Reklama

Boleniowy wobler

21/10/2010 21:50

Napiszę dziś kilka słów o woblerach na bolenie,które w tym roku zacząłem produkować .Pisałem kiedyś, że z każdego kawałka woblera można zrobić przynętę na różne ryby,trzeba tylko dużo biegać nad wodę i zmieniać ciężarki w korpusie i stery oraz kąt pod którym jest wklejany kawałek poliwęglanu. I tak ze swojego sandacza pięciocentymetrowego ,po bieganiu nad wodę zrobiłem boleniówkę pływającą i tonącą. Woblerki charakteryzują się migotliwą pracą. Nie pracują jak ołowiane kołki tylko maja dosyć agresywną pracę, nie trzeba prowadzić tego wobka jak torpedy bo pracuje przy wolniejszym prowadzeniu.

Ster jest w miarę mały i praca jest widoczna przy nie wielkiej prędkości prowadzenia. Natomiast prowadzony szybciej wobek wychyla się na boki. Dlaczego bolenie w nie biją? Bo pracują- nie biją natomiast w patyki, które trzeba prowadzić jak torpedę. Spotkałem się z kolegami, którzy kupili w internecie wobki na bolenia. Ważyły po półtorej tony, można było nimi rzucić na pół Wisły i na tym się ich zalety kończyły. Jak boleń ma pobić gdy nie gania jak szalony w coś co przypomina wyścigówkę a nie ukleję, która w wodzie sobie delikatnie macha ogonkiem. W takie woblery bije tylko taka ryba, która palnie we wszystko. No i kolega mówi: weź i mi ustaw taką ołowiankę bo ona nie pracuje. Patrzę, a ta przynęta nie ma nic z przynęty,zero pracy,na dodatek jak się ją prowadziło, wykładała się na bok i wyskakiwała z wody.

Dał za nią chyba ze 20 zł. Ciężki wobler nadaje się tylko gdy bolek gania daleko od brzegu i w silnych zawirowaniach wody. Wtedy prowadzony szybko,czasami skusi bolka. W każdej innej sytuacji tzn mniejsza rzeka, boleń przy burcie za drzewem czy jakaś inna przeszkoda,na napływie szybciej palnie w przynętę pracującą jak ukleja. Czasami nawet agresywniejsza praca potrafi być skuteczniejsza, trzeba tylko wiedzieć ,że woblerem trzeba pracować,zwolnić, przyspieszyć -tak by kusić drapieżnika. Podam kilka przykładów. Ustawiałem woblery dla kolegi na klenia tzn piątka tylko większy ster i praca bardzo agresywna jak na taką przynętę, ponieważ kolega łowi klenie sprowadzając woblera z nurtem i stara się kręcić korba jak najwolniej. Ustawiam woblery a tu przed główką zagonił bolek,jeden rzut sprowadzenie wolnym tempem wobka w miejsce gdzie się pokazał i przyspieszenie woblerem na odcinku szybszego ruchu wędką około 1 metra i boleń zgina wędzisko swoim uderzeniem,rybka na fotce nr2.Następne przykłady złowionych boleni na wobki boleniowe z mniejszym sterem ale pracujące zdjęcie nr3.

Ustawiając woblery dla sklepu Fishing-Mart na rzece Warcie bolek zagonił za główką ,rzut nic, może jeszcze ze trzy rzuty i bolek siedzi, na przynętę prowadzona w średnim tempie. Jakże piękny był to widok,jak woda zafalowała i z tej fali palnął nasz kolega .Natomiast duże znaczenie ma kolor woblera .Ja najlepsze wyniki mam na te załączone na trzeciej fotografii. Pewnego dnia zabrałem kolegę nad Wisłę z woblerami boleniowymi, które mi zachwalał straszliwie ,łącznie z tym najsłynniejszym ,którego nazwy nie wymienię bo szkoda strzępić języka .Bolenie biły straszliwie za zwalonymi drzewami na brzegu wiślanym. Biedaczysko machał tymi ciężarami mało mi nie padł i złowił nic ,podczas kiedy ja miałem pięć brań i dwie ryby wyjęte. W samochodzie w drodze powrotnej już mi nie wmawiał jakie powinienem robić wobki na bolenia .Powtórzyłem takie doświadczenie z kolegą jeszcze dwa razy i efekt był podobny.

Powiedziałem mu,że przynęta na bolka musi coś pracować,nie możne to być patyk wypchany samym ołowiem bez jakiejś pracy i ma latać tylko daleko ,nic poza tym bo taka przynęta można najlepiej łowić odległościowo - rzucać do kibla i biec pod najbliższy kolektor i nie trzeba zakładać kotwiczek bo zawsze złowi się to samo. Napisałem to by przestrzec kolegów przed kupowanie wszystkiego co ciężkie na bolenia, bo to nie tędy droga , ja cięższych pięciocentymetrowych woblerów jak 6 gram nie robię ,bo przy 8 gramach już zaczyna przestawać pracować. Z pracy zostaje mu tylko wychylanie się na boki. Mam nadzieję,że te kilka zdań sprawi ze czasem zastanowicie się i będziecie kupowali przynętę na bolka z głową a nie z opisem wagi na odwrocie opakowania woblera. Myślę ,że jest wiele lekkich przynęt ,które nie jednego ciężarowca bija na głowę. Jeszcze jedna śmieszna uwaga- bolki dobrze biorą też na wobki niemalowane ,na kolor pianki jak na dwóch fotkach- podczas sprawdzania czy dobrze będą pracowały z takim sterem i obciążeniem.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama