Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:01:06

    Nic mi tak wątroby nie rozwala jak idiotyczne skrajne przykłady wyssane z palca a już na pewno zapożyczone z Marsa.
    Akurat tego komentował nie będę bo czasu szkoda.
    Chłopak zapytał jak zwiększyć zasięg a wy znów chlew z wątku zrobiliście co mnie wcale nie dziwi poczytam Twoje teksty i wiem kim jesteś.
    Mimo wszystko skoro już doszło do bałaganu to wyrażę własne zdanie na temat centralek, kto ma w d..... to co mam do powiedzenia niech nie czyta.
    Oczywiście że w regulaminie amatorskiego połowu ryb w punkcie trzecim par drugim punkcie czwartym widnieje zapis:
     
    4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.

    Pod stałym nadzorem, nie powiedziane jest że nie mogę odejść od nich, choć w zapisach przed nowelizacją był wyraźny przykaz nie odchodzenia od swoich wędzisk. Stare zapisy można jeszcze wyłuskać w internecie, obecny zapis jest jednoznaczny, muszą być pod nadzorem a nie jest powiedziane że to ja mam przy nich siedzieć.
    To pytanie co do zasadności używania w/w urządzeń, zadałem Panu Antoniemu Kustuszowi i oczekuje na jego ustosunkowanie się do w/w zapisu. Jakby nie było człowiek ten w jest w pewnym stopniu autorytetem wykładni zapisów PZW.
    Jak tylko otrzymam odpowiedź zamieszczę ją na na forum.


    Obecnie obowiązujący

    Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:02:29

    @Ghostmir ja jadąc na rybki zabieram ze sobą sygnałki z centralką , łowie przeważnie na Odrze w chłodne lub deszczowe dni zarzucam na drapieżnika , właczam sygnałki ale je wyciszam całkowicie tak że tylko pozostaje sygnał świetlny , podczas brania zapala mi się tylko światełko czerwone na jednym, lub niebieskie na drugim sygnalizatorze a ja oczywiście siedzę sobie przytulnie w aucie tj; około pięciu może siedmiu metrów od wędek , jest mi ciepło bo nawet w listopadzie tam łowię i oczywiście centralka również jest lekko wyciszona o powiedzmy dwa tony, tak żebym jeszcze do tego wszystkiego posłuchał radyjka.

    A fakt że ktoś nie potrafi lub nie chce , lub chce zaimponować swoimi nowościami (centralka)

    to jest odrębna sprawa.

    Przypomnij sobie czasy jak byłeś nad dużym jęziorem , i co widziałeś wieczorem lub już po zmroku , wszędzie zapalały sie świeczki bo nie było lamp gazowych, teraz są gazówki a wypierają je światła LED.

    To samo dzieje się z ping pongami , wypierają je swingiery różnego typu i kalibru ocierając się o technikę elektroniczną. Nie było radia cb, niektórzy mówili po co mi to, a teraz nie wyobrażają sobie życia na trasie bez cb.

    POZDRAWIAM  i życze smażonej rybki i browarka, o i ładnej pogody.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:13:30

    W obecnym poście chciałbym zwrócić uwagę jak ja to widzę a więc zasadność używania prze zemnie tego typu urządzenia.
    Używam sygnalizatorów dźwiękowo-świetlnych (nazwa ich jest nie istotna) ustawiam je bardzo cicho na tyle abym mógł je usłyszeć jednak bardzo lubię podejść do sąsiada aby wypić z nim browarka pogadać o rybkach, ciekawych miejscówkach, ponarzekać na PZW a jak temat się ciekawie rozwija to i o innych sprawach również.  Jak czuję się zmęczony to ustawiam sygnalizatory głośniej czego nie bardzo lubię robić, uwalam swe cielsko w namiocie, wywalam nogi na zewnątrz przymykam oczy i nacieszam uszy błogą ciszą, zdarza się owszem że odjadę. W tej sytuacji owszem nie ma mnie przy wędkach lecz czy są one całkowicie bez kontroli?
    Powrócę jednak do tego co obecnie jest dla mnie ważniejsze.
    A więc, co  ma się centralka do głośno ustawionych sygnalizatorów które mają prawo przeszkadzać innym użytkownikom wody?  
    Otóż sporo, gdy posiadałbym centralkę ustawiłbym tylko i wyłącznie ją na wibracje i dźwięk nie zaś sygnalizatory. centralka która byłaby przy mnie non-stop ustawiona w granicach mojej słyszalności byłaby 100% rozwiązaniem. Oto moe uzasadnienie chęci posiadania i jak najbardziej używania.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:42:45

    Poprzedni link niestety nie działa, podaję kolejny i mam nadzieję że będzie działał


    Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb


  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:43:14

    Miru. O tym mówię od samego początku, ale czytasz wybiórczo. Centralka dobra rzecz.

    Dobra rzecz do tego, by jak to opisałeś, siedzieć w pobliżu wędek ciągle je nadzorując, nawet drzemiąc sobie w aucie, w aucie które jest w bezpośredniej bliskości wędek, bądź w namiocie na takich samych zasadach. Dobra rzecz, bo obywamy się wtedy bez kłopotliwych kabelków, drucików, przewodów, czyli tego co się zazwyczaj plącze, łamie, przerywa, traci styk...etc.

    Jednak do tego wystarczy centralka która będzie miała zasięg ... góra 20 metrów.

    Pytam więc, jak można zarzucać zestawy 100 metrów od miejsca w którym przebywam?!

    Jest to dla mnie przykład kompletnego dna, jak to mówią na Śląsku... chacharstwo. 

    Jest to coś, co normalnie myślącemu wędkarzowi musi się wydać podejrzane i niezgodne z zasadami naszego hobby. Jest to coś, co umożliwia jak już mówiłem kłusowanie, kombinatorstwo, prowokujące do nieuczciwości, a już na pewno do zajmowania miejsc tym, którzy chcą wędkować tak, jak to wszelkie kanony określają.

    Nie widzę zatem nic złego w samej centralce radiowej, ale widzę wiele zła np. w takim pytaniu jakie zadał Kolega tematodawca, czyli jak zwiększyć zasięg centralki do 100 metrów.

    Żeby używać centralki na takich dystansach, trzeba mieć ku temu powód. Jaki powód można mieć chcąc łowić w ten sposób?

    Mniemam, że nie do końca intencje wtedy są uczciwe.


    Norbiko1 - Nadzór można sprawować nawet z domu. Przy odrobinie inwencji można się zaopatrzyć w urządzenie łączące się z telefonem poprzez sieć telefonii komórkowej, a w skrajnych przypadkach nawet urządzenia satelitarne do bezpośrednich połączeń. Można też sygnalizator podłączyć do sterownika sprzężonego z laptopem i przez internet bezprzewodowy obserwować wędki i sygnalizatory na odległość mając fonię i wizję.

    Wszystko można, i można to uznać jako nadzór. Uważam jednak, że Twoje podejście do tematu jest cokolwiek chore i chybione. Jest wielu takich jak Ty, którzy będą usiłowali udowodnić, że mając wędki każdą po sto metrów od siebie w obie strony są w stanie sprawować nad nimi nadzór, ale jest to niemożliwe technicznie i fizycznie.

    Naciąganie przepisów  - tak bym to nazwał. Ale podkreślam, ze do samej centralki z ograniczonym zasięgiem nic nie mam. Chodzi o to, żeby było można niezwłocznie podjąć wędkę, czyli zareagować na branie, a nie jechać na "mopliku" sto metrów bo się centralka odezwała, a zaraz potem dwieście metrów, bo nastąpiło branie na drugiej wędce.

    Co zaś się tyczy Antoniego Rzecznika Kustusza, to ten koleś już nieraz udowadniał jak on się zna na przepisach. Zna się tak samo jak ja i Ty. Żaden autorytet, po prostu jeszcze jeden.....pomijam określenie) którego utrzymujemy my, wędkarze, a "któren" to powinien się wziąć za jakąś uczciwą robotę.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:48:20

    Sorry, pisałem i nie przeczytałem ostatniego wpisu Norbercie.

    Owszem w takim kształcie to ja rozumiem Używanie centralki. Ale jak mówiłem odległość powiedzmy 20 -30 metrów i na tym koniec. Większe odległości nie pozwalają na interwencję kiedy nastąpi branie.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 18:49:57

    Nie chce mi się tych wywodów wszystkich czytać więc sorki jeśli powtórzę czyjąś wypowiedź jednak również chciałem swoje stanowisko w tej sprawie zaznaczyć.

    Myślę ze same w sobie takie centralki to nie jest nic złego. Pomagają w "zauważeniu" brania itd.

    Jednak dłużej się nad tym zastanawiając.
    Jeśli komuś się chce spać to śpi w domu. Jeśli komuś chce się jechać na ryby wtedy czuwa przy wędkach. I piszczydła mu nie potrzebne.

    Reasumując
    Jest to wynalazek zupełnie zbyteczny dla pełnosprawnych wędkarzy a bardzo pomocny dla kłusowników.



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:03:21

    Nie chce mi się tych wywodów wszystkich czytać więc sorki jeśli powtórzę czyjąś wypowiedź jednak również chciałem swoje stanowisko w tej sprawie zaznaczyć.

