Pomogła zmiana blaszki na mniejszą, dwa pomosty dalej nareszcie- po pół godzinie dał się przekonać „do współpracy”, co prawda nie „zębaty” ale równie piękny pręgowany stwór. Okoń miał dokładnie 41cm długości a dał się „wydłubać” na Meppsa Aglia w rozmiarze 1, czarna paletka w żółte kropki. Ryba po krótkiej sesji zdjęciowej nadal pływa w jeziorze (mam taką nadzieję). Czas mija nieubłaganie, pora kończyć i wracać do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze