wyszkolona jednostka SSR. Wiązało by się to początkowo z pieniędzmi za mandaty a wkrótce dużo ilością zadowolonych wędkarzy chętnie opłacających składki na wody czyste, rybne i zadbane.
Uuuuuuuuuu stary..... Korupcja by rozsadziła to wszystko. Chyba, ze bezgotówkowe a SSR po szczegółowych szkoleniach i sitach doboru członków.
Oczywiście bezgotówkowe. A szkolenia i sita doborów są (powinny być) już teraz.
ja bym tam wolał zwiększyć wymiar ochronny:
Szczupak 70cm
Sandacz 80cm
Okoń 30cm
Lin 35cm
Płotka 30cm
Sum 80cm
Węgorz 90cm
Kleń 25cm
Leszcz 30cm
Karaś 35cm
Płotka 30 cm? A czemu nie 45?
ja bym tam wolał zwiększyć wymiar ochronny:
Szczupak 70cm
Sandacz 80cm
Okoń 30cm
Lin 35cm
Płotka 30cm
Sum 80cm
Węgorz 90cm
Kleń 25cm
Leszcz 30cm
Karaś 35cm
Płotka 30 cm? A czemu nie 45?
A leszczowi, który to dorasta do kilku kilogramów zaproponujcie, no może z 10cm. :?
Dodam jeszcze, że wymiary powinno się ustalać odpowiednio do danego łowiska. W każdym łowisku równa ilość ryb nie pływa. Można by jeszcze dużo pisać, ale tylko pisać. :)
Krzychu po pierwsze czytałem te badania robione wszędzie tylko nie w Polsce,a po drugie to co piszesz (bazując na artykule od Kazika),jest zaprzeczeniem tego co on napisał--a ja sie odniosłem nie do artykułu (który jest dobry),tylko jego opini. Jak dołączymy to do sedna tej dyskusji ,lub zamierzeń jakie ma autor ,to całkiem jest to inna bajka...Zresztą marzenia autora to tez bajka..
Wniosek że duże osobniki zagrażają wodnemu środowisku i sprawa rozmnażania starszych osobników --jest dla mnie delikatnie bzdurna.Mowa oczywiście o naturalnym zbiorniku ze swoim ekosystemem ,a nie sztuczną sadzawką 10mx10met.
Darek wytłumacz mi jakim zaprzeczeniem postu Kazika jest mój post. Czy nie chodzi nam wszystkim aby nasze wody były bardzie zasobne w ryby. Przy rozsądnie ustawionych widełkach - tak jak w artykule i popartych badaniami kompetentnych ichtiologów - dla każdego gatunku odrębnych nie zwiększyłby się rybostan naszych wód. Kazik jak przypuszczam miał wątpliwości jak widełki miały by być stosowane. Czy ochronie podlegały by ryby pośrodku widełek ( prawdopodobnie najbardzie reproduktywne i pożądane okazy) czy też była by to strefa ryby konsumpcyjnej.
Przypuszczam, że stan naszych łowisk mógłby się po takim zabiegu poprawić. Jest jednak jedno ale.
Czy pozwolą na to sami wędkarze jeśli nie będą przestrzegać etyki wędkarskiej - przytoczonych w poprzednim poście przykazań wędkarskich, i będą sie zachowywać jak malkontenci co wyżej opisałem.
Nie no zgadzam sie,tutaj mineliśmy sie z interpretacją.Co do tego co napisał Kazik,to ja wyraziłem swoją opinie w oparciu że zdanie Kazika jest stwierdzeniem ,a nie przypuszczeniem danego faktu.Czy stan naszych łowisk mógłby sie po takim zabiegu poprawić? ..Tutaj prolblem jest całkiem inny i na to składa sie szereg zabiegów.
Oczywiscie nie bylbym soba , gdybym nie zabral glosu w tej sprawie :).
1) dolne wymiary - pelna zgoda na podniesienie.A argumenty czesci osob, ktore pisza ze wowczas nie zlowiliby zadnej miarowej ryby sa tylko za tym aby te wymiary podniesc !!!. Panowie, teraz nie zlowilibyscie, ale wlasnie dzieki podniesieniu tego wymiaru za 2-3 lata bedziecie lowic nie 52 cm pistolety ale 65-70 cm szczupaki. A kto w to nie wierzy, niech przykladem bedzie np. San w okolicach Leska. Kiedys wymiar lipienia wynosil tam 31 cm. Jak pewnie wielu sie domysla, lowilo sie glownie ryby 29-30 cm (i oczywiscie mniejsze). Potem poszedl ktos po rozum do glowy i wprowadzil wymiar 35 cm. I tez jak pewnie wielu sie domysla, nagle okazalo sie ze ryb lowi sie tyle samo, ale wiele ryb ma po 33-34 cm, a zabierane sa te pow 35. Ilos ryb nie zmalala, za to jakosc ryb zauwazalnie sie poprawila.