    Myślę ze same w sobie takie centralki to nie jest nic złego. Pomagają w "zauważeniu" brania itd.

    Jednak dłużej się nad tym zastanawiając.
    Jeśli komuś się chce spać to śpi w domu. Jeśli komuś chce się jechać na ryby wtedy czuwa przy wędkach. I piszczydła mu nie potrzebne.

    Reasumując
    Jest to wynalazek zupełnie zbyteczny dla pełnosprawnych wędkarzy a bardzo pomocny dla kłusowników.



    Człowieku nie chcę tu z toba za bardzo polemizować ale tak bzdurne tłumaczenia jakie podałeś to dawno nioe słyszałem.

    Po pierwsze jeśli wyjeżdrzam na tygodniówke na rybki tródno abym po jakims dniu nie zasnął.

    "Wynalazek zbyteczny dla pełnosprawnych" ..... w obec tego ogromne gro wedkarzy według Ciebie to osoby niepełnosprawne.

    Zmień  lekarza lub wogóle nie zabieraj głosu !!!!!!!!!!

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:14:17



    To w takim razie oznacza to że jestem niepełnosprawny kłusownik ha,ha,ha
    Ghostmir naczelny mięsiarz kraju a ja niepełnosprawny kłusownik :) zaraz się chyba poszczę jak słowo honoru ha,ha, ha

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:16:29



    To w takim razie oznacza to że jestem niepełnosprawny kłusownik ha,ha,ha
    Ghostmir naczelny mięsiarz kraju a ja niepełnosprawny kłusownik :) zaraz się chyba poszczę jak słowo honoru ha,ha, ha


    Ten gościu chyba się nie wyspał ? albo pod wpływem jakichs srodków.....hehehe

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:17:08

    O co Ci chodzi? Nie wolno mi swojego zdania wypowiedzieć na forum? Bez żadnych wyzwisk, czy wulgaryzmów. A Ty mnie już do lekarza wysyłasz? Trochę się pohamuj.

    Jak jesteś zmęczony to zwijasz manele i idziesz spać. Ja tak to widzę. A jak chcesz łowić to siedzisz i się lampisz w sygnalizator.

    Co za frajda z wędkarstwa kiedy śpisz???

    No chyba że się chce jak najwięcej mięcha natłuc, czy to w dzień czy  w nocy czy podczas spania czy srania.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:21:01

    Norbiko1
    To co napisałem poprzedziłem słowem "myślę" co nie oznacza od razu że mam rację. A ty jakiś wyssane z palca domysły snujesz jako bym Ciebie nazwał niepełnosprawnym kłusownikiem.

    Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem że ten wynalazek jest zbyteczny - czyli nie potrzebny do sprawnego wędkowania osobie pełnosprawnej. Z tym się nie zgadzasz? Czyli żaden wędkarz nie da rady łowić bez tej piszczałki?

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:24:29

    Sorry, pisałem i nie przeczytałem ostatniego wpisu Norbercie.

    Owszem w takim kształcie to ja rozumiem Używanie centralki. Ale jak mówiłem odległość powiedzmy 20 -30 metrów i na tym koniec. Większe odległości nie pozwalają na interwencję kiedy nastąpi branie.


    Mirek a może by my se na zlot kupili takie centralki ,browarek ,jaka kawka może foczki będą i kurna kto będzie wędki pilnował ??????ryb nie będzie i czym zagryzać ,trza to jeszcze przemyśleć ,ile takie jaja kosztują ??????

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:29:52

    Nie jednokrotnie zasypiałem i budził mnie sygnałek lub centralka co w tym widzisz takiego złego .

    Było by prościej jakbyś od początku powiedział że jesteś wrogiem centralek a ty lawirujesz między odpowiedziami i nie wiadomo czy mówisz tak czy nie. 

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:32:52

    Nie jednokrotnie zasypiałem i budził mnie sygnałek lub centralka co w tym widzisz takiego złego .

    Było by prościej jakbyś od początku powiedział że jesteś wrogiem centralek a ty lawirujesz między odpowiedziami i nie wiadomo czy mówisz tak czy nie. 


    kto ja

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:34:21

    To do verdada

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:38:10

    ufffffffff myślałem że do mnie i mnie znowu zwymyślają ,ja już się boję komputer włączyć ,a w nocy to kurna koszmary Norbiko z pantoflem w ręku ,normalnie katastrofa

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:39:59

    Nic w tym nie widzę złego. Tylko jaka przyjemność z łowienia kiedy śpisz? Dla mnie żadna.

    Tak pisałem od początku. Centralki złe nie są bo nie zabijają , nie gwałcą i nie kradną.
    Potrzebne też nie są bo jak łowisz to widzisz i pilnujesz a jak śpisz to nie łowisz.

    Czyli wiele dobrego nie przynoszą a złego w rękach złych ludzi mogą. Więc po co je dopuszczać do użytku?
    Na dodatek napisałem że tak myślę a nie że tak jest a Ty mnie do lekarzy wysyłasz?

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:44:51

    Ludzie nie rozumiecie o co kaman? Trzeba te dwie sprawy od siebie odizolować i rozpatrywać oddzielnie!

    Owszem, centralka jak pisałem  - przydatna rzecz.

    Ale po co ktoś podaje dystansy po 50.... 100... i więcej metrów? Taka centralka o zasięgu 100 metrów daje możliwość monitorowania 200 metrów brzegu (teoretycznie).

    Po co kur.... komu taki zasięg?

    Mnie wystarczy 20 metrów i będzie wszystko O.K. Ale po jaki ch* mam latać do wędek dalej niż to 20 metrów?

    Tak, przepisy są kulawe. Przepis ma być jednoznaczny. Idziesz srać - zwiń zestawy, idziesz do kumpla obok - spoko, byle nie dalej niż 20 metrów. Masz być przy kijach, pilnować ich i reagować w razie brania. 

    Widzicie że już są ludzie którzy kombinują, że jak mają centralkę, to nawet 100 metrów od kija mają go pod stałym nadzorem. TO JEST NORMALNE OSZOŁOMSTWO!

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:47:00

    Te Pioter. Jada se taki cuś kupić. Przyszło mi do głowy, że jo mom przeca na tej imprezie ryby smażyć. No to jak byda smażył, to kto mi wędek przywachuje? Jutro wala do "Suma" po tako centralka co to bydzie pipczyć na jaki 500 metrów.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:50:29

    Nic w tym nie widzę złego. Tylko jaka przyjemność z łowienia kiedy śpisz? Dla mnie żadna.

    Tak pisałem od początku. Centralki złe nie są bo nie zabijają , nie gwałcą i nie kradną.
    Potrzebne też nie są bo jak łowisz to widzisz i pilnujesz a jak śpisz to nie łowisz.

    Czyli wiele dobrego nie przynoszą a złego w rękach złych ludzi mogą. Więc po co je dopuszczać do użytku?
    Na dodatek napisałem że tak myślę a nie że tak jest a Ty mnie do lekarzy wysyłasz?



    SORY..POZDRAWIAM...

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:50:44

    Najlepsza by była taka co wypiskuje morsem wielkość ryby. Żeby nie trzeba było przerywać  srania czy zakupów w najbliższym monopolowym bo jakaś drobnica szarpie za robala.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:55:09

    Te Pioter. Jada se taki cuś kupić. Przyszło mi do głowy, że jo mom przeca na tej imprezie ryby smażyć. No to jak byda smażył, to kto mi wędek przywachuje? Jutro wala do "Suma" po tako centralka co to bydzie pipczyć na jaki 500 metrów.
    Jak cuś to też mi weż ze dwie ,bo na dwie wędki będę łowił ,no i jak coś złowie i będę niósł do ciebie na ruszta ,to nie będę przeca wędek zwijał ,jak coś weżmie to na rower i jeszcze może zdążę zaciąć

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 19:58:58

    Najlepsza by była taka co wypiskuje morsem wielkość ryby. Żeby nie trzeba było przerywać  srania czy zakupów w najbliższym monopolowym bo jakaś drobnica szarpie za robala.


    To jest pomysł godny do przesłania producentowi .............

  • rubin44wr 2010-07-31 20:26:35

    Nie jestem przeciwko wędkarzom używających sygnalizatorów i centralek. Osobiście nie posiadam takowych urządzeń, uważam ze zmniejsza to przyjemność z łowienia.Jeżeli łowię w nocy zakładam świetliki na szczytówki i to wszystko, poza tym myślę ze rybie też trzeba dać szansę, a nie  obstawić się wszystkim co możliwe, aby broń boże nie przegapić brania,i za wszelką cenę wyciągnąć rybkę, jak już muszę ulżyć organizmowi i oddalić się na chwilę to zostawiam wędki na wolnym biegu. Jeżeli uda się rybie mnie przechytrzyć, to 1 do zera dla rybki nie rwię sobie włosów z głowy z tego powodu.