2) gorne wymiary - tu mam takie samo (no powiedzmy w 90%) zdanie jak kol Kazik. Z punktu widzenia rozmnazania to duza ryba nie jest atrakcyjnym stworzeniem. I zostalo to juz publikowane i omawiane wielokrotnie. Nawet na filmie prezentowanym na tym forum. Zgodze sie ze takie widelki powinny byc wprowadzone pod scisla kontrola. Zbyd duza populacja wielkich drapieznikow w niektorych akwenach moze byc przyczyna tragedii. Ale w przeciwienstwie do kol. Kazika nie stawial bym tego w az tak dramatyczny sposob. Zeby podsumowac, gorne widelki tak, ale musimy sobie uzmyslowic, ze to dla nas, a nie dla srodowiska czy gospodarki rybackiej. Duze ryby sa potrzebne przede wszystkim nam - wedkarzom.
3) Ciagle tu czytam o zarybieniach, wielkich pieniadzach itp. Czy naprawde nikt nie potrafi liczyc. Przeciez to nie takie trudne. Jesli jeden wedkarz wplaca powiedzmy 250 zl, nawet gdyby cala skladka byla przeznaczona na zarybienia to i tak wiele za to sie wpuscic nie da. Zwlaszcza w porownaniu z tym, co bysmy chcieli zabrac z lowiska. A pamietajmy ze z tych 250 zl czesc idzie na pensje etatowych racownikow, ktorzy MUSZA BYC. Oplaty za dzierzawy lowisk, oplaty za dzierzawy budynkow, oplaty za druki pozwolen, rejestrow itp. Nawet gdyby pieniadze na ochrone wynosily 0zl to niewiele zostanie. No oczywiscie jeszcze czesc skladki idzie na sport.
Sa tu na tym forum ludzie ktorzy za wlasne pieniadze zarybiaja wody i lowia fajne ryby. Jakos nie kwapia sie do zabierania tego co wpuszcza. A czemu. ? Bo za te pieniadze gdyby zabierali to mieliby zabawe max na 1 miesiac. A chcieliby dluzej. Ale my chcemy placic grosze (bo 250 zl / rok za mozliwosc lowienia kiedy sie chce i zabierania kilku kilogramow ryb za kazdym razem to grosze) a zadac ciaglych zarybien i ciaglych kontroli. Jesli ktos potrafi to zrobic za obecne skladki, to jest niezly magik.
Jesli sami sie nie ograniczymy i nie zaczniemy zachowywac, tak jak bysmy chcieli aby nakazywaly przepisy, to czekac na ruch ze strony PZW mozemy do usr... smierci.
Dlatego ja tego typu posty nie traktuje jako apel do wladz PZW, bo na pewno nic nie zmienia, ale jako apel do wedkarzy. Moze niektorym troche rozjasni sie w umysle.
Oczywiscie nie bylbym soba , gdybym nie zabral glosu w tej sprawie :).
1) dolne wymiary - pelna zgoda na podniesienie.A argumenty czesci osob, ktore pisza ze wowczas nie zlowiliby zadnej miarowej ryby sa tylko za tym aby te wymiary podniesc !!!. Panowie, teraz nie zlowilibyscie, ale wlasnie dzieki podniesieniu tego wymiaru za 2-3 lata bedziecie lowic nie 52 cm pistolety ale 65-70 cm szczupaki. A kto w to nie wierzy, niech przykladem bedzie np. San w okolicach Leska. Kiedys wymiar lipienia wynosil tam 31 cm. Jak pewnie wielu sie domysla, lowilo sie glownie ryby 29-30 cm (i oczywiscie mniejsze). Potem poszedl ktos po rozum do glowy i wprowadzil wymiar 35 cm. I tez jak pewnie wielu sie domysla, nagle okazalo sie ze ryb lowi sie tyle samo, ale wiele ryb ma po 33-34 cm, a zabierane sa te pow 35. Ilos ryb nie zmalala, za to jakosc ryb zauwazalnie sie poprawila.
2) gorne wymiary - tu mam takie samo (no powiedzmy w 90%) zdanie jak kol Kazik. Z punktu widzenia rozmnazania to duza ryba nie jest atrakcyjnym stworzeniem. I zostalo to juz publikowane i omawiane wielokrotnie. Nawet na filmie prezentowanym na tym forum. Zgodze sie ze takie widelki powinny byc wprowadzone pod scisla kontrola. Zbyd duza populacja wielkich drapieznikow w niektorych akwenach moze byc przyczyna tragedii. Ale w przeciwienstwie do kol. Kazika nie stawial bym tego w az tak dramatyczny sposob. Zeby podsumowac, gorne widelki tak, ale musimy sobie uzmyslowic, ze to dla nas, a nie dla srodowiska czy gospodarki rybackiej. Duze ryby sa potrzebne przede wszystkim nam - wedkarzom.
3) Ciagle tu czytam o zarybieniach, wielkich pieniadzach itp. Czy naprawde nikt nie potrafi liczyc. Przeciez to nie takie trudne. Jesli jeden wedkarz wplaca powiedzmy 250 zl, nawet gdyby cala skladka byla przeznaczona na zarybienia to i tak wiele za to sie wpuscic nie da. Zwlaszcza w porownaniu z tym, co bysmy chcieli zabrac z lowiska. A pamietajmy ze z tych 250 zl czesc idzie na pensje etatowych racownikow, ktorzy MUSZA BYC. Oplaty za dzierzawy lowisk, oplaty za dzierzawy budynkow, oplaty za druki pozwolen, rejestrow itp. Nawet gdyby pieniadze na ochrone wynosily 0zl to niewiele zostanie. No oczywiscie jeszcze czesc skladki idzie na sport.