  • rubin44wr 2010-07-31 20:29:26

    Piotr moze się doczekamy wędki elektronicznej ,która to nie dość ze sama zatnie rybkę, ale i wyciągnie na brzeg. Ciekawe czy już myśli ktoś nad konstrukcją takiej wędki.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 20:30:12

    Nie jestem przeciwko wędkarzom używających sygnalizatorów i centralek. Osobiście nie posiadam takowych urządzeń, uważam ze zmniejsza to przyjemność z łowienia.Jeżeli łowię w nocy zakładam świetliki na szczytówki i to wszystko, poza tym myślę ze rybie też trzeba dać szansę, a nie  obstawić się wszystkim co możliwe, aby broń boże nie przegapić brania,i za wszelką cenę wyciągnąć rybkę, jak już muszę ulżyć organizmowi i oddalić się na chwilę to zostawiam wędki na wolnym biegu. Jeżeli uda się rybie mnie przechytrzyć, to 1 do zera dla rybki nie rwię sobie włosów z głowy z tego powodu.

    oooooooooooo,to tak jak ja

  • rubin44wr 2010-07-31 20:31:43

    Bo to prawdziwa przyjemność z wędkowania .

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 20:34:01

    To może zamiast wędki elektronicznej taniej będzie wynająć kogoś żeby za nas na ryby pojechał. To dopiero by była frajda z wędkowania:)

  • rubin44wr 2010-07-31 20:35:44

    Najemca za darmo ci nie będzie siedział, a jak dobry kombinator to nigdy ryby nie zobaczysz.

  • Forum wedkuje.pl 2010-07-31 20:36:40

    zdjęcia będzie przywoził

  • rubin44wr 2010-07-31 20:43:34

    no no, przecież  nie będzie donosił na siebie.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-01 20:40:37


    Obiecałem więc zamieszczę.

    Pytanie zadane do Rzecznika ZGPZW Pana Antoniego Kustusza

    Witam.
    Z tytułu pojawiających się pytań i wątpliwości na portalach wędkarskich mam pytanie:
    Czy jako np. karpiarz, używając sygnalizatorów brań sprzężonych z centralką łamię przepisy regulaminu które w poprzednim zapisie brzmiały: 

    3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW

    § 2

    e) W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela. Przed opuszczeniem stanowiska wędki należy wyjąc z wody...

    W obecnym po nowelizacji:

     

    3. OBOWIĄZKI WĘDKUJĄCEGO W WODACH PZW

    § 2

    4. W czasie wędkowania wędki muszą być pod stałym nadzorem ich właściciela.


    Odpowiedź Rzecznika ZGPZW

    Witam.
    A czymże w istocie są owe elektroniczne sygnalizatory brań, jak nie formą nadzoru właściciela nad wędką?

    Pozdrawiam
    Antoni Kustusz



    Możemy sobie narzekać i twierdzić że osoby Z PZW nie wiedzą o czym mówią tak w niektórych sytuacjach tak jest, na przykład limit dzienny i interpretacja tych przepisów.
    Lecz prawo jest prawem bez względu czy na naszą korzyść czy też i nie i dopóki się go nie łamie nie jest się przestępcą. Dlatego śmiem twierdzić, że interpretacja pewnego Kolegi który sygnalizatory z centralką nazwał sprzętem dla kłusowników jest wysoce nie na miejscu. Wędki które używamy też mogą być przedmiotem w ręku kłusownika ale czy w naszych rękach są?


    Pozdrawiam
    >niepełnosprawny kłusownik<

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-01 21:34:24

    Norbert, ja miałem szczerą nadzieję, że jesteś facetem który myśli logicznie ale się zawiodłem.

    Cała ta dyskusja toczy się nie wokół tego człowieku czy łamiesz przepisy używając centralki radiowej i do tego nie jest potrzebny Kustusz Rzecznik Antoni.

    Nie - nie łamiesz przepisów używając centralki i to jest dla wszystkich jasne.

    ALE!

    Ta centralka ma nam ułatwiać wędkowanie w obrębie naszego stanowiska do k* nędzy, a nie ma służyć do rozpier*lania się po całym brzegu danego zbiornika!

    Jaki masz czas na setkę? Załóżmy że oddalasz się od wędek po 100 metrów w każdą stronę. Inaczej, stawiasz zestawy po sto metrów od siebie.... jaki będzie czas Twojej reakcji na branie?

    Zadałeś Kustuszowi Rzecznikowi Antoniemu pytanie w taki sposób, że inaczej odpowiedzieć nie mógł. Nie ma zakazu używania centralek!

    Ale nie o to szło w naszej dyskusji. Chodziło nam o to, że zasięg tych urządzeń jest doskonałym narzędziem dla kłusoli i kombinatorów, wszelkiej maści oszołomów i jak to mówią ma Śląsku - chacharów.

    Myślałem, że można z Tobą rozmawiać konkretnie, ale jak widzę udowadniasz swoje racje w tak cwany sposób że głowa boli.

    Dlaczego nie zapytałeś Kustusza Rzecznika Antoniego kiedy kończy się bezpośredni nadzór nad wędkami? Dlaczego nie rozwinąłeś myśli, ni e opowiedziałeś o co naprawdę chodzi?

    Doprawdy to co odpowiedział ten facio jest zgodne z tym co myślę, ale ja tak myślę tylko do kilkudziesięciu metrów, by wędkarz był w stanie sprawować ten nadzór reagując odpowiednio szybko na branie, a Ty i K.R.A myślicie .... przepraszam za wyrażenie.... po analfabecku.

    Bez obrazy Kolo, aleś dowalił jak diabli!


  • Forum wedkuje.pl 2010-08-01 22:04:29

    Wróciłem z ryb. Konam. Olewam ten płytki temat na ciepło i walę do łoża. Pa.

  • kazik 2010-08-01 23:06:02

    Bez obrazy Mirek , ale widać żeś wczorajszy . Sprawa centralek , echosond cały czas się przewija przez fora wędkarskie i każdy ma wątpliwości , więc moim zdaniem słusznie zapytano się o ten problem tam gdzie najwięcej wiedzą . Sprawa nadzoru nad wędkami jest bardzo złożona i każdy prawnik może do tego inaczej podchodzić więc SSR , czy PSR zawsze będą na straconej pozycji . Wędkarz drzemiący , a będący w zasięgu wzrokowym od wędek też mimo wszystko ma ich w nadzorze i to prawnik udowodnił . Niejednokrotnie kilku wędkarzy zbierało się w jednym miejscu , choć stanowiska były rozłożone wzdłuż linii brzegowej i nikt tego nie kwestionował (choć czasami niektóre były oddalone i za krzakami) . W końcu on traci sprzęt lub branie jeżeli nie przypilnuje . Nie można opuszczać łowiska mając zarzucone wędki i tak powinien ten przepis brzmieć .

    Nie unoś się tak że ktoś cos chciał wyjaśnić. Ta odpowiedz Kustosza jest naszym tłumaczeniem jeżeli kontrolujący zechce się tego czepić , choć nie powinien bo to jest mało istotna sprawa  tworząca tylko konflikty. Takiego zachowania , czy używania centralek nikt nie powinien traktować jako kłusownictwo , co niejednokrotnie słyszało się w wypowiedziach . 

  • rubin44wr 2010-08-01 23:37:44

    Kaziu a czy wędkarz pozostawiając wędkę za krzakami ma ją w zasięgu wzroku?.

    Czy wędkarz może zająć dwa lub trzy stanowiska? jedną zarzuci na stanowisku po lewej stronie ,drugą po prawej ,a po środku siedzi i nadsłuchuje na którym stanowisku mu zapipka sygnalizator.

    Gdzie się kończy granica stanowiska zajętego przez wędkarza?
    Czy to zależy od wzroku danego wędkarza?
    Jeżeli wędkarz drzemie na stanowisku to wszystko jest ok,Jezeli oddali się na chwilę za potrzebą też jest ok.Ale nie jest ok pozostawiająć wędkę na drugiej miejscówce siedząc na pierwszej miejscówce, i oto tu chodzi.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-01 23:49:39

    Wedle małego zapisu w RAPR że wędkarz w obrębie 5 metrów swojego łowiska...itd
    Więc stanowisko wędkarskie jest nie dalej niż góra 10 metrów od wędek.


    P.S. To tylko moja sugestia nie ma racjonalnego przepisy co do strefy łowiska choć na upartego by się coś znalazło.

    Co do centralek nie posiadam, (zwykłe sygnałki mam) nie mam nic przeciwko, ale nie dalej zasięg niż 15 góra 20 metrów a nie 100 toż to idiotyzm.

  • rubin44wr 2010-08-01 23:56:31

    Właśnie oto tu chodzi jak napisał kolega Tomikan1129,nic ująć nic dodać.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 05:02:37

    Ludzie przecież to już idzie oszaleć ...doczepiliście się idiotycznego przykładu że jakiś wędkarz ma z lewej strony wędke i 100 metrów z prawej strony i tylko nadsłuchuje swojej centralki, on musi być bardzo odważny lub ufny? Nikt nie powie wprost że przeszkadza mu technika która z roku na rok idzie do przodu.

    A miejscówka wędkarza jest tam gdzie On siedzi gdzie ma swój majdan a pozostawiając wędki po obu stronach po około 50 metrów od siebie czy to będą centralki czy same sygnałki to dla mnie to samo co pójście do kumpla na inne stanowisko na pogaduszki i piwko ,pozostawiając swoje stanowisko bez dozoru, a takich sytuacji jest multum i znam multum zgorzkniałych ludzi którym to przeszkadza.

    Dla nich to tradycyjny ping-pong i obok świeczka a technika fee...a to jest światopogląd zgorzkniałych emerytów......W S T Y D.......... Panowie............