Sa tu na tym forum ludzie ktorzy za wlasne pieniadze zarybiaja wody i lowia fajne ryby. Jakos nie kwapia sie do zabierania tego co wpuszcza. A czemu. ? Bo za te pieniadze gdyby zabierali to mieliby zabawe max na 1 miesiac. A chcieliby dluzej. Ale my chcemy placic grosze (bo 250 zl / rok za mozliwosc lowienia kiedy sie chce i zabierania kilku kilogramow ryb za kazdym razem to grosze) a zadac ciaglych zarybien i ciaglych kontroli. Jesli ktos potrafi to zrobic za obecne skladki, to jest niezly magik.
Jesli sami sie nie ograniczymy i nie zaczniemy zachowywac, tak jak bysmy chcieli aby nakazywaly przepisy, to czekac na ruch ze strony PZW mozemy do usr... smierci.
Dlatego ja tego typu posty nie traktuje jako apel do wladz PZW, bo na pewno nic nie zmienia, ale jako apel do wedkarzy. Moze niektorym troche rozjasni sie w umysle.
Ja nie byłbym sobą ,jak zgodziłbym sie kiedyś z tym co piszesz.
Chłopie kasa z opłat za członkostwo to kropla,bo do tego trzeba dodać sponsorów,dopłaty na łowienie wynikające z porozumień ,oraz pozwolenia terminowe..Choć w poszczególnych okręgach i tak nie jest mała .Bo dla przykładu jak koło np...nie wiem..Dąbrowa Górnicza liczy pewnie około tysiąca członków--a jak nie tysiąc to na pewno blisko...to daje kase ponad 200 tysięcy złotych,nie wspomne że w nazwie jest logo sponsora.Do tego poszczególne miasta tak że dorzucają nie mały grosz do zarybień i na ochrone środowiska.Jednak zgadza sie że koła mają też wydatki wynikające z opłat za zbiorniki,ochrone i opłaty wynikające z prowadzenia koła.Jednak ja uważam że pieniądze sa i tak źle gospodarowane,nie wspomne że większość zbiorników zostawiona jest samych sobie...Ale to nie jest ważne.Nie o to chodzi ile kasy,czy koło ma pół miliona(choć oczywiście to bajki i hipotetyczne założenia), czy 15 tysięcy,ważne jest czy robi wszystko na co je stać.
Jeśli koło zarybia samym karpiem ,czyli weź pod uwage, że takie zbiorniki nie sa latami zarybiane.Jeśli nie są latami zarybiane ,to z kąd chcecie mieć tą rybe?Nie są zarybiane w tym sensie że po wrzuceniu karpia,tej ryby nie ma w przeciągu tygodnia,a płocie,liny,leszcze,szczupaki sandacze i inne--są to ryby które tylko żyją dzięki własnemu rozrodowi i że kiedyś w latach PRLu, ktoś tam tego leszcze wpuścił.
Zauważ że zamiast karpia jak tylko w jednym sezonie(tylko w jednym) ,na wszystkich zbiornikach wpuszczono by płoć,leszcze ,sandacze itd...jaka był by zmiana....lecz karpiarstwo to biznes i nikt nie podejmie takiego ryzyka żeby dziadków zostawić z pustymi lodówami.
Jak tylko w jednym sezonie rybakom ukrucono by limity ,jak tylko w jednym sezonie udaremniono by kłusowanie i jak tylko w jednym sezonie wędkarze stosowali by sie do limitów,toooo jest eldorado...Ale nigdy nikt sie nie dostosuje do tego co pisałem,nikt nigdy żadnych decyzji nie podejmie z zarządu, wynikających z jakiś petycji wędkarskich,żadek kłusownik nie zrezygnuje z kłusownictwa ,a nigdy wszyscy wędkarze nie będą stosować sie do regulaminu.
ja bym tam wolał zwiększyć wymiar ochronny:
Szczupak 70cm
Sandacz 80cm
Okoń 30cm
Lin 35cm
Płotka 30cm
Sum 80cm
Węgorz 90cm
Kleń 25cm
Leszcz 30cm
Karaś 35cm
Płotka tylko 30 cm? A czemu nie 45?
Płoć powinna mieć bezwzględnie wymiar ochronny do 70 cm, a okoń 90 cm! :D
Dobre żarty ... wymiar ochronny węgorza tylko 90 cm? Czemu nie od razu 3 metry?
To opowiem inną bajeczkę ...
Jestem zdecydowanie przeciwny obecności jakichkolwiek ryb w polskich rzekach! Nasze rzeki od dawien dawna były mlekiem i miodem płynące, najwyższy czas przywrócić je do tego stanu ...
Kolega senior16 buja w obłokach. Przestańcie już z tym wiecznym podnoszeniem wymiarów ochronnych. Proszę Was, nie idźcie tą drogą!
Zmiany dotyczące zarządzania finansami, zmiany organizacyjne, zwiększenie sił i środków na zwalczanie kłusownictwa, edukacja młodzieży itp. itd. w wędkarstwie są jak najbardziej potrzebne, ale ciągłe podnoszenie wymiarów, okresów i limitów to droga do nikąd!
[Również nadzór nad rybactwem śródlądowym już dawno powinien być zorganizowany na wzór nadzoru nad rybactwem morskim ... ]
A znając życie ...
SZCZUPAK (miejsce: Polska, daty przykładowe, orientacyjne):
1985 - wymiar ochronny do 40 cm, limit 4 szt. dziennie
1995 - wymiar ochronny do 45 cm, limit 3 szt. dziennie
2011 - wymiar ochronny do 50 cm, limit 2 szt. dziennie
2015 - wymiar ochronny do 60 cm i od 80 cm, limit 1 szt. dziennie,
W 2011 obiecali podnosząc wymiar, że za 5 lat szczupaków będzie w polskich wodach więcej niż płoci, leszczy, karpi, linów i krąpi razem wziętych! Rzeczywistość będzie taka ... tylko 1237 wędkarzom w Polsce uda się złowić w roku 2015 jeden komplet, 35 złowi 2 wymiarowe szczupaki, 2 wędkarzy złowi 3 komplety wymiarowych szczupaków
2018 - wymiar ochronny do 80 cm i od 100 cm, limit 0,14 szt. dzienie (1 szt/tydzień)
Wędkarze, ekolodzy i cykliści sygnalizują zastraszający spadek populacji szczupaka, co jest grane? W 2011 obiecali podnosząc wymiar, że szczupaków będzie od groma, miało ich lawinowo przybywać, a od kilku lat większość wędkarzy nadaremnie usiłuje się z nim spotkać ...
2020 - wymiar ochronny do 100 cm, limit 1 szt/rok, "gospodarskie" odłowy rybackie stwierdzają prawie całkowity brak populacji szczupaka,
2034 - [Ostatni udokumentowany połów szczupaka, staw przeciwpożarowy koło wsi Chrząszczyżeboszyce, powiat Łękołowy, długość 22 cm, metoda: wędka impulsowa - elektromagnetyczna, rybę złowił szwagier sołtysa]
W 20 lat po wyginięciu ... szczupak zostaje objęty w Polsce ścisłą ochroną :D
Oczywiscie nie bylbym soba , gdybym nie zabral glosu w tej sprawie :).
1) dolne wymiary - pelna zgoda na podniesienie.A argumenty czesci osob, ktore pisza ze wowczas nie zlowiliby zadnej miarowej ryby sa tylko za tym aby te wymiary podniesc !!!. Panowie, teraz nie zlowilibyscie, ale wlasnie dzieki podniesieniu tego wymiaru za 2-3 lata bedziecie lowic nie 52 cm pistolety ale 65-70 cm szczupaki. A kto w to nie wierzy, niech przykladem bedzie np. San w okolicach Leska. Kiedys wymiar lipienia wynosil tam 31 cm. Jak pewnie wielu sie domysla, lowilo sie glownie ryby 29-30 cm (i oczywiscie mniejsze). Potem poszedl ktos po rozum do glowy i wprowadzil wymiar 35 cm. I tez jak pewnie wielu sie domysla, nagle okazalo sie ze ryb lowi sie tyle samo, ale wiele ryb ma po 33-34 cm, a zabierane sa te pow 35. Ilos ryb nie zmalala, za to jakosc ryb zauwazalnie sie poprawila.
2) gorne wymiary - tu mam takie samo (no powiedzmy w 90%) zdanie jak kol Kazik. Z punktu widzenia rozmnazania to duza ryba nie jest atrakcyjnym stworzeniem. I zostalo to juz publikowane i omawiane wielokrotnie. Nawet na filmie prezentowanym na tym forum. Zgodze sie ze takie widelki powinny byc wprowadzone pod scisla kontrola. Zbyd duza populacja wielkich drapieznikow w niektorych akwenach moze byc przyczyna tragedii. Ale w przeciwienstwie do kol. Kazika nie stawial bym tego w az tak dramatyczny sposob. Zeby podsumowac, gorne widelki tak, ale musimy sobie uzmyslowic, ze to dla nas, a nie dla srodowiska czy gospodarki rybackiej. Duze ryby sa potrzebne przede wszystkim nam - wedkarzom.
3) Ciagle tu czytam o zarybieniach, wielkich pieniadzach itp. Czy naprawde nikt nie potrafi liczyc. Przeciez to nie takie trudne. Jesli jeden wedkarz wplaca powiedzmy 250 zl, nawet gdyby cala skladka byla przeznaczona na zarybienia to i tak wiele za to sie wpuscic nie da. Zwlaszcza w porownaniu z tym, co bysmy chcieli zabrac z lowiska. A pamietajmy ze z tych 250 zl czesc idzie na pensje etatowych racownikow, ktorzy MUSZA BYC. Oplaty za dzierzawy lowisk, oplaty za dzierzawy budynkow, oplaty za druki pozwolen, rejestrow itp. Nawet gdyby pieniadze na ochrone wynosily 0zl to niewiele zostanie. No oczywiscie jeszcze czesc skladki idzie na sport.