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 08:37:53

    Tak, dla mnie ktoś kto się rozpierdala po całym brzegu robiąc bydło i przeszkadzając innym wędkarzom jest palantem skończonym, kretynem i jak mówią na Śląsku ci*lem złamanym. 

    Każdy kto traktuje  stanowisko wędkarskie jak stadion narodowy i myśli ze ma prawo rozstawiać wędki po krzaczorach dalej niż granica jego stanowiska stanowi, jest kłusolem pierwszej wody, kombinatorem, a już na pewno nie jest uczciwym wędkarzem.

    Ileż to razy taki koleś wracał z krzaczorów po braniu bez ryby - można założyć że to jakiś Nokill, ale często jest zwykłym kombinatorem.

    W regulaminie jest zapis o tym, ze pomiędzy stanowiskami ma byc zaochowana odległość 10 metrów i tylko za zgodą wędkarza który był na łowisku przed nami mamy prawo zająć miejsce bliżej niż 10 metrów od niego.

    ZATEM CENTRALKA NIE MUSI MIEĆ WIĘKSZEGO ZASIĘGU NIŻ 20 METRÓW!!!!!!!!!!

    Jeśli by miała zasięg 30 -50 metrów, to jeszcze mógłbym to traktować jako udogodnienie , ale skoro mówimy o odległościach olimpijskich po 100 i więcej metrów, to już mi się to nie podoba, ba jest to doskonałe narzędzie do robienia BYDŁA!

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 08:46:15

    @Gosthmir to ty wymyśliłeś cudowne 100 metrów i każdemu to swoimi wywodami wciskasz, a czy to będzie z centralką czy z sygnalizatorkiem lub bez jeden czort ,ja wiem jedno nikt ale to nikt nie odważyłby się pozostawić kije z sygnałkiem do centralki bez opieki lub poza zasięgiem wzroku , to jest wymysł tylko po to aby podłapać temat.......... a boże cielaczki przytakują i idą za swoim Panem . I tu widzę sedno o jakie chodzi w tych sztucznie zaognionych postach.....

    Pozdrawiam.........

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 08:48:42

    Taka jest prawda i proszę bez nerwów...........

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 09:19:06

    Postępowość w wędkarstwie jest wskazana. Także ta elektroniczna.
    Lecz w pewnym momencie może przekroczyć pewne granicy, co doprowadza do wypaczenia sensu naszego hobby. Centralka przez charakter swego zastosowania jest idealnym na to przykładem. I o ile w pewnych przypadkach jej użytkowanie jest wskazane i faktycznie pomocne, to w o wielu więcej prowadzi do wynaturzeń.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 09:23:10

    @Gosthmir to ty wymyśliłeś cudowne 100 metrów i każdemu to swoimi wywodami wciskasz, a czy to będzie z centralką czy z sygnalizatorkiem lub bez jeden czort ,ja wiem jedno nikt ale to nikt nie odważyłby się pozostawić kije z sygnałkiem do centralki bez opieki lub poza zasięgiem wzroku , to jest wymysł tylko po to aby podłapać temat.......... a boże cielaczki przytakują i idą za swoim Panem . I tu widzę sedno o jakie chodzi w tych sztucznie zaognionych postach.....

    Pozdrawiam.........




    Miru Ty nie znasz, ale ja znam i zgroza takim.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 09:25:19

    Mnie tam wisi serdecznie co myślisz. Ja takie sytuacje widuję nad wodą. Gość sobie siedzi przy jednym kijaszku, nic się nie dzieje i nagle jak oparzony leci w krzaczory. Sraczka go pewnie wzięła. Ale po kilku minutach wraca i znów zasiada jak gdyby nigdy nic.

    Uzywam zwykłych pipczydeł i tez je wyciszam do prawie zera, a mimo to jak drzemię obok kijaszków te sygnałki mnie obudzą. To nie ja pytałem jak mozna zwiększyć zasięg centralki i to nie ja zapodałem sztuczny temat. I wisi mi że chcecie kłusować, ze chcecie wygody, że chcecie ch* tam wie czego. Oczy pozarastały to i nie widzicie tego co ja widzę. Widzicie tylko swoje  "JA", bo  "ja" jestem uczciwy, to juz nie jest możliwe żeby ktoś nie był.

    ZADAŁEM PYTANIE:

    -JAKA IDEA PRZYŚWIECA BUDOWIE CENTRALEK POSIADAJĄCYCH ZASIĘG WIĘKSZY NIŻ 20-30 METRÓW?