Sa tu na tym forum ludzie ktorzy za wlasne pieniadze zarybiaja wody i lowia fajne ryby. Jakos nie kwapia sie do zabierania tego co wpuszcza. A czemu. ? Bo za te pieniadze gdyby zabierali to mieliby zabawe max na 1 miesiac. A chcieliby dluzej. Ale my chcemy placic grosze (bo 250 zl / rok za mozliwosc lowienia kiedy sie chce i zabierania kilku kilogramow ryb za kazdym razem to grosze) a zadac ciaglych zarybien i ciaglych kontroli. Jesli ktos potrafi to zrobic za obecne skladki, to jest niezly magik.
Jesli sami sie nie ograniczymy i nie zaczniemy zachowywac, tak jak bysmy chcieli aby nakazywaly przepisy, to czekac na ruch ze strony PZW mozemy do usr... smierci.
Dlatego ja tego typu posty nie traktuje jako apel do wladz PZW, bo na pewno nic nie zmienia, ale jako apel do wedkarzy. Moze niektorym troche rozjasni sie w umysle.
Ja nie byłbym sobą ,jak zgodziłbym sie kiedyś z tym co piszesz.
Chłopie kasa z opłat za członkostwo to kropla,bo do tego trzeba dodać sponsorów,dopłaty na łowienie wynikające z porozumień ,oraz pozwolenia terminowe..Choć w poszczególnych okręgach i tak nie jest mała .Bo dla przykładu jak koło np...nie wiem..Dąbrowa Górnicza liczy pewnie około tysiąca członków--a jak nie tysiąc to na pewno blisko...to daje kase ponad 200 tysięcy złotych,nie wspomne że w nazwie jest logo sponsora.Do tego poszczególne miasta tak że dorzucają nie mały grosz do zarybień i na ochrone środowiska.Jednak zgadza sie że koła mają też wydatki wynikające z opłat za zbiorniki,ochrone i opłaty wynikające z prowadzenia koła.Jednak ja uważam że pieniądze sa i tak źle gospodarowane,nie wspomne że większość zbiorników zostawiona jest samych sobie...Ale to nie jest ważne.Nie o to chodzi ile kasy,czy koło ma pół miliona(choć oczywiście to bajki i hipotetyczne założenia), czy 15 tysięcy,ważne jest czy robi wszystko na co je stać.
Jeśli koło zarybia samym karpiem ,czyli weź pod uwage, że takie zbiorniki nie sa latami zarybiane.Jeśli nie są latami zarybiane ,to z kąd chcecie mieć tą rybe?Nie są zarybiane w tym sensie że po wrzuceniu karpia,tej ryby nie ma w przeciągu tygodnia,a płocie,liny,leszcze,szczupaki sandacze i inne--są to ryby które tylko żyją dzięki własnemu rozrodowi i że kiedyś w latach PRLu, ktoś tam tego leszcze wpuścił.
Zauważ że zamiast karpia jak tylko w jednym sezonie(tylko w jednym) ,na wszystkich zbiornikach wpuszczono by płoć,leszcze ,sandacze itd...jaka był by zmiana....lecz karpiarstwo to biznes i nikt nie podejmie takiego ryzyka żeby dziadków zostawić z pustymi lodówami.
Jak tylko w jednym sezonie rybakom ukrucono by limity ,jak tylko w jednym sezonie udaremniono by kłusowanie i jak tylko w jednym sezonie wędkarze stosowali by sie do limitów,toooo jest eldorado...Ale nigdy nikt sie nie dostosuje do tego co pisałem,nikt nigdy żadnych decyzji nie podejmie z zarządu, wynikających z jakiś petycji wędkarskich,żadek kłusownik nie zrezygnuje z kłusownictwa ,a nigdy wszyscy wędkarze nie będą stosować sie do regulaminu.
Ciagle czepiasz sie tego karpia i zarybieniami karpia.Zarzat Okregu przystepujac do przetargow na wody skarbu panstwa, podpisywal operat. I zgodnie z tym operatem MUSI wywiazac sie z zarybien. Chcesz mi powiedziec, ze we wszystskich operatach wpisany jest karp. ?. Powiem ci dla przykladu ze w wo. piotrkowskim ciezko Ci bedzie znalezc zbiornik PZW gdzie jest spora szansa na karpia. Owszem, sa ale NIGDZIE (przynajmniej z tego co mi wiadomo) nie sa w zauwazalnej ilosci. I sadze ze jest wiele okregow, gdzie karp nie jest glowna ryba w operatach. Jesli sie myle, to pokaz mi zestawienie zarybien przez okreg w ktorym karp jest w pierwszej piatce w wydatkach. A tak wogole to ciesz sie , ze zarybiaja Ci karpiem, bo dla tych (nie pisze o Tobie) , dla ktorych liczy sie tylko miecho, karp jest najtanszy. I przynajmniej nie wylawiaja Ci leszczy czy innych rodzimych ryb tylko po to zeby napchac brzuchy.
Co do finansow, to o tych sponsorach to nie wiem gdzie wyczytales. Podaj jakiekolwiek zestawienie wplywow srodkow do okregu w ktorych istotna czescia budzetu bylyby wplywy od sponsorow. Ja o takich nie slyszalem. A juz na pewno nie sa to kwoty chocby porownywalne z wplywami ze skladek czlonkowskich.
A co kasy z zezwolen za dniowki itp. to tylko wtedy kiedy okregi nie maja porozumien. Wiekszosc chce jednej oplaty. To teraz skoro to istotny zastrzyk wg Ciebie, to jak zniwelowac jego brak przy krajowce ?.
PZW jest mocno niedofinansowane i to jest prawda. Tak na marginesie, to co to sa doplaty na dofinansowanie porozumien ?. I skad sie te pieniadze biora ?. I prawda jest tez, ze PZW tonie w dlugach. Poki co sprzedaja co sie da, bo nie stac ich na utrzymanie chocby takiej Lopusznej a nie potrafia zarabiac. Mam nadzieje ze juz niedlugo ich zlicytuja (tych najbardziej zadluzonych).
Oczywiscie ze ukrucenie limitow rybakom, wytepienie klusownictwa i przywrocenie naturalnego charakteru naszym wodom poprawiloby bardzo zasoby rzek i jezior. Ale badzmy rozsadni. Ja nie mam zamiaru czekac na takie ruchy PZW, bo nigdy sie nie doczekam.
Problem nie tkwi w wymiarach ochronnych, ważniejsze jest wprowadzenie ograniczeń w zabieraniu ryb np. na miesiąc czy rok egzekwowane bezwględnie na podstawie obowiązkowych wpisów do rejestru (brak wpisanej ryby - np. 500 zł). Załóżmy max. 4 sztuki na miesiąc, jak to jest dla pstrąga w lubelskim.....
Co z tego, że podniesiony będzie wymiar, czy limit ryb dziennie, jak istnieją wędkarze, którzy na rybach są praktycznie codziennie i mają prawo codziennie wziąć np. 2 sandacze czy 2 szczupaki z jednego dnia(nocy), co daje przy 100 wyprawach 200 sztuk drapieżnika rocznie....
GBH a kto będzie to kontrolował?
wystarczą wpisy,brak wpisu kara.
Dobrze "dadan59" kto ma karać, pilnować za brak wpisu?
Podnieść wymiary ochronne o sto procent.
Ograniczyć pobyt nad wodą do jednego dnia w miesiącu.
Zakazać używania jakichkolwiek haczyków z zadziorami i bez.
Podnieść o trzysta procent opłaty.
Możliwość wędkowania na żywca/martwa rybkę, rybą nie pochodzącą ze zbiornika.
Nie mozemy używać ryb morskich do połowu na martwa rybę, wspomnę ze sa po najczęściej polecane przynęty na szczupaka. To mi sie nie podoba :(
Górny wymiarsz szczupaka 90cm
"A zadał sobie ktoś pytanie ile kosztują kontrole? Kilkadziesiąt kilometrów przejechanych na każdym patrolu pomnożyć przez 360 dni i dwa lub trzy zespoły z samochodem.....Dopiero wtedy żaden kłusownik nie miał by szans.Które koło jest w stanie to sfinansować.Można podnieść składki o 300-400%.I kto się na to zgodzi?"
Ja się zgadzam :)
To ja jeszcze proponuję od 150cm szczupaka wypuszczać i jestem za 500% podwyżką.
Ale spokojnie emeryci i renciści mogą liczyć na 20% obniżkę oczywiście po podwyżkach.
:-)
Można podnieść składki o 300-400%.
Może coś w kierunku zwiększenia liczby strażników.
Np. w każde koło wędkarskim musi być minimum jeden strażnik
Pawełku wiesz że nie zgadzam sie z Twoimi radykalnymi poglądami,ale do Ciebie nie mam nic osobistego.Dla mnie czarne to czarne,a białe to białe i nic kolorować,ani zaciemniać nie zamierzam.Nawet jak bym widział troszke światełka w tym tunelu,to niestety ten tunel i tak jest za długi.
Cześć Przeczytałem uważnie Wasze wpisy. Żeby zmiany w wędkarstwie coś dały ( te nasze pobożne życzenia ) muszą zaistnieć i nie kolidować ze sobą cztery okoliczności przyrody. 1. PZW jako instytucja musi sama chcieć tych zmian i w nich partycypować. 2. Edukacja i uświadomienie młodych a raczej starych wędkarzy. Na nic podniesienie wymiaru ochronnego lub wydłużenie okresu ochronnego jak Kowalski przyjeżdżający na ryby łowi szczupaki po 40cm i wkłada je do siatki bo zapamiętał, że gdzieś kiedyś był taki wymiar i on się go trzyma. On po prostu nie dopuszcza myśli, że coś się zmieniło. Jemu jest tak wygodnie i basta. Nawet jak ktoś mu zwróci uwagę burknie, że przecież są wymiarowe. 3. Wprowadzenie widełek. Duże szczupaki to doskonali selekcjonerzy jak wilki w lesie. To samo dotyczy suma i sandacza. A jeśli chodzi o ryby karpiowate to może nie byłoby cudem złowienie naprawdę dużego lina, leszcza, karasia lub płoci. 4. Wprowadzenie rygorystycznych kontroli i zwiększenie ich częstotliwości. Do tego należy dodać nieuchronność kary i zwiększenie jej uciążliwości. Nie 200zł za dwa małe sandacze ale 2x200zł. Do tego jakieś koszenie rowów melioracyjnych. A i jeszcze wywaliłbym jeden punkt z RAPR a mianowicie: "1. Wędkarz łowiący ryby ma obowiązek poddać się kontroli prowadzonej przez : a/ funkcjonariuszy Policji, b/ funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej, c/ członków Społecznej Straży Rybackiej, d/ członków Straży Ochrony Mienia PZW, e/ członków Państwowej Straży Łowieckiej, f/ członków Straży Leśnej, g/ członków Straży Parków Narodowych i Krajobrazowych, h/ uprawnionych do rybactwa w obwodzie rybackim." Chodzi mi o punkt "h" . Janusz JKarp
idiota!!!!! nic więcej nie przychodzi mi do głowy - łowię już ponad 50 lat i powiem jedno kiedyś nie było działaczy a były ryby teraz chyba prezesa można złapać za ...nogi
Zaostrzać limity i wymiary.