    Nikt nie dał odpowiedzi. Natomiast pytanie zadane Kustuszowi Rzecznikowi Antoniemu przez Kol. Norberta jest tendencyjne i nie ma możliwości by odpowiedź na nie była inna niż jest.

    Tak samo można zapytać czy używanie wędki spinningowej jest zabronione... jasne że nie!

    Ale można też zadać to pytanie inaczej:

    -Czy jest dopuszczalne łowienie na spinning podczas połowu na dwie wędki inną metodą (grunt, spławik)?

    No i mamy zupełnie inną kwestię, bo już nie chodzi o samo używanie, ale o używanie w pewnej określonej rzeczywistości.

    Ale co ja gadam z kimś kto ma oczęta c*pą zarośnięte. Przecież nadzór nad wędkami jest sprawowany i git.

    Co zaś do techniki, nie jestem synkowie taki zacofany jak się tu niektórym wydaje i nie mam nic przeciwko technice, byle była by ona używana do celów prawych i godnych.

    Jakiś koleś mi wywozi zestawy w poprzek moich żyłek na odległość 200 - 300 metrów - jest w porządku? Może tak robić bo zniesiono zakaz wywózki?

    Jakiś pedał kombinuje z wędkami po krzaczorach i nieraz ma tych wędek w wodzie 3, 4, 5 ale w razie kontroli powie, ze to nie jego, bo on tu ma swoje stanowisko. Nikt mu nie będzie robił rewizji osobistej by stwierdzić, że ma w kieszeni centralkę z włączoną wibracją. Widziałem takie urządzenie nawet do sześciu kanałów włącznie - po co? Ale jest to widać w porządku, bo centralka to dozwolone udogodnienie.

    Takich przykładów naginania zasad jest wiele, ale tylko ludzie świadomi je dostrzegają.

    Cóż, życzę miłego życia w nieświadomości, bo jak to mówią... nieświadomi zyją dłużej.

    I tu jeszcze apel do Kolegów którzy mają odwagę popierać Ghostmira w niektórych jego poglądach, że jak to stwierdził Kol. Miru.... jesteście bandą cieląt idących za swoim panem.

    Kuźwa aleś koleś dowalił. 

    Jadę na ryby po południu i nie chcę się denerwować.


  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 09:26:22

    Do wynaturzeń prowadzi nie technika tylko tacy ludzie którzy technice mówią STANOWCZE  N I E.

    I to jest bolesne bo jak ze inaczej nazwać takich ludzi którzy podają przykład jednostkowy o ile miał miejsce a pozostały tylko domniemania.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 09:38:40

    "(...) to jest bolesne bo jak ze inaczej nazwać takich ludzi którzy podają przykład jednostkowy o ile miał miejsce a pozostały tylko domniemania".

    Ile potrzebujesz przykładów, żebyś uznał sprawę za niepokojącą? Mnie wystarczy jeden, żeby zrozumieć "zagrożenie". Tobie potrzeba świadomości. Musisz uświadomić sobie, że skoro jest łatwy sposób na uprawianie kłusownictwa i masz na to jeden tylko przykład - to znajdzie się cała rzesza ludzi, którzy będą korzystać z tego "sposobu". Centralka to idealne urządzenie do uprawiania połowu ryb na więcej niż dwie wędki. Nie trzeba opisywać w jaki sposób. Koledzy wcześniej podawali przykłady.

    "Do wynaturzeń prowadzi nie technika tylko tacy ludzie którzy technice mówią STANOWCZE  N I E" - Ciekawa teza. Ale jakże łatwa do podważenia.

  • Forum wedkuje.pl 2010-08-02 09:39:18

    Odpowiesz mi wreszcie po jaki gnat jest Ci potrzebna centrala z zasięgiem satelitarnym?

    Albo odpowiedz, albo daj spokój, bo argumenty masz raczej cienkie.

  • Bromar 2010-08-02 10:00:01

    witam

    aktualny zasięg jest 30 metrów , a myślałem o zwiększeniu go do 100 mertów.

    nie chciałem zasięgu satelitarnego:)

    pozdrawiam



    Jak do tej pory tylko obserwowałem co się dzieje w tym temacie ale zaobserwowałem że kolega zdzichu755 jakoś specjalnie się tu nie udziela, a zapewne wyjaśnienie przez niego poco mu większy zasięg pomogło by nam zrozumieć jego intencje a może i zażegnało pewne spory których było przyczyną. Może kolega teraz szuka szybko na necie jakiś realnych a zarazem do przyjęcia powodów dla których tak mu zależy na większym zasięgu. Wedle mojego toku rozumowania i podejścia do wędkarstwa to to jest to na psi h... potrzebne i jak najbardziej zgadzam się z GHOSTMIREM i kolegami mającymi podobne zdanie.



Reklama
Reklama