Podnosić opłaty.
Zakazać zabierania ryb z łowisk, grzybów z lasów i kwiatków z pól i łąk.
A może by tak zadbać o łowiska?
zapisz się kolego do palikota tam POtrzeba oszołomów
piszesz, że jesteś młody ALE MĄDRY z przyjemnością przeczytałem tego posta w odróżnieniu od większości "poprawiaczy" ktoś napisał z sensem popieram choć jestem już "przed metą"
Masz coś z głową, czy jesteś nawalony?
Bo nijak nie idzie zrozumieć o co Ci chodzi.
widzę, że w tym forum wszystko jest jak w PZW czyli "na uszach" -odpowiadałem na niektóre chore wyPOwiedzi a widzę, że wszystko "poukładało się na końcu kolejki (skoro jest odnośnik ODPOWIEDZ to oczekuję, że odpowiedź znajdzie się PRZY TYM POŚCIE ale widać szef wie "lepiej"
Jak chcesz komuś odpowiedzieć, to go zacytuj, albo napisz jego nick.
ja bym tam wolał zwiększyć wymiar ochronny:
Szczupak 70cm
Sandacz 80cm
Okoń 30cm
Lin 35cm
Płotka 30cm
Sum 80cm
Węgorz 90cm
Jestem z Torunia,proszę,wręcz błagam,by ktoś,kto tak myśli zabrał mnie nad Wisłę,i pokazał gdzie się łowi takie ryby,proszę pokazać gdzie one są.
Ktoś wyżej napisał że PZW jest niedofinansowane,a co prócz rzeszy urzędników jest dofinansowane w Polsce?
PZW nie jest aż takie biedne,niedawno przy płaceniu składek mogłem wybrać sobie opcje z których chce skorzystać,dziś już przymusowo muszę płacić za łowienie z łódki,której nie posiadam,za łowienie za spinning,z którego nie korzystam,zmiany idą tylko w kierunku korzyści PZW,więc ja również wymagam,proszę zarybiać,i rozliczać się z dochodów,i wydatków,to żadna łaska,pieniądze nie biorą się z Księżyca,a z narodu.otworzyli 100 tysięcy kół,i czynne są od 17.00.do 19.00 raz w tygodniu,a za czynsze lokalów trzeba płacić,nie może być 1 koło które pracuje cały tydzień 8 godzin?
A straż która jest od kontroli,powinna pracować 8 godzin,na 3 zmiany,i tyle,powinna być opłacana przez miasto,skoro są pieniądze na wiecznie to nowe pomniki,kler, i inne bzdury,to nie rozumie dlaczego nie ma pieniędzy na straż.
I o tym powinno się głośno mówić,a my jesteśmy zupełnie nieświadomi co nam się należy,tylko najlepiej byśmy kręcili bat na siebie.
idiota!!!!! nic więcej nie przychodzi mi do głowy - łowię już ponad 50 lat i powiem jedno kiedyś nie było działaczy a były ryby teraz chyba prezesa można złapać za ...nogi
Kolego, opanuj takie odzywki i emocje i nikogo NICZYM nie obrażaj. Proponuje meliskę, a potem pisz na forum.
MODERATOR
ja bym tam wolał zwiększyć wymiar ochronny:
Szczupak 70cm
Sandacz 80cm
Okoń 30cm
Lin 35cm
Płotka 30cm
Sum 80cm
Węgorz 90cm
Jestem z Torunia,proszę,wręcz błagam,by ktoś,kto tak myśli zabrał mnie nad Wisłę,i pokazał gdzie się łowi takie ryby,proszę pokazać gdzie one są.
Ktoś wyżej napisał że PZW jest niedofinansowane,a co prócz rzeszy urzędników jest dofinansowane w Polsce?
PZW nie jest aż takie biedne,niedawno przy płaceniu składek mogłem wybrać sobie opcje z których chce skorzystać,dziś już przymusowo muszę płacić za łowienie z łódki,której nie posiadam,za łowienie za spinning,z którego nie korzystam,zmiany idą tylko w kierunku korzyści PZW,więc ja również wymagam,proszę zarybiać,i rozliczać się z dochodów,i wydatków,to żadna łaska,pieniądze nie biorą się z Księżyca,a z narodu. otworzyli 100 tysięcy kół,i czynne są od 17.00.do 19.00 raz w tygodniu,a za czynsze lokalów trzeba płacić,nie może być 1 koło które pracuje cały tydzień 8 godzin?
A straż która jest od kontroli,powinna pracować 8 godzin,na 3 zmiany,i tyle,powinna być opłacana przez miasto,skoro są pieniądze na wiecznie to nowe pomniki,kler, i inne bzdury,to nie rozumie dlaczego nie ma pieniędzy na straż.
I o tym powinno się głośno mówić,a my jesteśmy zupełnie nieświadomi co nam się należy,tylko najlepiej byśmy kręcili bat na siebie.
Po pierwsze. Kol jest tyle ile stworza sami wedkarze. Przeciez w danym miescie moga wszyscy zapisac sie do jednego kola i sprawa zalatwiona. Kol nie tworza zarzady okregow a sami wedkarze, wiec do kogo masz pretensje.
Po drugie. O jakiej strazy piszesz ?. Zaladam ze jesli maja pracowac 8 godzin dziennie to PSR. Straznikow PSR jest kilku, moze kilkunastu (ale mysle ze przesadzilem) na wojewodztwo. Nawet gdyby kazdy pracowal 24h / dobe to i tak jest ich duuuuzo za malo.
A co do oplat. Piszesz ze kaza Ci placic za spinning, lodke itp. A wg mnie wlasnie powinna byc jedna oplata i koniec. Ja nie lowie na spinning, splawik ani zadna inna metode gruntowa. To ile Twoim zdaniem mam placic ?. Wedkarz powiniem zaplacic raz i lowic jak chce i gdzie chce (poza OS"ami) w obrebie swojego okregu.
No niestety nie zgodzę się że kół jest tyle,bo tworzą je wędkarze,takim tokiem rozumowania,to będzie jedno koło na jednego wędkarza,bo wiadomo że każdy woli zejść piętro niżej i dokonać wpłaty,a nie zadawać sobie trud i jeździć parę km,przecież to pierw powstaje koło,a dopiero wtedy wizytują klienci,a nie odwrotnie,wiec nie jest tak,że tworzą to wędkarze niestety.
A co do wpłat w pakiecie,skoro teraz zrobiono pakiet,i każdy płaci więcej pieniędzy,to mamy znacznie więcej w budżecie,jak mamy więcej w budżecie,to mamy więcej na inwestycje,skoro przed tym pieniędzy było mało,teraz są większe wpływy jest mało,to kiedy będzie dobrze?studnia bez dna czy jak?
A co do organów ścigania kłusowników, jeżeli jest ich mało,to ja rozumię,ale nas reprezentuje PZW,skoro godzi się na jakieś rejestry,bo minister rolnictwa tak wymyśla,to niech postulują o dofinansowanie takiej to straży,nie można stale wymagać,trzeba też coś ugrać dla nas,bo PZW nie jest tylko od statystyk,zbierania pieniędzy,i siedzenia póki co panowie.
Tak, tylko ze kola powstaja z inicjatyw oddolnych. Nie wiem jakie sa wymagania aby utworzyc kolo (pewnie jakas minimalna ilosc czlonkow) ale nikt od gory nie nakazuje tworzenia ilus tam kol w miescie czy okregu. Wlasnie kola powstaja aby jakos zebrac do kupy wedkarzy z jednego okregu jakos tam polaczonych czy to miejscem pracy jak dawniej, czy osiedlem w ktorym mieszkaja itp.
Co do oplat, placimy wiecej, co nie oznacza ze te kwoty sa wystarczajace. Ide o zaklad ze PZW jest deficytowe. Kiedys za czasow komuny pamietam, ze np. przyzakladowe kola byly wspomagane przez zaklady pracy. A wiec i skladki mogly byc wieksze. Obecnie, wg mnie sponsoring kol (a co za tym idzie okregow) jest o wiele mniejszy, stad koniecznosc podnoszenia skladek. Poza tym drozeje wszystko. Material zarybieniowy, koszty utrzymania placowek, place osob zatrudnionych w okregach, paliwo itd itp. A skladki ?. Prosze mi powiedziec ile % wzrosly w porownaniu do roku 2010 ?. Bo u mnie 0%.
No i ochrona. Dlaczego to skarb Panstwa ma finansowac ochrone PZW a innych podmiotow dzierzawiacych ich wody juz nie ?. Niby czym rozni sie PZW od Jana Kowalskiego ?. Jedno i drugie to podmiot i klient RZGW. Tak samo minister rolnictwa nalozyl przymus ewidencjonowania zasobow przez PZW jak i prywatnych dzierzawcow.
Witam, bardzo ładnie i madrze napisane,. rewolucjo przybywaj
Witam, bardzo ładnie i madrze napisane,. rewolucjo przybywaj Do jaca2003
Moczę kija już ponad 35 lat.I gdy czytam niektóre komentarze ogarnia mnie pusty śmiech.Żaden regulamin żadne kary i kontrole nie uchronią nas przed głupotą urzędników i chamstwem ,,kolegów" wędkarzy. Pierwsza zmiana to skończyć z tkzw. okręgami.Jesteśmy POLSKIM ZWIĄZKIEM WĘDKARSKIM .Wszystko w temacie.Polamania kija.
Szkoda czasu na tcze gadki.
Julian
Za chwilę Nowy Rok i ludzie chcą wiedzieć jak,za ile i gdzie będą mogli wędkować.A Wy tu mi wypisujecie pierdoły o bez zadziorowych haczykach.Uf ulżyło!
Julian.